ewelina266 04.03.08, 17:05 Witam Szukam malutkiego autka do 2000 zł.Mało ale wydaje mi się,że coś już można za te pieniądze kupić. Tylko co? Proszę tylko bez złośliwych tekstów ;-) Link Zgłoś Obserwuj wątek
friendii Nie rób tego 05.03.08, 08:00 Samochody za taką cenę? Jedno na 20-30 bedzie w miarę OK, co oznacza, że tylko raz na jakiś czas coś się w nim zespuje. Wydasz 2 tys. zł i nie będziesz mieć pewnosci, czy auto odpali, a jak odpali - to czy dojedziesz tam, gdzie zamierzałaś. Wyrzucisz pieniądze. Pomyśl czemu jedno auto kosztuje 2 tys. zł, a inne np. 25 tys. zł. To tylko przedmiot do przemieszczania się, nie ma możliwości, żeby ktoś sprzedał za 2 tys. zł coś, co jest tak samo sprawne i dobre, jak inne "coś" za 25 tys. zł. Auta nadające się do jazdy kosztują ok. 10 tys zł. Pewnie mi nie uwierzysz i kupisz za 2 tys. Wiekszość tak robi. I potem muszą jeszcze dopłacić za złomowanie grata - ludzie uczą się na własnych błedach. Link Zgłoś
marcco65 Re: Nie rób tego 05.03.08, 11:18 Ale jak kupisz za 25.000 PLN to za rok stracisz dwa razy tyle co włożysz w naprawę tego za 2.000.Moja rada- niezardzewiałe bo bo blacharze i lakiernicy ciągną najwięcej- wolą naprawiać 'bite' z zachodu.I oblicz je na dwa-trzy lata eksploatacji najwyżej.Ford Fiesta, Opel Corsa,Fiat Uno, Cinquecento.Będą to rocznki 94-97 około ale jeśli niezły stan to zdecydowanie warto. Link Zgłoś
friendii Re: Nie rób tego 05.03.08, 13:08 Dwa razy tyle stracić w rok - czyli 4 tys zł? No, nie sądzę, żeby małe używane auto za 25 tys. tyle w rok straciło, chyba że po wypadku. Wystarczy spojrzeć w wyceny ubezpieczeń. Na rok traci się ok. 1 tys. zł z wartości. Zresztą ja polecam zakup auta za ok. 10 tys., a nie za 25. tys. zł To tylko moja opinia, ale uważam, że jest minimalnie prawdopodobne kupienie za 2 tys. zł auta, które pojeździ bez męki dla właściciela 2-3 lata. Pewnie silnik będzie brać olej, skrzynia biegów się rozpadać, a karoseria - korodować. Naprawy moga przewyższyć wartość zakupu bez gwarancji uniknięcia następnych usterek - tego doświadczyli wszyscy moi znajomi, którzy kupili wozy za taką cenę. Te wozy skończyły stojąc nieużywane pod domem. Rada serio - jeśli ktoś musi się szybko i wygodnie przemieszczać, a ma tylko 2 tys zł, to... zamiast kupować wrak, niech lepiej co jakiś czas wezwie taksówkę. Dotrze na miejsce spokojnie i bez stresu, a też z rok, dwa lata sobie pojeździ i za złomowanie nie będzie musiał płacić. Zakup samochodu za tę cenę - znowu moje zdanie - ma sens w wypadkach szczególnych. Np. ktoś dojeżdża po dzieci do przystanku gimbusa po drodze polnej codziennie i może nawet świateł nie mieć sprawnych, bo jeździ na jednej trasie, a lokalna policja go zna i wie, że musi te dzieci wozić na trasie przystanek-dom. Link Zgłoś
vladcs Re: Nie rób tego 05.03.08, 13:29 Da sie już kupić spokonie nadające się autko za ok. 7 tys. 2 tys to cena wyklepanego przystanku z silnikiem od golarki. Link Zgłoś
loyezoo Re: Nie rób tego 05.03.08, 19:11 Owszem można ale nie jest to proste.Z racji małego budżetu musisz się zastanowić bo auto za 2tys. ale dodaj przerejestrowanie 170zł,ubezpiecznie (jak nie masz zniżek to ...lepiej nie pisać) Ostatnio koleżanka z pracy kupiła cienkasa za 2,5 tys. ale z przebiegiem niecałe 40tys,garażowanego od 1 właściciela.Jak wspomniałem,można ale ciężko. P/S jak ma być to popierdułka tania w eksploatacji na stosunkowo krótkie odcinki to polecam nawet malucha moto.allegro.pl/item322544781_fiat_126p_99rok_16000km_igla.html ewentualnie jak większy to polonez np. www.otomoto.pl/index.php?sect=show&id=C4542904 Co do osób które twierdzą że nie da się kupić auta wspomne o aucie "do zabawy" dla mojej dziewczyny.Mazda 626 coupe 86rok!! 2.0 z gazem.Kupiłem za niecałe 2tys.Zrobiłem na "dzień dobry" prawie całe zawieszenie tj.swożnie,końcówki,tuleje wahacza,łączniki stabilizatora,przeguby.Koszt ok.300zł.Jedno małe ale..Robiłem sam więc dlatego nie polecam takiego auta komuś kto sam nie umie nic zrobić.Odpukać przez rok użytkowania zrobione ponad 18tys. i nic.Lakier piekny bez żadnych burchli. Kobiecie jednak polecam auta wspomniane wcześniej 126,cc ewentualnie poldolot ale jest duży (chyba że są dzieci,wózek etc.)Pzdr. Link Zgłoś
soulshunter Re: Nie rób tego 06.03.08, 20:23 tu sie pod kolega podpisuje, tez bym stawial na malucha. Prosty w budowie, czesci w cenie juz od 1 zl, robota tania naprawi sredniozdolny kowal we wsi, w sam raz na krotkie trasy i do miasta. Ostatnio mialem okazje kupic za 2k golfa II z 96 po dziadku ktory byl zmarl a autko bylo jego oczkiem w glowie czyli wiadomo i sie zgapilem. Link Zgłoś
gimwerb25 Re: Auto za 2000 zł.Jakie? 05.03.08, 19:55 Za takie pieniądze kupisz sobie Łade Samare:) Link Zgłoś
qamillo Re: Auto za 2000 zł.Jakie? 05.03.08, 20:10 ten od tych "dobrych za 10k to jakis wygłup oczywiście..Za 2 k idzie kupic toyotke diesla ..jesli tylko ma blache a nie szpachle i polscy heńkowie nie namodzili za bardzo to da sie nia dojeździc bez reperacji do 700kkm..(moze poza camry turbo)Także polecam rozejrzec sie w pojazdach typu corolla carina starlet..Te pojazdy przestaja działac tylko w przypadku jeśli rozpadnie sie całkiem blacharka,nasypiesz piachu do silnika,wlejesz wody do baku albo ja podpalisz.. Link Zgłoś
fredoo Re: Auto za 2000 zł.Jakie? 06.03.08, 10:30 Myślę,że za takie pieniądze można kupić:tico(dobre auto ale strasznie koroduje,cinquecento(dosyć awaryjne ale nie koroduje)i Polonez (koroduje,dość awaryjne ale duży i mocny).Zagraniczne wunalazki odradzam bo jedna naprawa może być droższa od całego auta. Link Zgłoś
literka_m Re: Auto za 2000 zł.Jakie? 06.03.08, 12:46 suzuki swift a tak przy okazji : "Pewnie silnik będzie brać olej" :) pewnie nie do konca wiesz co mowisz. z moich doswiadczen uzywania starych aut (civic 89, swift 93) NIGDY nie dolewalem oleju miedzy wymianami. tak jak w warsztacie nalali pod kreske, tak pod kreska byl po roku (16-18 tys km) dla niektorych bedzie ciekawe, ze wbrew forumowym opinia o starych silnikach, lalem i leje pelny syntetyk : nic nie ubywa. Natomist wynikiem takim nie moze pochwalic sie moi znajomi (alfa 156, focus) ktorzy nie przejada 15 tys bez dolewki Link Zgłoś
friendii Re: Auto za 2000 zł.Jakie? 06.03.08, 14:03 No to ja na koniec moich wpisów w tym temacie przytoczę tylko historię mojego dobrego znajomego. Człowiek kilkanaście lat jeździł golfem II. Kupił nowy, w ostatnim roku produkcji modelu. Zrobił tym samochodem ok. 350 tys. km, miał dwa wypadki. Sprzedał dopiero, gdy jak się wyraził "liczba awarii przekroczyła jego cierpliwość". Samochód miał tzw. dobrą historię: od pierwszego właściciela, naprawiany na bieżąco, wizualnie wóz był zużyty z powodu wieku, na pewno nie zdewastowany, nawet kolor atrakcyjny jak na golfa, bo czarny. Poszedł za 3 tys. zł. Sądzicie, że wystarczyło, że nowy właściciel dokonał napraw za 100 zł i awarie ustały?. W jakim stanie musiały byc samochody kupowane za 2 tys. zł? To ode mnie tyle - pozdrawiam wszystkich dyskutujacych :) Link Zgłoś
qamillo Re: Auto za 2000 zł.Jakie? 06.03.08, 16:25 to połączenie cech auta które było juz w momencie produkcji wyrobem średniej jakości (co p[otwierdzają zresztą stare raprty TuV..z zużyciem po latach ta awaryjnośc tylko wrosła..W tamtych wyznacznikiem jakości były wyroby toyoty ..nawet obecne ceny w niemczech holandii to potwierdzają..corolla z rocznika 1991(pisze o dieslu 1.8 a nawet 1987! w dobrym stanie to wydatek najmarniej 2000Eur gdzie golfa2 czy nawet vectre kupisz spokojnie za 100- 200eur.. Link Zgłoś
literka_m Re: Auto za 2000 zł.Jakie? 06.03.08, 21:29 > Człowiek kilkanaście lat jeździł golfem II. Zgadzam sie z Toba. dlatego, jak ktos pisze o aucie za 2000 zl i poleca golfa to pusty smiech mnie bierze. auta za 2000 (przelom lat 80tych i 90 tych) to mozna ryzykowac ale w hondzie, toyocie, mozesz takze zaryzykowac z suzuki albo mazda. jezeli wlasciciel dbal to dlugo sie z tego auta nacieszysz. ale nie ryzykuj z golfem :) Link Zgłoś