Dodaj do ulubionych

Czy BMW to marzenie kazdego automaniaka?

IP: *.rsk.pl 08.01.02, 17:16
Potrafiłbym to zrozumieć.Np takie 330d istne cudo, majstersztyk.Chyba każdy
chciały mieć takie auto.Ale czy każdy byłby skłonny je kupic, gdyby oczywiscie
pozwalały na to finanse?Ja obwieszczam ,ze nie chce mieć nigdy BMW!!!I pisze to
z całym szacunkiem do tej wspaniałem marki . A to wszystko dlatego, iz (tutaj
pozwole sobie uogolnic pare rzeczy):otóż moim zdaniem BMW stało sie na naszych
drogach synonimem , nowobogactwa,obnoszenia sie ; każdy dorobkiewicz, któremu
sie wydaje ze osiagnął juz cos w zyciu, zamiast kupić sobie nowe auto z salonu,
sprowadza z zachodu beemke;(mania wyższości?)jest to niejako priorytet, wprost
wypada w pewnych kręgach jeździć BMW (...) a co tam, niech inni widzą !!!
Właścicielom tych aut brakuje skromności, emanuje od nich głupota połaczona z
prostactwem i chamstwem.Przepraszam najmocniej wszystkich tych włascicieli
BMW,dla których te słowa są krzywdzące.Wybaczcie, moje opinie wynikają tylko i
wyłącznie z obserwacji a nie ze złosliwości czy zazdrosci.Większość aut tej
marki, jeżdżacych po naszy drogach to istne choinki, pastisze tuningu,z których
wystają zakazane mordy w dresach i bez szyji.Szkoda ze niektórzy potrafili
zepsuć wizerunek tak wspaniałej marki.
Jest to tylko i wyłacznie moja subiektywna opinia na temat BMW, i dlategp
uparcie twierdze , ze jeżdżenie BMW to (przepraszam, ale...)obciach.Dlatego tak
bardzo cenie Saaby i volvo, choc wcale nie twierdze ze są lepsze, po
prostu "człowiek jakoś lepiej w nich wyglada ".Pozdrawiam wszystkich, równiez
tych z BMW.
Obserwuj wątek
    • Gość: Casey Re: Czy BMW to marzenie kazdego automaniaka? IP: 192.168.1.* 08.01.02, 17:21
      Tos mi brat ;))

      Casey
      • Gość: Duk Re: Czy BMW to marzenie kazdego automaniaka? IP: *.rsk.pl 08.01.02, 18:27
        Gość portalu: Casey napisał(a):

        > Tos mi brat ;))
        >
        > Casey

        A juz myslałem, ze bede w tym bluźnierstwie osamotniony:-)
        • Gość: Casey Re: Czy BMW to marzenie kazdego automaniaka? IP: 192.168.1.* 08.01.02, 22:00
          > A juz myslałem, ze bede w tym bluźnierstwie osamotniony:-)

          To nie bruźnierstwo, tylko czysta prawda.
          BMW jest Niemcem, a to jak każdy(prawie) Niemiec, jest niewygodne, psuje się
          i przede wszystkim przereklamowane.

          Casey
    • Gość: Doki Re: Czy BMW to marzenie kazdego automaniaka? IP: *.turboline.skynet.be 08.01.02, 18:29
      Brawo, Duk, jest przynajmniej trzech rozsadnych na tym lez padole.
      Poza tym BMW=Bedziesz Mial Wydatki
      • Gość: Duk Re: Czy BMW to marzenie kazdego automaniaka? IP: *.rsk.pl 08.01.02, 18:37
        Gość portalu: Doki napisał(a):

        > Poza tym BMW=Bedziesz Mial Wydatki

        To chyba akurat najmniejszy problem.W końcu jest to auto jakby nie patrzeć
        luksusowe, skierowane nie dla plebsu (VW?)tylko dla ludzi majętnych (sic!)
        Spotkałem sie ostatnio z przypadkiem pieknie wypasionej 540 przerobionej...na gaz
        Żenada.


        • Gość: Doki Re: Czy BMW to marzenie kazdego automaniaka? IP: *.turboline.skynet.be 08.01.02, 18:56
          Wlasnie. Co jest zalosne: kierowca BMW krecacy korbka czy ten z Seicento z
          elektrycznie opuszczana szyba?
          Z ta majetnoscia to nie przesadzaj, na innym watku ktos tam chce kupowac BMW za
          2000 DM. Zamiast kupic sobie cos nieuzywanego...
          • Gość: Casey Re: Czy BMW to marzenie kazdego automaniaka? IP: 192.168.1.* 08.01.02, 22:06
            > Z ta majetnoscia to nie przesadzaj, na innym watku ktos tam chce kupowac BMW za
            >
            > 2000 DM. Zamiast kupic sobie cos nieuzywanego...

            a co nieużywanego? za ok. 5,5-6 tys zł?
            Nawet dodając 20-30 tys zł to co można kupić?
            Jeżdzące trumny...

            Casey_3mm_blachy
        • Gość: Doki Re: Czy BMW to marzenie kazdego automaniaka? IP: *.turboline.skynet.be 08.01.02, 21:31
          hahahaha Powiedz to tym Turkom, ktorzy kupuja beeme, tunuja ja do granic
          mozliwosci, a potem kupuja paliwa za 5 €, bo na wiecej nie maja. Dlatego w
          Belgii latwo o tanie wytunowane BMW- po Turkach.
    • Gość: Mirek Re: Czy BMW to marzenie kazdego automaniaka? IP: *.lodz-marysin.sdi.tpnet.pl 08.01.02, 20:15
      Nie bardzo rozumiem po co te publiczne, obszerne wynużenia z najgłębszych
      pokładów zranionej psychiki. Nie chcesz to nie kupuj. I już.
      • Gość: Michal Re: Czy BMW to marzenie kazdego automaniaka? IP: *.telia.com 08.01.02, 20:19
        Mirek a nie podchodzi Tobie ten Dok=Druid.
        Pzdr.Michal
        • Gość: Paweł Re: Czy BMW to marzenie kazdego automaniaka? IP: *.swietochlowice.dialup.inetia.pl 08.01.02, 21:25
          dodalbym do tego jeszcze MARCEDESY
          • Gość: Duk Re: Czy BMW to marzenie kazdego automaniaka? IP: *.rsk.pl 08.01.02, 22:21
            Gość portalu: Paweł napisał(a):

            > dodalbym do tego jeszcze MARCEDESY

            Meśki były na topie, ale ładnych kilka lat temu.Wtedy takie pojecia jak dres,
            tuning,mafia, festyniasrstwo, żenada,obnoszenie sie ect (niepotrzebne skreslić)
            były jeszcze kompletnie nie znane.
        • Gość: Mirek Re: Czy BMW to marzenie kazdego automaniaka? IP: *.lodz-marysin.sdi.tpnet.pl 08.01.02, 21:29
          Gość portalu: Michal napisał(a):

          > Mirek a nie podchodzi Tobie ten Dok=Druid.
          > Pzdr.Michal
          Ale skądże. Ja nigdy nie kupię S..., ale wcale nie widzę powodu żeby robić z tego
          Manifest.
          nara

        • Gość: szatan Re: Czy BMW to marzenie kazdego automaniaka? IP: *.pl 08.01.02, 21:37
          Gość portalu: Michal napisał(a):

          > Mirek a nie podchodzi Tobie ten Dok=Druid.
          > Pzdr.Michal

          to miał być żart?

          pzdr
    • Gość: Lechu Re: Czy BMW to marzenie kazdego automaniaka? IP: *.dip.t-dialin.net 08.01.02, 22:31
      Jeżeli mówisz o 330d jako o samochodowym szczytowaniu, to jesteś
      zakompleksionym czereśniakiem i zasługujesz, żeby do śmierci jeździć Felicją.

      Pogadaj o M3 albo M5. BMW to nie są samochody dla proletów i zakompleksionych
      panów z bankowego okienka. Wymieniasz za to jakieś Volva czy Saaby dla
      podtatusiałych dentystów. O co Ci właściwie chodzi? O sny o potędzy, czy
      fryzjerski sen o stabilizacji?
      • Gość: kris Re: Czy BMW to marzenie kazdego automaniaka? IP: *.ists.pl 08.01.02, 23:03
        Lechu, widziałem ostatnio odjazdowe dresiki na bazarku ;)
        • Gość: Duk Kris, podpisuje sie pod Tobą obiema rękami:) IP: *.rsk.pl 09.01.02, 00:32
          Cóż, nic dodać nic ująć.Oto własnie niedoszły właściciel BMW.I m.in z powodu
          takich wypowiedzi ...nie bede sie powtarzał.
          Pozdrawiam serdecznie.
      • Gość: Casey Re: Czy BMW to marzenie kazdego automaniaka? IP: 192.168.1.* 09.01.02, 00:43

        > Pogadaj o M3 albo M5. BMW to nie są samochody dla proletów i zakompleksionych
        > panów z bankowego okienka. Wymieniasz za to jakieś Volva czy Saaby dla
        > podtatusiałych dentystów. O co Ci właściwie chodzi? O sny o potędzy, czy
        > fryzjerski sen o stabilizacji?

        BMW M5 i tak wymięka przy Volvo T5-R, a przy S60 SCC
        to wygląda jak motorynka przy bolidzie F1.
        Także tak, Volvo dla podtatusiałych dentystów, ale
        "każdy człowiek ma dwie natury" ;))

        Casey
        • Gość: Duk Re: Czy BMW to marzenie kazdego automaniaka? IP: *.rsk.pl 09.01.02, 00:56
          Gość portalu: Casey napisał(a):
          > Także tak, Volvo dla podtatusiałych dentystów, ale
          > "każdy człowiek ma dwie natury" ;))
          >
          > Casey

          Otóż to.Nie mam zamiaru sie sprzeczać, które auto jest lepsze,absolutnie, to do
          niczego nie prowadzi.Natomist kolega Lechu jest tak ograniczony, ze sam nie
          rozumie co czyta.Mniemam, ze wg kolegi Lecha 330d to po prostu kupa gówna,jak
          kazdy disel, a on, swoją szacowna dupe nie wozi niczym innym jak M3 lub M5.Ech,
          rece opadają.Z całym szacunkeim do BMW, dopóki bedą sie pojawiać tak kretyńskie
          wypowiedzi, dopóty marka ta zawsze bedzie znakiem firmowym ( i tu musze
          przeprościć coponiektórych)ale niestety chamów i prostaków.I to z całym
          szacunkiem do tych wspaniałych samochodów .Jaki Pan, taki kram.
          • Gość: huggoo Re: Czy BMW to marzenie kazdego automaniaka? IP: *.acn.waw.pl 09.01.02, 03:28
            hi,hi,hi!!!!
            A ja mam Mustanga!!!!!!!!!

            pzdr.
          • Gość: KR$ Re: Czy BMW to marzenie kazdego automaniaka? IP: 162.70.83.* 09.01.02, 10:56
            Zgadzam sie z Toba Duk - moglem sobie kupic BMW (ladne autka) ale wlasnie, ze
            wzgledu na wszystkie te powody ktore wymieniles kupilem cos bardziej
            indywidualistycznego. BMW - przedrozone i przereklamowane.
            • Gość: Duk Re: Czy BMW to marzenie kazdego automaniaka? IP: *.rsk.pl 09.01.02, 11:22
              Gość portalu: KR$ napisał(a):

              > Zgadzam sie z Toba Duk - moglem sobie kupic BMW (ladne autka) ale wlasnie, ze
              > wzgledu na wszystkie te powody ktore wymieniles kupilem cos bardziej
              > indywidualistycznego. BMW - przedrozone i przereklamowane.

              A co kupiłeś, jesli można wiedzieć?Pytam jedynie z czystej ciekawości.
              Pozdrawiam serdecznie i gratuluje dobrego wyboru;-)
              • Gość: KR$ Re: Czy BMW to marzenie kazdego automaniaka? IP: 162.70.83.* 09.01.02, 12:14
                NO przeciez pisalem o tym w watku o klasycznych autach - nawet mi
                odpowiedziales...
                • Gość: Duk Re: Czy BMW to marzenie kazdego automaniaka? IP: *.rsk.pl 09.01.02, 22:58
                  Gość portalu: KR$ napisał(a):

                  > NO przeciez pisalem o tym w watku o klasycznych autach - nawet mi
                  > odpowiedziales...

                  Tobie to naprawde mam czego pozazdrościć.Gratuluje i pozdrawiam.
      • Gość: roko Re: Czy BMW to marzenie kazdego automaniaka? IP: *.waw.cdp.pl 09.01.02, 10:56
        jak chcesz pojezdzic jak czlek, to kup sobie subaraka sti z aktywnymi dryfami,
        zobaczysz co mozna wyprawiac z samochodem, chyba ze musisz wygladac jak burak
    • Gość: Lechu Do Duka i innych zakompleksionych fryzjerów IP: 192.168.111.* 09.01.02, 10:51
      Tak się głupio dla Was składa, że pracuję w środowisku prawdziwych
      profesjonalistów za kierownicą. Część z nich jeździła, na wyścigach i
      wygrywała, jeden na własną stajnie wyścigową w klasie GTA, niemal wszystkich
      stać na samochody, których Wy nigdy nawet nie zobaczycie na jawie. Daje mi to
      możliwość jeżdżenia, albo bycia wożonym prawdziwymi sportowymi samochodami,
      takimi jak Ferrari, Porsche, Maseratti, Chrysler Viper, Toyota Supra, Nissan ZX
      Twin Turbo, BMW M3 i M5, Z3 i Z5, Venturi, Lotus.

      Ta słynna Supra, która jest sfilmowana w czasie wyścigu po Sztockholmie,
      należała wcześniej do mojego partnera.

      Ja sam nie jestem wielkim fanem takich maszyn, samochód służy mi do poruszania
      się i przyznaję, że wolę komfort zwykłego Merca od kabiny myśliwca. Poza tym,
      nie potrafię prowadzić samochodu, który waży 900 kg im ma 600 KM, bo się tego
      nie uczyłem. Tak Ziutki, taki samochód trzeba umieć prowadzić, bo dla takich
      jebaków teoretyków jak np. Wy, taki samochód to śmiertelne niebezpieczeństwo.
      Ponieważ jednak byłem i jeździłem także na prawdziwym torze wyścigowym jako
      kopilot, wiem, czym jest sportowy samochód. Po Waszych postach widać, że Wy nie
      wiecie.
      Dlatego zżymam się, czytając brednie takich niedouczonych ofajdańców. Większość
      z postów na tym forum zdaje się pochodzić od gówniarzy sfrustrowanych własną,
      ekonomicznie uwarunkowaną niemożnością pogodzenia osiągalnej rzeczywistości z
      kolorowo-wilgotnymi snami auto-moto. Stąd ciągłe analizy nadające się dla
      psychiatrów, wg. tzw. zasady kwaśnych winogron. Wybrzydzanie na najlepsze
      marki, a potem zastanawianie się, czy używać starych opon z nowym bieżnikiem.

      Nie potraficie po prostu powiedzieć - fajne auto, ale mnie niec stać.

      A teraz co do urazu dresowego: otóż kojarzenie BMW z dresiarzami, czy inną
      knajacką subkulturą jest fenomenem specyficznie polskim i rosyjskim, co
      najlepiej świadczy o Waszej prowincjonalnej ciemnocie. Na całym normalnym
      świecie, czyli w Europie Zachodniej, Amerykach, czy w Azji, BMW ma znakomity
      image, o wiele lepszy niż np. Mercedes, czy Porsche.

      Nawiasem mówiąc, nie jeżdżę BMW.
      • Gość: Duk Re: Do Duka i innych zakompleksionych fryzjerów IP: *.rsk.pl 09.01.02, 11:24
        Na BMW mnie nie stać.Jesli nawetbyłoby, to kupiłbym Saaba (lub inne auto)z
        wszystkich wyzej wymienionych powodów.To moja subiektywna opinia, a idąc twoim
        tokiem rozumowania M5 jest do dupy bo...Maclaren F1 jest ...ect.
        • Gość: rez Re: Do Duka i innych zakompleksionych fryzjerów IP: *.shell.nl 09.01.02, 13:02
          Panowie, to i ja dorzuce swoje. Uwielbiam BMW od czsu gdy bylem dzieckiem i
          moj wuj kupil gdzies za granica uzywana 520 (bodajze). Wtedy pierwszy raz
          poczulem co to znaczy przyspieszenie. (Wydawalo sie 1000 razy lepsze niz
          Garbus ojca, ktory wtedy wydawal sie osmym cudem swiata.)
          Do tej pory bardzo lubie te marke, byc moze sentyment z dziecinstwa przewaza
          niechec do subkultury, ktora wytworzyla sie wokol tej marki w naszym kraju.
          Polska, no moze jeszcze tzw. WNP, to chyba jedyny kraj gdzie BMW ma z tym
          problemy. Jesli mieszkalbym w innym kraju to kupilbym wlasnie BMW 328, bo 5
          jakas "nieforemna", a siodemka zbyt powazna.... Poki co, doradzilem bratu
          (mieszka poza Polska), aby wlasnie taki kupil taki i mam przyjemnosc jezdic nim
          od czasu do czasu, choc tylko duma nie pozwala mi prosic mlodszego brata o
          czestsze przejazdzki. Jest to dla mnie samochod idealny, doslownie skrojony do
          mojej postury pod wzgedem ergonomii, i te handling....i ten silnik.... Musze
          wyznac wszystkim pogardzajacym ta marka, ze nie zgadzam sie z nimi. Dlaczego
          jeszcze takiej nie mam? Nie chce spac w samochodzie, a nie zamierzam zakladac
          100 alarmow albo zostawiac wielkiego psa w samochodzie za kazdym razem gdy mam
          ochote isc do restauracji. Gdyby nie ta obawa przed kradzieza to gwizdalbym na
          to jak ludzie na mnie patrza, gdy stoje na swiatlach. Co do
          usterkowosci....wszystkie samochody sie psuja, jedne bardziej inne mniej (nie
          chodzi tu o marki). A, ze naprawy drogie, w sumie jest to samochod luksusowy
          swoje musi kosztowac. Te koszty, moim zdaniem, w pelni rekompensowane sa
          osiagami tego samochodu. Poki co, musze nadal zazdroscic "gnojkowi" , ze wolny
          jest od tych wszystkich uprzedzen i strachu przed kradzieza, a przede wszystkim
          tego, ze na codzien moze jezdzic takim autem. To tyle.
          rez

          • Gość: atomski To może teraz ja ? IP: *.bydgoszcz.sdi.tpnet.pl 09.01.02, 14:26
            Ponieważ Lechu ,który zżyma sie niby na brak kultury i zachowuje niczym arbiter
            jakiś który pozjadał wszystkie rozumy,sam zachowując się przez to
            niekulturalnie i pryncypialnie więc ja zrobię to samo wobec niego :


            Lechu (w cudzysłowiach):
            "Tak się głupio dla Was składa, że pracuję w środowisku prawdziwych
            profesjonalistów za kierownicą. Część z nich jeździła, na wyścigach i
            wygrywała, jeden na własną stajnie wyścigową w klasie GTA, niemal wszystkich
            stać na samochody, których Wy nigdy nawet nie zobaczycie na jawie."


            Gratuluję ,ale mam się przez to czuć gorszy ? Problem w tym ,ze mnie np to
            zupełnie nie rusza .Mam inne fascynacje,którymi mógłbym się pochwalić .Wiesz np
            co to jest jednostka marsylska ?? Nie wiesz ?

            "Daje mi to możliwość jeżdżenia, albo bycia wożonym prawdziwymi sportowymi
            samochodami,takimi jak Ferrari, Porsche, Maseratti, Chrysler Viper, Toyota
            Supra, Nissan ZX Twin Turbo, BMW M3 i M5, Z3 i Z5, Venturi, Lotus."

            Niestety bycie wożonym mnie nie podnieca

            "Ta słynna Supra, która jest sfilmowana w czasie wyścigu po Sztockholmie,
            należała wcześniej do mojego partnera. "

            Partnera powiadasz ? Ale chyba za snikersa to chyba za mało ????

            "Ja sam nie jestem wielkim fanem takich maszyn, samochód służy mi do poruszania
            się i przyznaję, że wolę komfort zwykłego Merca od kabiny myśliwca. Poza tym,
            nie potrafię prowadzić samochodu, który waży 900 kg im ma 600 KM, bo się tego
            nie uczyłem. Tak Ziutki, taki samochód trzeba umieć prowadzić, bo dla takich
            jebaków teoretyków jak np. Wy, taki samochód to śmiertelne niebezpieczeństwo."

            Spokojnie z tymi jebakami . My nie dajemy się wozić takimi super
            samochodami ,bo nie puszczamy się za granicą .Mamy żony ,dzieci tutaj w Polsce.
            I dobrze nam z tym (choć mogłoby być lepiej :)


            "Ponieważ jednak byłem i jeździłem także na prawdziwym torze wyścigowym jako
            kopilot, wiem, czym jest sportowy samochód. Po Waszych postach widać, że Wy nie
            wiecie.Dlatego zżymam się, czytając brednie takich niedouczonych ofajdańców.
            Większość z postów na tym forum zdaje się pochodzić od gówniarzy sfrustrowanych
            własną, ekonomicznie uwarunkowaną niemożnością pogodzenia osiągalnej
            rzeczywistości z kolorowo-wilgotnymi snami auto-moto. Stąd ciągłe analizy
            nadające się dla psychiatrów, wg. tzw. zasady kwaśnych winogron. Wybrzydzanie
            na najlepsze marki, a potem zastanawianie się, czy używać starych opon z nowym
            bieżnikiem.

            No cóż .Troszkę sie zagalopowałeś .Trochę uprościłeś.W dupie mam to,że możesz
            siedzieć obok swojego partnera w Lotusie . Mnie do szczęścia potrzeba czego
            innego.Więc nie trzeszcz,że obsmarowujemy coś o czym marzymy.Mało tego
            obsmarowujemy coś co doskonale znamy z naszego podwórka . Doskonale widzimy ,że
            99 procent BMW w Polsce to egzemplarze mocno używane ,takie max do 50 tys pln.
            Im tańsze tym większy burak w środku i głośniejsze Disco Polo dobiega uszu.
            Stąd wybrzydzanie na najlepsze marki : czyt BMW i Mesie. O ile Mesia z salonu
            może kupić prezes jakiejś "czystej" firmy ,to niestety jakoś tak się dziwnie
            składa,że BMW jakoś nie bardzo...

            "Nie potraficie po prostu powiedzieć - fajne auto, ale mnie niec stać. "

            Mylisz się :
            lotus -fajne autko ale mnie nie stać
            ferrari- fajne autko ale mnie nie stać
            porsche- fajne autko ale mnie nie stać (wszystko oczywiście jeśli chodzi o
            modele nowe:)
            BMW - fajne autko ale nie chcę .A ponieważ jeżdża nim tacy ludzie jak
            jeżdzą ,mam w dupie opinię o tej marce na świecie i żyjąc w Polsce nie kupię
            samochodu tej marki i już.


            "A teraz co do urazu dresowego: otóż kojarzenie BMW z dresiarzami, czy inną
            knajacką subkulturą jest fenomenem specyficznie polskim i rosyjskim, co
            najlepiej świadczy o Waszej prowincjonalnej ciemnocie."

            Przebywanie z tak zajebistymi samochodami nie oznacza niestety wzrostu IQ u
            przebywającego.Skąd więc ten pryncypialny ton ?
            Przejawem ciemnoty i prowincjonalizmu jest więc Lechu, samo kojarzenie ,czy też
            występowanie u NAS tej knajackiej subkultury ? To dwie różne sprawy i wcale
            jedna nie świadczy o drugiej.
            Jeżeli masz nam za złe ,ze kojarzymy jak kojarzymy ,to choćby na zasadzie nie
            ma dymu bez ognia ,coś w tym musi być ,nie ? Trudno ci uwierzyć,że ja i parę
            osób na forum tak to widzi ??? Mało tego ja i parę osób na pewno dalecy
            jesteśmy od zazdroszczenia komuś czarnego ospojlerowanego BMW serii M.Szok ???

            A jeżeli chodzi o to ,ze u nas i w Rosji takie zjawisko (knajacka subkultura)
            występuje ( i tu cały twój list traci sens w takim razie) to cóz .W USA meksy
            też mają swoje ulubione autka , prostaczkowie w Niemczech też . To czemu
            zabronić dresom polskim czy rosyjskim ???





            • Gość: Lechu Re: To może teraz ja ? IP: 192.168.111.* 09.01.02, 14:56
              Uderz w stół, a nożyce się odezwą.

              Wszystkie Twoje odpowiedzi obracają się wokół Twojej ciężko zranionej dumy,
              toteż ani jedego słowa nie tracisz na meritum.

              Masz kompleksy. To wszystko.
            • Gość: Darek Re: To może teraz ja ? IP: 212.106.189.* 09.01.02, 16:15
              Wytłumacz mi co to jest "jednostka marsylska" pojęcie mi jest znajome ze
              słyszenia,z góry dzięki.
            • Gość: Duk bravo atomski:)) IP: *.rsk.pl 09.01.02, 17:06
              Gość portalu: atomski napisał(a):

              > Doskonale widzimy ,że
              > 99 procent BMW w Polsce to egzemplarze mocno używane ,takie max do 50 tys pln.
              Uważam, ze kwota mocno przesadzona.I to o jakies 30 tyspln
              > Im tańsze tym większy burak w środku i głośniejsze Disco Polo dobiega uszu.
              Dodatkowo 99% beemek wyglada jak paszkwile, tzw pseudotuning.
              > Stąd wybrzydzanie na najlepsze marki : czyt BMW i Mesie. O ile Mesia z salonu
              > może kupić prezes jakiejś "czystej" firmy ,to niestety jakoś tak się dziwnie
              > składa,że BMW jakoś nie bardzo...
              >
              > lotus -fajne autko ale mnie nie stać
              > ferrari- fajne autko ale mnie nie stać
              > porsche- fajne autko ale mnie nie stać (wszystko oczywiście jeśli chodzi o
              > modele nowe:)
              > BMW - fajne autko ale nie chcę .A ponieważ jeżdża nim tacy ludzie jak
              > jeżdzą ,mam w dupie opinię o tej marce na świecie i żyjąc w Polsce nie kupię
              > samochodu tej marki i już.
              Osobiscie nie stać mnie na zadne z wymienionych tutaj aut, w tym również na
              BMW.A jakoś nie rajcowałoby mnie jeżdżenie zdezelowanym złomem z szachownicą na
              masce.NIe zmienie to faktu, iz są to wspaniałe samochody, istne cacuszka
              maotoryzacyjne, wyłączając oczywiscie auta, które w wiekszosci jeżdzą po naszych
              drogach.NIe stać mnie na nowe, i nie jest to zadne zawiść lub zazdrość, bo w
              przypadku jeli dysponowałbym kwotą tego rzędu, to BMW byłoby ostatnim
              samochodem, który bym kupił.
              > Przejawem ciemnoty i prowincjonalizmu jest więc Lechu, samo kojarzenie ,czy też
              >
              > występowanie u NAS tej knajackiej subkultury ? To dwie różne sprawy i wcale
              > jedna nie świadczy o drugiej.
              > Jeżeli masz nam za złe ,ze kojarzymy jak kojarzymy ,to choćby na zasadzie nie
              > ma dymu bez ognia ,coś w tym musi być ,nie ? Trudno ci uwierzyć,że ja i parę
              > osób na forum tak to widzi ??? Mało tego ja i parę osób na pewno dalecy
              > jesteśmy od zazdroszczenia komuś czarnego ospojlerowanego BMW serii M.Szok ???
              >
              > A jeżeli chodzi o to ,ze u nas i w Rosji takie zjawisko (knajacka subkultura)
              > występuje ( i tu cały twój list traci sens w takim razie) to cóz .W USA meksy
              > też mają swoje ulubione autka , prostaczkowie w Niemczech też . To czemu
              > zabronić dresom polskim czy rosyjskim ???
              Póki co, zyjemu tu gdzie żyjemy, mama własne wyznaczniki luksusu, tak wiec
              odnoszenie sie do innych krajów (innych=bogatszych)mija sie z celem.
              Najniższe ukłony w strone Kolegi Atomskiego.Pozdrawiam
      • Gość: Casey Re: Do Duka i innych zakompleksionych fryzjerów IP: 192.168.1.* 09.01.02, 16:01
        Amerykanie są znani z przywiązania do swoich marek.
        Amerykańsie radiowozy to przeważnie auta USA
        z małym wyjątkiem:
        zdarzają się poscigówki autostradowe, no jakie?
        Nie BMW, nie Merce tylko Volvo
        Tylko nie pisz Lechu, że mają kompleksy
        buachachacha

        Casey
        • Gość: Duk Re: Do Duka i innych zakompleksionych fryzjerów IP: *.rsk.pl 09.01.02, 17:14
          Tylko nie doprowadzajcie do dyskusji , typu co jest lepsze i dlaczego.Mija sie
          to z celemi nie o to w tym wszystkim chodzi.To pom prostu do niczego nie
          prowadzi.
          Osobiście zdaje sobie doskonale sprawe z faktu, iz BMW to jajwyzsza technika,
          jakość ect, możnaby tu naprawde długo wymieniać, ale dopóki owa marka bedzie
          miała taki wizerunek w naszym kraju jak obecnie,oraz dopóki bedą si pojawiac
          takie głosy jak Lecha,dopóty bede uwazał że jest to synonim prostactwa,
          cwaniactwa, nowobogadztwa, ect.
          Przepraszam namocniej wszystkich tych, którzy czują sie urazeni.Nie miałem
          takiego zamiaru.Póki co-BMW wspaniałe autko, ale ja wole inne.
    • Gość: Jarek Re: Czy BMW to marzenie kazdego automaniaka? IP: *.unregistered.formus.pl 09.01.02, 17:49
      O qrna!!! Nie jestem automaniakiem!!! :-(
      • Gość: Duk Re: Czy BMW to marzenie kazdego automaniaka? IP: *.rsk.pl 09.01.02, 18:52
        Gość portalu: Jarek napisał(a):

        > O qrna!!! Nie jestem automaniakiem!!! :-(

        Jak zawsze przekornie.Pozdrawiam serdecznie.
    • Gość: psychoL Re: Czy BMW to marzenie kazdego automaniaka? IP: *.dip.t-dialin.net 09.01.02, 19:20
      Wszystko ma swoj poczatek i koniec.
      Teraz stac bedzie wiecej "normalnych" ludzi na zakup BMW i image powoli sie
      zmieni. Mam nadzieje.
      A pro po.
      Moge zalatwic dobre i tanie BMW roznej klasy w Berlinie.
      • Gość: Krzychu Re: Czy BMW to marzenie kazdego automaniaka? IP: 213.77.19.* 09.01.02, 20:08
        Czytam te Wasze wypociny i łapy mi opadają.
        Jak tak bardzo się Wam BMW nie widzą, to odwracajcie głowy w drugą stronę.
        A autorzy tego wątku to chyba nie są zakompleksieni, tak sądzę:):)
        BMW zawsze mi się podobało, a jakieś wyimaginowane przypisywanie BMW do
        rzeczonych dresów wydaje mi się nie logiczne. Ja dresem nie jestem, nie mam
        zamiaru być, jestem za to fanem motoryzacji "automaniakiem" i bardzo chętnie
        wszedłbym w posiadanie BMW. Eleganckie szybkie i komfortowe auta. Mają tylny
        napęd, świetne zawieszenia, mało które auto może beemie dorównać.

        Trochę spokoju, mniej szczeniackiej zajadłości i posiadania wymarzonych auta
        Wam życzę (Saabów, Volvo, Sceników, Seatów etc.)
        • Gość: PsychoL Re: Czy BMW to marzenie kazdego automaniaka? IP: *.dip.t-dialin.net 09.01.02, 20:49
          A dlaczego odpisujesz to akurat dla mnie?
          Ja jezdze BMW i je sprzedaje, no i nosze krawat a nie dres.
          • Gość: Krzychu Re: Czy BMW to marzenie kazdego automaniaka? IP: 213.77.19.* 09.01.02, 22:28
            Gość portalu: PsychoL napisał(a):

            > A dlaczego odpisujesz to akurat dla mnie?
            > Ja jezdze BMW i je sprzedaje, no i nosze krawat a nie dres.

            Sorry że tak to odebrałeś.

            Dopisałem poniżej, ponieważ sam przeglądając niektóre wątki rzadko po kolei
            sprawdzam który się kiedy pojawił. Tak jest chyba wygodniej, od razu widać co
            kiedy się pojawiło.

            Tak więc powtarzam: nie bierz do siebie!!

            A tak na marginesie: przez co najmniej 10 godzin dziennie używam garnituru,
            uczciwie zarabiam na życie i jak napisałem chciałbym wejść w posiadanie BMW.
            Napisz jaki masz model, za ile chcesz sprzedać i jakie masz uwagi do auta.

            Pozdr.Krzysztof

            • Gość: PsychoL Re: Do Krzycha IP: *.dip.t-dialin.net 10.01.02, 00:22
              Jezdze 520i.
              Do sprzedania mam rozne,
              ale do Polski chyba chodza tylko te ponizej
              2 litrow.
              Napisz co chcialbys miec na: marketing@eurobarter.net
      • Gość: ALF Re: Czy BMW to marzenie kazdego automaniaka? IP: *.acn.waw.pl 11.01.02, 23:11
        Gość portalu: psychoL napisał(a):
        > Moge zalatwic dobre i tanie BMW roznej klasy w Berlinie.
        Jesli naprawde mozesz to daj znac. Chce wlasnie sciagnac BMW z Niemiec.
        siwyalf@hoga.pl
    • Gość: Mirek Lechu IP: *.lodz-marysin.sdi.tpnet.pl 09.01.02, 22:40
      Żeby nie zabierać wam czasu - podpisuję się pod obydwoma (prawie całymi)
      postami Lecha. Dlaczego nikt nie napisze manifestu "nie kupię [Jaguara, Łady,
      Cadillaca, Dacii, Audi itd.]"? Bo BMW to wasza niespełniona (i najczęściej
      nieuświadomiona) miłość. To jest dokładnie tak samo jak facet wmawai żonie (i
      sobie) jaka to ona ładna, po czym pod biurkiem w pracy ślini się do Playboya.
      Ktoś napisał "BMW M5 i tak wymięka przy Volvo T5-R". Niesamowite odkrycie!
      Jeśli przeczytam sensowne uzasadnienie prześlę faxem piątkę na piwo. A Ford
      (właściciel Volvo przypomnę) dołoży może nawet na flaszkę.
      • Gość: Duk Re: Lechu IP: *.rsk.pl 09.01.02, 22:55
        Drogi Mirku!
        Otóz zaznaczyłem na wstepie pare rzeczy, min to, ze porównywanie BMW do
        jakiegokolwiek innego auta pozbawione jest wszelkiego sensu, do niczego nie
        prowadzi.Jest to bezdyskusyjnie super auto(jakkolwiek to rozumieć) i nie ulega to
        chyba zadnej wątpliwości.
        Druga rzecz to kwesja domniemywanego prestiżu.Lecz chyba nie mozna mówic nawet o
        jakiejs namiastce prestizu, patrząc na 99% aut tej marki jeżdżących po naszych
        drogach.Żenada.
        Trzecia kwestja to zasobność portfela, która mi osobiscie nie pozwala na zakup
        takiego cacka, a zdezelowanej używki z zachodu nie mam zamiatu kupować.(czytaj:
        nie ma zamiaru udawać kogos lepszego, bogatszego niz naprawde jestem!!!)Lecz
        gdyby kiedykolwiek byłoby mnie stać na takie auto, BMW byłoby ostatnią marka
        braną przeze mnie pod uwage, a to wszystko z wyzej wymienionych powodów.I
        naprawde na widok "zagazowanej" 540i mam jedynie głupi usmiech na twarzy, zadnej
        zazdrosci.
        Tak czy owak pozdrawiam serdecznie.
      • Gość: Bruno Re: Lechu IP: 217.96.16.* 10.01.02, 09:34
        Daj spokój gościu. Ja tam osobiście wolę Mercedesy :):)
      • Gość: Doki sluze uprzejmie IP: *.turboline.skynet.be 10.01.02, 10:16
        Prosze bardzo.
        Na poczatek argumenty przemawiajace za BMW:
        1, wyzszosc techniczna. Jakkolwiek BMW dba o to, by technicznie ich auta byly
        na topie zaawansowania, nie ma ani jednego rozwiazania, ktorego nie byloby w
        innych markach.
        2, oznaka prestizu. Po pierwsze, sa inne, bardziej prestizowe auta, np tak
        popularny tu Jaguar, po drugie, lepiej nie obnosic sie z prestizem, o czym
        napisze jeszcze ponizej.
        3, osiagi. Najczesciej zbedne. Bez sensu auto o 300 KM, skoro malo kto umie tym
        jezdzic, a danie tego byle burakowi jest niebezpieczne. Z argumentem, ze zapas
        mocy przydaje sie, by moc wylgac sie z podbramkowej sytuacji zgadzalem sie
        kiedys. Teraz, po 20 latach za kolkiem wiem, ze prawdziwy kunsz kierowcy polega
        na przewidywaniu podbramkowych sytuacji i niedopuszczaniu do nich.
        Przeciw:
        1, przesadna cena w stosunku do tego, co auto ma do zaoferowania, a przede
        wszystkim zbyt awaryjne w stosunku do ceny. Chodzi nie tylko o cene zakupu, bo
        to tylko jednorazowy wydatek. Tu w Belgii podatek drogowy, oplata rejestracyjna
        i ubezpieczenie OC jest liczone m.in. od mocy silnika. Za BMW 330 oplata
        rejestracyjna bedzie tak z 4000 €, podatek ok 500 € rocznie. To sa pieniadze
        wyrzucone w bloto, bo tej mocy i tak nie ma gdzie wykorzystac.
        2, popularnosc auta wsrod zlodziei. Bywa, ze do wlasciciela beemki wchodzi w
        nocy pan z kalasznikowem i prosi o kluczyki. Po co mi to? Z renowka na
        podjezdzie spie spokojnie.
        3, mala funkcjonalnosc i kiepski design, zwlaszcza w srodku. Wyobraz sobie, ze
        stac mnie na BMW. Gdy ogladalem kombi z serii 5 rzucilo mi sie w oczy jak ten w
        sumie duzy samochod jest ciasny w srodku. Malo miejsca na nogi z tylu, niezbyt
        ustawny bagaznik... co z tego, ze bylo wyposazone w osobny telefon dla
        pasazerow z tylu i z przodu. Jeden telefon w aucie wystarcza w zupelnosci.
        Teraz, w Sceniku za pol tej ceny moge przewiezc cala rodzine i bagaze nie
        zastanawiajac sie jak to upchnac. I moglem sobie dokupic pare extrasow.
        Design w BMW jest typowo niemiecki: ciezkie, bez gustu zaprojektowane zegary,
        wszystko na czarno, depresji mozna dostac w takim czyms. Niemcy jeszcze dlugo
        beda sie musieli uczyc projektowania wnetrz samochodow od Francuzow, a
        karoserii od Wlochow.
        4, choc BMW chcialaby, by ich auta kojarzyly sie z mlodymi, dynamicznymi ludzmi
        sukcesu, one z codziennego doswiadczenia kojarza sie wielu ludziom z
        aroganckimi, samolubnymi gnojami.
        5, tylny naped, z wyjatkiem tych wyzszych modeli 4x4. Choc dyskusje sa ostre,
        niestety, nie ulega kwestii, ze auto przednionapedowe prowadzi sie lepiej
        (latwiej). Nie mowie o jezdzie sportowej, ale drogi publiczne to nie miejsce na
        sportowa jazde.
        Powtorzez sie: auto to taki sam przedmiot codziennego uzytku jak szczoteczka do
        zebow, tylko bardziej niebezpieczny w uzyciu. Tak jak glupota jest zlota raczka
        do szczoteczki, tak i niepotrzebne jest wywalanie pieniedzy na superauto. Auto
        ma byc (w tej kolejnosci):
        1, niezawodne
        2, przestronne
        3, komfortowe
        4, szybkie
        5, jak najtansze.
        • Gość: Mirek Sluze jeszcze uprzejmiej. IP: *.makolab.pl 10.01.02, 11:53
          Trudno kwestionować kryteria, jakie ustawi sobie nabywca samochodu. Bez trudu
          można przedstawić kryteria, wg których Smart będzie o niebo lepszy od RR. I wg
          Twoich kryteriów Volvo rzeczywiście ma przewagę nad BMW ( choć śmieszne jest to
          w kontekście choćby porównania 5-litrowego V8 z ponad połowę mniejszym 5R który
          aby nie stracić oddechu musi być wspomagany wiatrakiem).
          Tyle tylko że porównując tymi kryteriami , od Volvo T5-R zdecydowanie lepsza
          jest... Skoda Octawia L&K 1.8T! Przeanalizuj dokładnie swoją listę kryteriów -
          tylko pod względem przestronności gorsza, osiągi minimalnie słabsze (ale jak
          twierdzisz to nawet lepiej), co do designu rzecz gustu, w pozostałych
          kategoriach nie gorsza a w b.wielu zdecydowanie lepsza. Do tego ok. połowę
          tańsza! Gdy pojawi się Superb wg Twoich kryteriów Volvo nie będzie miało już
          żadnych szans. Zrobiło się śmiesznie, co?
          Dodam jeszcze że nie miałem i nie mam żadnego z inkryminowanych samochodów,
          choć każdy z nich (Skodę najmniej) na pewnym etapie rozpatrywałem i dość
          dokładnie sprawdziłem.
          • Gość: Casey Re: Sluze jeszcze uprzejmiej. IP: 192.168.1.* 10.01.02, 12:20
            Masz racje Mirek. Zapędziłem się trochę.
            Ale to dlatego, że drażni mnie jak ktos pisze,
            że jakas marka jest najlepsza, a inne syf.
            W moim porównaniu M5 i T5-R chodziło o tylko o to,
            że Volvo nie jest juz(niestety) dla podtatusiałych
            fryzjerów(jezeli kiedykolwiek bylo to przez dziadowskie Diesle
            od VW) czy tam kogos.
            Dla mnie jednym z wyznaczników jakosci auta jest jak się starzeje.
            W mojej motostory miałem 15-sto letnie BMW 2002 tti (top model z lat 70-tych),
            nie był zły, ale miłosć do Volvo zaczęła się jak wsiadłem 17-sto letniej
            Volvo 240. Może tak Volvo to jest inne auto niz BMW. I tyle.
            Od osmiu lat jeżdzę Volvami, priv i służbowymi(850, 960, S40)
            Teraz mam Volvo 340CVT i nie dlatego, że mnie nie stać na nowsze(rocznie wydaję
            na paliwo dwa razy więcej niż jest warte),
            po prostu lubię to auto. Jest szybkie, wygodne, łatwe w manewrowaniu,
            a przede wszystkim bezpieczne.
            A bejce 316 i 318 to tylko tylny zderzak oglądają ;))

            Casey
          • Gość: Doki Re: Sluze jeszcze uprzejmiej. IP: *.turboline.skynet.be 10.01.02, 15:27
            Dokladnie! Skoda Octavia to istotnie bylby optymalny wybor, gdyby tylko nie
            fakt, ze:
            1, jak by nie bylo, jest to tez samochod niemiecki (ten sam paskudny design)
            2, uparlem sie na monovolumer, ktory uwazam za bardzo wygodny.

            Tak na marginesie, zwroc uwage jakich argumentow uzywaja zwolennicy
            BMW: "obejrzal tylny zderzak". Juz tlumaczylem, ze ten poziom osiagow jest nie
            tylko zbedny, ale wrecz niewskazany dla beemwiarzy, bo do tego trzeba sporo
            rozumu.
            Z innych wypowiedzi wynika, ze to nie przeciwnicy BMW maja kompleks nizszosci,
            tylko zwolennicy czuja sie nobilitowani przez bialo-niebieska szachownice. I to
            wlasnie jest niesluszne.
            Pozdrawiam,
            Fryzjer Doki
            • Gość: Jarek Re: Sluze jeszcze uprzejmiej. IP: *.unregistered.formus.pl 10.01.02, 15:48
              Gość portalu: Doki napisał(a):

              > tylko zwolennicy czuja sie nobilitowani przez bialo-niebieska szachownice.
              > Pozdrawiam,
              > Fryzjer Doki

              A ja myslalem, ze niemieckie samoloty (przeciez BeeMWe toc prawie rakieta) maja
              czarny krzyz, a szachownica jest na polskich...
              Ups... qrna znowu ten daltonizm i nie to forum...
              Gdzie ta moja lecytynka... Niech pomysle... Co to ja chcial napisac... He???
              A poki co pozdr

              Tepy badziewiak ;-)
    • Gość: VAN Re: Czy BMW to marzenie kazdego automaniaka? IP: *.vancouver35.dialup.canada.psi.net 10.01.02, 08:01
      Oj. Bo BMW moze zarzadac od osob wypowiadajacych sie w tym temacie odszkodowania za straty
      spowodowane zmniejszona sprzedaza samochodow tej marki w Polsce.
      • Gość: atomski Re: Czy BMW to marzenie kazdego automaniaka? IP: *.bydgoszcz.sdi.tpnet.pl 10.01.02, 12:17
        Do Darka:

        Jednostka marsylska to budynek mieszkalny wielorodzinny w Marsylii .Zbudowany
        przez Le Corbusiera . To taki wielki klocek z okresu miedzywojennego (chyba)
        który miał spowodować ,że ludzie stamtąd nie wychodziliby właściwie na
        zewnątrz . W środku były sklepy ,pasaże . Projekt okazał się klapą .Nikt tam
        nie chce mieszkać :)))


        Lechu napisał:
        Gość portalu: Lechu 09-01-2002 14:56

        Uderz w stół, a nożyce się odezwą.
        Wszystkie Twoje odpowiedzi obracają się wokół Twojej ciężko zranionej dumy,
        toteż ani jedego słowa nie tracisz na meritum.
        Masz kompleksy. To wszystko."

        No nie, a ten dalej swoje . Jakie kompleksy człowieku ? Jedziesz po wszystkich
        oponentach marki BMW od ziutków , niedouczonych ofajdańców itp.
        Jak próbuję Ci wyłuszczyć ,że nie dość ,że nie rozumiesz skąd taka opinia o
        marce w Polsce ,to jeszcze robisz to w sposób obraźliwy ,to mam kompleksy ????
        Dobre sobie :)))


        Dalej:
        Gość portalu: psychoL 09-01-2002 19:20 odpowiedz na list odpowiedz cytując

        Wszystko ma swoj poczatek i koniec.
        Teraz stac bedzie wiecej "normalnych" ludzi na zakup BMW i image powoli sie
        zmieni. Mam nadzieje.A pro po.
        Moge zalatwic dobre i tanie BMW roznej klasy w Berlinie."

        Zdaję sobię sprawę,że to dobry samochód . Nie trzeba być zbyt inteligentnym by
        to zrozumieć (wystarczy popatrzeć na dresy :))). Też życzę tej marce ,by
        więcej "normalnych" zaczęło kupować te auta :)






    • dlugopis Re: Nie kazdego, ale kilku na pewno 10.01.02, 16:25
      Witam
      Uwielbiam ta marke i jezdzilem nia wiele lat (E30 320i 88).
      Nie bede dyskutowal o wyzszosci swiat Wielkiej Nocy nad swietami Bozego
      Narodzenia, ani porownywal BMW z DB, Porsche, VW czy czymkolwiek innym.
      Dlaczego mi sie tak podoba:
      1. Podobaja mi sie sylwetki tych samochodow (od przedwojennej 328,
      poprzez CSI, do nowej siodemki)
      2. Wszystko w kokpicie jest znakomicie rozplanowane
      3. Rewelacyjne zawieszenie, uklad kierowniczy oraz hamulce.
      4. Znakomite silniki typu R6. Ja mam 250 kkm i sprezanie na nominal, a kolega
      ma 325 z 88 z przebiegiem 390 kkm i nie dolewa oleju od zmiany do zmiany.
      5. Mnostwo drobiazgow ulatwiajacych zycie w samochodzie. Np: mam ogrzewanie
      zamkow drzwi tzn. podniesienie klamki na kilka sekund wlacza doplyw pradu do
      spirali grzejnej wokol cylinderka. Patent prosty , a uzyteczny
      Argumenty irracjonalne:
      1. Lubie sie czasami powyglupiac np: zawracajac na recznym lub obracajac sie w
      miejscu
      2. Lubie czasami podposcic jakiegos matola na skrzyzowaniu w miescie udajac,
      ze sie chce z nim poscigac. Nie wiem dlaczego, ale w tych akcjach najczesciej
      zdarza sie podpuscic golfiarzy. Czasami niestety zachowuje sie tak samo.
      3. Widok smigielka (NIE SZACHOWNICY PROFANI) na masce wzbudza cieple uczucie
      u dziewczyn. Niestety tego atutu nie moge juz wykorzystywac ze wzgledu na zone.
      To chyba sa glowne zalety tego samochodu.
      Sprawa dresow i lysych pal za kierownica niestety zniszczyla wizerunek tej marki
      w Polsce na kilka lat. Posiadanie BMW nie powoduje automatycznego przejscia
      wlasciciela do ww grupy spolecznej, jest to tylko czyjs wybor osobisty i
      zapewniam was, ze jest wsrod nas wielu normalnych. Wiele osob nalezy do BMW
      Klub Polska i BMW Club Europe. W ciagu calego roku odbywa sie w Polsce kilka
      zlotow klubu, niestety po doswiadczeniach z poprzednich lat nie organizujemy
      juz otwartych zlotow, bo wytwarzaly wlasnie taki wypaczony obraz tej marki i
      kierowcow.
      Cos w tej marce jednak musi byc skoro na ostatnim europejskim zlocie w Austrii
      byli motocyklisci BMW z Japoni, ktorzy przylecieli wraz ze swoimi maszynkami.

      Pozdrowionka

      PS: W tej chwili jezdze Xsara HDI (nowka 2 miesiace i juz 10 kkm przebiegu),
      a BMW moja zona, ktorej zabieram auto od czasu do czasu, aby sie pobawic lub
      pojechac na spotkanie klubowe.
      • Gość: Jarek Re: Nie kazdego, ale kilku na pewno IP: *.unregistered.formus.pl 10.01.02, 17:10
        dlugopis napisał(a):

        > Sprawa dresow i lysych pal za kierownica niestety zniszczyla wizerunek tej mark
        > i w Polsce na kilka lat.

        Niestety masz racje. :-( Dosyc czesto widuje to "zjawisko" jezdzac przez
        Pruszkow, kiedy krotkostrzyzeni panowie w tego typu aucie potrafia robic "cuda"
        na jezdni majac za nic przepisy ruchu drogowego oraz innych uczestnikow ruchu.

        > PS: W tej chwili jezdze Xsara HDI (nowka 2 miesiace i juz 10 kkm przebiegu),
        > a BMW moja zona, ktorej zabieram auto od czasu do czasu, aby sie pobawic lub
        > pojechac na spotkanie klubowe.

        Niezly wybor. A moja Xsarcie zabrala mi zona. ;-)

        Pozdr
    • Gość: Doki Re: Czy BMW to marzenie kazdego automaniaka? IP: *.turboline.skynet.be 10.01.02, 17:37
      Przypomnialo mi sie jak kolega pozyczyl mi swoje autko, bo moje stalo w
      warsztacie. Mercedes 230 CLK, cabrio. Zgodnie z malzonka orzeklismy, ze nie
      kupimy czegos takiego. Siedzi sie praktycznie na podlodze (nie lubie nisko), no
      i odjezdza raczej anemicznie jak na pseudosportowe auto. Miejsca w bagazniku
      nie ma, z tylu tez mozna najwyzej umiescic dziecko alo niezbyt duzego psa. Za
      te pieniadze mozna miec Peugeota 206 albo Yaris full option i jeszcze na paliwo
      i oplaty wystarczy.
      Z calego auta zabralbym do siebie tylko automatyczna wycieraczke.
      • Gość: Duk Re: Czy BMW to marzenie kazdego automaniaka? IP: *.rsk.pl 10.01.02, 18:00
        reasumując:
        1.BMW to wspaniałe samochody, ze wzgledu na cene nie kazdego na nie stać.Lecz
        znajdują sie tacy,którzy chcąc sie pokazać, poczuć kims lepszym, bogatszym
        sprowadzają te złomy z zachodu, psujac tym samym opinie o tej wspaniałej marce.
        2.Zarówno BMW jak i wspomniane przed chwilą Golfy, należą do
        najpolularniejszych pojazdów wśród cieszacych sie tak małym szacunkiem tzw
        dresów i im podobnych-to kolejny argument .
        I jeszcze pare cytatów:
        dlugopis napisał:Widok smigielka (NIE SZACHOWNICY PROFANI) na masce wzbudza
        cieple uczucie u dziewczyn.
        Czy przemawia to za czy przeciw pozostawiam kazdemu z osobna do rozstrzygniecia.
        Nastepna sprawa.Z kim wam sie kojarzy ta nieszczęsna skoda?Prawda ze z
        kapelusznikiem?A BMW?czyż nie z prostactwem ect(naprawde nie chciałbym tu
        nikogo obrazać)I jeszcze duzo wody musi w Wiśle upłynąć, zanim w naszym kraju
        marka ta zacznie być postrzegana w sposób na jaki naprawde zasługuje.
        Oto jedynie moja subiektywna opinia.
        • Gość: Lechu Re: Czy BMW to marzenie kazdego automaniaka? IP: *.dip.t-dialin.net 10.01.02, 21:46
          Jeszcze raz:

          Nie jestem posiadaczem BMW.

          Ale siedziałem w wielu bardzo szybkich, seryjnie produkowanych samochodach.
          Kokpit Większości z nich przypomina kabinę odrzutowca i sugeruje ultymatywne
          męki w zamian za osiągi na granicy rozsądku i fizyki. Tak też jest: samochody
          te siedzą w zakrętach jak na szynach, ale są bardzo, bardzo twarde i głośne.
          Np. w Lotusie uderza goła, aluminiowa podłoga i przeraźliwa ciasnota.
          Nissan ZX twin Turbo, czy Ferrari F40, to paskudne samochody, które wiecznie
          się psują. NIssan ma do tego po prostu za słabe hamulce.

          We wszystkich modelach BMW wyczynowych (M3, M5 i "rekinki") udało się osiągnąć
          doskonały kompromis między ogromnymi wynikami, a wielkim komfortem. Np. M5 nie
          różni się w środku od normalnych piątek, komfort jazdy w ramach normalnych
          osiągów dla luksusowej limuzyny. Ale kiedy dociśnie się gaz, ma się wrażenie,
          że ten samochód nie ma granic. Na trójce rozpędza bez "dołów" do 160-170,
          osiąga bez najmniejszego wysiłku 300 km/h, oczywiście, trzeba trochę
          przeprogramować. Startowanie z trójki nie przedstawia żadnego problemu, chiciaż
          można mieć wątpliwości, po co. Na czwartym biegu można jechać po deptaku
          czterdziestką. Przy 250 silnik słabo słychać. Zawieszenie jest po prostu
          arcydziełem, bo pozwala jeździć caąkiem normalnie, albo wchodzić w zakręty przy
          160 km. Najbardziej niewiarygodny jest software kierujący kontrolą trakcji:
          kiedy samochód "odpada" od osi przy dzikich manewrach, np. na mokrej
          nawierzchni, po odejściu powyżej paru stopni korygowany jest bezbłędnie i
          niemal niewyczuwalnie i stara się najwyraźniej, ale dyskretnie ignorować
          wybryki kierowcy-samobójcy.

          Chcę przez to powiedzieć, że klasa marki rozstrzyga się w górnych strefach
          cennika. Trudno oceniać klasę BMW na podstawie osiągów "trójek" typu 316, czy
          318, bo są to samochody, które świetnie się sprzedają na zachodzie jako "entry
          level" dla młodzieńców i pań, ale nie są reprezentacyjne dla technicznej
          kultury danej marki.

          Co do polskich uprzedzeń i "uwarunkowań kulturalnych", nie potrafię zrozumieć,
          jak może to być argument dla rozumnego człowieka. W Japonii Yakuza też jeżdżą
          przeważnie Mercedesami i BMW, ale nie sądzę, że jest to argument lepszy "za"
          czy "przeciw", niż ten, że w Polsce BMW lubią łyse pały.


    • Gość: ALF Re: Czy BMW to marzenie kazdego automaniaka? IP: *.acn.waw.pl 11.01.02, 23:08
      Czy BMW to marzenie kazdego automaniaka nie wiem. Wiem, ze jest to moje
      marzenie ! Dla mnie BMW E30 to poprostu cudo ! A jeszcze do tego jak ma klorek
      grafitowy metalik to juz wogole pelnia rozkoszy :) ! Co do tych wszystkich
      postow to musze przyznac, ze kazdy ma troszke racji. Jedno jest pewne : dresy
      i zlodziejskie nasienie psuje obraz tej wspanialej marki !!! Co do komfortu
      jazdy to mam porownanie najnowszych limuzyn jezdzacych w rzadzie (moj kuzyn
      jest pracownikiem BORu) i bez problemu moge stwierdzic, ze BMW sa wedlug mnie
      najlepsze ! Niesamowite przyspieszenia (jak na auto opancerzone, wazace okolo
      5 ton 7 sek. do setki to chyba cos ! ), wysmienity komfort jazdy, wykonczenie
      wnetrza - pelny luksus Mercedes i Volvo wymiekaja. Musze przyznac, ze sporo
      cech z tych nowych BMW mozna odnalezc w starszych modelach, nie zaleznie od
      modelu 3,5 czy tez 7 : idealnie rozpracowana deska rozdzielcza, niesamowicie
      precyzyjna praca silnika i zespolu napedowego, komfort jazdy, zawieszenie
      zapewniajace dobre prowadzenie samochodu w kazdych warunkach, spore bagazniki,
      styl i elegancja nadwozia, trwalosc silnikow, idealne spasowanie karoseri i
      wnetrza pojazdu (nic nie trzeszczy, nic nie odstaje), niesamowity dzwiek 6
      cylindrowego silnika, no i cos co wyroznia praktycznie BMW od innych
      zachodnich pojazdow to prawie brak rdzy nawet na starych egzemplarzach itp.
      itd. Na pewno BMW ma tez wady. Jest to przeciez tylko samochod. Polecam
      wsystkim artykul z Auto Sukcesunr 01/2002 na temat BMW 735i z 1991r. Ktos
      napisal, ze jak do swojej awaryjnosci jest drogie. W takim razie porownajcie
      sobie ceny BMW i Audi z np. 90 roku. Awaryjnosc tych obu aut jest dyskusyjna.
      Wg. mnie Audi jest o wiele bardziej awaryjne niz BMW. Jest to tylko czesc
      rzeczy, ktore sprawily, ze cenie auta BMW. Jeszcze jeden aspekt to cena tych
      aut. Za 7000-8000 PLN mozna nabyc BMW 325 z '90r. Uwazam, ze nie jest to
      wygorowana cena. Np. za Audi trzeba zaplacic okolo 3-4 tys. PLN wiecej. Mysle,
      ze dysponujac suma 8000 PLn warto sie zastanowic nad zakupem takiego auta. W
      sumie oprocz BMW za te pieniadze nie mozna kupic innego rozsadnego auta.
      Poloneza z '98r ? Bez sensu ! Tam sie ciagle cos dzieje. A to zaworki, a to
      panewki, a to most lub skrzynia, juz nie wspominajac o zawieszeniu,
      szczegolnie jak sie jezdzi dynamicznie itp. itd. Osiagi zadne (no chyba, ze
      polonez z silnikiem rovera lub 2.0 fiata albo forda), o komfort tez ciezko i
      wogole. Kazdy chyba jakies doczynienia z poldkiem mial, wiec wie ze jak sie c
      o miesiac lub 2 jakiejs kaski nie wlozy to bedzie gowno z tego a nie
      jezdzenie. Do BMki nie trzeba tyle doplacac. Jak sie spierniczy to raz na
      jakis dluzszy okres i pozniej znowu dlugo, dlugo nic sie z nia nie dzieje.
      Pozdrawiam wszystkich co sa zwolennikami i przeciwnikami BMW.
      ALF

      p.s.
      nie jestem dresem, ani zlodziejem
    • Gość: Slawek Re: Czy SAAB to marzenie każdego oszołoma ? IP: *.lodz.cvx.ppp.tpnet.pl 13.01.02, 16:37
      Stary, daj sobie na wstrzymanie.
      Jak to jest, że niedowartościowani architekci uważają SAABY za szczyt techniki
      i elegancji? Znam wielu architektów dobrych, i ci mają normalne samochody- 406,
      fiaty, BMW (z Krakowa - czyli jakby zagłębia polskiej dobrej architektury).
      A jacyś nieudacznicy (przepraszam za słowo, ale jakoś tak to wychodzi) , co nie
      mają dorobku większego niż asystent u Fostera, szczują innych na BMW czy mesie.
      Osobiście nie zamienie mojej cytrynki na żadną markę, ale jak ktoś pisze że
      Bemki są dla dresów to zwyczajnie brak mu kultury. Na tym polega wielkość
      cywilizacji, że ludzie są różni i mają różne upodobania, może nie wszyscy chcą
      mieć auto w którym stacyjka zapycha się hamburgerem , a żeby ściszyć radio
      trzeba się zatrzymać, bo tak trzęsie że nie można trafić do pokrętła.
      BMW to wielka firma, w czasie wojny robiła doskonałe silniki lotnicze z
      bezpośrednim wtryskiem benzyny do cylindrów (!) , a Volvo nie potrafiło do dziś
      skonstruawać samodzielnie silnika wysokoprężnego, bo te co ma to z jakichś
      kooperacji. Przemyśl to sobie w wolnej chwili, a masz ich chyba dużo bo dobrzy
      architekci zazwyczaj nie mają czasu pisać do takich miejsc.
      Slawek
      • Gość: KR$ Re: Czy SAAB to marzenie każdego oszołoma ? IP: 162.70.83.* 14.01.02, 09:37
        Stary - nie kazdy lubi zrec hamburgery, a kto je zre w samochodzie to juz w
        ogole obciach...
      • Gość: Z.Orba Re: Czy SAAB to marzenie każdego oszołoma ? IP: *.chem.uni.wroc.pl 14.01.02, 16:33
        Gość portalu: Slawek napisał(a):

        > > BMW to wielka firma, w czasie wojny robiła doskonałe silniki lotnicze z
        > bezpośrednim wtryskiem benzyny do cylindrów (!) , a Volvo nie potrafiło do dziś
        >
        > skonstruawać samodzielnie silnika wysokoprężnego, bo te co ma to z jakichś
        > kooperacji.
        A nie zauważyłeś nowego 5-cylindrowego CDI Volvo ?
        • Gość: Jarek Re: Czy SAAB to marzenie każdego oszołoma ? IP: *.unregistered.formus.pl 14.01.02, 16:49
          Gość portalu: Z.Orba napisał(a):

          > Gość portalu: Slawek napisał(a):

          > > , a Volvo nie potrafiło do dziś skonstruawać samodzielnie silnika
          > > wysokoprężnego, bo te co ma to z jakichś kooperacji.
          >
          > A nie zauważyłeś nowego 5-cylindrowego CDI Volvo ?

          Przeciez Slawek napisal: "do dzis". Poki co to byla na pewno "dluga i wyboista
          droga" do tego osiagniecia. Nieprawdaz?
          • Gość: Casey Re: Czy SAAB to marzenie każdego oszołoma ? IP: 192.168.1.* 14.01.02, 17:23
            Gość portalu: Jarek napisał(a):

            > Gość portalu: Z.Orba napisał(a):
            >
            > > Gość portalu: Slawek napisał(a):
            >
            > > > , a Volvo nie potrafiło do dziś skonstruawać samodzielnie silnika
            > > > wysokoprężnego, bo te co ma to z jakichś kooperacji.
            > >
            > > A nie zauważyłeś nowego 5-cylindrowego CDI Volvo ?
            >
            > Przeciez Slawek napisal: "do dzis". Poki co to byla na pewno "dluga i wyboista
            > droga" do tego osiagniecia. Nieprawdaz?

            Nieprawdaż! Po pierwsze: Volvo produkuje jedne z najlepszych silników Diesla do
            ciężarówek i statków.
            Po drugie na początku lat '80-tych był taki prototyp Volvo 343 XD-1 ze 140KM
            silnikiem Diesla, jak również, ale to tak marginesie Volvo 343 Rally(1,7l i 260KM)
            Konstrukcja Diesla to spory wydatek i dlatego Volvo współpracowało z VW/Audi
            w tej materii, jek również z Renault przy małych silnikach. Zresztą jak uczy
            doswiadczenie była to pomyłka w obu przypadkach (S/V40 jeszcze korzysta z
            silników Renault), bo obywaj producenci znacznie odstają od standardów Volvo.
            Aha, bezposredni wtrysk Volvo stosowało już dawno w swoich Dieslach.

            Casey
            • Gość: Z.Orba Re: Czy SAAB to marzenie każdego oszołoma ? IP: *.chem.uni.wroc.pl 14.01.02, 18:13
              No i jeśli się nie mylę to w latach 80/90 był całkiem niezły 6-cylindrowy,
              rzędowy 2.4-litrowy D/TD do serii 240 i 700/900. W 940 z intercoolerem osiągał
              chyba nawet 122 konie. Dopiero w II połowie lat 90. do 850/S-70 zaczęli kupować
              od Audi 140-konną 5-cylindrówkę 2.5 l, ale wtedy mieli akurat pewne problemy
              finansowe i nie było ich stać na opracowanie własnej konstrukcji.
              • Gość: Casey Re: Czy SAAB to marzenie każdego oszołoma ? IP: 192.168.1.* 14.01.02, 22:45
                > No i jeśli się nie mylę to w latach 80/90 był całkiem niezły 6-cylindrowy,
                > rzędowy 2.4-litrowy D/TD do serii 240 i 700/900. W 940 z intercoolerem osiągał
                > chyba nawet 122 konie. Dopiero w II połowie lat 90. do 850/S-70 zaczęli kupować
                >
                > od Audi 140-konną 5-cylindrówkę 2.5 l, ale wtedy mieli akurat pewne problemy
                > finansowe i nie było ich stać na opracowanie własnej konstrukcji.

                Silnik D24, czyli 2,4 diesel(turbo diesel i TIC diesel), to jest silnik
                od VW LT(300000km i schrott). Cóż to tylko VW;)

                Casey
                • Gość: Lechu Re: Czy SAAB to marzenie każdego oszołoma ? IP: 192.168.111.* 18.01.02, 10:31
                  Wiesz, dla większości użytkowników samochodów w normalnym świecie, silnik nie
                  musi jechać dalej, niż do 200 tys. km. Potem się to nie opłaca. Kategorie,
                  którymi Ty zdajesz się kierować, są popularne w krajach trzeciego świata. Np.
                  na Kubie jest cała masa samochodów, co mają nawet 50 lat, a o przebiegu lepiej
                  nie mówić...
                  Nowoczesne samochody, o których tu gawędzimy, nie były projektowane dla
                  biedaków i nie muszą robić miliona kilometrów, zanim umrą.

                  • Gość: Casey Re: Czy SAAB to marzenie każdego oszołoma ? IP: 192.168.1.* 18.01.02, 17:33
                    > Nowoczesne samochody, o których tu gawędzimy, nie były projektowane dla
                    > biedaków i nie muszą robić miliona kilometrów, zanim umrą.
                    >

                    Nie to żebym się czuł dotknięty,
                    ale wiesz ja lubię starsze samochody,
                    bo są lepsze od tego szmelu w salonach.
                    Wydaję rocznie na paliwo połowę tego
                    co kosztuje "nowoczesny" samochód,
                    nie mówiąc o hi-fi i innych dodatkach.
                    Także proszę mnie od biedaków z trzeciego swiata
                    nie wyzywać ;))

                    Casey
                    • Gość: Lechu Re: Czy SAAB to marzenie każdego oszołoma ? IP: *.dip.t-dialin.net 20.01.02, 16:00
                      Nie musisz od razu brać tego osobiście.

                      Ja mówię o kryteriach.
          • Gość: Z.Orba Re: Czy SAAB to marzenie każdego oszołoma ? IP: *.chem.uni.wroc.pl 14.01.02, 17:48
            Gość portalu: Jarek napisał(a):

            > Gość portalu: Z.Orba napisał(a):
            >
            > > Gość portalu: Slawek napisał(a):
            >
            > > > , a Volvo nie potrafiło do dziś skonstruawać samodzielnie silnika
            > > > wysokoprężnego, bo te co ma to z jakichś kooperacji.
            > >
            > > A nie zauważyłeś nowego 5-cylindrowego CDI Volvo ?
            >
            > Przeciez Slawek napisal: "do dzis". Poki co to byla na pewno "dluga i wyboista
            > droga" do tego osiagniecia. Nieprawdaz?

            Napisał też "bo te co ma to z jakichś kooperacji" a chyba 2.4 CDI z kooperacji
            nie pochodzi. Czyli jednak przeoczenie. A w ogóle to podwątek jest o SAABie a nie
            o Volvo :)
      • Gość: olek Re: Czy SAAB to marzenie każdego oszołoma ? IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 28.01.02, 08:49
        Gość portalu: Slawek napisał(a):

        > Stary, daj sobie na wstrzymanie.
        > Jak to jest, że niedowartościowani architekci uważają SAABY za szczyt techniki
        > i elegancji? Znam wielu architektów dobrych, i ci mają normalne samochody- 406,
        >
        > fiaty, BMW (z Krakowa - czyli jakby zagłębia polskiej dobrej architektury).
        > A jacyś nieudacznicy (przepraszam za słowo, ale jakoś tak to wychodzi) , co nie
        >
        > mają dorobku większego niż asystent u Fostera, szczują innych na BMW czy mesie.
        > Osobiście nie zamienie mojej cytrynki na żadną markę, ale jak ktoś pisze że
        > Bemki są dla dresów to zwyczajnie brak mu kultury. Na tym polega wielkość
        > cywilizacji, że ludzie są różni i mają różne upodobania, może nie wszyscy chcą
        > mieć auto w którym stacyjka zapycha się hamburgerem , a żeby ściszyć radio
        > trzeba się zatrzymać, bo tak trzęsie że nie można trafić do pokrętła.
        > BMW to wielka firma, w czasie wojny robiła doskonałe silniki lotnicze z
        > bezpośrednim wtryskiem benzyny do cylindrów (!) , a Volvo nie potrafiło do dziś
        >
        > skonstruawać samodzielnie silnika wysokoprężnego, bo te co ma to z jakichś
        > kooperacji. Przemyśl to sobie w wolnej chwili, a masz ich chyba dużo bo dobrzy
        > architekci zazwyczaj nie mają czasu pisać do takich miejsc.
        > Slawek


        zgadzam sie w stu procentach!!!!
    • Gość: M Re: Czy BMW to marzenie kazdego automaniaka? IP: *.coig.katowice.pl 13.01.02, 22:49
      Moje tak
    • Gość: Niknejm Re: Czy BMW to marzenie kazdego automaniaka? IP: *.pg.com 14.01.02, 17:49
      Owszem. Ale BMW M3. I jest to tylko 1/3 marzenia. Kolejne 1/3 (najważniejsza
      1/3!) to Honda NSX w topowej wersji. A ostatnia 1/3 to Lamborghini Murcielago.
      A co? Nie wolno pomarzyć? ;-))

      Pozdrawiam,
      Niknejm
    • Gość: łoł Re: Czy BMW to marzenie kazdego automaniaka? IP: *.przemysl.sdi.tpnet.pl 16.01.02, 20:18
      ale wy sie nudzicie
      Ja kocham wszystkie samochody , i mam w du.. to ze jakis anabol jezdzi bmw i co
      z tego. nie jezdzi moją :-). Ani nie jedzdze w dresach w mojej ukochanej
      siódemce. A jak bym się chciał pokazac to kupił bym sobie helikopter.Mam
      rowniez Saba 95 i sie nie zrą .
      Pozdro
      • Gość: olek Re: Czy BMW to marzenie kazdego automaniaka? IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 16.01.02, 23:01
        Jezu! Przeciez wiekszosc ludzi w Polsce chyba jest jakas poje... ZObaczyli
        kilka debili w BMW i zaraz mysla ze kazdy polak ktory posiada BMW to jest jakis
        dresiarz. Ja osobiscie jezdze nowym "okularem" i mam w dupie czy komus sie to
        podoba czy nie!! Jedynym powodem dlaczego ludzie moga na mnie patrzec i mi
        zazdroscic jest moj wiek (jestem dosc mlody). A jezeli chodzi o opinie jaka
        BMW ma na zachodzie (mowie tu o Stanach) to jest cos niesamowitego. A zreszta
        gdziekolwiek by nie pojechac na swiecie BMW ma taka sama opinie. Smochod z
        klasa. TYlko w jednym kraju ludzie maja jakies debilowate poglady. Wiekszosc
        ludzi wolalaby skonczyc edukacje na podstawowce i zrobic kilka przekretow z
        ktorych moga zyc i jezdzic jakims dobrym samochodem. A potem jak im to nie
        wyjdzie probuje sie "mscic" na innych i nazywac kazdego co jedzie
        beemka "dresem". Jeszcze raz powtorze; Debilstwo!! Zamiast pomyslec o
        przyszlosci i zyc godnie, tylko narzekaja i probuja wszystko "ktrotka droga".
        TAk czy inaczej, z cala pewnoscia jest duzo ludzi ktorzy nie powinni w
        pierwszej kolejnosci jezdzic tymi samochodami, ale stanowia oni tylko mala
        garstke ludzi w tej pojeb... Polsce, gdzie panuje opinia ze kazdy w beemce lub
        okularze to dres. Ja mowiac krotko nim ni jestem, z takimi pojeb.. ludzmi sie
        calkowice nie utozsamiam. NARA...
        • Gość: KR$ Re: Czy BMW to marzenie kazdego automaniaka? IP: 162.70.83.* 17.01.02, 12:48
          Gość portalu: olek napisał(a):

          > Jezu! Przeciez wiekszosc ludzi w Polsce chyba jest jakas poje... ZObaczyli
          > kilka debili w BMW i zaraz mysla ze kazdy polak ktory posiada BMW to jest jakis
          >
          > dresiarz. Ja osobiscie jezdze nowym "okularem" i mam w dupie czy komus sie to
          > podoba czy nie!! Jedynym powodem dlaczego ludzie moga na mnie patrzec i mi
          > zazdroscic jest moj wiek (jestem dosc mlody). A jezeli chodzi o opinie jaka
          > BMW ma na zachodzie (mowie tu o Stanach) to jest cos niesamowitego. A zreszta
          > gdziekolwiek by nie pojechac na swiecie BMW ma taka sama opinie. Smochod z
          > klasa. TYlko w jednym kraju ludzie maja jakies debilowate poglady. Wiekszosc
          > ludzi wolalaby skonczyc edukacje na podstawowce i zrobic kilka przekretow z
          > ktorych moga zyc i jezdzic jakims dobrym samochodem. A potem jak im to nie
          > wyjdzie probuje sie "mscic" na innych i nazywac kazdego co jedzie
          > beemka "dresem". Jeszcze raz powtorze; Debilstwo!! Zamiast pomyslec o
          > przyszlosci i zyc godnie, tylko narzekaja i probuja wszystko "ktrotka droga".
          > TAk czy inaczej, z cala pewnoscia jest duzo ludzi ktorzy nie powinni w
          > pierwszej kolejnosci jezdzic tymi samochodami, ale stanowia oni tylko mala
          > garstke ludzi w tej pojeb... Polsce, gdzie panuje opinia ze kazdy w beemce lub
          > okularze to dres. Ja mowiac krotko nim ni jestem, z takimi pojeb.. ludzmi sie
          > calkowice nie utozsamiam. NARA...

          Ty moze sie nie identyfikujesz z ta grupa, jednak twoj jezyk cie z nia zespala...
          Wiesz, kiedys na koncercie slyszalem jak ochroniarz-dresiarz wkurzal sie na to,
          ze ktos go nazwal karkiem - widac tez sie nie identyfikowal... Moze po prostu nie
          zdajesz sobie sprawy z tego jak cie postrzegaja inni?
          • Gość: olek Re: Czy BMW to marzenie kazdego automaniaka? IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 18.01.02, 18:08
            ta ja sram jak mnie inni ludzie postrzegaja. dlaczego mam jezdzic maluchem jak
            moge okularem?! czy to od razu znaczy ze jestem dresem czy cos takiego? no i
            powiedzcie mi ze to jest normalne. pojedziesz do kazdego innego kraju i nawet
            nie spotkasz sie z takim chamstwem i debilstwem jak w polsce!! paranoia.
            ludzi probuja mi tu wmowic ze jak bede jezdzil jakims tanim samochodem to bede
            mial wiecej kumpli i ludzie nie beda na mnie patrzyc dwuznacznie! a ja sram na
            nich i na ich poglady, jak stac mnie na bmw to bede jezdzil bmw. tyle. nara
            • Gość: KR$ Re: Czy BMW to marzenie kazdego automaniaka? IP: 162.70.83.* 18.01.02, 18:24
              No widzisz - jednak w pewien sposob potwierdzasz to co ludzie sadza o takich
              kolesiach jak ty. Lysole zazwyczaj wlasnie sraja na innych - z tego powodu
              czesto wydaje im sie, ze droga nalezy do nich. Sraj na innych dalej a odplaca
              ci pieknym za nadobne.
              • Gość: Duk Re: Czy BMW to marzenie kazdego automaniaka? IP: *.rsk.pl 22.01.02, 01:20
                Gość portalu: KR$ napisał(a):

                > No widzisz - jednak w pewien sposob potwierdzasz to co ludzie sadza o takich
                > kolesiach jak ty. Lysole zazwyczaj wlasnie sraja na innych - z tego powodu
                > czesto wydaje im sie, ze droga nalezy do nich. Sraj na innych dalej a odplaca
                > ci pieknym za nadobne.

                Dobrze powiedziane.Podpisuje sie pod tym obiema rekami.
                Słyszałem już przerózne argumenty przemawawiające za.Niech bedzie np Alfa, jej
                fani za nic mają jej awaryjność, dla nich sie liczy couore sportivo.A dla
                coponiektórych, wystarczającym argumentem aby jeździć BMW jest:"Bo mnie na to
                stać"sic!
                Najnizsze ukłony.
                • Gość: KR$ Re: Czy BMW to marzenie kazdego automaniaka? IP: 162.70.83.* 22.01.02, 12:05
                  No wlasnie - a najsmieszniejsze jest to, ze np. mnie stac na BMW... i
                  na 'okulara' rowniez... Ale tylko finansowo, mentalnie stac mnie na cos
                  wiecej... ;-)
                  • Gość: Duk Re: Czy BMW to marzenie kazdego automaniaka? IP: *.rsk.pl 22.01.02, 19:19
                    Gość portalu: KR$ napisał(a):

                    > No wlasnie - a najsmieszniejsze jest to, ze np. mnie stac na BMW... i
                    > na 'okulara' rowniez... Ale tylko finansowo, mentalnie stac mnie na cos
                    > wiecej... ;-)

                    Ha ha, Bravo, tak trzymać;-)
            • Gość: Jarek Re: Czy BMW to marzenie kazdego automaniaka? IP: *.unregistered.formus.pl 21.01.02, 17:35
              Gość portalu: olek napisał(a):

              > ta ja sram jak mnie inni ludzie postrzegaja. dlaczego mam jezdzic maluchem jak
              >
              > moge okularem?! czy to od razu znaczy ze jestem dresem czy cos takiego? no i
              > powiedzcie mi ze to jest normalne. pojedziesz do kazdego innego kraju i nawet
              > nie spotkasz sie z takim chamstwem i debilstwem jak w polsce!! paranoia.
              > ludzi probuja mi tu wmowic ze jak bede jezdzil jakims tanim samochodem to bede
              > mial wiecej kumpli i ludzie nie beda na mnie patrzyc dwuznacznie! a ja sram na
              >
              > nich i na ich poglady, jak stac mnie na bmw to bede jezdzil bmw. tyle. nara

              Jaki pan, taki kram... czy na odwrot?
    • Gość: Ralph Re: Myślę, że tak, ale co z tego:( IP: *.bielsko.dialog.net.pl 18.01.02, 18:29
      Wydaje mi się, że każdego to może za dużo powiedziane, ale w samym słowie BMW
      zawarty został ogromny potencjał możliwości- drogowych, prestiżowych...i prawie
      każdy ma czasem ochotę na pokazanie światu przysłowiowych 'stopów'. Rzecz w
      tym, że na dłuższą metę dobrze jest jeździć czymś szytym na miarę, a to znaczy
      również- że i pieniądze, i pozycja społeczna, i spokój ducha mają jakąś tam
      miarę w odniesieniu do każdego kierowcy. Ja np. chętnie przespałbym się w
      jednym łóżku z...Christy Tarlington (czy jakąś inną top-modelką), ale na
      codzienne życie to już byłoby ponad siły. Toć i z BMW w większości sprawa
      wygląda podobnie (choć nie tak dramatycznie- wóz można jednak kupić)- to, że ma
      się pieniądze nie znaczy od razu, że kogoś stać. Między ludźmi w tzw.
      towarzystwie tak to już własnie bywa, pozdrawiam realistów i marzycieli
      • Gość: Szymon BMW, dresy i złe sądy IP: 212.244.106.* 21.01.02, 16:47
        Obniżmy ciut temperaturę. Rozumiem opinie tych dla których beemka to symbol bezguścia.
        Prawdziwie sportowe - polskie auto: z piłką tenisowa na haku i kierowcą w dresie. Do tego głosne
        łup łup ( choć w srodku wysiedziec przy czyms takim się nie da ). Ale nie dajmy się zwariować, BMW
        to porządny samochód, i dla jakiegoś całkiem normalnego człeka zamiar kupna tego auta nie może
        byc przekreślony tylko dlatego te jeżdżą nim wygolone karki. Nigdy nie darzyłem estymą BMW, są
        ciekawsze auta (Audi TT, Chrysler PT Cruiser, Porsche 911), ale ostatnio widziałem na żywca
        najnowszą BMW siódemkę, i robi wrażenie jak cholera. Merolem klasy S to mozna ziemniaki wozić.
        • Gość: Mirek Re: BMW, dresy i złe sądy IP: *.lodz-marysin.sdi.tpnet.pl 21.01.02, 19:17
          Gość portalu: Szymon napisał(a):

          > estymą BMW, są
          > ciekawsze auta (Audi TT, Chrysler PT Cruiser
          Ha ha ha... Golf GTi w wersji "dziwkowóz" i tandetny Disneyland.
          • Gość: Szymon Re: BMW, dresy i złe sądy IP: 212.244.106.* 22.01.02, 12:14
            Gość portalu: Mirek napisał(a):

            > Gość portalu: Szymon napisał(a):
            >
            > > estymą BMW, są
            > > ciekawsze auta (Audi TT, Chrysler PT Cruiser
            > Ha ha ha... Golf GTi w wersji "dziwkowóz" i tandetny Disneyland.

            No coż, jeśli Tobie TT kojarzy się z dziwkami i alfonsami to problem twego psychoanalityka. Przy okazji:
            ortografii w szkole nie uczyli, a?? Pisze się cha cha cha, albo hi hi hi. Pozdrowienia.

            • Gość: Mirek Re: BMW, dresy i złe sądy IP: *.lodz-marysin.sdi.tpnet.pl 22.01.02, 19:13
              Gość portalu: Szymon napisał(a):

              > Gość portalu: Mirek napisał(a):
              >
              > > Gość portalu: Szymon napisał(a):
              > >
              > > > estymą BMW, są
              > > > ciekawsze auta (Audi TT, Chrysler PT Cruiser
              > > Ha ha ha... Golf GTi w wersji "dziwkowóz" i tandetny Disneyland.
              >
              > No coż, jeśli Tobie TT kojarzy się z dziwkami i alfonsami to problem twego psyc
              > hoanalityka. Przy okazji:
              > ortografii w szkole nie uczyli, a?? Pisze się cha cha cha, albo hi hi hi. Pozdr
              > owienia.
              Jaki ty mądry! Cha pisze się po polsku, a ja się śmiałem z ciebie po bułgarsku.
              Przy okazji:
              interpunkcji w szkole nie uczyli, a? Zdanie pytające kończy się jednym znakiem
              zapytania, a nie dwoma.
              A przede wszystkim to chyba ty powinieneś zwrócić się do psychoanalityka, skoro
              samochód kojarzy ci się z alfonsami (niespełnione marzenia "kim chciałbyś zostać
              Szymonku jak dorośniesz?"). Bo mnie się nie kojarzy, tylko po prostu stwierdziłem
              fakt.

            • Gość: Olek Re: BMW, dresy i złe sądy IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 25.01.02, 04:38
              Tak wlasnie pisza Polaczki. Jak ich nie stac na Audi, Bmw czy na jakikolwiek
              inny dobry samochod, zaraz wyzywaja, komentuja i zachowuja sie jak debile. Jak
              nie masz to pozwol innym sie nacieszyc co maja, a nie zaraz osadzac. To tak
              jak bys zobaczyl jednego debila w szkole wytatulowanego, pijanego i zaraz
              myslisz ze wszyscy co chodza do tej szkoly sa tacy. Debilstwo! Ludzie,
              otworzcie oczy i dajcie zyc innym. Potem kazdy sie dziwi dlaczego swiat patrzy
              na nas jak na brudasow i debili ktorzy tylko mysla "jak ja nie moge miec, nikt
              inny nie bedzie mial". Ale coz...taka juz ta Polska mentalnosc. Pozdrawiam
              • Gość: Szymon Re: BMW, dresy i złe sądy IP: 212.244.106.* 25.01.02, 12:00
                Zagalopowałeś sie Olku. Jedna kwestia to BMW kupione za uczciwie zarobione pieniądze. Niech
                młodzi , zdolni, porządni biznesmeni i nni kupuja co chcą. W końcu jeździć w delegacje mareą nie
                wypada. Ale nie tłumacz mi, że dwudziestoletoparoletni młokos, wygolony do cna, obwieszony
                łańcuchami za złota w najnowszej piatce zapracował na to sumiennie i nie nalezy nękać biedactwa.
                Otóż należy nękac i wsadzać do więzięnia też. I wyśmiewać, bo koles taki wyglada żałośnie, i nie jest
                to sprawa gustu, ale zdrowego rozsądku.
                • Gość: Duk Re: BMW, dresy i złe sądy IP: *.rsk.pl 25.01.02, 12:27
                  Wspaniale to ująłeś Szymonie.Do wyrzej wymienionych dodać nalezy tych, co to im
                  sie wydaje ze coś osiągneli, i próbują to zamanifestować jeżdżąc kilkunastoletnią
                  piatką zrasowaną do granic mozliwości.Żenada.
                  Pozdrawiam serdecznie
              • Gość: KR$ Olku-wiesiolku IP: 162.70.83.* 25.01.02, 16:43
                Juz ci pisalem, ze mnie stac finansowo, ale nie stac mnie mentalnie - mentalnie
                stac mnie na cos wiecej...
                • Gość: Duk Re: Olku-wiesiolku IP: *.rsk.pl 25.01.02, 16:58
                  Gość portalu: KR$ napisał(a):

                  > Juz ci pisalem, ze mnie stac finansowo, ale nie stac mnie mentalnie - mentalnie
                  >
                  > stac mnie na cos wiecej...

                  Alez nie ma powodów aby sie tak irytować.Doskonale cie rozumiem;-)
                  Mnie natomiast nie stać na nowe BMW, ale stać mnie za to hue hue na jakąś używke
                  z zachodu, przypuśćmy taka piatka, która przed klepaniem bardziej przypominała
                  przystanek autobusowy niż BMW.Ale co mi tam, kupie se tako, niech se ludzie myślo
                  hue hue:)))
                  ps.musiałbym najpierw ocipieć :-)
                  Pozdrawiam serdecznie
    • Gość: Ralph Re: Kierunek anty-estetyczny IP: *.bielsko.dialog.net.pl 22.01.02, 13:41
      Ani mnie to ziębi, ani grzeje, ale fakt jest faktem: najważniejsza chyba na tym
      forum rzecz przy kupnie samochodu to taka, by nie wyjść na durnia. Sprawy
      techniczno-mechaniczne, indywidualne upodobania, czysta przyjemność z jazdy i
      inne walory użytkowe bledną przy właściwie dobranym image'u. No cóż, są różne
      formy konformizmu, z motoryzacyjnym włącznie. Ta anty-moda np. na BMW jest
      dowodem drobnomieszczańskich kompleksów i chęcią stopienia się z tłumem, co
      rzeczywiście może zaspokoić lęk związany z posiadaniem najważniejszej rzeczy w
      Polsce- samochodu. A być może samochód to nie 'tylko' samochód, ani nie 'aż',
      ale po prostu samochód. I może są tacy, którzy się nimi fascynują z chęcią
      posiadania włącznie, bez całego tego 'kompleksowego' tła?

      PS.To, co pomyślą inni, jest bardzo ważne, ale nie najważniejsze...
      • Gość: come Re: Kierunek anty-estetyczny IP: 10.111.0.* 22.01.02, 20:42

        > PS.To, co pomyślą inni, jest bardzo ważne, ale nie najważniejsze...

        Racja,
        dla przykladu: moj starszy nie wie kim sa dresy(powaznie):-), jak wygladaja i
        czym zwykle jezdza, wybral beemke poniewaz posrod wszystkich aut, ktore mielismy
        okazje przetestowac, jedynie ona spelnila nasze oczekiwania,
        nie protestowalem przy zakupie(chociaz wiedzialem, jak u nas w kraju sa
        postrzegani kierowcy beemek). Pomyslalem jedynie, ze bedzie to dobra okazja aby
        zaprzeczyc wszelkim stereotypom, ktore tycza sie kierowcow beemek.

        pozdrawiam

        • Gość: olek Re: Kierunek anty-estetyczny IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 27.01.02, 19:47
          jak najbardziej jestem za tym aby gnoji, ktorzy nie wiadomo jak sie dorabiaja
          takich samochodow wsadzic. niech pierdza w pasiakach, bo jest sprawa jasna ze
          taki wygolony na lyso, obwieszony zlotem, 20 latek nie dorobil sie uczciwie!
          ja poprostu probuje powiedziec, ze niekazdy kto jezdzi bmw jest taki. wiadomo
          ze wiekszosc tych mlodych lebkow, ktorzy byli by wstanie sprzatnac kogos za
          jakas dobra fure, powinna pierdziec i to bardzo bardzo dlugo w pasiakach. ale
          sa tez ludzie mlodzi, ktorzy dzieki normalnej uczciwej pracy dorabiaja sie.
          znam goscia ktory ma 23 lata i miesiecznie, w zachodniej firmie (w oddziale w
          polsce) wyciaga ponad 125 baniek i jezdzi nowa 5. jak kots sie dorobil
          uczciwie, niech kupuje co chce i niech go ludzie nie ponizaja i nie porownuja
          do lysych debili! jest roznica pomiedzy mlodym, lysym, obwieszonym zlote
          dresem a kims kto dorobil sie dzieki uczciwej pracy i nauce. moze to brzmi
          smiesznie haha ale taka jest prawda. ludzie sa zbyt czesto myleni z kims z kim
          nie maja kompletnie nic wspolnego. narazie
          • Gość: Mirek Re: Kierunek anty-estetyczny IP: *.lodz-marysin.sdi.tpnet.pl 27.01.02, 21:20
            Dobrze gada, w górę dziada! Olek na prezydenta!
          • Gość: bObO Re: Kierunek anty-estetyczny IP: *.chello.pl 27.01.02, 21:26
            Gość portalu: olek napisał(a):

            > jak najbardziej jestem za tym aby gnoji, ktorzy nie wiadomo jak sie dorabiaja
            > takich samochodow wsadzic. niech pierdza w pasiakach, bo jest sprawa jasna ze
            > taki wygolony na lyso, obwieszony zlotem, 20 latek nie dorobil sie uczciwie!

            No właśnie tylko jak ich wyłapać? Czy policja ma robić łapanki na krótko
            przystrzyżonych młodzieńców lubujących się w biżuterii? A może tata dał samochód
            hę? Nie wolno jeździć samochodem od taty?

            > ale
            >
            > sa tez ludzie mlodzi, ktorzy dzieki normalnej uczciwej pracy dorabiaja sie.
            > znam goscia ktory ma 23 lata i miesiecznie, w zachodniej firmie (w oddziale w
            > polsce) wyciaga ponad 125 baniek i jezdzi nowa 5. jak kots sie dorobil
            > uczciwie, niech kupuje co chce i niech go ludzie nie ponizaja i nie porownuja
            > do lysych debili!

            A jeśli taki właśnie gość jest ostrzyżony na łyso (bo mu się po prostu qrwa
            podoba taka fryzura) to też będziesz go szykanował?

            > jest roznica pomiedzy mlodym, lysym, obwieszonym zlote
            > dresem a kims kto dorobil sie dzieki uczciwej pracy i nauce. moze to brzmi
            > smiesznie haha ale taka jest prawda. ludzie sa zbyt czesto myleni z kims z kim
            >
            > nie maja kompletnie nic wspolnego. narazie

            O i na zakończenie pięknie zaprzeczyłeś samo sobie.
            • Gość: marycha Re: Kierunek anty-estetyczny IP: *.dip.t-dialin.net 27.01.02, 23:48
              nie biore sie za malolatami ktorzy chca miec kase, ale czy w Buzkolandzie
              udalo sie komukolwiek do tej pory uczciwie sie dorobic? W naszym wspanialym
              kraju pt. Polska wskazane jest oficjalnie krasc tym na gorze czyli beretom z
              kleru, lekarzom, poslom itp.ale kiedy widzi sie malolata obwieszonego zlotem i
              na dodatek kierujacego sportowym autem to od razu panika!
              • Gość: olek Re: Kierunek anty-estetyczny IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 28.01.02, 02:12
                dlatego jest to bledna opinia, bo nie wieze w to, ze 100% polskich ludzi ktorzy
                jezdza dobrymi samochodami, nie koniecznie bmw, dorobili sie na lewo. bobo, co
                ty pieprzysz?! w jaki sposob zaprzeczylem temu co powiedzialem?! jest roznica
                pomiedzy kims kto sie dorobil na lewych interesach i za co pownien pierdziec a
                kims komu zajelo to kilka lat aby miec jakas przyjemnosc z tego zycia. dla
                uczciwych ludzi inni powinni miec jakis szacunek, a nie zaraz nazywac ich
                dresami i debilami. a co do tych "lewych" to powinno sie takich tepic. niech
                kur.. pierdza i perdza w pasiakach do konca zycia. tylko tu sie pojawia
                problem. jak odroznic tych lewych od tych uczciwych?! bo kazdy moze sie
                ostrzyc na lyso i zalozyc sobie troche zlota...ale tylko jedni zasluguja na
                szacunek.

                p.s.
                ja bym tez tepil leszczy ktorzy maja bledna opnie o ludziach, ktorze w
                rzeczywistosci dorabiajal sie uczciwie...
                • Gość: bObO Re: Kierunek anty-estetyczny IP: *.chello.pl 28.01.02, 07:12
                  Olek, wiadomo że człowiek, który uczciwie się dorobił zasługuje na szacunek, a
                  złodziej na pogardę i potępienie. To wszystko prawda, o tym dzieci w przedszkolu
                  uczą, ale czytając twój post odniosłem wrażenie, że widząc człowieka jesteś w
                  stanie od razu stwierdzić do której grupy należy i odpowiednio go potraktować, a
                  takie podejście najbardziej mnie denerwuje.
                  • Gość: olek Re: Kierunek anty-estetyczny IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 28.01.02, 08:47
                    bobo. zle wrazenie odniosles. nigdy nie oceniam ludzi po tym czym jezdza i
                    jak wygladaja. jak widze goscia w beemce wygolonego na lyso poprostu nie
                    zwracam uwagi. dopoki kogos nie poznam, poprostu jest mi ta osoba obojetna.
                    przeciez mnie tez wkur... jak ludzie oceniaja zaraz po wygladzie i jakim
                    samochodem ktos jezdzi. bo zaraz to musi byc dres jak ma mercedesa i jest
                    lysy. dla mnie tacy ludzie to poprostu debile, ktorzy nie znaja czlowieka i
                    zraz go mieszaja z blotem. w mojej opini sa zazdrosni i nie moga zniesc tego
                    ze ktos sie dorobil. inna sprawa jest to jak sie dorobil. niech go mieszaja z
                    blotem jak wiedza ze to "lewy", a nie tylko jak widza dobry samochod, to
                    zaraz "to musi byc dres". mam tylko nadzieje ze tacy debile bede pierdziec w
                    pasiakach razem z tymi co sie dorobili na lewo...bo nie sa wcale lepsi od
                    nich. pozdrawiam...
                    • Gość: szatan Takie tam... IP: 10.133.131.* 28.01.02, 12:12
                      czy nikt z was nie wiedział bandyty i złodzieja w dobrze skrojonym garniaku od
                      [Armaniego](nie wiem czy dobrze napisałem) ??
                      wiadomo że ludzie którzy są sprytni za wszelką cenę chcą wprowadzić głupiego
                      szarego człowieka w błąd...i ponieważ zdają sobie sprawę z ogólnie przyjętych
                      stereotypów (dres- bandyta, pan w garniturze - biznesmen ;-) ) nie wygolą sobie
                      łba i nie będą się wozić ze złotymi łańcuchami...

                      kark w BMW to pionek... i przyjmijcie to do wiadomości... a ci którzy NAPRAWDĘ
                      zagrażają, często z racji pozycji społecznej uważani są za wzorowych
                      obywateli...

                      pozdrawiam
                    • Gość: Ralph Re: Kierunek anty-estetyczny IP: *.bielsko.dialog.net.pl 28.01.02, 12:23
                      Ja, na ten przykład, golę się maszynką na łyso- to mój (tymczasowy?) sposób na
                      łysienie w młodym wieku... Z bejzbolami o podobnej fryzurze nie miałbym jednak
                      wiele wspólnego nawet jeżdżąc przyciemnioną beemką na szerokich gumach (choć to
                      byłoby na pewno pożyczone auto). Tymczasem widząc eleganckie coupe nowej trójki
                      myślę sobie, że dzisiejsza moda w tych droższych samochodach zmierza raczej w
                      kierunku kobiecości (z Porsche i Audi TT na czele) i delikatnych zaokrągleń,
                      subtelnych szczegółów, jakiejś takiej niby-drapieżnośći, tuningowej
                      brawury...samochód, jeśli miałby kiedykolwiek odzwierciedlać cechy
                      niepowtarzalnej osobowości właściciela, musiałby przejść jakąś niewyobrażalną,
                      globalną metamorfozę. Na razie to tylko wielkoseryjna produkcja, dodatki bite
                      od sztancy i powszechnie konsultowane gusta. W sumie wąskie pole
                      zuniformizowanego manewru. Za to przyjemność z tzw. samej jazdy coraz większa!
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka