Dodaj do ulubionych

(nie)używanie kierunkowskazów

28.07.03, 10:37
Na ten temat było już tyle napisane, że myślałem, że już wszyscy się
nauczyli. Ale nie: zwykłe warszawskie skrzyżowanie. Mam zielone, skręcam w
lewo. Z naprzeciwka jedzie kretyn. Włączony lewy kierunkowskaz, pewnie też
skręca. Jak to na większości małych skrzyżowań - nasze tory jazdy nie powinny
się przeciąć. Ale ten kretyn pojechał prosto! O mały włos... Widziałem nieraz
skręcanie bez kierunków, ale jazda prosto z kierunkiem?
A zauważyliście, że wszędzie tam, gdzie jest pas dla skręcających, lub jest
nakaz jazdy w prawo lub w lewo, WSZYSCY mają włączony kierunkowskaz? A
później znowu zmieniają pasy lub skręcają bez sygnalizacji.
A do szału doprowadza mnie włączanie kierunku dopiero, jak się zapali zielone.
Pozdrawiam
Obserwuj wątek
    • hip-hopp Szkoda nerwów 28.07.03, 11:06

      • Gość: Z^2 Re: Szkoda nerwów IP: *.opisik.pulawy.pl 28.07.03, 11:53
        hip-hopp napisał:

        Racja ;), kierunkowskaz nie jest przedmiotem rozważań (dla policji) przy
        ocenianiu winy.

        Pozdrawiam
        Z^2
        Prawidłowo używający kierunkowskazów
        • Gość: verte Re: Szkoda nerwów IP: *.internetdsl.tpnet.pl 28.07.03, 11:57
          Tak jazda prosto z włączonym kierunkowskazem to typowa sprawa w maluchach
          i innych złomach,w których tenże nie wyłącza się przy ruchu kierownicą i
          nie słychać go.Zawsze uważam na takie fiaciki wyjeżdżając z podporządkowanej.
          • Gość: Ja Re: Szkoda nerwów IP: *.meesenburg.pl 28.07.03, 13:13
            A jechałeś kiedyś baranku Maluchem? U mnie kierunkowskaz się wyłącza i słychać
            go! Fakt, że jeżdżę BISem ;)
            • Gość: verte Re: Szkoda nerwów IP: *.internetdsl.tpnet.pl 28.07.03, 13:25
              Gość portalu: Ja napisał(a):

              > A jechałeś kiedyś baranku Maluchem? U mnie kierunkowskaz się wyłącza i
              słychać
              > go! Fakt, że jeżdżę BISem ;)



              Cześć ćwoku,jechałem nie jeden raz.Wiesz auto było w produkcji chyba z 30 lat
              może przez ten czas ktoś je próbował unowocześnić ale ja trafiałem tylko na
              takie wersje jak opisałem.Bądź dumny ze swojego BISa,oby nie stał się twoją
              trumną.
              • Gość: obywatel Re: Szkoda nerwów IP: *.poznan.sdi.tpnet.pl 28.07.03, 15:20
                Gość portalu: verte napisał(a):

                > jechałem nie jeden raz.
                Ja rowniez. I to nie jednym!

                > Wiesz auto było w produkcji chyba z 30 lat
                Udzielasz lekcji historii?

                > może przez ten czas ktoś je próbował unowocześnić...
                Jezeli nawet to za bardzo mu to nie wyszlo :)

                > Bądź dumny ze swojego BISa,oby nie stał się twoją
                > trumną.
                Gdyby wszyscy potrafili jezdzic nie musialby sie o to martwic.
                Nie wszystkich stac na lepsze auto, wiec uwazam, ze takie komentarze sa nie na
                miejscu. Sam osobiscie uzywam kierunkowskazow i wbrew pozorom
                wiekszosc "normalnych" (nie tych po "tjuningu") maluchow rowniez to robi. Z
                moich obserwacji kierunkowskazow nie uzywaja:
                1) taksowkarze
                oraz
                2) kierowcy zachodnich aut, ktorzy robia w nich wszystko oprocz zwracania uwagi
                na to co dzieje sie na drodze (np. gadaja przez komorke).
    • Gość: Artek Re: (nie)używanie kierunkowskazów IP: 195.136.95.* 28.07.03, 12:08
      Tak u nas czyli w Polsce, kierunek włącza się gdy już sie zrobiło manewr lub
      zaraz na początku czyli sygnalizuje się manewr a nie jego zamiar tak jak
      zagranicą. Na autostradzie kierunek włączają kilka-klikanascie pstryknięć przed
      manewrem.

      Odrębnym tematem jest (nie)mryganie na rondzie, polska fantazja nie ma granic!!!
      Ostatnio widziałem naukę jazdy mrygającą lewym jadą po rondzie, non-stop az do
      zjazdu oczywiście bez prawego
      • Gość: M Re: (nie)używanie kierunkowskazów IP: *.novartis.com 28.07.03, 15:54
        Gość portalu: Artek napisał(a):

        > Tak u nas czyli w Polsce, kierunek włącza się gdy już sie zrobiło manewr lub
        > zaraz na początku czyli sygnalizuje się manewr a nie jego zamiar tak jak
        > zagranicą. Na autostradzie kierunek włączają kilka-klikanascie pstryknięć
        przed
        >
        > manewrem.

        hehe, dokladnie, do tego stopnia, za jak widzę, ze ktos z sasiedniego pasa
        zaczyna mrygac to odruchowo daję po hamulcach, bo to w jakis 90% oznacza, zaraz
        wjedzie mi albo tuż przed maske albo na maskę
    • Gość: jaki Re: (nie)używanie kierunkowskazów IP: *.dhcp.adsl.tpnet.pl 28.07.03, 13:25
      robert_26 napisał:


      > A zauważyliście, że wszędzie tam, gdzie jest pas dla skręcających, lub jest
      > nakaz jazdy w prawo lub w lewo, WSZYSCY mają włączony kierunkowskaz? A
      > później znowu zmieniają pasy lub skręcają bez sygnalizacji.


      tak, i w czym problem ???
      • robert_26 Re: (nie)używanie kierunkowskazów 29.07.03, 10:32
        Gość portalu: jaki napisał(a):

        > robert_26 napisał:
        >
        >
        > > A zauważyliście, że wszędzie tam, gdzie jest pas dla skręcających, lub jes
        > t
        > > nakaz jazdy w prawo lub w lewo, WSZYSCY mają włączony kierunkowskaz? A
        > > później znowu zmieniają pasy lub skręcają bez sygnalizacji.
        >
        >
        > tak, i w czym problem ???

        Nie chodzi mi o to, że źle robią, ale o to, żeby ZAWSZE używali
        kierunkowskazów, a nie tylko tam, gdzie jest nakaz skrętu. Bo z tego wynika,
        że potrafią to robić...
        A może jest na forum ktoś, kto nie używa kierunków i wytłumaczy nam, dlaczego
        tego nie robi?
        • Gość: Ryszard Re: (nie)używanie kierunkowskazów IP: *.w81-50.abo.wanadoo.fr 29.07.03, 18:45
          Ja bardzo rzadko wlaczam kierunkowskazow.
          Nie wlaczam gdy:
          - za mna nikt nie jedzie,
          - gdy wjezdzam na wyraznie oznaczony pas do skretu (no moze nie raz...)
          - gdy na autostradzie jade lewym pasem (we Francji 99,9% kierowcow na lewym
          pasie ma zawsze wlaczony lewy kierunkowskaz (na zasadzie: ja tu tylko na
          chwile)
          Zawsze jednak wlaczam je w nocy....
          Jezdze duzo, bez wypadkow i to po calej Europie. R.
          • Gość: JK Re: (nie)używanie kierunkowskazów IP: *.acn.pl 29.07.03, 22:25
            Gość portalu: Ryszard napisał(a):

            > Ja bardzo rzadko wlaczam kierunkowskazow.
            > Nie wlaczam gdy:
            > - za mna nikt nie jedzie,

            Ale ten kierunkowskaz mruga też dla tych co jadą PRZED tobą. Jak ktoś jadący
            przed tobą będzie chciał zmienić pas na ten sam co ty, to widząc twój
            kierunkowskaz może się na chwilę wstrzymać z manewrem. A jak obaj zaczniecie
            robic to samo w tym samym czasie, a ty w dodatku z większą prędkością, a on też
            może być taki mądry i nie włączyć kierunkowskazu, to kiedyś może się to źle
            skończyć. Wjedziesz człowiekowi w tyłek.
          • Gość: Mlekota Re: (nie)używanie kierunkowskazów IP: *.czestochowa.sdi.tpnet.pl 31.07.03, 09:25
            To chyba łatwiej po prostu włączyć migacz, niż sprawdzić, czy ktoś za tobą nie jedzie i wtedy włączyć albo nie włączyć. Co do wyraźnie oznakowanego pasa - musisz pamiętać o tym, że dla osób jadących z innych kierunków to oznakowanie może nie być takie wyraźne.
            Albo wyobraź sobie taką sytuację: dojeżdżasz do skrzyżowania, na którym będziesz skręcał, ale nie dajesz migacza, bo w pobliżu nie ma innego samochodu. Po drugiej stronie skrzyżowania stoi gościu, który chce przejść przez jezdnię, ale nie przechodzi, bo myśli, że pojedziesz prosto. Zdarza mi się coś takiego dość często (gdy występuję w roli pieszego) i mocno mnie to wkurza.
    • Gość: astinger Re: (nie)używanie kierunkowskazów IP: 213.231.15.* 28.07.03, 15:41
      Ostatni czwartek chyba był dniem bez kierunkowskaza w Wawie ale ja nic o tym
      nie wiedziałem. najlepszy był koles który skrecajac w lewo z Połczyńskiej w
      tunel na Włochy z pasa prosto-lewo pierdolnął skret od tak sobie bez
      kierunkowskaza a ja juz sie rozpedzałem do jazdy na wprost i oczywiscie łup w
      hamulec żeby kretynowi w dupe nie wiechać. Dzieciaka wiozłem z tyłu w foteliku,
      ale przecież ten szanowny skrecacz w lewo w życiu by o tym nie pomyslał
    • Gość: dedek Re: (nie)używanie kierunkowskazów IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.07.03, 22:49
      A ja za przeproszeniem pier...le takich kretynow. Mam duze auto z rurami z
      przodu i z tylu.
    • ariana1 Re: (nie)używanie kierunkowskazów 29.07.03, 23:06
      A jak jest nakaz np. w prawo to co? Włączać czy nie? Niby wyjeżdżam z
      przyporządkowanej na główną drogę, ale INNEJ możliwości jazdy nie ma, tylko w
      prawo.Więc CO mam sygnalizować innym kierowcom?
      • Gość: verte Re: (nie)używanie kierunkowskazów IP: *.internetdsl.tpnet.pl 31.07.03, 00:05
        ariana1 napisała:

        > A jak jest nakaz np. w prawo to co? Włączać czy nie? Niby wyjeżdżam z
        > przyporządkowanej na główną drogę, ale INNEJ możliwości jazdy nie ma, tylko w
        > prawo.Więc CO mam sygnalizować innym kierowcom?


        Obowiązku chyba nie ma.Ale ja tak robię.Odruch.Jest tylu debili na drodze,
        lepiej włączyć nic to nie kosztuje.
        • Gość: obywatel Re: (nie)używanie kierunkowskazów IP: *.poznan.sdi.tpnet.pl 31.07.03, 10:09
          Gość portalu: verte napisał(a):

          > ariana1 napisała:
          >
          > > A jak jest nakaz np. w prawo to co? Włączać czy nie? Niby wyjeżdżam z
          > > przyporządkowanej na główną drogę, ale INNEJ możliwości jazdy nie ma, tylk
          > o w
          > > prawo.Więc CO mam sygnalizować innym kierowcom?
          >
          >
          > Obowiązku chyba nie ma.Ale ja tak robię.Odruch.Jest tylu debili na drodze,
          > lepiej włączyć nic to nie kosztuje.
          Jesli chodzi o kodeks to obowiazek jest i to na kazdym skrzyzowaniu. Nawet jak
          mozesz jechac tylko w jedna strone, bo w inna brakuje drogi ... :)
          W przypadku gdy istnieje nakaz jazdy w dowolna strone, a mimo to istnieje droga
          prowadzaca w inna strone, uzycie kierunkowskazu wydaje mi sie oczywiste.
    • ariana1 Re: (nie)używanie kierunkowskazów 30.07.03, 23:05
      podciągam, ażeby oświecił mnie kto mądry
      • Gość: MK Re: (nie)używanie kierunkowskazów IP: *.acn.waw.pl 30.07.03, 23:21
        KD mówi wyraźnie, że nie ma obowiązku sygnalizowania kierunkowskazem, jeżeli
        masz tylko jeden dozwolony kierunek jazdy.

        pzdr
        MK
      • greenblack Re: (nie)używanie kierunkowskazów 31.07.03, 10:20
        ariana1 napisała:

        > podciągam, ażeby oświecił mnie kto mądry

        Kierunkowskazy włączamy przy zmianie kierunku jazdy. Skręt w prawo jest zmianą
        kierunku jazdy czy nie?


        Pozdrawiam
        • Gość: Lekito Re: (nie)używanie kierunkowskazów IP: *.gdynia.mm.pl 31.07.03, 12:19
          Ludzie nie wlaczaja kierunkow przy zmianie pasa, bo to oznaczalo by, ze
          jestesmy przewidywalni, atym samym nikt by nas nie wpuscil na dany pas. Sam
          robie tak, ze jak wykonuje manewr to dopiero wlaczam kierunek, bo poprostu
          inaczej sie nie da jezdzic.

          Oczywiscie nie uzywam kierunku na wszelkich łukach itp.

          Niestety daleko nam jeszcze do kulturalnej jazdy i nie wiem czy sie tego
          doczekamy. Niestety jest to wynik zachłyśniecia sie motoryzacja po tylu
          kruchych latach w tej materii. Poprostu teraz każdy buc moze sobie pozwolic na
          Fabie, Thalie, Matiza, Srajczento i inne wynalazki i sie wozi ćwok!

          PS. Podane marki sa przypadkowe - poprostu tego pełno jeżdzi po naszych
          drogach i jest w miare tanie. Czasami mam wrazenie, ze teraz w noeych autach
          nie montuje sie seryjnie kierunkow:)
          • Gość: Arcio Re: (nie)używanie kierunkowskazów IP: 195.136.95.* 31.07.03, 15:25
            To oznacza ze tylk w tanich samochodach są buce....rozumiem ze tyjezdisz tylko
            drogimi i nie jestes bucem. No gratuluję,
        • polokokt Re: (nie)używanie kierunkowskazów 31.07.03, 12:27
          oczywiscie ze jest to zmiana kierunku jazdy i sygnalizujemy ja kierunkiem.
          W testach na prawko :) jest nawet takie pytanie z widocznym znakiem nakazu
          jazdy w prawo na skrzyzowaniu i prawidlowa odpowiedzia jest wlasnie wlaczenie
          prawego kierunkowskazu - pomimo ze wszyscy wiedza ze w ta prawa strone musimy
          skrecic.
          Pozdrawiam
    • tomsheriff ja używam tylko wtedy... 31.07.03, 12:59
      gdy w pobliżu są inne pojazdy... jak nie ma komu sygnalizować to tego nie
      robię :))
    • tirador Re: (nie)używanie kierunkowskazów 31.07.03, 13:24
      Dobry temat do którego warto zawsze wracać.
      Jest jedno zachowanie związane z (nie)używaniem kierunkowskazów, które wk....a
      mnie maxymalnie. Mam na myśli ustawianie się na lewym pasie na skrzyżowaniu z
      sygnalizacją świetlną, z zamiarem skrętu w lewo, ale BEZ WŁĄCZONEGO LEWEGO
      KIERUNKOWSKAZU. To dopiero początek - taki kutas włącza ten cholerny
      kierunkowskaz dopiero po zmianie świateł lub wręcz rusza, dojeżdża na środek
      skrzyżowania i dopiero wtedy - hamulec i lewy kierunkowskaz, a te barany z
      lewego pasa za mną niech teraz stoją.
      A przecież mogłem ustawić się na pasie środkowym, ale dojeżdżając do
      skrzyżowania zauważyłem, że na lewym pasie jest mniejsza kolejka i nikt nie
      sygnalizuje skrętu w lewo. Za chwilę przekonuję się jak bardzo się myliłem.
      Przez takie właśnie buraczane chujozy tworzą się w Warszawie na dużych
      skrzyżowaniach korki. I co ciekawe, im lepsze auto tym częściej widzę takie
      zachowanie.
      NA RAZIE się powstrzymuję, ale Bóg mi świadkiem - bliski jest dzień gdy wyjdę z
      samochodu do takiego buraka, z łyżką do opon albo inny łomem i ... rozpierdolę
      mu te parszywe lewe kierunkowskazy - przecież i tak ich nie używa, więc nie są
      mu potrzebne. Zrobię to bez względu na konsekwencje - więc BURAKI NIE UŻYWAJĄCE
      KIERUNKOWSKAZÓW STRZEŻCIE SIĘ !!!
      • Gość: Pirat_roger Re: (nie)używanie kierunkowskazów IP: *.lubartow.sdi.tpnet.pl 31.07.03, 15:37
        tirador napisał:

        > Dobry temat do którego warto zawsze wracać.
        > Jest jedno zachowanie związane z (nie)używaniem kierunkowskazów, które
        wk....a
        > mnie maxymalnie. Mam na myśli ustawianie się na lewym pasie na skrzyżowaniu z
        > sygnalizacją świetlną, z zamiarem skrętu w lewo, ale BEZ WŁĄCZONEGO LEWEGO
        > KIERUNKOWSKAZU. To dopiero początek - taki kutas włącza ten cholerny
        > kierunkowskaz dopiero po zmianie świateł lub wręcz rusza, dojeżdża na środek
        > skrzyżowania i dopiero wtedy - hamulec i lewy kierunkowskaz, a te barany z
        > lewego pasa za mną niech teraz stoją.
        > A przecież mogłem ustawić się na pasie środkowym, ale dojeżdżając do
        > skrzyżowania zauważyłem, że na lewym pasie jest mniejsza kolejka i nikt nie
        > sygnalizuje skrętu w lewo. Za chwilę przekonuję się jak bardzo się myliłem.
        > Przez takie właśnie buraczane chujozy tworzą się w Warszawie na dużych
        > skrzyżowaniach korki. I co ciekawe, im lepsze auto tym częściej widzę takie
        > zachowanie.
        > NA RAZIE się powstrzymuję, ale Bóg mi świadkiem - bliski jest dzień gdy wyjdę
        z
        >
        > samochodu do takiego buraka, z łyżką do opon albo inny łomem i ...
        rozpierdolę
        > mu te parszywe lewe kierunkowskazy - przecież i tak ich nie używa, więc nie

        > mu potrzebne. Zrobię to bez względu na konsekwencje - więc BURAKI NIE
        UŻYWAJĄCE
        >
        > KIERUNKOWSKAZÓW STRZEŻCIE SIĘ !!!

        nie wolno bic ludzi ani niszczyc ich mienia to grozi konsekwencjiami prawnymi.
        Znaczy nie wolno w dwoch przypadkach : gdy ktos cie wiedzi, lub mogą cie
        zlapac. w innych wypadakch jak najbardziej ojciec prac :]
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka