Dodaj do ulubionych

Pytanie do wszystkich.

12.01.09, 20:39
Jak sadzicie, ilukrotna miesieczna pensje mozecie przeznaczyc na
zakup samochodu, tak aby nie stal sie on kamieniem u szyji? Kiedys
przeznaczalo sie oszczednosci zycia, ciekawe jak jest teraz?
Obserwuj wątek
    • iszkariota Re: Pytanie do wszystkich. 12.01.09, 20:44
      jadar62 napisał:

      > Kiedys przeznaczalo sie oszczednosci zycia, ciekawe jak jest teraz?

      Teraz do oszczędności dokłada się kredycik i rezygnuje z opcji AC+OC, na rzecz
      samego OC.
    • do.ki Re: Pytanie do wszystkich. 12.01.09, 20:51
      Niby pytanie "do wszystkich" ale co ma odpowiedziec ktos, kto nie zyje z pensji?
      • jadar62 Re: Pytanie do wszystkich. 12.01.09, 20:54
        Pensja, dochod miesieczny, twoj, rodzicow, znajomych, pytanie do
        wszystkich. I nie chodzi o kredycik tylko o wielokrotnosc pensji za
        jaka kupuje sie auto :).
        • steefaan2 Re: Pytanie do wszystkich. 12.01.09, 20:56
          moim zdaniem to powinno sie przeznaczyc 3,4 miesieczna maks 6.... Ale
          priorytetem sa koszty utrzymania....
    • trypel Re: Pytanie do wszystkich. 12.01.09, 21:24
      3 miesięczny dochód netto, ale jakbym miał firmę to pewnie patrzyłbym inaczej :)
      Na motocykl maksymalnie 2 miesięczny dochód netto. Żeby w razie straty
      wystarczyło pół litra wieczorem na ugaszenie straty :)
    • tocqueville Re: Pytanie do wszystkich. 12.01.09, 21:28
      Sześcio-miesięczna pensja netto. Tyle bym radził. Oczywiście w przypadku 90%
      rodaków nie starczy na nówkę. I dlatego 90% rodakom odradzam kupno nówki.
      • kaqkaba Re: Pytanie do wszystkich. 13.01.09, 12:21
        Średnia pensja brutto w Polsce to ok. 3000PLN czyli jakieś niecałe 2200 netto.
        Zakładając 6 miesięczną pensję to daje 13200zł.
        Jeżeli założymy, że oboje pracują (mąż + żona) to suma wzrasta nam do ok. 26000zł.
        Wnioski: przeciętny samotny polski etatowiec powinien jeździć ok. 8-9 letnim
        kompaktem, przeciętna Polska rodzina powinna jeździć 4-5 letnią Fabią.
        Aby kupić nówkę (dajmy na to sensowny kompakt ok. 45-55tys.) Czyli dochód netto
        miesięczny 8300, brutto: prawie 12000zł. A to plasuje (wg. startch zasad
        podatkowych) w III grupie podatkowej, a według obecnej skali podatkowej w II (od
        października).
        Zgodnie ze statystykami tylko 0,86% podatników płaciło w 2007 roku podatek 40%.
        Czyli polaków na etacie nie stać na nowe auto. (nawet na kompakta.)
    • kontik_71 Re: Pytanie do wszystkich. 12.01.09, 21:30
      Kredyt z miesieczna rata max 10% dochodu netto.
      • henio38 Re: Pytanie do wszystkich. 12.01.09, 22:01
        Ja mam firmę i czasem mam problem kupić np. samochód czy oddać kasę
        do skarbówki
        • hrabia-monter-christo Re: Pytanie do wszystkich. 13.01.09, 05:10
          henio38 napisał:

          > Ja mam firmę i czasem mam problem kupić np. samochód czy oddać kasę
          > do skarbówki

          i co, czasem nie oddajesz i kupujesz auto, czy jak ?
      • wkamien Re: Pytanie do wszystkich. 13.01.09, 10:59
        Wlasnie tak myslalem, przychody netto mojego gospodarstwa rodzinnego to 6k/mc
        wiec rata 600zl. Ale... jak masz do tego np. kreske mieszkaniowa, jakies raty za
        meble i od groma rachunkow to moze byc tylko gwozdz do finansowej trumny. I tego
        sie troche obawiam, bo samochody to przeca skarbonki bez dna.
        • kontik_71 Re: Pytanie do wszystkich. 13.01.09, 11:12
          Moim zdaniem ogolna kwota wszystkich kredytow nie powinna byc wyzsza
          niz 20% dochodow netto... Wiec jesli dotychczasowe kredyty pozeraja
          Ci np 15% to na auto zostaje 5%... Nowe auta przewaznie nie sa az
          taka skarbonka bez dna.. Przynajmniej nie masz kosztow zwiazanych z
          naprawami i czesciami zamiennymi.
          • tocqueville Re: Pytanie do wszystkich. 13.01.09, 11:49
            Nowe auta przewaznie nie sa az
            > taka skarbonka bez dna..

            powiedzmy, że kupujesz auto na 5 lat. Dajesz 50 tys.
            Po 5 latach sprzedajesz za 20 tys.
            - tracisz 30 tys. - to nie jest skarbonka? Dolicz koszty przeglądów i elementów
            eksploatacyjnych na które nie masz gwarancji (klocki itd.)
            Do tego dolicz koszty kredytu.

            na używanym aucie mniej tracisz - jest mniejszą skarbonką.


            • kontik_71 Re: Pytanie do wszystkich. 13.01.09, 12:32
              Ile w ciagu trwania gwarancji kosztuje wymiana elemntow bez
              ekspleatacyjnych? To sa w sumie mininalne koszty. Za to wymiana
              elementow starego auta moze byc bardzo droga..
              Faktem jest jednak, ze auto jao takie (bez wzgledu na wiek) nie jest
              docodowa inwestycja i kosztuje :/
              • tocqueville Re: Pytanie do wszystkich. 13.01.09, 13:17
                nieważne jak byłaby droga - nie sądzę, aby była większa niż spadek wartości
                nowego auta w ciągu roku.
                A jest b. duża szansa, że koszty utrzymania używki będą niewielkie.
                Na rynku wtórym jest mnóstwo samochodów. Naprawdę można trafić na zadbane auto.
                • starypryka Re: Pytanie do wszystkich. 14.01.09, 01:08
                  Obserwując znajomych oraz oczywiście siebie widzę jasno że kupując nówkę sztukę
                  płacisz wszystko od razu, kupując używkę oddasz różnicę w eksploatacji.
                  Oczywiście nie porównujemy samochodu nowego za 80kzł a starego za 15k tylko
                  przykładowo nowy 60kzł a używka około 40kzł.
                  • kontik_71 Re: Pytanie do wszystkich. 15.01.09, 10:59
                    A tak w ogole to kupno jakiegokolwiek auta nigdy nie jest inwestycja
                    mogaca sie zwrocic a jedynie kosztem. Wiec zameczanie sie utrata
                    wartosci jest masochizmem.
              • iberia.pl Re: Pytanie do wszystkich. 15.01.09, 13:46
                kontik_71 napisał:

                > Ile w ciagu trwania gwarancji kosztuje wymiana elemntow bez
                > ekspleatacyjnych? To sa w sumie mininalne koszty.

                sugerujesz, ze przeglady w okresie gwarancji sa gratis? Ciekawe,
                obserwowalam ile to kosztuje kilka lat temu jak kolega mial nowke z
                salonu, auto ze sredniej polki by nie powiedziec, ze z nizszej.I
                biorac pod uwage, ze wtedy zarabialam podobno niezle to wydanie
                700zl w ASO nawet dzisiaj nie uwazam za taniosc.
                • kontik_71 Re: Pytanie do wszystkich. 15.01.09, 13:48
                  A to przy starszym aucie nie robisz przegladow? To sa te same koszty,
                  no chyba, ze ktos chce zaoszczdzic i albo nic nie robi albo jedzie do
                  pana Jozia do szopy.. ale wtedy mozna sie spodziewac innych wydatkow
                  i to bardziej dotkliwych niz tylko przeglad...
                  • iberia.pl Re: Pytanie do wszystkich. 15.01.09, 14:07
                    chwila moment, sam pisales, ze jak auto jest nowe to :

                    "Ile w ciagu trwania gwarancji kosztuje wymiana elemntow bez
                    ekspleatacyjnych?"

                    co dla mnie wyraznie sugeruje, ze dopoki jest gwarancja to place
                    rzekomo tylko za paliwo i ubezpieczenie?

                    Ze starszym autem nie musze jezdzic do ASO, chyba jest oczywista
                    oczywistoscia, ze np.wymiana oleju w ASO kosztowalaby mnie wiecej
                    niz w zwyklym (zaufanym) warsztacie.
                    Tak z moim autem jezdze do zaprzyjaznionego p.Zenka, ktory mnie nie
                    orznie, nie podmieni akumulatora czy nie wyjezdzi paliwa.
                    • kontik_71 Re: Pytanie do wszystkich. 15.01.09, 14:12
                      A ja zamiast odpowiednika pana Zenka wykupuje sobie przedluzenie
                      gwarancji i nadal moje koszty ograniczaja sie do przegladow i wymiany
                      klockow itp... A jak mi piernicznie silnik to nie moj problem :)
                      • iberia.pl Re: Pytanie do wszystkich. 15.01.09, 14:23
                        litosci Kontik...dobrze, ze wiesz, ze wiele osob ma auta uzywane
                        starsze niz 5 lat,i co wtedy? Nico.
                        Ty lubisz nowe? stac Cie bo bierzesz w leasing? Prosze bardzo.
                        Pisalam milion razy: nawet majac 100 czy 200 tys zl nie kupilabym
                        nowego auta bo to dla mnie strata kasy.

                        I dobrze wiesz, ze nowe auto nie musi oznaczac bezawaryjnosci,poza
                        tym gwarancja nie jest na wszystko.Bedziesz mial pecha to Ci sie
                        zepsuje godzine po uplywie gwarancji czy jej przedluzeniu.
                        • kontik_71 Re: Pytanie do wszystkich. 15.01.09, 14:26
                          Jakiej litosci? Kupujac trupa, kupuje sie prawdopodobienstwo duzych
                          awarii i zwiazanych z tym kosztow. Kupujac nowe auto, nie jest to
                          takie niedostpne dla przecientnego Polaka, kupujesz koszta serwisu. a
                          jesli stac mnei na auto to stac mnie na przedluzenie gwarancji...
                          Jesli sie nie da jej przedluzyc to auto sie ze mna zegna.
                          • iberia.pl bądź łaskaw sprecyzować pojęcie " trup" 15.01.09, 14:36
                            bo pisalam juz setki razy dla mnie trupem jest laguna 3 letnia,
                            ktorej zdechl silnik albo trafik 2letni, ktory ma natluczone 200tkm
                            i jest w oplakanym stanie i przy moim 11 letnim aucie to sa trupy.

                            Jesli o mnic chodzi to ze swoim autem mozesz sie zegnac po roku
                            jesli tylko Cie to uszczesliwia i poczujesz sie z tym lepszy od
                            tych, ktorzy kupuja auta uzywane.

                            I nie pisz bzdur, ze dla przecietnego Polaka auto nowe jest
                            latwodostepne, w teorii owszem, w praktyce gorzej.Policz sobie
                            moze :srednia pensja niech jest 2 tys.netto , do tego czynsz itd.,
                            zycie, i rata tylko za auto.Biorac pod uwage to co pisales, zeby
                            obciazenia kredytowe nie przekraczaly 10% dochodu netto to o czym
                            chcesz rozmawiac? Nawet niech taki Xksinski zarabia 4 tys. zl netto
                            to rata za jakie auto i na jaki okres kredytowania wyniesie go 400zł?
                            • kontik_71 Re: bądź łaskaw sprecyzować pojęcie " trup" 15.01.09, 15:03
                              Mozesz mnie oswiecic po co to uniesienie wyczuwalne w Twoich wpisach?
                              jak juz to pisalem o calosciowych obciazeniach w wysokosci 20%...
                              Jesli kogos nie stan na auto to nie powinien go miec.. proste i
                              latwe.. Proba "oszukania" tego jest widoczna w milionach trupow
                              sprowadzanych z Zachodu.. Aut czesto w zlym stanie i niebezpiecznych.
                              • iberia.pl Re: bądź łaskaw sprecyzować pojęcie " trup" 15.01.09, 15:13
                                zadalam proste pytanie i oczywiscie nie mam odpowiedzi, jakos mnie
                                to nie dziwi.
                                Nawet przyjmijmy te 20% to i tak jakos nie zmienia specjalnie stau
                                rzeczy.To, ze ktos placi 40% pensji za kredyt to jego sprawa, moze
                                tak lubi i tak chce i wcale nie musi to oznaczac, ze go na cos nie
                                stac.
                                Poza tym biorac pod uwage to gdzie mieszkasz wcale mnie dziwi,ze
                                podejscie masz takie a nie inne, punkt widzenia zalezy od punktu
                                siedzenia, koniec, kropka.
                                • iberia.pl P.S. 15.01.09, 15:17
                                  Ostatnio mialam watpliwa przyjemnosc przeparkowania (wiec nawet nie
                                  jazdy) rocznej 107-czyli wg Twojego toku rozumowania auta o niebo
                                  lepszego niz moj 11 letni ford.Powiem krotko:trauma na dlugi czas,
                                  po stokroc wole mojego "trupa" niz tego nowego (bo przebieg raptem
                                  10 tkm) karakana albo innego "trupa" jak 10 letnia lybre:-P.
                                • tocqueville Re: bądź łaskaw sprecyzować pojęcie " trup" 15.01.09, 16:54
                                  nie wiem, gdzie mieszka kontik, ale wnioskując z treści jego wpisów to gdzieś w
                                  okolicach Księżyca :) no offence

                                  NA kupno nowego auta dla rodziny (nie mówię o pandzie) stać może z 5% Polaków.
                                  Takie jest życie.

                                  • al9 a propos oszczędzania 15.01.09, 17:32
                                    Pułkownik Wieniawa Długoszowski - adiutant Marszałka - znany
                                    przedwojenny birbant i hulaka - nigdy nie miał pieniędzy...
                                    Pytają go koledzy - po pierwsze masz bardzo wysoka pensje, po
                                    drugie - dochody z majątku rodzinnego - na co Ty to wszystko
                                    wydajesz????
                                    - no.... 3/4 wydaję na alkohol i dziwki...
                                    - a resztę?
                                    - resztę przepuszczam...

                                    Pozdrawiam
                                    al
                                  • iberia.pl chyba nie zdradzę żadnej tajemnicy jeśli napiszę, 15.01.09, 17:33
                                    ze Kontik mieszka w CH, zgodnie zreszta z jego wizytowka:-).
                                    • kontik_71 Re: chyba nie zdradzę żadnej tajemnicy jeśli napi 15.01.09, 17:51
                                      Moje miejsce zamieszkania nie ma wielkiego znaczenia. Bo jesli sie
                                      komus wydaje, ze Szwajcarzy kupuja auta za gotowke to sie grubo myli.
                                      3 lata temu, 70% nowych aut bylo w leasingu, auta z drugiej reki tez
                                      mozna kupic w leasingu. trzeba miec abo duzo kasy, albo lubic ryzyko
                                      aby wywalic np 50000 chf na nowe auto. Malo kto lubi sie splukac z
                                      oszczednosci.

                                      A co do kosztow aut nowych lub starycg. Koszta (oczywiscie bez paliwa
                                      itp ) nowki da sie dokladnie wyliczyc na okres trwania gwarancji,
                                      auto uzywane jest potencjalna bomba, ktorej kosztow nie sa sie
                                      przewidziec. Ja wole wiedziec ile mnie bedzie kosztowalo auto.
          • tocqueville Re: Pytanie do wszystkich. 13.01.09, 12:00
            > Moim zdaniem ogolna kwota wszystkich kredytow nie powinna byc wyzsza
            > niz 20% dochodow netto...

            Ale to zależy od dochodów. Jeśli ktoś zarabia netto 10 tys. to przecież
            spokojnie może płacić ratę 5 tys. miesięcznie.
            • kontik_71 Re: Pytanie do wszystkich. 13.01.09, 12:30
              Niby tak, ale z drugiej strony nalezy wziac pod wage, ze standart
              zycia dopasowuje sie do dochodow, wiec te pozostale 5 tys moze byc za
              malo. ja stosuje metode, ze musze byc w stanie splacic leasing (jesli
              cos by sie stalo nieprzewidywalnego) auta w ciagu roku. Moja sytuacja
              jest o tyle dobra, ze auto zarabia a siebie wiec kosza leasingu de
              facto ponosi moj pracodawca a nie ja :)
            • tiuia Re: Pytanie do wszystkich. 13.01.09, 12:40
              Raczej nie bardzo. Te 5 tysiecy wystarczyłoby jeśli nie ma innych kredytów i dzieci. Dzieci są bardzo pieniądzochłonne (sama niania, szkoła czy przedszkole dla jednego dziecka potrafi kosztować 1000-2000 pln miesięcznie).
            • trypel Re: Pytanie do wszystkich. 13.01.09, 12:41
              tocqueville napisał:


              > Ale to zależy od dochodów. Jeśli ktoś zarabia netto 10 tys. to przecież
              > spokojnie może płacić ratę 5 tys. miesięcznie.

              Dlaczego tak uważasz?
              Zgadzam sie z Kontikiem. Nieważne czy zarabiam 3000 czy 30000 to miesięczne
              obciążenie nie powinny byc większe niż 20%
              • tocqueville Re: Pytanie do wszystkich. 13.01.09, 13:23
                20% od 1000 zł to 200 zł - zostaje 800 zł
                20% od 5000 zł to 1000 zł - zostaje 4000 zł
                20% od 10000 zł to 2000 zł - zostaje 8000 zł. (40% to 4000 zł - zostaje 6000 zł)

                Dla tego ostatniego imho niewielka różnica. Nie wyżyje za 6 tys.?
                • trypel Re: Pytanie do wszystkich. 13.01.09, 13:31
                  bardzo duża róznica.
                  Jak jest rozsądny to co najmniej 20% wypłaty powinien schować/zainwestować itp.
                  W razie straty roboty z jednych 20% bedzie pokrywał drugie 20% (kredyty) zanim
                  czegoś nie znajdzie... i wtedy te 2000 obciążeń miesięcznie może być dużym
                  problemem.
                  Z autopsji mogę powiedziec że przestaje sie czuć komfortowo jak obciążenia
                  przekraczają 30% pensji netto niezależnie od jej wysokości bo tryb życia
                  (zakupy, standard ciuchów, auta, wczasów itp) można dostosować do chwilowych
                  uwarunkowań a kredyt to sprawa gorsza :)
    • maredre Re: Pytanie do wszystkich. 13.01.09, 13:59
      kontik_71 ma rację! nówki sztuki nie tylko mniej palą, maszz przez kilka
      miesięcy/lat spokój z płynami ustrojowymi, nic w nich nie trzeba wymieniać, itd.
      jedyne co kosztują to wkład początkowy i benzyna. to starocie się przyczyniły do
      takiego myślenia. jak masz rzęcha, który się rozwala co 3 dni, musisz mu co
      dolewać oleju, za ubezpieczenie płacisz 2000 rocznie i musisz mu co pół roku
      kupować akumulator to się nie dziw, że ci tak drogo wychodzi.
    • ujadajek Re: Pytanie do wszystkich. 13.01.09, 14:54
      Uzbieraj sobie na początek 20k na dobry start. Jak CI się uda( kwestia roku, a
      jak dobrze zarabiasz to pół), wtedy bierzesz sobie mały kredyt na drugie tyle i
      spłacasz miesięcznie po 500-1000 zł. Ciężko tak ocenić ile...jak zarabiasz
      miesięcznie 2000 zł to najlepiej w ogóle nie mieć kredytu...jak 4000 to możesz
      pewnie 1000 na to przeznaczyć. Jak 5000 to 1500, itd...Jak zarabiasz od 6 w
      górę to w ogóle nie musisz oszczędzać:P:P:P
      • kontik_71 Re: Pytanie do wszystkich. 13.01.09, 15:01
        > Jak zarabiasz od 6 w górę to w ogóle nie musisz oszczędzać:P:P:P

        I pewnie dlatego wiekszosc ludzi wygrywajacych w lotka popada z
        czasem w klopoty finansowe :P


      • nurnburad Re: Pytanie do wszystkich. 13.01.09, 15:49
        40 000 zł?!?!?! Się urwałeś z księżyca, koleś chce kupić samochód, pyta się ile
        może przeznaczyć, a Ty mu wyjeżdżasz z taką sumą? Przecież to kupa kasy,
        samochód dobry można kupić już za 5000
        • kontik_71 Re: Pytanie do wszystkich. 13.01.09, 15:51
          Prosze Cie, nie nazywaj trupa za 5000 zlociszy samochodem....
        • wilsonwilson Re: Pytanie do wszystkich. 15.01.09, 09:49
          SAMOCHÓD-OWSZEM, DOBRY- JUŻ NIE.
        • inkamus Re: Pytanie do wszystkich. 15.01.09, 10:30
          Wiesz co...skoro musi pytać na ile może sobie pozwolić to nie stać go na
          kupowanie tanich używanych aut. Trzeba pamiętać, że cena samochodu to tylko
          połowa wydatków. Jeśli więc ma wybór kupić używane auto za 5 tysięcy a potem
          wydawać po 5 tysięcy każdego roku na same naprawy, a do tego tracić pracę z
          powodu częstych nieobecności spowodowanych awariami samochodu- to proszę, to
          jego życie.
          • ytajytaj Re: Pytanie do wszystkich. 15.01.09, 11:05
            Teraz się w ogóle nie opłaca nawet kupować używanych samochodów. Ja kupiłem
            sobie kilka miesięcy temu seata ibizę z 2006 roku za 30000. I co? Jeśli bym
            poczekał ze 2 miesiące to trafiłbym na wyprzedaż tych z 2008 roku i nową ibizkę
            bym kupił za niecałe 10 więcej...:/ Żałuję bardzo, bo ta nowa jest jeszcze
            bardziej dynamiczna, ma sportową kierownicę w pakiecie, a w jednej wersji nawet
            specjalne fotele.Szkoda, ale jak się człowiek spieszy to się diabeł cieszy...
            • ytajytaj Re: Pytanie do wszystkich. 15.01.09, 11:45
              Aha jeszcze jedno: nie wierz kolesiom co Ci mówią, zebyś nie kupował OC.
              Zastanów się, rozpędzisz się nowym autkiem, pierdykniesz w jakiegoś mercedesa i
              będziesz miał dopiero kredyt na 100 000 oraz brak samochodu. Można sobie
              naprawdę życie zrujnować:(
          • trypel Re: Pytanie do wszystkich. 15.01.09, 11:08
            jesli ktos mając 5000 pln chce wygodnej komfortowej bryki z dużym silnikiem to
            faktycznie sam na własną prośbę pakuje sie w studnie bez dna (a są tacy bo niby
            kto kupuje takie coś?
            moto.allegro.pl/item523415940_audi_100_c4_kombi_wroclaw.html)
            ale zakup czegos takiego
            moto.allegro.pl/item520591648_suzuki_swift_1_0_benzynka_2002rok.html
            jako środka służącego zamiennego do komunikacji miejskiej nie musi wcale
            oznaczać jakiś strasznych wydatków.
            Więc 5000 to mało ale zależy co sie za to kupi
    • inguszetia_2006 Re: Pytanie do wszystkich. 13.01.09, 16:10
      Witam,
      Pojęcie "kamienia u szyi" jest subiektywne.
      Niektórzy ludzie mają oszczędzanie we krwi, więc czym mniej im
      zostanie na koncie, tym nawet lepiej. Bo i tak utrzymają za to
      rodzinę i jeszcze odłożą na wczasy w Chałupach. A gimnastyka umysłu
      dobrze im zrobi;-D
      Moje pieniądze kończą się już piątego dnia po wypłacie;-DDDD
      No, nie ma ich... Choć wcześniej były;-D
      Dlatego też nie nadaję się na doradcę.
      Pzdr.
      Inguszetia
      • kontik_71 Re: Pytanie do wszystkich. 13.01.09, 16:11
        I wasnie dlatego miewa sie meza aby to on pilnowal finansow :)
        Tak, tak..zaraz mi sie dostanie za szowinizm :P
        • inguszetia_2006 Re: Pytanie do wszystkich. 13.01.09, 16:24
          kontik_71 napisał:

          > I wasnie dlatego miewa sie meza aby to on pilnowal finansow :)
          > Tak, tak..zaraz mi sie dostanie za szowinizm :P
          Witam,
          Nie dostanie Ci się;-D
          Bo w moim stadle, dwoje utracjuszy.
          Podobne łączy się podobnym;-DDDD
          Pzdr.
          Inguszetia
          • kontik_71 Re: Pytanie do wszystkich. 13.01.09, 16:30
            Jejku, to moze podaj nr swojego konta.. bedziemy Ci podsylali jakies
            datki abyscie mieli co jesc miedzy 5 kazdego miesiaca a dniem
            wyplaty... :)
            • jadar62 Re: Pytanie do wszystkich. 13.01.09, 21:44
              Slowem, jakby nie patrzec to poprawilo sie nam, jestesmy w stanie
              wydac max 6-miesieczna wyplate na auto, to dobrze o nas swiadczy,
              nie musimy juz pracowac cale zycie na obiekt marzen - fiat 126p. I
              cale szczescie :).
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka