Gość: Wiatr
IP: 158.75.50.*
27.11.03, 10:40
Nie jest to moje dzieło, ale dużo wyjaśnia. Podziękowania dla autora.
Co wy na to...?
"Biodiesel (dalej BIO-ON) to nic innego jak klasyczny olej napędowy (ON) z
domieszką estru oleju rzepakowego. Dlaczego estru a nie czystego oleju
rzepakowego? Otóż dlatego, że olej rzepakowy ma wyraźnie niższą liczbę
cetanową niż typowy olej napędowy – natomiast ester oleju rzepakowego ma
liczbę cetanową zbliżoną (ok. 50, definicja liczby cetanowej znajduje się
tutaj: http://wiem.onet.pl/wiem/00e13e.html ). Ester taki miesza się bez
problemu z ON i nie rozwarstwia nawet po długim czasie składowania. Co prawda
jego produkcja w przeliczeniu na litr czystej, gotowej do użycia substancji
jest mniej więcej ośmiokrotnie droższa, ale argumentem za jego
konkurencyjnością jest to, że ta produkcja nie będzie objęta podatkiem
akcyzowym. Zasadniczy problem natury technicznej, niezwiązany z samym
procesem spalania, to lepkość estrów oleju rzepakowego (nazywajmy je dalej
EOR). Lepkość ta jest wyraźnie mniejsza od gęstości ON, zatem zwiększanie
zawartości EOR w ON spowoduje spadek lepkości mieszaniny (to akurat nie
zawsze jest tak oczywiste, ale w tym przypadku jest faktem). Lepkość paliwa
zmienia prędkość jego przepływu przez zawór wtryskiwacza. Im większa będzie
lepkość paliwa, tym mniejsza dawka zostanie wtryśnięta w tym samym czasie.
Jednak systemy wtryskowe bazujące nie na objętościowym odmierzaniu dawki
paliwa, ale na przepływowym (czasowym) odmierzaniu dawki (przede wszystkim
Common Rail, gdzie dawka ustalana jest jako czas otwarcia wtryskiwacza) nie
poradzą sobie z inną niż założona konstrukcyjnie lepkość. Dawka realizowana
wzrośnie, bo sterownik nie wie, że lepkość paliwa spadła. Efektywnie pogorszy
się więc skład spalin (przy założeniu że producent ustawił dawki tak, aby
silnik był „proekologiczny” ale możliwie mocny na paliwie ON). Pogorszy się
również sterowanie samych wtrysków, bowiem są one urządzeniami hydrauliczno-
elektrycznymi, gdzie czynnikiem roboczym, zamykającym i otwierającym zawór
jest samo paliwo. Ciśnienie tego paliwa dzielone jest i różnicowane poprzez
dławiki przepływu i dzięki sterowaniu elektrycznemu tymi ciśnieniami ich
różnica otwiera i zamyka zawór. Zmniejszenie lepkości substancji roboczej
(paliwa) spowoduje zmniejszenie różnicy ciśnień wytworzonych do sterowania
zaworem i spowolni jego pracę. Zawory muszą być przekonstruowane i
dostosowane do użycia ON z EOR (szczególnie przy większych domieszkach tego
ostatniego) – co więcej, nie da się wówczas używać zamiennie ON i BIO-ON –
konieczna będzie wymiana programu sterownika oraz wtryskiwaczy. Kolejnym
problemem technicznym (często bagatelizowanym) jest wpływ EOR na uszczelki i
łączniki zawierające gumę i plastiki. Niestety o ile wpływ ON na ww.
materiały jest już opanowany i skutecznie zapobiega się niszczeniu ich przez
paliwo, o tyle EOR powodują również ich niszczenie i niekiedy materiały
odporne na ON są nieodporne na EOR (szczególnie pod wysokim ciśnieniem – vide
Common Rail)
Istotną zaletą estrów jest niezmierna łatwość biodegradacji EOR i w efekcie –
przydatność użycia czystych EOR (ale nie BIO-ON) jako paliw w łodziach,
barkach rzecznych czy choćby piłach mechanicznych (również jako materiały
smarne) – czyli wszędzie tam, gdzie istnieje ryzyko zanieczyszczenia wody lub
środowiska w szerszym rozumieniu tego słowa przez czyste paliwa lub materiały
smarne. Wiele rządów państw wdrożyło programy popularyzujące takie
zastosowanie estrów. Dokładną analizę sugerowanych obszarów stosowania EOR
jako paliw i substancji smarnych znaleźć można w materiałach Federalnej
Agencji Ochrony Środowiska Niemiec ("Ökobilanz Rapsöl" 1993).
Inną istotną zaletą EOR jest całkowita odnawialność jego zasobów. O ile
wydobycie ropy naftowej jest możliwe dopóki znajduje się ona w złożu, o tyle
produkcja EOR możliwa jest bez przerwy (choć zależna od okresów
wegetacyjnych) i nie nastręcza trudności (choć oczywiście wymagana jest
odpowiednio skuteczna aparatura i jakość procesów chemicznych niezbędnych do
przetwarzania rzepaku w produkt końcowy – EOR). Ekstrakcja heksanem,
następnie transestryfikacja metanolem i destylacja pozwala produkować EOR
łatwiej i na mniejszej powierzchni niż destylacja kolumnowa oleju skalnego
(ropy). Dokładniejsze informacje na temat produkcji EOR znaleźć można tutaj:
http://e-petrol.pl/index.php/uslugi/serwis/wiadomosci/ekologia/energia7.html
Przy spalaniu BIO-ON występują następujące problemy:
- niższa wartość opałowa EOR w porównaniu do ON powoduje, że przy zachowaniu
pierwotnej mocy silnika zasilanego BIO-ON dawki muszą wzrosnąć, czyli
wzrosnąć musi zużycie paliwa. Co prawda nie jest to wartość bardzo duża –
teoretycznie wzrost zużycia paliwa w porównaniu do pierwotnego nie przekroczy
procentowo zawartości EOR w BIO-ON ale stawia to częściowo pod znakiem
zapytania stosowanie bio-ON (w przypadku domieszki 4,5% EOR zużycie wzrośnie
mniej więcej o 3% dla silnika o stopniu sprężania 20:1 i czasowym odmierzaniu
dawki. Moc silnika nieznacznie spadnie.
- przy spalaniu BIO-ON w normalnym silniku zwiększa się emisja tlenków azotu
i substancji organicznych (aldehydów).
- nawet nieznaczna zmiana parametrów fizykochemicznych paliwa może (choć nie
musi) powodować potrzebę zmiany parametrów sterowania procesem spalania celem
zmniejszenia wydzielania szkodliwych substancji i zagwarantowania pierwotnej
mocy silnika
- zwiększenie samoistne (wynikające ze zmiany lepkości paliwa) oraz wymuszone
realizowanych dawek, spowoduje szybsze zużycie przetworników katalitycznych.
Auto spalające więcej paliwa zanieczyszcza efektywnie szybciej katalizator –
to proste. Większość aut jeździ z katalizatorami niezmienionymi od nowości do
technicznej śmierci pojazdu. Istotne jest, jakie nastąpi pogorszenie
całkowitej emisji (w sensie masy szkodliwych substancji), gdy katalizator
zużyje się szybciej. Być może użycie BIO-ON jest w istocie nieekologiczne –
zwiększa całościową emisję szkodliwych, rakotwórczych substancji do atmosfery
(nie bójmy się tego słowa – spalanie ON powoduje wydzielanie substancji
rakotwórczych, podobnie jak BIO-ON). Co prawda nikt nie wykonał badań w tym
zakresie, ale niewiedza ponoć nie zwalnia od odpowiedzialności.
- trwałość zespołu napędowego ulegnie zmniejszeniu. Wynika to głównie z dwóch
czynników – szybszego zanieczyszczenia katalizatora i szybszego odkładania
się nagaru.
Dokładną analizę przyczyn i skutków w wyżej wymienionych tematach znaleźć
można w opracowaniu niemieckiego ministerstwa ochrony środowiska („Current
evaluation of the use of rapeseed oil/RME in comparison to diesel fuel” –
publikacja nr 79/99). Pewne rzeczowe informacje (choć z podejrzeniem o
wymuszoną stronniczość) można przeczytać na stronach Esso:
http://www.exxon.pl/ueber_uns/energie_umwelt/alternative_kraft_schmierstoffe/b
iodiesel/index.html
Przy produkcji BIO-ON spodziewać się można pewnych niedogodności:
- co prawda spalanie EOR wytwarza dokładnie tyle samo CO2 , ile zostanie
wchłonięte przez rośliny rzepaku – i jest to wyraźna przewaga nad ON, ale
jednak produkcja rzepaku nie odbywa się za darmo. Do wysiewania,
odchwaszczania i rekultywacji gleby potrzebne są maszyny rolnicze oraz nawozy
i inne substancje chemiczne. Pożera to niestety część „ekologicznego”
potencjału EOR – a mało kto zwraca na to uwagę.
- koszty produkcji EOR są nieporównywalnie większe niż ON. Ponadto trzeba
zużyć więcej energii w przeliczeniu na litr uzyskanego paliwa – a wytworzenie
tej energii również jest źródłem zanieczyszczeń (akurat w Polsce energia
produkowana jest głównie przez spalanie węgla brunatnego i innych paliw, w
tym gazu i paliw ciekłych - co powoduje pojawienie się
ekologicznego „błędnego koła”).