Dodaj do ulubionych

samochód po zmarłym ojcu

12.12.08, 18:26
Mój tata zmarł niespodziewanie i właściwie jedyny majątek, jaki pozostawił, to
jedenastoletni fiat, wyceniony w ubezpieczeniu na 7 tysięcy złotych. Mama nie
umie jeździć, więc chciałaby przekazać auto mnie (bo rozumiem, że to jej się
należy jako wdowie), ale nie mamy pojęcia, jak się do tego zabrać. Czy trzeba
przeprowadzić jakieś postępowanie spadkowe? Do kogo mam się zgłosić w sprawie
przerejestrowania samochodu? Czy płaci się od tego jakiś podatek? I czy na
razie mogę jeździć tym samochodem? Ja sama własnego samochodu nie miałam,
tylko prawo jazdy. Będę wdzięczna za wszelkie podpowiedzi, bo na razie
jesteśmy obie tak przybite, że nie umiemy myśleć jasno.
Obserwuj wątek
    • mechanior Re: samochód po zmarłym ojcu 12.12.08, 18:55
      >Czy trzeba
      > przeprowadzić jakieś postępowanie spadkowe?

      Powinno się.

      >Do kogo mam się zgłosić w sprawie
      > przerejestrowania samochodu?

      Z orzeczeniem sądu do Wydziału Komunikacji.

      >Czy płaci się od tego jakiś podatek?

      Od kwoty 7 tysięcy chyba nie,ale o tym przeczytasz w Urzędzie.

      >I czy na
      > razie mogę jeździć tym samochodem?

      Możesz o ile ważna jest jeszcze polisa OC.
      • moniclar Re: samochód po zmarłym ojcu 12.12.08, 19:00
        Bardzo dziękuję! OC jest ważne do końca stycznia, więc mam nadzieję, że zdążę
        załatwić formalności.
        • rraaddeekk Re: samochód po zmarłym ojcu 13.12.08, 22:00
          Spisać umowę kupna-sprzedaży z datą wsteczną (data gdy jeszcze żył
          właściciel).
          Oczywiście podpis właściciela trzeba....

          Najszybszy sposób, ale oczywiście nie namawiam do naginania prawa.

          Przy tak znikomej wartości nie zapłacisz podatku od spadku, ale
          rozprawy spadkowe, to strata czasu, więc... sama wybierz rozwiązanie.
          • mobilnydoradca Re: samochód po zmarłym ojcu 13.12.08, 23:17
            rób tak jak wyżej opisano. gdy umarł mój dziadek też się okazało że
            pare dni wcześniej spisałem z nim umowę kupna-sprzedaży. dzięki temu
            nie czekałem kilka miesięcy aż sprawa spadkowa się zakończy.
            • peblos Re: samochód po zmarłym ojcu 14.12.08, 02:06
              rownież bym sie przychylał do wersji ze tata nie czuł sie juz na siłach jeździć
              i za wczasu oddał/sprzedał po okazyjnej cenie samochodzić bo mu był nie potrzebny

              a pozatym raczej nikt tego dokłądnie nie sprawdza... jedynie potem pozałatwiać
              sprawy z OC wycofać polise starą itp... i po sprawie...

              łążenie po sądach sprawy itp troche lipa a nie daj boże jakas kochana rodzinka
              stwierdzi ze ona tez ma do niego prawo... i bedzie sie dziac;)
              • moniclar Re: samochód po zmarłym ojcu 14.12.08, 20:53
                Dziękuję za podpowiedzi, jeśli chodzi o rodzinę, to jesteśmy tylko ja i mama,
                więc chyba nie ma kłopotu, ale nie sądziłam, że te kwestie prawne mogą tak długo
                trwać: czy to znaczy, że na razie nie mogę jeździć tym samochodem? OC i polisa
                są ważne do połowy lutego, a może nie są już ważne, skoro tata umarł? Jeszcze
                raz dziękuję za porady, w takich sytuacjach człowiek czuje się trochę zagubiony.
                • politycznie Re: samochód po zmarłym ojcu 14.12.08, 22:51
                  Też uważam, że lepiej spisać umowę z datą wstecz. Podatku nie zapłacisz nic, bo
                  za darowiznę rodzic-dziecko do miliona nie płaci się podatku od tego roku. Więc
                  cię taniej wyjdzie.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka