Dodaj do ulubionych

Driud, zapinasz pasy?

IP: *.lodz-marysin.sdi.tpnet.pl 30.12.01, 11:19
Myślę że w przeciwieństwie do różnych pospolitych badziewiaków nie zapinasz i
byłby to dobry przyczynek do ożywczej dla tego forum dyskusji.
Obserwuj wątek
    • Gość: Michal Re: Driud, zapinasz pasy? IP: *.mediacom.pl 30.12.01, 11:57
      Driud a masz na kierownicy w swoim aucie taką gałeczkę żebyś sobie mogł nią
      kręcić na skrzyżowaniu i szpanować? Może ty jesteś zwykłym dresem? Masz dzieci?
      Jeśli tak to rośnie chyba nowe pokolenie dresiarzy, ktorzy bed jeżdzić tylko
      nowmi seatami? :}
    • Gość: Andre Re: Driud, zapinasz pasy? IP: *.pcplus.com.pl 30.12.01, 16:18
      Gość portalu: Mirek napisał(a):

      > Myślę że w przeciwieństwie do różnych pospolitych badziewiaków nie zapinasz i
      > byłby to dobry przyczynek do ożywczej dla tego forum dyskusji.

      To co innego.
      Ja osobiście zapinam pasy tylko na trasie.
      W mieście nie bo mi przeszkadzają.
      Niezapinając pasów nie stwarzam zagrożenia dla nikogo poza mną.
      Natomiast nie gadam przez telefon w czasie jazdy i nie palę papierosów (tzn.
      teraz to ja wcale nie palę od dwóch lat) Sorki nie mogłem się powstrzymac żeby
      się nie pochwalić.
      Pozdr.
      • Gość: malko Re: Driud, zapinasz pasy? IP: *.rzeszow.sdi.tpnet.pl 31.12.01, 08:31
        > To co innego.
        > Ja osobiście zapinam pasy tylko na trasie.
        > W mieście nie bo mi przeszkadzają.
        > Niezapinając pasów nie stwarzam zagrożenia dla nikogo poza mną.

        Oczywiście to twoja sprawa, ale w mieście masz większe szanse na stłuczkę, a
        wtedy nawet przy niewielkiej kolizji poducha urządzi Cię na cacy.
        Bezpiecznej jazdy w nowym roku.

        malko
        • Gość: Mirek Re: Driud, zapinasz pasy? IP: *.makolab.pl 31.12.01, 09:39
          Dokładnie podpisuję się. Dodam jeszcze że zapinanie pasów nie powinno być
          nakazane przepisami. Moje zdrowie, moja sprawa. I moja ewent. głupota.
          • Gość: Lupo Re: Driud, zapinasz pasy? IP: *.man.polbox.pl 02.01.02, 12:56
            Gość portalu: Mirek napisał(a):

            > Dokładnie podpisuję się. Dodam jeszcze że zapinanie pasów nie powinno być
            > nakazane przepisami. Moje zdrowie, moja sprawa. I moja ewent. głupota.

            Nie do końca Twoja sprawa. Pomijając motywację jaką ludzie się kierują nie
            zapinając pasów, obiektywne (!obiektywne!) ryzyko zwiększenia Twoich obrażeń w
            razie stłuczki/wypadku jest większe przy niezapiętych pasach. A w takiej sytuacji
            ewentualne koszty leczenia obrażeń wzrastają (a za to płaci wspólny worek). Tak
            więc jeżeli powiedziałeś "A" niezapinając pasów, to powinieneś również
            powiedzieć "B" płacąc wyższe ubezpieczenie zdrowotne albo lecząc się za własne
            pieniądze.

            Wiem, że przeliczanie wszystkiego na pieniądze jest (trochę) niemoralne, ale cóż -
            nie widzę powodu aby dla paru osób których swędzi ramię od pasa w samochodzie
            mielibyśmy płacić większe podatki.

            Życzę gumowej kierownicy.

            pzdr
            Lupo
      • Gość: Jarek Do Andre IP: *.unregistered.formus.pl 31.12.01, 10:54
        Gość portalu: Andre napisał(a):

        > To co innego.
        > Ja osobiście zapinam pasy tylko na trasie.
        > W mieście nie bo mi przeszkadzają.
        > Niezapinając pasów nie stwarzam zagrożenia dla nikogo poza mną.
        > Natomiast nie gadam przez telefon w czasie jazdy i nie palę papierosów (tzn.
        > teraz to ja wcale nie palę od dwóch lat) Sorki nie mogłem się powstrzymac żeby
        > się nie pochwalić.
        > Pozdr.

        Czesc Andre!
        Powiem Ci, ze niestety dwa razy mialem dachowanie (raz jako pasazer, raz jako
        kierowca). Oba przypadki nie byly zawinione przez pojazd, ktorym sie poruszalem i
        mialy miejsce w terenie zabudowanym (!!!). Za drugim razem bylem zapiety i
        przyznam, ze moje dolegliwosci powypadkowe byly zdecydowanie mniejsze. Przemysl
        to, bo chcialbym z Toba wymieniac poglady na forum jeszcze przez dlugie lata.

        Pozdr cieplo ;-)
        • Gość: szatan Re: Do Andre IP: *.pl 31.12.01, 11:11
          Gość portalu: Jarek napisał(a):

          > Czesc Andre!
          > Powiem Ci, ze niestety dwa razy mialem dachowanie (raz jako pasazer, raz jako
          > kierowca). Oba przypadki nie byly zawinione przez pojazd, ktorym sie poruszalem
          > i
          > mialy miejsce w terenie zabudowanym (!!!). Za drugim razem bylem zapiety i
          > przyznam, ze moje dolegliwosci powypadkowe byly zdecydowanie mniejsze. Przemysl
          >
          > to, bo chcialbym z Toba wymieniac poglady na forum jeszcze przez dlugie lata.
          >
          > Pozdr cieplo ;-)

          chwała ci za to Andre że już nie palisz ale ZAPINAJ PASY bo Skoda to nie mini
          czołg porucznika Grubera :))
          ....a ja nie chcę cię widzieć w piekle tak wcześnie bo na razie mamy komplet...

          od siebie dodam że choć szatan jestem i mnie śmierć nie straszna to jednak tak
          się nauczyłem że jak nie zapnę pasów przed jazdą to sie czuję nie swojo...

          pozdrawiam
          szatan z Warszawy(zwanej piekłem) \\^_^//
          • Gość: KajTan Pasy??? IP: *.nsm.pl 31.12.01, 12:45
            Nie uzywam pasow. Pisze to z pelna swiadomoscia. Nie uzywam, bo klasyki z reguly nie sa w nie
            wyposazone. Moze to brzmi dziwnie, ale czuje sie bezpieczniej.

            Ludzie otoczeni airbagami, napinaczami pasoow, ABSem, ASRem i innymi cudami techniki
            pozwalaja sobie na wiecej, niz nakazuje rozsadek. Bardziej ryzykuja, szarzuja iszaleja. Bo przeciez to
            taki bezpieczny woz.

            Jadac autem bez pasoow czuje sie taki wolny, wyzwolony, nieskrepowany. I bardziej rozwazny.
            Przejechalem tyle szos i drog, bylem i tu i tam tez. I nic mi sie jeszcze nie stalo. Ktos powie do czasu.
            Nie liczy sie tylko fakt zapiecia pasoow, takze obserwacja drogi, innych kierowcoow, ocena sytuacji na
            drogach.

            Jadac takim autem oczywiscie szybko jechac sie nie da. Nie ma tez takiej potrzeby. Oczywiscie pasy
            mogo Ci uratowac zycie. Zmniejszyc obrazenia. Ale co ja poradze, ze tak mi jest przyjemnie bez nich.
            Kiedy to w malo ergonomicznej desce rozdzielczej do wszystkiego siegam szybko, kiedy moge bez
            krepacji uchylic fletnerke pasazera. wlaczyc radio i zmienic fale.

            Jadac nowoczesnym autem z przednim napedem czuje sie obco, zapinam pasy i zwracam baczna
            uwage na wszystko i wszystkich wokol. Bo mam swiadomosc zmiany mocy, przyspieszenia i
            charakterystki auta.

            Wiec nie nalezy brac ze mnie przykladu. Jezdze takim autem, bo jest to moj swiadomy wybor. Nawet
            jesli mialbym pasy podczas zderzenia "rzuci" sie na mnie prosta rura udajaca kolumne kierownicy,
            silnik "wjedzie" w kabine i pewnie otworza sie drzwi kierowcy - bo zamek jest tak prostej konstrukcji,
            ze cep jest bardziej skomplikowany.

            Zycze wszystkim szerokich, suchych i prostych szos, z pasami lub bez - byleby tylko bezpiecznie
            dojechac tam, gdzie zamierzalismy na poczatku podrozy.......
            • Gość: szatan Re: Pasy??? IP: *.pl 31.12.01, 13:51
              Gość portalu: KajTan napisał(a):

              > Ludzie otoczeni airbagami, napinaczami pasoow, ABSem, ASRem i innymi cudami tec
              > hniki
              > pozwalaja sobie na wiecej, niz nakazuje rozsadek. Bardziej ryzykuja, szarzuja i
              > szaleja. Bo przeciez to
              > taki bezpieczny woz.
              powtórz to jeszcze dziesięć razy to uwierzę....
              nie wiem po jakiego grzyba uciekacie się do uogólnień. nie wziąłeś pod uwagę
              faktu że wiele ludzi którzy mają systemy takie i inne TEŻ JEŻDŻĄ Z GŁOWĄ??????

              twój tok myślenia jest w tym momencie podobny do rozumiwania Driiuda....i jemu
              podobnych: "jak nie masz zapalonych świateł mijania to jesteś bardziej wyczulony
              i jeździsz ostrożniej, jak nie masz zimówek to też zdajesz sobie sprawę z
              zagrożeń i jedziesz wolniej i ostrożniej przez co w efekcie jesteś mniejszym
              zagrożeniem od kierowcy z zimówkami, nie masz pasów.......itd można by długo...
              ...i jeszcze rzecz najśmieszniejsza ŻE WSZYSCY OTOCZENI CUDAMI TECHNIKI TO
              KAPELUSZE NIE MAJĄCE POJĘCIA O JEŹDZIE..... a ja ci powiem BZDURA!!

              > Jadac autem bez pasoow czuje sie taki wolny, wyzwolony, nieskrepowany. I bardzi
              > ej rozwazny.
              > Przejechalem tyle szos i drog, bylem i tu i tam tez. I nic mi sie jeszcze nie s
              > talo.
              jak jeździsz old-timerem to wybacz ale nie będę od ciebie wymagał byś go spaprał
              jakimiś pasami które by pasowały jak pięść do nosa...więc można powiedzieć że
              jesteś przypadkiem którego nie dotyczy ten temat...

              > Nie liczy sie tylko fakt zapiecia pasoow, takze obserwacja drogi, innych kierow
              > coow, ocena sytuacji i uwaga na drogach.
              a kto ci powiedział że liczy się tylko fakt zapięcia pasów, no powiedz KTO????
              wiadomo że się nie liczy tylko ten fakt....ale ja wolę zapiąć pasy i wcale nie
              czuję się w nich skrępowany...
              jak mam poduchę to i tak należy zapiąć pasy a jak nie mam jaśka to też zapinam
              pasy....
              nie wiem czemu powodzenie mają takie jałowe dyskusje???

              • Gość: KajTan Re: Pasy??? IP: *.nsm.pl 01.01.02, 16:35

                > powtórz to jeszcze dziesięć razy to uwierzę....
                > nie wiem po jakiego grzyba uciekacie się do uogólnień. nie wziąłeś pod uwagę
                > faktu że wiele ludzi którzy mają systemy takie i inne TEŻ JEŻDŻĄ Z GŁOWĄ??????

                Dziesiec razy - znasz powiedzenie - uderz w stol, a nozyce sie odezwa??? Mozna by tez rzec, prawda w
                oczy kole. To nie jest monolog. Na forum kazdy wyraza swoja opinie. Jesli jest przejaskrawiona ( a
                czasami i tak bywa), to dodaj sobie czasem sloowko - niektorzy, wszyscy, polowa, wiekszosc,
                sporadyczne przypadki (niepotrzebne skreslic). Ale skoro tak bardzo Ci na tym zalezy......

                > twój tok myślenia jest w tym momencie podobny do rozumiwania Driiuda....i jemu
                > podobnych: "jak nie masz zapalonych świateł mijania to jesteś bardziej wyczulon
                > y
                > i jeździsz ostrożniej, jak nie masz zimówek to też zdajesz sobie sprawę z
                > zagrożeń i jedziesz wolniej i ostrożniej przez co w efekcie jesteś mniejszym
                > zagrożeniem od kierowcy z zimówkami, nie masz pasów.......itd można by długo...
                > ...i jeszcze rzecz najśmieszniejsza ŻE WSZYSCY OTOCZENI CUDAMI TECHNIKI TO
                > KAPELUSZE NIE MAJĄCE POJĘCIA O JEŹDZIE..... a ja ci powiem BZDURA!!

                prawde moowiac kapelusze - niektorzy, wszyscy, polowa, wiekszosc, sporadyczne przypadki
                (niepotrzebne skreslic) - , mimoze jada wolno i maja nieskoordynowane ruchy, sa ostrozni. Bo szkoda im
                samochodu, bo mysla trzezwiej. Ile kierowcoow, tyle temperamentoow. Latwo jest kogos
                zaszufladkowac. Dresiarz. Kapelusznik. Krawaciarz. Sluzbowy. Tir. Autobus. Ludzie sa rozni. Szczerze
                mowiac, nie ma takich samych grup. Moze sa nieco podobne, ale 100 kierowcoow (zaszufladkowanych)
                w 100 roznych sytuacjach zachowac sie moze diametralnie roznie.....

                > > Jadac autem bez pasoow czuje sie taki wolny, wyzwolony, nieskrepowany. I b
                > ardzi
                > > ej rozwazny.
                > > Przejechalem tyle szos i drog, bylem i tu i tam tez. I nic mi sie jeszcze
                > nie s
                > > talo.
                > jak jeździsz old-timerem to wybacz ale nie będę od ciebie wymagał byś go spapra
                > ł
                > jakimiś pasami które by pasowały jak pięść do nosa...więc można powiedzieć że
                > jesteś przypadkiem którego nie dotyczy ten temat...

                hmmmm......

                > > Nie liczy sie tylko fakt zapiecia pasoow, takze obserwacja drogi, innych k
                > ierow
                > > coow, ocena sytuacji i uwaga na drogach.
                > a kto ci powiedział że liczy się tylko fakt zapięcia pasów, no powiedz KTO????
                > wiadomo że się nie liczy tylko ten fakt....ale ja wolę zapiąć pasy i wcale nie
                > czuję się w nich skrępowany...
                > jak mam poduchę to i tak należy zapiąć pasy a jak nie mam jaśka to też zapinam
                > pasy....
                > nie wiem czemu powodzenie mają takie jałowe dyskusje???

                Jak juz moowilem, to jest FORUM, miejsce, gdzie KAZDY moze wyrazic swoje zdanie, opinie, domysly czy
                uogolnienia. Ale nie kazdy musi sie z tym zgadzac.... A tylko kazdy z ans wie, czemu odpisuje na ten
                konkretny post ;>

    • Gość: Jarek Re: Driud, zapinasz pasy? IP: *.unregistered.formus.pl 31.12.01, 10:49
      Gość portalu: Mirek napisał(a):

      > Myślę że w przeciwieństwie do różnych pospolitych badziewiaków nie zapinasz i
      > byłby to dobry przyczynek do ożywczej dla tego forum dyskusji.

      Mirek, po co sie ograniczac do tak waskiego zakresu pytania?

      Ja mysle, ze "driudek" to takze na pewno nie uzywa:
      - plynu do spryskiwaczy (po co to wlewac, przez brudna szybe widac lepiej -
      zupelnie tak samo, jak lepiej jezdzi sie na oponach calorocznych), jak inni
      badziewiacy w swoich autkach,
      - wycieraczek szyb (za szybko scierajace sie piorka), jak inni badziewiacy w
      swoich autkach,
      - plynu do chlodnicy (przeciez bez plynu auto szybciej sie zagrzeje), jak inni
      badziewiacy w swoich autkach,
      - ogrzewania (szczegolnie tylnej szyby - szkoda akumulatora), jak inni
      badziewiacy w swoich autkach,
      - oleju silnikowego (gdzie to moze byc?), jak inni badziewiacy w swoich autkach,
      - oleju przekladniowego (chyba nie wie, coz to takiego), jak inni badziewiacy w
      swoich autkach,
      - paliwa (stac go, ale po co?), jak inni badziewiacy w swoich autkach,
      - oswietlenia (szkoda zarowek), jak inni badziewiacy w swoich autkach.

      Bo to ze nie bedzie nigdy w zyciu uczestniczyl w owczym pedzie po zimowe opony,
      to juz wiemy.

      Acha, przypomnialo mi sie, na pewno nie zgarnia sniegu ze swojego zasypanego
      autka, jak inni badziewiacy - w koncu w W-wie zima skonczyla sie juz chyba jakies
      dwa tygodnie temu (slynne "dziesiec dni sniegu w duzym miescie").

      Tepy badziewiak
    • Gość: darius Re: Driud, zapinasz pasy? IP: 212.160.211.* 31.12.01, 11:16
      w sumie nic do nikogo nie mam, ale po kilku wybrykach celtyckiego
      czaronoksięznika myślę, że zapina pasy i to takie minimum trzypunktowe i nic na
      to nie może poradzić, bo z mamą gdy sadza go w foteliku tyłem do kierunku jazdy
      nie może pogadać
    • Gość: Ali Re: Driud, zapinasz pasy? IP: 213.25.84.* 31.12.01, 13:55
      Gość portalu: Mirek napisał(a):

      > Myślę że w przeciwieństwie do różnych pospolitych badziewiaków nie zapinasz i
      > byłby to dobry przyczynek do ożywczej dla tego forum dyskusji.

      Ożywiony do tojtu informuję że też nie zapinam w mieście.
      Na trasie to co innego.
      Karać należy za czynności za kierownicą które mogą skutkować wypadkiem.
      Np. Jednokomórkowcy z komórą przy uchu (Jaki to szpan!)
      Palacze, Panie poprawiające makijaż,
      Dłubanie w nosie bym tolerował. Taki jestem tolerancyjny. A co!
      POZDR.
      • Gość: Darius Re: Driud, zapinasz pasy? IP: 212.160.211.* 31.12.01, 14:03
        Prawdę mówiąc to mi to dynda i powiewa czy ktoś zapina pasy, umnie w
        samochodzie muszą wszyscy zapinać i szlus, u siebie róbta co chceta, innym
        zagrożenia nie sprawiamją tylko sobie, ja osobiście zapinam i zmuszam pasażerów
        bo do białej gorączki doprowadza mnie czerwona kontrolka niezapięcia pasów i
        szlus. TAk na marginesie to przypomniał mi się program z DC o histroii pasów i
        obowiązku ich zapinania, w GB ktos kiedyś naewt przerżnoł wybory za próbę
        wprowadzenia takowego, ale wprowadzili i mimo wszystko statystyki wykazały
        spadek obtrażeń, czyli cóś w tym jest, oby nikomu sie nie przydały w tym nowym
        i następnych latach.
    • druid_ Re: Driud, zapinasz pasy? 31.12.01, 15:31
      Zapinam, ale rozmawiam w czasie jazdy przez telefon komorkowy.
      • Gość: Michal Re: Driud, zapinasz pasy? IP: *.telia.com 31.12.01, 16:40
        Zapinam zawsze odruchowo,nigdy nie myslalem w ten sposob, ze posiadajc poduszke
        powietrzna moge sobie pozwolic na wiecej.
    • Gość: Darek Re: Driud, zapinasz pasy? IP: 212.106.189.* 01.01.02, 10:44
      "Druid"ma was w głębokim i ciemnym poważaniu.
      • 123ryry Re: Driud, zapinasz pasy? 01.01.02, 17:43
        Pozwolę sobie zacytować z multimedialnej encyklopedii:
        "DRUIDOWIE, celtyccy kapłani żyjący w Galii i Brytanii, tworzący stowarzyszenie
        o charakterze międzyplemiennym. Cieszyli się u wszystkich (wtedy) wielkim
        szacunkiem i poważaniem. Do zajęć druidów należało ROZSTRZYGANIE SPORÓW,
        WIESZCZENIE, NAUCZANIE I LECZENIE. Od IV - V w. na skutek szerzenia się
        chrześcijaństwa działalność druidów stopniowo zamierała."
        Do czasu aż pojawił się Druid na forum w internecie...
    • Gość: druid Re: Driud, zapinasz pasy? IP: 212.244.170.* 02.01.02, 12:58
      Biję się w piersi i przyznaję wam wszystkim rację: jestem idiota,
      zakompleksiony i nie bardzo wiem, w jakim świecie żyję. Do tego ten ustawiczny
      brak samokrytycyzmu, ignorancja i dyletantyzm, o dresiarskich skłonnościach nie
      mówiąc. Badziewie, którym usiłuję jeździć nie ma nie tylko ABSu ale i
      podstawowych urządzeń w rodzaju hamulca, sprzęgła czy zwyczajnej kierownicy.
      Prymitywna hulajnoga prymitywnego badziewiarza. Kajam się, proszę o wybaczenie
      i obiecuję JUŻ WIĘCEJ NIE BĘDĘ!!!

Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka