trypel
01.09.08, 10:55
Może już ktoś na to wpadł ale tak mnie wczoraj naszło. Któregoś dnia
przychodzi do mnie zdjecie z fotoskrzynki. Twarz nie do rozpoznania ale auto
własciwe. Mam już 20 p wiec nie stać mnie na następne i cóż robie, biorę
lokalną gazetę i sprawdzam nekrologi, ew. pytam po znajomych czy ktoś akurat
nie kopnął w kalendarz. Identyfikuję osobę. Idę do wdowy i mówie że daję jej
200 ale za to podaję że jej mąż pożyczył ode mnie auto 2 msc temu. Ciekawe ile
wdów sie zgodzi. A ukarać zmarłego chyba nie można.
Myslicie że zadziała? A może już ktoś tak robi? Później by mozna było
pośrednictwo w internecie założyć... wymiana adresów i danych.