Dodaj do ulubionych

Zezlomowac, zamienic czy naprawiac Prosze o Pomoc

10.02.09, 14:53
Dwa tygodnie temu mialam stluczke samochodem VW Glof 4 rocznik 1998,
nie z mojej winy, odholowalismy samochod laweta do warsztatu
(zniszczona opona i felga) i kazano mi czekac na decyzje rzeczoznawcy
I dzis zadzwonili do mnie z ubezpieczenia w sprawie samochodu,
okazuje sie kalkulacja rzeczoznawcy przekracza wartosc samochodu,
wiec uznaja szkode calkowita i dostane kase ale od wartosci rynkowej
samochodu odejma wartosc sprawnych czesci samochodu, czyli pewnie
malo co dostane i teraz nie wiem co zrobic czy naprawiac samochod,
w warsztacie mi powiedzieli, ze mozna naprawiac, ale trzeba sie
zmiescic w kosztach i, ze juz nie beda to nowe czesci tylko
uzywane...
W pazdierniku ubieglego roku samochod byl wyceniony na 14 tys.

Obecnie samochodem nie da sie jechac czyli jak cos trzeba znowu
wzywac pomoc drogowa i zastanawiam sie czy jest mozliwosc oddania
niesprawnego samochodu do salonu wzamian za znizke na nowy
samochod... Czy orietujecie sie czy jest mozliwosc oddania
niesprawnego samochodu? czy musi jezdzic samochod?

Caly czas sie zastanawiam naprawiac nie naprawiac, a moze wziasc
kase z ubezpieczenia i zezlomowac?
Obserwuj wątek
    • wielki_czarownik Re: Zezlomowac, zamienic czy naprawiac Prosze o P 10.02.09, 16:00
      Pisemko do ubezpieczyciela, że chcesz pełną wartość rynkową samochodu a części niech oni sobie wezmą. Nie poskutkuje to idź do prawnika.
      • loyezoo Re: Zezlomowac, zamienic czy naprawiac Prosze o P 10.02.09, 16:13
        Weź pieniądze z odszkodowania a resztę (wrak?) sprzedaj np. na
        allegro.Teoretycznie powinno się wyjść "do przodu" na tym
        interesie.Pzdr.
        • profhenry loyezoo 10.02.09, 16:17
          loyezoo dobrze mówi.
          Auto sprzedaj na części i wyjdziesz na prosto.
          • mariolkka Re: loyezoo 11.02.09, 07:46
            No i wlasnie wczoraj rozmawialm z mezem i chyba wlasnie tak
            zrobimy... szkoda mi samochodzika, bo sie juz przywyczailam do
            niego, ale nie chce pakowac kasy w cos co za chwile nic nie bedzie
            warte...

            A moze znacie miejsca, gdzie skupuja takie samochody? gdzies w
            okolicach warszawy???
            • mwilq Re: loyezoo 11.02.09, 20:59
              Sprawdź najpierw,ile dostaniesz za "pozostałości".Dowiedz się,ile aktualnie warte jest auto takie jak Twoje-katalog Eurotax np.Jeśli to,co dostaniesz za wrak + to co Ci da ubezpieczyciel będzie równe lub wyzsze od wyceny z tabeli,to O.K.Jeśli suma będzie niższa od tejże wyceny(a z reguły tak jest),to zamiast bawić się w przydomowy autozłom,napisz do ubezpieczyciela sprawcy,że się na to nie zgadzasz.
              W przypadku szkody całkowitej pokrywanej z OC sprawcy poszkodowanemu nalezy się PEŁNE ODSZKODOWANIE do 100 % wartości samochodu,tzn.odszkodowanie+kwota za wrak=100%wartości z tabeli.Wynika to bezpośrednio z K.C. i żadne wewnętrzne regulaminy ubezpieczyciela nie mają tutaj znaczenia!
              • mariolkka Re: loyezoo 12.02.09, 21:42
                a mozesz mi podpowedzieć ktory punkt w K.C mowi o tym, ze nalezy mi sie 100 %?
                chialabym sie upewnic zanim zadzwonie iz robie awanture w Link4...
                • mwilq Re: loyezoo 13.02.09, 02:26
                  Chodzi o kompensacyjną funkcję odszkodowania zaw. w art.361 par.1 i 2 K.C.- odszkodowanie ma Ci pokryć poniesioną przez Ciebie szkodę.Zasadą jest przywrócenie do stany poprzedniego,lecz gdy jest to niemożliwe lub pociągałoby za sobą zbyt duże koszty,możliwa jest wypłata odszkodowania w pieniądzu.Górną granicą odzkodowania jest więc wysokość szkody,w przypadku szkody całkowitej=wartość samochodu(w chwili szkody!).Oczywiscie jest mało prawdopodobne,by ubezpieczyciel wypłacił Ci 100% i zabrał wrak.Mnie w PZU zaproponowano,że "pozostałości" kupi ode mnie przysłany przez nich człowiek,a oni wyrównają mi różnicę między wartością z tabel,a tym co dostanę za wrak.Czyli odszkodowanie+kasa za wrak=100%.
                  Jeśli Link4 będzie się stawiał(a pewnie będzie),idź do najbliższego radcy prawnego(nie adwokata-weźmie duzo więcej) i poproś,by Ci napisał pismo do nich z pieczatką i na swoim papierze firmowym.To nie będzie kosztować drogo,a powinno podziałać,ponieważ taka sprawa,gdyby trafiła do sądu,byłaby dla nich z góry przegrana,a wtedy zapłacić musieliby także za Twojego prawnika.
    • kandyk Re: Zezlomowac, zamienic czy naprawiac Prosze o P 10.02.09, 16:25
      mariolkka:a co ma do sprawy dziecina?
    • fredoo Re: Zezlomowac, zamienic czy naprawiac Prosze o P 11.02.09, 09:48
      To doskonała okazja na pozbycie się trupa, zważywszy że takowe są
      prawie niesprzedawalne.Taki walnięty wezmą handlarze na dokumenty.
      • mariolkka Re: Zezlomowac, zamienic czy naprawiac Prosze o P 11.02.09, 14:13
        a wiesz moze gdzie skupuja takie samochody? chodzi mi o okloice
        warszawy?
        • wujaszek_joe Re: Zezlomowac, zamienic czy naprawiac Prosze o P 11.02.09, 14:17
          wpisz do google skup samochodów warszawa
        • loyezoo Re: Zezlomowac, zamienic czy naprawiac Prosze o P 11.02.09, 21:57
          mariolkka napisała:

          > a wiesz moze gdzie skupuja takie samochody? chodzi mi o okloice
          > warszawy?

          Już podpowiadałem.Najlepiej allegro,gratka.Handlarze którzy prowadzą
          złomowiska zazwyczaj dają dużo mniej niż jakiś pan "Zenek" który ma
          własny warsztat w stodole i będzie chciał zarobić na naprawie tego
          auta.Wiem po kiku znajomych którzy niedawno porozbijali auta.
    • fredoo Re: Zezlomowac, zamienic czy naprawiac Prosze o P 11.02.09, 19:59
      Ogłoś na Allegro albo jeszcze gdzieś
    • steefaan2 Re: Zezlomowac, zamienic czy naprawiac Prosze o P 12.02.09, 11:18
      Do sadu idz, Jak nie twoja wina nie maja ci prawa narzucac szkody calkowitej.
      Zazwyczaj wystarcza szczera rozmowa z osoba wyceniajaca szkode... Doskonale pan
      wie, ze...
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka