nunez74
04.04.08, 17:57
Mam ogromną słabość do piwka. Dlatego zdaża mi się czasami kierować
po jednym czy dwóch. Jadę wtedy ostrożnie i powoli (nie mam siły
szybciej) Zapytam więc z ciekawości, jak myślicie-kto jest większym
zagrożeniem: ja czy np. debil w ferrari z 200km/h? Jeśli trudno wam
to sobie wyobrazić to powiedzcie przy której drodze wolelibyście
stać? A teraz przejdźmy do sedna: według kodeksu ja jestem
przestępcą a on popełnia tylko wykroczenie. Czy to nie absurd?