Dodaj do ulubionych

jak wabią komisy

IP: *.dhcp.adsl.tpnet.pl 27.06.03, 08:24
szukam uzywanego auta do 28 tys. zł i tak se dzwonię po róznych komisach.
ch... mnie strzela, jak czytam w ogłoszeniu: "......, 1999, cena 26.000 zł" -
dzwonię, a tu się okazuje: cena netto, rok 1999 to data pierwszej rej. w PL
(a wózek wyprodukowany w 96).
ostatnio na kartce na lagunie stoi jak byk: 1997 i obok malutkimi,
mikroskopijnymi literkami "I. rej.". poszedłem do żyda do budy i pytam, o co
się rozchodzi, a ten mi: rok prod. to 95, a 97 to rejestracja w PL.
albo jeśli nie podaja przebiegu od razu w ogłoszeniu, to na mur auto ma ponad
200 tys. km.
generalnie sr... więc na komisy
Obserwuj wątek
    • zerosiedemset Re: jak wabią komisy 27.06.03, 08:41
      Gość portalu: wujek Władek napisał(a):

      > szukam uzywanego auta do 28 tys. zł i tak se dzwonię po róznych komisach.
      > ch... mnie strzela, jak czytam w ogłoszeniu: "......, 1999, cena 26.000 zł" -
      > dzwonię, a tu się okazuje: cena netto, rok 1999 to data pierwszej rej. w PL
      > (a wózek wyprodukowany w 96).
      > ostatnio na kartce na lagunie stoi jak byk: 1997 i obok malutkimi,
      > mikroskopijnymi literkami "I. rej.". poszedłem do żyda do budy i pytam, o co
      > się rozchodzi, a ten mi: rok prod. to 95, a 97 to rejestracja w PL.
      > albo jeśli nie podaja przebiegu od razu w ogłoszeniu, to na mur auto ma ponad
      > 200 tys. km.
      > generalnie sr... więc na komisy

      A jak rozpoznałeś że to Żyd? Miał pejsy i Talmud pod ręką oraz myckę na głowie?
      • Gość: Staruch Re: jak wabią komisy IP: *.fys.sdu.dk 27.06.03, 08:55
        zauwaz, ze "zyd" bylo z malej litery, wiec chodzilo o inne niz narodowosciowe
        znaczenie tego slowa.Pzdr.
        • zerosiedemset Re: jak wabią komisy 27.06.03, 10:20
          Gość portalu: Staruch napisał(a):

          > zauwaz, ze "zyd" bylo z malej litery, wiec chodzilo o inne niz narodowosciowe
          > znaczenie tego slowa.Pzdr.

          Rozumiem, to tak jak w USA, jak ktoś mówi polak, to ma na myśli złodzieja i
          pijaka.
          • Gość: Mojo Re: jak wabią komisy IP: *.makor.pl / 192.168.1.* 27.06.03, 12:28
            zerosiedemset napisał:


            > Rozumiem, to tak jak w USA, jak ktoś mówi polak, to ma na myśli złodzieja i
            > pijaka.

            Masz zupełną rację - podobnie jak w Polsce, gdy ktoś mówi amerykanin, to ma na
            myśli zupełnego debila, którego świat kończy się na pobliskiej budce z
            hamburgerami.........

            Czy zawsze musi się znależć ktoś, kto pisze nie na temat ? Pewnie nie
            zauważyłeś że ktoś, kto założył ten wątek, chce podzielić się doświadczeniami z
            prób zakupu auta w komisach......i jesli ci to nie pasuje, to grzecznie mówiąc -
            oddal się w bliżej nieznanym kierunku (czyli po prostu spier.....laj).
            • zerosiedemset mnie tylko denerwuje ograniczenie autora wątku 27.06.03, 13:33
              trąci mi to rasizmem. tak jak obrażanie polaków w usa (np. polish jokes).
              • remo29 Re: mnie tylko denerwuje ograniczenie autora wątk 27.06.03, 15:06
                zerosiedemset napisał:

                > trąci mi to rasizmem. tak jak obrażanie polaków w usa (np. polish jokes).

                Tak tak, jest to niepoprawne politycznie. Przepraszam za kolegę i Jedwabne.
                Spotkamy się niebawem w Iranie ramię w ramię poszukując Al-Kaidy i broni
                chemicznej, to wypijemy Chopina 0,7 na zgodę...

                Ręce opadają...
          • Gość: wujek Władek jak jeb... komisy IP: *.dhcp.adsl.tpnet.pl 27.06.03, 12:28
            no i widzisz jaki bystrzak z ciebie! pogłówkowałeś chwile i sam doszedłeś do
            wszystkiego! barwo staruchu, tak trzymac



            zerosiedemset napisał:

            > Gość portalu: Staruch napisał(a):
            >
            > > zauwaz, ze "zyd" bylo z malej litery, wiec chodzilo o inne niz narodowosci
            > owe
            > > znaczenie tego slowa.Pzdr.
            >
            > Rozumiem, to tak jak w USA, jak ktoś mówi polak, to ma na myśli złodzieja i
            > pijaka.
    • Gość: tomek Re: jak wabią komisy IP: *.crowley.pl 27.06.03, 09:30
      Wujek, daj se spokój z szukaniem nowego auta, bo Ci je spod blokowiska zmiotą...
    • remo29 Re: jak wabią komisy 27.06.03, 10:52
      Hmm... Mimo wszystko wolałbym auto z przeb. 200 tys., niż "9-letni, dobrze
      utrzymany, od I właściciela (kobieta), serwisowany, bezwypadkowy, 36 tys.km" :))
      Bajkopisarstwo komisiarzy powinno być wzorem dla J.K. Rowling. Następna część
      ma mieć tutył: "Harry Potter i niekręcony licznik"...
      • Gość: macio Re: jak wabią komisy IP: *.nestle.pl 27.06.03, 11:04
        Ha ha ha

        pozdr
        M
    • hocest i jeszcze dodają 27.06.03, 15:58
      I właścicieli rzeczywiście ale jak popatrzycie co to za właściciel jest wpisany
      to się powstrzymajcie bo zwykle jeśli autko ma max 2 latka - CAR 4 YOU,
      PANORAMA CARS- to I właścicielem był Avis, Orbis Transport albo też inne rent a
      car comapanies mające siedzibę w warszawskich włochach (rej. na WW na końcu z
      literką K lub L albo jeszcze inną).
      co to oznacza?
      ano to że trzeba przyjąć że w rzeczywistości autkiem może jeździł - przy
      odrobinie szczęścia kupującego - 1 do 5 kierowców, albo - już przy braku
      szczęści kupującego - kierowcy zmieniali się co tydzień w miarę ruchu w
      interesie rent a car
      • Gość: Żulis Re: i jeszcze dodają IP: 217.8.186.* 27.06.03, 17:21
        Niestety muszę się zgodzić z wujkiem Władkiem, choc wcześniejsza wypowiedź o
        warszawskich korkach, pod tytułem HCWD, czy jakoś tak była bardzo nie
        namiejscu.To jednak inna sprawa. Jeśli chodzi o komisy to masz rację. Banda
        kombinatorów i złodziei. W zeszłym roku sprzedałem do komisu auto. Oczywiście
        powiecie, że głupota i to totalna. Tak to racja, ale po miesiącu poszukiwania
        kupca i publikowaniu ogłoszeń w gazetach i internecie, czas zmusił mnie do
        sprzedania komisowi. Nowe auto czekało juz salonie do odbioru. Komis chętnie
        kupił, oczywiście po niższej cenie niz rynkowa, ale sytuacja w zasadzie bez
        wyjścia. Kilka dni później wpadłem do komisu zobaczyć czy jeszcze jest, jeszcze
        raz pożegnać się. Jakież moje było zdziwienie. Moje auto miało inne felgi i
        koła. Przyjechałem do komisu na alufelgach z letnimi oponami. Auto stało na
        felgach stalowych na "zimówkach" kormorana a nie michelina, kosztowało o całe 5
        tys. PLN więcej... no i ten przebieg... Miałem 200 tys. km. przebiegu i jako
        takie auto sprzedawałem. Auto serwisowane, ale nie w ASO. Moi drodzy... auto
        miało 130 tys. km. przebiegu i było podobno serwisowane w ASO, tylko gdzieś sie
        zapodziała książka samochodu. Przy 100 tys.km. wymieniane amortyzatory,
        rozrząd i inne. Tak to prawda ale przy 100 tys. a nie prawie 200 tys. Z
        ciekawości popyaliśmy o inne auta i je obejrzeliśmy. Tragedia. Moje było
        przynajmniej naprawdę bezwypadkowe i zadbane. A przebieg, serwis ,koła i
        opony... Hm... No cóż, było mi bardzo smutno. Nie tak dawno, zreszta widziałem
        moje dawne auto, jest lato, a aluminiowych felg brakowało. Nie sądzę aby nowy
        właściciel nie miał czasu zmienić opon, to znaczy całego kompletu kół. Koła
        letnie, koła zimowe. :-( Nie kupuj w komisie wujku Władku, chyba,że jest to
        komis dealera w Warszawie Ford, Opel, Renault i inni. Adresy znajdziesz w
        internecie. Tam z pewnościa znajdziesz coś ciekawego.
        Pozdrawiam,
        Żulis
      • Gość: dr Re: i jeszcze dodają IP: *.lowicz.sdi.tpnet.pl 28.06.03, 11:48
        hocest napisał:
        "... I właścicielem był Avis, Orbis Transport albo też
        inne rent a
        > car comapanies mające siedzibę w warszawskich włochach
        (rej. na WW na końcu z

        Czy chodzi Ci o ten Orbis Transport:
        orbistransport.gratka.pl/?o=lista&sort=&order=asc&start=1
        Ich oferta w inernecie jest często aktualizowana, widać
        że samochody rotują, są same młode roczniki i niby z
        niewielkim przebiegiem, cena w miarę rynkowa, więc o co
        chodzi ? Jak coś wiesz to podziel się z innymi....
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka