Dodaj do ulubionych

auto z USA

08.12.07, 18:12
Porównując ceny tam i tu aż się prosi żeby kupić tam.
Myślę o kupnie nowego auta ew. wersji demo.
Tylko na co należy Waszym zdaniem zwrócić uwagę?
Nie bywam tam więc wygodniej by było ściągnąć auto do Polski.
Pewnie wielu już to zrobiło albo jeżdzi już amerykańcami.
Brak mi informacji nt:
- dopuszczenia do ruchu, rejestracja auta (homologacja)
- zachowania się silnika benzynowego na naszej etylinie 95/98
- dostępności części ew. zamienników ( import tutaj oznacza brak gwarancji)
- sprawy formalne- wymagane papiery do zarejestrowania
- wybór firmy transportowej
Czy coś jeszcze pominąłem?

Obserwuj wątek
    • robert888 tak pominąłeś - uzycie wyszukiwarki 08.12.07, 18:38
      było juz zylion razy. Myślałem że sprowadziliście już wszystkie
      samochody jakie sa w usa he he.
      • apolinar Re: tak pominąłeś - uzycie wyszukiwarki 09.12.07, 19:07
        o cholerka wyszukiwarka :)
        dzięki,
    • richyrichfromtexas Re: auto z USA 08.12.07, 18:44
      apolinar napisał:

      > Porównując ceny tam i tu aż się prosi żeby kupić tam.
      > Myślę o kupnie nowego auta ew. wersji demo.
      > Tylko na co należy Waszym zdaniem zwrócić uwagę?
      > Nie bywam tam więc wygodniej by było ściągnąć auto do Polski.
      > Pewnie wielu już to zrobiło albo jeżdzi już amerykańcami.
      > Brak mi informacji nt:
      > - dopuszczenia do ruchu, rejestracja auta (homologacja)
      > - zachowania się silnika benzynowego na naszej etylinie 95/98
      > - dostępności części ew. zamienników ( import tutaj oznacza brak
      gwarancji)
      > - sprawy formalne- wymagane papiery do zarejestrowania
      > - wybór firmy transportowej
      > Czy coś jeszcze pominąłem?

      witak, mieszkam tu w us, nie wiem jak formal sprawa wyglada, ale
      benzyna jest tu ta sama - paliwo no problem
      • apolinar Re: auto z USA 09.12.07, 19:12
        hej,
        jestes pewny? Coś tu czytałem nt benzyny w usa ale nie zwrociłem wtedy
        szczegolnej uwagi. Temat mnie zaczal interesowac bo suv Mazdy o ktorym mysle
        po wszystkich oplatach wychodzi ok 65% tego co tu. nie zan jeszcze kosztow
        transportu.
    • milleniusz Sprowadź z UK 09.12.07, 19:30
      I tak trzeba przerobić pół auta, a przynajmniej bliżej. :)
      • apolinar Re: Sprowadź z UK 15.12.07, 22:20
        powiadasz aż pół? Reflektory, może jeszcze światła z tyłu + przeciwmgielne tył.
        Ale gdzie ta druga połowa do przerobienia?
        Przeglądałem zdjęcia Mazdy Cx-7 wersja /USA oraz Europa. Parametry silnika,
        wykończenie wnętrza nie widać różnic. Jedynie tam dominują automaty. Nie
        rozmawiałem jeszcze w serwisie ale będę wdzięczny za wskazanie elementów do
        wymiany. Pzdr.
        • milleniusz Re: Sprowadź z UK 17.12.07, 20:30
          apolinar napisał:

          > powiadasz aż pół? Reflektory, może jeszcze światła z tyłu +
          > przeciwmgielne tył. Ale gdzie ta druga połowa do przerobienia?

          Nie jestem fachowcem, co pewnie widac, a moj komentarz byl troche zlosliwy. A
          dlaczego - to juz pisze:

          Otoz chyba wazniejsze od tego co wymienisz jest to czego nie wymienisz, a takie
          auto juz zawsze bedzie amerykanskie i niepasujace do naszych warunkow
          (przynajmniej w mojej opinii). Nie sadze, zebys wymienial przyrzady z deski
          rozdzielczej, zeby miec wyskalowane w kilometrach. Nigdy tez nie beda pasowac Ci
          tablice rejestracyjne i bedzie trzeba je zaginac a'la wiejski tuning, albo robic
          jakies podkladki. Te zabawne pomoaranczowe swiatelka naokolo mozna pominac, bo w
          sumie nie przeszkadzaja.

          Co do lamp, to trzeba wymienic obie przednie i obie tylne, bo kierunowskazy maja
          inny kolor. Zdaje sie, ze tez trzeba pociagnac dodatkowa wiazke kabli do
          przeciwmgielnego i wstecznego, oraz czasem zmienic przelaczniki na desce
          (zaleznie od modelu).

          Cos jeszcze kiedys w telewizorze slyszalem o przekodowaniu komputera na inne
          paliwo, ale telewizja klamie i to chyba mit.

          Najsmieszniej wyglada porzadny amerykanski samochod ze zabawnym przeciwmgielnym
          swiatelkiem od Fiata 126p. W sumie to z tego sie wyzlosliwialem. To juz lepiej
          kupic 'zagazowana' 15-letnia beemke. :)

          Pewnie, ze jak ktos zrobi dobrze wszystkie przeobki, to bedzie mial porzadne
          auto, troche taniej. Ale czy to sie oplaca? Gwarancja europejska nie obowiazuje,
          licznik jest w milach, tablice nie pasuja, itp, itd.

          Pozdro.
          • loyezoo Re: Sprowadź z UK 17.12.07, 21:05
            milleniusz trochę cię poniosło.Pooglądaj sobie auta na stronie którą
            podałem.NIe trzeba zmieniać żadnych świateł,przeciwmgielne i cofania
            są.Przykład www.usaauto24.com/auto_pl/search/?
            mode=show1&id=15512227

            Liczniki owszem w milach....i kilometrach prawie w każdym
            aucie.Tablice rejestracyjną można "zaklepać" w urzędzie kwadratową
            na tył.A oszczędność, hmm ze wszystkich znaków na niebie i ziemi 2-3
            latka masz za połowę ceny rynkowej w Polsce.(nowy pewnie 60-70% ceny)
            • robert888 Re: Sprowadź z UK 17.12.07, 21:22
              loyezoo napisał:

              > A oszczędność, hmm ze wszystkich znaków na niebie i ziemi 2-3
              > latka masz za połowę ceny rynkowej w Polsce.(nowy pewnie 60-70%
              ceny)

              Ty pracujesz w tym usaauto czy sie za darmo tak wygłupiasz? To juz
              dawno nieaktualne, poniewaz większość samochodów nowych i 2-3
              letnich sprowadza się właśnie z USA i ceny mocno spadły.
              Popatrz po ile są importowane dwuletnie Volvo, Saaby, Jaguary, BMW,
              Mercedesy i Audi. Ale może coś mi umkneło, więc daj przykłady gdzie
              mozna miec nowe za 60% ceny albo 2-3 latki za 50% ceny 2 latka w PL.
              W rachunkach uwzględnij opłaty graniczne i koszty sprowadzenia.
              • nairias Re: Sprowadź z UK 18.12.07, 11:18
                VW Touareg V8

                w Polsce = 350,000 zł
                w USA 54,000$ x 1.22 VAT x 1.136 akcyza x 1.1 cło x 2.55 = 210,000 zł

                67% :)

                • apolinar Re: Sprowadź z UK 18.12.07, 23:15
                  Vat-u nie płaci się od auta używanego- patrz ustawa o VAT.
                  (powyżej 6 m-cy lub określony przebieg)
                  Na yahoo :
                  autos.yahoo.com/newcars/model/overview.html;_ylt=AkUzF2qKxf3qex8MHXnWIIUEc78F;_ylv=3?modelId=5501
                  Touareg w wersji o największym zainteresowaniu czy będącej przedmiotem
                  najczęstszego wyszukiwania o ile dobrze tłumaczę :)
                  2008 Volkswagen Touareg 2 VR6 FSI
                  MSRP $39,320
                  INVOICE $36,202

                  Czyli może wyjść
                  39320 $ * 2,55 * 1,1 * 1,136 = 125000zł

                  + koszty transportu
                  bodajże 800$ za kontener 20 stopowy (ale nie wiem dokładnie)

                  Podawanie procentów różnic w cenach jest mocno przybliżone i wymaga przejrzenia
                  specyfikacji i wyposażenia ale ktoś kto poważnie myśli o tym modelu chyba zada
                  sobie trochę trudu :)
                  pzdr.
            • milleniusz Kwadratowe też się nie mieszczą 17.12.07, 22:10
              loyezoo napisał:

              > milleniusz trochę cię poniosło.

              Moze, ale to nie znaczy, ze nie mam racji, w czesci, a byc moze w wiekszosci
              punktow.

              Swiatla przednie trzeba wymienic. Swiatla tylne tez, choc byc moze to zalezy od
              modelu. W Golfie, ktorym to autem sie ostatnio interesuje, na pewno trzeba
              byloby wymienic. Amerykanie maja inny kolor kierunkowskazow (czerwony, czy
              pomaranczowy, ja nie wiem i mi wszystko jedno, bo nie odrozniam, ale na
              przegladzie wyjdzie). A Golf V w Stanach nazywa sie Rabbit. Po prostu opad
              szczeki i to nie z zachwytu.

              Predkosciomierze sa wyskalowane w milach, czesto pod spodem sa male kilometerki,
              rzeczywiscie. Ale juz liczniki kilometrow sa tylko w milach. Byc moze da sie to
              przestawic w kompueterze, nie wiem. Tak czy inaczej, mnie by wkurzalo, gdybym
              mial licznik w milach z malymi kilometerkami.

              Kwadratowa tablica rowniez sie nie miesci w amerykanska dziurke. Trzeba podgiac,
              choc juz tylko raz, a nie dwa, jak te prostokatna. Takie podgiecie dodaje szyku,
              wyglada sie jak scigant na scigaczu, co se blaszke zagial, zeby go trudniej bylo
              namierzyc, jak go policja sciga. Normalnie po prostu czad i opad szczeki (drugi).

              Poza tym, jak sie auto zacznie sypac, to wtedy sie zaczynaja schody. Dobrze,
              jesli to jest model rowniez sprzedawany w Europie (jak np. co? jak Rabit,
              oczywiscie), dobrze jesli nie trzeba szukac mechanikow z kluczami mierzonymi w
              calach, dobrze jak nie trzeba czekac na czesci po piec tygodni.

              Przypuszczam, ze wartosc rezydualna amerykanskiego auta rowniez jest nizsza niz
              europejczyka, to tez nalezaloby uwzglednic w kosztach. Poza tym auto juz na
              poczatku musi byc rozgrzebane, pewnie jak sie zrobi to dobrze, to wszystko
              bedzie git. Ale mamy kolejna niewiadoma w tym rownanku (w nierownosci?).

              Oczywiscie to wszystko nie musi sie zdarzyc i z pewnoscia mozna byc szczesliwym
              posiadaczem np. czego? Np. wspomnianego Rabbita. Z pomaranczowymi swiatelkami
              dookola i z zagietą blaszką. Ale czy jest sens za pare tysiecy pakowac sie w
              potencjalne bagno?

              Moim zdaniem to jest tak jak z tym nieszczesnym gazem. Na poczatku wydaje sie,
              ze jest taniej i przez chwile moze nawet jest. A potem sie zaczynaja schody.

              No, to teraz mnie ponioslo. :)
          • scag Re: Sprowadź z UK 18.12.07, 03:31

            > apolinar napisał:
            >
            Nie sadze, zebys wymienial przyrzady z deski rozdzielczej, zeby miec
            wyskalowane w kilometrach

            > licznik jest w milach,

            Rozumiem, ze amerykanski samochod widziales tylko w TV i to z daleka.
            Licznki maja dwie skale: milowa i kilometrowa i zadna wymiana nie
            jest potrzebna.
            Wyobraz sobie ze w Meksyku (to w Ameryce Polnocnej jest) uzywaja
            kilometrow, dziwne, nie?
    • canx Re: auto z USA 16.12.07, 02:42
      czesc
      Czy ty jestes pewien co ty chcesz zrobic? bo zadajesz pytania i
      odpowiadasz jak czlowiek, ktory wlasnie sie dowiedzial, ze wymyslili
      samochod.
      Tak, samochody z USA maja 4 kola + zapas. Tak, w USA sa popularne
      glownie automaty. Tak, w USA pojemnosc ponizej 3l to maly samochod.

      "wygodniej byloby sciagnac auto do Polski". A jak chciales inaczej;
      mieszkac tutaj i miec auto tam? Fajny pomysl, sprobuj i opisz
      wrazenia na forum...

      "Pewnie juz wielu to zrobilo albo jezdzi juz amerykancami" - pewnie
      tak, ale jak mniemam ostatni raz na ulicy byles 50 lat temu? Chociaz
      czekaj, wtedy juz jezdzily - amerykanskie willysy z aliantami.

      Dopuszczenie do ruchu? Gdzie tu widzisz problem? Powiadam Ci - auta
      z USA to najzwyklejsze w swiecie auta, nie zas dorozki jeżdżące
      dachem z kołami na górze.
      Silnik zachowuje się jak każdy, nie pracuje kiedy nie jedzie i
      pracuje kiedy jedzie, koła sie kreca w te sama strone co w Polsce, a
      swiatla swieca na jasno kiedy jest ciemno, i analogicznie na ciemno
      kiedy jest jasno (czyli nie swieca, chyba ze wlaczysz ROTFL).
      Silniki sie zachowuja normalnie na normalnej benzynie.
      Dostepnosc czesci - slyszales kiedys ze wynalezli Google?

      Ze steku pytan sensowne pozostaja dwa - o papiery i wybor firmy.
      Polecam wyszukiwarki.

      pozdrawiam

      PS Dawno nie czytalem tak ciezkich do przezycia postow.
      • apolinar Re: auto z USA 16.12.07, 20:33
        ups, grunt to spokój.
        chyba nie zauważyłeś,że pisałem to do milleniusza, który rzekłbył
        " i tak pół auta do przerobienia więc ..."
        Nie jest mechanikiem ani diagnostą więc się zapytałem o której połowie myśli.
        Fakt moje pytanie było nieścisłe bo chodzi mi o auto japońskie oferowane w USA.
        A rzecz się dotyczy podstawowych dla mnie kwestii jak rejestracja auta u nas i
        codzienna eksploatacja.
        Na fanklub ani tuning póki co nie mam czasu.
        A serio to mnie pocieszyłeś, że koła kręcą sie w te samą stronę bo jazda na
        tylnym biegu mnie nie kręci.
        pzdr.
        • loyezoo Re: auto z USA 17.12.07, 17:57
          Firma która się zajmuje i jest wiarygodna www.usaauto24.com/auto_pl/
          ale tam są wystawiane na aukcji i uszkodzone choć czasami bardzo
          lekko, bo mój kolega już któreś z kolei ściągnął za ich
          pośrednictwem.Za wszystko pobierają 500$.Transport do portu+prowizja
          z aukcji+transport do Polski razem ok.2200-2300$.Ostatnio kupił dla
          siebie Dodga Durango 2005r. Ze wszystkimi opłatami wyszedł go 32tys.
          zł.
    • kima2 Re: auto z USA 17.12.07, 23:27
      Witam
      Naczytałem sie juz sporo o wymogach technicznych--swiatła--a dziś sie mocno zdziwiłem--na pasie obok widze jeepa--juz mnie zastanowiła kwadratowa tablica nie zdązyłem przeczytac nr--ale jak zamigał kierunkowskazem na czerwono--dogoniłem i okazało sie że ma polskie numery--czyli juz po rejestracji--i teraz to już nic nie kumam
    • josner Re: auto z USA 19.12.07, 00:34
      Co do wymiany pół samochodu..
      Gorszą rzeczą są różne programy komputerowe w stacjach diagnostycznych tu i za
      oceanem. Nawet są inne końcówki do podłączenia się do kompa. Jak coś pie..ie
      to nie zdiagnozujesz, chyba że w garażowym warsztacie Mietek-Kar.
      W necie pojawiają się ostrzeżenia o przekręconych licznikach i o zgrozo -
      sfałszowanych rocznikach, np. www.erp.pl/news.php?produkt=porady#17
      Na forum był wątek o civiku, co w stanach był rozbitym złomem a do POlski trafił
      jako super auto. Pooglądaj sobie yarisy ze Stanów. 315mil po roku? Przegieli z
      tym przekręcaniem liczników.
      Ale twoja kasa i twój rozum (lub jego brak).

      Spotkałem kumpla który szykuje amerykany na sprzedaż. Żalił się że głupie
      żarówki trzeba sprowadzać, bo mają inne końcówki. "Ale udało się wcisnąć naszą
      żarówkę - klient i tak był napalony"
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka