Dodaj do ulubionych

Bardzo, naprawdę bardzo Cię proszę...

IP: *.lodz-marysin.sdi.tpnet.pl 12.12.01, 23:06
Bardzo, naprawdę bardzo Cię proszę, jeśli jedziesz lewym pasem i:
- powozisz dychawicznym kaszlakiem, który nie jest w stanie wyprzedzić własnego
smordu
- wieziesz Żukiem 2 tony kapusty na targ
- kontemplujesz krajobraz wybierając numer na komórce
- dostałeś wczoraj prawo jazdy, a instruktor nauczył cię celować w lewy
krawężnik
- głosowałeś na SLD i chcesz wszystkim zamanifestować swoje przywiązanie do
lewej strony
- za dwa kilometry będziesz skręcał w lewo i nie masz zamiaru wykonać dwóch
zbędnych ćwierćobrotów kierownicą
- jesteś kapelusznikiem, przekwitającym babsztylem, dziadkiem jadącym na własny
pogrzeb itp.
- uczestnikiem "rajdu o kropelkę"
to ja cię proszę
WY-PIER-DA-LAJ na prawy bo nie mam czasu!!!
Obserwuj wątek
    • Gość: bObO Re: Bardzo, naprawdę bardzo Cię proszę... IP: *.chello.pl 12.12.01, 23:13
      Mirek, niezły jajcarz z ciebie. Morda mi pękła od śmiechu. :-)))))
    • Gość: Krzysiek Re: Bardzo, naprawdę bardzo Cię proszę... IP: *.*.*.* 12.12.01, 23:28
      Mirek mi wyglada na kibola szalikowca, ktory uzywa kurwa i pierdol sie jako
      powszechnych znakow przestankowych.
    • Gość: 130rapid Re: Bardzo, naprawdę bardzo Cię proszę... IP: *.pila.cvx.ppp.tpnet.pl 12.12.01, 23:33
      Jest takie stare przysłowie:
      "Nie ruszaj g****, bo zacznie bardziej śmierdzieć!"

      Którejś nocy lecę A-2 z Konina do Poznania, prawym pasem jak pan Bóg przykazał.
      Doganiam Matiza. Sunie lewym pasem. Trasa całkiem pusta, więc olewam Matiza.
      Nie chcę tracić czasu (prędkości) na użeranie się z buractwem. Zabieram się do
      wyprzedzania prawym pasem. Może to niecałkiem OK, ale prawy jest wolny.
      Niestety, zaczyna się łagodny zakręt w prawo. Matiz zjeżdża wolno w moją
      stronę, po chwili okracza już środkową linię! Pieprzony rajdowiec, myśli że ma
      caly highway dla siebie?!
      Mrugam światłami "nie ładuj się na mnie!". Jest reakcja, ale inna niż się
      spodziewałem: Maleństwo włącza prawy (!) kierunkowskaz, najwyraźniej chce mi
      się władować na maskę! Trąbię hamując. Pomaga: daewoo grzecznie wraca na lewy
      pas. Ufff... Straciłem trochę nerwów i na chwilę 40 km/h szybkości.

      Jak widać g**** na drodze potrafi śmierdzieć nawet nie ruszone.
      • Gość: szatan Re: Bardzo, naprawdę bardzo Cię proszę... IP: 10.128.128.* 13.12.01, 14:54
        mimo wszystko rapid źle zrobiłeś .....trzeba było odpowiednio wcześniej zjechać
        na lewy pas i przeprosić gościa by zszedł na prawo (chyba nie tak mówił pan
        Zasada w książce by wyprzedzać z prawej)podejrzewam że by zjechał....
        a tak najadłeś się strachu a i tak musiałeś zwolnić...........
        ....nie wiem czy wiesz że jest to wykroczenie większe niż tego kolesia który
        człapał lewym pasem....to ty się naraziłeś na mandat...niestety

        na zachodzie wyprzedzanie z prawej jest bardziej karalne niż jakieś tam
        przekroczenie prędkości(szczególnie na autostradzie)........

        trza było nauczyć zakutą pałę pokory.....

        pozdrawiam
    • Gość: jurek Re: Bardzo, naprawdę bardzo Cię proszę... IP: *.wartsila-nsd.fi 12.12.01, 23:47
      Gość portalu: Mirek napisał(a):

      > Bardzo, naprawdę bardzo Cię proszę, jeśli jedziesz lewym pasem i:
      > - powozisz dychawicznym kaszlakiem, który nie jest w stanie wyprzedzić własnego
      >
      > smordu
      > - wieziesz Żukiem 2 tony kapusty na targ
      > - kontemplujesz krajobraz wybierając numer na komórce
      > - dostałeś wczoraj prawo jazdy, a instruktor nauczył cię celować w lewy
      > krawężnik
      > - głosowałeś na SLD i chcesz wszystkim zamanifestować swoje przywiązanie do
      > lewej strony
      > - za dwa kilometry będziesz skręcał w lewo i nie masz zamiaru wykonać dwóch
      > zbędnych ćwierćobrotów kierownicą
      > - jesteś kapelusznikiem, przekwitającym babsztylem, dziadkiem jadącym na własny
      >
      > pogrzeb itp.
      > - uczestnikiem "rajdu o kropelkę"
      > to ja cię proszę
      > WY-PIER-DA-LAJ na prawy bo nie mam czasu!!!
      Wiozę 2 tony kapusty na targ .



    • Gość: mn Re: Bardzo, naprawdę bardzo Cię proszę... IP: *.lubl.gazeta.pl 13.12.01, 07:47
      Gość portalu: Mirek napisał(a):

      > Bardzo, naprawdę bardzo Cię proszę, jeśli jedziesz lewym pasem i:
      > - powozisz dychawicznym kaszlakiem, który nie jest w stanie wyprzedzić własnego
      >
      > smordu
      > - wieziesz Żukiem 2 tony kapusty na targ
      >
      > to ja cię proszę
      > WY-PIER-DA-LAJ na prawy bo nie mam czasu!!!

      Jestem generalnie przeciw "blokadach" na lewym pasie......ale przynajmniej polowe z nich stworzyli tzw.
      "dobrzy kierowcy" co to wiedza kto na ktorym pasie powinien sunac itd.....no bo ...chwila refleksji.....2 tony
      kapusty na lewym pasie - zgroza, powinny byc na prawym - ........a gdyby byly na prawym i mrugaly
      rozpaczliwie ze oto za 100m chca skrecic w lewo to ILU "porzadnych wyhamuje swoje bolidy zeby
      wpuscic?......Mirek, powiedz szczerze czy zdejmiesz noge z gazu i puscisz zukola, albo kaszla? Jesli tak to
      masz pelne prawo do powyzszj prosby, ale jesli nie to prosba nalezy sie "kapuscie".
      Dla jasnosci, nie bronie zawalidrog, tylko tak sobie pomyslalem ze nie wszystko jest czarne i biale.
      z pzdr.
      • Gość: Rycho Re: Bardzo, naprawdę bardzo Cię proszę... IP: 10.128.128.* 13.12.01, 08:31
        Do listy Mirka dodałbym jeszcze wyprzedzające się nawzajem tiry na odcinkach
        ok. 1km z prędkością 60kmh.
    • Gość: Sven Re: Bardzo, naprawdę bardzo Cię proszę... IP: 62.233.147.* 13.12.01, 11:41
      Mirek, uwazam, ze dla wielu to i tak zbyt lagodna prosba.
      Potrzebna jest terapia, zlozona z min. 10 spotkan, gdzie kazdy
      opowie, np. "Jan lat 66, jezdze lewym pasem na dzialke juz 20
      lat...", a potem wszyscy, trzymajac sie za rece beda powtarzali,
      ze lewy pas jest do wyprzedzania.
      Pozdr.

    • Gość: Krzysiek Re: Bardzo, naprawdę bardzo Cię proszę... IP: 10.0.215.* 13.12.01, 12:52
      Tez kiedys probowalem z tym walczyc. Teraz jednak jak mi sie spieszy to pomykam
      wolnym prawym pasem i w duchu sobie mysle, ze moze lepiej jak wszyscy tym lewym
      bo przynajmniej prawy jest wolny.
    • Gość: O.O. Re: Bardzo, naprawdę bardzo Cię proszę... IP: *.swietochlowice.dialup.inetia.pl 13.12.01, 13:39
      Gość portalu: Mirek napisał(a):

      > Bardzo, naprawdę bardzo Cię proszę, jeśli jedziesz lewym pasem i:
      > - powozisz dychawicznym kaszlakiem, który nie jest w stanie wyprzedzić własnego
      >
      > smordu
      > - wieziesz Żukiem 2 tony kapusty na targ
      > - kontemplujesz krajobraz wybierając numer na komórce
      > - dostałeś wczoraj prawo jazdy, a instruktor nauczył cię celować w lewy
      > krawężnik
      > - głosowałeś na SLD i chcesz wszystkim zamanifestować swoje przywiązanie do
      > lewej strony
      > - za dwa kilometry będziesz skręcał w lewo i nie masz zamiaru wykonać dwóch
      > zbędnych ćwierćobrotów kierownicą
      > - jesteś kapelusznikiem, przekwitającym babsztylem, dziadkiem jadącym na własny
      >
      > pogrzeb itp.
      > - uczestnikiem "rajdu o kropelkę"
      > to ja cię proszę
      > WY-PIER-DA-LAJ na prawy bo nie mam czasu!!!

      |||||| No właśnie. I tu Cię mam !!
      Napisz mi jeszcze numer rejestracyjny swojego "bolidu", żebym wiedział kto za mną k***** rzuca jak będę
      przypadkiem w okolicach Łodzi.
      A w ogóle to powinieneś użyć tego swojego ABS, ASR czy ESP, bo nie wiem co tam masz (zresztą chyba
      sam nie wiesz) i "przyhamować" swoje słownictwo, bo nie najlepiej o Tobie świadczy.
      Pisałem coś o pokorze, ale Tobie to uczucie jest chyba obce, skoro takimi epitetami obrzucasz innych.
      A może ja mam więcej czasu ? Czas to pieniądz. Coś w tym jest. Skoro nie masz czasu, pewnie i z kasą
      krucho, stąd ta frustracja.
      Pzdr

      • Gość: Mirek Re: Bardzo, naprawdę bardzo Cię proszę... IP: *.makolab.pl 13.12.01, 13:54
        Gość portalu: O.O. napisał(a):

        Lepiej napisz (w odpowiednim wątku) znowu coś śmiesznego nt. twojej rozległej
        wiedzy technicznej.
        A jeśli tak cię dotknął ten mój post, to powiedz do jakiej kategorii "lewaków"
        należysz. Skoro tak się chwalisz możliwością bezsensownego marnotrawienia czasu
        na polskich drogach, to pewnie jesteś tym dziadkiem jadącym na własny pogrzeb. Na
        twoim miejscu też bym się zdecydowanie nie spieszył.
        I na koniec - kasy nie mam, ponieważ nie jestem sklepikarzem. Do przechowywania
        pieniędzy używam kont bankowych.
        • Gość: O.O. Re: Bardzo, naprawdę bardzo Cię proszę... IP: *.swietochlowice.dialup.inetia.pl 13.12.01, 15:00
          Gość portalu: Mirek napisał(a):

          > Lepiej napisz (w odpowiednim wątku) znowu coś śmiesznego nt. twojej rozległej
          > wiedzy technicznej.
          > A jeśli tak cię dotknął ten mój post, to powiedz do jakiej kategorii "lewaków"
          > należysz. Skoro tak się chwalisz możliwością bezsensownego marnotrawienia czasu
          >
          > na polskich drogach, to pewnie jesteś tym dziadkiem jadącym na własny pogrzeb.
          > Na
          > twoim miejscu też bym się zdecydowanie nie spieszył.
          > I na koniec - kasy nie mam, ponieważ nie jestem sklepikarzem. Do przechowywania
          >
          > pieniędzy używam kont bankowych.

          ||||||| No i nadal niestety same inwektywy. Dobra, nie będę Cię już więcej próbował przekonywać, że nie
          jesteś "królem szos". Czesc.

    • Gość: grogreg Alez oczywiscie, prosze bardzo. IP: 212.160.165.* 13.12.01, 14:21
      Nie sprawy, zawsze zjezdzam na lewo. Nie zebym szczegolnie szanowal twoje
      nadane przez Boga prawo do pedzenia 80 po miescie.
      Widzisz ja naprawde ciezko pracowalem na swoj maly samochodzik i nie mam
      ochoty spedzic reszty zycia na wozku inwalidzki czy skonac w kupie zlomu.
      Dlatego bardzo chetnie ci ustapie.
      • Gość: Maro120 Re: Alez oczywiscie, prosze bardzo. IP: *.siemens.pl 13.12.01, 14:55
        Gość portalu: grogreg napisał(a):

        > Nie sprawy, zawsze zjezdzam na lewo. Nie zebym szczegolnie szanowal twoje
        > nadane przez Boga prawo do pedzenia 80 po miescie.

        Jeśli dla Ciebie 80 po mieście nawet na drodze szybkiego ruchu to "pędzenie" to
        brak mi słów.

        > Widzisz ja naprawde ciezko pracowalem na swoj maly samochodzik i nie mam
        > ochoty spedzic reszty zycia na wozku inwalidzki czy skonac w kupie zlomu.
        > Dlatego bardzo chetnie ci ustapie.

        Mały samochodzik = maluch. Nie dziwi mnie, że 80 to pędzenie. Pewnie jak
        przekraczasz barierę kaszlu przy 100 to Ci się obraz po bokach zamazuje tak
        szybko zasuwasz.
        • Gość: grogreg Re: Alez oczywiscie, prosze bardzo. IP: 212.160.165.* 14.12.01, 08:44
          >
          > Jeśli dla Ciebie 80 po mieście nawet na drodze szybkiego ruchu to "pędzenie" to
          >
          > brak mi słów.

          Po miescie to po miescie, a po drodze szybkiego ruchu to po drodze szybkiego
          ruchu. W moim miescie tych drugich jest 4 km na prawie 800 km. Wiec moge
          generalizowac

          >
          > > Widzisz ja naprawde ciezko pracowalem na swoj maly samochodzik i nie mam
          > > ochoty spedzic reszty zycia na wozku inwalidzki czy skonac w kupie zlomu.
          > > Dlatego bardzo chetnie ci ustapie.
          >
          > Mały samochodzik = maluch. Nie dziwi mnie, że 80 to pędzenie. Pewnie jak
          > przekraczasz barierę kaszlu przy 100 to Ci się obraz po bokach zamazuje tak
          > szybko zasuwasz.

          Maly samochodzik = Suzuki Swift. A zasuwam tyle ile moge. Czyli dostosowuje sie
          do warunkow jazdy. A jesli chcesz "pedzic" to prosze bardzo. Ja Ci chetnie
          ustapie. Wyprzedzaj! Ktos czeka na twoja nerke.
    • Gość: szatan dobrze mówi, dać mu wódki...... :) IP: 10.128.128.* 13.12.01, 15:11
      rzeczywiście ludzie nie wiem czemu...może z przyzwyczajenia jeżdżą lewym pasem
      na dwupasmówkach.....I NIE ZJEŻDŻAJĄ SZYBSZYM...też nie wiem czemu...złośliwość?

      tylko do tych co wymienił Mirek dodałbym jeszcze tych WŁAŚNIE SZYBKO JEŻDŻĄCYCH
      ...dlaczego?? ano dlatego że jedzie taki 140km/h i myśli...jadę szybko z taką
      prędkością...to lewy pas jest mój(ghe ghe), nie będę się zniżał do poziomu
      prawego pasa bo tam jeżdżą gorsi(ghe hie)...i bywa tak że jedzie sznur
      samochodów 140km/h nic szybciej nic wolniej...prawy pas wolny a kolesie którzy
      by szybciej pojechali musza się tłuc za TYMI SZYBKIMI....
      ...na to nie zwróciliście uwagi a to też bardzo ważne......jak jest możliwość
      to się jedzie PRAWYM PASEM I BASTA a tymbardziej jak ktoś chce jechać szybciej
      ..jego wola.....


      tylko niepotrzebnie przeklinasz Mirek bo ludzie mają się czego czepić...

      pozdrawiam
      • Gość: agulha prawy IP: 10.131.128.* 05.01.02, 11:28
        Ja jestem akurat właścicielką kaszlaka, czyli wrogiem ludu, ale czasami jeżdżę
        lewym, np. Kasprowicza w Warszawie, bo prawy od lat służy za parking. Tzn. pół
        pasa jest wolne, ale maluch aż taki wąski nie jest, a niby dlaczego mam jechać
        okrakiem na obu pasach i narażać się na mandat?
        • Gość: Niknejm Re: prawy IP: *.dialup.medianet.pl 06.01.02, 14:36
          Gość portalu: agulha napisał(a):

          > Ja jestem akurat właścicielką kaszlaka, czyli wrogiem ludu, ale czasami jeżdżę
          > lewym, np. Kasprowicza w Warszawie, bo prawy od lat służy za parking. Tzn. pół
          > pasa jest wolne, ale maluch aż taki wąski nie jest, a niby dlaczego mam jechać
          > okrakiem na obu pasach i narażać się na mandat?

          Agulha, nie o to chodzi. W takich sytuacjach po prostu inaczej się nie da.

          Pozdrawiam,
          Niknejm
    • Gość: szatan właśnie dlatego nie lubię dwupasmówek w Polsce... IP: 10.128.128.* 13.12.01, 15:21
      może zacznę nowy wątek...pierwszy główny na forum..zobaczymy

      dlatego nie lubię że:
      -każdy wsiur co się dorwał do kierownicy pogina ile fabryka daje
      -tiry wyprzedzają się nawzajem godzinami
      -WIĘKSZOŚĆ DWUPASMÓWEK W POLSCE JEST ZE SKRĘTEM W LEWO, PRZEJEŻDZA SIĘ PRZEZ
      WIOSKI, I JEST FULL SKRZYŻOWAŃ...I MIEJSC BY NAWRÓCIĆ....takie drogi były dobre
      za Gierka jak ruch był znacznie mniejszy...

      POWIEM WAM ŻE BARDZIEJ ZNACZNIE LUBIĘ JEŹDZIĆ E-7 ITD tam gdzie jest jeden
      pas...bo.....każdy zna swoje miejsce...jak się boi albo nie umie to rzadko
      wyprzedza...jedzie sopkojnie i z gracją(a jeszcze przed chwilą zapieprzał
      dwupasmówką "bo szeroko" hahaha)

      powiem wam jak ja jeżdżę przeważnie...110-130km/h dwupasmówką...jak autostrada
      to trochę więcej ale nie zawsze(czasem wolniej:) ...wyprzedzają mnie oszołomy,
      nawet kapelusze i inne cześki....jest zwężenie(np. na droga na Bydgoszcz, albo
      za na Gdańsk) i po chwili przeganiam tych rajdowców podczas gdy oni boją się
      wychylić z za ciężarówki...i jest święty spokój i jade sobie dalej...

      pozdrawiam
    • Gość: Sven Re: Bardzo, naprawdę bardzo Cię proszę... IP: 62.233.147.* 13.12.01, 16:46
      Panowie! Moze przekazmy sobie znak pokoju, bo aspekt
      psychologiczny tej zasady jest tu zbedny. Niewazne czy jedzie
      spozniony, niewyzyty, dres czy posiadacz nowego autka...
      Jedzie szybciej i trzeba zjechac. Jak w Europie. Prawym tiry i
      kontemplujacy - lewym szybsi. Pozdr.
      • Gość: Niknejm Re: Bardzo, naprawdę bardzo Cię proszę... IP: *.pg.com 13.12.01, 17:46
        Gość portalu: Sven napisał(a):

        > Panowie! Moze przekazmy sobie znak pokoju, bo aspekt
        > psychologiczny tej zasady jest tu zbedny. Niewazne czy jedzie
        > spozniony, niewyzyty, dres czy posiadacz nowego autka...
        > Jedzie szybciej i trzeba zjechac. Jak w Europie. Prawym tiry i
        > kontemplujacy - lewym szybsi.

        Niestety, nie dla wszystkich jest to takie proste. Kiedyś dyskutowałem z
        ludzikami, którzy wysuwali argumentację, że na terenie zabudowanym można na
        dwupasmówce wyprzedzać prawą stroną. Więc oni ZAWSZE jeżdżą lewą, bo... mniejsze
        koleiny. No comments. Zresztą i tak jest to łamanie przepisów, bo należy jechać
        możliwie jak najbliżej prawej krawędzi jezdni - taka jest generalna zasada.

        Pozdrawiam,
        Niknejm
    • Gość: szatan myślałem że więcej ludzi odpowie na ten wątek n/t IP: 10.128.128.* 14.12.01, 20:04
      • Gość: Michal Re:Podpisuje sie za Niknejnejmem IP: *.telia.com 14.12.01, 20:15
        Nie pomoze utyskiwanie i przeklinanie,zacznijmy od siebie odrau na lewa strone
        i zaraz sie zrobi pusto.Pzdr.Michal
        • Gość: Borek Wiecej szacunku IP: *.dip.t-dialin.net 15.12.01, 03:24
          Jezdze troche po Europie (nieszkam w Niemczek) i wiem
          ze do bezpieczenstwa na drodze potrzebne sa dwie
          rzeczy: przestrzeganie przepisow i wzajemny szacunek. Z
          przestrzeganiem przepisow sami wiemy jak jest. Nie
          zostaly one wymyslone po to aby utrudniac zycie. Bez
          nich nie dalo by sie rady wogole poruszac. Wiec jesli
          kazdy z nas sprobuje "dostosowywac" sie do nich to nam
          wszystkim bedzie latwiej. A wzajemny szacunek? To
          przeciez nic innego niz wlasna kultura osobista. Mozna
          rzucac miesem jak robi to nasz specjalista Mirek, ale
          po co SIEBIE denerwowac.Kiedys przez jakis czas
          robilem na sobie nastepujacy test. Gdy ktos wkurzyl
          mnie na drodze bo jechal zbyt wolno, zagapil sie na
          swietlach, nie zjechal na prawa strone, to zamiast
          przyprawiac SIEBIE o wrzody zoladka staralem przylapac
          siebie samego na podobnych grzeszkach. Bo i ja tez moge
          sie zagapic na swiatlach albo nie dosc szybko wyrywac
          przed facetem w Porsche. Wierzcie mi , mozna w ten
          sposob nauczyc sie wyrozumialosci dla niedoskonalosci
          innych. No bo oczywiscie MY jezdzimy bezblednie. Wtedy
          rowniez i ci inni beda nas lepiej traktowc zjezdzajac
          na prawo czy nie gubiac wiecej kapusty przed maska
          naszego wspanialego samochodu. Niestety bardzo czesto
          moc silnika jest wprost przeciwna do mocy mozgu
          kierowcy. Smutne to ale miejmy nadzieje ze ci
          bezmozgowcy albo zmadrzeja albo straca prawo jazdy.
          A wiec Panowie Kierowcy , i ci w maluchach i ci w
          beemwicach wiecej szacunku dla ulomnosci innych.

          Pozdrowienia Boryna
    • Gość: X Re: Bardzo, naprawdę bardzo Cię proszę...DO MIRKA IP: *.vancouver34.dialup.canada.psi.net 15.12.01, 06:02
      Nie badz taki nerwowy. Tacy jak ty koncza niestety przedwczesnie, jezeli nie w wypadku
      samochodowym, to na zawal serca.
      Pozdr.
    • Gość: adam Re: Bardzo, naprawdę bardzo Cię proszę... IP: *.net.autocom.pl 15.12.01, 21:56
      To prawdziwa plaga. Robię ok.150 km dziennie miejskimi przelotówkami i ręce mi
      opadają. Ch.. wie co tym ludziom siedzi w głowach, niewątpliwie to jest problem,
      myślę, że nie do rozwiązania, chociaż oni ewidentnie łamią przepisy.

      USTAWA
      PRAWO O RUCHU DROGOWYM

      RUCH DROGOWY ZASADY OGÓLNE
      Rozdz. 3
      Art.16
      pkt.4 Kierujący pojazdem jest obowiązany jechać
      możliwie blisko prawej krawędzi jezdni.
      Art.19
      pkt.2 Kierujący pojazdem jest obowiązany jechać
      z prędkością nie utrudniającą jazdy innym kierującym.

    • Gość: KajTan czym skorupka za mlodu IP: *.nsm.pl 25.12.01, 14:26
      moj Ojciec nauczyl mnie kilku waznych rzeczy, ktorych nie ucza na kursach na prawo jazdy. Jesli
      jedziesz wolniej, albo sie nie spieszysz zjedz na prawo. Czymkolwiek bys nie jechal.

      i zaraz po kupnie klasyka stwierdzilem, ze potzrebuje 2 lusterek. Prawego i lewego. Panoramicznych.
      Bo tego tez na kursach nie ucza. Patrzenia w lusterka, keiedy jedziesz, czy to miastem, czy poza nim.

      wiec kiedy sobie pomykam, tyle ile klasyk moze, lub mi sie podoba, to co jakis czas, w miare czesty,
      zerkam sobie w lusterka i kiedy widze szybkie auto, to grzecznie zjezdzam na prawo, na pobocze i
      mrugam prawym migaczem, ze go widzei i ze moze mnie wyprzedzac, bo ja wiem o jego zamiarze.
      Znaczy to tez tyle, ze droga jest pusta i moze smialo mnie lyknac. I kiedy juz on mnie widzi w lusterku i
      podziekuje czy to reka, czy awaryjnymi, to i ja sie ciesze, bo kulturalny czlowiek mnie minal i on jest
      wesoly, bo ktos mu drogi ustapil.

      to nie trudne, wystarczy patrzec w lusterka i miec troszke samokrytyki, nie zazdroscic, ze jedzie sie
      wolniej, puscic scigantow, niech leca, co to mnie w koncu obchodzi. Jesli ja bede mily dla innych, to
      oni tez. Jesli nie dla mnie, to dla kogos przede mna na trasie.

      wiec ustapmy przed szybszymi, boto ze ja sie nie spiesze, o w koncu auto jest dla mnie i ja jade jak
      chce, a nie odwrotnie, to nie znaczy, ze inni tez jada na wycieczke. to nic nie kosztuje, a na szosach
      bedzie milej i przyjemniej.

      pomyslcie o tym, zanim wyjedziecie na trase....
      • Gość: Ralph Re: czym skorupka za mlodu IP: *.bielsko.dialog.net.pl 25.12.01, 17:31
        Popieram, popieram, popieram!

        PS.Zwłaszcza to o nieprzykładaniu własnej miary do całej reszty, pozdrawiam
      • fun_tommas Re: czym skorupka za mlodu 25.12.01, 18:04
        Gość portalu: KajTan napisał(a):

        > moj Ojciec nauczyl mnie kilku waznych rzeczy, ktorych nie ucza na kursach na pr
        > awo jazdy. Jesli
        > jedziesz wolniej, albo sie nie spieszysz zjedz na prawo. Czymkolwiek bys nie je
        > chal.
        >
        > i zaraz po kupnie klasyka stwierdzilem, ze potzrebuje 2 lusterek. Prawego i lew
        > ego. Panoramicznych.
        > Bo tego tez na kursach nie ucza. Patrzenia w lusterka, keiedy jedziesz, czy to
        > miastem, czy poza nim.
        >
        > wiec kiedy sobie pomykam, tyle ile klasyk moze, lub mi sie podoba, to co jakis
        > czas, w miare czesty,
        > zerkam sobie w lusterka i kiedy widze szybkie auto, to grzecznie zjezdzam na pr
        > awo, na pobocze i
        > mrugam prawym migaczem, ze go widzei i ze moze mnie wyprzedzac, bo ja wiem o je
        > go zamiarze.
        > Znaczy to tez tyle, ze droga jest pusta i moze smialo mnie lyknac. I kiedy juz
        > on mnie widzi w lusterku i
        > podziekuje czy to reka, czy awaryjnymi, to i ja sie ciesze, bo kulturalny czlow
        > iek mnie minal i on jest
        > wesoly, bo ktos mu drogi ustapil.
        >
        > to nie trudne, wystarczy patrzec w lusterka i miec troszke samokrytyki, nie zaz
        > droscic, ze jedzie sie
        > wolniej, puscic scigantow, niech leca, co to mnie w koncu obchodzi. Jesli ja be
        > de mily dla innych, to
        > oni tez. Jesli nie dla mnie, to dla kogos przede mna na trasie.
        >
        > wiec ustapmy przed szybszymi, boto ze ja sie nie spiesze, o w koncu auto jest d
        > la mnie i ja jade jak
        > chce, a nie odwrotnie, to nie znaczy, ze inni tez jada na wycieczke. to nic nie
        > kosztuje, a na szosach
        > bedzie milej i przyjemniej.
        >
        > pomyslcie o tym, zanim wyjedziecie na trase....

        Popieram w pełni jednak ci w kapeluszach niestety nie czytają tych postów i
        jeszcze nie jeden raz trafie na takiego na lewym pasie

      • Gość: bObO Re: czym skorupka za mlodu IP: *.chello.pl 25.12.01, 21:38
        KajTan - oprócz klasycznej bryki masz też klasyczne (w pozytwnym znaczeniu
        słowa) poglądy. Pozdrawiam.
    • Gość: Mirek Ważne wyjaśnienie, bo wątek znowu ożył. IP: *.lodz-marysin.sdi.tpnet.pl 25.12.01, 17:59
      NIGDY nie używam słów wulgarnych. Lecz temat "zboczonych w lewo" był już
      wielokrotnie i bezskutecznie poruszany, więc pozwoliłem sobie na tę prowokację.
      Niestety, w przypadku osób, co do których zazwyczaj skutkuje tylko wulgarne
      zbrukanie, tym razem nawet to nie pomogło. Przynajmniej wobec głąbów, których
      spotykam na swojej (lewej) drodze.
      Ale przy tej okazji pokrewny temat. Mam kolesia, który stosuje zasadę jazdy
      środkiem szosy. Kiedyś nocą i w deszczu jechał z synem, świeżym adeptem kursu
      prawa jazdy. Chłopaka jak magnes ściągało w prawo, a ten mu w kółko "środkiem
      Remek, środkiem proszę cię!" Chłopak ciągle pomału, pomału do prawej... aż
      nagle ledwie zdążył odbić na środek dla ominięcia pijaka. "Remek, ja cię bardzo
      proszę, środkiem!". Pomogło, ale za jakiś czas znowu go stopniowo przybliża do
      prawego pobocza. W którymś miejscu z prawej krawędzi asfaltu wyrwany był (i
      ukryty kałużą) spory kawał jezdni, tak że koła zahaczyły o tę wyrwę. Autem tak
      silnie zarzuciło, że okręciło się wokół osi i wypadło w pole! Ugrzęzło w
      błocie, jedna felga pogięta, w zawieszeniu też coś się uszkodziło, do tego noc.
      Koleś wysiadł, spokojnie zapalił papierosa, głęboko zaciągną się i powoli,
      bardzo wyraźnie, prosto w twarz mówi do syna - "Remek, kurwa środkiem!!!"
      Od tego czasu Remek jeździ środkiem. Ja zresztą też.
      • Gość: Mirek Re: Ważne wyjaśnienie, bo wątek znowu ożył. IP: *.lodz-marysin.sdi.tpnet.pl 25.12.01, 18:08
        A i zapomniałem dodać (a nie dla wszystkich może to być oczywiste), że jak
        widzę kogoś z przeciwka, to zawczasu zjeżdżam na prawą połowę.
        • Gość: Niknejm Re: Ważne wyjaśnienie, bo wątek znowu ożył. IP: *.chello.pl 25.12.01, 18:43
          Gość portalu: Mirek napisał(a):

          > A i zapomniałem dodać (a nie dla wszystkich może to być oczywiste), że jak
          > widzę kogoś z przeciwka, to zawczasu zjeżdżam na prawą połowę.

          ...aż trafisz na kogoś, kto zapomniał w nocy włączyć światła... I też będzie
          jechał środkiem - z naprzeciwka... Dzisiaj w nocy się z takim minąłem. Chyba jego
          Wigilia była mocno zakrapiana...

          Pozdrawiam,
          Niknejm
    • Gość: ADAM Re: Bardzo, naprawdę bardzo Cię proszę... IP: *.net.autocom.pl 05.01.02, 10:27
      Wątek zawsze aktualny. Ci co normalnie toczą się lewym 50 km/h, w zimie hulają
      30 km/h, czasem mam wrażenie, że to forma hamstwa, złośliwości i egoizmu.
      Przypominam:
      USTAWA
      PRAWO O RUCHU DROGOWYM

      RUCH DROGOWY ZASADY OGÓLNE
      Rozdz. 3
      Art.16
      pkt.4 Kierujący pojazdem jest obowiązany jechać
      możliwie blisko prawej krawędzi jezdni.
      Art.19
      pkt.2 Kierujący pojazdem jest obowiązany jechać
      z prędkością nie utrudniającą jazdy innym kierującym.
      • Gość: Anonim Re: Bardzo, naprawdę bardzo Cię proszę... IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 06.01.02, 19:13
        Gość portalu: ADAM napisał(a):

        > Wątek zawsze aktualny. Ci co normalnie toczą się lewym 50 km/h, w zimie hulają
        > 30 km/h, czasem mam wrażenie, że to forma hamstwa, złośliwości i egoizmu.
        > Przypominam:
        > USTAWA
        > PRAWO O RUCHU DROGOWYM
        >
        > RUCH DROGOWY ZASADY OGÓLNE
        > Rozdz. 3
        > Art.16
        > pkt.4 Kierujący pojazdem jest obowiązany jechać
        > możliwie blisko prawej krawędzi jezdni.
        > Art.19
        > pkt.2 Kierujący pojazdem jest obowiązany jechać
        > z prędkością nie utrudniającą jazdy innym kierującym.

        Ja apropos art.19 pkt.2:
        Dla mnie na wąskiej drodze dwukierunkowej w pięknym mieście Wrocławiu, "wsród
        zimowych okoliczności przyrody" to jest błyszczącej jezdni,lodu i śniegu przy
        krawężniku bezpieczna prędkość to np.40km/h- ale jestem niestety zawalidrogą, bo
        inni chcą jechać conajmniej 60.Tylko mi nie radźcie,że w związku z tym mam
        przestać jeździć...(bo nie posłucham)
        Tak na marginesie-trzymam się zawsze prawego pasa, poza sytuacją, gdy za 200
        metrów skręcam w prawo,a wy i tak mnie -szanowni gentlemani nie wpuścicie,
        niestety- jak to zwykle ma miejsce na Legnickiej na przykład.Tak więc może
        elementem kursu jazdy powinny być podstawy kindersztuby też.


        • Gość: bObO Re: Bardzo, naprawdę bardzo Cię proszę... IP: *.chello.pl 06.01.02, 22:56
          Wczoraj taka historia. Jadę sobie Katowicką, zbliżam się do srajcienko no i
          zwalniam. Właśnie wyprzedza ciężarówkę - ok, niech sobie wyprzedza. Wyprzedził
          ciężarówkę, ale z lewego nie zjeżdża - za 300 m będzie wyprzedzał drugą
          ciężarówkę. No nie, mógłby zjechać na chwilę - mrygam lewym kierunkiem.
          Wyprzedził tę drugą ciężarówkę i dalej nie zjeżdża, choć prawy pusty. Daję
          lekko długimi, potem długie przez kilka sekund. Przyhamował, objechałem go
          prawym pasem, wróciłem na lewy i zahamowałem (normalnie, nie gwałtownie) do ok.
          40 km/h. Dałem w długą i widziałem, że z tyłu znowu mu ktoś mryga. Modelowy
          przykład złośliwego buraka i zemsty nie najwyższego lotu z mojej strony. Wcale
          nie czułem się po tym dobrze, ale po co do cholery tworzą się takie sytuacje?
          • Gość: szatan Re: Bardzo, naprawdę bardzo Cię proszę... IP: 10.133.131.* 06.01.02, 23:26
            Gość portalu: bObO napisał(a):

            > No nie, mógłby zjechać na chwilę - mrygam lewym kierunkiem.
            > Wyprzedził tę drugą ciężarówkę i dalej nie zjeżdża, choć prawy pusty.
            masz rację Bobo. niestety w/w przez ciebie kierowca i jemu podobni nie wie albo
            nie chce wiedzieć że ty byś go "zjadł" po 3s. i zamiast zjechać jak należy to
            gnieździ się na lewym pasie

            jak jechałem ostatnio autostradą(3 pasy)w Niemczech to szybko jak tylko mogłem,
            uciekałem w luki 50-30 metrowe by przepuścić ludzi za mną jadących którzy mieli
            więcej pod maską...a tłok był jak jasna cholera....(znaczy na dwóch pasach bo tam
            raczej ludzie starają się jeździć prawidłowo)

            pzdr
    • Gość: hannes Noe pros kurwa nie pros IP: *.dip.t-dialin.net 05.01.02, 14:25
      Nie widzisz ze mam tylko lewe oko.
      Prawe mi skini srubokretem wyjeli.
      • Gość: hannes Re: Nie pros kurwa nie pros IP: *.dip.t-dialin.net 05.01.02, 14:27
        Poprawka.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka