gwiazdeczka-z-nieba
22.07.10, 11:40
w "salonie" mam wielki regał, jeszcze z poprzedniej epoki. marzy mi się
większa przestrzeń w tym pokoju. Proste regały na książki, stół z krzesłami,
kanapa, jakieś niskie meble. tylko, gdy wywalę regał nie będę mieć miejsca na
rzeczy. Aby je pomieścić muszę: zrobić w sypialni szafę na ubrania itp rzeczy.
zrobić w kuchni zabudowę aby racjonalnie wykorzystać każdy kąt i aby zmieścić
tam zastawę, szkło itp. Czyli de facto całe mieszkanie jest do zrobienia.
Czy lepiej robić stopniowo (po jednym pomieszczeniu rocznie, bo tak finanse by
pozwoliły) i od czego zacząć, czy wstrzymać się, odłożyć pieniądze i zrobić
wszystko za jakieś 3 lata. Nie chcę brać na ten cel kredytu. Mieszkanie nie
wymaga remontu natychmiast. Nie ma żadnych pilnych róbót, okna są nowe,
grzejniki w porządku, łazienka również.
W tej chwili chodzi o urządzenie się wreszcie wg własnego gustu. (mieszkanie
jest po rodzicach, którzy wyprowadzili się do domku, zostawiając umeblowanie
(w tym ten nieszczęsny segment).