darekwnj
04.02.05, 09:39
Witam
Od prawie 2 lat mieszkam na osiedlu WNJ, ponieważ nie wszystko na osiedlu mi
się podoba podjąłem decyzję o kandydowaniu do Zarządu. Choć szczerze mówiąc
po przeczytaniu wielu wypowiedzi mieszkańców zaczynam mieć spore wątpliwości
czy była to dobra decyzja.
Chętnie poznam wszelkie uwagi na temat tego co dla innych mieszkańców jest
ważne i jakie są najważniejsze waszym zdaniem problemy którymi powinien zająć
się zarząd.
W załączeniu garść moich spostrzeżeń:
firma ADM żyje z pieniędzy wspólnoty i wydaje mi się że można stawiać im
większe wymagania i twardo egzekwować ich wykonywanie (sprzątanie,
odśnieżanie, naprawy, konserwacja)
co do parkowania na osiedlu to chyba konieczne jest wprowadzenie zasady że
posiadacze miejsc garażowych powinni byc zobligowani do parkowania w
garażach, często widzę u siebie w budynku pusty garaż a większość aut
sąsiadów stoi na zewnątrz, drugą kwestią (choć bolesną pewnie) jest ilośc aut
tzw. gości, chyba niestety przy takim deficycie miejsc dla mieszkańców
powinno się wprowadzić ograniczenie ilości aut gości wpuszczanych na osiedle,
bardzo często późnym wieczorem po 11-12 jest sporo miejsc które wcześniej
zajmowali goście a mieszkańcy nie mieli gdzie zaparkować aut, największą
głupotą jest sposób parkowania aut przez samych mieszkańców (po to są
zaznaczone miejsca żeby parkować między liniami a nie na ukos)
ochrona, należy wymusić ale i zaakceptować fakt większej kontroli osób
wchodzących i wjeżdżających na osiedle, naklejki to fikcja (większość firm
stosuje przepustki oddawane przy wyjeździe z osiedla), pozwoliś ochronie na
interwencje w przypadkach złego (idiotycznego) parkowania
co do tzw domku klubowego to osoby organizujące tam spotkania chyba powinny
zrozumieć tych którzy mieszkają od strony domku, i to że krzyki czy głośna
muzyka późnym wieczorem może przeszkadzać osobie której okna wychodzą na
domek, inną całkiem sprawą są opłaty za domek które nie pokrywają nawet
kosztów jego funkcjonowania (prąd, ogrzewanie, sprzątanie itp.), czemu te
koszty mają byc pokrywane przez osoby nigdy nie korzystajace z domku?
tzw. regulamin porządkowy jest w mojej ocenie wykorzystywany często do
załatwiania osobistych animozji (wbrew zdaniu większości mieszkańców) oraz
zawiera wiele głupich zapisów a większośc jest nieprzestrzegana (sprawa psów
biegających po osiedlu i załatwiających się na trawnikach)
co do poprzedniego administratora to chyba do tej pory jest sporo spraw nie
rozliczonych (faktury za usługi które musimy obecnie zapłacić, zabranie koszy
na śmieci, zależność od fimy Kabaty, umowy na korzystanie z infrastruktury
osiedla przez np. sąsiadujący fitness czy domy jednorodzinne), zresztą sami
zmieniliśmy administratora, to był nasz wybór
nie płacenie czynszów przez wielu mieszkańców (jakie działania są
podejmowane?), sprawa chodnika przy ul. Julianowskiej, jakośc drogi
Julianowskiej, ruch tirów, szkoła, przedszkole
ostatnia sprawa to kultura mieszkańców, dbanie o czystość (ulotki rzucane pod
skrzynkę, rzucanie śmieci na ziemię, ww. pieski, załatwianie się dzieci przy
placu zabaw, notoryczne niekorzystanie z pojemników w śmietnikach itp.), może
bierze się to także stąd że wielu mieszkańców to nie właściciele a jedynie
wynajmujący mieszkania
na koniec jeszcze jedna uwaga, skoro tyle osób jest niezadowolonych i ma tyle
pomysłów na to jak powinno być dlaczego nie ma prawie chętnych do zarządu
wspólnoty? może dlatego że łatwiej jest narzekać niż coś zmienić
w każdym razie będę wdzięczny za wszelkie (rozsądne) opinie i komentarze, w
końcu zebranie już 10 lutego