Dodaj do ulubionych

Dlaczego Common Rail na zimnym silniku tak śmieszn

16.05.09, 16:55
Dlaczego Common Rail na zimnym silniku tak śmiesznie grzechocze gdy mocniej
przyspieszam? Skąd w ogóle bierze się głośniejsza praca diesla gdy silnik jest
zimny?
Staram się zawsze jechać delikatniej zanim silnik się rozgrzeje do swojej
temp. pracy ale tu też mam pytanie o jakieś bardziej precyzyjne określenie co
znaczy zalecane lakoniczne "delikatniejsze przyspieszanie"?
Ja staram się nie przekraczać 2000-2200 rpm na zimnym silniku, o to chodzi?
Czy o to, aby może nie zmieniać tych obrotów gwałtownie bo może być to
szkodliwe nawet w tym niskim zakresie obrotów? Czy raczej powinno się jechać
ze stałymi obrotami?

Pytam bo mieszkam 500m od wjazdu na autostradę i często wjeżdżam tam prosto z
domu kilka minut po odpaleniu auta no i przyspieszam do tych 100-120 km/h i
tak jadę przez kilka km na 5. biegu (ok 2200rpm) a wskaźnik pokazuje już
silnik rozgrzany do właściwej temp. ale coś mi się wydaje że w tym przypadku
temp. płynu chłodzącego nie odzwierciedla właściwej już temp. silnika. A może
się mylę?

O co w ogóle chodzi? O rozgrzanie silnika czy może to turbosprężarka powinna
się stopniowo rozgrzewać?

Nie spędza mi to snu z powiek ale ciekawi mnie co precyzyjnie należało by
uznać za optymalną jazdę na zimnym silniku.

Aha, chodzi o Fordowski 1.8 TDCI 115KM
Obserwuj wątek
    • rafal_x Re: Dlaczego Common Rail na zimnym silniku tak śm 16.05.09, 20:33
      Inny kąt wyprzedzenia wtrysku lub/i większa dawka paliwa potrzebne
      do zapewnienia właściwej pracy silnika.
      W silniku masz jeszcze olej oprócz cieczy chłodzącej i jeśli jesteś
      zainteresowany, to zamontuj czujnik temperatury oleju. To też jest
      istotna informacja, czy silnik osiągnął temperaturę pracy.
      Jeśli możesz, to używaj oleju o lepkości 0W.
      • akodo78 Re: Dlaczego Common Rail na zimnym silniku tak śm 16.05.09, 21:27
        tak, wiem ze w silniku jest olej :)

        i wiem ze to olej bedzie lepszym wskaźnikiem temp. wewnątrz silnika ale sądzę,
        że w zwykłym "cywilnym" samochodzie dodatkowy czujnik nie jest niezbędny. A już
        szczególnie dla mnie wystarczające będzie rozwianie tych wątpliwości, olej mam
        chyba 5W30.

        dzięki
    • 111slavo Re: Dlaczego Common Rail na zimnym silniku tak śm 23.05.09, 03:09
      Olej masz raczej 5W40, niewazne.
      Jesli CR jest dla ciebie glosny kiedy jest zimny szkoda, ze nie
      jezdziles beczka czy innym 1.9D jak jest zimny ;-)
      Nie zazdroszcze Ci oczywiscie mieszkania 500m od autostrady, a
      pamietac musisz wlasciwie tylko o tym by specjalnie nie 'gonic' tego
      TDCI przez pierwsze kilka minut i tyle. Te 2200 obr/min mu nie
      zaszkodzi ale jak zaczekasz minutke lub dwie zanim ruszysz to tylko
      bedzie lepiej.
      Kolejna sprawa to fakt, ze 'woda' moze miec 90 C, a olej dalej
      bedzie zimny wiec nie przeceniajmy wskaznikow.
      Znam diesle w osobowkach ktore nigdy nie osiagaja 90-100 C, a
      rozgrzanie do 70 C zajmuje w nich 30 minut w lecie i pol dnia w
      zimie. Taki ich urok.
      Reasumujac auto sluzy do jezdzenia, a nie do rozgrzewania i
      chlodzenia turbiny (wszystko w rozsadnych granicach oczywiscie ;-)
      • rraaddeekk Re: Dlaczego Common Rail na zimnym silniku tak śm 23.05.09, 15:05
        W przypadku CR Toyoty (D4D) jakoś nie zauważam głośniejszej pracy
        zimnego silnika.
        Odpalam i natychmiast ruszam niezaleznie od pory roku.
        Nie jestem też specjalnie delikatny dla zimnego silnika.
        Zimę wręcz daję mu na początku większy niż potrzeba wycisk (wyższe
        obroty nawet podczas oczekiwania na czerwonym), aby skrócić czas
        oczekiwania na nadmuch ciepłego powietrza do kabiny.
        Chociaż silnik ten jest faktycznie głośniejszy od benzynowego.
        Jedynie pilnuję schłodzenia turbiny po zakończeniu jazdy.
      • akodo78 Re: Dlaczego Common Rail na zimnym silniku tak śm 23.05.09, 15:53
        Olej na 100% 5W30 bo odczytałem w książce serwisowej a przegląd był w zeszłym
        tygodniu :)

        Jezdzilem TDI AHH i on oczywiscie głośniej terkotał ale ten jak jest ciepły to
        ładnie chodzi a jak zimny to wydaje specyficzny dźwięk.

        Masz rację, nie chcę wpadać w skrajności i spędzać pół życia nad zastanawianiem
        się czy silnik już osiągnął swoją temp. pracy czy nie dlatego pytam bo nie lubię
        gdy te sprawy w instrukcjach są wyrażane tak nieprecyzyjnie.

        A w zimie są straszne problemy żeby się zagrzał, jak jest bardzo zimno i silnik
        nie jest obciążony (np. stoję w korku) to temp. zaczyna spadać!
    • cheyenne20 Re: Dlaczego Common Rail na zimnym silniku tak śm 23.05.09, 16:34
      Panowie, przeczytałem uwaznie instrukcje obsługi 1.6 tdci.
      Ani słowa o praktykach opisywanych w Waszych postach.
      Uruchamiajcie wiec Wasze diesle i korzystajcie z ich mozliwosci !
      Gdzie w instrukcji macie napisane o utrzymywaniu obrotów, studzeniu turbiny itp. ?
      To mity powtarzane przez tzw. znawców.
      • rraaddeekk Re: Dlaczego Common Rail na zimnym silniku tak śm 23.05.09, 22:09
        Instrukcji Forda nie czytałem nigdy, ale w instrukcji Toyoty D4D z
        2008 roku są takie zalecenia.
      • crannmer Przyklad zrodla mitow 23.05.09, 22:53
        cheyenne20 napisał:

        > Gdzie w instrukcji macie napisane o utrzymywaniu obrotów, studzeniu turbiny itp

        Np. tu:

        Po jeêdzie z du˝à pr´dkoÊcià lub dΠugiej podró
        ˝y, a tak˝e w innych przypadkach zwiàzanych
        z du˝ym obcià˝eniem silnika, przed jego
        wyΠàczeniem nale˝y przez okreÊlony wedΠug
        poni˝szego schematu czas pozostawiç silnik
        pracujàcy na biegu jaΠowym.
        Warunki jazdy i wymagany czas pracy na
        biegu jaΠowym
        ZwykΠa jazda miejska
        Czas pracy na biegu jaΠowym –
        nie jest konieczny
        Jazda z du˝à pr´dkoÊcià
        OkoΠo 80 km/h
        Czas pracy na biegu jaΠowym –
        OkoΠo 20 sekund
        OkoΠo 100 km/h
        Czas pracy na biegu jaΠowym –
        OkoΠo 1 minuty
        Strome podjazdy w górach lub dΠugotrwaΠa
        jazda z pr´dkoÊcià powy˝ej 100 km/h
        Czas pracy na biegu jaΠowym –
        OkoΠo 2 minut

        UWAGA
        Nie wolno wylaczac silnika bezposrednio
        po jezdzie w warunkach du˝ego obcià˝enia
        silnika. Mo˝e to doprowadziç do jego
        powa˝nego uszkodzenia

        Z instrukcji obslugi Toyota Avensis w czesci dotyczacej samochodow z
        turbosprezarka. Kopiowanie z PDFu skopalo poplskie znaki.

        > To mity powtarzane przez tzw. znawców.

        Czyzby, znaffco?
        • cheyenne20 Re: Przyklad zrodla mitow 23.05.09, 23:16
          moze te japońskie silniki są inne.
          Ford nie daje żadnych "specjalnych" zaleceń.
          Samochodami z silnikami diesla nalezy jedździc , a nie myśleć co na to silnik !
          • rraaddeekk Re: Przyklad zrodla mitow 24.05.09, 12:23
            Mercedes oraz Saab także zalecają podobnie jak Toyota "chłodzić"
            turbinę.
            Chyba faktycznie Ford jest wyjątkowy (albo Ty wyjątkowo nieuważnie
            czytałeś instrukcję).
          • rraaddeekk Re: Przyklad zrodla mitow 24.05.09, 12:24
            cheyenne20 napisał:

            > Samochodami z silnikami diesla nalezy jedździc , a nie myśleć co
            na to silnik.

            Chodzi tutaj o silniki turbodoładowane (nie ma znaczenia czy to
            diesel czy benzynowy).
          • akodo78 Wyjątkowość Diesla Forda 24.05.09, 12:58
            Wyjątkowość Diesla Forda polega na czymś innym, podczas przeglądu zapytałem o to
            o czym dyskutujemy, a pan z serwisu z rozbrajającą szczerością powiedział, że
            turbosprężarka jest zwyczajnym elementem eksploatacyjnym tak samo jak klocki czy
            tarcze hamulcowe i po prostu się ją wymienia po pewnym przebiegu...
            Dodatkowo (bo akurat zasłyszałem że ktoś wymienia 4 wtryskiwacza) pan z serwisu
            także potwierdził, że jest tendencja by wtryskiwacze również traktować jako
            element eksploatacyjny silnika (2000zł/szt)

            :)

            Tylko jestem ciekaw czy za drzwiami obok na sali sprzedaży którykolwiek ze
            sprzedawców mówi o tym klientom? Bo skoro to eksploatacja to już te niskie
            koszty Diesla ulegają zmianie...

            PS. Ja tam zawsze staram się myśleć "co na to silnik" bo to że silnik ma swoją
            temperaturę pracy wie nawet taki laik jak ja :) Oczywiście wszystko w granicach
            rozsądku!
            • setip1 Re: Wyjątkowość Diesla Forda 26.05.09, 21:09
              > Dodatkowo (bo akurat zasłyszałem że ktoś wymienia 4 wtryskiwacza) pan z serwisu
              > także potwierdził, że jest tendencja by wtryskiwacze również traktować jako
              > element eksploatacyjny silnika (2000zł/szt)

              Ja bym ten serwis ze swoim Mondeo 2.0 TDCI omijał szerrrrooookim łukiem. Ceny regenerowanych (fachowo, w autoryzowanych serwisach Delphi - producenta tych wtryskiwaczy) dochodzą już do ok. 600PLN za sztukę. Z montażem, programowaniem itp. można dojć do kwoty 2600 - 2800 PLN za całość (cztery wtryskiwacze)! Moje Mondeo jest z najgorszego (wg "znafcuuuf") rocznika 2002, ma ponad 160 kkm i... nic. Jeździ lepiej/bezawaryjniej (w tym także ciszej pracuje) niż dwulatek kolegi. Inna rzecz, że w .pl tankuje tylko VPower. Dobre paliwo to podstawa długiego i bezproblemowego użytkowania fordowskich (i nie tylko) silników TDCI.

              Druga rzecz, ta "słynna" turbina i brak uwag w instrukcji....
              Hmmm... strona 107 polskiej instrukcji obsługi:

              "...Poczekaj aż prędkość obrotowa silnika spadnie do wolnych obrotów, a następnie wyłącz silnik. Jeżeli silnik zostanie wyłączony przy wysokiej prędkości obrotowej, turbosprężarka będzie nadal pracować pomimo spadku ciśnienia oleju do zera. Może to doprowadzić do przedwczesnego zużycia się łożysk turbosprężarki"

              To tyle co do "znafcuuuf" ;)

              pozdrawiam
              • crannmer Re: Wyjątkowość Diesla Forda 26.05.09, 21:28
                setip1 napisał:

                > Druga rzecz, ta "słynna" turbina i brak uwag w instrukcji....
                > Hmmm... strona 107 polskiej instrukcji obsługi:

                I pozamiatane.
                • setip1 Re: Wyjątkowość Diesla Forda 26.05.09, 23:56
                  crannmer napisał (w sygnaturce):

                  "Nom de Dieu de putain de bordel de merde de saloperies de connards d'enculé de
                  ta mère."

                  Dlaczego używasz jednego z najbardziej "starofrancuskich" (młode żabojady - mimo americanofobii używają częściej FAQ'a) przekleństw ? ;)))
                  Czy Ty nas przypadkiem nie obrażasz ? ;)

                  a co do ostatniego postu akodo78
                  Żaden silnik, czy to benzynowy czy dieslowski nie "lubi" początkowego okresu pracy "na zimno" - słabe smarowanie, zimny olej oraz zbyt "wytężonej" pracy na dłuższą metę i nagłego "resetu". Turbina w silnikach z turbodoładowaniem jest napędzana spalinami o wysokiej temperaturze i po dłuższej jeździe na wysokich obrotach jest dość mocno rozgrzana. Jako (zawodowo) "materiałowiec" wiem, że żaden element wirujący nie lubi być nagle pozbawiony smarowania (w układach mechanicznych) stąd rozumiem te uwagi zawarte w postach crannmer'a (mimo przekleństw ;). Minimum dbałości o silnik (wg Forda) powinno się przejawiac właśnie w doprowadzeniu silnika do obrotów biegu jałowego (w Mondeo 2.0 TDCI jest to około 750-800 obr/min), zajmuje to około niecałej minuty - nawet mniej, w ekstremalnym przypadku nawet te Twoje 5 sekund, aby uniknąć nagłego braku smarowania a przy okazji doprowadzić do ochłodzenia łopatek turbiny.

                  pozdrawiam
                  • akodo78 Re: Wyjątkowość Diesla Forda 27.05.09, 17:26
                    jak na moje oko (laika) to w tym czasie nic się nie zdąży ostudzić a przy tak
                    rozgrzanej sprężarce to gdy ten olej w łożyskach stoi (bo nie ma ciśnienia) to
                    chyba mu dobrze nie zrobi taka temperatura.
                    Ja to wszystko rozumiem tylko wg. mnie brak zaleceń co do studzenia sprężarki po
                    jeździe nie służy wydłużeniu eksploatacji tego elementu. Chyba że jest jakaś
                    pompa która po zgaszeniu silnika utrzymuje przez chwilę ciśnienie w układzie
                    chłodzenia turbo (choć wątpię w tej klasie samochodu)
              • akodo78 Re: Wyjątkowość Diesla Forda 26.05.09, 23:40
                Nie no :)

                Mówię o studzeniu sprężarki np. przez minutę po szybkiej jeździe, bo wyciągać
                kluczyk gdy silnik nawet nie pracuje na obrotach jałowych (nie wiem czy dobrze
                to nazwałem) to sobie nie wyobrażam i nie wiem czy ktokolwiek praktykuje (nawet
                w benzynie niespecjalnie widzę powód gaszenia auta z wciśniętym gazem)

                Zgodnie z instrukcją więc mógł bym jechać autostradą 200km/h (trochę z górki :)
                po czym zjechać na przydrożna stację, dać na luz i po 5s wyciągnąć kluczyk.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka