Dodaj do ulubionych

Bloker zapiętych pasów - esencja polskosci

25.02.09, 11:35
moto.allegro.pl/item566583687_lekarstwo_dla_niezapinajacych_pasy_nowosc.html
jak to zobaczylem to dwa razy musialem przeczytac zeby zajarzyc do czego to sluzy
Jestem absolutnie przekonany ze takie urzadzenie jest wymyslem najgenialniejszej mysli technicznej w naszej galaktyce czyli polskiej
Z jednej strony jestem pelen podziwu z drugiej troche mnie to przeraza.

Obserwuj wątek
    • frequentflyer Re: Bloker zapiętych pasów - esencja polskosci 25.02.09, 11:49
      to było nieuniknione. po trzymaczu uchylonej z lekka tylnej klapy malucha,
      turbince kowalskiego, magnetyzerach, machającej łapce, pytanie było nie czy,
      tylko kiedy.

      OTOH, parę dni temu jechałem z taksówkarzem który zapiął pasy mimo że nie
      musiał. Chory czy co?
    • black_code Re: Bloker zapiętych pasów - esencja polskosci 25.02.09, 12:08
      Niby co w tym przerazajacego bo nie rozumiem ?
    • hybrid.synergy A bywały gorsze rzeczy... 25.02.09, 12:09
      Bloker pasów to wynalazek dla idiotów krzywdzących samych siebie. Chcą się okaleczyć w wypadku - ich sprawa. Zamiast wyjść bez szwanku zostaną inwalidami. Jako tacy będą mieli znacznie mniejsze szanse na spłodzenie dzieci, bo żadna nie będzie ich chciała. Okrutne, ale bardzo prawdziwe. Zadziała mechanizm ewolucji i ulepszania ludzkiego genomu.

      Niestety podobne wynalazki były są i będą stosowane do zwiększania ryzyka niewinnych i ostrożnych ludzi. Przykład: w starszych lokomotywach były stosowane wyłącznie tzw. czuwaki pasywne. Prowadząc lokomotywę/pociąg należało stopą cały czas wciskać mały pedał. Było to niewygodne. "Sprytni" maszyniści kładli więc na pedał cegłę i mieli spokój.
      Czuwaki są, jak nazwa wskazuje, aby sprawdzać czujność operatora czegoś, co jest niebezpieczne. Gdy taki maszynista zasłabł, osuwając się na podłogę zwalniał pedał i pociąg sam się zatrzymywał. Tak samo jest w obecnych tramwajach. Po przywaleniu czuwaka cegłą nie było już nic co mogłoby zatrzymać pociąg.

      Obecnie stosowane czuwaki są aktywne. Trzeba regularnie naciskać guzik.

      Owe blokery mogą przydać się wyłącznie taksówkarzom czy borowcom, ale jako że są dostępne na allegro, będą z nich korzystać inni idioci. A co do boru to warto przypomnieć, jak dwóch z nich niedawno zabiło się w zderzeniu czołowym ich bmw 7 z dostawczakiem. Wyposażona w poduchy, strefy zgniotu, napinacze limuzyna nie mogła ich ochronić bo twardziele naturalnie nie zapieli pasów. Dwa trupy na miejscu.
      • black_code Re: A bywały gorsze rzeczy... 25.02.09, 12:14
        hybrid.synergy napisał:

        > Owe blokery mogą przydać się wyłącznie taksówkarzom czy borowcom, ale jako że s
        > ą dostępne na allegro, będą z nich korzystać inni idioci.

        Rozumiem ze do tych idiotow zaliczasz rowniez osoby ktorych stand
        zdrowia wyklucza mozliwosc stosowania pasow bezp.?
        Zreszta tam pod jednym ze zdjec jest wyraznie napisane do kogo jest
        kierowana oferta.Czasami warto sie zastanowic wyzywajac ludzi od idiotow czy
        aby sami bardziej na to okreslenie nie zaslugujemy




        A co do boru to warto
        > przypomnieć, jak dwóch z nich niedawno zabiło się w zderzeniu czołowym ich bmw
        > 7 z dostawczakiem. Wyposażona w poduchy, strefy zgniotu, napinacze limuzyna ni
        > e mogła ich ochronić bo twardziele naturalnie nie zapieli pasów. Dwa trupy na m
        > iejscu.
        • frequentflyer Re: A bywały gorsze rzeczy... 25.02.09, 12:23
          no tak, taksówkarzom zapinanie pasów uniemożliwia stan zdrowia. chyba psychicznego.
          podobnie idiotyczny przepis kodeksowy pozwalające nie zapinać pasów ciężarnym.
          taka specyficzna ochrona życia poczętego.
          • black_code Re: A bywały gorsze rzeczy... 25.02.09, 12:45
            frequentflyer napisał:

            > no tak, taksówkarzom zapinanie pasów uniemożliwia stan zdrowia. chyba psychiczn
            > ego.
            > podobnie idiotyczny przepis kodeksowy pozwalające nie zapinać pasów ciężarnym.
            > taka specyficzna ochrona życia poczętego.

            Nie masz najmniejszego pojecia w temacie ale (jak ktos fajnie na tym forum
            napisal ) najwazniejsze ze wystep zaliczony .
            Nie jestem lekarzem i tez mam blade pojecie ale wiem np ze osoby chore
            na napady padaczki czy tez posiadajace wyrodnienie odcinka szyjnego maja
            takie przeciwwskazanie.I pewnie istenieje jeszcze szereg innych schorzen dla
            ktorych pasy bezpieczenstwa to problem .No ale to przeciez to dotyczy
            tylko idiotow wiec nie ma o czym pisac .
            • hybrid.synergy Re: A bywały gorsze rzeczy... 25.02.09, 13:40
              black_code napisał:

              > Nie jestem lekarzem i tez mam blade pojecie ale wiem np ze osoby chore
              > na napady padaczki czy tez posiadajace wyrodnienie odcinka szyjnego maja
              > takie przeciwwskazanie.I pewnie istenieje jeszcze szereg innych schorzen dla
              > ktorych pasy bezpieczenstwa to problem .No ale to przeciez to dotyczy
              > tylko idiotow wiec nie ma o czym pisac .

              To niech bloker będzie do kupienia w aptece. Na receptę.

              Co do informacji o tym, do kogo oferta jest skierowana: sposób jej przedstawianie stawia jasno sprawę. To, co ma na celu wcisnąć bloker jest w aukcji napisane WIELKIMI JASKRAWYMI LITERAMI. To, że wolno go stosować tylko w wybranych przypadkach jest przekazana malutką czcionką o niskim kontraście z tłem.
        • sajm Re: A bywały gorsze rzeczy... 27.02.09, 15:26
          pewien dobry lekarz do którego mam zaufanie powiedział, ze jesli stan zdrowia
          wyklucza zapinanie pasów, to wyklucza także przewożenie w pozycji siedzącej.
          Kobiety w ciąży: pasy mogą być poprowadzone tak, żeby nie naciskały na dziecko.
          A w razie wypadku: jeśli pasy spowodują uszkodzenie płodu to jeżeli pasy
          uszkodzą dziecko to rzadko bywa tak, że bez zapietych pasów dziecko i matka by
          przeżyły.
          Nie wiem jak jest naprawdę. Podaje opinię lekarza który do niejednego wypadku
          jeździł...
      • simon_r Re: A bywały gorsze rzeczy... 25.02.09, 13:12
        Otóż kretyński brzęczyk instalowany ostatnio we wszystkich samochodach nie jest
        żadnym wyznacznikiem mądrości ani w niczym nie polepsza bezpieczeństwa. Kto ma
        zapiąć pasy ten zapnie.. a kto nie chce zapiąć ten coś zawsze wymyśli aby
        brzęczyk wyłączyć.
        Są natomiast sytuacje gdy ten cholerny brzęczyk człowieka do szału doprowadza bo
        pasów zapiąć nie trzeba albo wręcz nie należy a on się włącza... na cholerę mi
        pasy gdy np. pojadę na wycieczkę do lasu i chcę się przemieścić kawałek polną
        droga z jednego miejsca w inne z prędkością 20km/h???
        Po co mi ten brzęczyk jeśli chcę na siedzeniu obok położyć ZAKUPY???

        Osobiście wqu...ają mnie wszelkie brzęczyki samochodowe jakie mam. Bo niby
        dlaczego nie mogę sobie otworzyć drzwi i mieć kluczyków w stacyjce??..

        Ostatnimi czasy "udogodnienia" samochodowe zaczynają sięgać absurdów i stąd
        tworzą się nowe absurdy typu "blocker pasów".
        • hybrid.synergy Re: A bywały gorsze rzeczy... 25.02.09, 13:35
          simon_r napisał:

          > Otóż kretyński brzęczyk instalowany ostatnio we wszystkich samochodach nie jest
          > żadnym wyznacznikiem mądrości ani w niczym nie polepsza bezpieczeństwa. Kto ma
          > zapiąć pasy ten zapnie.. a kto nie chce zapiąć ten coś zawsze wymyśli aby
          > brzęczyk wyłączyć.

          Jest jeszcze trzecia grupa. Ci, którzy pasów zapinać zapominają.


          na cholerę mi
          > pasy gdy np. pojadę na wycieczkę do lasu i chcę się przemieścić kawałek polną
          > droga z jednego miejsca w inne z prędkością 20km/h???

          1. Nawet podczas jazdy z niską prędkością można zjechać z drogi. I np. stoczyć się ze skarpy dachując. Osoby w pasach mają duże szanse, aby przeżyć. Osoby bez patrz film: www.youtube.com/watch?v=JcVSQh5MbTo Udowodniono naukowo ze jedną z istotnych przyczyn śmierci przy poważnym dachowaniu jest zostanie wyrzuconym z samochodu nie mając zapiętych pasów.

          2. To, że Ty jedziesz 20 km/h nie oznacza, że nie uderzy w Ciebie ktoś jadący z naprzeciwka 80 km/h.


          > Po co mi ten brzęczyk jeśli chcę na siedzeniu obok położyć ZAKUPY???

          Od przechowywania zakupów i innych przedmiotów w aucie są schowki i bagażniki. No chyba, że chcesz mieć zakupiony niedawno słoik z majonezem w swojej czaszcze po tym, jak w momencie zderzenia zamienił się w kilogramowy pocisk latający po samochodzie z prędkością np. 70 km/h.


          > Osobiście wqu...ają mnie wszelkie brzęczyki samochodowe jakie mam. Bo niby
          > dlaczego nie mogę sobie otworzyć drzwi i mieć kluczyków w stacyjce??..

          Możesz. To tylko przypomnienie.


          > Ostatnimi czasy "udogodnienia" samochodowe zaczynają sięgać absurdów i stąd
          > tworzą się nowe absurdy typu "blocker pasów".

          Owe udogodnienie zostały prawnie nakazane zazwyczaj po przeprowadzeniu badań naukowych sugerujących, że ocalą one komuś życie. Jednocześnie ich szkodliwość dla innych jest znikoma.
          • simon_r Re: A bywały gorsze rzeczy... 25.02.09, 16:16
            Tiaaa... naukowo udowodnione :D
            Wiadomo również, że ciężka książka pozostawiona na półce pod tylną szybą w
            przypadku gwałtownego hamowania może łeb urwać.. i co??... gdzie brzęczyk?

            qoorna!!... robi się z ludzi bezmózgich debili a niektórym się to podoba. Lubisz
            być bydlątkiem??? Krowę trzeba trzymać na łańcuchu żeby w szkodę nie wlazła.
            Człowiek podobno jest rozumny.

            Wiesz co??.. jeśli chcę mieć słoik majonezu na głowie albo wypaść staczając się
            ze skarpy to raczej MOJA sprawa. Jak chcę położyć teczkę lub torbę z zakupami na
            siedzeniu obok to też MOJA SPRAWA i nikt (żaden brzęczyk) nie ma prawa mnie
            pouczać, że są od tego schowki.
            • kontik_71 Re: A bywały gorsze rzeczy... 25.02.09, 18:26
              To zrob to tak abys nie przezyl.. bo jesli przezyjesz i bedziesz
              inwalida to jest to juz sprawa wszystkich.. bo wszyscy beda placili
              na ciebie...
              • tocqueville Re: A bywały gorsze rzeczy... 25.02.09, 20:22
                a jak ktoś uprawia sport ekstremalny (naraża własne zdrowie) i coś mu się
                stanie, to też trzeba solidarnie płacić
                • kontik_71 Re: A bywały gorsze rzeczy... 25.02.09, 20:38
                  Niestety...
              • simon_r Re: A bywały gorsze rzeczy... 26.02.09, 09:15
                Drogi kontiku!!
                W tej chwili ja płacę jakieś niebotyczne składki zdrowotne a jak mam się leczyć
                to muszę chodzić prywatnie. Wmawianie ludziom, że mają BEZPŁATNĄ służbę zdrowia
                to jeden z największych przekrętów czerwonych złodzieji.
                A jeśli zostałbym inwalidą to płacę również składkę rentową.
                Gdybym jednej i drugiej nie płacił to byłoby mnie stać na zatrudnienie lekarza
                na pół etatu tylko dla siebie.

                I generalnie w doopie mam państwo opiekuńcze i wszystkie komunistyczne idee,
                którymi najwyraźniej większość społeczeństwa skutecznie przesiąkła.

                I żeby nie być źle zrozumianym.. ja mówię o ZASADACH.. to powinna być MOJA
                sprawa czy się ubezpieczam, zabezpieczam i co się ze mną stanie. Nie chcę być
                bydlęciem w stadzie matołów wmawiających sobie i innym, że jakiś urzędas coś
                robi dla mojego bezpieczeństwa. I nie chcę aby ktoś łożył na moje kalectwo,
                leczenie czy cokolwiek.
                • trypel Re: A bywały gorsze rzeczy... 26.02.09, 09:25
                  hehe
                  jak zajrzałem do PITa i zobaczyłem ile wydałem w zeszłym roku na ubezpieczenie
                  zdrowotne i pomnożyłem to przez 10 lat i dodałem jakies kiepskie odsetki z banku
                  to wyszło że mogłbym kupic jakis mały szpital... a i tak jestem ubezpieczony w
                  medicoverze. A do dentysty zasuwam prywatnie. Od 15 lat nie korzystałem ani razu
                  z państwowej służby zdrowia dlatego jestem goracym orędownikiem braku
                  obowiązkowego ubepieczenia!
                  • simon_r Re: A bywały gorsze rzeczy... 26.02.09, 09:35
                    Tryplu... obowiązkowe to ono może jeszcze mogłoby być ale żeby przynajmniej był
                    wybór gdzie chcesz się ubezpieczać i na jakich zasadach a potem gdzie z tego
                    ubezpieczenia skorzystać.
            • wio4litery Zamontujcie sobie brzęczyki w głowie 25.02.09, 21:15
              Podobnie jak simon_r jestem absloutnie PRZECIW tym pie.... brzęczykom.
              Podjeżdżam 5 metrów spod bramy do garażu - brzęczyk. Przeparkowuję samochód -
              brzęczyk. Chcę posłuchać radia przy otwartych drzwiach - brzęczyk. Niektóre
              brzeczą nawet na postoju! Skoro nie możecie żyć bez brzęczyków zaimplantujcie
              sobie je we łbie, żeby wam brzeczało zawsze i wszędzie.

              w4l
            • iberia.pl hipokryta simon_r 26.02.09, 12:45
              simon_r napisał:

              > Tiaaa... naukowo udowodnione :D
              > Wiadomo również, że ciężka książka pozostawiona na półce pod tylną
              szybą w przypadku gwałtownego hamowania może łeb urwać.. i co??...
              gdzie brzęczyk?


              a tu piszesz to :

              >

              > Wiesz co??.. jeśli chcę mieć słoik majonezu na głowie albo wypaść
              staczając się ze skarpy to raczej MOJA sprawa. Jak chcę położyć
              teczkę lub torbę z zakupami na siedzeniu obok to też MOJA SPRAWA i
              nikt (żaden brzęczyk) nie ma prawa mnie pouczać, że są od tego
              schowki.


              tak sie sklada, ze jesli tobie sie stanie kuku to m.in z MOICH
              pieniedzy bedziesz leczony, pomijam fakt, ze mozesz przy okazji
              komus tez zrobic kuku....ale jesli poziom wiedzy polskich kierowcow
              jest taki jak twoj to strach sie bac wyjezdzac na nasze drogi.
              Dla dobra ogolu idz chlopie na kurs doskonalacy technike jazdy to
              sie paru madrych rzeczy dowiesz.
              • simon_r Re: hipokryta simon_r 26.02.09, 13:42
                Nie martw się... JA z pewnością nie będę leczony Z TWOICH pieniędzy.

                I nie bój się również o mój poziom wiedzy bo mogłabyś się mocno zdziwić.

                No i poczytaj ZE ZROZUMIENIEM o czym ja piszę... bo jeśli Twoje zrozumienie
                przepisów KRD jest takie jak moich tekstów to faktycznie strach wyjeżdżać na
                drogę gdy iberia jedzie :P
                • iberia.pl Re: hipokryta simon_r 26.02.09, 14:15
                  simon_r napisał:

                  > Nie martw się... JA z pewnością nie będę leczony Z TWOICH
                  pieniędzy.

                  ciekawostka dropsa....

                  >
                  > I nie bój się również o mój poziom wiedzy bo mogłabyś się mocno
                  zdziwić.

                  no po tym co piszesz to....

                  >
                  > No i poczytaj ZE ZROZUMIENIEM o czym ja piszę... bo jeśli Twoje
                  zrozumienie przepisów KRD jest takie jak moich tekstów to faktycznie
                  strach wyjeżdżać na drogę gdy iberia jedzie :P

                  chciales byc smieszny czy zabawny?
                  >
                  • simon_r Re: hipokryta simon_r 26.02.09, 14:29
                    iberia.pl napisała:

                    > simon_r napisał:
                    >
                    > > Nie martw się... JA z pewnością nie będę leczony Z TWOICH
                    > pieniędzy.
                    >
                    > ciekawostka dropsa....

                    podobnie jak Trypel gdybym podliczył moje składki zdrowotne jakie w życiu
                    zapłaciłem i odjął od tego dotychczasowe koszty leczenia w publicznej służbie
                    zdrowia (czyli bliskie zera) to mógłbym sobie zakupić przychodnię z personelem.

                    >
                    > >
                    > > I nie bój się również o mój poziom wiedzy bo mogłabyś się mocno
                    > zdziwić.
                    >
                    > no po tym co piszesz to....

                    uhmmm.. odróżniam rzeczy istotne od kretyństw wmawianych ludziom.

                    >
                    > >
                    > > No i poczytaj ZE ZROZUMIENIEM o czym ja piszę... bo jeśli Twoje
                    > zrozumienie przepisów KRD jest takie jak moich tekstów to faktycznie
                    > strach wyjeżdżać na drogę gdy iberia jedzie :P
                    >
                    > chciales byc smieszny czy zabawny?
                    > >

                    ..śmieszność zostawiam innym... tym co czytać nie potrafią i wolą aby za nich
                    myśleli urzędnicy.
          • babaqba Re: A bywały gorsze rzeczy... 26.02.09, 02:04
            hybrid.synergy napisał:

            dużo napisał... ale nic mądrego

            Te, hybrid, a wychodzisz ty z domu bez kasku? Takiemu jak ty, może
            spaść cegła na głowę w drewnianym kościele. Na wszelki wypadek śpij w
            pasach i pieluszce. Naukowo udowodnię, że jak ci wyro wystrzelą w
            kosmos i ze strachu popuścisz, to te patenty mogą ci uratować życie a
            szkodliwość jest przecież znikoma. Mam nadzieję, że nie jesteś
            politykiem, bo bałbym się wpisania do kodeksu drogowego obowiązkowego
            medalika ze śniętym Krzystofem na lusterko!
        • iberia.pl simorn_r -porażka 26.02.09, 12:43
          simon_r napisał:

          > Otóż kretyński brzęczyk instalowany ostatnio we wszystkich
          samochodach nie jest żadnym wyznacznikiem mądrości ani w niczym nie
          polepsza bezpieczeństwa. Kto ma
          > zapiąć pasy ten zapnie.. a kto nie chce zapiąć ten coś zawsze
          wymyśli aby brzęczyk wyłączyć.

          albo zapomni-tacy tez sa.


          > Są natomiast sytuacje gdy ten cholerny brzęczyk człowieka do szału
          doprowadza bo pasów zapiąć nie trzeba albo wręcz nie należy a on się
          włącza... na cholerę mi pasy gdy np. pojadę na wycieczkę do lasu i
          chcę się przemieścić kawałek polną droga z jednego miejsca w inne z
          prędkością 20km/h???

          litosci....oczom nie wierze w to co czytam....rownie dobrze na
          spotoju moze ci sie krzywda stac.

          > Po co mi ten brzęczyk jeśli chcę na siedzeniu obok położyć
          ZAKUPY???

          brak slow.....od zakupy wstawiasz ZA fotel a najlepiej do bagaznika.

          >
          > Osobiście wqu...ają mnie wszelkie brzęczyki samochodowe jakie mam.
          Bo niby dlaczego nie mogę sobie otworzyć drzwi i mieć kluczyków w
          stacyjce??..

          zebys ich sobie np. nie zatrzasnal....
    • tocqueville Re: Bloker zapiętych pasów - esencja polskosci 25.02.09, 13:18
      co ci przeszkadza ten wynalazek, bo ja nie mam pojęcia co w tym jest takiego
      strasznego??? nawet jak X nie zapnie pasów, to ryzykuje tylko własnym zdrowiem -
      znowu nadopiekuńczośc się uruchamia?

      • black_code Re: Bloker zapiętych pasów - esencja polskosci 25.02.09, 13:36
        tocqueville napisał:

        > co ci przeszkadza ten wynalazek, bo ja nie mam pojęcia co w tym jest takiego
        > strasznego??? nawet jak X nie zapnie pasów, to ryzykuje tylko własnym zdrowiem
        > -
        > znowu nadopiekuńczośc się uruchamia?

        To o tyle sluszna koncepcja o ile ten X sam zaplaci za leczenie obrazen ktore
        powstaly w wyniku niezapietych pasow.
        • tocqueville Re: Bloker zapiętych pasów - esencja polskosci 25.02.09, 13:37
          można to rozważyć
          ale równie dobrze można argumentować, że za leczenie z własnej kieszeni powinni
          płacić np. palacze
          • black_code Re: Bloker zapiętych pasów - esencja polskosci 25.02.09, 13:41
            tocqueville napisał:

            > można to rozważyć
            > ale równie dobrze można argumentować, że za leczenie z własnej kieszeni powinni
            > płacić np. palacze

            Oczywiscie, dziwi mnie ze tak dodatkowo nie jest, chociaz po czesci placa oni
            juz spory podatek zawarty w kazdej paczce papierosow .
          • hybrid.synergy Re: Bloker zapiętych pasów - esencja polskosci 25.02.09, 13:43
            tocqueville napisał:

            > można to rozważyć
            > ale równie dobrze można argumentować, że za leczenie z własnej kieszeni powinni
            > płacić np. palacze

            Bo powinni. Przynajmniej częściowo. Najlepiej zacząć od tych, co rozpoczęli palenie gdy na paczkach fajek było już napisane wyraźnie, co palenie powoduje. Ludzie doskonale wiedzieli w co się pakują.
            • trypel Re: Bloker zapiętych pasów - esencja polskosci 25.02.09, 17:22
              tak jak powinni dopłacać do leczenia zawałowcy jesli sie okaże że przyczyną był
              za wysoki cholesterol i nieodpowiednia dieta?
              • hybrid.synergy Re: Bloker zapiętych pasów - esencja polskosci 25.02.09, 17:43
                trypel napisał:

                > tak jak powinni dopłacać do leczenia zawałowcy jesli sie okaże że przyczyną był
                > za wysoki cholesterol i nieodpowiednia dieta?

                Ujmę to inaczej. Nie że muszą dopłacać. Ci co jarają i obżartuchy mają mieć droższe ubezpieczenie zdrowotne.

                I zanim ktoś zacznie się szamotać że to barbarzyńskie, proszę spojrzeć na rynek ubezpieczeń samochodów. Państwo tam nie macza swoich szkodliwych paluchów. Wypadkowicze mają wyższe składki? Mają. Młodzi niedoświadczeni i bardziej skłonni do ryzyka kierowcy mają wyższe składki? Mają. Karani mandatami mają wyższe składki? Mają.

                Proste, nie? Automatycznie jest też zachęta do stosowania prawidłowych nawyków żywieniowych i nałogowych, pardon, drogowych.
                • trypel Re: Bloker zapiętych pasów - esencja polskosci 25.02.09, 18:06
                  całkowicie słusznie!!!!!!!
                  na 1000000% słuszne
                  i dlatego to rynek poprzez ubepzieczenia i droższe/tańsze usługi powinien
                  motywować do zachowań wpływajacych wyłącznie na bepieczeństwo osobiste, nie
                  przepisy!!!!
                  czyli: pasy, kaski, dieta, papierosy, alkohol to mój wybór a nie przepis!!!
    • rraaddeekk Re: Bloker zapiętych pasów - esencja polskosci 25.02.09, 17:50
      Nie rozumie tych niezapinających.
      Przeciwwskazania lekarskie miały jakiś sens za czasów, gdy pasy
      zapinało się "na sztywno" (miałem takie 20 lat temu w Fiacie 126p) i
      faktycznie cały czas krępowały ruchy.
      Teraz są pasy tzw. bezwładnościowe, które blokują się w czasie
      przeciążenia, ale "historyczne" przepisy dotyczące pzreciwwskazań
      zostały.

      Jednak nie rozumiem też dlaczego jeśli ludzie nie chcą zapinać, to
      muszą coś kupować.
      Przecież wystarczy poprowadzić pas za oparciem fotela i zapiąć.

      • kontik_71 Re: Bloker zapiętych pasów - esencja polskosci 25.02.09, 18:30
        No widzisz dlaczego.. w "imie wolnosci" osobistej.. a ze jest to
        bzdet i kretynstwo to juz do nich nie dociera..
        • simon_r Re: Bloker zapiętych pasów - esencja polskosci 26.02.09, 09:20
          Kontik... naucz Ty się czytać.

          Czy dotąd nie dotarło do Cibie, że przez jedne bzdety i kretyństwa (brzęczyki)
          ludzie wymyślają kolejne (blockery tych brzęczyków)??

          Kretyństwo rodzi jeszcze większe kretyństwo i tyle... a jak widać coraz więcej
          ludzi daje się przekonywać, że te pierwsze kretyństwa to DLA ICH DOBRA SĄ :)
    • dewulot1 esencja polskosci 25.02.09, 19:04
      Tak to esencja polskosci. A najfajniejsze jest to ze narod bez
      przerwy tluczony w tylek przez zaborcow, sasiadow, szefow, wlasny
      rzad itd itd, pozbawiany podstawowych praw i swobod przez wieki a
      nie dziesieciolecia, dopatrzyl sie inwazji w jego wolnosc osobista w
      obowiazku zapinania pasow. Zwlaszcza jak jada samochodem zaplacic
      jakis abonament albo sie zameldowac.
      • forum.humorum.defekalium Re: esencja polskosci 25.02.09, 19:14
        Bardzo mądry komentarz.
      • tocqueville Re: esencja polskosci 25.02.09, 20:27
        widzisz jak to jest: rządzący uważają, że jesteś wystarczający dojrzały, aby
        wybierać kierunek rozwoju kraju (w wyborach) a jednocześnie traktuje cię jak
        smarkacza w drobnych sprawach (nakaz zapinania pasów) - ja tu widzę sprzeczność

        "Uważa się tam że obywatelom nie można powierzyć drobnych spraw, do których
        wystarczy zdrowy rozsądek, natomiast powierza im się wielkie prerogatywy w
        dziedzinie rządzenia państwem. Są oni na zmianę zabawką w ręku władzy lub jej
        zwierzchnikami, są czymś więcej niż królowie i czymś mniej niż ludzie zarazem. (...)
        Trudno zresztą zrozumieć, w jaki sposób ludzie, którzy wyrzekli się rządzenia
        samymi sobą, mogliby dokonać właściwego wyboru tych, którzy mają nimi rządzić.
        (...)" A de Tocqueville, 1840.
        • rraaddeekk Re: esencja polskosci 25.02.09, 20:41
          Jeśli "wolny człowiek" niezapinając pasów zabije się, to wszystko OK.
          Jednak jeśli zostanie kaleką, to jego kosztowne leczenie, długa
          rehabilitacja lub renta inwalidzka znacząco będą obciążać budżet
          Państwa.
          Co za tym idzie na jednego "wolnego człowieka" będzie musiało
          pracować wielu niewinnych ludzi.
          • simon_r Re: esencja polskosci 26.02.09, 09:27
            Dlatego za leczenie każdy powinien sobie płacić sam...
            Budżet Państwa to nie powinna być instytucja finansująca leczenie ludzi. Państwo
            nie jest od tego aby zajmować się każdą sferą życia obywatela a już zwłaszcza
            taką, którą obywatel może zająć się sam.

            Państwo jest od tego aby zapewnić PRZESTRZEGANIE PRAWA w swoich granicach i
            BEZPIECZEŃSTWO w stosunkach z zagranicą oraz infrastrukturę. Resztę ludzie
            zorganizowaliby sobie lepiej bez udziału państwa.
            • rraaddeekk Re: esencja polskosci 26.02.09, 10:51
              Też wolałbym, aby służba zdrowia była sprywatyzowana i każdy płacił
              tylko za siebie.

              Jednak nie jest i dlatego nie chcę z moich niemałych składek
              społecznych i zdrowotnych płacić za idiotów, którzy mają ułańską
              fantazję.
              • trypel Re: esencja polskosci 26.02.09, 11:34
                rraaddeekk napisał:


                > Jednak nie jest i dlatego nie chcę z moich niemałych składek
                > społecznych i zdrowotnych płacić za idiotów, którzy mają ułańską
                > fantazję.

                Też nie mam. A musze. Musze płacić za idiotów co chleją na umór a potem ulegają
                wypadkom albo lecza sie z alkoholizmu, musze płacić za leczenie bulimików a
                wcale nie mam ochoty, musze płacić za sztuczne utrzymywanie przy zyciu jarzyn a
                na to tez nie mam ochoty, muszę płacić za wpędzajacych sie własnoręcznie w raka
                no i last but not least muszę płacić za leczenia narkomanów na co już zupełnie
                ochoty nie mam.
                I ciekawy jaki % z tych powyższych stanowi leczenie tych co nie zapięli pasów.
                • rraaddeekk Re: esencja polskosci 26.02.09, 11:43
                  Cóż nie naprawimy całego świata.
                  Jednak mimo wszystko przynajmniej tylke można zrobić i w miarę łatwo
                  to wyegzekwować (nakazać zapinac pasy).
                  Zawsze to jakaś oszczędność.
                  • trypel Re: esencja polskosci 26.02.09, 12:08
                    fakt
                    skoro za rogiem mordują a my jesteśmy za słabi żeby to zmienic to przynajmniej
                    dajmy staruszce mandat za wyrzucenie papierka od cukierka
                    Zawsze to coś
                    prawda?
            • sajm Re: esencja polskosci 27.02.09, 15:45

              > Dlatego za leczenie każdy powinien sobie płacić sam...
              Nie masz pojęcia chyba ile kosztuje leczenie poważnych przypadków...
              Nie wiem ile zarabiasz, ale jesli to nie są miliony rocznie, to twoja składka
              nie pokryłaby kosztów leczenia na intensywnej terapii. Dlatego składka zdrowotna
              jest powszechna i obowiązkowa.
              • simon_r Re: esencja polskosci 02.03.09, 13:52
                A Ty masz pojęcie???
                A może Twoje pojęcie to cennik NFZ?
                Może masz i rację, że jakbym miał konkretnie odpowiedzieć ile kosztuje
                trepanacja czaszki to Ci nie odpowiem. Co więcej nie odpowie Ci na to nawet
                cennik NFZ... mimo, ze poda cenę.

                Bo widzisz jakoś tak jest, że jak zachoruje Ci np. pies to bez problemu zostaną
                mu wykonane wszelkiej maści badania. Pies nie będzie miesiącami czekał w kolejce
                do specjalisty... ten zajmie się nim NATYCHMIAST. Ostatnia moja wizyta z psem u
                weterynarza kosztowała 60zł. Bydlę zostało w tej cenie bardzo dokładnie obadane
                dostało zastrzyk z antybiotyku i na odchodne jeszcze próbki żarcia w saszetkach.
                Potem musiałem przez tydzień chodzić na zastrzyki, które kosztowały 15zł za
                każdy. Widziałeś kiedyś biednego, protestującego weterynarza?? Bo ja nie... A
                "ludzka" służba zdrowia wciąż jakoś jest nieopłacalna i niedoinwestowana.

                Składka może sobie być i powszechna i obowiązkowa ale to ja powinienem decydować
                komu ją wpłacam i gdzie się chcę leczyć.. być może wtedy taka ubezpieczalnia
                miałaby w warunkach ubezpieczenia, że nie wypłaca za leczenie urazów jeśli nie
                miałem zapiętych pasów. I TO BYŁOBY W PORZĄDKU.... Wtedy nagle i magicznie
                okazałoby się, że procedury leczenia mogą być 10x tańsze... a jednocześnie każdy
                jełop pamiętałby o tym, że pasy trzeba zapinać... BEZ BRZĘCZYKA!
        • dewulot1 Re: esencja polskosci 25.02.09, 21:07
          No to powiedz nam dojrzaly czlowieku czy i na kogo glosowales w
          ostatnich wyborach. Tylko powiedz prawde!

          a jednocześnie traktuje cię jak
          > smarkacza w drobnych sprawach (nakaz zapinania pasów) - ja tu
          widzę sprzeczność

          A ja nie widze zadnej sprzecznosci, a przede wszystkim nie widze tu
          traktowania kogos jak smarkacza. Obowiazek zapinania pasow,
          zapalania swiatel, stawania na stopie, ograniczenie predkosci,ba,
          jazda prawa strona
          • trypel Re: esencja polskosci 25.02.09, 22:02
            rozumiem że jak pojawi sie przepis nakazujący chodzenie w czapce w grudniu to
            będziesz karnie go przestrzegał bo bedzie chronił Twoje zdrowie?
            a ja osobiscie wole sam decydować co jest dla mnie zdrowe a co nie, a jak zechce
            sie zabić to to zrobie bo to moje życie i ustawodawcy goowno do niego.
            • dewulot1 Rzadzacy sa glupi 25.02.09, 22:36
              Powinni kategorycznie ZAKAZAC uzywania pasow.
              Wtedy polaczki zakladaliby je zanim wejda do samochodu.

              > a ja osobiscie wole sam decydować co jest dla mnie zdrowe a co
              nie, a jak zechc
              > e
              > sie zabić to to zrobie bo to moje życie i ustawodawcy goowno do
              niego.

              Wiec myslisz ze obowiazek zakladania pasow byl stworzony po to zeby
              obywatele nie popelniali samobojstw? Nie, mozesz swoje zasrane zycie
              zakonczyc zapiety w pasy.

              Aha, ja chodze w czapce w grudniu. A Ty?
              • trypel Re: Rzadzacy sa glupi 26.02.09, 07:45
                a ja chodze w czapce wyłącznie wtedy kiedy jest zimno i pora roku nie ma tu nic
                do rzeczy. Tym sie różnimy. Bo o tym kiedy jest mi zimno decyduję ja a nie urzędnik.

                A obowiązek zapinania pasów był stworzony wyłącznie z tego powodu że władza
                uznała że ludzie są zbyt durni że by samodzielnie decydować o własnym
                bezpieczeństwie - co, skoro ludzie ową władzę sami wybrali wydaje mi sie prawdą.
          • tocqueville Re: esencja polskosci 25.02.09, 23:09
            > A ja nie widze zadnej sprzecznosci, a przede wszystkim nie widze tu
            > traktowania kogos jak smarkacza. Obowiazek zapinania pasow,
            > zapalania swiatel, stawania na stopie, ograniczenie predkosci,ba,
            > jazda prawa strona
            • rraaddeekk Re: esencja polskosci 26.02.09, 10:56
              tocqueville napisał:

              > Rozumiem zakazy, których łamanie zagraża innym ludziom.

              Do tego zalicza się niezapinanie pasów.
              Twoje bezwładne ciało w czasie wypadku może zabić/okaleczyć innych
              współpasażerów (nawet tych zapiętych w pasy).
              • trypel Re: esencja polskosci 26.02.09, 11:29
                a jak jadę sam?
                • rraaddeekk Re: esencja polskosci 26.02.09, 11:39
                  trypel napisał:

                  > a jak jadę sam?

                  O tym już pisałem, ale powtórzę.
                  W zcasie wypadku zabij się skutecznie i będzie OK.
                  Jednak jeśli niestety pzreżyjesz i zostaniesz kaleką, to z moich
                  skłądek będę Cię leczył, rehabilitował i płacił rentę.
                  Nie mam ochoty płacić za Ciebie, więc proszę kolejny raz... zrób to
                  skutecznie i zgiń na miejscu!
                  • trypel Re: esencja polskosci 26.02.09, 11:41
                    nie zapłacisz za mnie bo ja już zapłaciłem tyle kasy że wystarczy na wszystkie
                    zabiegi
                    na szczęscie w II aucie brzęczyka nie mam wiec nie zapinam i zapinac nie bede
                    • rraaddeekk Re: esencja polskosci 26.02.09, 11:46
                      Czy jesteś tak ograniczony czy tylko się zgrywasz?
                      Nie chodzi tu o indywidualne przypadki.

                      No chyba, że każdy będzie przy sobie woził PIT'y z ostatnich 10 lat.
                      Jeśli zapłacił odpowiednio duże składki, to stać go na kalectwo i
                      może nie zapinac pasów ;-)

                      • trypel Re: esencja polskosci 26.02.09, 12:06
                        sprawdź sobie czy brak obowiązku zakładania kasków motocyklowych w Kaliforni
                        powoduje większe wydatki na leczenia niż w innych stanach gdzie takowy przepis
                        obowiązuje.
                        A potem wypowiadaj sie na temat pasów.
                        • rraaddeekk Re: esencja polskosci 26.02.09, 13:09
                          Wypadki motocuklowe powodują głównie urazy kręgosłupa.
                          Oczywiście, że brak kasku powoduje mniejsze wydatki na leczenie, bo
                          łatwiej o zgon i po problemie.
                          • trypel Re: esencja polskosci 26.02.09, 13:23
                            wybacz ale goowno prawda - przede wszystkim urazy głowy jesli nie jest
                            chroniona. Tylko w Kaliforni ci co jezdzą szybko i tak kaski założą a ci co sie
                            toczą 50/godz i podziwiają okolicznosci przyrody nie założą bo nie muszą - ich
                            wybór i wolna wola. I tak powinno być z pasami. Bo populistyczny argument o tym
                            że wszyscy płacą za leczenie jeszcze zostanie wykorzystany w bardzo brzydki
                            sposób przez władzę... z czasem
                            • dewulot1 Trypel jestes dwadziescia lat do tylu, moze wiecej 26.02.09, 16:44
                              Jezeli chodzi o te kaski motocyklowe w Kaliforni.
                              Jezeli chodzi o zapinanie pasow jestes mentalnie 50 lat do tylu.
                              Czy Ty w ogole rozumiesz do czego sa te pasy? Bo gdybys rozumial to
                              bys je sam zapinal zawsze, bez niczyjego nakazu.
                              • dewulot1 Tu masz gdzie kaski obowiazuja 26.02.09, 16:59
                                usff.com/hldl/frames/50state.html

                                W Kaliforni obowiazuja wszystkich bez wyjatku i to od dawna, w paru
                                stanach z niewielkimi wyjatkami, tylko w czterech kaski nie
                                obowiazuja. Jednym z tych czterech stanow jest Illinois. Pewnie
                                Polacy, licznie tam osiedleni, mocno protestowali przeciwko kaskom.
                                • trypel Re: Tu masz gdzie kaski obowiazuja 26.02.09, 17:35
                                  mój błąd - pomyliłem Kalifornię z Florydą

                                  W kazdym razie - coż wszędzie wolność sie kończy a zaczyna trzymanie za mordę
                        • rraaddeekk Re: esencja polskosci 26.02.09, 13:25
                          Zdaję sobie sprawę, że moje merytoryczne argumenty nie przekonują
                          Cię.

                          Jednak chciałnym poznać jakie Tyn masz argumenty, aby nie zapinac
                          pasów.
                          Czy tylko "nie bo nie", aby "łamać zakazy i czuć się wolnym"?
                          Podnieca Cię ryzyko?
                          Może jakis inny ukryty cel?
                          Czy tylko ideologia w stylu "zrobię babci na złość i odmrożę sobie
                          uszy"?
                          • trypel Re: esencja polskosci 26.02.09, 13:38
                            Ależ wtedy kiedy trzeba to zapinam ZAWSZE, bez wyjątku. Wtedy kiedy nie trzeba
                            (jazda po lesie, po polu, podjechanie do garażu itp)nie zapinam. I to jest moja
                            decyzja - tak jak to że moje dziecko zapina ZAWSZE bo póki co jestem za nie
                            odpowiedzialny. Państwo nie jest za mnie odpowiedzialne i nigdy nie bedzie. Wiec
                            nie ma prawa nakazywac mi robienia rzeczy które tylko na mnie mają wpływ
                            • rraaddeekk Re: esencja polskosci 26.02.09, 13:43
                              To się wreszcie wyjaśniło, że rozmowa była czysto teoretyczny
                              akademickim rozważaniem o wolności obywatelskiej jako takiej.

                              Trzeba tak było od poczatku napisać, bo to trochę na inne forum
                              temat.
                              • trypel Re: esencja polskosci 26.02.09, 13:54
                                Tylko że akurat temat pasów wyłazi tutaj dość często.
                                Zresztą tak samo jestem pzreciwnikiem obowiązkowych kasków, i np na wakacjach a
                                Grecji czy Turcji jadąc turystycznie jadę zawsze bez.
                                I podejmuję ryzyko że mi nagle żółw wyjdzie na droge i rąbnę łbem w asfalt :)
                                moje ryzyko a nie przymus
                                • rraaddeekk Re: esencja polskosci 26.02.09, 14:04
                                  a propos kasków... urlop na Rodos... tysiące motorowerów.
                                  Nikt nie używa kasków i... Policja zatrzymała kobietę, akurat Polkę,
                                  która mieszkała w moim hotelu.
                                  Dostała mandat za "niemanie" kasku.
                                  • trypel Re: esencja polskosci 26.02.09, 17:59
                                    hehe mnie w Turcji ani w Grecji nikt nie zatrzymał, a jezdzę ZAWSZE jak jest
                                    pogoda a ja zwiedzam, bez kasku. Ale wolno, spokojnie, bez szaleństw.
                    • iberia.pl Re: esencja polskosci 26.02.09, 12:49
                      trypel napisał:



                      > na szczęscie w II aucie brzęczyka nie mam wiec nie zapinam i
                      zapinac nie bede

                      glupio robisz....
                      • trypel Re: esencja polskosci 26.02.09, 13:21
                        robię wiele głupich rzeczy ale lubie sam podejmować decyzję co jest dla mnie
                        dobre lub złe.
                        To może pójśc za ciosem i za próbę samobójstwa karać jak za próbę morderstwa? Bo
                        przecież z technicznego punktu widzenia nastąpiła próba zamordowania człowieka a
                        że ten człowiek sam sie na to zdecydował to dla władzy nie powinno miec znaczenia.
                        • rraaddeekk Re: esencja polskosci 26.02.09, 13:29
                          Emeryt lub rencista dla władzy nawet jeliej jak popełni samobójstwo.
                          Jednak podatnik to strata dla budżetu i nie jest to na rękę nikomu ;-
                          )
                          • trypel Re: esencja polskosci 26.02.09, 13:35
                            nawet nie wiesz jak bardzo masz rację. Tym samym dajemy władzy do ręki argument
                            że ona lepiej wiec co jest dla nas dobre. I jak władza stwierdzi że kawa Ci
                            szkodzi to pod karą grzywny moze zakazać jej picia, albo żucia gumy, albo sexu
                            pozamałzeńskiego, albo huśtawek bo w Dolnej Dupience był wypadek że sie urwała,
                            albo miliona innych rzeczy.
                            A zaczyna sie od spraw "niby" ważnych i poważnych...
                            Jak państwo chce miec stado baranów których jedynym zadaniem jest płacenie
                            podatków i słuchanie rozporzadzeń to prosze bardzo ale ja sie na to nie pisze
                        • iberia.pl Re: esencja polskosci 26.02.09, 14:17
                          przesadzasz....proponuje zebys wyemigrowal na bezludna wyspe-wtedy
                          bedziesz sobie zyl i przestrzegal praw i decydowal wedle wlasnego
                          uznania.
                          • trypel Re: esencja polskosci 26.02.09, 17:25
                            nie, ja to robię tutaj.
                            Czyli sam podejmuje decyzję co i jak zrobić. A że nieraz płacę za to mandat to
                            trudno :)
                            To że nie moge sie wyprowadzić na bezludną wyspe nie oznacza że mam sie
                            bezmyślnie zgadzać ze wszystkimi obowiązującymi mniej lub bardziej durnymi
                            przepisami których twórcy założyli srednie IQ społeczeństwa na poziomie owcy Dolly.
    • ant777 tele gadania a aukcje zablokowali 26.02.09, 07:37
    • simon_r A propos leczenia za tzw. moje pieniądze... 26.02.09, 15:26
      polecam poczytać
      kogo leczymy ze składek zdrowotnych zanim się zacznie wypisywać o słoikach łeb rozwalających w wyniku lewitacji z siedzenia pasażera w kierunku kierowcy..
    • tocqueville Re: Bloker zapiętych pasów - esencja polskosci 26.02.09, 16:56
      żeby było jasne - zawsze zapinam pasy, bo w pasach jest mi po prostu wygodniej -
      lepiej się ciało trzyma fotela
      swoim pasażerom też każę zapisać pasy, bo to moje auto i ja ustalam warunki
      natomiast to czy Kowalski czy Nowak zapinają pasy w swoich autach obchodzi mnie
      średnio - ich życie, zdrowie, auta
      niech sobie kupią nawet 100 brzęczyków - wolny wybór
      • dewulot1 Re: Bloker zapiętych pasów - esencja polskosci 26.02.09, 17:16
        > żeby było jasne - zawsze zapinam pasy, bo w pasach jest mi po
        prostu wygodniej
        > -
        > lepiej się ciało trzyma fotela

        Ja tez zawsze zapinam pasy. Zeby mi sie nie stalo kuku bo mam piekna
        zone, jeszcze piekniejsza kochanke (mieszanej rasy), udane dzieci,
        niektore tez mieszanej rasy, kilka domow tu i owdzie, olbrzymi
        fundusz emerytalny, doskonale zdrowie, jacht i duzo wolnego czasu i
        nie chcialbym tego wszystkiego, a przynajmniej mojego doskonalego
        wygladu, stracic w jakims drobnym zderzeniu ze starym Trabantem.
      • rraaddeekk Re: Bloker zapiętych pasów - esencja polskosci 26.02.09, 17:35
        W przypadku zderzenia czołowego lub bocznego istnieje ryzyko, że
        Kowalski z 2 samochodu wpadnie przez szybę do twojego auta i zrani
        Cię.
        Nie lekceważyłbym takich potencjalnych zabójców.
        • trypel Re: Bloker zapiętych pasów - esencja polskosci 26.02.09, 17:53
          jest więcej takich potencjalnych zabójców których nie należy lekceważyć -
          rolkarze (jak sie potknie, przewróci i walnie rolkami w łeb leżącego na trawie
          obok alejki turyste to jak nic zabije), babcia idąca o lasce po chodniku (jak ją
          coś przestraszy i machnie laską to może rowerzyste zabić), gołąb zezowaty (jak
          trafi w otwarte okno to rowali głowe jak nic kierowcy)
          należy walczyć z nimi za pomocą odpowiednich przepisów koniecznie!
          ;)
        • tocqueville Re: Bloker zapiętych pasów - esencja polskosci 26.02.09, 17:57
          oczywiście, dlatego trzeba także rowerzystów przypiąć pasami do roweru, bo
          przecież może spaść z roweru i wpaść mi pod koła powodując wypadek -
      • rory_gallagher Re: Bloker zapiętych pasów - esencja polskosci 01.03.09, 23:41
        Ja uwazam, ze pasy nalezy zapinac w miare mozliwosci w kazdej
        sytuacji. To jest raczej kwestia podejscia, niz szukanie
        uzasadnienia, czy ma to sens.

        Filozoficznie rzecz ujmujac sa w zyciu rzeczy, w ktore warto wnikac
        a sa takie, ktore trzeba po prostu bezmyslnie 'wykonac'. Taka
        czynnoscia jest zapinanie pasow, ktore statystycznie pomaga uniknac
        obrazen/smierci.

        Zapinanie pasow ma sens przy niemal kazdej szybkosci
    • gieroy_asfalta a może to dla kobiet w ciąży? 26.02.09, 18:50
      nie woadłes na to, szpecu od polskości?
      • kontik_71 Re: a może to dla kobiet w ciąży? 26.02.09, 18:54
        A co kobiety w ciazy moga przebijac soba szyby a inne nie? Wyjatkowo
        ciekawy sposob na ochrone ciezarnych.. A jesli ciaza jest zagrozona
        to kobieta lezy w lozku bo KAZDY ruch jest niebezpieczyna a nie tylko
        zapiecie pasow...
        • frequentflyer Re: a może to dla kobiet w ciąży? 26.02.09, 19:36
          nie odmawiając mądrości gierojowi, trzeba jednak przyznać że ustawodawca,
          zwalniając blankietowo wszystkie ciężarne, też błysnął, w dodatku był pierwszy.
          szkoda że nie błysneli rozumem.
          • crannmer Re: a może to dla kobiet w ciąży? 26.02.09, 20:33
            frequentflyer napisał:

            > ustawodawca,
            > zwalniając blankietowo wszystkie ciężarne, też błysnął,

            W ten sposob zostalo oficjalnie udowodnione, ze na wschod od Odry obowiazuja
            inne prawa fizyki i medycyny, niz na zachod.
      • bemeta Re: a może to dla kobiet w ciąży? 26.02.09, 20:19
        W kraju w ktorym mieszkam dla kobiet w ciazy sprzedaje sie specjalne
        ustrojstwo ktore umozliwia zapiecie pasa w bezpieczny sposob
        niezaleznie od rozmiarow brzucha....
        I to jest normalne.
        • crannmer Re: a może to dla kobiet w ciąży? 26.02.09, 20:35
          bemeta napisał:

          > W kraju w ktorym mieszkam dla kobiet w ciazy sprzedaje sie specjalne
          > ustrojstwo ktore umozliwia zapiecie pasa w bezpieczny sposob
          > niezaleznie od rozmiarow brzucha....

          Bezpiecznie (czyli dolna czesc pasa pod bruchem, gorna nad brzuchem) da sie i
          bez ustrojstwa.
          Z ustrojstwem odpada trapiacy niektore ciezarne problem z naciskiem pasa na pecherz.
    • szymizalogowany Po kiego wała jakiś glut wkładać w zamek od pasa? 26.02.09, 21:23
      W dobrych autach nic nie brzęczy tylko miga kontrolka i można
      jechać, brzęczało to mi w jakimś o ile pamiętam Focusie, no ale
      pseudo-samochodo-masówka tak ma.

      Albo trza kupić dobrą furę (w e46 330, m3 nic nie brzęczy, w MB CL
      też nie za to miga) albo...

      ...zapinasz pas, układasz go sobie przed fotelem albo nawet na
      siedzisku i jedziesz, i po wała jakieś plastikowe gó....

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka