Dodaj do ulubionych

Proszę, używajcie kierunkowskazy!!!!!!!!!!!

IP: 192.168.2.* / *.rem.pl 12.07.01, 16:03
Spotykam na drogach mnóstwo kierowcow, którzy albo w ogóle zapominają, że
trzeba sygnalizować skręt, albo włączają w momencie gdy już skręcają, czyli
wtedy gdy i tak już wiadomo co robią! Bardzo często kierowcy najpierw hamują,
a potem wrzucają kierunkowskaz. Powinno być odwrotnie. Dla własnego
bezpieczeństwa.
Obserwuj wątek
    • Gość: ma Proszę, używajcie kierunkowskazow!!!!!!!!!!! IP: *.warszawa.adsl.tpnet.pl 12.07.01, 16:24
      Uzywa sie 'kogo, czego' a nie 'kogo co' Blad - i to w naglowku !

      Co do czesci merytorycznej, tez chcialem zalozyc taki watek.
    • Gość: Pitz Re: Proszę, używajcie kierunkowskazy!!!!!!!!!!! IP: 157.25.125.* 12.07.01, 17:31
      A co to jest kierunkowskaza?
      • Gość: ma Re: Proszę, używajcie kierunkowskazów!!!!!!!!!!! do Pitza IP: *.warszawa.adsl.tpnet.pl 12.07.01, 17:51
        Gość portalu: Pitz napisał(a):

        > A co to jest kierunkowskaza?

        Nie wiem, czy to do mnie, ale jezeli tak, to, chociaz to nie dyskusja na to
        forum, powiem, ze to, co napisalem powyzej, jest dobrze...i nie ciagnijmy dalej
        tego watku w kierunku gramatycznym.

        Mnie po prostu bardzo raza bledy, szczegolnie w miejscu, gdy moga je (a nie 'ich'
        wlasnie) zobaczyc tysiace ludzi. Wypowiadanie sie publiczne wymaga szacunku dla
        odbiorcow. Niechlujne wypowiedzi sa objawem braku szacunku.
        • Gość: Pitz Re: Proszę, używajcie kierunkowskazów!!!!!!!!!!! do Pitza IP: 157.25.125.* 13.07.01, 08:42
          Gość portalu: ma napisał(a):

          > Gość portalu: Pitz napisał(a):
          >
          > > A co to jest kierunkowskaza?
          >
          > Nie wiem, czy to do mnie, ale jezeli tak, to, chociaz to nie dyskusja na to
          > forum, powiem, ze to, co napisalem powyzej, jest dobrze...i nie ciagnijmy dalej
          >
          > tego watku w kierunku gramatycznym.
          >
          > Mnie po prostu bardzo raza bledy, szczegolnie w miejscu, gdy moga je (a nie 'ic
          > h'
          > wlasnie) zobaczyc tysiace ludzi. Wypowiadanie sie publiczne wymaga szacunku dla
          >
          > odbiorcow. Niechlujne wypowiedzi sa objawem braku szacunku.

          Jak spojrzysz na przesuniecie w prawo mojego postu, to zauwazysz, ze nie jest to
          odpowiedz do Ciebie, tylko do pierwszego tematu, a raczej jego tytulu. Z Twoim
          wywodem sie zgadzam, a mnie rowniez raza takie bledy.
          Pozdrawiam
          • Gość: pipi Re: Do ma i Pitza IP: 192.168.2.* / *.rem.pl 13.07.01, 11:43
            Teraz żałuję, że w ogóle się odezwałam.
            Błąd zrobiłam niechcący, ale zauważyłam to dopiero po wysłaniu, kiedy już było
            za późno, by to zmienić.
            Rozumiem, że o używaniu kierunkowskazów nie macie nic do powiedzenia. A
            myślałam ,że będzie to ciekawy temat...
            Pozdrawiam, postarajcie się być na przyszłość mniej złośliwi.
            • Gość: PiL Re: Do ma i Pitza IP: 212.244.170.* 13.07.01, 11:50
              Nie przejmuj się tak bardzo, pipi. Ważne,że zrozumieli. Widać - pojętni ;)
      • Gość: martynka Re: Proszę, używajcie kierunkowskazy!!!!!!!!!!! IP: 192.168.1.* 27.02.02, 21:36
        Używam i namawiam!Wyjaśniają wiele na drodze!
    • Gość: kicur Kierunkowskazy we Francji IP: *.bielsko.cvx.ppp.tpnet.pl 12.07.01, 23:51
      We Francji to dopiero jest pokręcone! Francuzi na autostradzie (przede
      wszystkim na lewym pasie) mają CIĄGLE włączony kier.! Okazuje się, że w mieście
      też! I wszyscy jakoś (nie rozumiem jak) się do tego przyzwyczaili! Ja nawet
      doświadczyłem tego na własnej skórze: dojeżdżałem do skrzyżowania kierowanego
      przez policjanta, no i zawczasu włączyłem prawy kier., chcąc skręcić w prawo.
      Ale w mieście WSZYSCY (albo 90%) ma włączony prawy kier. Wiec policur po
      dluzszej chwili z krzykiem na mnie, ze GDZIE chcę jechać? Mówię, że w prawo...
      Tragi-komiczna sytuacja! Nawiasem mówiąc, jak jedzie Francuz po mieście z
      włączonym prawym kier., to nikt nie myśli, że on skręca w prawo, bo by mu z tej
      prawej wyjechali...
      Pozdrawiam wszystkich!
      • Gość: PiL Re: Kierunkowskazy we Francji IP: 212.244.170.* 13.07.01, 08:05
        Chłopie ! Gdzieś Ty był?! Nie pomyliłeś map?
        Francja jest jednym z niewielu krajów, w których kierunkowskaz, pierwszeństwo z
        prawej i drogowa policja należą do rzeczy świętych i bezdyskusyjnych. Natomiast
        masz rację z policjantem na krzyżówce. Są artyści, którzy korki wokół Placu
        Gwiazdy rozładowują w trzy minuty, ale też są, że nie daj Boże...
        Obrazki obserwowane przez Ciebie widuje się na codzień....we Włoszech. Jak
        jesteś duży (autobus, TIR) i szybki (powyżej 250 KM) masz bezwzględną
        rację,słuszność zawsze będzie z Tobą. Mniejsi i wolniejsi łapią trochę oddechu
        dopiero na autostradzie, tam jest więcej porządku.Choć i tam widuje się np.
        wylatującą z okna gazetę. Przeczytał (podczas jazdy czy jak?) i wyrzucił.
        Pojeździsz po świecie - zobaczysz wiele takich ciekawostek. Czego każdemu
        życzę.
        • Gość: rychu Re: Kierunkowskazy we Francji IP: 194.204.130.* 13.07.01, 12:41
          Gość portalu: PiL napisał(a):

          > Chłopie ! Gdzieś Ty był?! Nie pomyliłeś map?
          > Francja jest jednym z niewielu krajów, w których kierunkowskaz, pierwszeństwo z
          >
          > prawej i drogowa policja należą do rzeczy świętych i bezdyskusyjnych. Natomiast
          >
          > masz rację z policjantem na krzyżówce. Są artyści, którzy korki wokół Placu
          > Gwiazdy rozładowują w trzy minuty, ale też są, że nie daj Boże...
          > Obrazki obserwowane przez Ciebie widuje się na codzień....we Włoszech. Jak
          > jesteś duży (autobus, TIR) i szybki (powyżej 250 KM) masz bezwzględną
          > rację,słuszność zawsze będzie z Tobą. Mniejsi i wolniejsi łapią trochę oddechu
          >
          > dopiero na autostradzie, tam jest więcej porządku.Choć i tam widuje się np.
          > wylatującą z okna gazetę. Przeczytał (podczas jazdy czy jak?) i wyrzucił.
          > Pojeździsz po świecie - zobaczysz wiele takich ciekawostek. Czego każdemu
          > życzę.

          Ja nikomu nie życzę doświadczenia w/w przejawów debilizmu , niezależnie w jakim
          zakątku świata
          rychu
    • Gość: Niknejm Kierunkowskazy i przepalone żarówki IP: *.pg.com 13.07.01, 15:46
      Ludzie oszczędzają na żarówkach. W końcu biedny kraj :-)

      A poważniej - mnie też to wkurza. Wczoraj ktoś z Poldolota dał najpierw po
      hamulcach tak, że zadymiło (też musiałem ostro hamować - jechałem za tym
      Poldolotem), potem zjazd w prawo na krawężnik, a już po zaparkowaniu -
      kierunkowskaz na potwierdzenie. Tyle, że lewy... Ręce mi nie opadły tylko
      dlatego, że trzymałem je na kierownicy. :-)

      I jeszcze jedno - LUDZIE, WYMIENIAJCIE ŻARÓWKI jak się przepalą. Widzę mnóstwo
      samochodów (zwłaszcza celuje w tym Punto, nie wiem dlaczego, może żarówki
      częściej się tam przepalają) jeżdżących z oświetleniem cząstkowym (np. tylko
      prawy przód, ale za to tylko lewy tył).

      Pozdrawiam,
      Niknejm
      • Gość: m Re: Kierunkowskazy i przepalone żarówki - Punto IP: *.unregistered.formus.pl 19.07.01, 11:59

        > I jeszcze jedno - LUDZIE, WYMIENIAJCIE ŻARÓWKI jak się przepalą. Widzę mnóstwo
        > samochodów (zwłaszcza celuje w tym Punto, nie wiem dlaczego, może żarówki
        > częściej się tam przepalają) jeżdżących z oświetleniem cząstkowym (np. tylko
        > prawy przód, ale za to tylko lewy tył).

        W nowym Punto żarówki w reflektorach można wymienić tylko w serwisie (potrzebny
        jest specjalny kluczy czy coś takiego).
        • Gość: Niknejm Re: Kierunkowskazy i przepalone żarówki - Punto IP: *.pg.com 24.07.01, 11:00
          Nie wiedziałem. Ciekawe rozwiązanie, dające serwisom zarobić. :-)
          Ale mi bardziej chodziło akurat o Punto I.

          Pozdrawiam,
          Niknejm
        • Gość: woo Re: Kierunkowskazy i przepalone żarówki - Punto IP: 217.11.129.* 13.02.02, 11:08
          > W nowym Punto żarówki w reflektorach można wymienić tylko w serwisie (potrzebny
          > jest specjalny kluczy czy coś takiego).

          Zajeb... pomysł! Koło też może odkręcić tylko wyspecjalizowany mechanik?
          Projektant dostał jakąś nagrodę za taki bezsens? ;-)

          woo


        • Gość: Misiek Re: Kierunkowskazy i przepalone żarówki - Punto IP: *.bielsko.cvx.ppp.tpnet.pl 13.02.02, 18:12
          Oj, nie tylko w punto trzeba serwisu, aby zmienić żarówkę reflektora.Inne
          przykłady to Nissan Almera, D. Leganza. Jest to dosyć częste "udogodnienie" dla
          właścicieli nowoczesnych aut.
      • magnatec Re: Kierunkowskazy i przepalone żarówki 13.02.02, 11:31
        Gość portalu: Niknejm napisał(a):

        > Ludzie oszczędzają na żarówkach. W końcu biedny kraj :-)
        >
        > A poważniej - mnie też to wkurza. Wczoraj ktoś z Poldolota dał najpierw po
        > hamulcach tak, że zadymiło (też musiałem ostro hamować - jechałem za tym
        > Poldolotem), potem zjazd w prawo na krawężnik, a już po zaparkowaniu -
        > kierunkowskaz na potwierdzenie. Tyle, że lewy... Ręce mi nie opadły tylko
        > dlatego, że trzymałem je na kierownicy. :-)
        >
        To jeszcze nic ja ostanio jechałem za seicento (kierowca - kobieta chyba trochę
        starsza na pewno od niedawna za kółkiem), trzy pasy, jedzie środkiem, daje prawy
        migacz i co robi oczywiście skręca w lewo, po czym wysiada z wozu i zaczyna
        sprawdzac który migacz miga macha ręką i wsiada. Awaria elektryki czy jak?
    • Gość: Doris Re: Proszę, używajcie kierunkowskazy!!!!!!!!!!! IP: *.pgnig.com.pl 13.07.01, 16:28
      Zauważyłam, że bardzo często mercedesy mają popsute kierunkowskazy, szczególnie
      te które jeżdzą jako taksówki. ;))))
      • Gość: ma Re: Proszę, używajcie kierunkowskazow!!!!!!!!!!! o taksiarzach IP: *.warszawa.adsl.tpnet.pl 13.07.01, 16:37
        Bo, szanowna pani, kazden jeden taksowkarz oszczedzac musi :)
        Poza tym ten odrebny typ czlowieka uwaza, ze tylko on jest w pracy i to inni
        maja obowiazek na nich uwazac.
        Ten typ tak ma.
    • Gość: spacey W Polsce it tak wszyscy usywaja migaczy na maxa ... IP: 63.100.226.* 15.07.01, 07:22
      Byles kiedys w stanach... ? Ja tu mieszkam juz 15 lat i juz zrezygnowalem...
      takich debili jak tu na drogach to jak slowo daje nawet w Pekinie chyba nie ma.
      Co prawda polowa jezdzacych tu to Chinczycy, korzy ne maja pojecia po co sa
      znaki drogowe no i oczywiscie jezdza z klapkami na oczach. Ale to ze nikt nigdy
      ne uzywa migaczy, nawet na 4 pasmowych autostradach w czasie najwiekrzego tloku
      to jest dobijajace. A sprobuj takemu hujowi trabnac... to sie zacznie pienic.

      spacey
      • Gość: andrzej Re: W Polsce it tak wszyscy usywaja migaczy na maxa ... IP: *.pcplus.com.pl 15.07.01, 10:58
        Chcesz wyjechać z podporządkowanej w lewo ? No to masz przerypane . Czekasz na
        trzech, czterech bolków jadących z lewej, którzy skręcą Ci przed nosem w
        uliczkę z której próbujesz się wydostać i w ostatniej chwili mrugną
        kierunkowskazem albo i nie. Druga kategoria Ćwoków to tacy co zajmują dwa
        miejsca parkingowe naraz. Chcecie tego zaznać to zapraszam do Chełma.
        CHEŁMÓNY JEŻDZA NAJGOŻEJ !!!!!!!!!
        • Gość: spacey Brzmi jak Washington D.C. ... kropa w krope... banda idiotow! IP: 63.100.226.* 19.07.01, 03:43
        • goscportalu Re: W Polsce it tak wszyscy usywaja migaczy na maxa ... 13.02.02, 12:05
          > Chcesz wyjechać z podporządkowanej w lewo ? No to masz
          przerypane . Czekasz na
          > trzech, czterech bolków jadących z lewej, którzy skręcą
          Ci przed nosem w
          > uliczkę z której próbujesz się wydostać i w ostatniej
          chwili mrugną
          > kierunkowskazem albo i nie.

          A jakby taki dal kierunkowskaz i nie zwolnil to pewnie
          bys skrecal? A gdzie zasada ograniczonego zaufania?
          Ja nigdy nie skrecam, dopoki facet na tyle nie zwolni, ze
          widac napewno jego zamiar skretu (nawet jak da wczesniej
          kierunkowskaz).
          Trzy razy bylem swiadkiem wypadku, ze facet dal
          kierunkowskaz, ale sie rozmyslil i pojechal prosto.
    • Gość: Marek Re: Proszę, używajcie kierunkowskazy!!!!!!!!!!! IP: 172.18.118.* 13.02.02, 13:00
      Najsmieszniejsi sa ludzie starzy. Jakies 2-3 kilometry przed planowanym skretem
      rozpoczynaja manewr hamowania (wlasciwie to powinienem napisac "chamowania", bo
      z chamstwem to zachowanie ma wiele wspolnego). Na waskiej drodze trzeba sie za
      nimi wlec i zastanawiac sie co zamierzaja zrobic - skrecic w lewo, prawo,
      stanac na srodku czy po prostu dostac zawalu i zrobic spotkanie czolowe. W
      koncu po kompletnym zatrzymaniu sie (nawet jezeli widocznosc jest na 100 km i
      nikt z naprzeciwka nie jedzie), wykonuja manewr. Kierunkowskaz zostaje
      najczesciej wlaczony w polowie manewru. Oczywiscie wylaczenie kierunkowskazu
      juz nie nastepuje i przez nastepne pol godziny jada mrugajac. Mysle ze to
      monotonne cykanie poprawia im bicie serca i synchronizuje sie ladnie z
      rozrusznikiem.
    • aram Kierunkowskazy 13.02.02, 13:23
      Ograne tematy. Ale mam parę w miarę świeżych spostrzeżeń. Co zrobilibyście
      facetowi(ce), który:
      • Gość: AM Re: Kierunkowskazy IP: 207.239.29.* 13.02.02, 14:01
        Nier dalej jak dwa tygodni temu miala taki przypadek - dwa pasy - jeden tylko w
        lewo drugi prosto i w prawo. Na prawym gosc przede mna miga lewym i odbija w
        lewo wiec juz mialem dodac gazu i przejechac obok ale cos mnie tknelo - jakos w
        lewo tak niemrawo odbijal - sekunde pozniej gosc wlacza prawy i skreca w
        podjazd do banku - i nie byl to jakis dziadek ale gostek w wieku ok 35 lat -
        musi panie chyba kierowca 18-kolowca i z przyzwyczajenia tak robi bo mu
        naczepa zachodzi :-)
        • Gość: RyMario Kierunkowskazy-z wlasnych doswiadczen IP: *.*.*.* 13.02.02, 15:48
          A teraz cos z wlasnej praktyki.2 miechy temu mialem stluczke w W-wie.Bylo to
          tak:z ronda wychodza 3-y pasy ja jechalem srodkowym.Kilkaset metrow dalej prawy
          pas sie skonczyl i gosc z prawej wjechal na moj pas prosto przede
          mna.Oczywiscie (jak temat wskazuje)nie wlaczyl kierunkowskazu.Zeby go nie
          stuknac w kufer, a chociaz jechalem dosyc wolno ok. 60km/h niechybnie bym to
          uczynil, odbilem lekko w prawo.Niestety gosc z prawej nie polapal sie i sie
          stuknelismy.Oczywiscie glowny winowajca nawet nie zwolnil wiec winnym okazalem
          sie ja i poszlo z mojego ubezpieczenia.Cale szczescie,ze stluczka byla
          b.drobna.W tej chwili,gdy widze goscia ktory zmienia gwaltownie pas
          (szczegolnie tuz przede mna) to mam ochote zatrzymac sie i mu ...
          • Gość: RyMario Re: Kierunkowskazy-z wlasnych doswiadczen IP: *.*.*.* 13.02.02, 15:53
            Oczywiscie odbilem w lewo i stuknal mnie gosc z lewej a nie z prawej.

            sorry :)
    • Gość: Marcel Re: Proszę, używajcie kierunkowskazy!!!!!!!!!!! IP: *.subnet-52.med.umich.edu 13.02.02, 16:50
      Moim zdaniem uzywanie kierunkowskazow poprostu wychodzi z mody. Podobnie jak
      wpuszczanie wyjezdzajacych z podporzadkowanej, pomoc w przypadku awarii,
      przepuszczanie w drzwiach osob wychodzacych, mowienie dzien dobry itp. Poprostu
      staje sie to "uncool". Ot takie czasy i nie ma nad czym biadolic...
      Prosilbym jednak o odrobine wyrozumialosci dla kierowcow wykonujacych dziwne
      manewry na skrzyzowaniach. Czasem sa oni pierwszy raz w danym kraju lub miescie i
      usiluja jakos zorientowac sie w kompletnym balaganie oznakowan i przetrwac w
      obcej sobie drogowej dzungli. Pamietajcie, ze czasem jezdza oni autami na
      lokalnych numerach! Bedac kiedys w Inveress (spore misteczko w polnocnej Szkocji)
      jadac jak najbardziej lokalnym autem wjechalem na rondo.... pod prad! I wiecie co
      sie stalo? Wszyscy sie zatrzymali albo zjechali na boki (bez trabienia i
      migania!!!) i pozwolili mi jakos z honorem wybranac z tej zenujacej sytuacji.
      Ale obawiam sie, ze proszenie o przestrzeganie norm pozycia i wyrozumialosc dla
      bladzacych jest na polskich drogan nie na miejscu. Niestety kultura podobnie jak
      demokracja zaklada pewien minimalny poziom dobrej woli wszystkich uczestniczacych
      i jest zupelnie bezradna w stosunku dla tych ktorzy jej zasad nie przestrzegaja.

      ze smutnym pozdrowieniem
      marcel
      • Gość: KR$ Re: Proszę, używajcie kierunkowskazy!!!!!!!!!!! IP: 162.70.83.* 13.02.02, 17:38
        A wiesz co Marcel? Ja tez jezdzilem lokalnym autkiem - po Londynie. I chyba oni
        sa tam troche przyzwyczajeni, do tego ze nagle jakis turysta moze wyskoczyc
        na 'nieswoja' czesc jezdni- mi sie zdarzylo pare razy - szczegolnie na
        skrzyzowaniu przy skrecie w prawo... Kupa smiechu z tego byla.
        • Gość: Marcel Re: Proszę, używajcie kierunkowskazy!!!!!!!!!!! IP: *.subnet-52.med.umich.edu 13.02.02, 17:42
          Gość portalu: KR$ napisał(a):
          > A wiesz co Marcel? Ja tez jezdzilem lokalnym autkiem - po Londynie. I chyba oni
          > sa tam troche przyzwyczajeni, do tego ze nagle jakis turysta moze wyskoczyc
          > na 'nieswoja' czesc jezdni- mi sie zdarzylo pare razy - szczegolnie na
          > skrzyzowaniu przy skrecie w prawo... Kupa smiechu z tego byla.

          A wyobraz sobie taka sytacje w Wawie.... W najlepszym przypadku obtluczono by mu
          auto i twarz.

          • Gość: KR$ Re: Proszę, używajcie kierunkowskazy!!!!!!!!!!! IP: 162.70.83.* 13.02.02, 18:09
            Gość portalu: Marcel napisał(a):

            > Gość portalu: KR$ napisał(a):
            > > A wiesz co Marcel? Ja tez jezdzilem lokalnym autkiem - po Londynie. I chyb
            > a oni
            > > sa tam troche przyzwyczajeni, do tego ze nagle jakis turysta moze wyskoczy
            > c
            > > na 'nieswoja' czesc jezdni- mi sie zdarzylo pare razy - szczegolnie na
            > > skrzyzowaniu przy skrecie w prawo... Kupa smiechu z tego byla.
            >
            > A wyobraz sobie taka sytacje w Wawie.... W najlepszym przypadku obtluczono by m
            > u
            > auto i twarz.
            >

            ---> No tak - ale w Wawie raczej rzadko zdarzaja sie angielscy turysci, ktorym
            pomyla sie kierunki - mysle ze w Londynie turystow kontynentalnych jest od groma
            i jazda 'pod prad' zdarza sie czesciej...
            • Gość: Marcel Re: Proszę, używajcie kierunkowskazy!!!!!!!!!!! IP: *.subnet-52.med.umich.edu 13.02.02, 18:51
              Gość portalu: KR$ napisał(a):
              > ... mysle ze w Londynie turystow kontynentalnych jest od groma
              > i jazda 'pod prad' zdarza sie czesciej...

              Swieta racja. Ale moj przyklad z GB byl oczywiscie przejaskrawiony. A czy tego
              chcemy czy nie to i w Polsce coraz wiecej jest kierowcow, ktorzy sa "obcymi w
              obcym kraju/miescie". I o wyrozumialosc dla nich apeluje. Pare razy w zyciu
              zmienialem kraje i miasta i wiem jak cholernie zagubiony i oglupialy czlek sie
              czuje i to nawet jesli ruch odbywa sie po tej samej stronie drogi! Sek tylko w
              tym, ze nie mam pojecia jak od razu odroznic owych "zagubionych" od tych ktorzy
              uwazaja sie za panow i wladcow drog. No i od zwyklych kretynow. Dlatego poddalem
              w watpliwosc czy taki apel ma jakikolwiek sens.
              • Gość: KR$ Re: Proszę, używajcie kierunkowskazy!!!!!!!!!!! IP: 162.70.83.* 13.02.02, 19:04
                A kiedy wrociles i jak dlugo byles za granica? Bo ja po 2,5 latach 'za' mam
                wrazenie, ze z kultura na drogach jest lepiej niz bylo gdy wyjezdzalem... Nie
                masz podobnych odczuc?
                • Gość: Marcel Re: Proszę, używajcie kierunkowskazy!!!!!!!!!!! IP: *.subnet-52.med.umich.edu 13.02.02, 19:57
                  > A kiedy wrociles i jak dlugo byles za granica?
                  Nie wrocilem.... ale moze kiedys....

                  > ... z kultura na drogach jest lepiej niz bylo gdy wyjezdzalem... Nie
                  > masz podobnych odczuc?
                  Sam nie wiem co sadzic. Czasami jest lepiej, czasami gorzej. Mysle ze nastepuje
                  stopniowa polaryzacja: z czesci "uzytkownikow drog" robia sie Kierowcy, z innych
                  gnojki. Kiedy juz myslalem, ze cywilazacja zagoscila na dobre ktos probowal
                  przejechac mnie na parkingu pod supermarketem i kiedy uskoczylem spod kol jeszcze
                  na mnie trabil. Ot normalka: nalezy wierzyc w ludzi i... zerkac przez ramie.
                  Nie jest jednak zle! Ech, Indie to byl survival!
    • Gość: Marek Re: Proszę, używajcie kierunkowskazy!!!!!!!!!!! IP: 172.18.118.* 13.02.02, 17:00
      A moze zrobic tak jak w USA - kierunkowskazy sa czerwone i czesto zintegrowane
      z swiatlami stopu. Nigdy nie wiadomo czy gosc hamuje pulsacyjnie lewa polowa
      samochodu czy chce skrecic :)
      • Gość: Marcel Re: Proszę, używajcie kierunkowskazy!!!!!!!!!!! IP: *.subnet-52.med.umich.edu 13.02.02, 17:50
        Ale w US kierunkowskazy w ogole nie maja sensu! Bo one sie nie wlaczaja
        automatycznie! Kto to wymyslil coby je trzeba reka wlaczac! I jak sobie ten
        ktos wyobrazal, ze mozna to zrobic trzymajac w lewej rece kubek z american
        coffe, w prawej hamburgera, telefon podtrzymujac lewym ramieniem i jeszcze
        krecic kierownica.
        No i dodatkowo Gringos sa wyczuleni na estetyke. Mrugajaca na pomaranczowo
        lampka nijak nie wspolgra z grafitowym metalikiem nadwozia i ciemnymi szybami
        (no offense!!!, sam mam metalika tyle ze granatowego). Wyglada poprostu
        cieciarsko!
        • Gość: Marek Re: Proszę, używajcie kierunkowskazy!!!!!!!!!!! IP: 172.18.118.* 13.02.02, 17:51
          W jakim samochodzie sie ne wylaczaja automatycznie? W moich obu sie wylaczaja...
          • Gość: Marcel Re: Proszę, używajcie kierunkowskazy!!!!!!!!!!! IP: *.subnet-52.med.umich.edu 13.02.02, 18:13
            Chyba pisze niewyraznie ;-)
            Napisalem: "... nie WLACZAJA sie automatycznie". A jak sie nie WLACZAJA
            automatycznie to nawet automatyczne wylaczanie nie pomoga.
            Chodzilo mi o to, ze automatyczne jest juz prawie wszystko: biegi, wycieraczki,
            swiatla, zamki, itp, itd. No i kierunkowskazy wypadaja na tym tle naprawde
            kiepsko. I nic dziwnego! W koncu mozna by oczekiwac, ze one tez beda sie
            automatycznie wlaczac.
            • Gość: Marek Re: Proszę, używajcie kierunkowskazy!!!!!!!!!!! IP: 172.18.118.* 13.02.02, 18:15
              To mi oczy lzawia :) Sorry!
    • Gość: 130rapid Zaczyna się na kursie IP: *.pila.cvx.ppp.tpnet.pl 13.02.02, 17:17
      Niestety, kłania się podejście instruktorów nauki jazdy do temuatu.
      Kursanci uczą się, że włącza kierunkowskazy, bo tak należy, bo tak stanowi
      przepis, bo nie używając można zapłacić mandat. Nie uczy się ich, że używanie
      kierunkowskazów jest sposobem porozumiewania się z innymi kierowcami, że jeśli
      będą odpowiednio "gadać" do innych to będzie się jeździło przyjamniej, płynniej
      i bezpieczniej.

      Byle jakie używanie kierunkowskazów świadczy o tym, że albo ów kierwca albo
      myśli o wszystkim tylko nie o prowadzeniu, albo olewa wszystko i wszystkich,
      albo ma kłopoty z podzielnością uwagi, albo nie potrafi robić kilku rzeczy
      naraz, albo przerasta go sytuacja na drodze. Takiego delikwenta zaliczam
      do "grupy zwiększonego ryzyka", tzn. jeśli chwilę później zabiorę się do jego
      wyprzedzania to najpierw porządnie obmrugam do długimi.
      • Gość: KajTan Re: Zaczyna się na kursie IP: *.nsm.pl 13.02.02, 19:55
        Poza tym, na kursach nie ucza, do czego sa lusterka w samochodzie. W zasadzie to je sie tylko
        ustawia przed jazda i tyle. Wszelkie poprawianie w czasie jazdy na egzaminie to juz punkty karne, wiec
        jak sie tam reka go tylko dotknie, to juz jest okay.

        To samo boczne. Kiedys zrobiono badania z uzyciem kamery, ktora liczyla, ile razy dany kierowca
        patrzyl we wsteczne lusterko. I tak kierowcy z dluzszym stazem nawet czesto zerkaja, czy ich cos
        czasem nie dogania, natomiast prawie wcale nie patrza w szklo kierowcy, ktorzy sa swiezo po zdanym
        egzaminie (nawet po okolo roku od ptrzymani swistka).

        Wyrobienie sobie nawyku patrzenia i kontrolowania tego, co sie dzieje za nami, czy jedziemy w
        miesice, czy poza nim (tam szczegolnie) przynosi pozytywne rezultaty. My widzimy, co sie zbliza i mamy
        czas zareagowac (zjechac na prawo, ustapic itp).

        Ale jak Rapid moowi, wszystko to nic, jesli nie ma sie podzielnosc uwagi. Jesli masz wlaczone radio,
        rozmawiasz z pasazerem, wyprzedzasz i wlaczasz migacz ;> i jeszcze cos moglbys, to jest bardzo
        dobrze.... Podzielnosc uwagi tez mozna sobie wyrobic.... tylko trzeba chciec.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka