Nie wiem, jak Wy, ale ja wraz z nadejściem wakacji rokrocznie dostaję przypływu energii i tylko węszę, co by tu w mieszkaniu naprawić, wyremontować, zmienić, upiększyć...

- oczywiście stosunkowo niskim kosztem. Tak jest i tym razem. Zagoniłam małżonka do odświeżenia ścian, zamierzamy kupić kilka mebli (w celu wymiany), przymierzam się też do generalnych porządków, a co za tym idzie - do kolejnej tury wyrzucania zbędnych rzeczy. Zastanawiam się też nad drobnym przemeblowaniem w dużym pokoju.
W kuchni dokonałam kilku zmian - kupiłam, a zarazem wymieniłam kilka naczyń, powyrzucałam, co należało wyrzucić

i chyba wymienię sobie plastikowe pojemniki na produkty sypkie, ponieważ stare gdzieniegdzie mi popękały, a poza tym chciałabym je ujednolicić.
Balkon w tym roku leży odłogiem, bo zupełnie nie mam na niego pomysłu i - nie wiedzieć czemu - straciłam zainteresowanie tym miejscem. Szkoda. Liczę na to, że mi się odmieni.