oldnick5
02.12.09, 23:47
Według Wildsteina:
blog.rp.pl/wildstein/2009/12/02/jak-cnoty-nie-stracic-i-rubelka-zarobic/
Według Phil Jonesa, dyrektora Wydziału ds. Badań Klimatu na
Uniwersytecie Wschodniej Anglii:
www.rp.pl/artykul/400531_Dymisja_guru_globalnego_ocieplenia.html
Według Myrona Ebella, dyrektora ds. Energii i Globalnego Ocieplenia
w waszyngtońskim Competitive Enterprise Institute :
www.rp.pl/artykul/107684,400530_Ten_spisek_bedzie_mial_bardzo_powazne_konsekwencje.html
Według Stanisława Remuszki:
Na mój rozum, globalne ocieplenie nie jest skutkiem, lecz przyczyną
wzrostu zawartości CO2 w atmosferze.
Mam też wrażenie, że udział “szeroko rozumianego człowieka” w
zawartości CO2 w atmosferze jest o rząd lub dwa rzędy wielkości
mniejszy niż udział procesów naturalnych (zwlaszcza wydzielania CO2
przez oceany).
Sadzę, że “walka z globalnym ociepleniem” jest poprawna politycznie,
ale nieskuteczna, tak jak mysi pisk nie jest w stanie zagłuszyć
trąbiącego słonia.
Natomiast trzeba i warto nadal walczyć z różnorakim zatruwaniem
środowiska.
Ludzi rozumnych i dobrych pozdrawiam serdecznie i z respektem : – )
Stanisław Remuszko
www.remuszko.pl