Dodaj do ulubionych

Opel a puszka sardynek

18.12.08, 18:14
Lata temu mialem nieszczescie jezdzic firmowym oplem astra I kombi.
Od dwoch dni jezdze wypozyczonym nowa astra (nowka, 4kkm) i okazuje
sie, ze jedna rzecz sie przez te lata nie zmienila.. odglos
zamykanych drzwi a la stukanie w pusta puszke... Czy oni naprawe nie
wiedza, ze ten odglos jest obrzydliwy?
Obserwuj wątek
    • killer-tom Re: Opel a puszka sardynek 18.12.08, 18:48
      faktycznie, straszne.

      PS Ja miałem kilka lat Astrę II i nie zauważyłem niczego obrzydliwego w tym odgłosie.
    • trypel Re: Opel a puszka sardynek 18.12.08, 19:15
      Zajezdziłem 4 służbowe ople i nigdy niczego takiego nie usłyszalem ale mi słoń
      na ucho nadepnął :)
      • kontik_71 Re: Opel a puszka sardynek 18.12.08, 19:19
        Czyzbym mial miec az takiego pecha?
        • trypel Re: Opel a puszka sardynek 18.12.08, 19:29
          może :)
          w tym sensie że nie zauważyłem żadnej specjalnej zmiany po przesiadce do audi
          poza tym że musze mocniej drzwiami trzasnąć żeby sie zamknęły
    • woolfik86 Re: Opel a puszka sardynek 18.12.08, 20:23
      Heh, rzeczywiście, czekając w aso na na-szczęście-już-nie-moją vectrę chodziłem sobie po salonie. Astra II to po prostu tragedia, drzwi zamykają się z odgłosem i brakiem oporu drzwi do tico czy malucha (na szczęście blacha nie ugina się po przyłożeniu palca). W III już było lepiej, ale nie pamiętam, czy tak dobrze, jak w produktach szmelcwagienowskich, które to produkty zamykają się wzorcowo: jest przyjemne plumk, a zawiasy tak skonstruowane, by drzwi sprawiały wrażenie ciężkich, ale zamykających się po trąceniu ręką celem pokonania oporu.
      • rickky Re: Opel a puszka sardynek 18.12.08, 21:44
        W tej dziedzinie mistrzem jest chyba mazda, a zwłaszcza "trójka".
        Lepiej zamykających się drzwi, z przyjemnym odgłosem, nie spotkałem w żadnym
        innym samochodzie.
        • kontik_71 Re: Opel a puszka sardynek 18.12.08, 21:53
          Dodaj to tego subaru, w ktorym drzwi sie milo zamykaja, mimo, iz sa
          "niekompletne" :)
          • rickky Re: Opel a puszka sardynek 18.12.08, 21:58
            kontik_71 napisał:

            > Dodaj to tego subaru, w ktorym drzwi sie milo zamykaja, mimo, iz sa
            > "niekompletne" :)

            W subaru nie ma ramek w drzwiach, więc aby je zamknąć trzeba użyć większej siły
            i mocno klapnąć.
            Doświadczam tego na codzień w swoim mercedesie coupe.
            • kontik_71 Re: Opel a puszka sardynek 18.12.08, 22:02
              Fakt, ze trzeba wiecej sily, ale to klapniecie jest mile dla ucha i
              nie sprawia wrazenia, ze auto ma sie za chwile rozleciec, bub zamki
              sa do wymiany..
              • rickky Re: Opel a puszka sardynek 18.12.08, 22:14
                kontik_71 napisał:

                ale to klapniecie jest mile dla ucha i
                > nie sprawia wrazenia, ze auto ma sie za chwile rozleciec, bub zamki
                > sa do wymiany..

                No coś ty, w subaru ?
                • kontik_71 Re: Opel a puszka sardynek 18.12.08, 22:54
                  Oczywiscie.. a mam w rodzinie 3 wiec mam material porownawczy :)
      • killer-tom Re: Opel a puszka sardynek 18.12.08, 21:53
        Ja właśnie lubię jak drzwi stawiają mały opór :)
        A i tak dla mnie najważnieszy jest dźwięk zamykania klapy bagażnika. Przyznam, że nie znam kombi ani hatchbacka w którym dźwięk zamykania klapy bagażnika był miły dla ucha. BTW: macie jakieś skuteczne patenty na nie trzaskającą rejestrację?
        • kontik_71 Re: Opel a puszka sardynek 18.12.08, 21:54
          Napchaj sumy lub twardej pianki pod rejestracje. Powoduje wytlumienie
          i nie trzaska juz jak przy zamykaniu kontenera na smieci :)
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka