Gość: rRANY JULEK
IP: 62.233.164.*
16.12.03, 22:37
Taka sytuacja.
Jadę sobie Wałem (jakimś tam) zjechałem z Mostu Siekierkowskiego. Mam zamiar
skręcić z Wału w lewo w Fieldorfa. Oczywiście ustawiam się do skrętu na
jedynym!!!! pasie do tego przeznaczonym. Na ym pasie oczywiście kolejka
wszyscy stoją grzecznie jak kultura obowiązuje.
Wre scie nadchodzi moja kolej. Skręcam sobie w lewo i mam zamiar wjechać na
lewy pas, bo tak mi wygodnie. I słyszę BUMMM. Okazało się że ktoś skręcał w
lewo z pasa do jazdy na wprost, objechał kolejkę tym pasem i skręcił.
Widocznie za logiczne uznał ładować się na lewy pas.
No i mamy kolizje. Czyja była wina?