Dodaj do ulubionych

Czy w samochodzie jest prawe lusterko?

22.01.02, 11:12
Jest. Daje słowo, że jest. Można sprawdzić.
Wiecznie spotykam kierowców, którzy usiłują wjechać mi w prawy bok przy zmianie
pasa. Dziś na trasie 7 km z domu do pracy, zdarzyło mi się to 3 razy!
Qrwa! Ile można!!!
"Przepraszam, ale mam puste pole w lusterku" powiedział jeden z nich.
Nie masz, baranie pustego pola, tylko nie wiesz, że masz prawe lusterko!
Proszę, zróbcie kiedyś test w wolnej chwili: zaklejcie sobie lusterko wsteczne
i jedźcie na spacerek. Zobaczycie wszystko, czego do tej pory nie widzieliście.
I możecie spokojnie zostawić to wsteczne zaklejone na zawsze. Ono służy tylko
do malowania i sprawdzenia, czy nie jedzie za tobą palant z radarem.
Pozdrawiam
Obserwuj wątek
    • Gość: AJ Re: Czy w samochodzie jest prawe lusterko? IP: *.eltur.com.pl 22.01.02, 11:17
      Kropka, nie denerwuj się, gubisz się w zeznaniach. Co ma prawe lusterko palanta
      do Twojego prawego boku? Przedtem byłaś bardziej opanowana (oPanowana?)...Pozdr.
      • Gość: Michal Re: Czy w samochodzie jest prawe lusterko? IP: *.telia.com 22.01.02, 11:28
        Kropeczka,straszliwie musi Tobie nudzic w pracy,aby wymyslac takie tematy.Z
        czego Wy zyjecie ,za co Wam placa, jezeli tak sie marnotrawi czas pracy .W
        tym czasie kiedy konstruujesz ten post to mozna zarobic najmniej 10 dolcow.Ja
        juz nic nie rozumiem .Koncze wyrywam do roboty ,czas to pieniadz.Pzdr.Michal
        • kropka. Re: Czy w samochodzie jest prawe lusterko? 22.01.02, 19:18
          fajnie Michał, ze chociaz Ty pracujesz. Ktos musi pracowac, żeby inni mogli sie
          nudzic i bawić.
          Pozdrawiam
      • kropka. Re: Czy w samochodzie jest prawe lusterko? 22.01.02, 11:37
        do lewego. Przepraszam. Oczywiście, że jestem wkurzona, bo jak byś trzy razy
        w ciagu 20 minut miał śmierć w oczach, tez by ci sie prawe do lewego przykleiło.
        Ale w temacie LUSTERKO chodzi o PRAWE lusterko. To pewne.
        Pozdrawiam
        • Gość: AJ Re: Czy w samochodzie jest prawe lusterko? IP: *.eltur.com.pl 22.01.02, 11:39
          Jasne. Ale popatrz na post niejakiego :).
    • alosza Re: Czy w samochodzie jest prawe lusterko? 22.01.02, 13:52
      ano w zadnym szanujacym sie Trucku lusterka w śerodku nie uświadczysz a jakos
      sobie radę dają (że nie wspomnę o autobusach i innych tympodobnych wynalazkach)
      I zresztą po ch. wiekszosć tych frajerów pcha sie na prawy pas?
      • Gość: AJ Re: Czy w samochodzie jest prawe lusterko? IP: *.eltur.com.pl 22.01.02, 14:03
        Alosza, nie narzekaj na forumowiczów - to tu przecież dużo się mówi o
        nadużywaniu lewego pasa.
    • Gość: królszos Re: Czy w samochodzie jest prawe lusterko? IP: 172.30.19.* 22.01.02, 14:15
      ...och... ja nie wiem co się dzieje ale jak jedzie obok piękna kobieta to taaak
      mi ściąga, zbieżność siada czy jak, a może serwo pada...
      FORUMOWICZE RATUJCIE!!!!
    • Gość: Duk Re: Czy w samochodzie jest prawe lusterko? IP: *.rsk.pl 22.01.02, 19:33
      Droga kropko, uczynie tak jak podpowiadasz, tj zakleje wsteczne lusterko, ale
      zanim to uczynie, ide o zakład ze nie zmieni to faktu istnienia "martwego
      punktu".Więc jak...?
    • Gość: Klemens Re: Czy w samochodzie jest prawe lusterko? IP: 192.168.0.* 22.01.02, 19:41
      > Proszę, zróbcie kiedyś test w wolnej chwili: zaklejcie sobie lusterko wsteczne
      > i jedźcie na spacerek. Zobaczycie wszystko, czego do tej pory nie widzieliście.
      > I możecie spokojnie zostawić to wsteczne zaklejone na zawsze.

      Ja mam tak ustawione wsteczne że w ogóle nie widzę co się dzieje z tyłu - w
      zupełności wystarczają boczne.
    • Gość: : ) Re: Czy w samochodzie jest prawe lusterko? IP: *.eltur.com.pl 23.01.02, 08:12
      Czy nie można by tak, żeby lewe służyło do obserwacji lewego pasa, prawe do
      prawego a wsteczne jako dalekosiężne, np.popatrzeć czy właśnie wyprzedzony
      przez nas palant dostatecznie szybko się oddala? Ja w swoim maluchu...
    • Gość: DOSIA Re: Czy w samochodzie jest prawe lusterko? IP: 172.30.19.* 23.01.02, 10:47
      kropka. napisał(a):

      > > zaklejcie sobie lusterko wsteczne
      > i jedźcie na spacerek.

      ..o BOŻE! zakleiłam, na prawdę!!! zakleiłam i prawe i lewe i środkowe i nawet
      lewe szkielko w okularach...
      ..i nie widzę, nie widzę żadnej różnicy!!!
      PZDR
    • kesatuk Re: Czy w samochodzie jest prawe lusterko? 23.01.02, 10:53
      Ty pewnie malujesz sie nawet w czasie jazdy.
      Dlatego powodujesz tylko wypadkow.
      • Gość: Niknejm Re: Czy w samochodzie jest prawe lusterko? IP: *.pg.com 23.01.02, 11:53
        kesatuk napisał(a):

        > Dlatego powodujesz tylko wypadkow.

        Nie rozumiejem. Czego to znaczoli? ;-))

        Pozdrawiam,
        Niknejm

    • Gość: szatan Re: Czy w samochodzie jest prawe lusterko? IP: 10.133.131.* 24.01.02, 22:26
      jak masz dobrze ustawione lusterko wsteczne to można zniwelować prawie do
      zera "martwy punkt" z lewej strony...więc nie opowiadaj że wsteczne jest ci
      potrzebne tylko do malowania phi :)

      poza tym używa się wszystkich lusterek bo kierowca powinien mieć oczy dookoła
      głowy....

      pozdrawiam
    • Gość: Mirek Re: Czy w samochodzie jest prawe lusterko? IP: *.lodz-marysin.sdi.tpnet.pl 24.01.02, 23:01
      Przeczytałem post Kropki i oczywiście w pełni się zgadzam. Bo też mam kilka
      razy dziennie strach w dupie, czy mi jakiś niedowidzący na prawe oko-lusterko
      (jeśli w ogóle ma, zarówno oko jak i lusterko) walnie w lewy bok.
      Przeczytałem posty-odpowiedzi. Nagromadzenie kretynów dokładnie takie samo jak
      na drogach.
      "Co ja tutaj robię, ta ta ta ..."
      • Gość: Duk Re: Czy w samochodzie jest prawe lusterko? IP: *.rsk.pl 24.01.02, 23:16
        Gość portalu: Mirek napisał(a):

        > Przeczytałem post Kropki i oczywiście w pełni się zgadzam.
        Z czym sie zgadzasz?Podzielasz opinie ze nie istnieje cos takiego jak martwy
        punkt?
        Bo też mam kilka > razy dziennie strach w dupie, czy mi jakiś niedowidzący na
        prawe oko-lusterko
        > (jeśli w ogóle ma, zarówno oko jak i lusterko) walnie w lewy bok.
        Co ma twój lewy bok do "jego"prawego lusterka?
        Mozesz jasniej?
        > Przeczytałem posty-odpowiedzi. Nagromadzenie kretynów dokładnie takie samo jak
        > na drogach.
        > "Co ja tutaj robię, ta ta ta ..."
        No to won;-(
        Bez pozdrowień.

        • Gość: Mirek Re: Czy w samochodzie jest prawe lusterko? IP: *.lodz-marysin.sdi.tpnet.pl 24.01.02, 23:25
          > Nagromadzenie kretynów dokładnie takie samo
          > jak
          > > na drogach.
          Przeprasza za pomyłkę w rachunkach. Większe o jeden.
      • Gość: szatan Re: Czy w samochodzie jest prawe lusterko? IP: 10.133.131.* 24.01.02, 23:38
        Gość portalu: Mirek napisał(a):

        > Przeczytałem posty-odpowiedzi. Nagromadzenie kretynów dokładnie takie samo jak
        > na drogach.

        szkoda by cię było stracić....
        (w sumie..jednego kretyna na forum mniej)
        ale to chyba ten codzienny "strach w dupie" podczas jazdy samochodem
        tak cię niszczy....

        • Gość: Mirek Re: Czy w samochodzie jest prawe lusterko? IP: *.lodz-marysin.sdi.tpnet.pl 24.01.02, 23:50
          Znowu pomyłka, znowu dodać jeden. Może ktoś jeszcze, kto śmiga na ślepo w prawo
          tłumacząc się "martwym punktem"?
          • Gość: szatan Re: Czy w samochodzie jest prawe lusterko? IP: 10.133.131.* 25.01.02, 01:03
            Gość portalu: Mirek napisał(a):

            Może ktoś jeszcze, kto śmiga na ślepo w prawo
            >
            > tłumacząc się "martwym punktem"?

            widać niezbyt dokładnie przeczytałeś mój post
            ja się nie muszę tłumaczyć...

            ja nie mam problemu z "martwym punktem" bo u mnie można powiedzieć takiego
            nie ma[ :) ]....ale co ja będę pisał...ty wiesz lepiej


    • Gość: 130rapid Martwe pole IP: *.pila.cvx.ppp.tpnet.pl 24.01.02, 23:17
      Kropka, może gość znalazł łatwe wytłumaczenie, ale może nie blefował?

      Martwe pole z prawej strony bywa spore, zwłaszcza jeśli prawe lusterko jest
      płaskie. I przed to przed zmianą pasa zerkam przez ramię (gdy nie ma ryzyka, że
      wyląduję w czyimś bagażniku), chociaż mam dwa panoramiczne boczne lusterka. W
      polu widzenia zza kierownicy w prawo jest ZAWSZE te kilkanaście niepewnych
      stopni...
      I dlatego nie lubię jechać równolegle do samochodu, którego tył kończy się
      mniej więcej tam gdzie zaczyna się mój przód. Jeśli muszę tak jechać, to jestem
      gotów użyć sygnału w każdej chwili. Problem w tym, że 70 procent naszych
      mistrzów kierownicy ledwie włączy kierunkowskaz, a już zmienia pas!
      PZDR
    • Gość: Mirek Jak zwykle łopatologicznie. IP: *.lodz-marysin.sdi.tpnet.pl 24.01.02, 23:40
      Ponieważ jak codzień mamy do czynienia z kretynami, na mnie spada obowiązek
      łopatologicznego wytłumaczenia zjawisk wydawałoby się oczywistych. Tym razem w
      trosce o lewe boki karoserii mojego oraz Kropki samochodów.
      Zgodnie z przepisami kierowca zamierzający zjechać na pas ruchu, którym ja się
      poruszam jest obowiązany ustąpić mi pierwszeństwa. Koniec kropka*. I nie ma
      znaczenia czy ma "martwy punkt" (prawidłowo "martwe pole"), czy martwe oko, czy
      martwy mózg (to najbardziej prawdopodobne).
      Zgodnie natomiast ze zdrowym rozsądkiem jeśli kierowca nie potrafi lub nie ma
      technicznych warunków aby wyeliminować martwe pole, jeśli chce zmienić pas to
      nie ma innej możliwości jak spojrzeć przez ramię, aby sprawdzić czy nie wymusi
      pierwszeństwa.
      Poniali?

      * - ta kropka to inna kropka, z małej litery droga Kropko!
      • Gość: Duk Re: Jak zwykle łopatologicznie. IP: *.rsk.pl 24.01.02, 23:47
        Gość portalu: Mirek napisał(a):

        > Ponieważ jak codzień mamy do czynienia z kretynami, na mnie spada obowiązek
        > łopatologicznego wytłumaczenia zjawisk wydawałoby się oczywistych. Tym razem w
        > trosce o lewe boki karoserii mojego oraz Kropki samochodów.
        > Zgodnie z przepisami kierowca zamierzający zjechać na pas ruchu, którym ja się
        > poruszam jest obowiązany ustąpić mi pierwszeństwa. Koniec kropka*. I nie ma
        > znaczenia czy ma "martwy punkt" (prawidłowo "martwe pole"), czy martwe oko, czy
        >
        > martwy mózg (to najbardziej prawdopodobne).
        > Zgodnie natomiast ze zdrowym rozsądkiem jeśli kierowca nie potrafi lub nie ma
        > technicznych warunków aby wyeliminować martwe pole, jeśli chce zmienić pas to
        > nie ma innej możliwości jak spojrzeć przez ramię, aby sprawdzić czy nie wymusi
        > pierwszeństwa.
        > Poniali?
        >
        > * - ta kropka to inna kropka, z małej litery droga Kropko!

        Niesamowite, nooo, ktoby przypuszczał...???
        • Gość: Mirek Re: Jak zwykle łopatologicznie. IP: *.lodz-marysin.sdi.tpnet.pl 25.01.02, 00:21
          Gość portalu: Duk napisał(a):

          > Niesamowite, nooo, ktoby przypuszczał...???
          A widzisz, nawet od Pierwszej Damy Kabaretu możesz czegoś się nauczyć.

        • kropka. Re: Jak zwykle łopatologicznie. 25.01.02, 00:23
          Chłopaki, jak myślicie, co mnie obchodzi, kto jakie ma lusterka i ile stopni ma
          jego martwe pole? Wiecie, gdzie mam wasze martwe pola? Domyślcie się.
          Jeśli komuś za mało trzech lusterek, to niech sobie jeszcze pięć doklei.
          KIEROWCA NIE MA PRAWA MIEĆ MARTWEGO POLA. Nawet o pół stopnia.
          Jak napisał Szatan - kierowca ma mieć oczy dookoła głowy.
          Poza tym, jak słusznie zauważył Mirek, jadąc prawym pasem należy wiedzieć, że
          pierwszeństwo ma auto po prawej stronie. Jak zawsze. Prawa ma pierwszeństwo!!!
          Wiemy, która to prawa rączka? Ta od paciorka na dobranoc.
          I dobrze radzę wszystkim z martwymi polami, omijajcie z daleka białe almery, bo
          jak mi któryś w bok przywali, to jeśli przeżyję - zabiję, a jeśli zginę, co
          bardziej prawdopodobne - po nocach będę straszyć!
          Nie wiecie jeszcze, co to wqrwiona kropka. I lepiej, żebyście nie wiedzieli.
          Pozdrawiam serdecznie wszystkich bez pól żywych czy martwych
          • Gość: jack Re: Jak zwykle łopatologicznie. IP: 172.16.61.* 25.01.02, 00:33
            Nie tak nerwowo bo nie zaśniesz dzisiaj
            pozdr.
            • Gość: 123ryry Re: Jak zwykle łopatologicznie. IP: *.szczecin.sdi.tpnet.pl 25.01.02, 07:49
              Oj Kropka ja to się dziwię jak Twój chłop z Tobą wytrzymuje jak mu żyć bez
              depresji przy kobiecie z permanentnym poczuciem humoru. Toż z zazdrości (o ten
              humor) popaść można w depresję. A potem nie zabiera się kobiety do auta... a Ty
              to interpretujesz w kategoriach " o czym zapominają kierowcy" . Nie stworzysz
              wątku " o kim zapominają kierowcy?"
              Pierwszą Damę Kabaretu pozdrawia
              123RyRy
              • kropka. Re: Jak zwykle łopatologicznie. 25.01.02, 10:24
                Gość portalu: 123ryry napisał(a):

                > Oj Kropka ja to się dziwię jak Twój chłop z Tobą wytrzymuje
                Też mu się dziwię
                Pozdrawiam
          • Gość: Darius Re: Jak zwykle łopatologicznie. IP: 212.160.211.* 25.01.02, 15:16
            kropka. napisał(a):

            > Poza tym, jak słusznie zauważył Mirek, jadąc prawym pasem należy wiedzieć, że
            > pierwszeństwo ma auto po prawej stronie.
            jak jedziesz prawym pasem to po prawej masz już pieszych albo autobus, a
            pierwszeństwo (oczywiście w przypadkach zmiany pasów) ma ten który jedzie danym
            pasem, i nie ma znaczenia czy jesteśmy z jego prawej czy lewej strony, zasada
            prawej rąsi to jak środkowy pusty, a ten z lewego i prawego jednocześnie, chcą na
            środek, tak że ostroznie.



    • Gość: Tojo Re: Czy w samochodzie jest prawe lusterko? IP: 62.89.110.* 25.01.02, 08:46
      Wygląda na to, ze jestescie osobnikami, którzy jak widzą samochód z włączonym
      kierunkowskazem to dodają gazu, żeby przypadkiem gośc przed was nie
      wjechał.Apel ! Trochę wyrozumiałości w mieście ! Jazda np. po Warszawie to
      dżungla. Jak nie wywalczysz miejsca to cie nie wpuszczą. Szanyjmy innych
      użytkowników dróg . Bo mi osobiście to wstyd przed znajomymi z zagranicy gdy
      jeżdżż po Warszawie i opowiadają jak z włączonym kierunkowskazem mogą odstać
      parę godzin bo nikt ich nie wpuści. Pzdr.
      • Gość: Mirek Re: Czy w samochodzie jest prawe lusterko? IP: *.makolab.pl 25.01.02, 09:46
        Gość portalu: Tojo napisał(a):

        > Apel ! Trochę wyrozumiałości w mieście ! Jazda np. po Warszawie to
        > dżungla. Jak nie wywalczysz miejsca to cie nie wpuszczą. Szanyjmy innych
        > użytkowników dróg .
        No to w końcu dżungla w której należy walczyć, czy też należy szanować innych?

        • Gość: Duk Re: Czy w samochodzie jest prawe lusterko? IP: *.rsk.pl 25.01.02, 10:26
          Gość portalu: Mirek napisał(a):

          > No to w końcu dżungla w której należy walczyć, czy też należy szanować innych?
          Dlaczego wszystko sobie tak upraszczasz?Jestes nieprzemakalny w pewnych kwestjach.
          A propos "martwego pola", wcale nie twierdze że jest to jakikolwiek
          wytłumaczenie, jesli wjedzie sie komus w bok, nie ważne czy prawy czy lewy,
          jednak Kolezanka Kropka wyraźnie kwesjonowała jego istnienie.Pozatym jej post
          zabrzmiał w stylu:"Spierdalalaj na prawy pas , bo ja jade szybciej ect"Żenada.
          Kobieto, krzyż na droge;-(


          • Gość: : ) Chandra, dołek, depresja, spleen?... IP: *.eltur.com.pl 25.01.02, 10:34
            Czy wszystko naraz?...
          • kropka. Re: Czy w samochodzie jest prawe lusterko? 25.01.02, 10:38
            Duk, nie zrozumiałeś mnie. Odwrotnie: jak spierdalasz z lewego na prawy pas, to
            spójrz najpierw w prawe lusterko i sprawdź, czy nie jadę tym pasem, bo możesz
            wpierdolić mi się w lewy bok.
            Czy teraz jasne?
            Pozdrawiam :-)
            • Gość: : ) Sąsiadko, też tak możesz? . . . IP: *.eltur.com.pl 25.01.02, 10:42
              . . .
    • Gość: Duk Re: Czy w samochodzie jest prawe lusterko? IP: *.rsk.pl 25.01.02, 10:53
      Droga kropoko, oto Twoje słowa:
      kropka. napisał(a):

      > "Przepraszam, ale mam puste pole w lusterku" powiedział jeden z nich.

      Martwe pole napewno nie jest żadnym wytłumaczeniem, ale fakt faktem że istnieje
      > Nie masz, baranie pustego pola, tylko nie wiesz, że masz prawe lusterko!
      cos takiego .
      Twierdzisz mimo wszystko, ze "martwe pole "wogóle nie wystepuje?

      I zeby było jasne, owe nieszczęsne martwe pole nie jest żadnym wytłumaczeniem,
      wszak jak nadmienił szatan (pzdr)oczy trzeba mieć do okoła głowy.
      Odniosłem subiektywne wrazenie, ze twój post zabrzmiał jak jakiś "apel", kiedyś
      juz ktos wystosował podobną prośbę, do tych co to jadą z kapustą na targ.Owa
      prośba brzmiała:"spierdalaj na prawy pas"Twój post brzmiał bardzo podobnie.Jesli
      dalej sie upierasz, ze nie ma czegos takiego jak martwe pole, to krzyz na droge,
      Kobieto
      Pozdrawiam serdecznie
      • Gość: kropka. Re: Czy w samochodzie jest prawe lusterko? IP: *.mm.com.pl 25.01.02, 12:39
        Duk, ja wiem, że są puste, czy też martwe pola. Niektórzy mają nawet całe ich
        hektary. I oto mi właśnie chodzi. Żebyśmy strali się je eliminować, bo to grozi
        wypadkiem. Jeśli kierowca wie, że ma marty punkt, to musi kręcić głową.
        Po to wywołałam cały temat, żebyśmy zdali sobie sprawę, że to pole nie jest
        żadnym usprawiedliwieniem, a skutki moga być makabryczne.
        Zaobserwuj kierowców jadących przed Tobą. Ogromna większość patrzy w lusterko
        wsteczne, po czym bez wahania skręca na prawy pas (i Bogu dzięki, jeśli użyje
        kierunkowskazu). Gdyby dodatkowo spojrzeli w prawe lusterko, zobaczyliby trochę
        szerzej i zmniejszyliby to cholerne martwe pole.
        Bo przyznasz, że jest różnica w "horyzoncie" wstecznego i prawego lusterka.
        Przepraszam, że użyłam słów niecenzuralnych, ale pozwoliłam sobie pójść za
        językiem przedmówcy (nie wiesz czasem, kto to?). Naogół jestem grzeczna, miła
        i ogólnie sympatyczna. Obiecuję, że to się nie powtórzy (chyba, że znów jakiś
        baran będzie usiłował wjechać mi w lewy bok. Wtedy nie ręczę za siebie)
        Pozdrawiam serdecznie :-)

        • Gość: Duk Re: Czy w samochodzie jest prawe lusterko? IP: *.rsk.pl 25.01.02, 12:50
          > Bo przyznasz, że jest różnica w "horyzoncie" wstecznego i prawego lusterka.
          Cholera, ja akurat nie posiadam wstecznego lusterka, odpadło mi kiedyś i jakos
          tak mi zostało.Pozatym na niewiele sie przydaje(mam kombi=krata i wiecznie cos
          sterczącego w bagazniku)
          Tak czy owak doszliśmy do meritum:Patrzeć w prawe lusterka, barany!!!
          Pozdrawiam serdecznie, co by nam sie...Droga Kropko;-)
        • Gość: Mirek Powiedziała Kropka.... IP: *.makolab.pl 25.01.02, 12:57
          ... i nie mam też nic do dodania.
          Ze swej strony deklaruję bezwarunkowe zawieszenie broni oraz przepraszam, jeśli
          się uniosłem.
          Pozdrowy dla wszystkich
          • Gość: : ) Do Duk-a, Mirek-a i paru innych IP: *.eltur.com.pl 25.01.02, 13:18
            Polegliście jak nic! I po cholerę było zaczynać? Baba (@-->---) kuta na cztery
            koła. Trafi kiedyś na swojego, to pewne, ale póki co... Zabawa po same uszy!
            • Gość: atomski Re: Do Duk-a, Mirek-a i paru innych IP: *.bydgoszcz.sdi.tpnet.pl 25.01.02, 14:18
              Chyba czas na mnie .
              Zajrzałem tu wcześniej ,ale problem nie był tak nabrzmiały . Prowokacyjnie
              sformułowany post kropki wydawał mi się prosty do wytłumaczenia i sprowadzenia
              na ziemię. Tymczasem nie . Mało tego chyba nikt tak naprawdę nie zdaje sobie
              sprawy ,że pomimo najszczerszych chęci czasem takie sytuacje się zdarzają .Zeby
              zaraz wyzywać od debili ? Pomijam ewidentne zajeżdżanie o które prawdopodobnie
              chodziło kropce. Pominę też przypadki wynikające faktycznie z nieudolności.
              Skupmy się na samym zjawisku martwego pola . Szczególnie gdy jedziemy w sznurze
              samochodów ok 70 km/h .
              1. Martwe pole wynikające z konstrukcji samochodu może byc bardzo duże. Tak
              jest np w Octavii . Kilkakrotnie zdażyły mi się takie przypadki ,gdy
              obserowałem namiętnie wszystkie możliwe lusterka a i tak w momencie zmiany pasa
              i ktoś zaczynał trąbić .
              No dobra . Postanowiłem ,ze będę odwracał głowę ,aż mi się odkręci . No i
              problem nie zniknął.To znaczył zniknął -poza dwoma okazjami na bum z mojej
              winy. Następne dwa razy to przypadki gdy najpierw nie było misia widać w
              lusterkach ,a potem jak się odwracałem to akurat cały mieścił się w grubości
              tylnego słupka ,który jest w moim samochodzie wielki .
              Nie mniej wszystkie przypadki wynikały z tego ,że misie bardzo agresywnie
              skakali po pasach i przemykali tak ,że pojawiali się to tu ,to tam i akurat
              nie tam gdzie obecnie kukałem . Przy normalnie jeżdźących kierowcach takie
              rzeczy mi się nie zdarzyły . To zawsze był jakiś Schummi np w firmowym
              Seicento .
              Nie da się ukryć ,że pod względem martwego pola Octavia może być niechlubnym
              zwycięzcą. Proszę więc o większą wyrozumiałość dla kierowców
              Octavii .Szczególnie jak popieprzacie po wszystkich pasach i akurat zachce Wam
              się wyprzedzić z prawej strony.

              2. Obracanie głowy jest wielce ryzykowne w sznurze samochodów .W Warszawie
              jeździ się dość nerwowo . Jak wspomniałem jest sporo Schummacherów w swych
              bolidach . Przyśpieszają tylko po to by zaraz hamować. Mimo to teraz zawsze
              obracam głowę przy zmianie pasa ,ale robię to bardzo szybko ,żeby komuś się nie
              władować w dupsko i przez ten ułamek sekundy może mi się jakaś cholera "ukryć"
              za słupkiem. Często wtedy też wymagana jest tak szybka zmiana,że zdąze jedynie
              ocenic odległośc od samochodu przede mną (który nagle postanowił przyhamować)i
              już muszę lecieć na prawy. Teraz powinienem znowu kuknąć w prawe lusterko ,ale
              owe dwa razy nie starczyło już na to czasu .Wyprzedzający mnie misio nie
              błysnął mi w lusterku (zauważyłbym go wtedy kątem oka )bo miał wyłaczone
              światła...

              No i miałem właśnie dwa takie przypadki . Oba w Warszawie . Wcześniejsze można
              zrzucić na karb mojego niedoświadczenia ,ale w tych dwóch przypadkach ???
              To tak a propos debili.


            • Gość: kropka. Re: Do :) IP: *.mm.com.pl 25.01.02, 14:21
              uśmieszku sympatyczny, czy chcesz zasugerować, że ugodę wymusiłam babskimi
              metodami, czyli dulczeniem, krzykiem, łzami, hasłem "bo ty mnie nie kochasz",
              a nie rzeczowymi argumentami??????
              Pozdrawiam
              • Gość: : ) Re: : ) do . IP: *.eltur.com.pl 25.01.02, 14:37
                Ha, ha! - Sama wiesz najlepiej . . . Oni jeszcze chyba się nie połapali.
                Przeżuwają. M.uznanie!
                • Gość: atomski Re: : ) do . IP: *.bydgoszcz.sdi.tpnet.pl 25.01.02, 14:47
                  A co z :
                  "Szczególnie jak popieprzacie po wszystkich pasach i akurat zachce Wam
                  się wyprzedzić z prawej strony"
                  To rozumiecie ?
                  • Gość: bObO Re: : ) do . IP: *.chello.pl 27.01.02, 21:20
                    Gość portalu: atomski napisał(a):

                    > A co z :
                    > "Szczególnie jak popieprzacie po wszystkich pasach i akurat zachce Wam
                    > się wyprzedzić z prawej strony"
                    > To rozumiecie ?

                    To przeważnie nie wynika z "chcenia" tylko faktu, że jakiś bezlusterkowiec-
                    kapelusznik pomyka sobie sześćdziesiątką lewym pasem i ma gdzieś innych, szybciej
                    jadących.
    • Gość: : ) Fajnego weekendu wszystkim ! IP: *.eltur.com.pl 25.01.02, 14:46
      : )))
    • Gość: 130rapid Czadu!!! IP: *.pila.cvx.ppp.tpnet.pl 26.01.02, 20:31
      Tego uczył mnie instruktor na kursie prawa jazdy (po za tym, że
      lubił "pociągnąć" w trakcie lekcji i miał 16 dioptrii, był w tej roli bez
      zarzutu). Przyspieszajmy zdecydowanie przy zmianie pasa (jeśli jest możliwość),
      a przypadków zajechania drogi będzie o połowę mniej!
      PZDR
    • Gość: Darek Re: Czy w samochodzie jest prawe lusterko? IP: 212.106.189.* 27.01.02, 12:02
      Znam z opowieści mej żony jak może być ciężko prowadzić samochód
      kobiecie,najczęściej wynika to z szowinizmu męskiego oraz z rutyny[nie mylić z
      rutinoskorbinem].Moja żona stosuje pewne damskie chwyty,nr1 skręt zjazd w prawo
      przy zajętym pasie -włącza kierunkowskaz potem awaryjne i zjeżdża.nr2-zjazd w
      lewo otwiera szybę wystawia rękę [kierunkowskaz włączony]i zjeżdża a co do
      zajeżdżania drogi klakson w powszechnym użyciu no i oraz FAKI na
      paluszkach.P.Darek.
      • Gość: KR$ Re: Czy w samochodzie jest prawe lusterko? IP: 162.70.83.* 27.01.02, 20:02
        Musisz poprosic zone, zeby zmienila te nawyki - nie mozna zadac od innych
        kultury samemu jej nie okazujac, a i zona moze od jakiegos dresa dostac w papu
        za pokazywanie fakow...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka