Gość: LIS
IP: 80.48.74.*
03.11.03, 20:28
W styczniu tego roku kupiłem nową Lagunę II z roku 2002. Cieszyłem się jak
głupi-mam wreszcie auto odpowiedniej klasy. Jednak okazało sie, że ten się
cieszy kto cieszy się ostatni. Zaczęło mi coś klikać w trakcie manewrowania
kierownicą. Dwukrotnie podchodziłem do serwisu, ktory twierdził, że ten typ
tak ma. Za trzecim razem nie dałem za wygraną. Okazało się, że szlag trafił
tzw. zwijacz w układzie kierowniczym.Czyli miałem rację. Potem na urlopie za
granicą zaświeciła się kontrolka air-bagu. Chorwacki serwis stwierdził, że
chodzi o poduszkę w kierownicy. Druga wymiana zwijacza w Polsce. Ale to nie
koniec. Auto zaczęło trzeszczeć z tyłu jak zabytek. Po myjni - nie trzesczy.
Wystarczy kilka suchych dni i szlag mnie trafia-trzeszczy,skrzypi... Obłęd.
Serwis twierdzi...że to typowe. Czy ktoś ma podobne "przygody" z Laguną II ?
Auto ma 21.000km i chętnie oddałbym je do testowania w Renault. Z nową
Meganką męczyłem się półtora roku-sprzedałem w cholerę, jak nie układ
kierowniczy, to paliły się jedna po drugiej cewki zapłonowe. Nigdy więcej
Renault !