Nowy samochód po 70 -tce.

04.12.08, 18:13
Moi znajomi kupili kolejny nowy samochód. Nie byłoby w tym nic dziwnego gdyby nie to, że znajomy ma grubo po 70-tce(75 lat).Poprzednim jeździł chyba z 10 lat, samochód był sprawny znał go dobrze a i tak jeździł jak "kura po lodzie". Wszystkiego się bał a auto parkował z 10 metrów od innych aby mu "nie zadarli". Pytali nas o opinie i byliśmy temu przeciwni. W tym wieku nie kupuje się już nowego samochodu, którego się nie zna. Poza tym uważam,zew tym wieku w góle już powinno się przestać prowadzić samochód.Co wy na to bo dla mnei to szczyt głupoty i nieodpowiedzialności.
    • emes-nju Re: Nowy samochód po 70 -tce. 04.12.08, 18:38
      No to moj stary jest takim szczytowo glupim i nieodpowiedzialnym...
      Samochod zmienia co 4-5 lat, a ma teraz zdrowo po 70-tce.

      Nie ukrywam, ze jezdzi zdecydowanie lepiej niz znaczna czesc
      znacznie mlodszych kierowcow. Moze dlatego, ze juz nie musi byc
      pierwszy :-P
    • nazimno Widzisz, jest na ogol tak, ze, 04.12.08, 18:41
      ludzie dorosli robia to, co chca. Oceniajac tylko sam fakt kupna
      masz zbyt malo przeslanek, aby kwalifikowac ten czyn jako
      "szczyt głupoty i nieodpowiedzialności".

      To nie Twoja rodzina i nie Twoje pieníadze, a wiec i nie Twoje
      potencjalne straty. Wscibstwo jest jednym z najgorszych
      mentalnych zachowan. Oraz te komentarze na dodatek.

      Co do tego, czy "w tym wieku" mozna robic to albo tamto,
      nie mam zamiaru sie z Toba spierac. Ty JUZ wiesz, co wolno,
      a czego nie wolno. Wiec spor nie ma tu zadnego sensu.

      Mnie chodzi o Twoj sposob MYSLENIA.
      A co zrobisz jak bedziesz po 70-ce, he?

      Co do badan zdrowotnych, to ustawodawca powinien okreslic jasno
      rodzaj, zakres, czestosc i prog wiekowy dla badan okresowych
      dla kierowcow-amatorow. Zawodowcy maja swoje przepisy.
      Amatorzy jeszcze nie.

      Ja znam pewnego profesora fizyki, ktory majac obecnie
      72 lat swietnie sie trzyma, ma dobre zdrowie, jest
      zrownowazonym i madrym kierowca, a jezdzi BMW 525i.

      Gdy od czasu do czasu trafia mi sie z nim jazda,
      moge pograzyc sie w drzemce, czego NIGDY nie zrobie,
      gdy samochod prowadzi nasza 34 letnia sekretarka.
      Domysl sie, dlaczego.

    • inguszetia_2006 Re: Nowy samochód po 70 -tce. 04.12.08, 18:52
      Witam,
      A ja myślałam, że chodzi o samochód 70-letni, tyle że nowy - w
      sensie "dopiero kupiony";-)Jestem zawiedziona;-) Bo lubię takie
      stare cacuszka.
      Apropos starszych kierowców.
      Mój pradziadek zginął w samochodzie.Wjechał na latarnię w Warszawie.
      Ale miał 90 lat.
      Zginął kilka miesiecy przed moimi urodzinami.
      Bardzo żałuję, bo jak patrzę na zdjęcia, to coś mi mówi, że to był
      gość;-)
      Pzdr.
      Inguszetia
      • emes-nju Re: Nowy samochód po 70 -tce. 04.12.08, 18:53
        Jak ktos w tym wieku wjechal smiertelnie w latarnie, to musial byc
        gosc. Z wielkimi... ;-)
        • inguszetia_2006 Re: Nowy samochód po 70 -tce. 04.12.08, 19:02
          Witam,
          O! Wiesz, że o tym wogóle nie pomyślałam.
          To z próżności;-)
          Przecież nie mógł się doczekać prawnuczki;-D
          Jestem jedyną dziewczynką z tej linii.
          Pzdr.
          Inguszetia
    • pizza987 Re: Nowy samochód po 70 -tce. 04.12.08, 20:15
      Ma ochotę i pieniądze to kupuje. A z Twojego wywodu wynika że jak ukończysz magiczne 70 lat to ochoczo oddasz prawo jazdy i samochód. Pożyjemy zobaczymy.
    • magonia24 Re: Nowy samochód po 70 -tce. 04.12.08, 21:37
      Wypowiedzi niektórych osób potwierdzają tylko, że od każdej reguły są wyjątki.
      To , że gość po 70 jeździ dobrze nie znaczy, że wszyscy tak jeżdżą. Mój ojciec
      właśnie skończył 70-tkę a już bałabym się z nim jeździć.
      Nie ma to nic wspólnego z wścibstwem jak ktoś mnie ocenił. Ja po prostu jestem
      osobą odpowiedzialną i umiejącą ocenić predyspozycje do prowadzenia w tym wieku.
      Sama mam prawo jazdy i jeżdżę od 16 roku życia (ponad 30 lat)
      Nie czarujmy się WIEK MA SWOJE KONSEKWENCJE i nie zmienimy tego.Po co badania?
      Czy na zdrowy rozum nie można tego ocenić?
      • sniperslaststand Re: Nowy samochód po 70 -tce. 04.12.08, 23:13
        Sprawa prowadzenia auta po 70-tce jest już, moim zdaniem, kwestią indywidualną. Jeśli uważacie, że nie powinien jeździć, to pewnie macie konkretne powody aby tak myśleć.

        Nie zdziwiłbym się, gdyby okazało się, że w Polsce średnio mniej osób jest zdolne do prowadzenia auta w wieku 75 lat niż w takiej np. Szwecji. My nie praktykujemy zdrowych i zalecanych nawyków odnośnie diety czy aktywności fizycznej, skutkiem czego ludzie zapewne u nas prędzej niedołężnieją.


        Inna sprawa, że technologia poszła do przodu i ludzie w podeszłym wieku mogą tak sobie skonfigurować auto takie, które jak najwięcej czynności wykona za nich lub będzie przy nich asystować i z jak największej ilości opresji samo zdoła się wydostać. Wprawdzie te bardziej zaawansowane systemy są obecnie dostępne dopiero od klasy średniej, co spowoduje, że takie auto będzie kosztować no około 100 tys. PLN, ale z czasem to trafi do aut mniejszych i tańszych też.


        Jeśli komuś miałaby się taka lista systemów asystujących szczególnie ludzi w podeszłym wieku przydać, oto ona (w nawiasach dopłaty dla VW Passata):

        Podstawowe systemy asystujące, dostępne już nawet w autach najtańszych:
        1. Automatyczne skrzynie biegów, dzięki którym można bardziej skoncentrować się na tym, co się dzieje na drodze i prawie zawsze trzymać obydwie dłonie na kierownicy
        2. ABS ułatwiający gwałtowne hamowanie i kierowanie
        3. Automatyczna dystrybucja siły hamowania EBD: przy ostrym hamowaniu przeciwdziała obróceniu się auta gdy jedna strona jest na nawierzchni o innej przyczepności niż druga
        4. Asystent hamowania BAS: jeśli nadepnie się hamulec wystarczająco szybko ale niezbyt silnie auto i tak zahamuje z pełną siłą
        5. Kontrola stabilności ESP: pozwala zminimalizować szansę wypadku gdy auto wpadnie w poślizg
        6. Kontrola trakcji: pozwala zmniejszyć szanse poślizgu przy ruszaniu czy nagłym przyspieszaniu
        7. Tempomat zwykły: samodzielnie utrzymuje zadaną prędkość niezaleznie od obciążenia
        8. Czujniki zbliżeniowe parkowania


        W nieco droższych autach (ale już od klasy kompaktowej począwszy)
        9. Reflektory ksenonowe (a najlepiej biksenonowe): w nocy osoby o słabszym wzroku mogą prowadzić znacznie mniej męcząc się i stresując
        10. Tempomat adaptacyjny: samochód sam zacznie hamować jeśli zacznie hamować auto z przodu a my w porę również nie zaczniemy zwalniać, starsze osoby o gorszym refleksie i wolniejszym czasie reakcji dzięki temu mogą uniknąć bardzo wielu wypadków
        11. Nawigacja satelitarna: koniec z patrzeniem na mapę podczas jazdy

        Do niektórych aut już od klasy średniej począwszy można zamówić takie pożyteczne zwłaszcza dla starszych dodatki jak:
        12. Asystent trzymania się pasa: kamery monitorują linie na jezdni i gdy samochód przekracza je bez włączonego kierunkowskazu (na skutek ewentualnego zagapienia się), następuje ostrzeżenie dźwiękowe lub innego rodzaju a nawet lekka korekta kierownicą ze strony samochodu
        13. Asystent zmiany pasa: czujniki wykrywają, czy w okolicach martwych pól w lusterkach nie znajdują się inni uczestnicy ruchu, jeśli tak, wyświetlają stosowne ostrzeżenie wizualne
        14. Wykrywanie znaków z ograniczeniami prędkości i informowanie o tym kierowcy
        15. Reflektory z doświetlaniem zakrętów
        16. Reflektory zmieniające tryb świecenie w zależności od lokalizacji auta (droga zwykła, autostrada, skrzyżowanie).
        • magonia24 Re: Nowy samochód po 70 -tce. 04.12.08, 23:57
          Fajnie piszesz tylko pamiętajmy, że te dziadki dawno już na emeryturach i to
          cienkich. My jesteśmy w Polsce nie w Niemczech czy Szwecji.
          Jak zdecydują się na nowe auto to najczęściej kosztem wielkiego oszczędzania i
          auto nie jest wyszukane i z taaaakim wyposażeniem.
          Dla mnie to jednak dalej brak odpowiedzialności. Nie dość, że zagrożenie dla
          siebie i innych na drodze to jeszcze wyzbycie się wszystkich oszczędności. A jak
          zachorują to co...?
          • skyddad Re: Nowy samochód po 70 -tce. 05.12.08, 04:33
            Tak robia emeryci na zachodzie jezeli ich na tostac.Powod znikaja problemy na
            najblizsze pare lat.Dziadka nikt nie wyroluje na byle czym w stacji obslugi
            samochodu.Ale w dobie dzisiejszego kryzysu to jest juz raczej zadkoscia.Czlowiek
            ktory sie na to decyduje tzn ze ma sily jeszcze prowadzic i dajcie mu z tej
            przyjemnosci korzystac,droga jest dla wszystkich.Postawcie sie sami w tej
            sytuacji.Na te sprawnosc trzeba zasluzyc i umiejetnie uzywac swoje sily przez
            cale zycie.Jezelei na poczatku laski, alkochol, tyton brak sportu to konczymy
            zycie przy,60latach. Jezeli tylko laski i sport poznije rodzina to juz facet
            zyje i jest sprawny bardzo dlugo najdluzej ponoc zonaci dziadkowie.Wazny jest
            ruch przez cale zycie i sport byle jaki.Najwiekszym wrogiem dziadkow jest
            wzrok.Po prostu nie widza nie sa wstanie ogarnac blyskawicznie sytuacji.
            Widzicie dziadka to zrobic mu miejsce aby sie starowina nie
            zdenerwowala.Zazdroscicie ze zbieral i ma to nieladnie,pracowac i tez bedziecie
            mieli.On to robil ´cale zycie.
            Pzdr.Sky tez niby juz dziadek.
          • celicaman Re: Nowy samochód po 70 -tce. 05.12.08, 08:59
            > Fajnie piszesz tylko pamiętajmy, że te dziadki dawno już na
            > emeryturach i to cienkich.
            Skąd wiesz jakie maja dochody? Znam 2 profesorów z polibudy i
            jednego z uniwerku, wszyscy są po 70, maja wykłady w prywatnych
            uczelniach, jeżdżą nieraz po 200km w jedna stronę na taki wykład i
            jeżdżą dobrze i bezwypadkowo. A kasę robią taką, ze niejednemu nie-
            emerytowi by oko zbielało jakby zobaczył ich stan konta.
            > Dla mnie to jednak dalej brak odpowiedzialności.
            Bo pozwolili sobie na nowe auto, a ich sąsiadów zżera zawiść? To
            nazywasz brakiem odpowiedzialności
            > Nie dość, że zagrożenie dla siebie i innych na drodze to jeszcze
            > wyzbycie się wszystkich oszczędności.
            Skąd wiesz jakiej części oszczędności się pozbyli? A może facet za 5
            lat umrze i co z tymi oszczędnościami zrobi, zabierze ze sobą do
            grobu? A może przekonał bank, żeby mu jednak dał kredyt? I jak się
            gościowi odejdzie, to bank się będzie martwił.
            > A jak zachorują to co...?
            To pójdą do lekarza. A co niby by mieli zrobić?
          • pizza987 Re: Nowy samochód po 70 -tce. 05.12.08, 09:53
            magonia24 napisała:

            > Fajnie piszesz tylko pamiętajmy, że te dziadki dawno już na emeryturach i to
            > cienkich. My jesteśmy w Polsce nie w Niemczech czy Szwecji.
            > Jak zdecydują się na nowe auto to najczęściej kosztem wielkiego oszczędzania i
            > auto nie jest wyszukane i z taaaakim wyposażeniem.

            Tu sie trochę mylisz, znam niejednego gościa w wieku ponad 70 lat prowadzącego własną działalność gospodarczą i aktywnego zawodowo. I jakoś nie jest problemem dostroić sobie samochód do potrzeb.

            > Dla mnie to jednak dalej brak odpowiedzialności. Nie dość, że zagrożenie dla
            > siebie i innych na drodze to jeszcze wyzbycie się wszystkich oszczędności.

            Ma prawo ze swoimi oszczędnościami zrobić wiele rzeczy:
            -zapisać dzieciom/wnukom
            -zapisać na rozwój nauki
            -przepuścić na dziwki/chłopaków na telefon (zależnie od płci/preferencji)
            -zapisać na Rydzyjko
            -wyrzucić do śmieci
            -ruszyć w podróż dookoła świata
            -zakopać w słoiku na działce
            -urządzić megaimprezę
            -kupić samolot/jacht/dom

            A jak zachorują to co...?

            A o przypadkach ciężkich chorób młodych członków naszego społeczeństwa nie słszałaś? I uprzedzę kolejną mądrą wypowiedź: co będzie jak dostanie zawału/udaru/straci przytomność za kierownicą?

            Odpowiedź: nie tylko osoby po 70 mają skłonności do takich przypadłości.

            Poza tym nie otrzymałem odpowiedzi na wcześniej postawione pytanie:

            CZY JAK SKOŃCZYSZ 70 LAT TO DOBROWOLNIE ZRZEKNIESZ SIĘ PRAWA JAZDY I POZBĘDZIESZ SIĘ SWOJEGO SAMOCHODU?

            Najpierw odpowiedz na to proste pytanie a dopiero później zastanawiaj się nad pobudkami znajomego które skłoniły go kupna nowego samochodu.
          • magonia24 Re: Nowy samochód po 70 -tce. 05.12.08, 12:15
            Odpowiadam:
            Jak skończę 70-tkę ( a może wcześniej i będę miała problemy ze wzrokiem (znajomy
            słabo widzi w ciemności), zawroty głowy na skutek zwyrodnień kręgosłupa
            (j.w.),skurcze w nogach na skutek niedrożności żył, ogólny strach i panikę w
            nieprzewidzianych sytuacjach ETC. TO DOBROWOLNIE ZREZYGNUJĘ Z PROWADZENIA
            POJAZDU. Nie widzę w tym nic nadzwyczajnego.
            Ludzie jesteście bardzo młodzi i chyba nie wiecie jakie są konsekwencje
            zdrowotne starości. To, że profesor po 70 jeżdzi nie znaczy, ze nie jest
            zagrożeniem.
            macie przykład Geremka, zdrowy, sprawny umysłowo o co???

            Dalej uważam, ze ludzie po np. 70 już nie powinni prowadzić. Był zresztą taki
            program w TVN o problemie. ( tak zrobił mój sąsiad i bardzo go za to szanuję, ze
            myśli o sobie i INNYCH użytkownikach dróg)
            • pizza987 Re: Nowy samochód po 70 -tce. 05.12.08, 12:25
              magonia24 napisała:

              > Odpowiadam:
              > Jak skończę 70-tkę ( a może wcześniej i będę miała problemy ze wzrokiem (znajom
              > y
              > słabo widzi w ciemności), zawroty głowy na skutek zwyrodnień kręgosłupa
              > (j.w.),skurcze w nogach na skutek niedrożności żył, ogólny strach i panikę w
              > nieprzewidzianych sytuacjach ETC. TO DOBROWOLNIE ZREZYGNUJĘ Z PROWADZENIA
              > POJAZDU. Nie widzę w tym nic nadzwyczajnego.

              Bardzo się cieszę, a czy znasz stan zdrowia swojego szanownego krytykowanego sąsiada (czy członka rodziny)? Jeżeli nie zrezygnował to znaczy się czuje się na siłach prowadzić. Tak długo jak nie ma przepisów zakazujących po ukończeniu 70 roku życia prowadzić ma prawo prowadzić.


              > Ludzie jesteście bardzo młodzi i chyba nie wiecie jakie są konsekwencje
              > zdrowotne starości. To, że profesor po 70 jeżdzi nie znaczy, ze nie jest
              > zagrożeniem.
              > macie przykład Geremka, zdrowy, sprawny umysłowo o co???
              >
              > Dalej uważam, ze ludzie po np. 70 już nie powinni prowadzić. Był zresztą taki
              > program w TVN o problemie. ( tak zrobił mój sąsiad i bardzo go za to szanuję, z
              > e
              > myśli o sobie i INNYCH użytkownikach dróg)
    • kaqkaba Re: Nowy samochód po 70 -tce. 05.12.08, 11:11
      Wszystko zależy od tego po co kupił i w jakim jest stanie.
      Oczywiście chodzi o względy bezpieczeństwa innych użytkowników drogi, bo co kto
      robi z kasą to jego sprawa.

      Jak ma to być samochód do jazdy na grzyby, do kościoła i na zakupy to nawet
      osoba w bardzo przeciętnej kondycji fizycznej jest w stanie jeździć bezpiecznie.
      Każdy powinien się kierować zdrowym rozsądkiem. Jak nie jest w stanie
      bezpiecznie jeździć to prawko odkładamy na półkę.
    • iszkariota Re: Nowy samochód po 70 -tce. 05.12.08, 11:19
      A ładnie tak obgadywać sąsiada?
      Może on prócz prowadzenia nowego samochodu korzysta z internetu i loguje się na
      forum auto-moto. Nie uważasz że zrobiłaś mu przykrość?
      Pomysł sobie jak byś się czuła, gdybyś przypadkiem usłyszała rozmawiające
      koleżanki, że się brzydko starzejesz, nie masz gustu, podstępny charakter, a
      twoje dzieci to skończona chamówa?
      Pozwól żyć innym tak jak chcą. Nie obgaduj ich za plecami. Jak masz uwagi to idź
      do sąsiada i powiedz mu prosto w oczy że jesteś zdania iż jest za stary na
      prowadzenie auta.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja