Dodaj do ulubionych

Rajdy/kierowca rajdowy dzis w prasie?

IP: *.man.polbox.pl 07.07.03, 14:52
CZesc,
czy wiecie w jakie gazecie/poismie ktore wyszlo dzis w poniedzialek jest
jakis artykul o radjach lub kierowcy raddowym?

dzieki za odp.
es
Obserwuj wątek
    • Gość: Kierowca Re: Rajdy/kierowca rajdowy dzis w prasie? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.07.03, 14:59
      A mógłbyś sprecyzować pytanie? Chodzi Ci o coś / kogoś konkretnego? Czy tylko
      chcesz sobie poczytać np. najnowszy WRC - to jest cała gazeta o rajdach.
      • Gość: Es Re: Rajdy/kierowca rajdowy dzis w prasie? IP: *.man.polbox.pl 07.07.03, 15:03
        najnowszy WRC mam juz za soba.
        chodzi o artukul o kierowcy najprawdobodobniej. w radio pin mowili o jakims ale
        nie slyszalam o kim i gdzie!
        es
        • Gość: Kierowca Re: Rajdy/kierowca rajdowy dzis w prasie? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.07.03, 15:16
          Może o nieodżałowanym Leszku Korzanowskim ?
          Jak się dowiesz to zapodaj proszę to info, bo u mnie takie dziwne radio nie
          nadaje.
          • Gość: bernstein Re: Rajdy/kierowca rajdowy dzis w prasie? IP: *.icpnet.pl 07.07.03, 21:09
            a on jest tak bardzo nieodzalowany?
            • Gość: verte Re: Rajdy/kierowca rajdowy dzis w prasie? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 08.07.03, 01:51
              Gość portalu: bernstein napisał(a):

              > a on jest tak bardzo nieodzalowany?


              Człowiek nie żyje.Bez takich proszę.
          • Gość: Kierowiec Laureat nagrody IP: 212.6.124.* 08.07.03, 12:39
            Gość portalu: Kierowca napisał(a):

            > Może o nieodżałowanym Leszku Korzanowskim ?
            > Jak się dowiesz to zapodaj proszę to info, bo u mnie takie dziwne radio nie
            > nadaje.

            Masz na mysli tego, co nagrode Darwina odebral?
            I jeszcze taka sama pilotowi wreczyl?

            forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=20&w=5999865&a=6569861

            Pozdr.

            K.

            • links2 Re: Laureat nagrody 08.07.03, 12:57
              tak sie sklada ze znam tamta okolice. takich wypadkow bylo juz sporo (tylko
              mniej tragiczne). zawsze na nielegalnym zapoznaniu sie z trasa! ja sie nie
              dziwie ze mieszkancy tych wiosek protestuja przeciw tym rajdom. te drogi sa
              szerokie na 2m, dwa auta obok siebie sie nie zmieszcza, drzewa blisko drogi,
              same zakrety, zero widocznosci. i jak tu jezdzic albo nawet chodzic ta droga
              na te 2 dni przed rajdem?! tych rajdowcow-amatorow naprawde nie da sie
              upilnowac? :(

              pozdr.
            • Gość: Kierowca Poziom wypowiedzi świadczy o poziomie człowieka... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.07.03, 13:41
              • Gość: Kierowiec Re: Poziom wypowiedzi świadczy o poziomie człowie IP: 212.6.124.* 08.07.03, 13:55
                Nie nalezy zalowac tego, co na wlasna prosbe ten padol opuscil, ale
                cieszyc sie, ze osoby postronne przy tej okazji nie ucierpialy.

                Czy moze zaprzeczasz, ze rajdowo jechal w zwyklym cywilnym ruchu drogowym na
                publicznej drodze?

                W cytowanej wiadomosci bylo o innym uczestniku ruchu, ktory uciekajac przed
                wariatem z drogi wypadl.
                Czy zaprzeczasz, ze rzeczony rajdowiec byl zagrozeniem rowniez dla innych?

                POzdr.

                K.
                • greenblack Re: Poziom wypowiedzi świadczy o poziomie człowie 08.07.03, 13:58
                  Kierowca i Kierowiec - fajnie to wygląda. Niektórym wyraźnie brakuje
                  oryginalności.


                  Pozdrawiam
                  • Gość: Kierowiec Nicki IP: 212.6.124.* 08.07.03, 14:07
                    greenblack napisał:

                    > Kierowca i Kierowiec - fajnie to wygląda. Niektórym wyraźnie brakuje
                    > oryginalności.

                    Z calym szacunkiem dla kolegi Greenblacka, ale ja bylem wczesniej :-)

                    A z kolega Kierowca starlismy sie po raz pierwszy w watku o wysprzeglaniu
                    podczas hamowania.

                    > Pozdrawiam

                    Pozdr.

                    K.
                    • greenblack Re: Nicki 08.07.03, 14:10
                      To jest chyba inny kierowca, a poza tym jest chyba jeszcze jeden. Twój nick
                      jest oczywiście bardzo oryginalny:)


                      Pozdrawiam
                      • Gość: Kierowiec Re: Nicki IP: 212.6.124.* 08.07.03, 14:18
                        greenblack napisał:

                        > To jest chyba inny kierowca,

                        Myslalem, ze to ten sam, bo wtedy tez sie na powinowactwo do kregow rajdowych
                        powolywal. Ale niech tam. MOze sam odpowie.

                        > a poza tym jest chyba jeszcze jeden. Twój nick
                        > jest oczywiście bardzo oryginalny:)

                        Och, moglem uzyc wlasnego imienia, spacji, albo innego pojedynczego znaku z
                        tastatury :-)

                        Pozdr.

                        K.
                        • greenblack Re: Nicki 09.07.03, 00:27
                          Gość portalu: Kierowiec napisał(a):

                          > Myslalem, ze to ten sam, bo wtedy tez sie na powinowactwo do kregow rajdowych
                          > powolywal. Ale niech tam. MOze sam odpowie.

                          No to już mamy pewność, że to ten sam;) Początkowo nie rozpoznałem, ale jego
                          prawdziwe oblicze szybko wyszło na jaw. Znowu ramię w ramię?:)


                          Pozdrawiam
                • Gość: Kierowca Re: Poziom wypowiedzi świadczy o poziomie człowie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.07.03, 14:47
                  Nie usprawiedliwiam ich, żle zrobili i ponieśli za to najwyższą karę. Przyznaję
                  również, że stanowili zagrożenie tą jazdą.
                  Chodzi mi o coś innego. Jeśli komuś należy się nagroda Darwina to z pewnością
                  nie kierowcom rajdowym. Trenując ten sport zna się ryzyko, każdy wie również iż
                  nie jest nieomylny, każdy zawodnik ma na koncie mniej lub bardziej groźny
                  dzwon. Nie da się jeździć na granicy co jakiś czas jej nie przekraczając. Jeśli
                  komuś należy się nagroda Darwina to z pewnością w pierwszej kolejności
                  nieświadomym mądralom, których pełno na tym forum, jeżdżącym nafaszerowanymi
                  elektroniką autami. Ludzie ci wierzą, że jeżdżą "na miarę swoich możliwości" a
                  w razie czego uratuje ich nieomylna elektronika. ESP, ABS, automat, ASR zdziała
                  cuda. A prawda jest taka, że nie mają zielonego pojęcia o zachowaniu się auta w
                  ekstremalnej sytuacji. Już 3 razy na moich oczach rozbijali się
                  tacy "nieomylni", za każdym razem tak samo. Szybki zakręt (choć nie jechali
                  nawet na 90% możliwości tego zakrętu), chwila zawahania czy może nie za szybko,
                  w końcu skąd mają wiedzieć kiedy jest za szybko a kiedy nie, puszczenie nogi z
                  gazu i nie daj Boże hamulec i tragedia gotowa. A później wielkie zdziwienia
                  przecież miałem ABS i ESP, a w gazecie pisali, że to stabilizuje tor jazdy...
                  Wpdałem w poślizg!!! (a prawda jest taka, ze nie wpadłem tylko sam nieświadomie
                  auto weń wprowadziłem). Tacy ludzie w przeciwieństwie do ludzi ze sportu
                  samochodowego uważają się za nieomylnych (a przynajmniej twierdzą, że wiedzą na
                  ile mogą sobie pozwolić). A później są tylko pretensje do całego świata. Ty też
                  mi wyglądasz na takiego, który myśli, że ma ogromne doświadczenie,
                  jeździ "szybko, ale bezpiecznie" i nic mu nie grozi na drodze.
                  Więc zanim zaczniesz rozdawać nagrody Darwina pomyśl trochę o Tobie podobnych,
                  którzy jechali "bezpiecznie i na miarę swoich możliwości" a którym teraz palą
                  świeczki, jest ich zdecydowanie więcej niż tych którzy zginęli na rajdach
                  świadomi ryzyka.

                  PS. To że zginęli na skutek błędu (błędnej decyzji dotyczącej treningu w
                  otwartym ruchu) nie podlega dyskusji, jednak nie żyją, znałem ich i ludźmi byli
                  bardzo wporządku, więc bardzo proszę źle o zmarłych nie mówić, a ten kto nadal
                  twierdzi, że nigdy nie popełnił błędu i nigdy go nie popełni niech pierwszy
                  rzuci kamieniem. Dla mnie będzie zasługiwał na pogardę za bezgraniczne
                  samouwielbienie i całkowity brak rozumu.
                  • links2 Re: Poziom wypowiedzi świadczy o poziomie człowie 08.07.03, 15:43
                    bardzo w porzadku ludzmi byli skoro narazali na smiertelne niebezpieczenstwo
                    ludzi podrozujacych ta droga! :/
                  • greenblack Deja vu? 08.07.03, 16:26
                    Gość portalu: Kierowca napisał(a):

                    > Nie usprawiedliwiam ich, żle zrobili i ponieśli za to najwyższą karę.
                    Przyznaję
                    >
                    > również, że stanowili zagrożenie tą jazdą.

                    Ich problem sam się rozwiązał. Szczęśliwie nie pociągnęli nikogo za sobą.

                    > Chodzi mi o coś innego. Jeśli komuś należy się nagroda Darwina to z pewnością
                    > nie kierowcom rajdowym. Trenując ten sport zna się ryzyko, każdy wie również

                    >
                    > nie jest nieomylny, każdy zawodnik ma na koncie mniej lub bardziej groźny
                    > dzwon.

                    Na zamkniętym rajdzie proszę bardzo, ale nie na publicznych drogach!

                    Nie da się jeździć na granicy co jakiś czas jej nie przekraczając. Jeśli
                    >
                    > komuś należy się nagroda Darwina to z pewnością w pierwszej kolejności
                    > nieświadomym mądralom, których pełno na tym forum, jeżdżącym nafaszerowanymi
                    > elektroniką autami.

                    I już się zaczęło. "Prawdziwy samiec obywa się bez elektroniki". "Eloktronika
                    tylko dla bab!" Wyświechtane slogany. Te samce też nie potrzebowały elektroniki:

                    www.rajdy.hoga.pl/galeria/bodzio_wisla.asp

                    Ludzie ci wierzą, że jeżdżą "na miarę swoich możliwości" a
                    > w razie czego uratuje ich nieomylna elektronika. ESP, ABS, automat, ASR
                    zdziała
                    >
                    > cuda. A prawda jest taka, że nie mają zielonego pojęcia o zachowaniu się auta
                    w
                    >
                    > ekstremalnej sytuacji. Już 3 razy na moich oczach rozbijali się
                    > tacy "nieomylni", za każdym razem tak samo. Szybki zakręt (choć nie jechali
                    > nawet na 90% możliwości tego zakrętu), chwila zawahania czy może nie za
                    szybko,
                    >
                    > w końcu skąd mają wiedzieć kiedy jest za szybko a kiedy nie, puszczenie nogi
                    z
                    > gazu i nie daj Boże hamulec i tragedia gotowa. A później wielkie zdziwienia
                    > przecież miałem ABS i ESP, a w gazecie pisali, że to stabilizuje tor jazdy...

                    To nie elektronika była sprawczynią tych wypadków, lecz brak umiejętności,
                    który jest niezależny od klasy samochodu.


                    Pozdrawiam


                    PS. Czy jesteś tym Kierowcą z wątku o kobiecie i sprzęgle?
                    • Gość: Kierowca Re: Deja vu? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.07.03, 22:19
                      A Ty jeszcze się mądrzysz na tym forum? Przecież wystawiłeś się na kompletne
                      pośmiewisko zalecając ciśnięcie hamulca podczas hamowania i próbując udowodnić,
                      że autem z ABS-em można zgasić silnik podczas hamowania...I co udałi Ci się to
                      juz? Bo ja próbuję codzień i jakos mi to nie wychodzi.
                      Zaprosiłem Cię nawet do Poznania na specjalny tor z matą poślizgową,
                      zaproponowałem sponsorowanie kursu doskonalenia jazdy i 2k papiera jeśli uda Ci
                      się zgasić silnik w aucie z ABS-em. Już nie pamiętasz, że podwinąłeś ogon i
                      uciekłeś przed kompromitacją w "realu" (chyba tak to się modnie nazywa wśród
                      takich maksymalnie wciągniętych przez internet ludzi jak Ty). Nie była to
                      jedyna Twoja teoria która mogła ubawić każdego, kto choć trochę zna się na
                      technice jazdy, ale reszty już nie pamiętam. Pogardziłeś również zdolnościami i
                      umiejętnościami rajdowych i wyścigowych mistrzów Polski, kimże oni są przy
                      Tobie. Czas leczy rany, więc znowu zaczynasz się wymądrzać w tematach o których
                      nie masz zielonego pojęcia. Więc jeśli nie chcesz ponownej kompromitacji to
                      wracaj do komentowania czegoś co Ci bardziej wychodzi. Nie wątpię, ze na temat
                      motoryzacji masz dużą wiedzą (nie raz mnie jakimiś modelami zaginałeś) i w
                      wielu wątkach masz dużo i sensownie do powiedzenia, ale w temacie techniki
                      (zwłaszcza sportowej techniki) jazdy daj sobie lepiej spokój.

                      PS. Nigdy nie twierdziłem, że systemy elektroniczne utrudniają jazdę i powodują
                      wypadki (poza ASR-em w przednionapędowych autach, które powinny być zakazane).
                      One utrudniają (spowalniają) jazdę kierowcy o dużych umiejętnościach (choć
                      niebezpieczne może być nawet ESP, nie raz wyprostował mi auto na zakręcie,
                      który wcale nie był przejeżdżany na maksa. A prostowanie zakrętu oznacza, ze
                      się w nim przestajesz mieścić i wylatujesz na zewnatrz lub na przeciwny pas i
                      dzieje się tak pomimo, że ten sam zakręt można przejechać z wyłączonym ESP tym
                      samym autem o 10% szybciej i zmieścić się w wyznaczonym torze jazdy. Tak
                      również może "zadziałać" ESP, więc jeśli wie się co robi i to potrafi lepiej to
                      powyłączać).Tak czy inaczej zawsze twierdziłem, ze przeciętnemu kierowcy
                      systemy te są przydatne i mogą go uratować. Tylko Ty jak zwykle nie zauważyłeś,
                      że kładłem nacisk na fakt, że gdy ktoś kupuje auto z "bajerami", kurtynami itp.
                      nagle wydaje mu się, ze jest w jakiejś fortecy i zaczyna jeździć grubo ponad
                      swoje umiejętności i ponad mozliwosci elektroniki, myśląc że Waldemar Doskocz
                      to już mu teraz do pięt nie dorasta...A nie miejmy złudzeń, ta elektronika może
                      pomóc, ale tytlko w bardzo niewielkim zakresie, może nagiąc prawa fizyki o
                      KILKA %, ale ich nie zmieni.
                      • Gość: Kierowca miało byc ciśnięcie sprzęgła... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.07.03, 22:21
                        • moped Re: miało byc ciśnięcie sprzęgła... 08.07.03, 22:43
                          Mysle, ze warto podjac dalsze kontynuowanie tematu DLACZEGO NARAZALI INNYCH
                          uzytkownikow jezdni na publicznej drodze
                          (mowa o dwoch kierowcach rajdowych) !

                          Tlumaczenie, ze ktos popelnil blad lub nie robil bledu donikad prowadzi.
                          Natomiast JAKIM PRAWEM trenowali na drodze publicznej?
                          Kto im dal prawo lub co ich upowaznialo, ze narazali innych!!!

                          To, ze stracili zycie - to jest ich sprawa oraz brak wyobrazni lub chec popisania sie..
                          Niech im ziemia lekka bedzie !!!!

                          Nie ma rownych i rowniejszych!!!!

                          Natomiast dlaczego chcieli innych narazac??? !!!

                          Widok z krajow cywilizowanych...
                          Gdziekolwiek jestem obserwatorem jakichkolwiek zawodow samochodowych,
                          rajdow czy tez wyscigow...
                          nikt, ale to nikt powracajacy do swoich domow na trasie sie NIE SCIGA!
                          Adrealina jest pod kontrola - po tym mozna poznac rowniez kulture narodu.

                          Trenowanie -odbywa sie na specjalnie wyjetych- przeznaczonych trasach bez postronnych uzytkownikow jezdni...

                          Tutaj jest mowa o RESPEKTOWANIU oraz poszanowaniu zycia ludzkiego!

                      • greenblack Re: Deja vu? 09.07.03, 00:16
                        Gość portalu: Kierowca napisał(a):

                        > A Ty jeszcze się mądrzysz na tym forum? Przecież wystawiłeś się na kompletne
                        > pośmiewisko zalecając ciśnięcie hamulca podczas hamowania

                        Masz szczęście, że zdążyłeś to sprostować. Aż tak wielkie wzburzenie wzbudza
                        moja osoba?


                        > Czas leczy rany,

                        Ale niektórych wyleczyć jednak nie może.


                        > ESP, nie raz wyprostował mi auto na zakręcie,
                        > który wcale nie był przejeżdżany _na maksa_.

                        &

                        > że ten sam zakręt można przejechać z wyłączonym ESP tym
                        > samym autem o _10% szybciej_

                        I to obrazuje, jak różne mamy priorytety. Dla Ciebie liczy się przejechanie
                        trasy "na maksa", poprawienie czasu przejazdu o 10%. Normalni ludzie, na
                        zwykłych szosach chcą tylko bezpiecznie dojechać do celu. Czyżbyś był jednym z
                        tych niespełnionych rajdowców?:

                        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=20&w=6556926&a=6556926&v=2&strona=0

                        Och!, zapomniałem, przecież Ty "masz sukcesy". Dla mnie sukcesem jest przeżycie
                        i dojechanie do celu w jednym kawałku.

                        i zmieścić się w wyznaczonym torze jazdy. Tak
                        > również może "zadziałać" ESP, więc jeśli wie się co robi i to potrafi lepiej
                        to
                        >
                        > powyłączać).Tak czy inaczej zawsze twierdziłem, ze przeciętnemu kierowcy
                        > systemy te są przydatne i mogą go uratować.

                        A ja nigdy nie twierdziłem, że ESP służy wykręceniu najlepszego czasu okrążenia.

                        Tylko Ty jak zwykle nie zauważyłeś,
                        >
                        > że kładłem nacisk na fakt, że gdy ktoś kupuje auto z "bajerami", kurtynami
                        itp.
                        >
                        > nagle wydaje mu się, ze jest w jakiejś fortecy i zaczyna jeździć grubo ponad
                        > swoje umiejętności i ponad mozliwosci elektroniki,

                        Masz na to jakieś dowody czy tak sobie bajdurzysz dla zabicia czasu? Jeśli
                        Twoje teorie miałyby być prawdziwe, to najwyższa wypadkowość powinna być w
                        krajach typu Niemcy, Austria, Szwajcaria, a najniższa w Indiach, Kenii,
                        Bangladeszu - odwrotnie proporcjonalnie do liczby samochodów z elektroniką.

                        > myśląc że Waldemar Doskocz

                        A propos Waldka Doskocza - czy odpowiedział już na Twój list? Niestety, pomimo
                        usilnych starań nie udaje mi się zdobyć pisemka, w którym podobno zwykł pisywać.


                        >A nie miejmy złudzeń, ta elektronika może
                        > pomóc, ale tytlko w bardzo niewielkim zakresie, może nagiąc prawa fizyki o
                        > KILKA %, ale ich nie zmieni.

                        A kto tak twierdził?

                        Może raczysz odpowiedzieć na list Mopeda?


                        Pozdrawiam
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka