Dodaj do ulubionych

NIE MYSLCIE uzywajac kierunkowskazow

IP: *.219-200-80.adsl.skynet.be 03.12.03, 22:05
Watek "myslcie uzywajac kierunkowskazow" jest za dlugi, wiec swoje wyglosze tutaj:

Wole nie polegac na procesach myslowych kierowcy z naprzeciwka jesli chodzi o
moje uzywanie lub nieuzywanie kierunkowskazu. Wole tez nie zawracac sobie
glowy mysleniem co inny kierowca mial na mysli, gdy uzyl lub nie uzyl
kierunkowskazu- na skrzyzowaniu mam jeszcze pare innych spraw, o ktorych musze
pilnie pomyslec. Sa jasno w przepisach okreslone zasady i prosze sie do nich
stosowac- ZAWSZE. Niestosowanie sie do tych zasad to blad, ktory grozi
obarczeniem wina za ewentualny wypadek.

Potem jeden z drugim bedzie sie glupio tlumaczyl- "myslalem ze to lub tamto".
A tu nie ma nic do myslenia. Nalezy jechac wyraznie, tak zebym wlasnie nie
musial sie domyslac co ten drugi zamierza- jeden rzut oka na jego pojazd
powinien wystarczyc.

Obserwuj wątek
    • greenblack Re: NIE MYSLCIE uzywajac kierunkowskazow 03.12.03, 22:08
      Jesteś zacofanym polskim ćwokiem, który nigdy nie opuścił granic swojego
      powiatu. Lepper byłby z Ciebie dumny, buraku. Na szczęście Unia zaprowadzi nowe
      porządki.


      Pozdrawiam
      • undercover_brother Re: NIE MYSLCIE uzywajac kierunkowskazow 04.12.03, 00:17
        Czy tak szybko zmienil Pan zdanie, Panie GB? Pozwole sobie zacytowac wypowiedz z poprzedniego watku: '[...] Natomiast pas do lewoskrętu jest częścią skrzyżowania, a ze skrzyżowania można pojechać w kilku (co najmniej dwóch) kierunkach. To, że masz strzałkę "tylko w lewo" pod samochodem nie znaczy, że Kodeks przestaje obowiązywać. [...]' Jesli nie zmienil Pan jednak zdania, to prosze o sprostowanie poprzedniego posta.
      • kelo Re: NIE MYSLCIE uzywajac kierunkowskazow 08.12.03, 06:17
        Sądząc po kulturze wypowiedzi niejakiego greenblacka mogę wusunąć śmiały
        wniosek, że paradoksalnie największą kulturą na tym forum wykazują się
        ZACOFANE POLSKIE ĆWOKI. Zgłaszam akces do tego klubu.
        • greenblack Do dwóch niezbyt rozgarniętych powyżej 08.12.03, 08:41
          To była ironia, Wy przyciężkie "umysły". Doki zrozumiał.
          • remo29 Re: Do dwóch niezbyt rozgarniętych powyżej 08.12.03, 09:01
            greenblack napisał:

            > To była ironia, Wy przyciężkie "umysły". Doki zrozumiał.

            Weź następnym razem pod uwagę, że nie każdy jest tak lotny jak Doki. To jest
            forum, a nie stolik w loży z rezerwacją.
            • greenblack Re: Do dwóch niezbyt rozgarniętych powyżej 08.12.03, 17:03
              Jeśli ktoś cytuje moje wypowiedzi z tamtego wątku i nie potrafi ich zrozumieć,
              to co ja na to mogę poradzić?
              • kelo Re: Do dwóch niezbyt rozgarniętych powyżej 08.12.03, 18:47
                Ja mam panie greenblack przyciężki umysł i nie potrafię czytać dwóch wątków
                jednocześnie. Jeżeli masz pan choć odrobinę honoru, to wykrztuś pan z gardła
                słowo "przepraszam" a nie odsyłaj mnie pan do "wątków".
                • greenblack Re: Do dwóch niezbyt rozgarniętych powyżej 08.12.03, 18:48
                  Przepraszam. Naprawdę.
                  • kelo Re: Do dwóch niezbyt rozgarniętych powyżej 08.12.03, 21:21
                    No, nie ma sprawy.
                    olo
                • Gość: Andre Re: Do dwóch niezbyt rozgarniętych powyżej IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.12.03, 18:50
                  Wiceprezes greenblack nie będzie przepraszał takiego barachła!! Przecież.
                  • greenblack Re: Do dwóch niezbyt rozgarniętych powyżej 08.12.03, 18:52
                    Gość portalu: Andre napisał(a):

                    > Wiceprezes greenblack nie będzie przepraszał takiego barachła!! Przecież.

                    Wiedziałem, że tak będzie...

                    • Gość: Andre Re: Do dwóch niezbyt rozgarniętych powyżej IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.12.03, 19:01
                      Ok ja już Tobie daję spokój.
          • kelo Re: Do dwóch niezbyt rozgarniętych powyżej 08.12.03, 09:53
            Szanowny panie greenblack, Doki w przeciwieństwie do nas nie stara się
            zrozumieć chamów, bo pan jesteś panie kolego zwykły cham, który myśli jak
            amerykański żołnierz - po fakcie. Może i mój umysł jest przyciężki ale obraca
            się w kręgu, gdzie wyraz "chamstwo" ma tylko jedno znaczenie. I nie jest ono
            jednoznaczne ze słowem IRONIA.
            To tyle "miszczu" kierownicy i ogłady
            • greenblack Re: Do dwóch niezbyt rozgarniętych powyżej 08.12.03, 17:02
              Wróć do wątku założonego przez arturax2, a zrozumiesz, dlaczego tak napisałem.
              Zwłaszcza to o Lepperze.
    • mejson.e5 Czytelnie 03.12.03, 22:13
      I o to właśnie chodzi!
      Słusznie, doki.
      Jazda ma być czytelna dla wszystkich.
      Nie tylko dla myślących.
      I nie-buraków z nie-zagranicy.

      Pozdrawiam, już nie chciało mi się zaglądać do dłuuuugiego wątku Myślących
      Kierunkowskazów.

      Mejson
      • Gość: PsuBrat Re: Czytelnie IP: *.acn.pl 03.12.03, 22:32
        Słusznie Doki,

        Masz rację
    • Gość: tommi Re: NIE MYSLCIE uzywajac kierunkowskazow IP: *.elartnet.pl / 62.233.196.* 03.12.03, 22:52
      całkowicie popieram.
      facet jadący z naprzeciwka musi widzieć migajacy kierunek, nie musi natomiast
      wiedziec czy tam znajduje sie lewoskręt i nie musi znac znakow poziomych na
      drodze.
      Czy naprawdę tak was boli używanie kierunkowskazu????????
      Przecież używając go /jak niektorzy uwazaja za czesto/ nikomu nie szkodzicie!!!
    • Gość: TO JA Re: NIE MYSLCIE uzywajac kierunkowskazow IP: *.honeywell.com 03.12.03, 23:20
      Brawo Doki. Co to jest ze taka elementarnie prosta sprawa wywolala taka zazarta
      dyskusje. Jak uczylem corke jezdzic to sie zapytala dlaczego wrzucac
      kierunkowskaz przy zmianie pasa jak oprocz niej nikogo nie ma na drodze. Moja
      odpowiedz byla zeby ulatwic zycie sobie. Tak tak, robiac jakis manewr zawsze
      tak samo oszczedzamy sobie wysilku myslenia czy przypadkiem nie robic go
      inaczej tym razem. To tak jak nauczyc sie odruchu kladzenia kluczykow zawsze w
      to samo miejsce -nie myslcie za duzo panowie rodacy.
      • Gość: bemol Re: NIE MYSLCIE uzywajac kierunkowskazow IP: *.wroclaw.cvx.ppp.tpnet.pl 03.12.03, 23:32
        Pozdrawiam wszystkich uzywajacych sam uzywam zawsze nawet jezeli jestem sam na
        drodze bo przeciez zawsze moze byc tam ktos kogo przeoczylem np pieszy chcacy
        przejsc przez jezdnie. Sadze ze wielu niewlaczjacych kieruje sie zasada " nie
        wlaczam kiedy nic mi nie grozi" natomiast bezpieczenstwo a chocby tylko wygoda
        innch zupelnie ich nie obchodza
      • undercover_brother Re: NIE MYSLCIE uzywajac kierunkowskazow 04.12.03, 00:19
        To jest chyba nasza narodowa bolaczka - myslimy i kombinujemy tam, gdzie jest to zupelnie niepotrzebne.
        • Gość: sknera Re: NIE MYSLCIE uzywajac kierunkowskazow IP: *.epsa.pl 08.12.03, 08:30
          myslenie nie boli.
    • undercover_brother Re: NIE MYSLCIE uzywajac kierunkowskazow 04.12.03, 00:13
      Wlasnie to od samego poczatku probowalem powiedziec, ale niektorzy po prostu nie chca przyjac do wiadomosci tego drobnego faktu, ze niezaleznie od konstrukcji skrzyzowania, warunkow pogodowych, pory dnia, humoru prezydenta i koloru tapicerki, kierunkowskazu ZAWSZE trzeba uzywac, jesli ze skrzyzowania zjezdza sie w innym kierunku niz prosto. To takie nieskomplikowane. Jednak jest troche osob, ktore chca wymusic na wszystkich uzytkownikach drog rozpoczecie pobierania nauk u jakiegos jasnowidza.
    • Gość: voliva Re: NIE MYSLCIE uzywajac kierunkowskazow IP: *.bna.bellsouth.net 08.12.03, 02:37
      a gdy sa dwa pasy do skretu w lewo? Jak stoje na tym z prawej i chce sie
      wepchnac na skrajny, to migac tak samo jak bym chcial skrecic pasem na ktorym
      aktualnie jestem?
      • Gość: YO JA Re: NIE MYSLCIE uzywajac kierunkowskazow IP: *.lsanca1.dsl-verizon.net 08.12.03, 08:12
        Pytanie jest tak trudne ze musialem sie skonsultowac z moim kotem. Kot mowi ze
        tak.
        • Gość: sknera Re: NIE MYSLCIE uzywajac kierunkowskazow IP: *.epsa.pl 08.12.03, 08:29
          a jak jesteś na drodze krajowej (głównej)na łuku której, w kierunku na wprost,
          odchodzi droga podporządkowana, migasz jadąc dalej po głównej?
          • Gość: Niknejm Re: NIE MYSLCIE uzywajac kierunkowskazow IP: 5.5R1D* / *.pg.com 08.12.03, 10:46
            Gość portalu: sknera napisał(a):

            > a jak jesteś na drodze krajowej (głównej)na łuku której, w kierunku na
            > wprost,
            > odchodzi droga podporządkowana, migasz jadąc dalej po głównej?

            Nawet w takim przypadku powinno się 'mrugać'.
            Niedawno była na ten temat dość głośna rozprawa. Sąd orzekł: 'mrugać'.

            Pzdr
            Niknejm
            • klemens1 Re: NIE MYSLCIE uzywajac kierunkowskazow 08.12.03, 13:15
              > Nawet w takim przypadku powinno się 'mrugać'.
              > Niedawno była na ten temat dość głośna rozprawa. Sąd orzekł: 'mrugać'.

              Wiec zjezdzajac z drogi krajowej na luku w prawo w podporzadkowana na wprost
              nie musze mrugac bo jade prosto?
              • Gość: sknera Re: NIE MYSLCIE uzywajac kierunkowskazow IP: *.epsa.pl 08.12.03, 15:02
                no i ...? nie ma zmiany kierunku ruchu więc ? nawet głośne wyroki sądów nie
                pomogą na 100% na łuku drogi nikt nie mruga a jadący na wprost tak, bo zwalnia
                i nie chce zaliczyć od tyłu.
                ps. widziałem starszego gościa w wartku, który na szerokiej drodze właczył
                migacz w lewo zbliżając sie do osi jezdni aby następnie po włączeniu migacza w
                prawo pięknym szerokim łukiem skręcić w boczną drogę.
        • Gość: volica Re: NIE MYSLCIE uzywajac kierunkowskazow IP: *.bna.bellsouth.net 09.12.03, 01:47
          madrego masz kota. Rasowy?
          a tak powaznie, czy isnieje jakis inny sposob na zmiane pasa ( zalozmy,ze
          zaraz za zakretem chce skrecic w prawo) oprocz blagalnych spojrzen rzucanych w
          strone kierowcow zazdrosnie strzegacych swojego miejsca w kolejce. No i oprocz
          bezceremonialnego wepchniecia sie.
          • Gość: TO JA Re: NIE MYSLCIE uzywajac kierunkowskazow IP: *.lsanca1.dsl-verizon.net 09.12.03, 03:50
            Kot jest rasowy, rasy czarnej. Co do innej metody niz wciskanie sie to owszem,
            istnieje. Nalezy ruszyc ze wszystkimi a na najblizszym skrzyzowaniu zawrocic.
            Korona z glowy przez to nie spadnie. Pozdrowienia ode mnie i od kota.
    • Gość: as Re: NIE MYSLCIE uzywajac kierunkowskazow IP: *.home.net.pl / *.home.net.pl 08.12.03, 08:41
      as
    • Gość: asde Re: NIE MYSLCIE uzywajac kierunkowskazowe IP: 5.5.* / 80.58.42.* 08.12.03, 08:43
      ase

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka