Gość: Doki
IP: *.219-200-80.adsl.skynet.be
03.12.03, 22:05
Watek "myslcie uzywajac kierunkowskazow" jest za dlugi, wiec swoje wyglosze tutaj:
Wole nie polegac na procesach myslowych kierowcy z naprzeciwka jesli chodzi o
moje uzywanie lub nieuzywanie kierunkowskazu. Wole tez nie zawracac sobie
glowy mysleniem co inny kierowca mial na mysli, gdy uzyl lub nie uzyl
kierunkowskazu- na skrzyzowaniu mam jeszcze pare innych spraw, o ktorych musze
pilnie pomyslec. Sa jasno w przepisach okreslone zasady i prosze sie do nich
stosowac- ZAWSZE. Niestosowanie sie do tych zasad to blad, ktory grozi
obarczeniem wina za ewentualny wypadek.
Potem jeden z drugim bedzie sie glupio tlumaczyl- "myslalem ze to lub tamto".
A tu nie ma nic do myslenia. Nalezy jechac wyraznie, tak zebym wlasnie nie
musial sie domyslac co ten drugi zamierza- jeden rzut oka na jego pojazd
powinien wystarczyc.