kontik_71 06.02.09, 17:47 Tak mi sie rzucilo w oczy, ze nikt nie narzeka na polski, dosc skomplikowany i upierdliwy, system rejestracji aut. Czyz nie byloby latwiej gdyby nr rejestracyjny nalezal do kierowcy a nie auta? Link Zgłoś Obserwuj wątek
dewulot1 Re: System rejestracji aut 06.02.09, 18:23 Kiedys jak bylem maly i nosilem spodenki z szelkami to wetknelem sobie za te szelki z przodu i z tylu tablice rejestracyjne zanim ojciec je przykrecil do samochodu, i tak sobie z tymi tablicami latalem po podworku. Pamietam to do dzisiaj i zapewniam Cie ze gdyby numer rejestracyjny nalezal do kierowcy a nie do samochodu, byloby to o wiele bardziej upierdliwe. Link Zgłoś
kontik_71 Re: System rejestracji aut 06.02.09, 18:29 No wlasnie z doswiadczenia wiem, ze jest to zdecydowanie mniej upierdliwe... Ja mam moj numer i nawet blachy od 20 lat... Link Zgłoś
dewulot1 Re: oczywiscie auta sie zmienialy.. 06.02.09, 19:32 Pojdzmy wiec na calosc i VIN samochodu tez przypiszmy do kierowcy. Link Zgłoś
naprawdetrzezwy I chcesz teblice sobie na czoło przykręcić? 06.02.09, 19:07 Kierowcy mają swoje numery i swój rejestr. Link Zgłoś
kontik_71 Re: I chcesz teblice sobie na czoło przykręcić? 06.02.09, 19:14 Takis niby trzezwy a nie widzisz, ze jesli tablice naleza do kierowcy a nie auta nie ma potrzeby stac w wydziale komunikacyjnym aby odebrac tablice.. wszystko mozna zrobic droga pocztowa i przy zmianie auta przeklada sie tylko blachy.. Link Zgłoś
dewulot1 Mam jeszcze lepszy pomysl 06.02.09, 19:37 Zamiast stac w urzedzie albo zawracac glowe poczty jakimis tablicami, kierowcy powinni sobie sami te tablice zrobic i poprzykrecac do samochodow. Link Zgłoś
starypryka Re: I chcesz teblice sobie na czoło przykręcić? 06.02.09, 20:16 A jak ma dwa samochody to które tablice mam założyć? I jak ich nie pomylić? Zdecydowanie fajniej jest jak jest. Link Zgłoś
kontik_71 Re: I chcesz teblice sobie na czoło przykręcić? 06.02.09, 20:26 Jak sa dwa auta to albo sa dwa numery albo jeden wspolny dla obu i jezdzi sie jednym lub drugim. W tym drugim wypadku placi sie tylko jedno ubezpieczenie (za wieksze auto) i jeden podatek drogowy. Link Zgłoś
dewulot1 Re: I chcesz teblice sobie na czoło przykręcić? 06.02.09, 21:33 > dwa numery albo jeden wspolny dla obu Pojdzmy na calosc. Nie jeden numer wspolny dla dwoch samochodow tylko jeden numer wspolny dla wszystkich samochodow w miescie a nawet w calym kraju. Moze nawet na calym swiecie? Ciekawe tylko jakbys rozroznial swoj samochod od sasiada jezeli mialby ten sam model i kolor. W tym drugim wypadku placi sie tylko > jedno ubezpieczenie (za wieksze auto) i jeden podatek drogowy. Dlaczego mialbys placic ubezpieczenie za wieksze auto jak jezdzisz mniejszym? Dlaczego jeden podatek drogowy jak masz dwa auta? Ciekawe co tam sobie pociagasz ale to dziala, czekam na wiecej wpisow. Link Zgłoś
kontik_71 Re: I chcesz teblice sobie na czoło przykręcić? 06.02.09, 21:37 Jesli nie masz nic do powiedzenia to nie zmuszaj sie na sile.. Link Zgłoś
jasio.4 Re: I chcesz teblice sobie na czoło przykręcić? 10.02.09, 09:14 Jeszcze lepiej: samochody w ogóle bez numerów i wspólne. Obywatel kupuje samochód i oddaje go wspólnocie (jednej jedynej nierozróżnialnej). Każdy jeździ samochodem, który spotyka na swej drodze i zostawia gdy dojedzie. Oczywiście nikt nie może sobie auta zawłaszczyć, nie mają one kluczyków a jedynie przycisk startowy. Uczonym pozostanie rozwiązać problem paliwa, a może parlament uchwali, że bak ma być zawsze pełny! Samochód powinien być jak żona w komunizmie. Link Zgłoś
kontik_71 Re: kompletnie nie lapie 06.02.09, 21:44 Przede wszystkim oszczednosc czasu i kasy... Kazdorazowa wymiana numerow nie jest za darmo i przy okazji daje zatrudnienie wielkiej liczbie urzednikow a oni tez za darmo nie pracuja.. Link Zgłoś
j.oker Re: kompletnie nie lapie 06.02.09, 22:39 Jeżeli tablice były by przypisane do auta to za co by żyło nasze biedne państwo , no i te kolejki użeranie się z urzędnika by nas ominęło a tego miodu chyba nie chcesz sobie odmówić :D Link Zgłoś
kaqkaba Re: System rejestracji aut 06.02.09, 22:50 Numery powinny należeć do samochodu. Rejestracja w kraju i auto dostaje numery. Zmienia się właściciel zmienia się tylko dowód rejestracyjny. Blachy zostają. Bądź co bądz to one identyfikują pojazd nie kierowcę. A w dowodzie powinien być ujawniony tylko właściciel, bez adresu. Jak się przeprowadzam to biorę bryczkę i nie rejestruję jej po raz kolejny. PS. Z tego co wiem to taki system w pewnym europejskim kraju funkcjonuje. Link Zgłoś
masikm Re: System rejestracji aut 09.02.09, 22:38 Tablice nalezą do auta przez cale zycie tego samochodu i numery sie nie zmieniają. Taki system funkcjonuje w UK. Poczta wysylaja ci dowód rejestracyjny a tablice dostales z autem. Natomiast w polsce to trudne do przeprowadzenia bo zmniejszyla by sie liczba urzędników, i my mysmy sie mniej denerwowali stojac w kolejkach. W ten sposób rzad walczy z bezrobociem dając zatrudnienie urzednkiom. Wówczas w statystykach ladnie wyglada jak bezrobocie jest male a ze to drozszy system to wyborca tego nie zauwazy Link Zgłoś
do.ki Re: System rejestracji aut 06.02.09, 23:19 kontik_71 napisał: > Tak mi sie rzucilo w oczy, ze nikt nie narzeka na polski, dosc > skomplikowany i upierdliwy, system rejestracji aut. Czyz nie byloby > latwiej gdyby nr rejestracyjny nalezal do kierowcy a nie auta? Tak by sie wydawalo na pierwszy rzut oka, prawda? Ale nie zawsze. Wiem, bo w Belgii tak wlasnie jest. Korzysci: nie zapominasz swojego numeru rejestracyjnego, no i jesli kupujesz samochod u dealera, zostawiajac w rozliczeniu stary, to sprawa jest prosta- przekrecasz tablice, powiadamiasz ubezpieczyciela i w droge. I to wlasciwie wszystkie pozytki z systemu. Jesli chcesz sprzedac lub kupic uzywany samochod na wolnym rynku, to pojawiaja sie schody. No bo jesli samochod nie jest twoj (wlasnie go sprzedales), to odkrecasz od niego swoje tablice, a jesli wlasnie kupiles samochod bez tablic, to procedura rejestracji, pomimo tego, ze mozesz ja zrobic przez internet, troche ci zajmie (bo to wolno zrobic tylko agentowi ubezpieczyciela). A jesli chcesz sprzedac samochod Polakowi, to jeszcze gorzej- bedzie jeczal, ze tylko na pare dni, a potem tablice odesle (bo w przeciwnym wypadku musi sobie zalatwic tablice tranzytowe). Ale dopoki twoje tablice sa na samochodzie, ty odpowiadasz za to, co z autem sie stanie, albo przynajmniej to do ciebie przyjdzie policja w razie czego. Taka tablica rejestracyjna to jest dokument i dopoki jej nie zwrocisz, naliczany jest ci podatek drogowy. Jesli Polak, ktoremu sprzedales samochod, nie odesle tablicy, no to masz, bracie przegrane i zostaniesz skasowany podatkiem. Tablica rejestracyjna powinna identyfikowac samochod, nie wlasciciela czy uzytkownika. Link Zgłoś
kontik_71 Re: System rejestracji aut 07.02.09, 00:31 >jesli wlasnie kupiles samochod bez tablic, > to procedura rejestracji, pomimo tego, ze mozesz ja zrobic przez >internet, troche ci zajmie (bo to wolno zrobic tylko agentowi ubezpieczyciela). To sobie Belgowie utrudnili zadanie. Ja kupujac auto, zglaszam sam ten fakt do urzedu i ubezpieczenia i sprawa zalatwiona. Moje drugie auto (lata temu) bylo kupione na tzw wolnym rynku. Procedura zajela mi dokladnie tyle czasu ile potrzeba bylo na wykonanie 2 telefonow i przelozenie tablic. Ubezpieczenie przysyla faxem tymczasowe potwierdzenie, ze auto jest ubezpieczone a nowy dowod rejestracyjny przychodzi poczta. >A jesli chcesz sprzedac samochod Polakowi, to jeszcze gorzej- >bedzie jeczal, ze tylko na pare dni, a potem tablice odesle (bo w >przeciwnym wypadku musi sobie zalatwic tablice tranzytowe). Ale >dopoki twoje tablice sa na samochodzie, ty odpowiadasz za to, co z >autem sie stanie, albo przynajmniej to do ciebie przyjdzie policja A kto daje obcej osobie auto zarejesrowane na siebie? Sprzedajesz auto to nie robisz niczego co mogloby spowodowac problemy... > Taka tablica rejestracyjna to jest dokument i dopoki jej nie >zwrocisz, naliczany jest ci podatek drogowy. Nie wiem jak w Belgii, ale ja moglbym miec tablice bez auta i roczna oplata wynosi grosze... A duzym ulatwieniem zycia jest jedna rejestracja dla np 2 aut. Zalozmy, ze ma sie auto terenowe uzywane pare razy do roku, nie trzeba dla niego miec dodatkowych papierow, ubezpieczenie placi sie za wieksze auto i podatek drogowy tez... A gdy sie chce to sie przeklada blachy i koniec. > Tablica rejestracyjna powinna identyfikowac samochod, nie wlasciciela czy uzytkownika. W lazdym systemi tablica identyfikuje zarowno auto jak i wlasciciela. Link Zgłoś
damianbsc Re: System rejestracji aut 07.02.09, 10:13 W Irlandii kazdy samochod ma staly numer rej, ktory sie nie zmiania az do momentu przeksztalcenia pojazdu na zabytkowy. TO jest genialne rozwiazanie. Nikt nie stoi po blachy. Kupujac samochod wypelniasz i strone na takim dow rejestracyjnym, ktoregoo i tak nikt nie nosi przy sobie i wysylaszdo urzedu. Po max 2 tygodniach pzrychodzi poczta nowy dowod na Twoje nazwisko. Link Zgłoś
galtom Re: System rejestracji aut 07.02.09, 10:30 Komplikujecie sprawe. W UK numery sa przypisane do auta i wlasnie dlatego jest prosciej. Resjetracja wyglada tak (kupujemy uzywane auto). W dowodzie rejestracyjnym jest (w zasadzie sa dwa) miejsce na dane nowego wlasciciela, ktore wpisuemy recznie przy sprzedazy. Kawalek tego dowodu (z nowymi danymi) sie wydziera i daje nowemu wlascicielowi, pozostala czesc (takze w wypelnionym polem o danych nowego wlasciciela) wysyla sie do ichniejszego wydzialu komunikacji (DVLA) nowy dowod rej. do nowego wlascicilea przychodzi poczta do 2 tyg. (w moim przypadku to blo 5 dni). Zadnych oplat, zadnych kolejek, zadnych klopotow. Ubezpieczenie zalatwia sie telefonicznie (albo przez internet) podajemy nasze dane, numer rej. i od kiedy i jaki pakiet chcemy bo obowiazywal - i juz. Nawet w przypadku tzw. Full Comprehensive (odpowiednik naszgo AC) nikt auta nie oglada, nie robi zdjec, itp... A samo OC (tzw. third party) tez juz ma klauzule ubezpieczjaca nas od kradziezy. Latwiej niz tam sie chyba nie da. Link Zgłoś
do.ki Re: System rejestracji aut 07.02.09, 10:38 kontik_71 napisał: > To sobie Belgowie utrudnili zadanie. Belgijski system jest skonstruowany tak, by byl wygodny dla biurokracji, wygoda obywatela jest tu ewidentnie sprawa drugorzedna. Jak to w Europie. > Ja kupujac auto, zglaszam sam > ten fakt do urzedu i ubezpieczenia i sprawa zalatwiona. No zglaszasz. Ja tez zglaszam. Ale samo zgloszenie to za malo. Przeciez musisz miec w reku potwierdzenie przyjecia zgloszenia, czyli minimalnie dowod ubezpieczenia (ten dostaniesz od reki od agenta ubezpieczeniowego) i odpowiedni kwitek z ewidencji pojazdow (jesli agent rejestruje auto online, to tez dostaniesz od razu). Ale nie masz tablicy! Jak pisalem, tablica rejestracyjna to dokument, wazny tylko razem z dowodem rejestracyjnym. Nie mozesz przykrecic do auta byle czego, musisz z tylu przykrecic ORYGINALNA tablice z godlem panstwa. Za to wyrejestrowanie auta jest bardzo proste- po prostu odsylasz teze oryginalna tablice. Moje drugie > auto (lata temu) bylo kupione na tzw wolnym rynku. Procedura zajela > mi dokladnie tyle czasu ile potrzeba bylo na wykonanie 2 telefonow i > przelozenie tablic. Ubezpieczenie przysyla faxem tymczasowe > potwierdzenie, ze auto jest ubezpieczone a nowy dowod rejestracyjny > przychodzi poczta. Tu dowod tez przychodzi poczta, ale jest to tylko takie proste, jesli juz masz tablice. Jesli nie masz, to czekasz, a auta nie mozesz ruszyc. > Nie wiem jak w Belgii, ale ja moglbym miec tablice bez auta i roczna > oplata wynosi grosze... Chyba zartujesz. Jest samochod, jest podstawa do nalozenia podatku. Ktore pazerne panstwo wypusci z reki taka szanse? Nie moze byc tablic bez auta. Nie ma auta, odsylasz tablice albo placisz podatek za ostatnio zarejestrowane auto. > A duzym ulatwieniem zycia jest jedna rejestracja dla np 2 aut. > Zalozmy, ze ma sie auto terenowe uzywane pare razy do roku, nie > trzeba dla niego miec dodatkowych papierow, ubezpieczenie placi sie > za wieksze auto i podatek drogowy tez... A gdy sie chce to sie > przeklada blachy i koniec. Dziwny (lub dziwnie normalny) to jakis kraj, gdzie panstwo nie kasuje obywatela przy kazdej nadarzajacej sie okazji. Ubezpieczyciele tz wola, zebys zaplacil dwie polisy (ale polisa za drugie auto bedzie tansza- ja z tego korzystam ubezpieczajac u tego samego ubezpieczyciela samochod i motocykl). Albo wybierasz dla drugiego auta polise, w ktorej skladka zalezy od przebiegu. Im mniej km, tym mniej €. Sa polisy dla przebiegow max 4000 km rocznie <ROTFL> Nie, tablica ma identyfikowac tylko samochod, a dane czyj to samochod sa w zasadzie poufne. Nawet prywatnym firmom od parkometrow nie wolno tak po prostu grzebac w tej bazie danych, musza przeslac dane do policji. Link Zgłoś
kontik_71 Re: System rejestracji aut 07.02.09, 11:40 > Chyba zartujesz. Jest samochod, jest podstawa do nalozenia podatku. Ktore pazerne panstwo wypusci z reki taka szanse? Nie moze byc tablic bez auta. Nie ma auta, odsylasz tablice albo placisz podatek za ostatnio zarejestrowane auto. Nie zartuje.. Znam takiego jednego dziadka, ktory juz dawno nie ma auta i nie moze prowadzic ale nadal ma swoje tablice i trzyma je dla wnuka.. Bo przekazanie tablic tez jest mozliwe. A tablice sa tak stare, ze ma jednocyfrowy numer, zaraz "kolo" jedej z tablic policyjnych z numerkiem "3" :) > Dziwny (lub dziwnie normalny) to jakis kraj, gdzie panstwo nie kasuje obywatela przy kazdej nadarzajacej sie okazji. Wiesz w sumie jest to logiczne.. majac dwa auta na jedych numerach moge jezdzic tylko jednym autem w danym momencie... > Nie, tablica ma identyfikowac tylko samochod, a dane czyj to samochod sa w zasadzie poufne. Nawet prywatnym firmom od parkometrow nie wolno tak po prostu grzebac w tej bazie danych, musza przeslac dane do policji. Hehehe wspisz sobie jakis numer rejestracyjny na tej stronie (po uprzednim wpisaniu kodu z obrazka) www.viacar.ch/eindex/login.aspx?kanton=ag :) Funkcja ulatwia np napisanie listu do goscia, ktory od pewnego czasu zapragnal zajmowac mi moj parking :) Od razu mozna tak osobiscie per "Herr..." rozpoczac list z opierdzieleniem :) Link Zgłoś
dewulot1 Kontik ty stary kawalerze uparty jak stara panna 07.02.09, 17:35 > Wiesz w sumie jest to logiczne.. majac dwa auta na jedych numerach > moge jezdzic tylko jednym autem w danym momencie... Normalni ludzie jezdza jednym a ich zony drugim autem, czasami jednoczesnie. Albo maja zony i dzieci w wieku zmotoryzowanym. Co bys zrobil jak Ci sie jedno auto zepsuje i chcesz je podholowac drugim? Dalbys jedna tablice na przod pierwszego a druga na tyl drugiego? Link Zgłoś
kontik_71 Widzisz dziecinko.. 08.02.09, 08:34 Jesli trzeba podholowac to sie bierze auto zony, ktora ma wlasne i swoje numery.. ale na to ci chyba zabraklo wyobrazni, prawda? Link Zgłoś
dewulot1 Rece mi opadaja a ja opadam na nie 08.02.09, 16:49 Pomysl przekrecania blach z samochodu na samochod jest sam w sobie idiotyczny. Ale pomysl zeby to robic pare razy dziennie przez cale lata zeby uniknac paru godzin stania w Urzedzie swym idiotyzmem bije na leb moje najglupsze pomysly. Gratuluje. Link Zgłoś
kontik_71 Re: Rece mi opadaja a ja opadam na nie 08.02.09, 16:59 Widze,ze masz zdecydowanie problem ze zrozumieniem nie tylko systemu ale i pisanego tekstu. A mnie sie nie chce tlumaczyc lopatologicznie... Wiedz jedynie, ze system dziala i to doskonale.. Link Zgłoś
des4 mitu "stania" w urzędach 09.02.09, 09:35 w moim średniej wielkoś mieście wojewodzkim przerejestrowanie samochodu otrzymanego draga darowizny zajeło mi 15 minut..tydzień wcześniej umówiłem się na odbior tablic w wydziale komunikacji, wcześniej z netu ściagnąłem wniosek, w "kolejce" przede mną stały dwie osoby... ponieważ samochód był wczesniej zarejestrowany w tym samym niescie, gdyby nie to, ze mial "stare" czarne tablice, to i tych nawet nie musiałbym wymieniać... rozumiem, ze dla niektórych jest to problem bo pewnie przerejestrowują samochody co tydzień (handlarze???)...dla mnie jeśli musze zrobić to raz na parę lat, problemem to nie jest... Link Zgłoś
drab59 Re: mitu "stania" w urzędach 09.02.09, 12:57 Napisz, proszę, cóż to za miasto wojewódzkie. Może miałeś szczęście, bo akurat sezon ogórkowy w handlu samochodami i kryzys ogólnoświatowy w gospodarce. U nas w Wydziale Komunikacji pochłania to najczęściej cały dzień, a wychodząc np o 13-tej powinieneś czuć, że urząd podarował ci kilka godzin życia. Link Zgłoś
des4 Re: mitu "stania" w urzędach 09.02.09, 14:24 Ależ proszę bardzo, tak jest w Rzeszowie. Przerejestrowanie wymaga wykonania dwóch telefonów, sciagnięcia wniosku z internetu i udania się o okreslonej, umowionej wczesniej godzinie do wydziału komunikacji z wypełnionym wnioskiem, starymi tablicami i starym dowodem rejestracyjnym... ja dla mnie raz na pare lat to nie jest wielki wysilek i problem... być moze problemem jest twoj rodzimy wydział komunikacji... Link Zgłoś
drab59 Re: Rece mi opadaja a ja opadam na nie 09.02.09, 13:01 Kontik, czy wy nie macie niejasnego poczucia, że rozdzielacie włos na czworo??? U nas jest tak, u Belgów inaczej i system działa, mimo, że nawet Belgowie mają do niego krytyczne uwagi. Wiele systemów może się sprawdzić, pod warunkiem, że są prowadzone konsekwentnie. Biurokracja i urzędnicy zniszczą każdy, nawet najlepszy system. Link Zgłoś
kontik_71 Re: Rece mi opadaja a ja opadam na nie 09.02.09, 13:15 Ja mam wyjatkowo jasne poszucie, ze kolega dewulot uparl sie aby ten watek osmieszyc i tyle.. Oczywista oczywistoscia jest, ze urzednicy (w kazdym kraju) uwielbiaja komplikowac sprawy aby tylko dowiesc potrzebe swojej egzystencji.. Link Zgłoś
dewulot1 Musze przyznac racje koledze Kontikowi 09.02.09, 23:21 > Ja mam wyjatkowo jasne poszucie, ze kolega dewulot uparl sie aby ten > watek osmieszyc i tyle.. Masz racje! Latanie ze srubokretem i tablicami od samochodu do samochodu wydalo mi sie smieszne. Zwlaszcza w wykonaniu tej drugiej polowy ludzkosci, ktora ma wrodzona niemozliwosc ustalenia w ktora strone srubke sie odkreca a w ktora dokreca. Link Zgłoś
kontik_71 Re: Musze przyznac racje koledze Kontikowi 09.02.09, 23:36 Wiesz, dziwie sie, ze tak ci zalezy na udowodnieniu.ze nie czytasz calosci lub nie rozumiesz czytanego tekst... Bo gdybys sie przylozyl to zrozumialbys, ze druga polowa ludzkosci ma swoj wlasny samochod ze swoimi wlasnymi numerami i nie bylo ani slowa o tym aby ww polowa miala cokolwiek od- i przykrecac. Gdybys jeszcze sie troszeczke przylozyl to doszedlbys do jedynego slusznego wniosku, ze gospodarka wolnorynkowa nie lubi prozni i gdzie jest zapotrzebowanie tam znajdzie sie producent i produkt. W tym konkretnym przypadku tez dzialaja sily rynku i sa specjalne ramki na tablice, ktore umozliwiaja szybka i nieskomplikowana zamiane tablic bez koniecznosci latania ze srobokretem. Juz sie nie bede rozwodzil nad funkcja drugiego auta, bo najwidoczniej nie zalapales co to znaczy auto rekreacyjne.. czyli np terenowe lub sportowe wyciagane z garazu tylko na wycieczki i to gdy swieci slonko. Na przyszlosc radze ci najpierw przeczytac co inni pisza, zrozumiec to i dopiero potem starac sie ewentualnie smiac.. bo jesli tego nie bedziesz robil to sam wystawisz sie znowu na posmiewisko... Link Zgłoś
kamillwawa A podobają się Wam polskie rejestracje ? 09.02.09, 10:37 Przy okazji poruszam także i ten wątek. Moim zdaniem trzcionka na polskich numerach jest potwornie brzydka. Dotyczy to szczególnie aut rejestrowanych w mniejszych powiatach. Mnie najbardziej podobają się rejestracje austriackie i niemieckie. A wam jak podobają się nasze blachy ? Link Zgłoś
des4 Re: A podobają się Wam polskie rejestracje ? 09.02.09, 12:00 wprost przeciwnie, polska czcionka jest ładna i czytelna...w przweciwieństwie do czcionek niemieckich, czeskich, francuskich, a już szczegolnie tragiczne są tablice włoskie i belgijskie... Link Zgłoś
drab59 Re: A podobają się Wam polskie rejestracje ? 09.02.09, 12:50 Nie do końca wiem, o co pytasz, ale jeśli pisząc trzcionka masz na myśli kształt liter na polskich tablicach rejestracyjnych, to pozwolę sobie zauważyć, że są ładne i czytelne. Równie ładne, jak belgijskie ( choć to jak widać rzecz gustu ), niemieckie czy holenderskie. Link Zgłoś
akromaniak Re: System rejestracji aut 09.02.09, 14:06 Troche nie rozumiem tego waszego narzekania. Mi ostatnio przerejestrowanie samochodu zajęło 10 minut. Wypełnia się jeden kwitek, daje tablice, dowód i umowę w jednym okienku i tyle. Co w tym takiego skomplikowanego i czasochłonnego? Link Zgłoś
kaqkaba Re: System rejestracji aut 09.02.09, 14:24 A ile zapłaciłeś? I za co? I czy na pewno potrzebnie? Link Zgłoś
akromaniak Re: System rejestracji aut 10.02.09, 01:16 Akurat wydając kilkadziesiąt tysiecy na samochód i kilka tysięcy za ubezpieczenie 180 zł (jeżeli dobrze pamiętam) nie wydaje sie jakimś okropnym kosztem Link Zgłoś