Dodaj do ulubionych

Czy coś mogło się stać?

06.03.08, 15:52
Dzień dobry
Mam takie pytanie - czy coś mogło się stac z silnikiem podczas jazdy gdy
świeci sie taka czerwona kontrolka (oliwiarka). Miałam za mało oleju w silniku
i zapaliła się owa kontrolka, a że najbliższa stacja benzynowa było jakieś 5km
to jechałam dalej. Na stacji kupiłam olej - pan sprzedawca powiedział, że olej
dobry 0W-50 nie wiem co to oznacza ale na silniku była nalepka Lotos 15W40.
Wlałam całą butelke oleju i kontrolka zgasła. Auto chodzi normalnie tak jak
przedtem.
Czy coś mogło sie uszkodzić?
Czy olej 0W50 można mieszać z 15W40?

pozdrawiam
Obserwuj wątek
    • wielki_czarownik Mogło 06.03.08, 16:03
      1. Nigdy nie jeździ się z zapaloną kontrolką oleju.
      2. Nie powinno się mieszać różnych rodzajów oleju.
      3. Nie wolno stosować olejów innych niż przewidziany dla danego pojazdu.

      Prawdopodobnie masz silnik do remontu.
      • skyddad Czy moglo sie cos stac? 06.03.08, 16:22
        Masz szczescie ze ten poprzedni olej byl synntetykiem.
        Zapalenie lampki nie oznacza ze niema cisnienia oleju tylko powiadamia nas ze
        cisnienie spadlo ponizej 0.5 bara.Oznacza to ze silnik jest smarowany ale
        niedostatecznie. 5km przejechane to duzo ale zawsze te rsztki systetyka przy
        jezdzie ostroznej wystarczyly aby nie doprowadzic do zniszczenia silnika.
        Wielkiczarownik dobrze napisal punkt 1,nigdy sie niejezdzi z zapalona lampka
        kontrolna oleju.
        oleje mozna mieszac wszystkicjh rodzajow jakie sa dzisiaj na rynku.
        Taki jest wymogl producentow.Nikt niechce z tego tytulu ponosic konsekwencji.
        Pytanie czy to jest wskazane? raczej nie.
        Punkt 3. tak masz racje ale na bezrybiu rak jest ryba.
        Silnik ocalal.Znam przypadki gdzie V6 Camra ktora byla eksploatowana na
        syntetyku przejechano 20km do stacji celem dolania oleju. Te resztki oleju
        nieuszkodzily silnika.Oczywiscie nie wolno gazowac ale sie jedzie wolnymi
        obrotami i mala predkoscia.
        Pzdr.Sky.
        • tomiwit Re: Czy moglo sie cos stac? 08.03.08, 18:47
          skyddad napisał:

          > Masz szczescie ze ten poprzedni olej byl synntetykiem

          Lotos 15W40 to wg ciebie syntetyk.
          Widzę, że kolejny specjalista na forum ha, ha.

          Ale i tak wielki_czarownik z tym remontem silnika jest lepszy.

          To powili zaczyna się robić forum "Auto moto w krzywym zwierciadle"


        • zgryzliwy1 skydad .... do ksiazek 09.03.08, 04:27
          skyddad napisał:

          > Zapalenie lampki nie oznacza ze niema cisnienia oleju tylko
          > powiadamia nas ze cisnienie spadlo ponizej 0.5 bara.Oznacza to ze
          > silnik jest smarowany ale niedostatecznie.

          skyddad ty juz przestan pie.r.d.olic
          jak ktos podczas jazdy przy zapalonej kontrolce zaklada ze to za niskie
          cisnienie, a nie ze wogole brak smarowania, to dozywotnio powinien miec zakaz
          prowadzenia aut
          zreszta, okazalo sie ze bylo za malo oleju, wiec i cisnienie smarowania bylo " 0
          " a nie jakies tam twoje mniej niz 0.5 bara

          przestan filozofowac, wez sie za nauke to moze kiedys bedziesz mogl tu udzielac rad
    • cloclo80 Re: Czy coś mogło się stać? 08.03.08, 02:04
      Żeby wyprowadzić auto na prostą należałoby pojechać do ASO i zlecić wymianę
      oleju. Oprócz tego dokupić 1l na zapas i od czasu do czasu skontrolować. Skoro
      ma być Lotos 15W40 nie taki pozostanie.
      Pod tym akurat względem dobre jest Renault, bo tam jest elektroniczny wskaźnik
      poziomu oleju dzięki czemu można zorientować się czy trzeba dolać na długo zanim
      to będzie bezwzględnie konieczne.
      • skyddad Re: Czy coś mogło się stać? 08.03.08, 12:36
        Cloclo80,
        to jeszcze lepszy jest jeden z modeli Chryslera,ma sensor w misce olejowej i
        jezeli on stwierdza ze olej byl nie wymieniany,zmiany chemiczne , olej zuzyty
        ,to blokuje zaplon i wlasciel chcial niechcial musi wymienic olej.Ma sie
        rozumiec ze wysokosc stanu oleju rowniez pokazuje. To wszystko dla
        zapominalskich i nieswiadomych niebezbieczenstw jakie z tego wynikaja.
        Pzdr.Sky.
        • cloclo80 Re: Czy coś mogło się stać? 08.03.08, 14:26
          Ciekawe, ciekawe...
          • skyddad Re: Czy coś mogło się stać? 08.03.08, 17:42
            Fredoo,
            Nikt glupot nie napisal Tys nie zrozumial dokladnia tego postu.
            Dziewczyna wyraznie napisala wczasie zazdy zapalila sie kontrolka oleju.Moze sie
            zdarzyc nikt nie interesuje sie stanem oleju w domu.I jezeli sie tak stalo to
            znaczy ze cisnienie jest niedostateczne i wynosi ponizej 0.5 bar,przy takim
            cisnieniu nie mozna obciazac silnika ale mozna kawalek dojechac.Gdyby zapalila i
            odrazu swiecila sie po starcie silnika to juz jest inna sprawa.Prawdopodobnie
            niema cisnienia oleju. To jest ta mala roznica i trzeba sie na tym znac a nie
            zaraz pisac glupoty.
            Pzdr.Sky.
            P.S Zgaszona kontrolka informuje nas ze cisnienie oleju w magistrali silnika
            jest powyzej 0.5bar.Np gdy posiadamy uszkodzony zawor nadmiarowy ktory zmniejsza
            cisnienie oleju a nam sie wydakje ze jest okej to jestemy w bledzie .Kiedy mamy
            takie podejrzenbie nalezy podlaczyc do magistrali specjalny manometr i zmierzyc
            winno byc max 3 bar.
            Dawniej bylo takie auto zwalo sie Moskwicz i tam byl taki zegar od
            " Maclo"-a czyli cisnienia oleju Dla nie wtajmniczonych po rosyjsku maslo pisze
            maclo, to jest olej.Rosyjskie oleje z tamtych lat byly wielka niewiadoma i aby
            ustrzec uzytkownikow przed utrata cisnienia masla to zegar wskazywal ile tego
            tam jeszcze jest i czy wogole sie wychyla.Wystarczylo takim autem pocisnac dosc
            ostro to olej robil sie jak woda i cisnienie spadalo o polowe albo i mniej
            zawsze sie uwazalo aby niebylo mniejsze niz 0.5. Dzosja olejom mozna wierzyc i
            wystrczy tylko kontrolka.
    • fredoo Re: Czy coś mogło się stać? 08.03.08, 14:13
      Moi przedmówcy poszli po bandzie i napisali masę głupot.
      Jak się zapali ta kontrolka to nie wolno jechać autem bo ona
      oznacza,że pompa nie zasysa oleju z powodu zbyt niskiego
      poziomu.Inną sprawą są różne inne kontrolki od poziomu czy jakości
      oleju. W takiej sytuacji lepiej dolać jakiegokolwiek oleju i
      dojechać do celu. W twoim przypadku prawdopodobnie nic się nie stało
      bo w podobnej sytuacji starszy samochód jest odporniejszy.
      Potencjalne uszkodzenie to wytopienie panewek. Jeżeli ta kontrolka
      nie będzie ci się zapalać latem na dobrze rozgrzanym silniku przy
      wolnych obrotach to wszystko ok.
    • milleniusz Nic się nie stało... 08.03.08, 18:11
      Nie rozumiem larum podnoszenego przez przedmówców. Kotrolka po to jest, żeby jak
      trzeba, się świeciła. Czasem ma nawet dwa kolory - pomarańczowy i czerwony, tym
      się nikt nie zainteresował, ale wieszczących remont silnika znalazło się kilku.

      Dolać olej, jeździć z zapasowym litrem, przy następnej wymianie dokładnie
      kontrolować stan co 1000 km i już.
      • mechanior Re: Nic się nie stało... 09.03.08, 09:10
        Skyddad nie podyskutujesz na tym forum z dziećmi:)
        Kiedyś dawno temu mieliśmy w bazie remontowej starą Tatrę, wiesz taką z
        silnikiem chłodzonym powietrzem,silnik miał iść do remontu, ale jeszcze pracował
        i trzeba było mu "pomóc".Pewien kolega wpadł na pomysł spuszczenia oleju i
        odpalenia delikwenta na sucho.Niestety bez oleju silnik się nie zatarł i chodził
        sobie w najlepsze wiele godzin.
        To tak na marginesie,też miałem podobny przypadek nie raz i cierpią na tym
        głównie pierścienie tłokowe, bo panewki zawsze olej dostaną.
        Pozdrawiam.
        • skyddad Re: Nic się nie stało... 09.03.08, 23:05
          Witaj Zgryzliwy,
          proponuje oddanie Ciebie do terminu do zwyklego warsztatu i nabierz troche
          wiedzy praktycznej potem pojdziesz do szkoly i beda z Ciebie ludzie.
          Ona wyraznie napisala w samochodzie podczas jazdy zapalila sie kontrolka
          ostrzegawcza sygnalizujaca ze jest brak cisnienia oleju.
          Odpowiadam jezlei sie to stanie podczass jazdy tzn ze cisnienie spadlo ponizej
          0.5 bar.Nie oznacza ze jego wcale niema.Jezeli silnik sie uruchamia i wtedy sie
          kontrolka zapala i niegasnie tzna ze niema cisnienia oleju zupelnie.
          Pzdr.Sky.
          P.S Mechanior,osobiscie gnebilem tak rowniez stare silniki,efekty byly
          rozne.Mozna bylko zameczyc ale trzeba poza olejem spuscic glykol z ukladu
          chlodzenia i wtedy wystarczylo 15minut pracy ale dosc obciazony silnik obrotami
          i korbowod wylazil bokiem.
          Jezeli sie nie obciaza zbytnio silnika czyli jazda niskiem biegiem,to naprawde
          trudno jest wycioagnac z niego ostani dech.Silniki na syntecie sa "prawie
          niezniszczalne".
          • zgryzliwy1 Re: Nic się nie stało... 11.03.08, 04:13
            skyddad napisał:



            > Ona wyraznie napisala w samochodzie podczas jazdy zapalila sie
            > kontrolka ostrzegawcza sygnalizujaca ze jest brak cisnienia oleju.
            > Odpowiadam jezlei sie to stanie podczass jazdy tzn ze cisnienie
            > spadlo ponizej 0.5 bar.Nie oznacza ze jego wcale niema.

            ty jestes taki uparty czy jednak durny ?
            skoro sie zapalila ta kontrolka to tylko glupi moze liczyc ze to z powodu spadku
            cisnienia a nie z z jego calkowitego braku, czyli za niskiego poziomu oleju

            jak jestes taki "ekspert" to powiedz co ci sie zapali, jak poziom oleju nie
            siegnie smoka, jezeli ( jak w wiekszosci aut) nie ma wskaznika poziomu oleju ?
            czyzby jakas inna lampka, zebys mogl rozroznic za niskie cisnienie od jego
            calkowitego braku z powodu niezasysania oleju ?

            i nie krec w swoim stylu a napisz wyraznie - skad bedziesz wiedzial, ze brak oleju
            no chyba ze liczysz wtedy na szczescie ?
            podobno co drugi glupi je ma
            • skyddad Re: Nic się nie stało... 12.03.08, 06:52
              Zgryzliwy,
              kup czujnik oleju i podlacz w szereg z kontaktem omomierz analogowy,jezeli
              wystapi zadzialanie czujnika to wskazowka omomierza pokaze zero.Teraz z drugiej
              srony do czujnika podlacz cisnienie powietrza np z detki do ktorej jest
              podlaczony manometr pokazujacy cisnienie panujace w tej detce..Zalozmy masz 2
              bar spuszczasz i wtedy zobaczysz ze przy 0.5 bar tzn zaraz ponizej omomierz
              wskaze ze jest obwod tzn lampka sie zapala.I co stwierdzisz ze ta detka jest
              jeszcze calkiem twarda i te wlasnie szczatkowe cisnienie nie niszczy silnika.
              Ponial,na tym dojedziesz nie uszkadzajac silnika te pare kilometrow.Pzdr.Sky.
              P.S Wiecej nie bede tlumaczyl gdyz z cymbalami nie mam sily pracowac.
              Tobie nawet 1 termin u kowala nie pomoze.
              Olej w siniku nie ubywa gwaltownie,chyba ze najezdzasz na przeszkode i rozwalasz
              miske olejowa,ale o tym wiesz gdyz jest powtorny huk.O tym tez trzeba wiedziec.
              • skyddad Re: Nic się nie stało... 12.03.08, 10:40
                Witaj,
                Aby zakonczyc te nieznosnie nie zrozumiala dyskusje,odpowiadam Cymbalowi,
                jeszcze raz abys zrozumial ta sytuacja co opisala landrynka to tylko o niej
                dyskutujemy i tylko ten przypadek rozpatrujemy.Tys sie uparl
                na cos co zakodowal Tobie instruktor na prawo jazdy,a tam sie nie mysli tylko
                slucha i wkuwa inaczej prawka nie dostaniesz.Ponial.
                Jeszcze pozdrawiam Sky.
              • bzyku_bzyku Nic się nie stało...ale MOZE sie stac 15.03.08, 04:36
                skyddad napisał:

                > Zgryzliwy,
                > kup czujnik oleju i podlacz w szereg z kontaktem omomierz analogowy,jezeli
                > wystapi zadzialanie czujnika to wskazowka omomierza pokaze zero.Teraz z drugiej
                > srony do czujnika podlacz cisnienie powietrza np z detki do ktorej jest
                > podlaczony manometr pokazujacy cisnienie panujace w tej detce..Zalozmy masz 2
                > bar spuszczasz i wtedy zobaczysz ze przy 0.5 bar tzn zaraz ponizej omomierz
                > wskaze ze jest obwod tzn lampka sie zapala.I co stwierdzisz ze ta detka jest
                > jeszcze calkiem twarda i te wlasnie szczatkowe cisnienie nie niszczy silnika.

                Wybacz skyddad ale kol. zgryzliwy1 ma racje.Ty faktycznie nie masz pojecia o
                czym piszesz.
                Rozwlekasz te swoje wypowiedzi jak z gumy a pytanie kolega zadal Ci proste :
                -skad wiesz ze zaswiecenie lampki oznacza TYLKO mniejsze cisnienie a nie jego
                CALKOWITY brak.
                Przeciez jak poziom oleju spadnie tak ze nie bedzie mogl byc zassany to
                cisnienie bedzie ZERO i smarowania nie bedzie.
                To oczywiste nawet dla laikow.
                Chcesz wziasc na siebie odpowiedzialnosc jak ktos zasugeruje sie Twoimi radami i
                w ten sposob zatrze silnik ?

                • skyddad Re: Nic się nie stało...ale MOZE sie stac 15.03.08, 19:39
                  Witaj Bzyku_bzyku,
                  Zobacz co jest napisane na czujniku.Zaczyna pracowac przy 0.5 bar.Kazdy czujnik
                  ma to wybite na boku.Auto po startowaniu mialo cisnienie,ale w czasie jazdy sie
                  zapalila kontrolka, tak olej gesty niskí stan zostal rozprowadzony posciankach
                  silnika no i pompa raz zasysala a raz nie z powodu ruchu silnika i kolysania
                  auta, ale w pompie jest zawor nadmiarowy ktory reguluje cisnienie w ukladzie
                  magistrali olejowej. Nigdy olej gwaltownie nie ucieka z silnika czyli ten stan
                  wystepue okolo kilku kilometrow i nie obciazajac silnika mozna smialo przejechac
                  ten odcinek drogi co Dziewczyuna zrobila i na dowod tegop silnik jest caly.Gdyby
                  po wystartowaniu kontrolka sie zapalila to jest co innego i absolutnie nie
                  nalezy ruszac zanim sie nie uzupelni poziomu oleju.To jest taki maly niuans.
                  Silnik zniszczyc ktory jest eksploatowany na syntetyku jest prawie nie mozliwe
                  na wolnych obrotach. Badalem w ten sposob silniki w swojej firmie a byl to zlom
                  samochodowy nieduzy na 400aut.. I zniszczyc 50silnikow to zaden problem.Udawalo
                  sie po przecieciu szlachu z glikolem wtedy temperatutra rosla gwaltownie i
                  korbowody przerywaly szczatkowy ´film olejowy na panewkach i korbowody
                  wychodzily bokiem zawsze robil to jeden.Wystarczylo.Robilem probý nawet na
                  innych olejach jak rzepakowy kupny ze sklepu ,diabel chodzil ale na wolnych
                  obrotach i niechcial pasc,nawet po przecieciu ukladu chlodzenia tylko sie
                  zacieral i zwalnial az stanol ale to bylo na tlokach.Po ostygnieciu znowu dal
                  sie wystartowac i ta sama zabawa od poczatku.
                  Tej wiedzy nie posiadziesz ´z ksiazek ani z kursu na prawo jazdy,to trzeba z tym
                  zyc i jakis czas byc i miec srodki.
                  Pzdr.Sky.
                  • bzyku_bzyku Re: Nic się nie stało...ale MOZE sie stac 17.03.08, 03:54
                    skyddad napisał:

                    Ponawiam pytanie :
                    -skad wiesz ze zaswiecenie lampki oznacza TYLKO mniejsze cisnienie a nie jego
                    CALKOWITY brak.

                    Prosze, nie pisz elaboratow, tylko odpowiedz wprost, jak rozroznisz calkowity
                    BRAK cisnienia smarowania od za NISKIEGO cisnienia po zaswieceniu lampki - TYLKO
                    TYLE nic wiecej.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka