Dodaj do ulubionych

Alkochol czy debil w Ferrari??

04.04.08, 17:57
Mam ogromną słabość do piwka. Dlatego zdaża mi się czasami kierować
po jednym czy dwóch. Jadę wtedy ostrożnie i powoli (nie mam siły
szybciej) Zapytam więc z ciekawości, jak myślicie-kto jest większym
zagrożeniem: ja czy np. debil w ferrari z 200km/h? Jeśli trudno wam
to sobie wyobrazić to powiedzcie przy której drodze wolelibyście
stać? A teraz przejdźmy do sedna: według kodeksu ja jestem
przestępcą a on popełnia tylko wykroczenie. Czy to nie absurd?
Obserwuj wątek
    • bbso Re: Alkochol czy debil w Ferrari?? 04.04.08, 18:02
      no chyba lepiej po ALKOCHOLU co ;) i to jakim - alkocholu ;););)

      niestety żadne prawo nie jest doskonałe :)


    • teresa104 3. wariant: debil po alkoholu. 04.04.08, 18:10
    • mgr.nauk Re: Alkochol czy debil w Ferrari?? 04.04.08, 18:17
      Od razu cię polubiłem chłopie i chętnie bym się z tobą napił
      alkocholu!
      Masz rację, ten bezmózg, ten niedorozwój nigdy nie powinien był
      dostać prawa jazdy! Ograniczenie umysłowe, pycha i pieniądze tworzą
      b. niebezpieczną kombinację czego właśnie byliśmy świadkami. Mam
      nadzieję że prokuratura, rodzina zabitego i właściciel czerwonego
      samochodu tak się dobiorą do kanalii że będzie on żałował że
      przeżył.
      • foreks ufam, ze to taka przesadzona ironia 05.04.08, 12:25
        chociaz mam watpliwosci.
    • obii Re: Alkochol czy debil w Ferrari?? 04.04.08, 18:19
      Prawdopodobnie się mylisz. Prawdopodobnie, bo reakcja organizmu na
      alkohol to w dużej mierze indywidualna sprawa.
      Tym niemniej, jeśli jedziesz po dwóch piwach, a na ich wypicie
      poświęciłeś trochę czasu (nie wypiłeś ich duszkiem), to nadal
      zapewne nie jesteś przestępcą. Zawartość alkoholu we krwi do 0,5
      promila jest traktowana jako wykroczenie.
      • tiges_wiz Re: Alkochol czy debil w Ferrari?? 04.04.08, 18:28
        w puszki piwa 5% 0.5l, dla mężczyzny 1.04 promila zaraz po wypiciu i 0.86 po 2
        godzinach. powodzenia.

        zdrowie.medicentrum.pl/ed/0/do/calculator/alcohol/
        tu jeden z kalkulatorow.
        • obii Re: Alkochol czy debil w Ferrari?? 04.04.08, 21:49
          Czemu "powodzenia"? Ja nie siadam za kółkiem po piwie. Swoją drogą,
          zaskakująco wysokie te wartości. Kiedyś AŚ napisał, że jedno piwo
          organizm spala, zależnie od predyspozycji, od pół godziny do
          półtorej. Przy czym zaznaczono, że dotyczy to tylko jednego piwa, na
          którym kończymy konsumpcję, bo jeśli wypije się następne, to nie
          można po prostu sobie "pomnożyć".
          Tak czy owak, przyznaję się do błędu.
        • obii Re: Alkochol czy debil w Ferrari?? 04.04.08, 21:53
          Zaraz, zaraz. A jednak się nie przyznaję.
          Sprawdziłem w kalkulatorze, do którego sam podałeś link (!). 2 piwa
          0,5l 5% - wszystko jak sam napisałeś. Po 2 godzinach podaje 0.46
          promila, a nie 0,86 - wszystko to dla masy ciała 75 kg, czyli wcale
          niedużej, jak na mężczyznę. Przy 90 kg już tylko 0,33 promila.
    • tiges_wiz Re: Alkochol czy debil w Ferrari?? 04.04.08, 18:20
      W 2006 roku nietrzeźwi uczestniczyli w 6 392 wypadkach drogowych (13,6% ogółu
      wypadków), śmierć w nich poniosło 710 osób (13,5% ogółu zabitych), a
      7 998 odniosło obrażenia (13,5% ogółu rannych).

      a "debila z ferrari" znam jednego i zginela 1 osoba. Chcesz sie w ten sposob
      dowartosciowac pijaczku?
      • bocian4 Re: Alkochol czy debil w Ferrari?? 06.04.08, 21:17
        jak sam zauważyłeś bbyło koło 13% wypadków w których uczestniczyli
        nietrzeźwi. "Debile z ferrari" to wszyscy którzy cisnęłi ponad 2, 3
        x wiecej niz ograniczenia prędkości w danym miejscu. A oni
        uczestniczyli pewnie w 50% wypadków...
        JAk by jechali 50, to trzeźwi czy pijani by wychodzili cało z
        więskzości wypadków. a tak niestety...

        TO co, nadal uważasz ze koleś zadał głupie pytanie?
      • yeger_er 13,6% udział pijanych w wypadkach, resztę spowodo- 07.04.08, 11:38
        wali trzeźwi idioci, także nie JEDEN z ferrari, a ile to ? 86,4% ?
        • julekul Re: 13,6% udział pijanych w wypadkach, resztę spo 07.04.08, 12:12
          yeger_er napisał:

          > wali trzeźwi idioci, także nie JEDEN z ferrari, a ile to ? 86,4% ?
          I tu nawiążę do tematu kultury jazdy i będę truł do znudzenia .
          Zajeżdżanie drogi,wymuszanie,wyprzedzanie na trzeciego lub na
          wydrę,gapiostwo; ogólnie rzecz ujmując brak myślenia o innych
          uczestnikach ruchu to zwykłe chamstwo i bezmyślność. I tutaj słowo
          do Milleniusza. Mówiłeś o krytykanctwie. My szarzy ludzie możemy
          tylko dawać innym przykład. A to już konkretne działanie. Jak dzięki
          dyskusji na forum choć jedna osoba sprawę przemyśli to już będzie
          pewien sukces bo być może nauczy jeszcze kogoś.
          • julekul O głównym wątku tej dyskusji 07.04.08, 12:34
            Po pijaku jeździć oczywiście nie wolno.Jednak troszkę wezmę w obronę
            autora.Pisał on o tym jak prawo traktuje inaczej kierowcę po 2
            piwach i pirata drogowego. Pierwszego traktuje ono jak przestępcę a
            drugiego jak sprawcę wykroczenia.Otóż(jak zrobiłem błąd
            ortograficzny to proszę mnie poprawić)nie jestem zwolennikiem
            drakońskiego prawa i uważam,że mowa o "potencjalnym przestępcy" jest
            nadużyciem. Przestępcą jest ten który popełnił czyn czyli w tym
            wypadku spowodował kraksę w wyniku jazdy po kielichu lub piractwa
            drogowego (lub co częste obu naraz). Jak nie,winien jest
            wykroczenia .Problem tkwi głównie w stosowaniu prawa.Nawet
            najsurowsze przepisy nikogo nie odstraszą bo jeśli nie są stosowane
            to pozostają jedynie pustą gadaniną na papierze.
    • elyk Re: Alkochol czy debil w Ferrari?? 04.04.08, 19:05
      www.grupaimage.com.pl/ na tej stronie jest test na prawo
      jazdy on line. Zrob go ze 3 razy, potem wypij 2 piwa, odpocznij i
      znowu 3 testy.
      Mi wychodzi po jednym juz słabszy wynik.
      Znacznie tańsza jest taksówka niż problem na drodze przy zawartosci
      powyżej 0,2 promila.
    • iberia.pl Re: Alkochol czy debil w Ferrari?? OBAJ 04.04.08, 19:14
      stanowia zagrozenie, i nie uwazam za zasadne by to jakos gradowac.
      • mgr.nauk Re: Alkochol czy debil w Ferrari?? OBAJ 04.04.08, 21:11
        Czy gradowac to po polsku oznacza bić kulkami lodu?
    • milleniusz Dwa piwa = 1 promil 04.04.08, 20:45
      Pamiętaj o tym. To wydaje się mała ilość, ale jednak dawka alkoholu jest duża i
      znaczne upośledza reakcje. Nawet małe piwo 0,3 już starczy na utratę prawa
      jazdy, no chyba że dasz organizmowi z dwie godziny na trawienie.

      O niebezpieczeństwie na drodze i spowolnionych reakcjach nie będę się rozwodził,
      bo masz tego świadomość, zdaje się...
      • jamesonwhiskey Re: Dwa piwa = 1 promil 04.04.08, 21:19
        a co powiece na kraje z dopusczalnym limitem 0,8
        jakos sie nie rozpierdzielaja na pierwszym drzewie a z waszej gadki o czasie
        srakcji reakcji tak by wynikalo

        myk polega na tym ze jak ktos sobie trzasnie 2 browary
        to nie szarzuje jak zraniony byk pobudzony ulanska fantazja
        tylko sobie spokojnie 30, 40 do domu pedzi
        • milleniusz Re: Dwa piwa = 1 promil 04.04.08, 21:29
          jamesonwhiskey napisał:

          > a co powiece na kraje z dopusczalnym limitem 0,8

          A jakie to kraje? Ja slyszalem o 0.5.

          Co do Twojej reakcji, to pozostawię bez komentarza.

          Ja nie piętnowałem autora, tylko zwróciłem uwagę na pewne zależności. Akurat
          wiem jak to jest po dwóch piwach, ale relatywizowanie, czy bagatelizowanie tego
          problemu jest szkodliwe. Nie jest problemem ktoś, kto wypijając jedno piwo
          jedzie 40 na godzinę do domu. Problem pojawia się wtedy, gdy na drodze kolejnych
          ustępstw i wyjątków wsiadamy do auta po 5 piwach, albo gdy w końcu znudzi się
          nam jechać te 40, no bo co się będę tak wlekł, i pojedzie się 140.

          I wtedy jest tragedia.
          • jamesonwhiskey Re: Dwa piwa = 1 promil 04.04.08, 21:50
            A jakie to kraje? Ja slyszalem o 0.5.


            Ireland 0,8
            • milleniusz Re: Dwa piwa = 1 promil 04.04.08, 22:22
              jamesonwhiskey napisał:

              > Ireland 0,8

              To chyba Irlandia po polsku będzie, nie?

              W międzyczasie zresztą sprawdziłem, jest ich całkiem sporo, Irlandia, Wielka
              Brytania, Nowa Zelandia, Kanada, Portugalia, USA, z tego co zapamiętałem.

              Ale sądzę, że to nie dla nas takie normy.
      • obii Re: Dwa piwa = 1 promil 04.04.08, 21:57
        Tak z innej beczki - piwo jest zakazanym środkiem dopingującym w
        niektórych sportach, m.in. w strzelectwie, ponieważ poprawia
        koncentrację i pewność. Wiele osób, które regularnie bawią się
        bronią na strzelnicy, mówiło mi, ze po jednym piwie strzela się
        celniej. Ciekawe, jak to się ma do prowadzenia auta. Nie zachęcam do
        eksperymentów, tak tylko sobie dywaguję.
    • 111slavo Re: Alkochol czy debil w Ferrari?? 04.04.08, 21:30
      W ogole nie mam zamiaru sie zastanawiac kto jest wiekszym debilem.
      Dla mnie Ty jestes zdecydowanie wiekszym debilem bo w
      przeciwienstwie do szybko jezdzacych debili (to zera umyslowe, z
      mozgiem malego dziecka) ty jestes do tego jeszcze wyrachowany i
      bezczelny!!!
      Ja rowniez mam slabosc do piwka i NIGDY nie zdarzylo mi sie jechac
      nawet po lyku.
      • kierowniczy Re: Alkochol czy debil w Ferrari?? 05.04.08, 00:53
        też dla mnie dopuszczalna norma to 0 piwa; nie rozumiem takich kierowców i jadę codziennie, mijam 1000 samochodów zastanawiając się ilu kretynów po piwie jak ten powyższy siedzi za kierownicą autek jadących z naprzeciwka, za mną i przede mną, pewnie sporo;

        próbują się tu dowartościować porównując swoje wyczyny z zientarskim; słuchajcie piwosze za kółkiem jesteście śmieciami i pamiętajcie że już jutro możecie kogoś lub siebie zabić i to jest ostatni wątek który czytacie na tym forum
    • pocieszne Re: Alkochol czy debil w Ferrari?? 05.04.08, 01:24
      nunez74 napisał:

      > Mam ogromną słabość do piwka. Dlatego zdaża mi się czasami kierować
      > po jednym czy dwóch. Jadę wtedy ostrożnie i powoli (nie mam siły
      > szybciej) Zapytam więc z ciekawości, jak myślicie-kto jest większym
      > zagrożeniem: ja czy np. debil w ferrari z 200km/h? Jeśli trudno wam
      > to sobie wyobrazić to powiedzcie przy której drodze wolelibyście
      > stać?

      mnie tam wszystko jedno czy zabije mnie trunkowy czy szybki kierowca
      a wolna jazda po piwach jest tak samo prawdopodobna jak wolna jazda Ferrari
      • yeger_er Antyalkohole, wyprali wam mózgi czy jak? 05.04.08, 06:52
        Są kraje w Europie o dopuszczalnej zawartości alkoholu za kółkiem
        0,8 - Luksemburg, Szwajcaria, Malta, Włochy, GB i cała masa o dop.
        zaw. 0,5 - są to kraje dalece bardziej rozwinięte od naszego i co ?
        Myślicie że w tych krajach prawo tworzą ludzie z głęboką dysfunkcją
        mózgu ?
        A teraz ja: ( wg alkotestu ) mam 95kg i mam 190cm, na wpołowie
        najedzony żołądek, wypiłem dwa piwa ( 5,6 % ) w jedną godzinę - kto
        jest piwoszem ten wie że w godzinę dwa piwa w barze to wypija ktoś
        kto ma problem alkoholowy, piwosz pije je około 1,5h ale niech
        będzie dla testu - i co ? No i mam w krytycznym momencie 0,54 już
        jestem zabójcą ? W Polsce zapewne tak, ale w cywilizowanym kraju ?
        Jak to jest że szerokość geograficzna wpływa na tożsamość mordercy ?
        No mondrale zaszyte, jak to jest ?
        Rozumiem że walnąć dwa piwa i jechać w trasę kilkaset km to raczej
        coś nie tak z kierowcą - bo niby poco pije przed trasą jak może po ?
        Ale walnięcie dwóch browarów w pubie ze znajomymi do obiadu i powrót
        kilka km do domu ? W Polsce po zatrzymaniu do kontroli odholują auto
        na parking policyjny, kierowce jak przestępcę na komisariat i sprawa
        w sądzie grodzkim. Fajny kraj ? Z rowerzystami jest zresztą
        identycznie !
        • nunez74 Re: Antyalkohole, wyprali wam mózgi czy jak? 05.04.08, 10:18
          Bardzo trafna opinia - szczególnie jeśli chodzi o podejście do
          rowerzystów. Robi się ciepło, człowiek by sobie popedałował przez
          lasek i napił się piwka. Jednak ryzykuje tym że zostanie przykładnie
          zgnojony przez "moralne autorytety" które zwykle mają dużo cięższe
          grzechy na sumieniu.
        • julekul Re: Antyalkohole, wyprali wam mózgi czy jak? 05.04.08, 10:36
          Polska (boleję nad tym bo uważam się za patriotę) to chory kraj . Co
          widać wyrażnie po tym sporze .W wymienionych tu cywilizowanych
          krajach ludzie mają daleko bardziej wykształcone poczucie
          poszanowania prawa i nieuchronności kary . Bo tam owszem , można
          mieć 0,5 czy 8 ale jak się spowoduje wypadek to kary są drastyczne.
          Jedno stwierdzenie jest ponad wszelką wątpliwość prawdziwe . O
          tym ,że każdy reaguje inaczej . Jeden pojedzie grzecznie 40 po 1,5h
          drugiemu fantazja uderzy do łba , do tego jeszcze stan naszych
          dróg ,dlatego uważam , że regulacje prawne są konieczne , a jeszcze
          ważniejsze jest tego prawa egzekwowanie . Bo martwy przepis nikogo
          nie odstraszy . I nie tylko w kwestii alkoholu na drodze . Ludzie
          wymyślający durne prawo też powinni być karani .
          • milleniusz Uwielbiam frustratów 05.04.08, 23:11

            > Polska (boleję nad tym bo uważam się za patriotę) to chory kraj .

            Jak ja uwielbiam frustratów, którzy podpierają swoje wątłe (intelektualnie i
            merytorycznie) opinie powołując się na tak zwane cywilizowane kraje,
            jednocześnie bez zahamowań srając we własne gniazdo.

            Dotyczy to Ciebie i kolegi przedmówcy, co ma 95 kilo i 0,54 promila.

            Podobne normy jak u nas są w Skandynawii, a jest z kilkanaście krajów gdzie
            dopuszczalna ilość alkoholu we krwi wynosi zero, tj. w świetle prawa można
            zostać ukaranym za to, że nam sfermentowały jabłka w kichach. Ale może tam nie
            ma cywilizacji i ludzie na mułach wożą buraki z pola. To by nawet tłumaczyło
            dlaczego u nas jest więcej wypadków.

            Sparafrazowałbym pewne hasło: boże chroń ten chory kraj od patriotów, przed
            wrogiem obroni się sam.

            :/
            • milleniusz Re: Uwielbiam frustratów 06.04.08, 13:27

              Ciężko się Ciebie czyta, patrioto. Niemniej spróbuję się odnieść do paru tez:

              1. Zarzucasz mi chamstwo w związku z użyciem zwrotu "sr.. we własne gniazdo", co
              samemu Ci nie przeszkadza w stosowaniu okołowydalniczych określeń. No cóż. Niech
              będzie, widać są różne miary i patriocie wolno więcej. Ja tego określenia użyłem
              celowo, bo czasem mocne słowa są potrzebne, a jak słyszę o "tym kraju", czy o
              "tym chorym kraju", to mnie trzęsię po prostu. Szczególnie jeśli ktoś przy tym
              uważa się za patriotę. Cóż za absurd.

              2. W żaden sposób w powyższym poście nie odnosiłem się do faktu potępiania, czy
              też nie, prowadzenia pojazdów pod wpływem. Raczej dyskutowaliśmy o
              prawodawstwie, które dopuszcza taki a nie inny limit u nas, oraz o fakcie czy
              dzięki temu prawu zasługujemy na miano kraju cywilizowanego. Wielce boleję nad
              miarą cywilizacji wyrażaną w promilach, no ale jaka cywilizacja, taka miara.
              Patriotyczna zaiste.

              3. Ja wiem, że będąc patriotą, musiałeś mieć wielkie (i niewypowiedziane)
              zasługi na rzecz "tego chorego kraju", co teraz Cię upoważnia do tego, aby
              przetrawioną treść swoich przemyśleń rozrzucać na prawo i lewo po gnieździe
              własnym. Tylko patriota o wielkich zasługach (i niewypowiedzianych), może sobie
              na to pozwolić.

              4. Ja wiem, że patrioci do tego, aby w "tym chorym kraju", żyło im się dobrze,
              nie potrzebują chamów, którzy ekskrementy nazywają czasem - dla podkreślenia
              efektu - po imieniu. Jak już całe chamstwo wyjedzie do Irlandii, to patrioci, o
              wielkich (i niewypowiedzianych) zasługach będą mogli w spokoju założyć sobie
              skansem w tym kiedyś wielkim, i jednak zdrowym, kraju.

              5. Braku inteligencji Ci nie zarzucam. Raczej się załapałeś na wspólną połajankę
              z kolegą 95-kilowym, o zawartości alkoholu we krwi na poziomie 0,54 promila.
              Miał też jakiś pseudonim, ale nie zapamiętałem. Chyba łatwiej mi idzie z cyframi.

              6. I wreszcie w kwestii formalnej - przed znakami interpunkcyjnymi w języku
              polskim (i w większości innych) nie stawia się spacji.

              Z patriotycznym pozdrowieniem,

              Mil.
              • julekul Re: Uwielbiam frustratów 06.04.08, 15:30
                Zboczyłeś Milleniuszu z tematu . Aczkolwiek sarkazm jest nie na
                miejscu to jednak muszę przyznać , że wracasz w rejony kulturalnej
                wymiany zdań . Podejmuję więc rękawicę . 1. Spację się stawia
                ponieważ słowa i znaki we wszyskich znanych mi językach się
                rozdziela . Natomiast nie stawia się spacji po skrótach . 2.
                Patriotyzm (co powtarzam z poprzedniego posta) nie polega na oślim
                uwielbieniu tylko na dostrzeganiu wad (także w ruchu drogowym - a
                prawo mamy niezłe tylko z jego egzekwowaniem jest dużo gorzej) i
                wysiłkach zmierzających do ich wyeliminowania (polecam definicję z
                jakiejkolwiek encyklopedii) czemu służą m. in. fora internetowe
                jeśli dzięki nim ktoś się czegoś nauczy lub coś przemyśli . 3. Mnie
                z kolei wkurza nietolerancja (bo kolega 95/190 nie napisał niczego
                strasznego - jeśli wypił szklankę piwa do obiadu i po kilku
                godzinach usiadł za kółko to na pewno jego zawartość alkoholu we
                krwi mieści się w przedziale do 0,2 i działa on w granicach
                obowiązującego prawa) więc użyłem grubszego słowa za co z góry
                przeprosiłem a teraz obiecuję , że więcej się to nie powtórzy . Wię
                tutaj się rozumiemy . 4. Tezę o chorym państwie uzasadniłem w
                poprzednim poście a powtórzę tylko prośbę o czytaniu cudzych
                wypowiedzi ze zrozumieniem . Jeśli masz z tym problem to powiedz
                tylko a służę pomocą . 5. Każdy człowiek ma święte prawo do wyboru
                miejsca w jakim będzie żył (czy to Irlandia czy jakiekolwiek inne
                miejsce na ziemi) a jeśli będą mieli ochotę wrócić z dobrymi
                wzorcami to chwała im za to . Zwłaszcza , że chore państwo nie
                zapewnia im warunków rozwoju a wydaje kasę na ekskursje np. Pana
                Kwaśniewskiego po całym świecie . Pozwolę sobie uznać , że pomyliłeś
                patriotyzm z szowinizmem . 6. Nie mam żadnych wielkich zasług
                aczkolwiek drobny ułamek życia krajowi poświęciłem (np.
                rozpowszechniając w stanie wojennym "Raport
                Katyński" ) za co (i inne rzeczy) trochę oberwałem , dlatego
                uważam ,
                że mam prawo siebie patriotą nazwać . I nie piszę tego dla własnej
                chwały (zresztą przez internet i tak tego nie dowiodę) ale by
                uświadomić Tobie niestosowność sarkastycznych uwag . 7. Rzecz nie w
                błędnym prawodawstwie a (powtarzam po raz kolejny) w tegoż prawa
                egzekwowaniu i stosunku obywateli do jego przestrzegania . A teraz
                kończę bo żona wzywa na obiad .
                • milleniusz Re: Uwielbiam frustratów 06.04.08, 16:28
                  Trudno się Ciebie czyta. Nie powinieneś mieć pretensji do odbiorców, że po
                  przeczytaniu dwóch-trzech linijek zbitego, zwartego tekstu wyciągają wnioski na
                  temat całości. W moim przypadku te kilka linijek zawierało słowa "chory kraj" i
                  "inne cywilizowane kraje". Potem rzeczywiście tłumaczyłeś dlaczego, ale uważam
                  obie te tezy za błędne.

                  A teraz do do rzeczy (odbiegając od tematu):

                  > 1. Spację się stawia
                  > ponieważ słowa i znaki we wszyskich znanych mi językach się
                  > rozdziela .

                  Tu tkwisz w tzw. mylnym błędzie. Słowa się rozdziela, tak, ale nie rozdziela się
                  słów od następujących po nich znaków interpunkcyjnych (z wyjątkiem nawiasów
                  otwierających, gdzie jest odwrotnie). Weź pierwszą lepszą książkę i zajrzyj jak
                  to sie robi.

                  > 2. Patriotyzm (co powtarzam z poprzedniego posta) nie polega
                  > na oślim uwielbieniu tylko na dostrzeganiu wad

                  Oczywiście, że nie polega. Ale tym bardziej nie polega na niekonskuktywnym
                  nieopartym na faktach krytykanctwie. Co z tego, że powiemy, że "kraj jest chory"
                  i że nie ma u nas cywilizacji? Czy to go zmieni na lepsze? O ile to pierwsze
                  stwierdzenie jakoś możnaby probować udowodnić, o tyle drugie jest czystym absurdem.

                  A co do pierwszego, to ludzie pisząc "ten chory kraj" nie mają na myśli tego, że
                  coś działa źle i trzeba by to naprawić, tylko mówią "tu i tak wszystko jest do
                  d*y, wszyscy kradną i piją".

                  > 3. Mnie z kolei wkurza nietolerancja (bo kolega 95/190
                  > nie napisał niczego strasznego - jeśli wypił szklankę piwa

                  Zdaje się że dwa piwa to cztery szklanki. Więc wybielasz kolegę (czterokrotnie).
                  Ale ja też nie lubie nietolerancji i nie potępiam w czambuł kolegi 95/0,54. Co
                  jest niebezpieczne w takiej postawie to relatywizm. Bo jak można dwa piwa, to
                  czemu nie cztery, jak można jechać 50, to czemu nie 150? Droga do takiego
                  rozumowania jest krótka, szczególnie po paru piwach.

                  Stąd mamy takie prawo jakie mamy. Żeby się obywatel nie musiał zastanawiać czy
                  może dwa, czy cztery. Może tylko pół.

                  > 4. Tezę o chorym państwie uzasadniłem w
                  > poprzednim poście a powtórzę tylko prośbę o czytaniu cudzych
                  > wypowiedzi ze zrozumieniem .

                  Ja rozumiem. Teraz. Ale jakoś nie widzę w niej (w tej tezie) uprzejmości
                  względem państwa, czy wskazania drogi do poprawy, a raczej chęć przykopania mu.

                  > 5. Każdy człowiek ma święte prawo do wyboru
                  > miejsca w jakim będzie żył (czy to Irlandia czy jakiekolwiek inne
                  > miejsce na ziemi) a jeśli będą mieli ochotę wrócić z dobrymi
                  > wzorcami to chwała im za to .

                  Mhm. Ja się raczyłem odnieść do tezy, że "nie potrzeba nam tu chamów". To jest
                  częsta teza ludzi postulujących czystość (narodową, religijną, kulturalną)
                  jakieś grupy. Zwykle jest to teza bardzo szkodliwa.

                  Dlaczego akurat mają "wracać z dobrymi wzorcami"? Może tu też jest parę wzorców
                  do zabrania tam?

                  > Zwłaszcza , że chore państwo nie
                  > zapewnia im warunków rozwoju a wydaje kasę na ekskursje np. Pana
                  > Kwaśniewskiego po całym świecie .

                  Kwaśniewski jeździ po świecie za swoje pieniądze i za pieniądze sponsorów. Jeśli
                  ktoś chce oglądać jego tłustawą buźkę i mu za to płaci, to chwała komuś za to.
                  Co by nie mówić, Kwaśniewski raczej nie pozwoliłby sobie na taki komentarz wobec
                  Polski, o których tu dyskutujemy.

                  > Pozwolę sobie uznać , że pomyliłeś patriotyzm z szowinizmem .

                  Absolutnie nie. Jestem nawet dość daleko idącym zwolennikiem integracji
                  europejskiej. Dużo dalej idącym niż obecnie.

                  > 6. uważam , że mam prawo siebie patriotą nazwać .

                  Nie chcę odbierać Ci tego prawa. Ale uważam, że patriota nie powinien krytykować
                  swojego kraju w tak niekonstruktywny i pejoratywny sposób.

                  > 7. Rzecz nie w
                  > błędnym prawodawstwie a (powtarzam po raz kolejny) w tegoż prawa
                  > egzekwowaniu i stosunku obywateli do jego przestrzegania .

                  To spuścizna 50 lat Peerelu. Wtedy opór wobec systemu polegał między innymi na
                  łamaniu prawa. Miną pokolenia zanim to się zmieni i chyba trzeba to przyjąć z
                  godnością.

                  No, to teraz było całkiem nie na temat.

                  Mam nadzieję, że obiad był smaczny. Jednocześnie przepraszam za zbyt
                  powierzchowne przeczytanie pierwszej wypowiedzi i zakwalifikowanie Twojej osoby
                  do grona bezrozumnych frustratów.

                  Będąc patriotą (bez sarkazmu), zważ na słowa oddzielając krytykę od
                  krytykanctwa, co nawet jeśli częściowo uzasadnione, pozwoli uniknąć takich
                  nieporozumień.
                  • julekul Re: Uwielbiam frustratów 07.04.08, 00:07
                    Cieszę się z nawiązania fajnego dialogu pomimo początkowych
                    zgrzytów. Ale jednak trochę Milleniusz prowokujesz . Bo ten wątek
                    nie dotyczy patriotyzmu ani mojej skromnej osoby tylko jazdy
                    po "piwku" i uregulowań prawnych na ten temat. (Jak widzisz uznałem
                    swój błąd-zasady odnoszące się do pisania odręcznego zastosowałem do
                    druku-człowiek uczy się całe życie).Któryś z forowiczów napisał
                    tu,że stracił prawko za jazdę po piwie i nauczyło go to na całe
                    życie. I ja go za to szanuję bo przyznał się do błędu i wyciągnął
                    wnioski. To zaś uzasadnia moją tezę o egzekwowaniu prawa. Z twoim
                    stwierdzeniem o genezie oporu wobec prawa godzę się w pełni (sam
                    takowy stawiałem choć nie w latach 50-tych) i dodam,że sięga ona
                    dużo głębiej w historię niż czasy PRL-u. Ale teraz mamy inną
                    rzeczywistość i trzeba nauczyć się nowych zasad. I to jak
                    najszybciej bo młodzież rośnie i powiela nasze złe nawyki. Możemy to
                    robić zaczynając od siebie i dając przykład a to już nie jest
                    bezrozumne krytykanctwo.Pisałem już o moim zdaniu na temat roli
                    forów internetowych i nie będę się powtarzał. Szowinizmu nie
                    zarzucałem tobie tylko odniosłem wrażenie,że przypisałeś go mnie
                    więc wyraziłem swój pogląd. Szerzej o innych tezach możemy
                    porozmawiać na priva jeśli masz ochotę bo tu nie miejsce.Moje GG to
                    10590336. Jeszcze prośba.Zastanów się nad zwrotem "mylny błąd" skoro
                    już bez złośliwości wytykamy sobie niedoskonałości językowe.To jak
                    powiedzieć "cofać do tyłu". Wiem,że trudno się mnie czyta,taka moja
                    wada ale inaczej nie umiem.Piszę rozwlekle i trochę chaotycznie.W
                    zrozumienie mojej pisaniny trzeba włożyć trochę wysiłku
                    intelektualnego co ostatnio nie jest zbyt modne(to nie jest przytyk
                    do ciebie). A z zazrzutem krytykanctwa się nie zgodzę. Stawiam tezy
                    ogólnikowo nie chcąc rozbudowywać swoich wypowiedzi do rozmiarów
                    eseju bo i tak nikt tego czytał nie będzie.Zrozumienie pozostawiam
                    inteligencji odbiorców.Sam natomiast czytam uważnie wypowiedzi
                    innych zanim się do nich odniosę. Przeprosiny oczywiście
                    przyjęte.Niegłupi z ciebie facet okazuje się i na pewno nie będę się
                    boczył. A obiad był pyszny.Dziękuję. Jeszcze prośba. Nie pisz,że coś
                    JEST błędne,tylko że za błędne to uważasz. Wszyscy tu wyrażamy
                    WŁASNE zdanie do którego mamy prawo,nie możemy jednak na siłę innym
                    go narzucać. To kwestia kultury dyskusji o którą mi chodziło jak
                    mówiłem o "chamstwie". Mówiłem też o kulturze jazdy której
                    składowymi są m. in. jazda po trzeźwemu i z prędkością dostosowaną
                    do warunków. I po raz ostatni dałem się sprowokować.
                  • julekul Re: Uwielbiam frustratów 07.04.08, 00:27
                    Teraz conieco o przywożeniu dobrych wzorców. Ludzie jeżdżą na zachód
                    i widzą (szczególnie w Niemczech) kulturę jazdy. Mądrzejszym to się
                    podoba bo widzą,że to zwyczajnie ułatwia życie i poprawia
                    bezpieczeństwo. I powielają to u nas. Widzą też kary które się tam
                    stosuje za łamanie przepisów (w tym o trzeżwości podczas jazdy) oraz
                    nieuchronność tych kar. U nas takowej nieuchronności nie ma . Nie ma
                    też kar za brak kultury jazdy więc wzorce wchodzą na zasadzie
                    dobrowolności. Wnioski wyciągnijcie sami.
              • julekul Re: Uwielbiam frustratów 06.04.08, 15:42
                I jeszcze słówko . Za egzekwowanie prawa odpowiada instytucja zwana
                państwem i jeśli robi to żle , oznacza to poważną chorobę .
        • roto Re: Antyalkohole, wyprali wam mózgi czy jak? 05.04.08, 21:21
          To Ty jakiś anorektyk jesteś, chyba Cię byle jaki wiatr przewraca ?
        • kontik_71 Blad 06.04.08, 12:57
          W Szwajcarii juz od pewnego czasu jest 0.5...
        • matejkuch Re: Antyalkohole, wyprali wam mózgi czy jak? 10.04.08, 10:58
          Chyba tobie mózg wyprali debilu. Teraz wiem że tacy popie..ńcy jak ty mordują
          ludzi na drogach. Oby spotkało cię to samo.
          • yeger_er matejkuch, bezczelny ignorancie, niezrozumiałeś 10.04.08, 14:22
            przesłana mojej wypowiedzi a nadąłeś się jak balon, zluzuj bo
            pękniesz. Przeczytaj cały wątek, wyciągnij wnioski i przede
            wszystkim, zrozum o co chodzi a nie obrzucasz kogoś inwektywami,
            mało tego, ty mi życzysz, aby spotkało mnie to samo, czyli abym ja
            zabił kogoś ( uważaj mogę trafić na ciebie )jadąc po dwóch piwach -
            chłopie zastanów się nad sobą.
        • iberia.pl Re: Antyalkohole, wyprali wam mózgi czy jak???? 12.04.08, 11:34
          yeger_er napisał:

          > Są kraje w Europie o dopuszczalnej zawartości alkoholu za kółkiem
          > 0,8 - Luksemburg, Szwajcaria, Malta, Włochy, GB i cała masa o dop.
          > zaw. 0,5 - są to kraje dalece bardziej rozwinięte od naszego i
          co ? Myślicie że w tych krajach prawo tworzą ludzie z głęboką
          dysfunkcją mózgu ?


          a czy do ciebie dociera, ze nasz narod nie dorosl do pewnych
          rzeczy???I wlasnie dlatego u nas dopuszczalna zawartoscia alko we
          krwi kierowcy powinno byc 0,0 a nie 0,2.
    • puuchatek Re: Alkochol czy debil w Ferrari?? 05.04.08, 11:18
      Pytanie z gatunku "czy wolałbyś umrzeć na dżumę, czy na cholerę". A co za różnica?

      A poza tym:

      1. Niestety, znakomita większość naszych "miszczów kierownicy" po piwku (czy innym alkoholu) właśnie dostaje dopalacza i jedzie SZYBCIEJ i bardziej ryzykancko (bo maja więcej "odwagi").

      2. Może i alkohol (piwo) w odpowiedniej dwace poprawia chwilowo koncentrację, ale niewątpliwie upośledza szybkość reakcji.

      3. Przedwczoraj, Warszawa. Jadę ulicą, prawym pasem, zbliżam się do przystanku. Na przystanku stoi miejski autobus. NIE MIGA. Jadę 50. Zrównuję się z tyłem autobusu. NIE MIGA. Moje przednie koła są w połowie długości autobusu. W tym momencie autobus zwrzuca lewy migacz i JEDNOCZEŚNIE rusza, wyjeżdżając z zatoczki na lewy pas. Pani kierująca autobusem nawet nie raczyła spojrzeć w lusterko. Hamuuuuję! Udało się. STanąłem akurat tak, żeby ruszający autobus przejechał skosem w odległości jakichś 15 cm od mojej maski (bo w dodatklu skręcał na lewy pas).

      Co to ma do tematu?

      Gdybym jechał nie 50, a 70 - chrupnałbym w bok autobusu. Gdybym jechał po piwku i miał refleks obniżony choćby o 5 proc. - pwenie stanąłbym jakieś pół metra dalej. Patrz punkt pierwszy.
      • nunez74 Re: Alkochol czy debil w Ferrari?? 05.04.08, 16:14
        Błąd logiczny bo pytanie nie brzmi "czy wolałbyś umrzeć na dżumę,
        czy na cholerę" lecz co bardziej zabija dżuma/cholera czy katar. Nie
        kwestionuję natomiast że alkochol stanowi zagrożenie. Zgadam się że
        nawet jeśli sam nie stwarzam zagrożenia to na potencjalne zagrożenie
        zareaguję wolniej. Dlatego też pisałem " jak myślicie-kto jest
        większym zagrożeniem: ja czy np. debil w ferrari z 200km/h?" Napisz
        więc nam proszę jak skończyła by się twoja historia z autobusem w
        dwóch wersjach: PIERWSZA-po piwie, DRUGA-jadąc 200km/h!
    • xystos Re: Alkochol czy debil w Ferrari?? 05.04.08, 18:55
      nunez74 napisał:

      > Mam ogromną słabość do piwka. Dlatego zdaża mi się czasami
      kierować
      > po jednym czy dwóch. Jadę wtedy ostrożnie i powoli (nie mam siły
      > szybciej) Zapytam więc z ciekawości, jak myślicie-kto jest
      większym
      > zagrożeniem: ja czy np. debil w ferrari z 200km/h? Jeśli trudno
      wam
      > to sobie wyobrazić to powiedzcie przy której drodze wolelibyście
      > stać? A teraz przejdźmy do sedna: według kodeksu ja jestem
      > przestępcą a on popełnia tylko wykroczenie. Czy to nie absurd?

      obaj niepowinniscie jechac na alcu,polskie piwo jest raczej mocne-
      ja bym odpuscil.
    • nom73 Re: Alkochol czy debil w Ferrari?? 05.04.08, 21:57
      Jeżeli piwko ma w sobie alkoChol to spoko możesz kierować. :-)
      Ja po jednym piwku nie bezalkoholowym nie zdecydowałbym się na jazdę, bo już
      lekko mi szumi w głowie. Po dwóch piwkach jestem nietomny. :-)
    • v-6 Re: Alkochol czy debil w Ferrari?? 05.04.08, 22:34
      A czy ktoś z tu piszących stracił kiedyś prawko za alkohol (taki przez "h")? Bo ja tak, w 91. Nawet nie wyjechałem z parkingu, czaili się obok i tylko poczekali aż włączę silnik i ruszę. Nie dało się nic "załatwić", może dlatego, że było ich trzech, w tym oficer. Miałem 1,1 promila, dostałem 6 miesięcy - wtedy kary nie były jeszcze takie surowe. Oddali mi prawko nawet bez egzaminu. Abstynenta to ze mnie nie zrobiło, ale raz na zawsze wyleczyło mnie z problemu "jechać-nie jechać" i z rozważań, jakim oddają się szanowni współpiszący: jedno piwo czy dwa, a ile kieliszków wina, a ile trzeba odczekać itd. Szczególnie, że wolę mocniejsze trunki. Teraz moja zasada brzmi: nie stać cię na taksówkę, ciulu, znaczy nie stać cię na wódkę. I sprawdza się! Pozdrawiam amatorów
      whiskacza
      v-6
    • 111slavo Re: Alkochol czy debil w Ferrari?? 06.04.08, 03:39
      Druga sprawa to fakt, ze jak na ta chwile liczac powiedzmy od 10 lat
      mamy tylko jeden przypadek debila w Ferrari rozwalonego na filarze
      (drzewie, rowie, wszystko jedno) i miliony najeba.... choloty i
      przemadrzalych wiejskich filozofow typu 'a co ja kur.. nie dojade do
      domu? !!! i dziesiatki czy setki tysiecy trupow- ofiar i sprawcow
      wypadkow po kielonie.
      Pomijajac, ze przyklad jest malo trafiony zrozumcie wreszcie tepi i
      ograniczeni alkoholicy za sterami, ze niczym nie roznicie sie od
      gowniarzy w stuningowanych Calibrach czy innych pospolitych
      kryminalistow!
      W tym chorym kraju nawed sady sa po stronie alkoholikow-kierowcow,
      na palcach jednej reki u drwala mozna policzyc przypadki (na setki
      tysiecy) gdy morderca siedzi za kratami!
      • julekul Re: Alkochol czy debil w Ferrari?? 06.04.08, 11:36
        111slavo . Krytykujesz za frustrację i brak inteligencji a sam gó..
        zrozumiałeś z mojej wypowiedzi (przepraszam za wulgaryzm ale nie
        mogę się opanować jak takich czytam) . Nie ma tam ani słowa o tym ,
        że popieram jazdę po alkoHolu . Chodziło mi o sam fakt dyskusji na
        ten temat . Sam znam skutki prowadzenia po piwku czy innym alk. i
        NIGDY nie pozwalam sobie na łamanie zasady trzeźwości na drodze . A
        patriotyzm nie polega na bezorzykładnym uwielbieni ale m. in. na
        krytyce rzeczy złych jaką jest niewątpliwie brak kultury zarówno
        jazdy jak i publicznych wypowiedzi (cytuję "sranie w gniazdo" itp.
        zwroty) Swój patriotyz miałem okazję w życiu czynnie wykazać a o
        szczegółach nie napiszę , kto mnie zna ten wie . Dobrze przeczytaj i
        zastanów się nad tekstem ( co u ciebie widocznie nieczęste ) a potem
        dopiero pisz . Albo nie . Bo obrzucanie wyzwiskami za to , że ktoś
        ma inne zdanie to przejaw zwykłego chamstwa i takich nam tu ani na
        drodze nie potrzeba . Nota bene jazda 200/h tam gdzie nie ma na to
        warunków to też chamstwo .
        • julekul Re: Alkochol czy debil w Ferrari?? 06.04.08, 11:56
          P. S. A czy mniejszym zagrożeniem jest kierowca "tira" który
          przysypia ze zmęczenia podczas jazdy ? W cywilizowanych krajach taki
          się zatrzyma głównie dlatego , że prawo tak przewiduje . U nas
          oszuka "tacho" bo szef mu zabierze premię albo wyleje z pracy za
          niedostarczenie ładunku na czas . Bo ustalony termin jest niemożliwy
          do realizacji . I prawo temu szefowi na to pozwala (bo państwo
          chroni prawa pracownika tylko w teorii) . To jest chory kraj . Nie
          będę się dalej rozpisywał . Człowiek mądry zrozumie , debil nadal
          będzie jeżdził Ferrari 200/h po wypiciu 5 lub 6 piw lub obrzucał
          innych wyzwiskami na jakimś forum . A policjanci strajkują i nie ma
          ich na drogach . A państwo im na to pozwala . I jeszcze przepraszam
          za błędy w poprzednim poście . Jako patriota dbam o poprawność
          języka zaczynając od siebie.
        • julekul Re: Alkochol czy debil w Ferrari?? 06.04.08, 12:05
          julekul napisał:
          Odpowiadam oczywiście milleniuszowi a nie slavo . Za pomyłkę
          najmocniej przepraszam.
          > 111slavo . Krytykujesz za frustrację i brak inteligencji a sam
          gó..
          > zrozumiałeś z mojej wypowiedzi (przepraszam za wulgaryzm ale nie
          > mogę się opanować jak takich czytam) . Nie ma tam ani słowa o
          tym ,
          > że popieram jazdę po alkoHolu . Chodziło mi o sam fakt dyskusji na
          > ten temat . Sam znam skutki prowadzenia po piwku czy innym alk. i
          > NIGDY nie pozwalam sobie na łamanie zasady trzeźwości na drodze .
          A
          > patriotyzm nie polega na bezorzykładnym uwielbieni ale m. in. na
          > krytyce rzeczy złych jaką jest niewątpliwie brak kultury zarówno
          > jazdy jak i publicznych wypowiedzi (cytuję "sranie w gniazdo" itp.
          > zwroty) Swój patriotyz miałem okazję w życiu czynnie wykazać a o
          > szczegółach nie napiszę , kto mnie zna ten wie . Dobrze przeczytaj
          i
          > zastanów się nad tekstem ( co u ciebie widocznie nieczęste ) a
          potem
          > dopiero pisz . Albo nie . Bo obrzucanie wyzwiskami za to , że ktoś
          > ma inne zdanie to przejaw zwykłego chamstwa i takich nam tu ani na
          > drodze nie potrzeba . Nota bene jazda 200/h tam gdzie nie ma na to
          > warunków to też chamstwo .
        • 111slavo Re: Nie rozmawiam przeciez z toba tylko z nunez74 06.04.08, 14:45
          wiec o co ci biega?
          • milleniusz Re: Nie rozmawiam przeciez z toba tylko z nunez74 06.04.08, 15:28
            111slavo napisał:

            > wiec o co ci biega?

            Do mnie to było, tylko się julekulowi pomyliło. I nawet odpowiedziałem w
            stosownym miejscu.
          • julekul Re: Nie rozmawiam przeciez z toba tylko z nunez74 06.04.08, 15:34
            Slavo . Pomyliłem nicki , Pisałem do Milleniusza a ciebie za pomyłkę
            przeprosiłem i czynię to po raz kolejny.
    • k2i kretyn!! 06.04.08, 22:42
      jak dla mnie to ty jesteś debil, ale ten co ferrari jedzie 200km/h jeszcze większy.

      Rozumiem że się usprawiedliwiasz, a raczej swoje sumienie
      • julekul Re: kretyn!! 07.04.08, 00:09
        k2i napisał:

        > jak dla mnie to ty jesteś debil, ale ten co ferrari jedzie 200km/h
        jeszcze więk
        > szy.
        >
        > Rozumiem że się usprawiedliwiasz, a raczej swoje sumienie
        Do kogo to było?
        • k2i Re: kretyn!! 07.04.08, 11:54
          julekul napisał:
          \
          > Do kogo to było?
          >

          Do autora wątku, nikt rozsądny nie jeździ po pijaku
          • julekul Re: kretyn!! 07.04.08, 12:02
            k2i napisał:

            > julekul napisał:
            > \
            > > Do kogo to było?
            > >
            >
            > Do autora wątku, nikt rozsądny nie jeździ po pijaku
            No to OK.I zgadzam się-nikt rozsądny. Ale mimo wszystko apeluję o
            kulturę dyskusji na forum i nieobrzucanie się nawzajem wyzwiskami.
            Ja wiem,że człowieka czasem ponosi ale z drugiej strony pewnie byś
            nie chciał żeby ciebie ktoś nazwał kretynem . Bez urazy . Pozdrawiam.
          • yeger_er Re: kretyn!! 07.04.08, 12:07
            k2i napisał:

            > julekul napisał:
            > \
            > > Do kogo to było?
            > >
            >
            > Do autora wątku, nikt rozsądny nie jeździ po pijaku

            Próbujemy Ci wyjaśnić że dwa piwa wypite do obiadu, na przestrzeni
            dwóch godzin, to jescze nie stan upojenia alkoholowego i nie powód
            do obrzucania kogoś inwektywami, szczególnie że udizła "pijaków" w
            ogólnej statystyce wypadkowej to 13,6% - reszta, tj 86,4% to tzw.
            trzeźwi idioci.
            • k2i Re: kretyn!! 07.04.08, 12:37
              zrób sobie bardzo prosty test!!

              wypij dwa browarki i włącz sobie grę colin mcrally i przejedź odcinek specjalny i z uwagą przyglądaj się swoim czasom reakcji.

              Wiem że to brzmi koszmarnie śmiesznie ale wyczujesz różnicę.

              Nie wiem ale dla mnie wypicie browara i kierowanie samochodem równa się kretyństwo i debilstwo i inaczej tego nie nazywam bo jest to świadome łamanie prawa!!
              • julekul Re: kretyn!! 07.04.08, 12:44
                k2i napisał:

                > zrób sobie bardzo prosty test!!
                >
                > wypij dwa browarki i włącz sobie grę colin mcrally i przejedź
                odcinek specjalny
                > i z uwagą przyglądaj się swoim czasom reakcji.
                >
                > Wiem że to brzmi koszmarnie śmiesznie ale wyczujesz różnicę.
                >
                > Nie wiem ale dla mnie wypicie browara i kierowanie samochodem
                równa się kretyńs
                > two i debilstwo i inaczej tego nie nazywam bo jest to świadome
                łamanie prawa!!
                Mi, drogi kolego nie musisz tego tłumaczyć. Jestem kierowcą od 20
                lat i nie potrzebuję żadnych gier bo zasad przestrzegam. To była
                tylko prośba o mniej agresji w dyskusji.Tylko prośba. Ale oczywiście
                niczego ci nie narzucam i masz prawo mówić co myślisz zwłaszcza jak
                masz rację.
              • nunez74 Re: kretyn!! 07.04.08, 17:57
                Stasznie się wkurzyłeś - okey masz prawo do takich poglądów. Jednak
                co powiesz na pedałowanie po lesie? Jest u nas taka popularna
                knajpka w lesie. Można dojechać autem i rowerkiem przez las
                (ostatnie 200 metrów rzadko uczęszczaną asfaltową drogą). 90%
                rowerztstów wypija piwo/piwa i co..... "świadomie łamią prawo" Stają
                się z mocy kodeksu przestępcami/potencjalnymi mordercami! Przyznaje
                to kretyństwo i debilstwo lecz tych co ustanowili takie prawo!
                • k2i procenty hmmm Ważne!! 08.04.08, 01:01
                  ktos tutaj powoływał sie na statystyki (procenty) ile to potrąceń wypadków powodują pijani kierowcy, ile trzeźwi a ile piesi, moim zdanie nie tędy droga bo choćby ten procent był najmniejszy to on oznacza jakieś ludzkie życie, jakąś tragedię w jakiejś rodzinie, a więc nie podchodzcie do tego w ten sposób tylko poprostu zaniżajcie statystyki i nie kuście losu wsiadając za kierownicę pijani (po piffku, dle mnie to to samo), zreszta nie niszcie sobie życia bo gdy kogoś nie daj Boże zabijecie, a w waszej krwi będzie nawet najmniejsza ilość alkocholu to nie ma dla was litości.
                  Dla mnie pifko i prowadzenie roweru, samochodu czy furmanki to jedno i to samo!!! kretyństwo!!! i nie wymyślajcie mi tutaj jakichś dziwnych sytuacji, to jest tylko leczenie waszych sumień!

                  Jak widze kolesia wsiadającego po pifku do samochodu z mety dzwonię na policję, już pifkowiczów trzech się przejechało:)
                  • julekul Masz całkowitą rację k2i 08.04.08, 12:59
                    I piszesz jakbyś czytał w moich myślach. Tylkoże autorowi wątku
                    chdziło głównie (tak mi się zdaje) o nierówne traktowanie przez
                    prawo ludzi powodujących bardzo podobne zagrożenia. Mi natomiast
                    chodzi o brak egzekwowania prawa który jest (moim zdaniem) główną
                    przyczyną takich złych statystyk. A mojego sumienia w tym akurat
                    temacie leczyć nie muszę bo jest czyste.
                    • nunez74 Re: Masz całkowitą rację k2i 08.04.08, 23:19
                      Czyste sumienie=szczęśliwy posiedacz sumienia.I NIECH TAK POZOSTANIE
                      • julekul do nunez74 09.04.08, 10:45
                        Może jestem przeczulony ale kpiono już ze mnie tutaj dlatego
                        spytam:w jakim kontekście to piszesz?
                        • nunez74 Re: do nunez74 11.04.08, 00:06
                          Ano w takim że patrząc obiektywnie twoja postawa "społeczna" jest
                          słuszna. Choć szczerze mówiąc nie przepadam (i większość
                          społeczeństwa też) za sztywnymi typami którzy mają skłonność do
                          kapowania i są z tego jeszcze dumni. Wybacz mi tę subiektywną ocenę
                          bo ma się ona jedynie subiektywnie do zaistniałych okoliczności. W
                          żeczy samej wydawać się powinno że postępusjesz słusznie jedndak
                          posmak pozostaje zdecydowamie gó..any (przepraszam za kaliber)
                          • julekul Re: do nunez74 11.04.08, 00:51
                            Tak się składa, że myślałem wtedy o tych dzieciach (oby nie zginęły
                            w wypadku) i nic mnie nie obchodziło co tzw. "ogół społeczeństwa"
                            sądzi o "kapusiach" . Bo to nie była kwestia jazdy po 1 czy 2
                            piwach, tylko facet był kompletnie naprany. A gdybym (jak w
                            pierwszej chwili chciałem) wyjął gnoja z auta, obił mu mordę i
                            zabrał kluczyki to wtedy Policja szybko by się znalazła i wsadziła
                            mnie bo to ja byłbym przestępcą. I co "luzaku"?
                            • julekul Re: do nunez74 12.04.08, 10:44
                              julekul napisał:

                              > Tak się składa, że myślałem wtedy o tych dzieciach (oby nie
                              zginęły
                              > w wypadku) i nic mnie nie obchodziło co tzw. "ogół społeczeństwa"
                              > sądzi o "kapusiach" . Bo to nie była kwestia jazdy po 1 czy 2
                              > piwach, tylko facet był kompletnie naprany. A gdybym (jak w
                              > pierwszej chwili chciałem) wyjął gnoja z auta, obił mu mordę i
                              > zabrał kluczyki to wtedy Policja szybko by się znalazła i wsadziła
                              > mnie bo to ja byłbym przestępcą. I co "luzaku"?
                              I jeszcze jedno. Nie wiem jaki to jest smak "gó..any" bo nigdy tej
                              substancji nie próbowałem.
                            • nunez74 Re: do nunez74 13.04.08, 20:11
                              Myślałem że wątek ten już "umarł", lecz skoro żyje to muszę odpiszę.
                              Więc odpisuje: miałeś racje i dobrze postąpiłeś kapując idiote który
                              nabity jak autobus chciał jechać w dodatku ze swoimi dziećmi. Nie
                              zmienia to jednak mojego przekonania ( a głównie o tym był ten
                              wątek ) że prawo w polsce źle stopniuje różne przewinienia.
                              Pozdrawiam
                              • julekul Re: do nunez74 14.04.08, 09:04
                                Przeczytaj proszę moje dotychczasowe posty i potem możemy
                                podyskutować dalej. A propos głównego tematu-myślę,że jest
                                on "nieśmiertelny" i jednak dobrze odczytałem Twoje intencje.
                                Broniłem tu Ciebie przed atakami i nieżle się wkurzyłem jak mi
                                napisałeś ten post o pewnych "smakach". Pozdrawiam.
                  • julekul o dzwonieniu na policję 09.04.08, 10:52
                    Opiszę taki fakt. Byliśmy kiedyś nad wodą. Obok nas rodzice z 2
                    małych dzieci. Obydwoje nawaleni jak moskiewskie metro. Rodzinka
                    wsiadła do auta, facet rzucił przedtem pawia po czym usiadł za kółko
                    i pojechali. Wybrałem 112 (zasięg był,komórka sprawna)i nic. Nikt
                    nie odebrał. I nie jest to jedyna sytuacja jaką miałem. Proszę o
                    komentarze.
                    • pocieszne Re: o dzwonieniu na policję 09.04.08, 21:08
                      julekul napisał:

                      > Wybrałem 112 (zasięg był,komórka sprawna)i nic. Nikt
                      > nie odebrał. I nie jest to jedyna sytuacja jaką miałem. Proszę o
                      > komentarze.

                      moze maja Twoj telefon na czarnej liscie :-))
                    • yeger_er Re: o dzwonieniu na policję 09.04.08, 22:28
                      A ja opiszę taki, byłem także nad wodą, obok nas fajni młodzi
                      ludzie, ciągłe śmiechy, zabawa na całego, fajni, dwie dziewczyny i
                      dwóch chłopaków, zero alkoholu, poprostu normalni weseli ludzie. Tuż
                      przed nami zwinęli koc i poszli do auta, wsiedli, kierowca włączył
                      fajny kawałek i pojechali. My po jakichś 15min. po nich, później był
                      korek na trasie, okazało się że kierowca, tych fajnych młodych
                      ludzi, wyprzedzał na trzeciego, mając dobrze ponad 180km/h, zabrał
                      na tamten świat wszystkich swoich współpasażerów plus dwie osoby
                      jadące z na przeciwka, był trzeźwy...był w tych 86,4% trzeźwych
                      kierowców, na których nikt nie zdążył zadzwonić pod 112. Pomyśl o
                      tym...
            • iberia.pl Re: kretyn!! 12.04.08, 11:43
              yeger_er napisał:

              Próbujemy Ci wyjaśnić że dwa piwa wypite do obiadu, na przestrzeni
              > dwóch godzin, to jescze nie stan upojenia alkoholowego

              wez pod uwage, ze nie kazdy ma 190cm wzrosru i 95kg wagi, i jak maly
              knyp o wzroscie 170 i wadze 70kg wypije te 2 piwa to jego reakcje,
              koncentracja itd. bede inne od twoich.
              • julekul Re: kretyn!! 12.04.08, 12:38
                A ja próbóję wyjaśnić nie wiem właściwie komu, że jakby policja
                stała na drogach i kontrolowała (zamiast siedzieć w cieplutkich
                komendach i mieć wszystko gdzieś bo te 2,5 tys. i tak na koniec
                miesiąca w kabzę wpadnie) to problem szybko uległby radykalnej
                poprawie. I to jest stosowanie prawa o którym tak tu ciągle truję.
                Poszanowanie prawa nie bierze się w żadnym narodzie znikąd.
                Większość ludzi nie robi rzeczy złych ze strachu przed karą (tak
                ludzka natura została zaprogramowana). Jeśli prawdopodobieństwo kary
                jest nikłe to czemu nie np.: bujać się samochodem po 5 piwach? Hulaj
                dusza piekła nie ma !!!
    • 111slavo Re No worrys ;-) 07.04.08, 03:55
    • jule A co to jest Alkochol ?? N/tx 07.04.08, 11:01
      • yeger_er jule, spieszę z wyjaśnieniami, otóz jak 07.04.08, 11:33
        widzę taką odpowiedź, jak twoja, to wiem, że właśnie strzelasz
        sobie we własne kolano. Zastanawiam się jak dalece musisz mieć
        upośledzony ośrodkowy układ nerwowy że nie jesteś w stanie skojarzyć
        iż chodzi o Alkohol, które to słowo zostało napisane z błędem
        ortograficznym, ale takim, który normalnemu osobnikowi nie stwarza
        większych problemów ze skojarzeniem "co autor miał na myśli" -
        normalnemu, nie upośledzonemu.
        • jule kalka jaezykowa 07.04.08, 19:47
          sprobuj robaczku jeszcze raz to napisac. Tym razem po polsku.
          Bo to, co co splodziles, to zwykla "kalka jezykowa" (nawet wiem z
          jakiego jezyka).

          Mysle, ze nie masz "uposledzonego osrodkowego ukladu nerwowego" i
          bedziesz w stanie sklecic te dwa zdania po polsku.

          Powodzenia

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka