arturx2
21.10.03, 21:25
Czytam watek o P406, szczegolnie jak sie jakis Lolo podnieca statystykami. No
i co z nich wynika? Tylko tyle ze staystycznie auta X przyjezdzajace na
przeglad obowiazkowy maja Y% usterek. I niekoniecznie wynika to z jakosci
tych aut. Moze po prostu statystyczny wlasciciel P406 jest wyluzowanym
inteligentem podchodzacym do swojego auta w sposob scisle uzytkowy,
niespecjalnie przywiazujac wage do techniki bo myslami jest bardziej artysta.
Jedzie na przeglad po to zeby mu POKAZALI CO MA ZROBIC a nie zeby dostac
laurke.
A statystyczny wlasciciel rzeczonej 626 jest emerytowanym robotnikiem branzy
metalowej. Zna sie fachowo na metalu i gumie wiec wszystkiego starannie
dojrzy, szczegolnie przed przegladem ktory zaznaczyl sobie w kalendarzu na
rok naprzod. Jak to emeryt jezdzi mniej od wlasciciela Peugeota (wiec ma
mniej zuzyty samochod a przeglady sa od wieku a nie przebiegu), gdy myje auto
owija reflektory onucami (dzieki temu jego odblysniki przejda przeglad bez
zastrzezen), oszczedza hamulec reczny podkladajac pod kolo cegle (bo wie ze
znaczna czesc wykrywanych usterek dotyczy tego zespolu), na przeglad zalozy
sobie trzymane w garazu odswietne opony.
Jak ktos uwaza ze jest inaczej to niech zwroci uwage na pozycje w tabelach
awaryjnosci "opony". Co to ma wspolnego z jakoscia samochodu? Nic. Natomiast
mowi bardzo duzo o uzytkowniku.
Podobnie jest z b.wysoka pozycja Porsche. O czym to swiadczy? Tylko o tym ze
majetni fani tych samochodow dbaja o ich utrzymymanie w perfekcyjnym stanie,
szczegolnie przed przegladem.