przemekdudek
03.03.08, 09:53
Z nadejściem wiosny chciałbym wrócić do pomysłu zlikwidowania domofonów
wewnętrznych (tych na dziedziniec i do klatek). Zepsuta brama garażowa
dobitnie pokazuje bezsensowność tego rodzaju zabezpieczeń, to samo dzieje się
gdy ktoś chce wejść za wjeżdżającym samochodem. Brama jest zepsuta już trochę
czasu i jakoś nic się nie stało - ciągle mam radio w samochodzie i telewizor w
domu.
Jako użytkownik garażu jestem także za otwarciem drzwi z klatek. Rozumiem, że
mają one utrudnić sąsiadowi z naprzeciwka dotarcie do mojego radia, jakoś mnie
to nie przeraża.
Wszystkie zabezpieczenia można usunąć chwilowo - domofony wyłączyć i wyjąć
wkładki z drzwi - w razie dramatycznych wydarzeń je przywrócić.