Gość: Jehudi
IP: 62.233.250.*
10.09.03, 00:25
Jeżdżę Hondą Civic z 1996 r. Pomimo sporego przebiegu (170 tys.
km)auto wygląda jak nowe i - co najważniejsze - sprawuje się
jak nowe. Jeszcze się nie przyzwyczaiłem, że mam auto w tzw.
starej budzie, a już Japończycy zafundowali kolejne zmiany.
Producencie,litości!!! Musisz dokonać wyboru - albo pogorszysz
jakość i wtedy zacznę częściej zmieniać Hondy, albo będziesz
zmieniał modele co 10 lat, bo chyba dopiero w takim wieku auta
tej marki pojawiają się jakieś usterki. Tak na poważnie - auto
nabrało bardziej prestiżowego wyglądu. Zasługiwało na to. W
końcu nie w każdym aucie przez 170 tys. km wymianie ulega tylko
silniczek wycieraczek i włącznik oświtlenia wewnętrznego przy
tylnych drzwiach a amortyzatory wytrzymują od nowości
wrocławskie dziury (kto był, ten wie, o co chodzi)i nie wymagają
wymiany.