Nowa reklama Chryslera. ;-))))

IP: *.internetdsl.tpnet.pl 19.09.03, 16:07
A to się copywriter wysilił."20 LAT DOŚWIADCZEŃ Z LUDŻMI.NIE Z MANEKINAMI."
Wielka szkoda,ze nie z manekinami hehehe.Przyznam,że hasło brzmi tragiczne
zwłaszcza,że:

www.euro-ncap.com/details.php3?id=chrysler_voyager_1999
    • qrakki999 Re: Nowa reklama Chryslera. ;-)))) 19.09.03, 16:11
      Też mi się ta reklama wydała niezbyt szczęśliwa. he, he, he
      Inna sprawa, ze często te damskie auta używane są u nas jako karawany:) he, he,
      he
      '20 lat doświadczenia z ludźmi' hi, hi, hi

      pzdr.
      Q
    • greenblack Re: Nowa reklama Chryslera. ;-)))) 19.09.03, 16:13
      Ale o co chodzi?
      • qrakki999 Re: Nowa reklama Chryslera. ;-)))) 19.09.03, 16:14
        Nie widział kolega reklamy prasowej Chryslera Voyagera?

        Q
      • qrakki999 Re: Nowa reklama Chryslera. ;-)))) 19.09.03, 16:17
        greenblack napisał:

        > Ale o co chodzi?

        O choćby tu:

        www.chrysler.pl/
        pzdr.
        Q
        • greenblack Re: Nowa reklama Chryslera. ;-)))) 19.09.03, 16:21
          Saab i Volvo po kiepskich wynikach 900, i przeciętnych S70, S80 też
          rozgłaszały, że dbają o "rzeczywsiste bezpieczeństwo". Jednocześnie
          rozpaczliwie walczą o 5* w Euro-NCAP. Voyager w crashu nie wypada najlepiej,
          chociaż nowy model jest bardziej dopracowany, ale i tak jest realnie
          bezpieczniejszy niż 90% samochodów na europejskich drogach.


          Pozdrawiam
        • Gość: szczurek Coś innego o polskim oddziale Chryslera IP: 5.3.1R* / *.pg.com 19.09.03, 16:45
          Kliknąłem sobie na ten link, a potem na cennik
          www.chrysler.pl/cennik.php i... chyba jakiś przyćmiony dzisiaj jestem,
          bo żartu nie łapię.
          Na górze strony stoi napisane:
          "Tak radzimy sobie z wysokim kursem EUR - u nas nadal obowiązuje średni kurs
          EUR z dnia 27.12.2002: 1 [EUR] = 4.000 [PLN]"
          a na dole:
          "Uwaga! Ceny w EUR płatne w złotych po kursie dnia. Ceny i specyfikacje mogą
          ulec zmianie."
          To po ile to EUR? Po 4,00 czy po 4,49?

          Pozdrawiam,
          • Gość: verte Re: Coś innego o polskim oddziale Chryslera IP: *.internetdsl.tpnet.pl 22.09.03, 17:14
            Mnie u Chryslera rozczulają jeszcze te "świetne" warunki gwarancji.Aż 3 lata
            ale z limitem do 60 tys. kilometrów hehe.Równie dobrze mogliby dać 10 lat z
            limitem 20-stu tysięcy.
            • lexus400 Re: Coś innego o polskim oddziale Chryslera 22.09.03, 17:38
              Gość portalu: verte napisał(a):

              > Mnie u Chryslera rozczulają jeszcze te "świetne" warunki gwarancji.Aż 3 lata
              > ale z limitem do 60 tys. kilometrów hehe.Równie dobrze mogliby dać 10 lat z
              > limitem 20-stu tysięcy.

              Te gwarancje długoletnie to są tylko po to aby klienta za dupę (czytaj portfel)trzymać jak najdłużej,gdyż w okresie gwarancji nic nie można poza ASO zrobić i części trzeba u nich kupować a tak naprawdę jak się okazuje to te gwarancje niewiele obejmują.
              Pzdr.
              • Gość: Milos Re: Coś innego o polskim oddziale Chryslera IP: 62.233.141.* 22.09.03, 17:46
                lexus400 napisał:

                >
                > Te gwarancje długoletnie to są tylko po to aby klienta za dupę (czytaj
                portfel)
                > trzymać jak najdłużej,gdyż w okresie gwarancji nic nie można poza ASO zrobić
                i
                > części trzeba u nich kupować a tak naprawdę jak się okazuje to te gwarancje
                nie
                > wiele obejmują.

                Jasne, to dlaczego w takim razie wszyscy tego nie stosują, a raczej tylko marki
                słynące z niezawodności. Zaczęło się do japończyków, od niedawna stosują
                gwarancje 3-letnie marki niejapońskie. Np. 1 rok w Mercedesie zawsze wyglądał
                po prostu żałośnie.

                Pzdr
                • Gość: verte Re: Coś innego o polskim oddziale Chryslera IP: *.internetdsl.tpnet.pl 22.09.03, 18:01
                  Gość portalu: Milos napisał(a):


                  > Jasne, to dlaczego w takim razie wszyscy tego nie stosują, a raczej tylko
                  marki
                  >
                  > słynące z niezawodności. Zaczęło się do japończyków, od niedawna stosują
                  > gwarancje 3-letnie marki niejapońskie. Np. 1 rok w Mercedesie zawsze wyglądał
                  > po prostu żałośnie.
                  >


                  Nazywasz Chryslera marką słynącą z niezawodności.No wybacz,jest raczej
                  odwrotnie.
                  • Gość: Milos Re: Coś innego o polskim oddziale Chryslera IP: 62.233.141.* 22.09.03, 18:04
                    Gość portalu: verte napisał(a):

                    > Nazywasz Chryslera marką słynącą z niezawodności.No wybacz,jest raczej
                    > odwrotnie.

                    Oczywiście że nie nazywam tak Chryslera, który taką gwarancję oferuje od bardzo
                    niedawna i w bardzo ograniczonym zakresie. Mówię o markach ajpońskich, od
                    ktorych zaczęły się tego typu gwarancje. Teraz nikt nie chce być gorszy, no i
                    przepisy UE tego po prostu wymagają. Chodzi mi tylko o to że gdyby te gwarancje
                    były tak niekorzystne dla klientów to wszyscy by je od dawna stosowali, a tak
                    nie jest.

                    Pzdr
                    • lexus400 Re: Coś innego o polskim oddziale Chryslera 22.09.03, 18:46
                      Gość portalu: Milos napisał(a):

                      > Gość portalu: verte napisał(a):
                      >
                      > > Nazywasz Chryslera marką słynącą z niezawodności.No wybacz,jest raczej
                      > > odwrotnie.
                      >
                      > Oczywiście że nie nazywam tak Chryslera, który taką gwarancję oferuje od bardzo
                      >
                      > niedawna i w bardzo ograniczonym zakresie. Mówię o markach ajpońskich, od
                      > ktorych zaczęły się tego typu gwarancje. Teraz nikt nie chce być gorszy, no i
                      > przepisy UE tego po prostu wymagają. Chodzi mi tylko o to że gdyby te gwarancje
                      >
                      > były tak niekorzystne dla klientów to wszyscy by je od dawna stosowali, a tak
                      > nie jest.
                      >
                      > Pzdr


                      Nie potrafię powiedzieć od jak dawna stosowane są 3-letnie okresy gwarancji ale jakoś kojarzy mi się to z Daewoo a chyba się zgodzisz ze mną,że do bezawaryjnych one nie należą.W okresie gwarancji aby jej nie stracić musisz wszystkie przeglądy i naprawy dokonywać w ASO a więc szlag trafi łożysko,amortyzator,końcówkę drążka,alternator czy cokolwiek gwarancja nie obejmuje bo zawsze powiedzą,że jest to wina wszystkich i wszystkiego tylko nie wadliwego wyrobu.Jak wiemy ceny części zamiennych oraz usług w ASO "nieco" różnią się od rzeczywistości,więc chyba nie jest do końca tak,że długi okres gwarancji jest korzystny dla klienta.
                      Pzdr.
                      • Gość: Milos Re: Coś innego o polskim oddziale Chryslera IP: 62.233.141.* 22.09.03, 18:54
                        lexus400 napisał:

                        > Nie potrafię powiedzieć od jak dawna stosowane są 3-letnie okresy gwarancji
                        ale
                        > jakoś kojarzy mi się to z Daewoo a chyba się zgodzisz ze mną,że do
                        bezawaryjny
                        > ch one nie należą.

                        Z Daewoo jest jeszcze inna sprawa. Oni oferowali 3 latnią DARMOWĄ OBSŁUGĘ, a
                        nie tylko gwarancję. Chcieli po prostu szybko zdobyć rynek, nawet dokładając do
                        interesu, z niezawodnością Daewoo to nie ma nic wspólnego. Między innymi taka
                        polityka przyczyniła się do ich bankructwa. Marki japońskie 2-letnie gwarancje
                        stosują jeszcze chyba od lat 80-tych i wprowadziły je jako pierwsze. Ale
                        oczywiście nie darmową obsługę.

                        W okresie gwarancji aby jej nie stracić musisz wszystkie prze
                        > glądy i naprawy dokonywać w ASO a więc szlag trafi
                        łożysko,amortyzator,końcówkę
                        > drążka,alternator czy cokolwiek gwarancja nie obejmuje bo zawsze powiedzą,że
                        j
                        > est to wina wszystkich i wszystkiego tylko nie wadliwego wyrobu.Jak wiemy
                        ceny
                        > części zamiennych oraz usług w ASO "nieco" różnią się od rzeczywistości,więc
                        ch
                        > yba nie jest do końca tak,że długi okres gwarancji jest korzystny dla klienta.

                        A to już zależy od ustawodawstwa w danym kraju. Np. w USA nie jest tak jak
                        piszesz, a przeglądy na gwarancji możesz robić gdziekolwiek. A chyba koncerny
                        motoryzacyjne wprowadzając tego typu oferty nie kierują się wyłącznie polskim
                        rynkiem ? ;-)

                        Pzdr
                        • Gość: Milos Re: Coś innego o polskim oddziale Chryslera IP: 62.233.141.* 22.09.03, 18:55
                          Gość portalu: Milos napisał(a):

                          >Marki japońskie 2-letnie gwarancje

                          Oczywiście 3-letnie

                          Pzdr
                        • lexus400 Re: Coś innego o polskim oddziale Chryslera 22.09.03, 19:11
                          Gość portalu: Milos napisał
                          > A to już zależy od ustawodawstwa w danym kraju. Np. w USA nie jest tak jak
                          > piszesz, a przeglądy na gwarancji możesz robić gdziekolwiek. A chyba koncerny
                          > motoryzacyjne wprowadzając tego typu oferty nie kierują się wyłącznie polskim
                          > rynkiem ? ;-)
                          >
                          > Pzdr

                          Z całym szacunkiem,ale rynek amerykański to inna historia,polskie realia są zupełnie inne pod każdym względem.
                          Pzdr.
                        • greenblack Re: Coś innego o polskim oddziale Chryslera 22.09.03, 19:22
                          Gość portalu: Milos napisał(a):

                          > Chcieli po prostu szybko zdobyć rynek, nawet dokładając do
                          > interesu

                          Właśnie, tak samo zaczynali Japończycy. Volkswagen w USA daje chyba 6 lat
                          gwarancji, Kia chyba 5 i co z tego?

                          >Między innymi taka
                          > polityka przyczyniła się do ich bankructwa.

                          Właśnie, Nissana przed bankructwem uratowało Renault, DaimlerChrysler kupił
                          Mitsubishi, Ford kupił i postawił na nogi Mazdę.

                          Pozdrawiam
                          • Gość: Milos Re: Coś innego o polskim oddziale Chryslera IP: 62.233.141.* 23.09.03, 00:06
                            greenblack napisał:

                            > Gość portalu: Milos napisał(a):
                            >
                            > > Chcieli po prostu szybko zdobyć rynek, nawet dokładając do
                            > > interesu
                            >
                            > Właśnie, tak samo zaczynali Japończycy.

                            Tak, ale nie trwało to 5 lat jak w przypadku Daewoo, ale trwa w najlepsze od
                            dobrych 20. Najwyraźniej mogą sobie na to pozwolić i nie przeliczyli się. I
                            zapewniam cię że do interesu nie dokładają, wręcz przeciwnie. A tu już
                            wchodzimy w temat jakości i niezawodności.

                            Volkswagen w USA daje chyba 6 lat
                            > gwarancji, Kia chyba 5 i co z tego?

                            Na razie nic, jak będą taką dawać przez najbliższe 10 lat to pogadamy. Na razie
                            oba są raczej na poziomie Daewoo niż Toyoty i spółki.

                            >
                            > >Między innymi taka
                            > > polityka przyczyniła się do ich bankructwa.
                            >
                            > Właśnie, Nissana przed bankructwem uratowało Renault, DaimlerChrysler kupił
                            > Mitsubishi, Ford kupił i postawił na nogi Mazdę.

                            Slyszałeś coś pewnie o recesji w Japonii. Gdyby nie ona to pewnie Nissan by
                            kupil Renault, a Mazda i Mitsu pozostały niezależne. Koncerny z innych krajów
                            miały więcej szczęścia. Poza tym Ford kupil i ZARŻNĄŁ a nie posatawił na nogi
                            Mazdę. Poza tym Toyota i Honda są najdalej od bankructwa spośród wszystkich w
                            dzisiejszym motoryzacyjnym światku, mimo recesji, ceł zaporowych i 3-letnich
                            gwarancji ;-)

                            Pzdr
                            • greenblack Re: Coś innego o polskim oddziale Chryslera 23.09.03, 08:49
                              Gość portalu: Milos napisał(a):

                              > Tak, ale nie trwało to 5 lat jak w przypadku Daewoo, ale trwa w najlepsze od
                              > dobrych 20.

                              20 lat temu Daewoo nie istniało.

                              > Slyszałeś coś pewnie o recesji w Japonii. Gdyby nie ona to pewnie Nissan by
                              > kupil Renault, a Mazda i Mitsu pozostały niezależne.

                              Gdybanie. Toyocie, a nawet malutkiej Hondzie udało się zachować niezależność.

                              > Poza tym Ford kupil i ZARŻNĄŁ a nie posatawił na nogi
                              > Mazdę.

                              To dość ciekawe. Możesz rozwinąć?


                              Pozdrawiam
                              • Gość: Milos Re: Coś innego o polskim oddziale Chryslera IP: 62.233.141.* 23.09.03, 21:51
                                greenblack napisał:

                                > Gość portalu: Milos napisał(a):
                                >
                                > > Tak, ale nie trwało to 5 lat jak w przypadku Daewoo, ale trwa w najlepsze
                                > od
                                > > dobrych 20.
                                >
                                > 20 lat temu Daewoo nie istniało.

                                No i znowu praktycznie nie istnieje. Zobaczymy ile czasu i na jakich rynkach
                                długie gwarancje będzie oferował VW czy inna Kia.

                                >
                                > > Slyszałeś coś pewnie o recesji w Japonii. Gdyby nie ona to pewnie Nissan b
                                > y
                                > > kupil Renault, a Mazda i Mitsu pozostały niezależne.
                                >
                                > Gdybanie. Toyocie, a nawet malutkiej Hondzie udało się zachować niezależność.

                                Honda nie jest malutka. Nie sprzedaje co prawda tak dużo aut ale to gigantyczny
                                koncern - pierwsze miejsce jeśli chodzi o motocykle, skutery, sprzęt wodny,
                                produkcję silników, robotów przemysłowych, wózków widłowych, quadów a nawet
                                przysłowiowe na forum kosiarki ;-) To gigant i dzięki temu przetrwała. 15-
                                letnia recesja spowodowała problemy we wszystkich koncernach japońskich. Dziwię
                                się tylko że Toyota nie przejeła na czas Subaru - pasowałoby jej idealnie.
                                Ostrożna i rozsądna polityka nie zawsze jednak popłaca.
                                A co do gdybania- oczywiście, ale Nissan był w chwili przejęcia i cały czas
                                chyba jest większym koncernem niż Renault, sprzedawał zawsze więcej aut od
                                Renault. To chyba jedyny taki przypadek żeby mniejszy łyknął większego.

                                >
                                > > Poza tym Ford kupil i ZARŻNĄŁ a nie posatawił na nogi
                                > > Mazdę.
                                >
                                > To dość ciekawe. Możesz rozwinąć?

                                Oczywiście, chodzi przede wszystkim o to że Ford nie udostępnił Maździe żadnych
                                fabryk w Europie przez wiele lat, czym zabił sprzedaż Mazdy na kontynencie.
                                Świetnie przecież widać to u nas - jeszcze 10-15 lat temu Mazda była u nas
                                druga po Toyocie, niewiele z tego zostalo. Po drugie Ford zaczął pakować do
                                Mazd mnóstwo swoich badziewiastych podzespołów, np. skrzyń automatycznych i
                                silników - najpierw na rynku USA, teraz już również w Europie, czym spowodowal
                                ostry zjazd Mazdy we wszelkich rankingach zadowolenia konsumentów i jakości, w
                                których swojego czasu Mazda brylowała. Następnie, przez wiele lat nie dawal
                                kasy na rozwoj nowych modeli pozwalając na produkcję prehistorycznych 323 i
                                626. Ford chyba kupił Mazdę tylko po to żeby wyciągnąć z niej technologię i
                                zdobyć nowe rynki. Potraktował ją całkowicie instrumentalnie. Aż żal jak
                                zniszczyl tę markę w ciągu niecałych 10 lat.

                                Pzdr
    • remo29 Re: Nowa reklama Chryslera. ;-)))) 23.09.03, 08:44
      Ale jazda! :))))
      Copywriter strzelił samobója. Mam nadzieję, że będzie się wstydził do końca
      życia. Do tej pory myślałem, że największą gafą było "Kalkulator [tu nazwa] -
      nic dodać, nic ująć" :)
Inne wątki na temat:
Pełna wersja