bart_v
07.11.03, 14:17
Ktoś tu na tym forum nie tak dawno powiedział, że czarwone, zielone czy
beżowe tapicerki są pedalskie i dla ciot.
Otóż chce wyrazić swoją opinię n.t. temat i twierdze, że polskie
przywiązanie do czarnoty, szarości wykończenia auta w środku w połączeniu z
połyskującym "metalikiem" z zewnątrz wynika z mentalności większości
polaków, która za czasów komuny oszlifowana przez partyjny aparat, robiący z
mózgów wodę i traktujących wszystkich "po równo", zgodnie z zasadą "Tobie
równo, Tobie też równo, a Tobie kolego gówno", urobił robotniczo-chłopskie
ale i mieszczańskie mózgi na obraz tych z chińskiej republiki ludowej, gdzie
hoszimin nawet teraz promuje jednakowe ubranka w kolorze szarym i rower z 30-
calowym kołem jako jedyny "słuszny" środek lokomocji.
Drugim powodem który nadal utrzymuje ten trend, to brak podstawowej higieny
osobistej przeciętnego kowalskiego. Czarna tapicerka, czarne plastiki od
dołu do góry są przecież "praktyczniejsze", bo brudu nie widać. Powie ci to
kazdy właściciel pod mujką. PRaktyczne bo przecież nie widać nawet jak
pierdniesz a przy okazji "coś" ci wyleci, nie widać jak po 2 latach jazdy
pierwszy raz odkurzysz auto, alo przetszesz kurz.
Ale lakier z zewnątrz musi być na "jebitwoju mać", bo przecież sąsiad musi
widzieć że jadę nowym połyskującym autem, a nie jakąś marną radziecką ładą.
Czy ktoś z was brudasy zastanowił się na zaletami jasnej tapicerki ? Czy
ktoś pomyślał, że w lecie ciemna tapicerka bardziej się nagrzewa i ciężej
jest rozpocząć jazdę ? Czy ktoś pomyślał że wasze samopoczucie będzie może
lepsze, że wasze mózgi odgnoją się trochę, kiedy spojrzycie na świat przez
dajmy na to "te" pedalskie kolory ? Nie ? No to pomalujcie sobie mieszkanie
na szaro albo czarno, a jak wasza Pani wrzaśnie że to przegięcie, to zawsze
możecie powiedzieć, "Ale nasze mieszkanie nie może być dla pedałów".
Nie twierdzę że jedynym słusznym kolorem jest "jasny" i że taki jest lepszy
niż wszechogarniająca nas w autach czarnota, to zawsze będzie kwestia gustu,
ale zwracam uwagę wszystkim tym wszystkim tzw. "twardzielom"
(czyt.brudasom), o których wspomniałem na wstepie. Szkoda że większość
decydentów importujących (poza o dziwo Skodą) auta myśli tak samo.
A co pozostali sądzą o tym ?