Gość: anty PZU
IP: *.bielsko.sdi.tpnet.pl
14.07.03, 11:24
Rozbito mi niespełna roczny samochód. Ponieważ nie przyczyniłem się w żaden
sposób do kolizji, w związku z czym już (!) po trzech miesiącach PZU
zapłaciło za naprawę, którą dokonałem w autoryzowanej stacji. Ja ze swej
strony zwróciłem się do PZU o wyrównanie strat z tytułu utraty wartości
pojazdu i oczywiście PZU takiej wypłaty odmówiło (uważam, że taki samochód
nie osiągnie ceny "bezstłuczkowego", a zatajenie faktu stłuczki to
przestępstwo - PZU uważa, że samochód odzyskał 100% swoich poprzednich
walorów !.
Pytanie moje brzmi - czy PZU postapiło słusznie ? Bez wątpliwości w
samochodzie zostały wymienione uszkodzone element na nowe, a te dobrze
polakierowane (chociaż do spasowania elementów można mieć zastrzeżenia) ? Czy
ktoś miał juz podobną sprawę ? Jeżeli tak, to jak sie ona zakończyła ?