Dodaj do ulubionych

dostałam wezwanie na komendę...

17.09.08, 12:42
w charakterze świadka. Mam pytanie, bo nie wiem czego może dotyczyc ta sprawa.
Jeśli przypuśćmy "złapał" mnie fotoradar, to muszę się stawić na komendzie,
czy raczej przysyłają mandat pocztą??? Jeżdżę przepisowo,no czasem zdarzy mi
się przekroczyć prędkość o 10 km,ale to max:-) W sierpniu miałam też wypadek
nie z mojej winy. Na przejściu dla pieszych w tył auta wjechał mi łepek 15
letni skuterem, bez ważnych dokumentów. Wina była po jego stronie, bo ja
stałam na pasach, a on tak się zagapił na koleżanki, że wjechał mi w tył auta
bez hamowania.Młody został przewieziony do szpitala,rodzice jego mieli mieć
też sprawę w sądzie. Protokół wypadku został spisany na miejscu, czyżby
wezwanie mogło dotyczyć tej sprawy??? Miał ktoś podobny przypadek???
z góry dzięki za odpowiedź
Obserwuj wątek
    • pepeetho Re: dostałam wezwanie na komendę... 17.09.08, 13:28
      W przypadku przyłapania nas przez fotoradar, mandat wraz z wezwaniem do zapłaty, przychodzi pocztą.

      Wezwanie na komendę prawdopodobnie dotyczy opisywanego przez Panią zdarzenia. Tym bardziej, że mówi Pani o "wezwaniu w charakterze świadka". Niestety w Polsce większość procedur związanych z postępowaniem sądowym trwa tyle ile trwa, zwłaszcza jeżeli chodzi o powództwo cywilne - choć tu, sprawa powinna mieć charakter karny. Proszę się nie bać i przejść na komendę. :)
      pozdrawiam
      • sabcia7 Re: dostałam wezwanie na komendę... 17.09.08, 14:22
        No to mnie Pan uspokoił:-) Na komendę mam się stawić w piątek. Ślicznie dziękuję
        za odpowiedź.
        pozdrawiam
      • pepeetho Re: dostałam wezwanie na komendę... 17.09.08, 15:00
        Hah proszę bardzo.
        Ps. Swoją drogą często zastanawiam się, skąd w nas bierze się lęk, przed kontaktem z Policją. Chyba to jeszcze pozostałość z przed 89` roku i doświadczenia / obserwacje z tamtych lat. Dziś to zupełnie inaczej się odbywa. Policja najprawdopodobniej prowadzi teraz postępowanie wyjaśniające odnośnie opisywanego przez Panią wypadku i zbiera materiały dowodowe - tzw. przygotowanie do postępowania sądowego. Inaczej nie da się wyjaśnić wezwania Pani na komendę. Widocznie policja skierowała sprawę do prokuratury i nastolatek wraz z rodzicami, będę mieli proces - prawdopodobnie grzywna, ewentualnie nadzór kuratora nad nastolatkiem, jeśli już wcześniej wszedł w konflikt z prawem. No i tak ogólnie rzecz biorąc, jeśli chłopiec wyrządził Pani szkody, to Pani może również dochodzić swoich roszczeń przed sądem, musi Pani tylko złożyć zeznania, oszacować straty. :)
        Jeszcze raz powtarzam, by się Pani nie bała. Gdyby chodziło bezpośrednio o Panią, myślę, że już wcześniej miałaby Pani wezwanie, lub też wizytę Policji w domu.
        Ps. Co do fotoradaru, zapomniałem dodać, że zdarza się również, iż Policjant sam dostarcza nam do domu mandat, ale nigdy nie spotkałem się z wezwaniem na komendę. ;)
        • ant777 Re: dostałam wezwanie na komendę... 18.09.08, 18:32
          Skąd się bierze lęk przed policją? Nie wiem ale z milicją to dobrych
          wspomnień nie mam. Miałem z nimi ze dwa razy styczność jako młody
          rowerzysta i było to spotkanie ze zwyczajnymi chamidłami. Oni nie
          potrafili mówić. Oni wrzeszczeli. Takie widocznie było wtedy
          wyszkolenie.
    • pepeetho Re: dostałam wezwanie na komendę... 17.09.08, 15:03
      A i jeszcze zapomniałem dodać, że lepiej się stawić. W przypadku notorycznego
      unikania przed stawieniem się na wezwanie policji, policjant ma prawo siłą
      doprowadzić nas na komendę. Chyba, że załatwi sobie Pani zwolnienie lekarskie i
      dostarczy je przed piątkiem na komendę. - to taki mały szczegół, ale dość istotny.
      • sabcia7 Re: dostałam wezwanie na komendę... 17.09.08, 21:14
        Nie, no stawić, to ja się stawię, bo nie mam przecież nic na sumieniu:-), tylko,
        że sama nazwa "komenda policji" przyprawia mnie o dreszcze:-)

        Jeszcze raz dziękuję bardzo za odpowiedź!
        Pozdrawiam serdecznie
        • dewulot1 Czarno to widze 17.09.08, 21:43
          A juz zupelnie czarno jezeli wezwanie jest na konkretna godzine.
          Bedzie tak: Posadza pania przy stoliku i zaproponuja herbate albo
          kawe. Uplynie troche czasu zanim sie ta kawa zjawi. W pokoju bedzie
          lustro lub nawet kilka, ale to beda lustra tak zwane weneckie. Z
          drugiej strony lustra bedzie siedzial w wozku inwalidzkim
          obandazowany dziadek w gipsie i bedzie pania obserwowal. W pewnym
          momencie dziadek powie: Tak, to na pewno ona prowadzila ten
          samochod...


          :))))
          • 10danek Re: Czarno to widze 18.09.08, 00:06
            oczywiscie moze zdarzyc sie i tak ze za lustrem bedzie stal tatus modzienca z
            motoroweru. Tatus ten jest zaprzyjazniony z komendantem policji i ma znajomych w
            kilku innych osrodkach wladzy. A przyszedl zeby zobaczyc kto chcial zabic jego
            niewinnego synka zatrzymujac sie w tak nieodpowiednim miejscu :-)
            • sabcia7 Re: Czarno to widze 18.09.08, 09:02
              no dobra, herbata może być, mam tylko nadzieję, że chociaż pączka dorzucą jak
              ładnie poproszę;-D Kobiecie w ciąży się nie żałuje, nie;-DDD
              • 10danek Re: Czarno to widze 18.09.08, 10:25
                Trzymaj sie cieplo i badz dzielna
              • dewulot1 Re: Czarno to widze 18.09.08, 16:21
                No to napisz jak poszlo. W razie czego podaj adres to przeslemy
                bielizne i szczoteczke do zebow :)))))
                • niknejm Re: Czarno to widze 18.09.08, 16:26
                  Adres aresztu śledczego to chyba z internetu można wydłubać ;-)

                  Pzdr
                  Niknejm
                  • dewulot1 Re: Czarno to widze 18.09.08, 16:58
                    Szkoda tylko dziecka. Od razu w metryce: Miejsce urodzenia- areszt.
    • tfarmer Re: dostałam wezwanie na komendę... 18.09.08, 17:39
      W ostatnim roku miałem nieprzyjemność 2 razy wpaść na radar.
      W pierwszym przypadku zdarzenie miało miejsce kilka miesięcy! przed
      wystawieniem mandatu i dostałem wtedy wezwanie na komendę w
      charakterze świadka. Nic nie pisało na wezwaniu że to mandat.
      Zdjęcie robił radar policyjny i było niewyraźne, tylko część twarzy,
      może dlatego wezwanie w celu wyjaśnienia. Drugim razem pojechałem nad
      morze na 1 tydzień, ledwie zdążyłem wrócić a przyszło wezwanie od
      straży miejskiej jakiejś tam mieściny. I tu wystarczyło odesłać
      oświadczenie że to ja.

      Także jak najbardziej może chodzić o radar, w moim przypaku
      było przekroczenie o 20 i o 10 km/h.

      • sabcia7 Re: dostałam wezwanie na komendę... 18.09.08, 20:11
        Dzwoniłam na komendę. Mam opowiedzieć jeszcze raz ,jak to było z tym wypadkiem.
        Rodzice chłopaka będą mieć sprawę w Sądzie Rodzinnym i potrzebne moje zeznania.
        Kurde, zapomniałam tylko spytać, czy mają pączki, czy mam przynieść swoje:-)
        jednak w metryce będzie: miejsce urodzenia- szpital;-)

        Dzięki za troskę, szczoteczkę do zębów i rzeczy osobiste
        Dzięki chłopaki za odzew i za to, że "tu" jesteście
        jesteście naprawdę super!!!
        Dawno nikt mi tak nie poprawił humoru:-)
        serdecznie pozdrawiam
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka