Dodaj do ulubionych

jak dziala Deawoo

16.06.03, 17:29
uparlem sie na lanosa. Zdesydowalem sie na zakup, prawdopodobnie uzywanego.
Chcialem jednak najpierw obejrzec go dokladnie, przejechac sie.
Pojechalem wiec dzis do salonu Deawoo- jak mi sie wydawalo- najbardziej
kompetentnego w Warszawie (Autoparts na Jagielonskiej).
Ogladalem nowe i uzywane dobre pare minut.
Nikt sie mna nie zainteresowal. Jeden pan rozmawial z drugim (kolega albo tez
pracownikiem), a trzeci ogladal tv.
Potem staralem sie zwrocic na siebie uwage, przyciagnac go wzrokiem- nic z
tego.
Wiec postanowilem nie prosic nikogo o nic.

Dziwne, ze jak mialem faze na Fiaty, to zanim kupilem (dwa razy), to mnie tam
prawie na sile zmuszali do jezdzenia- dostawalem kluczyki i jechalem w miasto
bez nikogo z prawej strony (przy drugim samochodzie). A ze szukalem
konkretnego, uzywanego- dzwonili za kazdym razem, gdy sie pojawialo cos
podobnego.

Gdyby Brava byla jeszcze produkowana...
Obserwuj wątek
    • greenblack Re: jak dziala Deawoo 16.06.03, 17:32
      To pewnie jeszcze skamieliny z czasów Polmozbytu.


      Pozdrawiam
      • Gość: Krak Zawieszeni... IP: *.ceti.pl 17.06.03, 00:07
        Rozmawialem ostatnio z kims z salonu daewoo - oni zawsze mieli dziwne podejscie
        do klienta, ale teraz to maja paskudna sytuacje - nie wiedza, kto przejmie
        daewoo, ceny maja z kosmosu a aut nikt nie chce. Trwaja w jakims dziwacznym
        letargu!
        • gaziarz Re: Zawieszeni... 17.06.03, 09:15
          ale to ich w oglole nie usprawiedliwia. Stracili klienta.
          Na pewno nie kupie tego samochodu u nich.
          • doro6 Re: Zawieszeni... 17.06.03, 13:03
            gaziarz napisał:

            > ale to ich w oglole nie usprawiedliwia. Stracili klienta.
            > Na pewno nie kupie tego samochodu u nich.

            Na Towarowej Pan Sprzedawca (w szarynm garniturze) bardzo grzecznie wyprosił
            mnie spomiędzy biurek, gdzie go namierzyłem. A był to koniec promocji, a ja
            miałem pełne kieszenie gotówki. Obiecałem mu, że na pewno więcej tu nie wejdę.
            I jeszcze tego samego dnia, już po godzinach, kupiłem auto u Porady w
            Alejach Jerozolimskich. Powiedziałem stróżowi, że chcę tylko zobaczyć co jest,
            a przyjdę jutro. I oni mnie już nie wypuścili, siedzieliśmy do późnego
            wieczora. Towarowa straciła na tym troje klientów: mnie i dwoje moich
            znajomych, którymm to opowiedziałem, po czym przenieśli się z planowanym
            zakupem z Towarowej do Porady.
            P.S. Miło ich wspominam. Nie serwisowałem tam, bo mi nie było po drodze, ale
            gdy chciałem dokupić ramki do tablic, to je dostałem w prezencie. A o moich
            zasługach akwizycyjnych nie wiedzieli.
    • Gość: kobieta Re: jak dziala Deawoo IP: *.Astral.Lodz.PL 16.06.03, 20:06
      w Łodzi jest podobnie, Daewoo jak i cały serwis to pozostałości przeszłej
      epoki. Szkoda mi tych ludzi z FSO - ale powinni zamknąć ten cały bałagan.
    • remo29 Re: jak dziala Deawoo 17.06.03, 09:28
      Wejdź sobie do największego salonu toyoty w Katowicach. Tam chyba wychodzą z
      założenia, że każdy wchodzi żeby podziwiać siedzibę (nawiasem mówiąc
      niesamowita), a nie zakupić auto. Można odcisków dostać od spacerowania w te i
      z powrotem... Jedyną osobą która nawiązała ze mną kontakt (tylko wzrokowy) to
      ochroniarz. Pewnie dlatego, że próbowałem wejść do zamkniętego na 7 spustów
      Land Cruiusera...
      Nie lubię namolnych sprzedawców, ale zwykłe "dzień dobry, w czym pomóc?"
      chciałbym usłyszeć.
    • qrakki999 Re: jak dziala Deawoo 17.06.03, 09:36
      Jako ze w ciagu ostatniego 1,5 roku miałem przyjemnośc poszukiwania nowego
      auta 2 razy /ojciec kupował/powiem tak:
      Za pierwszym razem:
      Nikt nami nie zainteresował się w salonach:
      1.Seata
      2.Fiata
      3.Citroena
      4.Hondy
      5.Nissana
      6.Toyoty
      7.Volkswagena
      8.Skody
      9.Renaulta
      10.Peugeota
      Jedyny salon w którym sprzedawca miał ochote porozmawiać z potencjalnymi
      klientami, miał ochote pokazac auto, odpowiedzieć na pytania i nie miał ochoty
      patrzec na zegarek gdy było juz 5 minut po godzinach otwarcia salonu to salon
      firmy Mitsubishi.

      Za drugim razem: nikt sie nami nie zainteresował w salonach
      1. Volkswagena
      2. Toyoty
      3. Renault
      4. Fiata
      Zainteresowano sie nami
      U Skody i Seata, chyba byli tuz po szkoleniach i powaznych rozmowach bo trudno
      było samochód obejrzec bo sprzedawcy bylo wszedzie pelno:)
      Reszty aut nie ogladalismy juz bo z róznych wzgledów odpadły definitywnie w
      uprzednich testach.
      Jak zauwazylem nie ma reguły - i tak jak gaziarz miał dobre doswiadczenia z
      Fiatem tak ja nie doswiadczylem ani razu obsługi w ich salonach.

      A od siebie dodam jeszcze Suzuki gdzie ogladałem ostatnio Swifta i Wagon R - i
      po tym jak juz obejrzałem sobie auto i rozgladałem sie w poszukiwaniu
      specyfikacji i cennika sznowny Pan był łaskaw mi go podac a nawet wykazał pewna
      inicjatywe i dał mi kolorowy folder tych aut:) Tragedia to 90% salonów.
      pzdr.
      Q
    • Gość: sylas Re: jak dziala Daewoo IP: *.ndg.gda.pl / 192.168.0.* 17.06.03, 15:47
      To samo w Elblągu... Na ich szczęście znajomy był zdeterminowany i doprosił się
      obsługi i kupił kupił nowego Lanosa. Wyglądało to tak, jakby kupował gwoździe
      na rynku, albo i jeszcze gorzej. "Masz pan tu kluczyki i możesz pan jechać.
      Gwarancję podbić? Aaaa rzeczywiście... Mówisz pan że tablice jeszcze nie
      przypięte? To na co pan czekasz??? Już? Aaaaaa... czekaj pan jeszcze chwile bo
      Stachu musi przetrzeć szmatą tylną szybę bo się zakurzyła, Staaaaachuuuuu! No
      wytrzyj te szybe bo pan chce już jechać" itp.
      • mareks11 Re: jak dziala Daewoo 17.06.03, 21:22
        A co Ci odbiło (za przeproszeniem), żeby taką tandetę jak Lanosa kupować?
        Może masz gorączkę???
        • gaziarz Re: jak dziala Daewoo 17.06.03, 22:35
          tak sobie pomyslalem, ze kupie, wiec kupie.
          A jak mi sie nie spodoba, to sprzedam.

          Jak ktos na forum ma do sprzedania lanosa 1.6 SX z klima, to dajcie znac
          moze tez byc Nubira CDX z klima- najlepiej 2.0
          • Gość: bonk ano działa IP: *.acn.pl / 10.69.0.* 17.06.03, 23:19
            pozwolę sobie bronic marki lanosa chociaż przed nim miałem passata którego w
            porównaniu do obecnego lanosa z pełna odpowiedzialnoscia oceniam jako gorsze
            auto.Pomimo porównywalnych przebiegów psuł sie często choc o drobiazgi
            chodziło.W taj chwili mam lanosa 1,5 dohc LPG z którego jestem bardzo
            zadowolony.Do chwili obecnej nie sprawia mi jakichkolwiek problemów natury
            technicznej czy serwisowej.W salonie DU w Nowym Miscie nad Pilicą gdzie się
            serwisuje choć jestem z Wawy - jest bardzo miło, kulturalnie, profesjonalnie i
            co najwazniejsze pomimo że ASO to 2X taniej niż w Warszawie.Co do instalacji
            gazowej jest w porzadalu.Na trasie KTW _KRK na gazie jechałem 180 km/h i pewnie
            bym jeszcze coś wycisnąl tylko strach mnie pokonał w obawie o moje i auta
            bezpieczeństwo.Samochód nie kusi złodziei tak jak niemiec czy wyższe klasy a
            osiągi ma jak dla mnie wystarczajace 140-150 trasa bezz problemu spalanie
            benzyny 7-10, gazu 8-12.
            Nie żaluje że mam lanosa choc jak kiedys wsponialem mam go w spadku a zdanie
            mialem wczesniej podobne (badziewie itd).Wypada mi zyczyć by inni byli
            conajmniej tak zadowoleni jak ja.
            Pozdrawiam

            bonk
            • Gość: 0-700 obsluga klienta w salonach IP: *.zg.szczecin.pl 18.06.03, 08:22
              W mojej wsi, w jednym czasie z sąsiadem kupowaliśmy samochody. Odwiedziliśmy
              (osobno) tylko trzy salony. Później rozmawiając o wrażeniach z obsługi klienta,
              doszliśmy do wniosku że najlepszy był Fiat. W salonie Renault i Skody trzeba
              było się narzucać sprzedawcom.
              Na podstawie tego co czytałem wcześniej w postach, wychodzi na to że złą
              obslugę nie można wiązać z konkretną marką a z dilerem. Wielu dilerów jeszcze
              nie kuma że za 600zł/m-c sprzedawca nie będzie się wysilał, tylko rozglądał za
              lepszą robotą, traktując obecną robotę jako przejściową. Klient jest ważny bo
              przynosi do firmy "wypłatę", ale największą wartością firmy są pracownicy.
              Niektóre firmy mają nawet takie akedemickie teksty wpisane w credo organizacji.
              • qrakki999 Re: obsluga klienta w salonach 18.06.03, 09:05
                Gość portalu: 0-700 napisał(a):
                > Wielu dilerów jeszcze nie kuma że za 600zł/m-c sprzedawca nie będzie się
                > wysilał, tylko rozglądał za
                > lepszą robotą, traktując obecną robotę jako przejściową.

                Nikt nie bedzie tez trzymał pracownika, który ma gdzieś swoja prace. Mógł tej
                pracy nie podejmować jezeli nie odpowiadały mu zarobki i funkcja która ma
                pełnić! Ponadto sprzedawca w kazdym salonie nie zyje z pensji tylko z prowizji
                wiec w jego interesie jest wiedziec duzo /wszystko!/ o produkcie i firmie, byc
                uprzejmym ale nie narzucać się - zreszta to sa podstawowe chyba zasady w
                jakimkolwiek biznesie a nie tylko w sprzedazy aut. W mojej opinii to jeszcze
                wielu rodaków nie kuma, ze jak chca duzo zarabiac to maja pracowac a
                nie 'zbijac baki' i snuc sie jak cmy w pracy.

                pzdr.
                Q
    • Gość: Lucky Re: jak dziala Deawoo IP: 217.17.46.* 18.06.03, 11:31
      dwa lata temu ktoś z rodziny kupował samochód. To miał być tani samochód.
      Odwiedziliśmy kilka warszawskich salonów. Zachowania sprzedawców można
      podzielić na trzy typy:
      1/ kompletny brak zainteresowania: Fiat, Skoda
      2/ agresja wynikjąca z chęci udowodnienia, że klient jest głupi: Suzuki, Renault
      3/ pełen profesjonalizm, klient mógł się poczuć, jak w starej, dobrej,
      żydowskiej firmie: Hyundai
      Co ciekawe był to salon Hyundaia Auto Kwapisz. Firmie tej niedługo potem
      Koreańcy wypowiedzieli umowe dealerską!
      • greenblack Re: jak dziala Deawoo 18.06.03, 11:35
        Gość portalu: Lucky napisał(a):

        > 2/ agresja wynikjąca z chęci udowodnienia, że klient jest głupi: Suzuki,
        Renault

        To już kompletnie niepojęte i niedopuszczalne!


        Dodam od siebie:

        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=20&w=6482336&a=6482928


        Pozdrawiam

    • Gość: domox Re: jak dziala Deawoo IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 22.06.03, 21:23
      To znak aby sobie odpuścić to auto moim zdaniem. Taki później będzie serwis!
      • gaziarz Re: jak dziala Deawoo 22.06.03, 22:11
        Gość portalu: domox napisał(a):

        > To znak aby sobie odpuścić to auto moim zdaniem. Taki później będzie serwis!
        nigdy nie serwisuje w ASO, wiec ryba mi serwis.
        A czesci tez kupuje w sieciach typu InterAuto
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka