Dodaj do ulubionych

Do specjalistow od Forda-prosze o pomoc

17.06.08, 12:26
Kupilismy Forda Focus C-max (2005 rok, silnik 2,0). Nie mielismy
dotad Forda i mamy troche klopotow. Czy mozecie nam doradzic, czemu
kluczyk (taki zwykly standardowy, nie zdalny) nie dziala? Mamy dwa -
jeden wlasnie taki zwykly, a drugi zdalny z trzema przyciskami. I
ten zdalny dziala, a ten zwykly owszem wlozy sie do stacyjki,
przekreca, zapalaja sie lampki, ale nie mozna nim zapalic samochodu.
Co moze byc przyczyna? W instrukcji jest tylko napisane, jak
zaprogramowac kluczyk zdalnym drugim kluczykiem zdalnym, ale o
programowaniu tego zwyklego nic nie ma. Prosze o pomoc. To nasze
pierwsze takie auto.
Obserwuj wątek
    • milleniusz Re: Do specjalistow od Forda-prosze o pomoc 17.06.08, 12:31

      > Co moze byc przyczyna?

      Wygląda na to, że kluczyk był dorabiany, ale nie został zakodowany i nie działa
      immobilizer (a w zasadzie działa, tylko nie rozpoznaje kluczyka jako "swojego").

      Jak miałem Forda, to był w komplecie jeszcze taki jeden kluczyk, czerwony, który
      służył tylko do kodowania kolejnych. W intrukcji jest napisane jak to zrobić -
      trzeba było potrzymać go trzy sekundy w jakiejśtam pozycji i potem włożyć
      docelowy kluczyk.

      Ta procedura dotyczy zarówno kluczyków z pilotem, jak i tych bez. Moduł
      immobilizera jest w każdym z nich.

      Ewentualnie zajrzyj na forum Forda, tam napewno wiedza więcej. A może jeszcze tu
      ktoś dopisze.
    • foreks jakas lewizna 17.06.08, 14:24
      masz nieoryginalny kluczyk, Ubezpeiczyciel w przypadku kradzizy
      postawi sie.
      mozesz zakodowac nowy, ale trzeba wowczas dwa na raz, bo nowe
      kodowanie stornuje poprzedni set-up.
      • duze_a_male_d_duze_m Re: jakas lewizna 17.06.08, 14:40
        foreks napisał:

        > masz nieoryginalny kluczyk, Ubezpeiczyciel w przypadku kradzizy
        > postawi sie.

        taaa, pierwsze co robią to sprawdzenie kodu w kluczyku. Nie
        przesadzaj.
        • foreks pomadrzyc mozesz sie w szkole 17.06.08, 15:23
          po kradziezy TU zawsze bada kluczyki. i nie chodzi tu o badanie
          kodu. nie masz dwoch oryginalnych, idziesz do sadu. czasami sie
          wygrywa. po dwoch latach.
          • milleniusz Ale czemu od razu lewizna? 17.06.08, 16:29
            Przypuszczam, że ubezpieczyciel może robić problem, bo ze wszystkiego robią, ale
            czemu od razu lewizna? Pewnie ktoś po prostu zgubił kluczyk i dorobił. Dziwne,
            że nie zakodował - może nie umiał, a może dorabiał tuż przed sprzedażą.
            • foreks po jaka cholere komu niezakodowany kluczyk? 17.06.08, 19:52
              jesli kupujesz wklad, to nie ma sily - musisz ja zakodowac. handlarz mogl tak
              zrobic, ok - ale kto kupuje od hanldarza auto z 1 kluczykiem. stinks.

              dobra rada - kodujesz teraz dwa kluczyki, zeby poprzedni nie dzialal.
              • milleniusz Do sprzedaży, żeby była parka... 18.06.08, 01:13
                foreks napisał:

                > jesli kupujesz wklad, to nie ma sily - musisz ja zakodowac. handlarz mogl tak
                > zrobic, ok - ale kto kupuje od hanldarza auto z 1 kluczykiem.

                Wydaje mi się, że nie tylko handlarz, też nie do końca uczciwy sprzedający.
                Powiedzmy, że kiedyś zgubił kluczyk, korzystał z drugiego, bo zwykle jeden
                wystarcza. Zdecydował sprzedać auto, ale pomyślał (słusznie), że z jednym
                kluczykiem to będzie problem. Więc kupił surowy kluczyk, dostrugał mechanicznie,
                sprawdził, że w drzwiach działa, a już zakodować w stacyjce zapomniał, albo nie
                umiał.

                No chyba, że coś pomieszałem (i np. przy dorabianiu automatycznie kodują), bo
                ostatni raz dorabiałem kluczyk do poloneza, a tam to było prościej. ;)

                Tak czy inaczej, rzeczywiście lepiej zmienić kod immobilajzera w obu. Albo
                całkiem wymienić kluczyki, stacyjkę i bębenki zamków, ale to zdaje się będzie
                kosztować ponad 1000 zł. Jednak powinno rozwiązać ew. problemy z
                ubezpieczycielem (choć to też trzeba sprawdzić).
                • pocalina dalej o kluczykach 18.06.08, 07:36
                  Troche pomogliscie. Tylko nie wiem, czemu PZU od razu bedzie weszylo
                  i drazylo w przypadku kradziezy. Sasiad nam sprzedal samochod, bo na
                  stale wyjezdzal do Chile. Samochod nie jest kradziony, on byl
                  jedynym wlascicielem, kupil go z salonu, widzielismy dokumenty. Ale
                  pojechal i nie bedziemy mu teraz zawracac glowy sprawa z kluczykiem.
                  I tak nam tanio sprzedal (wersja forda: ghia) - kosztowal 32 000.
                  Byc moze faktycznie dorobil, jak mu zginal, a tej czerwonej matki
                  nie dal (moze tez zgubil?). Nie wiem, koniec koncow zadzwonilam do
                  serwisu Forda i mi powiedzieli, ze po prostu to nie jest kluczyk do
                  naszego car'a i musimy przyjechac i oni to zrobia. Chyba w serwisie
                  sie znaja.
                  To jest pierwsze takie nasze auto, wczesniej mielismy zwykla astre
                  z '97 i tam nie bylo nic skomplikowanego. Dzieki anyway:)
                  • jasmin711 Re: dalej o kluczykach 18.06.08, 14:00
                    Z tym nieoryginalnym kluczykiem to uważaj - przerabialiśmy to samo w
                    mojej firmie. Otóż skradziono nam dostawczego Mercedesa - niby nic
                    się nie stało, bo przecież samochód miał AC... a guzik, jak przyszło
                    do wypłaty odszkodowania ubezpieczyciel "Allianz" odmówił, bo
                    okazało się że jeden z kluczyków jest dorobiony, nieoryginalny, a we
                    wniosku ubezpieczeniowym agent "Allianza" wpisał (bez jakiejkolwiek
                    konsultacji) że samochód posiada 3 oryginalne kluczyki - prezes
                    wniosek podpisał... i tym samym według "Allianza" poświadczył
                    nieprawdę.... Cóż, sprawa toczy się w sądzie...:-(
                  • zimnokrwisty Re: dalej o kluczykach 18.06.08, 14:55
                    > Tylko nie wiem, czemu PZU od razu bedzie weszylo
                    > i drazylo w przypadku kradziezy
                    O, to akurat jest proste. Chodzi oczywiście o kasę. Wiekszość firm
                    ubezpeiczeniowych ma w warunkach ogólnych umowy zapis, ze oddalając
                    sie od auta musiz zostawić je w stanie zabezpieczonym przed użyciem
                    przez osoby nieupoważnione. Czyli mówiąc po ludzku auto ma być
                    zamknięte. Jak brakuje Ci kluczyka, to moze oznaczać, że np
                    zostawiłes auto otwarte z kluczykiem w stacyjce i poszedłeś zapłacić
                    za paliwo. A jakiś menel podprowadził auto. Złamałes warunki umowy i
                    kilkadziesiąt tysięcy z odszkodowania zostaje w kasie TU.
          • duze_a_male_d_duze_m Re: pomadrzyc mozesz sie w szkole 18.06.08, 18:25
            To ja się pomądrze, a Ty ładnie słuchaj. Zgodze się, że komplet
            kluczy trzeba miec. Jakis komplet. Po pierwsze klucze od danego
            modelu. Po drugie muszą przejśc to Twoje "badanie" (rozumiem że
            polega ono na tym, że wizualnie muszą do siebie pasowac). Natomiast
            nie muszą to byc klucze do "zagubionego" samochodu, bo tego
            sprawdzic nie sposób!
            • nom73 Re: pomadrzyc mozesz sie w szkole 18.06.08, 19:19
              W sumie to masz racje, skąd ubezpieczyciel będzie wiedział, że kluczyki, które ktoś oddaje są od tego skradzionego samochodu? :-)
              Na allegro można kupić komplet kluczyków
              www.allegro.pl/item375317464_ford_mondeo_2002_r_kluczyki_do_stacyjki_.html
              :-)
              • nom73 Re: pomadrzyc mozesz sie w szkole 18.06.08, 19:22
                Tu jest ciekawy wątek:
                groups.google.pl/group/pl.misc.samochody/browse_thread/thread/17397d46d7920b70/3932ff18747a6053?hl=pl&lnk=st&q=fabia+kradzie%C5%BC+klucze#
            • foreks wysluchalem, ale male dzieci nic nie wiedza 18.06.08, 20:27
              zadzwon do swojego agenta,jak TU bada kluczyk. na pierwszy rzut oka widac, czy
              jest oryginalny, ale dzieci o tym nie wiedza.
              • duze_a_male_d_duze_m Re: wysluchalem, ale male dzieci nic nie wiedza 18.06.08, 20:47
                foreks napisał:

                > zadzwon do swojego agenta,jak TU bada kluczyk. na pierwszy rzut
                oka widac, czy
                > jest oryginalny, ale dzieci o tym nie wiedza.
                Nie udawaj, że nie obejmujesz przekazu. Oczywiście, że musisz miec
                cały komplet kluczyków oryginalnych. Natomiast nie da się ustalic co
                one otwieraly/uruchamialy.
                • mc_koperdejl Re: wysluchalem, ale male dzieci nic nie wiedza 23.06.08, 16:43
                  a kto daje trzy oryginalne kluczyki?? jeszcze sie z tym nie
                  spotkalem.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka