05.05.10, 13:04
Może są tu osoby, które w niedalekiej przeszłości wydawały pieniądze
na zrobienie kominkia w domu? Jakie to są koszty? pewnie są ogromne
rozbieżności, w zależności od rodzaju wkładu i obudowy - ale ja nie
chcę marmurówsmile chciałabym wkład, który byłby odpowiedni na palenie
w kominku powiedzmy przez max. dwie godziny dziennie (a i to
zawyżony czas), i obudową z cegły pomalowanej na biało, dośc prostą
w formie.

Jaki jest średni koszt zrobienia kominka?

Mamy w nowym, przyszłym mieszkaniu miejsce na kominek plus wszystkie
potrzebne rury itpsmile i zastanawiam się, czy finansowo to udźwignę,
czy też postawić w tym miejscu telewizor smile smile smile
Obserwuj wątek
    • myszmusia Re: Kominek 05.05.10, 13:09
      kupilismy wkład kominkowy w markecie (bodajze OBI) cekły szamotowe i glinke chyba tez tam, mąz wymurował obudowe, w tym stalowe szyny umocowane , wstawilismy własnorecznie w to wkład, tynkowanie na biało na te cegły zrobiłam ja własnoreczniesmile
      wykonalne , nie takie trudne i przy gotowym wkładzie kominkowym fachowiec do tego niepotrzebnysmile

      acha z tego co widziałam mozna w markecie kupic tez gotowe obudowywink
      • naturella Re: Kominek 05.05.10, 13:15
        To podziwiam i zazdroszczęsmile Mój mąż niestety nie z tych i będę
        musiała wziąć fachowca. Mama mnie straszy kosztem 10 tys za
        kominek uncertain
        • myszmusia Re: Kominek 05.05.10, 13:49
          ale w takim razie mozesz kupic"gotowca" to si enaprawde tylko stawia i wkłąda rure w kominwink kurcze to nawet kobieta sama potrafi wkładasz rure w rure i do kominawink(no moze nie targnac to do góry bo ciezkiwink chociaz my we dwójke ustawialiśmy)
          • myszmusia Re: Kominek 05.05.10, 13:53
            albo przyszło mi do głowy jeszcze cos innego sa takie gotowe "kozy"wink takie piece kominkowe niektóre bardzo ładne i to to juz jest naprawde zadna filozofia - bo po prostu wstawiasz to tam gdzie ma stac i podłaczasz do komina.

            cos tego typu jak w tym:
            www.obi.pl/pl/ideenwelt/technik/ofen_und_kamin/index.html
            Kominki grzewcze i piece kominkowe
            • myszmusia Re: Kominek 05.05.10, 13:54
              a tu jest krok po kroku jak to sie robi:
              jak nie maz to moze znajomy?wink
              www.obi.pl/pl/ideenwelt/technik/ofen_und_kamin/ofen_und_kamin_anleitung1.html
              • naturella Re: Kominek 05.05.10, 14:26
                Bardzo dziękuję za informację, muszę pochodzić i popatrzeć. Nie mam
                ciśnienia na kominek, szczerze mówiąc, mam dwoje małych dzieci i się
                obawiam nawet zamkniętego kominka, bo jednak ta szyba tak czy siak
                się nagrzewa. Więc może faktycznie taki gotowy piec póki co, a jak
                nam się odmieni, to zawsze można taki prawdziwy kominek zrobić...
                • beatrycja.30 Re: Kominek 05.05.10, 15:55
                  My mamy kominek w domu, można nim ogrzewać cały dom (około 125m2)
                  nawet zimą. Koszt wkładu to około 6-7 tysięcy, obudowa u nas to
                  mniej niż 3 tysiące (nowoczesny rodzaj), reszta fachowcy (zbudowanie
                  ścianki) i pociągnięcie górą rur, aby szło ciepło do innych
                  pomieszczń - robilismy to poprzez duży sklep z kominkami. Koszt
                  jakis czas temu to 15 tysięcy za całość.
                  • beatrycja.30 Re: Kominek 05.05.10, 15:56
                    Były tam o wiele droższe...
    • agusiah Re: Kominek 09.05.10, 21:29
      Ja kupiłam w promocji wkład za 1000 zł i już ósmy rok go sobie
      chwalę... Da się całość zamknąć w 3 tys. Warto, mam wielką
      przyjemność z ogniska domowegosmile
    • zonaniezona1 Re: Kominek 09.05.10, 21:34
      Wraj rozmawiałam z koleżanką, która stawia taki kominek - wymieniła
      właśnie 10 tys ... łącznie z robocizną faceta sad
      • zonaniezona1 Re: Kominek 09.05.10, 21:35
        Sorki...miało być..
        Wczoraj rozmawiałam z koleżanką, która stawia taki kominek -
        wymieniła właśnie 10 tys ... łącznie z robocizną faceta
        • bo76 Re: Kominek 09.05.10, 23:28
          Ale taki kominek do nowego mieszkania, zapewne z centralnym autorce wątku
          się nijak nie przyda. Będzie mieć przecież z pewnością centralne
          ogrzewanie i wobec tego nie potrzebuje mega drogiego i wydajnego wkłądu,
          mogącego grzać bez wygaszania i to z rurami rozprowadzonymi po całym
          mieszkaniu.
          Na dwugodzinne palenie "dla efektu i miłego ciepełka" zupełnie wystarczy
          jakiś wkład za 1000 -2000, do tego obudowa, albo fajna "koza" np z Jotula -
          mam taką już 8 rok, wydajność 18kW, mam mieszkanie stumetrowe i przy
          pootwieranych drzwiach poszczegolnych pomieszczen wiekszosc mieszkania
          ogrzewa. Kosztowal cos kolo 2000.
    • zonaniezona1 Re: Kominek 21.02.19, 15:12
      Dzisiaj napaliłam w swojej Kozie i tak postanowiłam podbić wątek... Macie kominki? Ile Was kosztowały? Jak oceniacie z perspektywy czasu?

      Mam kozę . Wydałam na nią 5 lat temu 1000 zł ( łącznie z rurami). Jestem mega zadowolona. Właśnie dzisiaj nagrzałam w kozie - bo siedzę w domku i jakoś szybko się wychłodziło po ranku a M wraca po 18. Cztery szczapki drewna , a salono-kuchnia dogrzała się do 25 stopni i jest bosko.....
      • joanna_poz Re: Kominek 21.02.19, 15:21
        mamy.
        na etapie budowy domu sobie odpuścilismy (choć mielismy zrobiona mozliwość podłczenia później) - bo inne wydatki były na głowie.
        i pierwszej zimy, w srodku mrozów wysiadł nam piec gazowy... sama radość..
        a potem drugiej zimy to samo...
        po tej drugiej zimie zrobilismy komineksmile
        nie pamiętam ile kosztował, sporo.

        uwielbiamy go miłościa wielka, malo grzejemy piecem (ma małe szanse na właczenie sięsmile), za to od października do kwietnia co dzien - kto pierwszy jest w domu koło godz. 16-17 - rozpalamy.
        • kamarow69 Re: Kominek 21.02.19, 18:47
          Dlaczego wysiadl Wam piec?
          • joanna_poz Re: Kominek 21.02.19, 18:51
            Po prostu.
            Jakas wada plyty glownej.
            I za rok to samo.
            Na szczęście byl na gwarancji.
            • kamarow69 Re: Kominek 21.02.19, 19:55
              Bo my nie chcemy kominka uncertain troche mnie strach oblecial smile
              • joanna_poz Re: Kominek 21.02.19, 20:15
                Hahaha, dopiszę ze jak nie ma pradu to piec gazowy tez Ci sie nie wlaczy..
                • zonaniezona1 Re: Kominek 21.02.19, 21:06
                  Ponieważ mój domek jest na wsi i jeszcze przed zamieszkaniem ciągle były wyłączenia prądu to chciałam mieć alternatywne źródło ciepła. Tak naprawdę dużo wyłączeń prądu na szczęście nie było, ale koza działa świetnie!
                  • mama_dorota Re: Kominek 22.02.19, 08:20
                    zonaniezona1 napisała:

                    > Ponieważ mój domek jest na wsi i jeszcze przed zamieszkaniem ciągle były wyłącz
                    > enia prądu to chciałam mieć alternatywne źródło ciepła. Tak naprawdę dużo wyłąc
                    > zeń prądu na szczęście nie było, ale koza działa świetnie!

                    Nas mniej więcej to samo przekonało do kominka. Początkowo planowaliśmy taki z płaszczem wodnym, ale raz mieliśmy możliwość posiedzieć u znajomych przy takim zwykłym, bez płaszcza. Cieplutko było i przyjemnie, do tego taki kominek jest tańszy. I wtedy kupiliśmy kominek wolnostojący, bo przy okazji doszliśmy do wniosku, że będzie taniej i zajmie mało miejsca. Jest naprawdę nieduży, ale nam pasuje. A jedno dziecko myślało, że to telewizor wink

                    Wybór padł na taką za 4000 zł już po negocjacjach, ale to dlatego, że w planach mieliśmy (i jeszcze chyba mamy) rekuperację albo przynajmniej wentylację. Wtedy kominek musi być bardzo szczelny, żeby wentylator rekuperacji nie zaciągał z niego spalin.

                    Moim zdaniem nic nie nagrzeje pomieszczenia tak szybko i tak przyjemnie, jak zwykły kominek. 30 minut od rozpalenia mamy o 4-5 stopni więcej. Grzejemy tak tylko parter ok. 60 m2. Rozprowadzenia ciepła nie robiliśmy, nie potrzebujemy. I palimy od dołu, dzięki czemu jedno jest pewne - szybka długo pozostaje czysta.
                    • mama_dorota Re: Kominek 22.02.19, 08:21
                      Do kominka bardzo się przydaje odkurzacz kominkowy. Kupiliśmy swój bodajże za ok. 100 zł i używamy już z półtora roku. Wielka wygoda.
                    • zonaniezona1 Re: Kominek 22.02.19, 08:43
                      Ja nazywam takie piece "kozą". Rozprowadzenia też nie potrzebujemy, a ogrzewa nam właśnie ok 50 m na dole. Mój piecyk został przywieziony z Targów Poznańskich - jest włoski, a Włochom nie opłacało się zabierać wystawowych elementów, to sprzedali po mega promocyjnej cenie. Nasz dom opalany jest węglem (może doczekamy się gminnego gazu), dlatego rzadko przepalamy w piecyku w salonie, ale to prawda kominek wolnostojący podnosi bardzo szybko temperaturę w pomieszczeniu.
                      Parę lat temu pojechaliśmy w kwietniu na wakacje do ciepłych krajów, po powrocie w domku było 8 stopni. Pierwsze co zrobiliśmy to napaliliśmy w kozie i w piecu. Temperatura w pokoju po paru godzinach juz była na poziomie 20 stopni, w innych pokojach nagrzało się dopiero po 2 dniach. Dlatego uważam, że w domach bardzo sprawdza się ta forma dogrzewania.
                      • kamarow69 Re: Kominek 22.02.19, 08:58
                        A co myślicie o opcji tylko piec gazowy/pompa ciepła (na razie sprawdzamy koszty instalacji i późniejszego używania)? Ryzykowne?
                        • joanna_poz Re: Kominek 22.02.19, 09:09
                          pomijając kwestię przyjemności z posiadania kominka:

                          jak przyjdzie blackout to nie dośc, że będziesz miec ciemno, to i zimno.
                          a zimno jest bardziej upierdliwe, niż ciemnosmile

                          awarie pieca czy wylączenia prądu zimą sa mocno nieprzyjemne.
                        • mama_dorota Re: Kominek 22.02.19, 09:19
                          kamarow69 napisał:

                          > A co myślicie o opcji tylko piec gazowy/pompa ciepła (na razie sprawdzamy koszt
                          > y instalacji i późniejszego używania)? Ryzykowne?

                          Dla mnie ryzykowne. Jeśli nie chcecie kominka, to przynajmniej zaplanujcie na niego miejsce (mam na myśli projekt), aby w razie potrzeby wrócić do tematu. Nie trzeba nic robić na podłodze, chodzi o ile dobrze rozumiem tylko o odpowiednią budowę komina. Jeśli z czasem dojdziecie do wniosku, że jednak awaryjne źródło ciepła jest potrzebne, to zakup i montaż kozy nie będzie jakimś super wielkim wydatkiem.
                          • mama_dorota Re: Kominek 22.02.19, 09:20
                            Na podłodze dobrze się sprawdza hartowana szyba grubości kilku mm. Koszt w naszej sytuacji 300 zł, a musieliśmy robić na zamówienie.
                          • joanna_poz Re: Kominek 22.02.19, 09:30
                            tak, dokładnie chodzi o komin.
                            my to mielismy zrobione od razu, kominek z kolei dobudowaliśmy po 2 latach.
                    • mama_dorota Re: Kominek 23.02.19, 19:27
                      Nie palimy os dołu, tylko od góry.
                  • kamarow69 Re: Kominek 22.02.19, 08:23
                    Na Pomorzu to kominek ok, ale w Małopolsce jest paskudny smog. Jakaś inna opcja jest? Pomijając wywiad u sąsiadów w okolicy, jak jest w pradem.
                    • mama_dorota Re: Kominek 22.02.19, 08:44
                      kamarow69 napisał:

                      > Na Pomorzu to kominek ok, ale w Małopolsce jest paskudny smog. Jakaś inna opcja
                      > jest? Pomijając wywiad u sąsiadów w okolicy, jak jest w pradem.

                      U nas też bywają dni, w których smog jest okropny, ale uwierz mi, nie od kominków, tylko od kotłów węglowych. Nawet zapach dymu z palenia drewna jest inny od tego z węgla. Podobno w ostatnich latach ludzie często palą jakimś paskudnym importowanym tanim węglem, który ma dużo zanieczyszczeń.

                      Wiele kominków ma systemy dopalania spalin, które powodują, że zanim dym wyleci z komina, najpierw wróci jeszcze nad ogień, żeby dopaliła się sadza.
      • solejrolia Re: Kominek 22.02.19, 10:02
        Mam kozę, uwielbiam ją!
        Staram się jednak podejść do tematu palenia w kominku ekologicznie, i tak, by nie szkodzić środowisku
        (u nas jest okropne powietrze, ale to nie znaczy, ze kiedyś było lepiej- nieprawda, kiedyś było gorzej!)
        Tzn. Rozpalam w okresie przejściowym, gdy jeszcze nie chcę uruchamiać całego C.O., bo wystarczy pod wieczór rozpalić , 2 szczapki drewna, i mamy cieplutko.
        Albo w największe mrozy zamiast odkręcać piec w C.O. "na wyższe obrotywink", znów podpalam w kozie, 2-3 szczapki, i jest naprawdę ok.
        • kamarow69 Re: Kominek 22.02.19, 12:08
          Jak długo mieszkacie już w swoich domach?
          Jak daleko mieszkacie od tzw. miasta?
          Jak często się zdarza/zdarzało, że nie ma prądu?
          Jak wtedy sobie radzicie? (no bo na prąd to jeszcze kilka rzeczy jest smile )
          Jak u Was jest rozwiązane podstawowe grzenie? Co macie? Jaki macie metraż i jakie koszty? Ile lat ma dom? Jak jest zaizolowany?
          Potraficie określić, jakie to są dla Wasz oszczędności, jeśli grzejecie kominkiem w okresie przejściowym?
          Czy to nie jest tak, że mając dobry piec można go precyzyjnie ustawiać i zadawać temperatury w poszczególnych pomieszczeniach?
          Dopiero się zaczynam przyglądać tematowi i jestem zielona w kwestii ogrzewania.
          • mama_dorota Re: Kominek 22.02.19, 13:14
            Mieszkamy 3 lata i 4 miesiące, ale koza była używana już podczas budowy, jak tylko ściany stanęły.
            Mieszkamy w mieście powiatowym 10 km od wojewódzkiego, do pracy mam ok. 20 km.
            Zdarza się, ale rzadko.
            Jak nam się zdarzyło na wsi u teściowej, że nie prąd, ale kuchenka indukcyjna odmówiła posłuszeństwa, to postawiłam garnek na kozie i tak ugotowałam zupę.
            Podstawowe grzanie to kocioł gazowy kondensacyjny z zasobnikiem. Koszt ogrzewania rocznie to w 2 ostatnich latach 2000 i 1800 zł plus ok. 1 m3 drewna, czyli dodatkowo ok. 200 zł, ale drewna nie żałujemy. Dom to kanadyjka z naprawdę grubą warstwą wełny mineralnej, więc zaizolowany świetnie. Dom parterowy z poddaszem użytkowy, razem 115 m2 plus garaż w bryle budynku. Grzejemy kominkiem w weekendy i raczej codziennie po powrocie do pracy. Jak nie kominek, to regulator włącza ogrzewanie gazem.
            Dla mnie grzanie kominkiem nie jest formą oszczędności, bo i tak mało płacimy, ale dzięki niemu jest tak cieplutko, jak lubię. I przytulnie. To ciepło z kominka jest jakieś inne. Gdy grzeją kaloryfery czy podłogówka to przy tej samej temperaturze nie jest tak przyjemnie. Nie wiem o co chodzi. O wilgotność? Może warto póki jest sezon grzewczy wprosić się do kogoś znajomego z takim zwykłym kominkiem? U nas to był przypadek, ale właśnie on nas skłonił do myślenia w tym kierunku.
            Można precyzyjnie ustawić cały układ grzewczy. Służą do tego głównie głowice termostatyczne na kaloryferach, ale też można tak sterować podłogówką, tylko do słowa "precyzyjnie" bym się nie przywiązywała. Są też inne rozwiązania, nie będę się rozpisywać. Jak chcesz, to się skontaktujemy indywidualnie, wypytam męża dokładniej, bo on takie rzeczy robi zawodowo. Niektóre rozwiązania są droższe, inne tańsze. My mamy na dole podłogówkę, u góry kaloryfery. Są 2 oddzielnie obiegi ogrzewania i 2 regulatory i nam to się sprawdza. Grzanie kominkiem tylko parteru tez nam pasuje, dlatego nie mamy rozprowadzenia, bo inaczej u góry byłoby za ciepło, a tam śpimy i wolimy mieć chłodniej.
            • kamarow69 Re: Kominek 22.02.19, 13:29
              Dziękuję za wyczerpujące informację. Obgadam z mężem to, co napisałaś, i odezwę się do Ciebie smile Dużo elementów do przemyślenia.
            • kamarow69 Re: Kominek 26.02.19, 15:07
              mama_dorota > Napisałam do Ciebie na priv. Mam nadzieję, że dotarło smile
              • mama_dorota Re: Kominek 26.02.19, 16:40
                Odpowiedziałam smile
          • joanna_poz Re: Kominek 22.02.19, 13:41
            dom ma 14 lat i tyle tu mieszkamy. 130 metrów, piętrowy.
            od granicy miasta jestem 3 km, do Starego Rynku tegoz miasta 17.
            ostatnie dłuższe wyłączenie pradu, jakie kojarze to Sylwester 2017, trzy godziny bylismy bez pradu.
            w ciągu tych 14 lat kojarzę też dwa na tyle długie (po 5-6 godzin), że pojechaliśmy na obiad do knajpy, bo ja tez gotuję na prądzie (indukcja, gazu nie chcielismy mieć). jakies tam krociutkie przerwy to nie problem. tak jak pisałam wczesniej w srodku 2 zim, i to mroznych - wysiadł nam za to piec gazowy - my pojechalismy do pracy, ale w domu bez ogrzewania była niania z małym wtedy synem. to nas zmotywowało do zbudowania kominka.
            mamy piec gazowy kondensacyjny z zasobnikiem + kominek.
            ale głownym źrodlem ogrzewania jest u nas jednak kominek. palimy codziennie od godz. 16-17 do późna, az ktoś idzie spać. od pażdziernika do kwietnia (a i w srodku lata, jak jest plucha lubimy sobie rozpalić).
            zużywamy 10 metrów drewna = ok. 2000 zł. (informacjo o 1 metrze u Mamy-Doroty, mnie znokautowała, bo to jakaś mikroskopijna ilośćsmile)
            w efekcie tego piec nam się włacza rzadko - mamy sterownik i ustawione nizsze temperatury na noc i od 8 rano do 16 (bo wtedy nikogo nie ma w domu) oraz wyższe na godz. 6-8 i potem 16 do nie kojarzę której (zaraz piec się wyłacza bo ok 17 pali się już kominek).
            • kamarow69 Re: Kominek 22.02.19, 14:04
              Dziękuję.
              U nas powierzchnia dołu będzie miała 105 metrów + poddasze użytkowe (będzie pod wynajem - odrębne schody w tzw. wiatrołapie). Garaż będzie osobno. Połaczony z domem jakimś łącznikiem. Ma być nieogrzewany - z tego co kojarzę.
              Możemy wybrać gaz albo pompę ciepła. Różnica 20 tys.
              Myślimy o ogrzewaniu podłogowym na parterze i na poddaszu.
              W domu będzie rekuperacja.
              Nie chcemy kominka (nie chce się nam rozpalać, czyścić, zwiększać smogu wokół).
              Działka 15 km od miasta. Jeśli dobrze pamiętam, to sąsiedzi mówili, że nie ma problemów z dotawami prądu. Ale o to dopytam przy jakiejś okazji.

              Na razie wiemy tyle.
              • mama_dorota Re: Kominek 22.02.19, 14:26
                kamarow69 napisał:

                > Nie chcemy kominka (nie chce się nam rozpalać, czyścić, zwiększać smogu wokół).

                Żadnego dymu nie będzie tylko z pompy ciepła. Odkąd rozpalam od góry i mam odkurzacz przy kominku zajmuje mi to 5 minut.
                • kamarow69 Re: Kominek 22.02.19, 14:28
                  A kocioł na gaz?
            • mama_dorota Re: Kominek 22.02.19, 14:22
              > informacjo o 1 metrze u Mamy-Doroty, mnie znokautowała, bo to jakaś mikroskopijna ilość smile)

              To nie jest pomyłka. Kupując drewno w ilości 3 m3 (trzech) mamy je na 2,5 sezonu, a jak grzejemy, to do 26 stopni. Ale tylko parter, czyli salon z aneksem, przedpokój, mały pokój. Jak piekarnik jest włączony lub mam zamiar włączyć, to kominka nie używamy, bo robi się za ciepło.

              Ale większość ogrzewania to gaz, w tym podgrzanie wody. Swoją drogą ostatnio obliczyłam, ile gazu zużywamy rocznie na CWU, a ile na CO. Zużywamy średnio 75 m3 miesięcznie, a latem około 30 m3, czyli 30 m3 (ok. 76 zł) zużywamy do uzyskania ciepłej wody, a 45 m3 (105 zł) zużywamy na ogrzewanie gazem.

              Dom szkieletowy i dodatkowo od środka 5 cm3 wełny mineralnej, bo mąż tak chciał, żeby rury dobrze zaizolować. Murowańce też często są bardzo ciepłe, jak styropianu czy wełny mają dużo. Koszt różnicy kilku cm w grubości styropianu jest całkiem nieduży, najdroższy w "dociepleniu" jest tynk i robocizna.
              • kamarow69 Re: Kominek 22.02.19, 14:24
                Taki termosik macie. Zazdrość smile
              • zonaniezona1 Re: Kominek 22.02.19, 14:25
                a jaką masz temperaturę w domu ogrzewając gazem ?
              • joanna_poz Re: Kominek 22.02.19, 14:41
                napisalas wcześniej:
                Grzejemy kominkiem w weekendy i raczej codziennie po powrocie do pracy

                (1 metr drewna, przy codziennym grzaniu to chyba wypada 1 szczapka dziennie).
                a teraz:
                Ale większość ogrzewania to gaz

                więc ja chyba czegoś nie zrozumiałam.
                • mama_dorota Re: Kominek 22.02.19, 16:41
                  Ogrzewaniem do temperatury 19 stopni w nocy i podczas naszej nieobecności oraz rano do 21 stopni zajmuje się kocioł gazowy. Kominek na parterze mniej wiecej od 16:30 do 21:00. Górę grzejemy tylko gazem.
                  • umzak Re: Kominek 23.02.19, 08:30
                    Przez 4 godziny grzeje ciepło z tych 3-4 kawałków? Chyba tylko dogrzewa od temperatury 19 która pewnie utrzymuje kocioł.
                    • mama_dorota Re: Kominek 23.02.19, 10:24
                      Grzeje. Kocioł gazowy juz w tym czasie nie podgrzewa parteru, bo regulator powyżej temperatury 19 stopni na to nie pozwala.
                      • umzak Re: Kominek 23.02.19, 18:41
                        Rozumiem, nie mówimy w tym przypadku o grzaniu a raczej jeśli już to krotkotrwalym. Główne grzanie zapewnił kocioł gazowy , który do tej 16 utrzymuje temperaturę w domu 19 stopni. Kominek podniesie temp. Pewnie o kilka stopni przy pod. 50 m i zanim ona spadnie do poniżej 19 jest już 21. To faktycznie można w ten sposób zużyć 1 metr na sezon , ale nie oszukujmy się za 1 metr nie przejęły domu. Dom w tym parter, nagrzewa kocioł gazowy.
                        • mama_dorota Re: Kominek 23.02.19, 19:18
                          A czy ja twierdziłam gdzieś inaczej? Podalam rachunki za gaz, jego zużycie na podgrzanie wody i na ogrzewanie oraz podałam zużycie drewna. I napisalam, że grzejemy głównie gazem.
                          • umzak Re: Kominek 23.02.19, 21:57
                            Najwidoczniej nie doczytałam , przepraszam.
                            • mama_dorota Re: Kominek 24.02.19, 10:36
                              umzak napisała:

                              > Najwidoczniej nie doczytałam , przepraszam.

                              Nie szkodzi. Jak wątek się rozrośnie, to trudno się w nim połapać.
                • mama_dorota Re: Kominek 22.02.19, 16:42
                  Nie 1 szczapka, ale 3-4 kawałki o wymiarach mniej więcej 30x7x7 cm.
          • zonaniezona1 Re: Kominek 22.02.19, 13:56
            Parę lat temu był taki wątek. Mój dom jest 40 km od miasta dużego, 10 km od powiatowego. Do pracy dojeżdzamy 40 km samochodem, ale pociąg w okolicy 2, 5 km dowozi mnie w 1 h 20 do pracy. Prądu nie ma porównywalnie jak w centrum Warszawy smile. Wręcz tutaj szybciej zreperują bo rolnik z produkcją w dzisiejszych czasach nie przeżyje ( np stada krów nie wydoi ręcznie - to robią właśnie urządzenia elektryczne). Wyłączenia są pare razy do roku po 2-3 godziny. Ale przed naszym pobudowaniem była zima, że nie było prądu przez 3 dni zimą i to na takie chwilę mamy kozę. Opalamy piecem węglowym. Trudno mi wyliczyć generalnie koszty - ale żyjąc na ponad 100 m/kw - w domu , mamy koszty 3 pokojowego mieszkania w bloku, ale... Mieszkanie na wsi jest generalnie dla pracusiów i ludzi odważnych. Jak się piec zepsuje to trzeba albo naprawić, albo wymienić. Piec może przetrwać 3 lata, a może także 15 smile. Mając ten dom przeszło 4 lata nauczyłam się, że trudno ( tak jak w bloku) liczyć koszty. Bo zima może być ciepła - i wtedy zużywamy mało opału, a może być bardzo zimno i musimy dom podgrzać ( prawa fizyki...z minus 30 stopni inaczej się ogrzewa dom niż z minus 5). Dodatkowo może zima trwać długo, a może krótko. Piece gazowe można ustawiać bardzo precyzyjnie. A z kolei węglowy mamy 5 lat - i już M sam wymieniał sterownik. W domu można mieć 19 stopni (niektórzy tak lubią ), a można mieć 24 stopnie.Ale mieszkanie w domu ma swoje uroki, i kiedy mam czasem dosyć dojazdów do pracy ...( aczkolwiek w moim mieście często byłam w mieszkaniu o podobnej godzinie) i chcę znowu mieszkać w małym mieszkanku - to M mnie straszy , że prędzej się rozwiedzie niż wyprowadzi z tego domu ...co oznacza, że jest mu w nim naprawdę dobrze tongue_out smile
            • kamarow69 Re: Kominek 22.02.19, 14:11
              Znam te wcześniejsze wątki smile Bardzo mi pomogły.

              Jesteśmy w tej chwili na etapie projektu koncepcyjnego (już zaawansowanego - dopracowujemy detale, ale np. juz wiemy ze 105 m kw na dole). Geolog na dniach zrobi odwierty, a geodeta pomierzy. Lada moment plan domu pójdzie do konstruktorów. Wtedy już będziemy się musieli określać w kwestiach technicznych.

              Z tego, co napisałyście dochodzę do wniosku, że kominek/koza nie są niezbędne w naszym przypadku. Obawiałm się właśnie sytuacji braku prądu. Ale tragedii nie ma.
              • zonaniezona1 Re: Kominek 22.02.19, 14:24
                - A jak przyjdzie kataklizm to zawsze można dobudować komin z boku domu - tak kiedyś powiedział i roześmiał się mój M - jak mówiłam, że powinniśmy mieć kuchnię węglową smile. Moim zdaniem można przewidzieć jedno wyjście kominowe do podłączenia pieca, kominka ... Dom buduje się przeważnie do śmierci - więc trudno przewidzieć jakie nas niespodzianki opałowo- życiowe czekają.
                • kamarow69 Re: Kominek 22.02.19, 14:27
                  Masz rozsądnego tego swojego M. smile Też nie planuję przewidywać każdego możliwego scenariusza.
          • solejrolia Re: Kominek 23.02.19, 14:41
            kamarow69 napisał:

            > Jak długo mieszkacie już w swoich domach?
            Od lat 90-tych

            > Jak daleko mieszkacie od tzw. miasta?
            tuż za granicą miasta, i u nas jest gorsze powietrze niż w mieście!!!
            Nie jest to zasługa wciąż budujących sie owych domów - w nowo zamieszkałych częściach wsi aż tak bardzo nie śmierdzi, te nowe budynki az tak nie kopcą. Winę ponoszą te starsze budynki niestety...

            > Jak często się zdarza/zdarzało, że nie ma prądu?
            Kiedyś częściej, w tym roku praktycznie ani razu nam nie wyłączyli, w inne lata zdarzało się nawet kilka razy w miesiącu

            > Jak wtedy sobie radzicie? (no bo na prąd to jeszcze kilka rzeczy jest smile )
            Kuchnia na butlę gazową w piwnicy (żeby zagotować wodę w czajniku, czy odgrzać gotowca z zamrażarki) No i kominek- oczywiście! Agregat prądotwórczy też mieliśmy i kiedyś naprawdę często korzystaliśmy.

            > Jak u Was jest rozwiązane podstawowe grzenie? Co macie? Jaki macie metraż i jak
            > ie koszty? Ile lat ma dom? Jak jest zaizolowany?
            Do tej pory piec na miał/ ekogroszek,i na nim dociągniemy już do końca bieżącej zimy, wiosną zmiana ogrzewania na gazowe (instalacja i podłączenie już jest przygotowane).
            To dom z lat 90-tych, i jest to osobna kategoria jesli chodzi o parametry piecy, grzejników, również jesli chodzi o izolacje, straty ciepła etc

            > Potraficie określić, jakie to są dla Wasz oszczędności, jeśli grzejecie kominki
            > em w okresie przejściowym?
            tak konkretnie, to nie, nawet nie wiem jakby to wyliczyć. Ale na gołe oko widać, że oszczędzamy, skoro nie musimy jesienią odpalać całego C.O. gdy w dzień jest całkiem cieplutko i tylko noce są chłodne, czy zimne. Nie zuzywamy wtedy drogiego węgla, plus prąd. A zużywamy 2-3-4 szczapki drewna (przy czym my drewna i tak nie kupujemy, bo mamy z wycinki ogrodu)

            > Czy to nie jest tak, że mając dobry piec można go precyzyjnie ustawiać i zadawa
            > ć temperatury w poszczególnych pomieszczeniach?
            Przy naszym miałowym/na ekogroszek nie da się bardzo precyzyjnie ustawić, bo jednak zmainy temperatur na zewnątrz potrafią bardzo szybko zmieniać się, w ciągu nawet jednej doby. A poza tym opał w sprzedaży jest coraz gorszy, i z każdą dostawą węgla należałoby regulować piec od nowa.

            > Dopiero się zaczynam przyglądać tematowi i jestem zielona w kwestii ogrzewania.
            • kamarow69 Re: Kominek 23.02.19, 15:27
              Dziękuję!
      • umzak Re: Kominek 22.02.19, 13:46
        Mąż się uparł, ja nie chciałam. Robiliśmy w tym roku przy okazji remontu . Łączny koszt razem z kominem ok. 1500 zł plus praca własna męża.
    • an.16 Re: Kominek 26.02.19, 09:50
      Mam kozę. Żeliwną, emaliowaną na kremowo, piękną. Kosztowała jakieś 10 lat temu ok. 3,5 tys. Budowa komina i wyprowadzenie przez dach dużo więcej.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka