polskiedrogi
13.01.09, 12:09
Bo ja nie. Podam przykład. Sąsiadka biadoli, że jest bardzo biedna, załatwia w szkole stypendium, prosi o ubranka po dzieciach, pyta w spozywczym, czy są przecenione bułki itp. Jednak niedawno jej mąz wygadał się, że zarabia 2000 na czarno, warzyw ani mięsa nie kupują, bo dostaja ze wsi, nie jedzą suchych ziemniaków, ale z kotletem itp.
Po namyśle stwierdzam, że ja nie znam bardzo biednych ludzi ani dzieci, które nie dojadają. Nie widzę tez w sklepie, by ktos kupował wędlinę za 10 pl czy gorsze gatunkowo banany... A Wy znacie biedne rodziny? Widujecie biedę?