Dodaj do ulubionych

Autostrada z 1942 r.

IP: *.pila.cvx.ppp.tpnet.pl 21.12.03, 22:58
Niemcy potrafili budować 60 lat temu takie drogi, których technologii mogliby
nasi budowniczowie zazdrościć jeszcze dziś. Może i A4 Wrocław - Olszyna to i
najdłuższe schody Europy, ale tej trasy w zasadzie nikt od ponad 60 lat nie
remontował (z wyjątkiem łatania lejów po bombach).

Kusi mnie, żeby przejechać się berlinką Szczecin-Dąbie - Chociwel. Budowę
przerwano w 1942 r. uruchamiając tylko jedną nitkę. (Ciemną stroną prac był
fakt, że autobahn Stetin - Danzig był po wybuchu II wojny budowany przez
więźniów).

Odcinek ma niespełna 40 km długości, profile zakrętów jakich mogą tylko
pozazdrościć bywalcy gierkostrady nr 1 (zakładana prędkość podróżna na
autobahnach 160 km/h), bezkolizyjne dwupoziomowe skrzyżowania z ruchem
lokalnym, wiadukty przepiękne w swojej prostocie i minimalny ruch. Płyty pod
kołami - owszem - tupią, ale to efekt akustyczny, wstrząsów nie czuć.

A w 1999 roku, 30 km od mojego domu, pod Pniewami, oddano do użytku obwodnicę
z cudem nowoczesnej inżynierii drogowej - jednopoziomowym skrzyżowaniem dróg
nr 2, 24 i lokalnej 182. Zginęło na nim kilkanaście osób, a ponad sto zostało
rannych, zanim w 2003 roku zainstalowano na nim sygnalizację świetlną.
Wypadków nie ma, za to są korki.

Teraz patrzę sobie na zdjęcia berlinki i chce mi się płakać.
Tylko nie wiem, czy ze śmiechu, czy z żałości.

Patrzcie, podziwiajcie...
www.berlinka.pcp.pl/berlinka.html
Obserwuj wątek
    • Gość: 130rapid Re: Autostrada z 1942 r. IP: *.pila.cvx.ppp.tpnet.pl 21.12.03, 23:00
      Te wspomniane 40 km to właśnie ten odcinek, dziś droga wojewódzka nr 142:
      www.berlinka.pcp.pl/DW142.html
      • wiktor_l Re: Autostrada z 1942 r. 21.12.03, 23:28

        Witam,

        Znam tę drogę bardzo dobrze - w sierpniu spędziłem miesiąc pod Szczecinem,
        mieszkalem w Strumianach - jest zdjęcie jednego wiaduktu.
        Rzeczywiście - raz jechałem o 5 rano 210 km/h na kawałku autostrady w kierunku
        Chociwela. Ruch jest znikomy caly dzien, ale trzeba uważać, bo na bocznych
        placykach pół Szczecina uczy się jazdy albo testuje tjuninkowe wynalazki.
        Lubią niespodziewanie wyjechać, dlatego trzeba wybierać lewy pas.

        Aha - żeby tam dojechać, muszę niestety pokonać skrzyżowanie w
        Pniewach...katastrofa przez ostatnie kilka lat! Tankuję tam na BP - kilka razy
        lejąc paliwko widziałem wypadki..

        Pozdrawiam
        Wiktor
        • devote Re: Autostrada z 1942 r. 21.12.03, 23:36
          spokojnie
          po wejsciu do UE przyjda niemcy i dokoncza autostrady hitlera
        • Gość: 130rapid Re: Autostrada z 1942 r. IP: *.pila.cvx.ppp.tpnet.pl 22.12.03, 17:18
          > Ruch jest znikomy caly dzien, ale trzeba uważać, bo na bocznych
          > placykach pół Szczecina uczy się jazdy albo testuje tjuninkowe wynalazki.
          > Lubią niespodziewanie wyjechać, dlatego trzeba wybierać lewy pas.

          Oprócz tego są jeszcze nisko przelatujące sarny, kursujące o każdej porze doby.
    • Gość: MArkus Re: Autostrada z 1942 r. IP: *.walbrzych.dialog.net.pl 21.12.03, 23:49
      aktualnie A4 w znacznej czesci remont od a do z

      ..pewnie i tak cos spartola.
      • moped Re: Autostrada z 1942 r. 22.12.03, 05:24
        Tak, pamietam bardzo dobrze te okolice z racji moje pracy w terenie pod koniec
        lat szescdziesiatych. Bardzo czesto napotykalem pozostalosci prac ziemnych pod
        nie dokonczona ( a raczej zaczeta) planowana autostrade w okolicach Polanow,
        Polczyn Zdroj, Drawsko-Zlocieniec, Czaplinek, Wegorzyno - Insko, Miastko,
        Bobolice, Bytow, Szczecinek itd... Pomorze Zachodnie ( zaczynaja nazwy
        miejscowosci wychodzic z pamieci). Pamietam szeroki rozmach prac ziemnych,
        duze nasypy pod przyszla nawierzchnie, zasypane mokradla oraz bagniste
        tereny. Z wielka fascynacja przygladalem sie swietnie rozwiazanym pracom
        ziemnym na terenach podmoklych. Juz w tym czasie wiekszosc odcinkow zaczynal
        porastac las.

        Nie ktore odcinki byly wprost niebezpieczne, gdyz zywiol bagienny zaczal
        niszczyc i podmywac nasypy. Moze ktos to widzial i wie gdzie to sie znajduje -
        nie pamietam juz w jakim to bylo miejscu - w poprzek jeziora postawiono
        potezne betonowe slupy pod przyszly most. Sterczaly z wody jak kikuty i robilo
        to dosc upiorne wrazenie.

        Pozniej wyjechalem z Polski. Pamietam, kiedys spotkalem w Kanadzie, rodowitych
        Niemcow z tych terenow i potwierdzili o pracy przymusowej jencow wojennych
        jako sila robocza.

        NIe mam zadnych zdjec z tego okresu, nie moglem robic z racji mojej pracy
        terenowej....w kazdym badz razie rozmach prac ziemnych robil imponujace
        wrazenie...

        Pamietam rowniez miejscowosc Krag - gdzies to bylo w okolicach Polanow-Kepice
        Slawno ( prosze poprawic jesli sie myle) z piekna zabudowa palacowo-zamkowa
        jak rowniez opuszczona kaplice junkrow. Tam wielkie wrazenie robily napisy
        oraz podane stopnie wojskowe - pochowani to byli marszalkowie pruskiej armii.
        Jeszcze w dobrym stanie kaplica oraz trumny tam sie znajdowaly.

        W tych okolicach - chyba Warcino? - znajdowala sie siedziba glowna Bismarcka,
        skad prowadzil polityke Reichu...

        pozdrawiam...
    • Gość: edek Re: Autostrada z 1942 r. IP: *.crowley.pl 22.12.03, 09:45
      Jeszcze lepszy numer jest, gdy jedziesz z Gliwic na Opole: tam Niemcy
      przeprowadzili nad autostradą (nie zdążyli jej oczywiście skończyć) wiadukty
      dla bezkolizyjnych skrzyżowań.

      Jakiś tępak z PRL-u wymyślił, że obok drogi pójdzie linia kolejowa. Okazało
      się, że linia trakcyjna wypada akurat na wysokości wiaduktów.

      Co zrobili Polaczki??? Rozje...ali wiadukty... (częsciowo tylko) i skzyżowania
      zrobili w poprzek niedoszłej autostrady...

      Teraz sytuacja jest następująca: jest podjazd na wiadukt z jednej strony,
      wiadukt, który nagle urywa się i wisi w powietrzu, a kawałek dalej jest sieć
      elektryczna trakcyjna. Gdyby się dobrze rozpędzić biegiem, to zdołałbyś skoczyć
      z wiaduktu i uwiesić się na linii...

      Jedyne, co mi się na myśl nasuwa, to to, że jest to głupi naród, który zniszczy
      wszystko, co ma...
      • Gość: Michal Re: Autostrada z 1942 r. IP: *.telia.com 22.12.03, 11:35
        Panie Moped,
        Potwierdzam panskie spoostrzezenia,z koleji ja tam wchodzilem w te same miejsca
        w roku 1967.tak te mosty stojace w polach wygladaly jak stoly do brydza.To
        robilo wrazenie.O tych jencach slyszalem ,moi ludzie rozkopali w jednym
        miejscu,kawal nasypu to wyciagneli pare kosciotrupow byli to jency
        sowieccy.Pamietam ze im usypalismy mogile.Wiecej nigdy nie zanuzyl nikt lopaty
        w ziemie.Kolo Inska i Drawska opisywalem kiedys mielismy straszna przygode.
        Geodeta puscil prace po koronie usypanego niedoszlego autobahnu.Wiertacze
        wiercili co kikaset metrow otwopry strzalowi je ladowali i odpalali ladunki a
        ja rejestrowalem. Bylo to wlesie nie daleko szosy okolo 1km w lesie,nagle po
        odpaleniu wrzask ludzi uciekac,ja siedzialem w aparaturze sejsmicznej i
        konczylem rejestracje.Kierowca cos wrzasnal skoczyl do kabiny i czuje ze
        odjezdzamy na starterze,byl to gaz 63 i rozrusznik mial w nodze i zapomnial
        przekrecic kluczyka od zaplonu ,nagle szarpnelo i ruszylismy ,obejrzalem sie do
        tylu Wrzasnolem Jesu Maria- zaraz za apartura wszystko sie zapadalo ,wielkie
        stare drzewa chowaly sie jak lyzka w zupie grochowej,wszystko tonelo i kipiel
        blota piachu i dziwne rzeczy zaczely sie dziac.Aparatura ciagnie resztki
        kabli ,caly sprzet zostal w tej kipieli.Po chwili nastala cisza,wychodze dwa
        metry od aparatury ztylu urwisko okolo 5m z autostrady sladu,z lasu sladu kolo
        o srednicy 300m zapadniete.Nikt sie nie odwaza, nawet wejsc.Spisuje protokol
        za stracony sprzet,nikt nie zginal,wszyscy sa ,zaden samochod nie utopil sie.
        Na dzien dzisiejszy po pracy.Po poludniu przyjezdza cala komisja i
        oglada.Nakrecilem po cichu film kamera filmowa 8mm.mam go do dzisiaj ale tylko
        z ogledzin.Po miesiacu juz zaczelo zarastac i trudno bylo rozpoznac.Caly teren
        zostal o krecony tasma ostrzegawcza.
        Prawdopodbnie byla to kurzawka,albo jakies poniemieckie magazyny lub fabryka
        podziemna.
        Gliny ani bezpieka nie wzywala nas.Wojsko po cichu jezdzilo i gladalo.
        Ot tyle takie wspomnienia.Pzdr.Michal
        PS podkusilo mnie i jak bylem wPolsce wroku 1990 pojechalem pokazac dzieciakom
        to miejsce.Nic sie nie zmienilo tylko wszystko dokumentnie zaroslo po tej
        kipieli sladu.
        To co Edek opisuje to ma racje ,wladza ludowa byla tak dufna w siebie ze co
        obce to zniszczyc rozkrasc ale nigdy nie wykorzystac.
    • Gość: Krzych Re: Autostrada z 1942 r. IP: *.iel.gda.pl 22.12.03, 15:40
      Z opowiadań ojca wiem,że również odcinek z Chojnic do Starogardu Gdańskiego (1
      jezdnię)budowali jeńcy wojenni. Droga jest wykorzystywana nadal (w większości
      pokryta już asfaltem).
      • moped Re: Autostrada z 1942 r. 22.12.03, 16:35
        Cholernie ciekawy temat Pan "130rapid" zaczal na tutejszmym forum.
        Widze, ze moja pamiec chyba jeszcze jest dobra, skoro Pan Michal potwierdzil
        nazwy wspomnianych miejscowosci.
        Powracajac do tematu "berlinki" kilka razy zauwazylem na terenie Pomorza
        Zachodniego ciekawe konstrukcje drogowe.
        Nagle, niewiadmoo po co - szeroka droga, piekny gladki i prosty jak lutstro
        asfalt. Dopiero pozniej sie domyslilem, po rozmachu tych prostych odcinkow,
        ze to byly poprostu pasy startowe dla samolotow.

        Rowniez zauwazylem, ze Pomorze bylo swietnie zagospodarowane pod wzgledem
        przemyslanych prac geodezyjnych. Poprowadzone drogi, czy zbudowane
        miasteczka , osiedla zawsze mialy dobrze rozwiazana mysl inzynieryjna z uwaga
        na wkomponowanie w istniejaca topografie terenu.

        Ktos tam zauwazyl, ze "glupie Polaczki" wszystko zniscza i nie umieja
        wykorzystac co zastali.
        Niestety sluszna to uwaga i nie najlepiej swiadczy o narodzie, ktory ma
        pretensje do wszystkich... Przykre, ze musze ten fakt potwierdzic.

        Najlepiej to mozna bylo zobaczyc po zniszczonych pozostalych rezydencjach na
        Pomorzu. Widac, ze byly to chluby budujacych oraz wlascicieli. Nie moge
        zapomniec slicznej rezydencji, potwornie znisczonej z butwiejacymi stropami w
        okolicach Polanowa. Za wszelka cene chcialem cos wiecej sie dowiedziec i kiedy
        skierowalem swoje zainteresowania z pytaniami do miejscowej ludnosci,
        idioci (bo jak inczej mozna takich durni nazwac- Uwazaj - Kazdy Obcy To
        Wrog:))!! doniesli na MO, ze jestem szpiegiem, ktory wypytuje o jakies
        tajemnice panstwowe!!
        Oj durny jest ten prosty czlowiek w tej polskiej ziemi.

        Na marginesie - MO kiedy zobaczylo kim jestem i jaki rodzaj prac geodezyjnych
        wykonuje z wielkim trzaskiem odjechalo przepraszajac za zaklocanie mojego
        spokoju :)))

        Pozdrawiam...ciekawy temat!
        • Gość: bonk Breslau - Liegnitz IP: *.dhl.com / *.dhl.com 22.12.03, 17:05
          Gdzieś słysząłem, że wiadukty na tym odcinku były projektowane w ramach praktyk
          przez początkujących architektów.Czy ktoś coś wie na ten temat?
          pozdrawiam

          www.breslau-plan.prv.pl

          bonk
          • alek31 Re: Breslau - Liegnitz 23.12.03, 16:29
            To była chyba nierzadka praktyka Niemców.
            Miałem okazję przejechać się kawałkiem "berlinki" w okolicach Braniewa.
            Był to kilkukilometrowy, całkowicie zaniedbany, używany tylko lokalnie przez
            miejscowych odcinek, który kończył się gdzieś w polu przed zamkniętą i wówczas
            bardzo pilnie strzeżoną granicą ZSRR.
            Miejscowy znajomy, który mnie tam zabrał zwrócił moją uwagę na różnorodność
            konstrukcji dość licznych na tym odcinku wiaduktów. Był tam wiadukt stalowy
            spawany, nitowany, żelbetonowy, prosty, łukowy, łukowy podwieszony itd.itd.
            Okazało się, że projekty były pracami dyplomowymi absolwentów berlińskiej
            polibudy z lat 30-ych.

            Pozdrawiam, alek

            PS. Od czasu do czasu korzystam z odcinka "berlinki" od Chociwla w kierunku
            Szczecina i niezmiennie czuję wtedy (chcąc, nie chcąc) respekt dla jej
            budowniczych sprzed 60-u lat i zażenowanie dla naszych w tej dziedzinie
            osiągnięć.
      • Gość: 130rapid Chojnice - Stargard IP: *.pila.cvx.ppp.tpnet.pl 22.12.03, 17:13
        > Z opowiadań ojca wiem,że również odcinek z Chojnic do Starogardu Gdańskiego
        (1 jezdnię)budowali jeńcy wojenni. Droga jest wykorzystywana nadal (w
        większości pokryta już asfaltem).

        Według autora strony o Berlince (alfy i omegi!), to była przebudowa istniejącej
        drogi. Układano jezdnię o szerokości do 12 m (!) z kostki (najczęściej w
        miastach), albo z płyt betonowych. Na niektórych odcinkach nawierzchnia jest
        jeszcze oryginalna. Trwała II wojna i plan budowy autostrady do Królewca uległ
        modyfikacji i uproszczeniu - zamiast budować początkowo planowaną nówkę, Niemcy
        zabrali się na gruntowne odnowienie starej drogi. W pośpiechu na tym odcinku
        nie budowano już bezkolizyjnych skrzyżowań.

        Na południe od Złocieńca ciągną się polami z północy na południe (przez 5 km!)
        nasypy pod autostradę do Franfurtu nad Odrą.
        • moped Re: Chojnice - Stargard- Moze ktos zdjecia ma? 23.12.03, 02:25
          Swoja droga byloby bardzo ciekawe zobaczyc zdjecia pokazujacy obecny stan
          wspomnianych prac ziemnych. Moze ktos z was mieszka blisko tych terenow i
          moglby sie wybrac i popstrykac troche?

          Natomiast mam inne pytanie - moze ktos jest specjalista od spraw budownictwa
          ladowego i ma dostep do wiadomosci - czy sa plany rezurekcji i kontynuacja
          budowy drgoi szybkiego ruch wykorzystujac istniejace juz nasypy?

          Sprawa wykorzystania jencow wojennych przy budowie tej drogi - moge w 100%
          potwierdzic, gdyz w Kanadzie spotkalem wysiedlonych Niemcow ( bylo to w 1975
          roku) z tamtych obszarow, ktorzy sami wypowiadali sie, ze byli tam jency
          wojenni uzyci do przymusowej ciezkiej fizycznej pracy!

          Byloby rowniez ciekawe posluchac wypowiedzi ludzi, ktorzy przebywali na tych
          terenach w latach 1933-1945.- Oczywiscie, jesli ktokolwiek jeszcze zyje z
          tego wojennego pokolenia - jakie maja wspomnienia? Co pamietaja jeszcze ?

          Z wypowiedzi przecietnego Niemca (wypowiedzi w Kanadzie) odnioslem wrazenie,
          ze okoliczna ludnosc byla malo zorientowana co sie pod ich nosem odbywalo!
          (czyzby?) albo poprostu niedopuszczali w swoich wypowiedziach jakiegokolwiek
          pierwiastka - ze byli swiadomi okrucienstw swojej "wspanialej" germanskiej
          nacji !

          Pozdrawiam...
          • Gość: STYRO Re: Chojnice - Stargard- Moze ktos zdjecia ma? IP: 5.5.* / 80.58.19.* 23.12.03, 03:12
            Swietny temat 130rapid zapodal i naprawde milo sie Was czyta... Chetnie
            obejrzal bym te zdjecia...

            Do Michala - Michal daj mi Twojego maila - chce Ci cos napisac na priv - moj
            adres - styro@gazeta.pl

            Pozdrawiam z upalnej Teneryfy

            STYRO
            www.polishpub.net/
          • Gość: Jan Re: Chojnice - Stargard- Moze ktos zdjecia ma? IP: *.dip.t-dialin.net 23.12.03, 13:39
            Wszyscy starsi okolo czy krotko po 70 ce musza pamietac te budowy.Mieli wtedy 10-15 lat..Moj znajomy pamieta budowe kolo Opola,w latach 30 tych,czyli bez wiezniow.Mowi,ze bylo malo sprzetu a duzo ludzi.
            • moped Moze ktos zdjecia ma? posrednio na temat.... 23.12.03, 15:12
              Troszeczke zbocze z tematu, ale na pewno to rowniez zainteresuje was.

              Po zakonczeniu I Wojny Swiatowej mlody general Dwight Eisnehower powrocil z
              teatru wojennego w Europie do USA i postanowil zmienic calkowicie charakter
              Stanow.
              To co Eisenhower zauwazyl w Europie, a zwlaszcza w Niemczech bylo jego
              przewodnia mysla. USA musza podtrzymac swoja demokracje i jednym z warunkow
              utrzymania demokracji jest umozliwienie spoleczenstwo szerokiej komunikacji,
              ulatwienie wymiany i szybkiego przemieszczenia sie pomiedzy ludzmi
              zamieszkujacy swoj kraj.

              I tak w 1921 roku mlody general wojsk inzynieryjnych (civil-structural
              ingineer) Eisenhower zapoczatkowal masowa budowe Freeways System w USA bazujac
              na tym co widzial i zauwazyl w Niemczech w okresie wojennym.

              Rezulat jego idei znamy i USA sa symbolem swobod obywatelskich ktore wiele
              krajow usiluje nasladowac jak rowniez wiele nie umie zrozumiec na czym polega
              demokrajca i ...krytykuje USA za brak "opiekunczej" ingerencji w prywatne
              zycia ludzi, a oddanie decyzji ludziom w swoje wlasne rece....

              Natomiast wracajac do drog szybkiego ruchu - mysle, ze Niemcy dobrze maja
              rozwiniety system w tym kierunku...

              Dlaczego w Polsce dopuszcza sie do podjecia koncowej decyzji ludzi,
              ktorzy nie maja wizji przyszlosci i (prawidlowe - tak mysle) zalozenia
              inzynieryjne niweluja poprzez ciecia budzetowe w wykonaniu budowy drog? ....

              Znowu - jest ktos specjalista [na POLSKIM RYNKU] od tych spraw na tutejszym
              forum?

              Pozdrawiam....


    • Gość: marcinc3 od marcinaq IP: *.elblag.dialog.net.pl 23.12.03, 17:13
      co do berlinki to ona idzie kolo mnie az do rosji wczesniej nic nie bylo
      robione teraz sie wzieli ale i yak jest w lepszym stanie niz nasze drogi a
      trasa to idzie az do niemiec te plyty kolo walcza to ta sasma kolo tczewa
      jest kawalek z kocich lbow slyszalem ze ten kawalek robili wlasnie jency i
      duzo z nich zginelo podobno budowa szla dalej kto chory lub nie dawal rady lub
      probowal ucieczek to ...zostawali
      • Gość: z tamtej strony Re: od marcinaq IP: *.bb.telus.com 25.12.03, 00:18
        Wesolych Swiat Bozego Narodzenia,
        • Gość: marcinc3 Re: od marcinaq IP: *.elblag.dialog.net.pl 25.12.03, 09:51
          rowniez wszystkiego najlepszego i udanego 2004 calego roku
          • Gość: ARAFAT ARAFAT widzi z okien Berlinke IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.12.03, 22:21
            Moze nie az tak ladnie bo drzewa zaslaniaja ale pare lat temu budowalem nawet
            nasyp co bym mogl wjezdzac szybko i sprawnie. Od wezla Kijewo w kierunku
            Swinoujscia plyty pomimo 60 lat o dziwo trzymaja sie calkiem ladnie! Odcinek
            miedzy Kijewem a Kołbaskowem jest juz zmeczony ale to za sprawa ciezkich tirow.
            JA nie moge wyjsc z podziwu jakaz to byla precyzja i technologia jak na owe
            czasy ze do dzisiaj sa odcinki gdzie mozna pojechac 200 km/h! Modernizuja
            autostrade A6 i niestety "nowe" odcinki juz bylty naprawiane. Do 2005 ma byc
            juz cale 25 kilometrow prawdziwej autostrady A6. Niestety na tym koniec kropka.

            Pozdrawiam ARAFAT
            • moped Swietne polaczenia na temat "Berlinki" 26.12.03, 23:46
              Znalazlem troche informacji na temat BERLINKI NA Internet.

              1/ Bardzo ciekawa web site!!!
              ReichsAutobahn “Berlinka”
              www.netdx.com/rab/berlinka/
              tutaj rowniez znajduja sie zdjecia ostatnio zrobionych z szczegolowymi
              opisami, dostepnych pod tytulem (na tej samej stronie):
              Odcinek Szczecin-Wielgowo (S6/S3) - Łęczyca (skrzyż. z DW144)

              2/
              Odcinek Chociwel – Barwice
              www.capital.com.pl/~bartoszb/berlinka/barwice.html
              rowniez duzo zdjec oraz ciekawie opisane z dobrym komentarzem

              Wszystkiego najlepszego –
              WESOLYCH SWIAT

    • Gość: corgan Re: Autostrada z 1942 r. IP: *.chello.pl 30.12.03, 04:27
      > Teraz patrzę sobie na zdjęcia berlinki i chce mi się płakać.
      > Tylko nie wiem, czy ze śmiechu, czy z żałości.

      Jakbysmy mieli jakis jencow wojennych to nie takie autobahny bysmy
      wyrychtowali.... :)
      • moped Re: Autostrada z 1942 r. 30.12.03, 06:08
        O ile pamietam i jeszcze nie zapomnialem to okolice Drawsko-Zlocieniec oraz
        Polczyn Zdroj byly slicznie zagospodarowane.
        Znajduja sie tam pieklne jeziora i lasy.
        Jelsi by zbudowano do konca berlinke - to mysle, ze okolice te stalyby sie
        bardzo atrakcyjne na wyjazdy kilkudniowe ludzi z Berlina, Szczecina oraz
        innych wiekszych miast...

        Czy ktos ma zdjecia z Polczyn Zdroju ostatnio zrobionych?
        Jak obecnie ta okolica wyglada?
        Czy jest tam rozwinieta infrastrutkura turystyczna?

        Pozdrawiam...
        • Gość: JNZ Re: Autostrada z 1942 r. IP: *.fnet.pl / *.fnet.pl 31.12.03, 16:33
          Mieszkam w Szczecinie i czesto ta betonka jezdze. wrazenia akustyczne pierwsza klasa. ubup-tudup caly czas. ale przejechac sie da. 15km/h mitsu space starem spokojnie.nawet cc sporting jakos z ta predkoscia ta droga przejechal,wiec nie jest zle.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka