Dodaj do ulubionych

Eco-driving co o tym sądzicie?

18.01.09, 23:44
dziś na TVN Turbo była szkola jazdy Skody, czy jakoś tak.
Przyśpieszamy dynamicznie, jeździmy płynnie, rozumiem.
Na jedynce pokonujemy odcinek taki jak długość samochodu, bo auto pali wtedy
jak smok.
Ale 50km/h na piątym biegu? Wydaje mi się że nie powinno się jeździć na tak
niskich obrotach, że silnik się wtedy męczy.
Może chodzi o to, że przy przebiegach do 20tys. km rocznie nie jestem w stanie
wyrządzić mu krzywdy bo po 15 latach silnik i tak w aucie padnie ostatni?
Obserwuj wątek
    • p26 Re: Eco-driving co o tym sądzicie? 18.01.09, 23:46
      dla mnie głupota która zabija radość z jazdy samochodem. dobre dla kapeluszników.
      • kontik_71 Re: Eco-driving co o tym sądzicie? 18.01.09, 23:55
        Sam fakt, ze ci sie cos nie podoba nie znaczy, ze jest glupota...
      • zgryzliwy1 Re: Eco-driving co o tym sądzicie? 19.01.09, 04:03
        p26 napisał:

        > dla mnie głupota która zabija radość z jazdy samochodem. dobre dla kapelusznikó
        > w.

        a co, mieli napisac ze cignie sie na kazdym biegu do odciecia ?
        moze wysil sie i przetlumacz co zaczy Eco-driving
    • kontik_71 Re: Eco-driving co o tym sądzicie? 18.01.09, 23:54
      Ogladales ale nie sluchales...
      • v-6 Re: Eco-driving co o tym sądzicie? 19.01.09, 00:59
        kontik_71 napisał:

        > Ogladales ale nie sluchales...

        Nie tylko on, niestety. Jakiś czas temu jechałem ze znajomą: ruszała spod świateł i przyspieszała tak wolno, że aż mnie skręcało. Jednak z zasady nie komentuję stylu jazdy osób, które mnie wiozą - to pierwsza rzecz, której uczysz się w małżeństwie z kobietą prowadzącą:)) Ale parę dni później w "okolicznościach towarzyskich" nadarzyła się okazja, by jednak temat poruszyć. A ona mi na to, że uprawia ecodriving. To ja, że przecież tam uczą przyspieszać dynamicznie do osiągnięcia założonej prędkości. A ona, żebym nie gadał głupot, bo ma w samochodzie wyświetlacz chwilowego zużycia paliwa i widzi, co się dzieje, jak mocniej przyspiesza. UFF!
        Obawiam się, że ta pani nie jest wyjątkiem, wiele osób kojarzy ecodriving z wleczeniem się w celu oszczędzania paliwa, co zdaje się potwierdzać post przedmówcy.
        Pozdrawiam
        v-6
        • wujaszek_joe Re: Eco-driving co o tym sądzicie? 19.01.09, 08:32
          jedną z zasad, którą przytoczyłem było dynamiczne przyśpieszanie
          • v-6 Wujaszku, to nie było o tobie!! 19.01.09, 12:21
            Tylko a propos uwagi kontika do postu p26.
            Pozdrawiam
            v-6
            • p26 Re: Wujaszku, to nie było o tobie!! 20.01.09, 20:11
              A czy ja gdzieś napisałem że chodziło mi o przyspieszanie. Ty sobie tak po prostu wydedukowałeś.
    • luksusowy_yacht Re: Eco-driving co o tym sądzicie? 19.01.09, 00:11
      nie uznaje czegos takiego :]
    • tocqueville Re: Eco-driving co o tym sądzicie? 19.01.09, 01:55
      a ja tak jeżdżę i mam frajdę (choć 5 wbijam nieco później niż się zaleca, ok. 60
      km/h)
      naprawdę przyjemnie się jeździ (cicho, płynnie), a jak chce się przyspieszyć to
      zawsze można zredukować
      • tocqueville Re: Eco-driving co o tym sądzicie? 19.01.09, 01:59
        i jeszcze jedno - spod świateł ruszam dynamicznie, by 4 wbić już po kilku
        sekundach od ruszenia (trójkę pomijam :)
        • pancwynar Re: Eco-driving co o tym sądzicie? 20.01.09, 13:51
          no to możemy podać sobie ręce:)
    • do.ki czas to teź pieniądz 19.01.09, 06:47
      Nie ma siły, nawet na kilkudziesięciokilometrowych odcinkach w ruchu miejskim
      ten tzw. ecodriving powoduje dłuższy czas przejazdu. Kilka minut, ale jednak.
      Jedni to bagatelizują, inni nie.

      O przyjemności z jazdy już było.
      • crannmer Bzdury 19.01.09, 07:09
        do.ki napisał:

        > Nie ma siły, nawet na kilkudziesięciokilometrowych odcinkach w ruchu miejskim
        > ten tzw. ecodriving powoduje dłuższy czas przejazdu. Kilka minut, ale jednak.
        > Jedni to bagatelizują, inni nie.

        Zupelna bzdura.
        W ruchu miejskim nawet powozac tzw, "sportowo" tzw. "sportowym" pojazdem nie
        uciekniesz na odcinku np. 30 km jadacej spokojnie ciezarowce dalej, jak kilkaset
        metrow (albo jeden cykl swiatel).

        Sprawa przerabiana wielokrotnie w praktyce na terenie miasta 1,7 mln. mieszkancow.

        Jesli ktos nie moze na blisko godzinny czas jazdy zbagatelizowac jednego cyklu
        siwatel, to nalezy sie zastanowic nad jakas psychoterapia.

        A jesli ktos twierdzi, ze eco-driving wydluza czas jazdy, to znaczy, ze wogole
        nie zrozumial zasady.
        • wujaszek_joe Re: Bzdury 19.01.09, 08:31
          przez prawie rok jeździłem 45konnym samochodem. Czas dojazdu do pracy był
          praktycznie taki sam jak autem stukonnym
        • tiges_wiz Re: Bzdury 19.01.09, 09:11
          ja nie przekraczajac 55-60 na prawym pasie jestem szybciej w domu niz skoczki
          wielopasmowe ;) na swiatlach ruszam dosc dynamicznie (nierzadko jako pierwszy),
          a pozniej sie tocze tyle co na znaku :P ..
          W zimie mam spalanie srednie 7.5-7.9, latem bylo 6.5-6,9 .. silnik 2.4 td.s.
        • do.ki moze tak, moze nie 19.01.09, 19:41
          Ja to cwicze codziennie na trasie do i z pracy. 30 km, najpierw wytoczyc sie ze
          wsi na autostrade (10 km), potem jakies 10 km autostrada i dalej 10 km
          dwupasmowka ze swiatlami co ok. kilometr. Na pierwszym odcinku jedziesz jak
          wszyscy, bo nie ma miejsca na wyprzedzanki. Na autostradzie jedziesz jak na
          autostradzie. Ale trzeci odcinek jest przykladem, ze ecodriving sie nie
          sprawdzi. Teoretycznie jest ograniczenie predkosci do 90 km/h i zielona fala,
          ale bywa, ze ta zielona fala idzie jakos tak w przeciwnym kierunku (zorientujesz
          sie juz przy drugich swiatlach) i wtedy minimalna predkosc, by zdazyc na zielone
          na kolejnych skrzyzowaniach to... 140 km/h. I ecodriving idzie sie walic, bo
          jazda spokojna skonczy czerwonym swiatlem na kazdym skrzyzowaniu. I "spokojnie
          jadaca ciezarowka" zostaje z tylu o tyle cykli swiatel, ile mijasz skrzyzowan.

          Nie zawsze "wygrywasz" powozac "sportowo". Ale bywa taki uklad, ze bez
          "sportowego powozenia" na pewno "przegrasz" (cudzyslow konieczny, bo nie chodzi
          o wyscigi).
          • crannmer Re: moze tak, moze nie 19.01.09, 19:55
            do.ki napisał:

            > minimalna predkosc, by zdazyc na zielone
            > na kolejnych skrzyzowaniach to... 140 km/h.

            Oraz 70, 35 i jeszcze kilka innych kombinacji.


            > I ecodriving idzie sie walic, bo
            > jazda spokojna

            No i widzisz, ze nie rozumiesz pojecia, bo eco-driving wcale nie znaczy jazdy
            spokojnej czy powolnej.

            > I "spokojnie
            > jadaca ciezarowka" zostaje z tylu o tyle cykli swiatel, ile mijasz skrzyzowan.

            Gdybys popracowal troche na ciezarowce, zobaczylbys, jakie farmazony wypisujesz.
            I jak minimalna przewage maja w gestym ruchu nad ciezarowka szybcy i wsciekli.
            • do.ki Re: moze tak, moze nie 19.01.09, 23:54
              > Oraz 70, 35 i jeszcze kilka innych kombinacji.

              ...ktore jednak roznia sie od tej pierwszej tym, ze przedluzaja czas podrozy.

              > No i widzisz, ze nie rozumiesz pojecia, bo eco-driving wcale nie znaczy jazdy
              > spokojnej czy powolnej.

              I owszem. Sprawdz sobie:

              www.ecodriving-online.eu/en-US/tips.aspx
              a na tej stronie:


              "Choose the appropriate speed

              On the highway, one litre per 100 km can be spared when you drive 10 to 15 km/h
              less than usual. There is hardly any time-profit by driving faster, because from
              70 km/h the impact of air resistance increases exponentially. Maintaining a
              steady speed can also reduce fuel consumption.
              Beware: safety is most important! Don't put other people in danger by driving at
              an inappropriate speed. When you drive too slowly, your savings will be
              counteracted because the traffic behind you needs to slow down and then
              accelerate again to pass you by."

              Oczywiscie, nie jest to do konca prawda, co powyzej napisano. W modelu moze to i
              sie zgadza, w rzeczywistosci nie do konca.
            • macgregor-72 Re: moze tak, moze nie 20.01.09, 00:02

              > > minimalna predkosc, by zdazyc na zielone
              > > na kolejnych skrzyzowaniach to... 140 km/h.
              >
              > Oraz 70, 35 i jeszcze kilka innych kombinacji.

              a założysz się, że nie zawsze będzie to 70 i 35 (najczęściej nie będzie)?
        • derfflinger1918 Tylko uprawiajcie ten ECO driving na prawym pasie 21.01.09, 08:12
          Lewy pas zostawcie ludziom, których stać na benzynę i którzy chcą mieć
          przyjemność z jazdy... zwłaszcza że bardzo często widzę jak taka sierota co to
          niby ECO driving uprawia przejeżdża potem na czerwonym świetle, bo tak d..pę
          wlokła że sama nie zdążyła przejechać i jeszcze innych zostawia bez sensu pod
          światłami... w tej sytuacji nie dziw się że nie można "przegonić" ciężarówki...
          • tocqueville Re: Tylko uprawiajcie ten ECO driving na prawym p 21.01.09, 08:44
            uprasza się o zdefiniowanie pojęcia: "przyjemność z jazdy". Czy znaczy to jazdę
            po mieście 90 km/h na trzecim biegu pierdząc ze ztuningowanego tłumika"?
          • zgryzliwy1 nie zabieraj glosu jak sie nie znasz 22.01.09, 00:12
            derfflinger1918 napisał:

            > Lewy pas zostawcie ludziom, których stać na benzynę i którzy chcą mieć
            > przyjemność z jazdy... zwłaszcza że bardzo często widzę jak taka sierota co to
            > niby ECO driving uprawia przejeżdża potem na czerwonym świetle, bo tak d..pę
            > wlokła że sama nie zdążyła przejechać....

            a gdzie ty misiu pysiu doczytales sie, ze jazada oszczedna to tylko jazda powolna?
            nic nie zrozumiales, ale morde drzesz
            zreszta watpie ze w ogole zapoznales sie z zalozeniami ECO
            • do.ki Re: nie zabieraj glosu jak sie nie znasz 23.01.09, 19:25
              zgryzliwy1 napisał:

              > a gdzie ty misiu pysiu doczytales sie, ze jazada oszczedna to tylko jazda powolna?

              Nie do mnie, ale odpowiem: link znajdziesz w moim poscie powyzej.

              PS: jacys idioci w Belgii opublikowali wyniki "pracy naukawej" jak by to bylo
              swietnie, gdyby na autostradach ograniczyc predkosc do 100 km/h.

              Debilizm. Na autostradach powinno obowiazywac ograniczenie predkosci, ale do 250
              km/h.
              • test1410 Re: nie zabieraj glosu jak sie nie znasz 24.01.09, 23:49
                do.ki napisał:

                > Debilizm. Na autostradach powinno obowiazywac ograniczenie
                > predkosci, ale do 250 km/h.

                No uwierz, że w Polsce nie byłby to dobry pomysł.
                Kilka razy widziałem niecierpliwych, którzy byli "zmuszeni" wyprzedzać pasem
                awaryjnym/wyłączonym z ruchu. Notoryczne "awarie" kierunkowskazów najszybszych
                "bolidów". Niestosowanie się do ograniczenia prędkości nawet w wypadku obecności
                ludzi na drodze (np. naprawa barier po mistrzach kierownicy). Jazda na
                centymetrowe odległości, jakieś dziwne zapalanie świateł drogowych* (wymuszanie
                pierwszeństwa się to nazywało? - można kulturalniej prosić o coś co się nie
                należy z automatu)

                PS
                Zauważyłem nawet korelację między prędkością pojazdu, a stosowaniem się do zasad
                ruchu drogowego oraz zdrowego rozsądku.

                *) jakby nie wystarczył, włączony lewy kierunkowskaz - ale nie trzeba siedzieć
                na zderzaku z włączonymi długimi, szkoda że klaksonu nie używają.
    • starypryka Re: Eco-driving co o tym sądzicie? 19.01.09, 14:25
      wujaszek_joe napisał:

      > dziś na TVN Turbo była szkola jazdy Skody, czy jakoś tak.
      > Przyśpieszamy dynamicznie, jeździmy płynnie, rozumiem.

      Tu się wszyscy zgadzają z tym że nie Ci co im się wydaje że jeżdżą eco ;)

      > Na jedynce pokonujemy odcinek taki jak długość samochodu, bo auto pali wtedy
      > jak smok.

      Mnie już 20 lat temu uczyli że jedynak jest tylko po to by samochód bujnąć i nic
      poz tym. Ale w międzyczasie trafił mi sierra z 1,6 na gaźniku i ona na dwójce
      poniżej 10km/h praktycznie gasła i się jeździć nie dało i już się trochę
      podejście do jedynki zmieniło.

      > Ale 50km/h na piątym biegu? Wydaje mi się że nie powinno się jeździć na tak
      > niskich obrotach, że silnik się wtedy męczy.

      Mała uwaga - oni tam w programie traktory mają. 55 konnym, benzynowym, miejski
      toczydłem się po płaskim da tak jechać.
      I jescze jedna uwaga: Czy nie jest to czasem prędkość miejska? - w większości
      przypadków nie ma potrzeby gwałtownie przyspieszać.

      > Może chodzi o to, że przy przebiegach do 20tys. km rocznie nie jestem w stanie
      > wyrządzić mu krzywdy bo po 15 latach silnik i tak w aucie padnie ostatni?

      Chyba jednak nie. Silniku jak mówili w programie jeśli obroty nie spadnie
      poniżej 1500 nic się nie dzieje.


      A tak między nami argument o 3500zł rocznie i wakacjach za to do mnie nie
      przemówił. Równie dobrze mogę piwa wieczorem nie pić, wina do obiadu czy innych
      radości nie zażywać bo na wczasy oszczędzam. Ja lubię mieć frajdę z jazdy, nie
      koniecznie z miotania się po pasach...
      • kontik_71 Re: Eco-driving co o tym sądzicie? 19.01.09, 14:42
        Mała uwaga - oni tam w programie traktory mają. 55 konnym,
        benzynowym, miejskitoczydłem się po płaskim da tak jechać.

        A autem z duzym i mocnym (np V3, 210KM) silnikiem juz nie?
        • kontik_71 V6 oczywiscie... 19.01.09, 14:43
        • starypryka Re: Eco-driving co o tym sądzicie? 19.01.09, 14:48
          kontik_71 napisał:

          > Mała uwaga - oni tam w programie traktory mają. 55 konnym,
          > benzynowym, miejskitoczydłem się po płaskim da tak jechać.
          >
          > A autem z duzym i mocnym (np V3, 210KM) silnikiem juz nie?

          Jeśli tylko przełożenia skrzyni nie przeszkadzają to pewnie że się da. Mój
          przykład był tylko na to że nawet takim gównem da się tak jechać. A uwadze o
          traktorze (najpewniej TDI bo w nowych octaviach SDI nie ma) chodziło że mają one
          trochę niżej obroty użytkowe. Ale przy 50 to im sie pewnie jeszcze turbina nie
          rozkręca... Może tutaj zysk na spalaniu?
          • kontik_71 Re: Eco-driving co o tym sądzicie? 19.01.09, 14:54
            Zysk jest jeszcze jeden.. jadac stala predkoscia na najwyzszym biegu,
            nie ma wiekszych wahan predkosci co samo w sobie powoduje oszczesnosc
            paliwa.
    • mobilnydoradca Re: Eco-driving co o tym sądzicie? 19.01.09, 20:03
      jeżdże wedle zasad eco-drivingu 75 KM 1,4. wedle producenta powinien
      w mieście spalać 9,7. mi tej zimy spalił max w mieście 8,7... ale
      LPG. więc jak dla mnie zasady eco-drivingu są jak najbardziej
      skuteczne i dają korzyści, zwłaszcza że i tak nigdy nie miałem
      zacięcia do sportowej jazdy w ruchu miejskim i przemieszczanie się z
      prędkościami 50-60km/h uważam za wystarczające.
      • al9 po co w ogóle kupowac auto? 20.01.09, 11:47
        najtaniej jest autobusem

        Lubię samochody i lubie PROWADZIĆ. Nie toczyć się ale jechać.
        W dupie mam czy spalę litr mniej czy więcej
        Nie po to wydaję ciężką forsę na samochód, żeby się nie cieszyć jego
        prowadzeniem...
        ekodrajwingowcom - stanowcze NIE!
        EKO? bo spalicie literek mniej? Dbajcie o naturę w sensowny sposób..
        Segregujcie śmieci, nie uzywajcie foliowych reklamówek, budujcie
        elektrownie jądrowe a nie wrzucajcie 5 bieg prz 40 km/h...
        al
        • mobilnydoradca Re: po co w ogóle kupowac auto? 20.01.09, 14:37
          > ekodrajwingowcom - stanowcze NIE!

          a co ty masz do eco-drivingowców? boli cie że ktoś nie ma ciężkiej
          nogi? to że ciebie stać na kupowanie autek za ciężkie pieniądze i
          masz w d... ile zapłacisz na stacji to twoja sprawa. i właściwie
          powinieneś być nam - jeżdżącym spokojnie i oszczędnie - dziękować.
          gdyby wszyscy "lubili PROWADZIĆ" tak jak ty, to pewnie miałbyś o
          wiele więcej nerwów w walce na drodze, bo każdy by się
          chciał "rozwinąc", no bo ceny paliw spowodowane większą konsumpcją
          nie są dla ciebie jak rozumiem problemem.
          • al9 mobilny 20.01.09, 14:44
            troszke humoru ci życzę i dystansu do siebie...
            jak nie widzisz, że ton mojej wypowiedzi jest żartobliwy to bardzo
            ci współczuję....
            pozdrawiam
            al
            ps.jezdzisz w kapeluszu prawda?
            zgadnę - skodą?
            • mobilnydoradca Re: mobilny 20.01.09, 14:50
              nie wyczuwam w twej poprzedniej wypowiedzi humoru.

              oczywiście, jestem 65 latkiem, moją skode wytaczam w niedziele z
              garażu aby pojechać do osiedloego kościoła.
            • tocqueville Re: mobilny 20.01.09, 14:52
              nie widzę w tym nic żartobliwego. Raczej przejaw niedojrzałości.
            • wujaszek_joe Re: mobilny 20.01.09, 14:59
              też mnie ręce świerzbiły ale coś nie grało przy tych torebkach foliowych i
              elektrowniach atomowych
        • rysiekk111 m.in.po to by dla przyjemności dokuczać szybkim i 29.01.09, 19:55
          wściekłym. Podobno złośliwość jest jedna z miar inteligencji i to by
          się zagdzało. osobiście odczuwam wielką przyjemność w sytuacji gdy
          zwalniam zawczasu przed zapalonym czerwonym (lub takim które ma się
          wkrótce zapalić czego się można sie niekiedy domyślać ) a bezmózgi z
          tyłu nie znajace pojęcia ecodrivingu trąbią. Większa to doprawdy
          przyjemność niż deblina jazda przerywana.
    • cloclo80 Re: Eco-driving co o tym sądzicie? 21.01.09, 09:15
      Tą i podobnymi akcjami Skoda psuje sobie i tak beznadziejną opinię umacniając lud w przekonaniu, że ich maszyny rolnicze nadają się wyłącznie dla dziadków po 50-tce. Pośrednio przyznają się też, że nie potrafią produkować oszczędnych samochodów skoro oszczędne jeżdżenie wymaga od użytkowników Skody ekstra umiejętności.
      • nazimno A czym bedziesz jezdzil jak bedziesz dziadkiem 21.01.09, 09:33
        po 50-ce? Ja proponuje Ci hulajnoge. Zdrowe, ruchliwe zycie.
      • kontik_71 Re: Eco-driving co o tym sądzicie? 21.01.09, 10:03
        Widac, ze kompletnie nic nie zrozumiales z tematu o ktorym tutaj
        mowimy... I tak z ciekawosci zapytam, jakia to wspaniala maszyna
        przemieszczasz sie po drogach i ile toto ma lat?
        • starypryka Re: Eco-driving co o tym sądzicie? 21.01.09, 17:54
          Właśnie toto oglądam, znaczy auto szkodę ;)
          Kolo mnie rozbroił, jadą pod górkę a ten: "Nie ryzykuj dociągnij NAWET do 2000' :)
      • rysiekk111 większość modeli jest pod tym względem nieopracowa 29.01.09, 20:05
        -na. Dbanie o płynność należy do kierowcy i zarządzających ruchem.
        Producent ma zaś zadbać o to. by przy zadanej przez kierowcę mocy
        chwilowej była ona wytwarzana z jak największą sprawnością,
        tymczasem w 21 wieku połowa ludzkości używa aut w których trzeba
        samemu zmieniać bieg, gimnastykować nogę na sprzęgle i rozstrzygać
        problem "kiedy amienić bieg" - całkowity brak profesjonalizmu.
        W przypadku Skody tym wiekszy, że jak zajmują się uczeniem to
        powinni przedstawić mapy sprawnosci silników z naniesionymi
        przebiegami pracy dla konkretnego sylku rozpędzania. Powinni też
        przedstawić wyniki badań doświadczalnych zależnosci zużycia silników
        o parametrów pracy.
    • fredoo Re: Eco-driving co o tym sądzicie? 22.01.09, 17:40
      Każdy kto ma jakieś doświadczenie za kierownicą sam intuicyjnie
      stosuje te zasady. Liczne tu wpisy tzw. dawców nerek świadczą
      wyłączie o stanie umysłu tychże. Kto chce mieć przyjemność z jazdy
      kupuje tylnonapędowe mocne auto i pali gumę w ustronnych miejscach.
      Drifting- tak to teraz nazywają. Ja mam specjalnego Poldka w tym
      celu.To przynajmniej wymaga jakichś umiejętności. Przyciskać gaz
      każdy potrafi.
      • znajomy.krolika Re: Eco-driving co o tym sądzicie? 23.01.09, 19:16
        Hehh..ostatnio na jeździe próbnej nowym Superbem 1,8 TFSI
        dociągnąłem do prawie 110 km/h na dwójce :) Więc nie mówcie że
        skodziarze to kapelusznicy i maruderzy:D
        • morderator Re: Eco-driving co o tym sądzicie? 23.01.09, 19:25
          znajomy.krolika napisał:

          > Hehh..ostatnio na jeździe próbnej nowym Superbem 1,8 TFSI
          > dociągnąłem do prawie 110 km/h na dwójce :) Więc nie mówcie że
          > skodziarze to kapelusznicy i maruderzy:D

          to troche lepiej niż mój kolega FIATEM UNO 1.0
          jemu udało się dociągnąć tylko do 105km/h
    • akromaniak Re: Eco-driving co o tym sądzicie? 25.01.09, 15:44
      W moim przypadku eco-driving sprawdza się jak najbardziej. W zimie po mieście spalanie wynosi 5,5l/100km, a w okresie letnim powinno spaść do 5l.

      Przy czym nie jestem zawalidrogą jak większość tutaj mogłaby pomyśleć. Ruszając spod świateł rzadko się zdaża żeby ktoś mnie wyprzedził oraz poruszam się ze średnią prędkością 60-80 km/h.
      • morderator Re: Eco-driving co o tym sądzicie? 25.01.09, 16:05
        akromaniak napisał:

        >Ruszając
        > spod świateł rzadko się zdaża żeby ktoś mnie wyprzedził oraz poruszam się ze ś
        > rednią prędkością 60-80 km/h.

        Jesteś piratem drogowym i powinni Ci zabrać prawo jazdy
        • lambibambi Re: Eco-driving co o tym sądzicie? 25.01.09, 16:47
          Tak czytam te wasze wypowiedzi i wnioskuje że 99% z was nie wie o
          czym mowa bo ecodriving to jest jazda ekologiczna a nie ekonomiczna
          bo czy ekonomia na tym zyska gdy zpowolnimy ruch będziemy mniej
          wydajni. Ciekawe co powie wam szef jak sie zaczniecie wszędzie
          spużniać, pewnie obetnie wam pensje a to nie jest ekonomiczne, to
          był jeden z przykładów.
          A jak chcecie być ekonomiczni to kupcie sobie małe samochody a nie
          200konnymi adelajdami chcecie wlec dupy
          POZDRAWIAM
          • kontik_71 Re: Eco-driving co o tym sądzicie? 25.01.09, 18:30
            Nastepny, ktory nie rozumie o co w tym wszystkich chodzi :/
            • lambibambi Re: Eco-driving co o tym sądzicie? 25.01.09, 22:33
              Dobrze kontik że ty jesteś taki mądry tylko twoje posty jak narazie
              nic nie wnosły oprócz głupich uwag i krytyki mondralo
          • mobilnydoradca Re: Eco-driving co o tym sądzicie? 25.01.09, 23:31
            a czy nie zauważasz subtelnej zależności, że gdy spalisz 7 a nie 9
            litrów na 100 km, to nie tylko matce naturze odpuścisz spalin z tych
            2 litrów to w kieszeni ci zostanie koło 7 zł?

            poza tym kto mówi o spowolnieniu ruchu? jazda w mieście 60 km/h
            spowalnia ruch? chyba tylko "miszczów" kierownicy (i bardzo dobrze).
            tak samo poza miastem - płynna jazda 100-110 km/h spowalnia
            normalnych kierowców?

            zresztą nie prędkość jest najważniejsza w ecodrivingu tylko płynność
            jazdy i nie piłowanie silnika bez sensu. a to jest trudniejsze niż
            proste gaz - hamulec.
    • wujaszek_joe nic to nie daje ;) 25.01.09, 22:48
      spalanie nie zmieniło się zauważalnie. Ale chyba głównie przez to, że te zasady
      stosowałem zanim je poznałem. Auto zawsze paliło mi w okolicach podawanego
      spalania średniego, choc wynika to najpewniej z warunków w jakich się poruszam,
      czyli najczęściej w okolicach 70km/h na piątym biegu.
      Na pewno są to zasady warte upowszzechniania, jeździłem z wieloma ludźmi
      trzymającymi auto na wysokich obrotach, choć uszom to przeszkadzało. Moim uszom
      przeszkadza jazda na piątce poniżej 60, pewnie ma to sens przy większym silniku.
      Co do reszty zasad to nie mam uwag
    • rysiekk111 Konieczność, i powinno to być wymuszone ograniza- 29.01.09, 20:22
      -cją ruchu.
      Płynna jazda jest konieczna zarówno dla bezpośredniego zmniejszenia
      energochłonności, jak i dla minimalizacji układów napędowych, która
      jest warunkiem ich oszczędnej pracy.
      szczególnego znaczenia nabiera to w jeździe miejskiej, gdzie jest to
      warunek absolutnie konieczny sgraniczania prędkości ( bez
      zakorkowania miasta) i stosowania lżejszych pojazdów co szczegółowo
      opisałem tu
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=510&w=89880120
      ..a sposób wymuszania jest b.prosty :sygnalizacja z zielonymi
      falami, wprowadzenie zakazu "bezsenswnego" wyprzedzania tzn, takiego
      które powoduje zachamowanie wyprzedzonego pojazdu, no i
      pozadyskusyjna konieczność wymuszenie tego metodami policyjnymi.
      ..a póki władze nie czynią w tym temacie co należy, uprawianie
      ecodrivingu jest możliwe, wymaga nieco większego wysilenia rozumku
      dla przewidywania sytuacji na drodze, dając w zamian przyjemność
      płynnej jazdy i satysfakcję z pracy wychowawczej wobec niedoszłych
      rajdówców polegającej na ich przyhamowaniu
    • rysiekk111 Silniki są za duże i stąd problemy z trwałością 29.01.09, 20:49
      przy jeździe50tką z wrzuconą 5tką
      Większość tego co jeździ po ulicach nie jest przystosowana do
      ekonomicznej jazdy z predkościami rzędu 50 (wymagającej mocy rzędu 2-
      3 kW) i stąd gdy przychodzi tak właśni jechać może to powodować
      pracę silników przy gorszym smarowaniu i większych obciążeniach
      cieplnych (5-tka) lub niższej sprawności (4-ka). Aby tego uniknąć
      silniki powinny być optymalnie dobrane do zakresu rzeczywiście
      potrzebnych mocy i w tym zakresie pracować..a to wymaga tego by nie
      musiały chwilowo rozwijać mocy kilkukrotnie wiekszych , co oznacza
      koniecznosć wyeliminowania częstego przyspieszania...czyli
      ekodriving właśnie.
      Zależności między tymi zjawiskami są jak widać obustronne i pomimo
      że są proste to niestety wykraczają poza zdolność pojmowania osób
      odpowiedzialnych za politykę transportową ( o dziennikarzach i
      większości populacji nie wspomnę )
      • p26 Re: Silniki są za duże i stąd problemy z trwałośc 30.01.09, 23:52
        Chłopie opanuj się! Przeczytałem część twoich "mundrych" komentarzy i swierdzam, że albo jesteś starymm, złośliwy zgredem albo masz jakieś kompleksy :-)
        • rysiekk111 przyznaję, że kompleksy miewam..ale wyższości 31.01.09, 14:12
          jako osoba skromna starm się takie myśli zwalczać, ale nie sposób
          gdy dyskutuję z osobani niezdolnymi do przeczytania ze
          zrozumieniem , o przemyślanej analizie nie wspominając
      • kontik_71 Re: Silniki są za duże i stąd problemy z trwałośc 31.01.09, 09:22
        No tos przywalil wszystkim.. chyba bedziemy mieli fale dymisji i
        przejsc na wczesniejsze emerytury...
        • rysiekk111 Dymisje, w rzeczy samej, przydałyby się 31.01.09, 14:15
          a "przywalam" jedynie obrońcom obecnej patologicznej formy
          motoryzacji

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka