Dodaj do ulubionych

Wakacje w Grecji pod namiotem z dziećmi

30.03.10, 21:10
Witam wszystkich. Czy ktoś może był w Grecji z małymi dziećmi, samochodem pod namiotem?. W tym roku całą rodzinką (żona, ja i nasze pociechy: dziewczynka 3,5roku oraz 10 miesięczny synek)planujemy wyprawę do Grecji. Ma to być wyjazd nastawiony na zwiedzanie, no może z parodniowym odpoczynkiem. Planujemy noclegi pod namiotem na campingach. Czy ktoś mógłby podzielić się swoim doświadczeniem z podobnego wypadu? Pozdrawiam
Obserwuj wątek
    • simon_r Re: Wakacje w Grecji pod namiotem z dziećmi 30.03.10, 21:52
      Byłem pod namiotem w Grecji ale bez dzieci. Uważam, że kemping i namiot jest
      fajniejszy od wynajmowania pokoju w pensjonacie.
      Jeśli dzieci były już pod namiotem i wiecie jak to jest to w Grecji nie będzie
      inaczej a może być lepiej niż np. w Polsce gdyż infrastruktura na kempingach
      jest naprawdę niezła.
    • dorasia1 Re: Włożę kij w mrowisko, trudno... 01.04.10, 09:50
      Wasze dzieci, wasze wakacje i tak zrobicie jak będziecie chcieli.
      Też jeździłam z małymi dziećmi pod namiot czy na łódki. Można nawet
      z 10-miesięcznym. Fakt- zwykle użyłam jak pies w studni, ale się do
      tego nie przyznawałam. Ale na południe pojechałam
      samochodem (!) i to nie pod namiot, a do wygodnego apartamentu i to
      bliżej bo do Chorwacji jak młodszy miał 3 lata. Przed granicą czeską
      jeden drugiemu zwymiotował na głowę, więc domywaliśmy dzieci jak i
      samochód. Oczywiście na miejscu było już fantastycznie, ale mieliśmy
      wygodny apartament, gdzie dzieci w chłodzie mogły sobie spokojnie
      odbywać sjestę. Mieliśmy wŁasną plażę i dzieci miały towarzystwo
      w postaci dzieci naszych przyjaciół, więc się fajnie bawiły.
      Powiedzcie mi co ze zwiedzania zapamięta 3,5 latek, nie mówiąc już o
      dziecku 10-cio miesięcznym? Męczenie 10-cio miesięcznego dziecka 2-3
      dniową podróżą samochodem uważam za nieodpowiedzialne.
      Moim zdaniem powinniście POLECIEĆ samolotem PRZED SEZONEM.
      Młodzsze poleci za darmo, starsze też dużo taniej.
      Jest dużo taniej, nie jesteście zobligowani szkołą dzieci i jest
      chłodniej.
      Wyluzujcie trochę, dzieci szybko rosną, jeszcze będziecie mieli czas
      na zwiedzanie, nawet dzieciaki będą miały z tego wielką frajdę. A
      póki co zróbcie wszystko aby trochę w spokoju odpocząć, bo przy tak
      małych dzieciach do spory luksus.
      • dorasia1 Re: Włożę kij w mrowisko, trudno... 01.04.10, 10:13
        A... Greczynki malutkie dzieci podczas najgorętszych godzin w ciągu
        dnia tj pomiedzy 10 a 16 trzymają w cieniu i chłodzie. Dzieci
        plączą się do późnej nocy z rodzicami w tawernach, ale w ciągu dnia
        są chronione przed słońcem. Tylko turyści smażą swoje dzieci w
        południowym słońcu.
        • Gość: Maraska Re: Włożę kij w mrowisko, trudno... IP: *.zr.univ.gda.pl 01.04.10, 10:44
          dorasia ja Cie w pelni popieram, takze jakby co to mozemy razem ten
          kij w mrowisko wkladac:-)
          Ja ogolnie nie mam nic przeciwko jezdzeniu pod namito, moj syn
          uwielbia. Ale jesli juz to po Polsce i chyba nie z tak malym
          dzieckiem. Raz ze podroz dluga, nadal mam duze watpliwosci jaki sens
          jechac do grecji samochodem...ale juz w to nie wnikam, kazdy lubi co
          innego. Ale wyjazd pod namiot do grecji hmmm, tam jadac poza sezonem
          naprawde mozna znalezc fajny apartament w przyzwoitej cenie, gdzie w
          mniejszym lub wiekszym (zalezy czy jest klima, a czesto jest)
          CHLODZIE odpoczac w srodku dnia, co szczegolnie dla dzieci jest
          wskazane a my powinnismy o to zadbac, bo dzieciak bedzie siedzial na
          dworze az padnie:-) Namiotu sobie kompletnie nie wyobrazam w tamtym
          klimacie i idei tez nie rozumiem...naprawde jadac jak piszesz poza
          sezonem mozna za niewielkie pieniadze miec bardzo fajny urlop, co
          polecam:-)
          pozdrawiam Swiatecznie
          Maraska
          • simon_r Re: Włożę kij w mrowisko, trudno... 01.04.10, 12:31
            Gość portalu: Maraska napisał(a):


            > Ja ogolnie nie mam nic przeciwko jezdzeniu pod namito, moj syn
            > uwielbia. Ale jesli juz to po Polsce i chyba nie z tak malym
            > dzieckiem.

            Dzieci uwielbiają mieszkać pod namiotem... ale muszą być odpowiednio duże.. tak
            powyżej 6 lat.

            > jaki sens
            > jechac do grecji samochodem...

            1. jest taniej gdy chce się zwiedzać a nie siedzieć w miejscu
            2. można zabrać ze sobą mnóstwo "niezbędnych" rzeczy ;)
            3. dociera się w miejsca, do których BP nigdy Cię nie zawiezie

            > Ale wyjazd pod namiot do grecji hmmm, tam jadac poza sezonem
            > naprawde mozna znalezc fajny apartament w przyzwoitej cenie, gdzie w
            > mniejszym lub wiekszym (zalezy czy jest klima, a czesto jest)
            > CHLODZIE odpoczac w srodku dnia, co szczegolnie dla dzieci jest
            > wskazane a my powinnismy o to zadbac, bo dzieciak bedzie siedzial na
            > dworze az padnie:-) Namiotu sobie kompletnie nie wyobrazam w tamtym
            > klimacie i idei tez nie rozumiem...

            Kempingi zazwyczaj są czymś zacienione np. w Epidavros mieszkaliśmy w gaju
            cytrusowym, w Atenach był to las piniowy, na Krecie w Agia Gallini wielkie
            eukaliptusy. Ponieważ pojechaliśmy samochodem więc mieliśmy pełną infrastrukturę
            czyli stolik, krzesełka, hamak, przedłużacz do prądu i czajnik elektryczny.
            Zapewniam Cię, że śniadanko na świeżym powietrzu tuż przy plaży jest
            nieporównywalnie fajniejsze nawet od śniadania na tarasie w apartamencie w
            Nafplio.. A już samo spanie w namiocie ze świeżym powietrzem jest zdecydowanie
            przyjemniejsze niż w pokoju ze zmielonym przez klimę, co prawda zimnym ale
            pozbawionym tlenu powietrzem.
            • Gość: Maraska Re: Włożę kij w mrowisko, trudno... IP: *.chello.pl 02.04.10, 21:05
              Hej
              co do wieku dzieci to widze ze sie zgadzamy:-)
              zas co do pozostałych spraw..hmmm nie jest moim celem zeby sie klocic ani nic
              takiego ale z tym juz mi mniej po drodze

              1. jest taniej gdy chce się zwiedzać a nie siedzieć w miejscu

              na miejscu mozna zawsze wypozyczyc autko a przelot samolotem wcale nie musi byc
              drozszy. Jak kiedys liczylam i gdzies na forum sie przewijalo koszt dojazdu do
              Grecji to jakies 1700 zl, ja latam duzo taniej i w tej cenie mam tez wypozyczone
              autko a dla mnie komfort nieporownywalny. i dodam tylko ze nie jestem typem
              stacjonarnym:-)


              > 3. dociera się w miejsca, do których BP nigdy Cię nie zawiezie
              to akurat nie ma nic wspolnego z jazda autem do Grecji, bo przeciez jak sam
              sobie na miejscu wypozyczysz samochod tez mozesz dotrzec tam gdzie Cie biuro nie
              zawiezie, co zreszta preferuje:-)

              I wreszcie ostatnia kwestia to juz chyba wybitnie kwestia gustu, bo dla mnie
              wlasnie nie ma to jak sniadanko na tarasie, przeciez tez na swiezym powietrzu, a
              zdarzalo mi sie juz spac w namiocie gdy slonko grzalo i czulam sie niezbyt
              komfortowo, spocona, goraco...nie to juz wole klime, ktorej zreszta wcale tak
              czesto nie uzywam, mozna przecie okno otworzyc:-) Do tego ja jestem taki typ, ze
              chce miec swoja lazienke i WC a nie campingowy, wspolny. Zbyt duzy looksus na
              wakacjach:-)
              Ale jak mowie to juz kwestia gustu, wiec nie dyskutuje tylko podaje swoj punkt
              widzenia:-)
              Pozdrawiam i Wesolych Swiat
              Maraska
              • gonzo44 też kiedyś liczyłem... 03.04.10, 19:26
                Gość portalu: Maraska napisał(a):

                > przelot samolotem wcale nie musi byc drozszy. Jak kiedys liczylam
                >i gdzies na forum sie przewijalo koszt dojazdu do Grecji to jakies
                >1700 zl, ja latam duzo taniej i w tej cenie mam tez wypozyczone
                > autko a dla mnie komfort nieporownywalny.

                też latałbym dużo taniej... za ok. 1000 PLN od łba, co dla rodziny
                2+2 dawałoby 4k PLN. mnie jazda dla tych 4-ch osób kosztuje jakieś
                1000 PLN za paliwo, prom z Wenecji do Patry 300 Euro, czyli 1200
                PLN, extras powiedzmy 800 PLN - razem 3k PLN. w cenie oczywiście
                autko (własne -> warte 250 Euro za 2 tyg.) oraz podroż będąca
                atrakcją samą w sobie, w szcególności na promie...
                • Gość: Maraska Re: też kiedyś liczyłem... IP: *.chello.pl 05.04.10, 16:55
                  hej
                  wiesz co tysiac od lba to dosc duzo, jeszcze nigdy nie zdazylo mi sie za tak
                  wiele leciec do Grecji czy gdziekolwiek.sa to raczej sumy w granicach 200 - 300 zl.
                  Zas co do atrakcyjnosci??? plyniecia 24 godziny promem nie dyskutuje bo sa tacy
                  co lubia i tacy co nienawidza (jak ja) i jest o najgorsza z mozliwych form
                  dojazdu/wyjazdu/czegokolwiek:-). juz wolalabym autem przez Serbie itd.
                  takze kazdy wybiera co innego:-), ja pisalam po prostu swoj punkt widzenia i
                  uwagi na temat mozliwosci podrozy z malymi dziecmi.
                  pozdrawiam
                  Maraska
                  • gonzo44 Re: też kiedyś liczyłem... 08.04.10, 21:02
                    Gość portalu: Maraska napisał(a):

                    > hej
                    > wiesz co tysiac od lba to dosc duzo, jeszcze nigdy nie zdazylo mi
                    >sie za tak wiele leciec do Grecji czy gdziekolwiek.sa to raczej
                    >sumy w granicach 200 - 300

                    i mówisz, że za te 200-300 jeszcze autko...
                    "ja latam duzo taniej i w tej cenie mam tez wypozyczone autko"

                    powiem krótko: nie wierzę. ani w autko, ani w realność tych "200-
                    300". za tyle to może jeden bilet w tanich liniach (co zdychają
                    aktualnie, a i jeszcze: latają jakieś w ogóle do GR???), weekendowy,
                    w martwym sezonie się trafi. Jeżeli chce się lecieć w 4 osoby, na
                    dwa tygodnie, middle season to 1000 od łba jest ceną dobrą - pomimo,
                    że bez autka na te dwa tygodnie w cenie.
                    • dorasia1 Re: też kiedyś liczyłem... 09.04.10, 09:38
                      W maju jedziemy na tydzień na Kretę za 750 PLN od osoby. Przelot
                      i 7 noclegów w 3* apartamentach). Dzieci zostają w domu (szkoła)
                      jedno w maju będzie już pełnoletnie, kontrola zapewniona. W Crete
                      Adventure Team wynajmujemy Suzuki Jimmy za 280 E za 6 dni (ale na
                      pół z naszymi znajomymi). Można wynająć w wersji oszczędnościowej
                      coś małego za 180 e, z dostawą po hotel. Kreta w maju, pachnąca i
                      kwitnąca. Bardziej opłacałoby się lecieć na 2 tygodnie, ale niestety
                      tyle czasu nie mamy. Ale i tak miom zadniem taniocha.
          • Gość: Roland Re: Włożę kij w mrowisko, trudno... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.04.10, 12:33
            Witajcie !
            Co do wyjazdu pod namiot do Grecji to uważam to za idealny pomysł a
            pobyt tam na campingu uważam za coś o wiele lepszego niż np
            apartamenty czy nawet hotele ,żaden hotel czy apartament nie ma
            takiego usytuowania jak campingi no i jak napisał jeden z
            przedmówców infrastruktura na większości jest extra Jednakże wyjazd
            pod namiot z tak małymi dziećmi nie uważam za dobry pomysł a
            zwiedzanie uważam za bezsensowne , trzeba sobie uzmysłowić iż w
            namiocie po godz 11 może być ok 40st a nawet więcej (mimo cienia )no
            i podróż samochodem (podczas zwiedzania )mimo np chodzącej klimy
            może dla tak małych dzieci być uciążliwa . noale decyzja należy do
            was !!!!
            • Gość: gtw Re: Włożę kij w mrowisko, trudno... IP: *.websitetheme.com 02.04.10, 07:56
              byłem w paru hotelach, które miały o niebo lepsze usytuowanie niż
              campingi...

              pokój hotelowy/apartament z wlasną lazienka, balkonem, klimatyzacją,
              aneksem kuchennym zostawia dalek w tyle każdy namiot/camping jesli
              chodzi o logistykę wyjazdu z małymi dziecmi...
              • simon_r Re: Włożę kij w mrowisko, trudno... 02.04.10, 09:46
                Ależ oczywiście :))
                Obok kempingu Nicolaos I w Epidavros na przykład, są przepiękne apartamenty...
                tylko kosztują ok. 200euro za dzionek a kemping tylko 15 :))
                • Gość: gtw Re: Włożę kij w mrowisko, trudno... IP: *.171.15.158.static.crowley.pl 02.04.10, 19:26
                  najdroższy apartamenty jaki widziałem w Grecji kosztowały 120 euro -
                  Horefto, 30 m od plaży, w formie kompleksu domków 60-80m2 z własnym
                  basenem, barem i recepcją, oczywiście klimą...pełen wypas...
                  • Gość: bob_budowniczy Re: Włożę kij w mrowisko, trudno... IP: *.xdsl.centertel.pl 03.04.10, 21:14
                    po co klima w Grecji? jak chcesz chłodu to jedź na Mazury - tego nie rozumiem:
                    ludziska jadą w tropiki i narzekają że im gorąco albo że klimy brak lub nie działa
              • Gość: Maraska Re: Włożę kij w mrowisko, trudno... IP: *.chello.pl 02.04.10, 21:06
                No z ust mi wyjeto wlasnie:-)
                Maraska
    • wakacjenakrecie Re: Wakacje w Grecji pod namiotem z dziećmi 01.04.10, 12:24
      Witam serdecznie, jeżeli mają państwo ochotę spędzić wakacje na ślicznej i
      mitycznej wyspie Krecie to serdecznie zapraszam na portal, który stworzyłem z
      myślą o tanim i przyjemnym wypoczynku, można tam znaleźć wiele ciekawych
      informacji o wyspie, zdjęcia, oferty hoteli, oraz dużo innych cennych wskazówek
      odnośnie Krety. Moja rola w tym przedsięwzięciu jest taka aby zorganizować
      państwu wakacje których nie zapomną państwo jeszcze przez długi czas po powrocie
      do domu, mam tu na myśli wakacje zaprojektowane indywidualnie, specjalnie dla
      państwa, od pobytu w niedrogich a zarazem bardzo przyjemnych apartamentach po
      luksusowe hotele rozmieszczonych po całej wyspie. Na państwa życzenie mogę zająć
      się organizacją wypoczynku od początku do końca, oferuję pomoc w wyszukaniu
      biletów lotniczych z Polski i Niemiec na Kretę, transfery z lotniska, wynajem
      samochodów które mogą być odebrane zaraz po lądowaniu, wycieczki objazdowe,
      itp.. Po więcej informacji serdecznie zapraszam na portal
      www.wakacjenakrecie.com

      Dziękuję i Pozdrawiam
      Zapraszam na "Wakacje Na Krecie"
      www.wakacjenakrecie.com
      www.wakacjenakrecie.pl
    • bob-bo1 Re: Wakacje w Grecji pod namiotem z dziećmi 01.04.10, 20:55
      Słuchajcie daliście mi do myślenia...
      Może rzeczywiście ze mną jest coś nie tak, że lubimy się włóczyć z dziećmi. Wierzcie mi, że naprawdę fajnie się zwiedzać całą rodziną "świat" (nawet gdy jest to cząstka rodziny paromiesięczna). Mamy już spraktykowane Włochy z naszą niespełna dwuletnią córką (camping - namiot). Rzeczywiście córka nic nie pamięta, ale my tak i są zdjęcia. Nie była to katorga dla dziecka, zniosła to super, zarówno podróż jak i pobyt. Natomiast 3,5 - 4 lata myślę, że już i w tej małej główce coś pozostanie. Obawiam, że jak napiszę, że z 2 miesięcznym synkiem byliśmy na campingu (wprawdzie w Polsce w Toruniu) w tamtym roku to zupełnie oskarżycie mnie o katowanie dzieci. Mogę Was zapewnić, że dzieci naprawdę dobrze znoszą podróże, czy wędrówkę po górach (w nosidełku), czy też nocleg pod namiotem nad jeziorem . A może jednak ktoś spędzał urlop podobnie. Proszę o jakieś wskazówki z pobytu w Grecji ... Pozdrawiam i dzięki za rady, nawet te które mnie troszkę dziwią...
      • Gość: gtw Re: Wakacje w Grecji pod namiotem z dziećmi IP: *.websitetheme.com 02.04.10, 07:58
        dobra rada jest taka abyś wykupił sobie fajny hotel/apartament przy
        plaży i basenem...dzieciaki beda miały radochę i na pewno beda
        bardziej zadowolone grzebiac się w piasku niż wędrując po ruinach w
        letniej spiekocie...
      • dorasia1 Re: Wakacje w Grecji pod namiotem z dziećmi 02.04.10, 08:22
        bob-bo1 , "niespełna 2-letnia"córka to jednak nie 10-miesięczne
        niemowlę, które robi w pieluchy, które odżywia się nieco inaczej i
        które przyzwyczjone jest do jakiegoś rytmu dnia. Chyba, że młody
        jest pancerny. Pytałeś o zdanie - powiedziałam co myślę. Jak ktoś
        lubi dwa razy dziennie zwijać i rozwijać wszystkie bambletle w
        podróży, podgrzewać słoiczki w przydrożnych knajpach i przewijać
        dzieciaka na parkingach -OK. Jak napisałam - wasze dzieci- wasze
        wakacje.
        I żeby nie było nieporozumień- pływałam z rocznym dzieckiem po
        Mazurach.
        • gringo68 Re: Wakacje w Grecji pod namiotem z dziećmi 02.04.10, 09:31
          rok temu bylismy z 2-latkiem samochodem Bułgarii i wbrew naszym
          obawom podróż udała się bardzo dobrze, już bardziej upierdliwy był
          nasz starszy 7-letni, którymu japa w czasie dorgi się nie zamykała ;)

          dużą pomocą byl zakup samochodowego odtwarzacza dvd plus nagrany
          zestaw ulubionych bajek...

          bambetli w podrozy nie trzeba rozwijać, wystarczy podręczna torba z
          kilkoma pampersami, ubraniem na zmianę, sokami, ulubionymi zabawami
          itp...

          z przewijaniem też nie ma problemu, o jaki parking chodzi??? każda
          duża sieciowa stacja benzynowa dysponuje odpowiednimi warunkami i
          toaletą, zresztą 2-latek czy prawie 2-latek to nie niemowlę do
          którego potrzeba przewijaka , a sloiczek mozna odgrzać w minutę w
          mikrofali w każdym barze czy to na stacji czy w innej przydroznej
          knajpie...

          jesli chodzi o namiot, to jednak jestem zwolennikiem komfortu i wolę
          pokój w hotelu czy apartament, który ma wlasna lazienkę, kuchnię i
          odrębna sypialnię dla dzieci, niż zaduch i ciasnotę namiotu, o
          klimie nie wspominając...

          tak samo póki dzieciaki są male nastawiam się raczej na wyjazd
          stacjonarny niż zwiedzanie do bólu w 40-stopniowym upale, chlapanie
          się w wodzie i budowa zamków z piasku to dla malucha większa frajda
          niż zaliczanie zabytków, z których niz nie bedzie pamiętał...
          • dorasia1 Re: Wakacje w Grecji pod namiotem z dziećmi 02.04.10, 09:44
            Gringo, czytaj ze zrozumieniem. "Bambetle" no namiot itd, bo facet
            nic nie pisze o noclegach podczas podróży
            w hotelach czy pensjonatach. Jeżeli chodzi o uŁatwienia dla
            niemowlaków - przyznaję, nie jestem w temacie.
            Wesołych Świąt życzę.
            • grekan Re: Wakacje w Grecji pod namiotem z dziećmi 02.04.10, 10:13
              W sezonie w apartamentach bez klimatyzacji jest nie do wytrzymania a
              tym bardziej pod namiotem!Najwiekszym problemem jest spanie w wysokiej
              temperaturze; jest to wielka meczarnia, przynajmniej ja nie jestem w
              stanie wyobrazic sobie takiego"wypoczynku".Nie mozna porownywac wczasow
              pod namiotem w Polsce i w goracym klimacie, chyba, ze bedzie to maj lub
              pazdziernik.
              • Gość: ogórek Re: Wakacje w Grecji pod namiotem z dziećmi IP: *.adsl.inetia.pl 02.04.10, 12:05
                Od wielu lat jeździmy latem z namiotem na Bałkany. Nasze dzieci (teraz już
                nastolatki) zawsze to lubiły, były dumne, chwaliły się rówieśnikom ciekawymi
                wakacjami. Nie ma nic przyjemniejszego w upalną noc jak nocleg pod gwiazdami!
                Jaki jest sens płacić za klimatyzowane powietrze i na dodatek na urlopie je wdychać?
                W Grecji standard campingów jest z reguły wysoki.
                Zgadzam się jednak z opinią, że jeśli już wynajmiesz pokój, to za dnia tak się
                nagrzeje, że w nocy bez klimy będzie cieżko.
                • Gość: gtw Re: Wakacje w Grecji pod namiotem z dziećmi IP: *.websitetheme.com 02.04.10, 12:09
                  spać można na tarasie pokoju, albo otworzyć szeroko
                  okiennice...śpiąc w namiocie też nie śpi się "pod gwiazdami"...
                • dorasia1 Re: Wakacje w Grecji pod namiotem z dziećmi 02.04.10, 12:59
                  Ogórek, jak twoje dzieci chwaliły się rówieśnikom, to znaczy że
                  potrafiły już mówić, czyli były starsze.
                  Niemowlak nie potrafi. Nawet nie powie czy płacze dlatego, że mu się
                  nudzi czy dlatego że rosną mu zęby.
                  Jazda z ryczącym dzieckiem do przyjemnych nie należy, częste postoje
                  wydłużają trasę a warto dojechać na miejsce o zdrowych zmysłach.
                  Ujmę to tak: wyjazd samochodem -OK, wyjazd z niemowlakiem -super,
                  ale wyjazd samochodem z niemowlakiem w trasę ok 2-3 tys km (zależy
                  gdzie się wybierają) to dla mnie partyzantka.
                  Mnie się wydaje, żę kolega już podjął decyzję i wcale nie interesują
                  go niczyje opinie, tylko oczekuje że wszyscy mu przyklasną.

                  • bob-bo1 Re: Wakacje w Grecji pod namiotem z dziećmi 02.04.10, 14:10
                    Dorasia1 Nie oczekuję przyklaśnięcia, nie o to mi chodzi. Prawdą
                    jest, że decyzja już zapadła na wyjazd. Tak naprawdę wygląda, że
                    tylko ja mam takie pomysły na wojaże. Rzeczywiście myślałem, że może
                    ktoś juz tak podróżował. Nie będę się opierał na wakacjach w "naszym
                    klimacie", bo to inna sprawa, ale naprawdę nie byliśmy jedynymi z
                    małym dzieckiem we Włoszech na campingu (domyślam się że temperatura
                    i wilgotność była podobna jaka panuje w Grecji). A jeśli chodzi o
                    podróż, to trzeba dobrać porę do jazdy - mi najlepiej podróżuje się
                    nocą - dzieci śpią, do tego taki maluszek dużo śpi także w dzień, a
                    jak do tego dojdzie warkot samochodu- spanie murowane. Do tego nie
                    musimy katować się ciągłą jazdą, można zwiedzać coś po drodze, to są
                    przecież wakacje - kwestia ustalenia trasy i czasu.
                    • Gość: inna Re: Wakacje w Grecji pod namiotem z dziećmi IP: *.lomianki.armasan.eu 03.04.10, 09:30
                      alez jedz samochodem i nocuj na kempingu przynajmniej bedzie jedno mnie j(o sory dwoje) zmeczonych marudzacych dzici w samolocie i hotelu
                      • Gość: lastminut Re: Wakacje w Grecji pod namiotem z dziećmi IP: *.xdsl.centertel.pl 03.04.10, 12:05
                        Gość portalu: inna napisał(a):

                        > alez jedz samochodem i nocuj na kempingu przynajmniej bedzie jedno mnie j(o sor
                        > y dwoje) zmeczonych marudzacych dzici w samolocie i hotelu

                        ... wystarczy, że połowa pasendżersów samolotu marudzi na kolejke do wc w sieni i jak po nogach ciągnie gdy leci sie nad morzem
            • Gość: trzebis Re: Wakacje w Grecji pod namiotem z dziećmi IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.04.10, 00:42
              Dorasia1 ..jak któryś z przedmówców powiedział mniejsze dzieci lepiej znoszą
              podróż niż większe...wiem co piszę bo mam porównanie z naszych rodzinnych
              wakacyjnych wyjazdów. 15 miesięczny syn nawet nic nie zamarudził jak
              podróżowaliśmy do Bułgarii a potem do Grecji a w tamtym roku jak miał już 4 lata
              to mu się strasznie dłużyła podróż na Peloponez :))
      • Gość: Maraska Re: Wakacje w Grecji pod namiotem z dziećmi IP: *.chello.pl 02.04.10, 21:11
        Mysmy sie moze nie zrozumialy do konca:-) ja zupelnie nie mam nic przeciwko
        podrozowaniu z dziecmi, Moj jak mial 6 tygodni zostal wniesiony na sneizke,
        jezdzilam z nim w wieku 3 miesiecy w gory (znad morza) w wieku 5 do Hiszpanii
        itd. jezdze caly czas i zwiedzam duzo, on to nawet lubi i po dwoch dniach
        siedzenia np nad hotelowym basenem dostaje kota tak samo jak my:-)
        Chodzi tylko o namiot w Grecji a w nim dzieci. I do tego podroz samochodem. To
        jednak duzo dalej niz wyjazd do Wloch, gdzie tez jezdze np na narty ale do
        Grecji jeszcze sie nie moge przekonac.
        Ja nie odradzam Ci takiego wyjazdu, wrecz polecam ale nie pod namiot. Jak pisala
        dorasia powinniscie pojechac poza sezeonem samolotem na miejscu wynajac
        samochod, poszukac fajnych apartamentow i miec wspaniale wakacje. Ona rozsadnie
        pisze.
        Simon opisuje swoje wyjazdy do Grecji pod namiot wlasnie ale zwroc uwage ze on
        jezdzi bez dzieci a to diametrlanie zmienia podejscie do podrozowania. A po
        drugie cala reszta wpisujacych sie raczje taki rodzaj wyjazdu odradza. Nie sam
        wyjazd ale jego forme:-)
        Pozdrawiam
        Maraska
        • simon_r Re: Wakacje w Grecji pod namiotem z dziećmi 09.04.10, 12:38
          Wiesz Maraska... ja nie sądzę aby dziecko pod namiotem miało mieć jakoś gorzej
          niż w domu.
          Jest nawet parę argumentów za namiotem:
          1. nocą jest przyjemna temperatura (bynajmniej nie 40 stopni jak to niektórzy
          sugerują) BEZ UŻYWANIA KLIMY... a klima akurat dla dziecka zdrowa nie jest.
          Klima to potencjalna legionella, to gwałtowne zmiany temperatury, to hałas w
          nocy, to często nawiew zimnego powietrza wprost na spoconego śpiącego
          człowieka... nie raz właśnie klima na wakacjach mnie załatwiła tak, że nie
          mogłem głowy obrócić.
          2. w namiocie bąbel się o nic nie walnie :))
          3. będąc pod namiotem dziecko nie spadnie z tarasu ani ze schodów
          4. pod namiotem (nawet takie małe) dziecko ma mnóstwo ciekawych wrażeń.
      • Gość: trzebis Re: Wakacje w Grecji pod namiotem z dziećmi IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.04.10, 00:36
        I właśnie o to chodzi,są zagorzali przeciwnicy wypraw pod namioty i są tacy
        którzy są otwarci na taki sposób podróżowania i wcale nie chodzi to czy ktoś
        jest dobrym czy złym rodzicem...wręcz uważam że bardziej cenię tych którzy
        podróżują od najmłodszych lat całą rodzinka choćby z 10 miesięcznym dzieckiem.
        Przecież nie jeździmy do Afryki czy Azji...tyko do w miarę cywilizowanych
        krajów:). Sam osobiście byłem z synem który miał 15 miesięcy w Bułgarii i
        Grecji( przez jedne wakacje) i co że może i nie pamięta nic z tych wakacji ale
        za to zostaną mu zdjęcia w spadku:). Tak czy inaczej zapraszam do bliższego
        poznania ludzi którzy wybrali właśnie taki sposób podróżowania.My w tym roku
        kolejny raz wybieramy się do Grecji i oczywiście jak zawsze do tej pory pod
        namiot:). Dodam tylko że nasz syn ma obecnie skończone 5lat i był już w Grecji 4
        razy z tego 2 razy w Bułgarii....i zapewniam wszystkich sceptycznie nastawionych
        do podróżowania z małymi dziećmi, że żaden z nas nie ma zamiaru katować własnych
        dzieci:))Każda nasza podróż była raczej przemyślana pod względem
        medycznym(zawsze mamy lekarstwa pierwszej pomocy przy sobie) a co do reszty to
        jak sądzę słusznie powiedziała nam nasza lekarka że jak się coś dzieje z małym
        dzieckiem to i tak lekarka musi rozpoznać przyczynę...nieważny jest język bo
        małe dziecko i tak nie powie co mu jest.
    • kalinihtaa Re: Wakacje w Grecji pod namiotem z dziećmi 02.04.10, 13:53
      Ja wam radzę - lecieć samolotem, omijać kempingi z daleka i najlepiej nie wychodzić z kompleksów hotelowych!
      Po co macie się męczyć - korki na autostradach i przejściach granicznych, na kempingach gorąco, kurz i pył spalonej słońcem ziemi... z dala od cywilizacji
      a tak samochodem na lotnisko, potem transfer do hotelu, klima, sat tv, internet, znajomi przy barze - normalnie full wypas, a jakie fotki!
      A tak na marginesie to Grecja jest mocno przereklamowana - same starocie i strasznie gorąco...
      • bob-bo1 Re: Wakacje w Grecji pod namiotem z dziećmi 02.04.10, 14:36
        kalinihtaa Dzięki i za tą aluzję. I w tym problem,który chyba moało
        kto rozumie, że właśnie my dokładnie inaczej lubimy spędzać czas.
        • Gość: zeus Re: Wakacje w Grecji pod namiotem z dziećmi IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.04.10, 22:20
          W odniesieniu do pomyslu bob-bo1 cytat z filmu o kapitanie Klossie. "Sztetke
          jestescie idiota".
          Dziesieciomiesieczne dziecko w Grecji pod namiotem i to w sezonie.
          Ludzie trzymajcie mnie.
          • Gość: trzebis Re: Wakacje w Grecji pod namiotem z dziećmi IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.04.10, 00:50
            Zeus...ja bym tak nie ubliżał innym.....byłem wielokrotnie na kempingach w
            Grecji i widziałem wielokrotnie rodowitych greków którzy z własnymi dziećmi
            spędzali wakacje na kempingach i to z naprawdę z kilkumiesięcznymi noworodkami
            więc doprawdy nie rozumiem dlaczego nasze dzieci miałyby z tego powodu być, jak
            się potocznie tutaj słyszy, zamęczane.
            • Gość: Maraska Re: Wakacje w Grecji pod namiotem z dziećmi IP: *.chello.pl 05.04.10, 16:58
              A wiesz co moze np dlatego ze dojazd tam poprzedza wielogodzinna podroza a do
              tego tamtejsze dzieci sa chyba troche bardziej przyzywczajone do ichniego klimatu:-)
              Ale moze sie myle....:-)
              tak tylko sie zastanawiam...
              Maraska
          • simon_r Re: Wakacje w Grecji pod namiotem z dziećmi 09.04.10, 12:20
            Zeusie... w zeszłym roku na Santorini spotkaliśmy Holenderską parę z
            niemowlakiem ok. roku. Mieszkali w namiocie połowę mniejszym od naszego i mały
            bynajmniej nie wyglądał na zmęczonego.
            Codziennie rano i wieczorem największą atrakcją było obserwowanie przez mur
            karawany osiołków idących do i z Thiry.
            Poza tym Holendrzy codziennie pakowali brzdąca do nosidła i gdzieś się wybierali
            na zwiedzanie.... wszystko można.
            Relacja z wyjazdu samochodem na
            Santorini :)
            • Gość: zeus Re: Wakacje w Grecji pod namiotem z dziećmi IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.04.10, 10:42
              Aha. No jasne Holendrzy to z pewnoscia ludzie madrzy. Podobnie jak Niemcy i
              sztandarowy przyklad madrosci zyciowej, czyli Amerykanie.
              Chlopie, swiat pelen jest glupkow. Sztuka polega na tym by nie brac z nich
              przykladu.
        • Gość: aga Re: Wakacje w Grecji pod namiotem z dziećmi IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.05.10, 12:11
          Gratuluje odwagi, tak trzymaj. My też w tym roku wybieramy się do
          Grecji z dziećmi (nieco starszymi) Spędzamy tak wakacje od kilku
          lat: odpoczywając na kempingach i zwiedzając. Jak znajdziesz jakieś
          ciekawe kempingi w okolicy Litochoro lub na Peloponezie daj znać. Z
          Postaram się podać Ci za jakiś czas nasze propozycje. Pozdrawiam
      • dorasia1 Re: Wakacje w Grecji pod namiotem z dziećmi 02.04.10, 15:23
        Kalinihtaa, gratuluję fantazji. Aby to wszystko wyczytać z
        powyższych wypowiedzi??? No zaimponowałaś/eś mi bardzo.

        Pozostaje mi życzyć Wam szerokiej drogi.

        • dorasia1 Re: Wakacje w Grecji pod namiotem z dziećmi 02.04.10, 15:39
          A jeszcze jedno...odnośnie baru hotelowego. Na campingach ich nie
          ma?? A może jednak lepiej poznaje się Grecję wynajmująć ten głupi
          apartament u sympatycznej greckiej rodzinki. Pan domu sam często
          robi raki,ew. poleci znajomego, kupi się tanie winko domowej roboty,
          przy lampce winka można sobie fajnie spędzić czas a nad głową nie
          huczy barowa dyskoteka.
          A ludzie, którzy wybierają hotele też podobno czasem trochę zwiedzają
          i nie jest im straszny kurz ani pył.
          Pozdrawiam i idę pichcić.
    • bob-bo1 Re: Wakacje w Grecji pod namiotem z dziećmi 03.04.10, 17:25
      Słuchajcie, dziękuję Wam za Wasze sugestie, co do mojego zapytania. Jak już
      wcześniej pisałem decyzja zapadła - jedziemy do Grecji. Szkoda, że nie uzyskałem
      odpowiedzi na moje zapytanie, tylko wywołałem teoretycznie inny temat. Wejdźcie
      na ten za pół roku, na pewno coś napiszę po powrocie.
      Pozdrawiam
      • Gość: zeus Re: Wakacje w Grecji pod namiotem z dziećmi IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.04.10, 18:06
        Na tym swiecie glupota miewa dwa oblicza.
        Glupota z ktorej mozna sie posmiac i glupota ktora normalnych ludzi moze przerazic.
        Twoj pomysl niestety mozna zakwalifikowac do wersji drugiej.
        Dopiekam Ci nie dla tego ze lubisz ekstremalne wyzwania. Dopiekam bo wplatujesz
        w swoje widzimisia bezwolne dzieci.
        Nie lubie tego co teraz napisze.
        W tym wypadku jednak trzeba.
        Czlowieku jestes bezmyslnym glupcem.
        • mariola-m3 Re: Wakacje w Grecji pod namiotem z dziećmi 03.04.10, 22:46
          Jakbym słyszała mojego brata-robię to co lubię. Typowo egoistyczne podejście.
          Ale on przynajmniej zostawia swoje dziecko w domu i realizuje swoje wariackie
          plany sam. Może ro jest jakieś wyjście-podrzućcie dzieci dziadkom i jedźcie
          sami. Jestem pewna,że dla dzieci jest to rozsądniejsza opcja.
          • myszmusia Re: Wakacje w Grecji pod namiotem z dziećmi 04.04.10, 06:36
            podpisuje sie po dwiema ostatnimi wypowiedziami - niestety.
        • Gość: trzebis Re: Wakacje w Grecji pod namiotem z dziećmi IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.04.10, 00:55
          Przepraszam, że bronię bob-bo1 ale kim ty jesteś Zeus...bo na pewno nie Bogiem
          żebyś mógł oceniać innych za swoje czyny!!!!!!
          • Gość: zeus Re: Wakacje w Grecji pod namiotem z dziećmi IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.04.10, 12:10
            A kim sa ci ktorzy zabraniaja palic trujace papierosy. Kim sa ci ktorzy stawiaja
            znaki ograniczen predkosci na drogach. Kim sa ci ktorzy nakazuja indywidualne
            ubezpieczenia platajacym sie po gorach. Bogami nie sa. Oni kieruja sie zdrowym
            rozsadkiem i potrafia liczyc pieniadze. Wiedza ze bezmyslne fantazjowanie
            glupcow prowadzi do nieszczesc i kosztow ponoszonych przez dane panstwo. Panstwo
            to podatnicy. Tez jestem podatnikiem i zalezy mi na tym by moje pieniadze byly
            logicznie wydane. Moja znajoma, milosniczka skokow spadochronowych obrazila sie
            kiedys na mnie. Powiedzialem jej ze ona sie teraz bawi a ja mozliwe ze
            zaniedlugo ze swoich podatkow bede ja utrzymywal. Wykrakalem, jest na rencie
            inwalidzkiej.
            Spytasz jaki zwiazek. Ano jest taki ze bledy popelnione w okresie gwaltownego
            rozwoju dziecka odbija sie na nim w przyszlosci. Nie pomoga tu zaswiadczenia o
            dysleksji, dysgrafii i nadpobudliwosci zwanej adhd. Nie pomoga kosultacje
            medyczne i proszeczki. Ja takiego osobnika do pracy nie przyjme. Jemu pozostaje
            pchanie taczek na budowie i dzial rybny w markecie.
            To co pisze jest brutalne, zgoda. Ostro tez obszedlem sie z bob-bo tez zgoda.
            Zrobilem to celowo z dwoch powodow.
            Z powdow patriotycznych i egoistycznych. Patriotycznych bo jestem Polakiem i
            zalezy mi na dobrej kondycji moich rodakow i dobrej o nich opinii w swiecie.
            Egoistycznych bo zalezy mi na wychowaniu zdrowej i madrej mlodziezy bo tylko
            taka jest w stanie zarobic na moja i twoja emeryture.
            • simon_r Re: Wakacje w Grecji pod namiotem z dziećmi 09.04.10, 12:26
              No widzisz Zeusie... jesteś zepsutym do szpiku kości, zniewolonym, czerwonym,
              Euro socjalistą ;)))
              A są na tym świecie jeszcze ludzie kochający wolność, którzy najchętniej SAMI
              pracowali by na swoją emeryturę i SAMI płacili za siebie nie licząc na tzw.
              społeczeństwo. Niestety społeczeństwo stara się być mądrzejsze od ludzi wolnych
              i próbuje narzucać im swoje zasady... no ale to temat na inne forum.
              • Gość: zeus Re: Wakacje w Grecji pod namiotem z dziećmi IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.04.10, 12:36
                Wolny czlowieku simonie_r.
                O moja emeryture to spokojna Twoja glowka. Juz dawno sie zabezpieczylem. Co do
                Twojego swiatopogladu to wiedz ze jak nie nakarmisz glodomorow to glodomory same
                sie nakarmia ukrecajac Ci przy tym leb. Glodny i glupi to osobnik nieobliczalny.
                Madrzy ludzie o tym wiedza, mniej madrzy filozofuja o jakichs wolnosciach.
                Pojecie wolnosc w naszych czasach to abstrakcja. Za duzo ludzi a za malo dla
                nich pracy. W dawnych czasach wywolywalo sie wojenke i po problemie. Ci ktorzy
                wywolywali byli bezpieczni, walczacy i ci obok gineli. Dzis w erze broni
                nuklearnej prawdziwej wojenki nie da sie wywolac bo wywolujacy nie moga czuc sie
                bezpieczni. Wszedzie ich mozna siegnac. Ruchawki ktore teraz maja miejsce na
                swiecie to zwykle, inspirowane polityka potyczki.
                Wracajac do sedna.
                Jak piernik do wiatraka ma sie idea wolnosci do narazania rocznego dziecka na
                niewygody i ewentualne niebezpieczenstwa.
                Do simonia_r i innych zwolennikow hazardu.
                Nie twierdze ze dziecku cos sie stanie. Twierdze ze jest prwdopodobnym ze stac
                sie moze. Tylko ostrzegam ze to hazard a co w tym wszystkim dla mnie jest
                zadziwiajace to deklaracja pytajacego "to juz postanowione a wy tylko mi
                doradzcie ja mam uniknac klopotow".
                No to ja tez mam do Was pytanie, tak przy okazji.
                Chce zostac zlodziejem. Taaak.
                To juz postanowione. Was drodzy forumowicze chce tylko zapytac, jak krasc by nie
                wsadzili mnie do pierdla.
                Z gory dziekuje za rady.
                Caluje raczki pan z tym wieksza rozkosza im gustowniejsze brylanty owe raczki
                beda zdobily.
                Panom uscisne dlonie opatrzone cacuszkiem marki Jeager-LeCoultre (koniecznie z
                mechanizmem tourbillon).
                • Gość: zeus Re: Wakacje w Grecji pod namiotem z dziećmi IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.04.10, 14:15
                  No i prosze.
                  Mamy tragedie narodowa.
                  Dlaczego mamy. Bo mamy ulanska fantazje. Bo naszym ulubionym haslem jest "no bo
                  co sie moze wydarzyc". Tych ostroznych, przewidujacych okresla sie mianem
                  tchorzy. Pamietacie jak nasz prezydent nazwal pilotow ktorzy nie chcieli ladowac
                  w niebezpiecznej strefie. Jedna afera pilotom wystarczyla. Tym razem nie
                  zaryzykowali konfliktu z glowa panstwa i ladowali czterdziestoletnim,
                  przestarzalym technologicznie gratem przy fatalnej pogodzie tam gdzie mieli
                  ladowac. Mogli w Minsku, ale znow pan prezydent nazwalby ich tchorzami. Taka
                  nasza narodowa mania. Nie potrafimy spojrzec w przyszlosc i jestesmy
                  niepoprawnymi ryzykantami.
                  No bo co sie moze wydarzyc. No nie bob-bo 1, simonie_r itd.
                  • bebicka zeus... 11.04.10, 00:14
                    teraz to juz Ciebie ponosi fantazja i jak zwykle nie wiesz jak sie zachowac,
                    pokazales juz nie raz ze chodzi Ci tylko o poklapanie geba. ja sie staralam nie
                    reagowac jak inni, chociaz cierpliowsc bebiaka mnie zastanawiala...ale teraz
                    przeginasz. Co Ty w ogole wypisujesz i gdzie?? Co ma narodowa tragedia i jej
                    ludzki wymiar rowniez wspolnego z rodzina chcaca wyjechac na wakacje pod namiot
                    co kilkorgu z nas wydaje sie niezbyt trafionym pomyslem???? Napisalabym opanuj
                    sie, ale w Twoim wypadku, co juz nie raz pokazales to slowa nie zdaja egzaminu.
                    Chyba po prostu znowu przyszla pora na zazycie jakis lekow, albo czegos...zal mi
                    Cie, nawet z takiego dnia jak dzisiaj musisz kpic! Nie znasz umiaru, nie wiesz
                    co wypada i nie masz za grosz wyczucia! wstydz sie...!!!

                    A tupolew byl wyprodukowany w 1990 roku wiec z liczeniem tez u Ciebie nie najlepiej.
                    Maraska
                    • Gość: zeus Re: zeus... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.04.10, 16:20
                      Mylisz sie twierdzac ze kpie. Ty to co sie stalo przyjmujesz zaduma i refleksja,
                      ja do tego zadaje pytanie dlaczego. Co ma ta tragedia do tematu ? Ano ma to ze
                      nie byl to przypadek. To efekt jak sadze blednych decyzji i tyle. Ktos zaszalal
                      i mamy to co mamy. Ja nie kpie. Nawoluje by na bazie tego doswiadczenia kazdy
                      czlowiek procz obligatoryjnego zalu jeszcze sie troszke zastanowil.
                      Mialem inne zdanie o Tobie. Sadzilem ze jestes zdecydowana, twardo stapajaca po
                      ziemi osoba ktora potrafi szerzej patrzec na swiat, ludzi, ich przywary i
                      zalety. Niestety. Nie rozumiemy sie i prawdopodobnie nigdy sie nie zrozumiemy.
                      Przepraszam ze pozwolilem sobie na osobista wycieczke. Zostalem jednak
                      sprowokowany propozycja "zazycia lekow" i ocena moich rad jako "klepanie geba".
                      Koncze ta nierowna walke i to chyba definitywnie.
                      Pozdrowienia.
                • simon_r Re: Wakacje w Grecji pod namiotem z dziećmi 12.04.10, 11:34
                  Gość portalu: zeus napisał(a):


                  > Jak piernik do wiatraka ma sie idea wolnosci do narazania rocznego dziecka na
                  > niewygody i ewentualne niebezpieczenstwa.
                  > Do simonia_r i innych zwolennikow hazardu.
                  > Nie twierdze ze dziecku cos sie stanie. Twierdze ze jest prwdopodobnym ze stac
                  > sie moze. Tylko ostrzegam ze to hazard

                  Przyznam, że bardzo chciałbym się dowiedzieć na czym według Ciebie ów hazard
                  wielki polega?? Czym różni się od hazardu związanego z lotem samolotem i
                  mieszkania w hotelu lub apartamencie??
                  Ja osobiście tu żadnego ZWIĘKSZONEGO ryzyka z powodu mieszkania pod namiotem nie
                  widzę... a dzieci też mam i trochę z nimi jeździłem, pod namiot i nie tylko. I w
                  trakcie tych wyjazdów zdarzyły się dwa przypadki gdy coś się stało:
                  1. bąbel dostał zapalenia wyrostka w Turcji... wycieczka była samolotowa i
                  hotelowa. Co by było gdyby była samochodowa i namiotowa??? O SAMO!!.. Trafił by
                  do szpitala tak jak trafił.
                  2. bąbel przyciął sobie palca drzwiczkami od szafki w apartamencie na Lazurowym
                  Wybrzeżu.... co by było gdyby mieszkał w namiocie??... nie było by drzwiczek :))

                  Pod namiotem też dzieci bywały i jakoś za każdym razem wracały całe. Bo na
                  dzieci trzeba uważać w każdych warunkach tak samo.
                  • Gość: zeus Re: Wakacje w Grecji pod namiotem z dziećmi IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.04.10, 18:44
                    Czemu nie.
                    Ktos napisal ze przeciez ten chlopak chce tylko wyjechac na wakacje.
                    Pelna zgoda. Sam namawiam do wojazowania. Pytanie tylko czy to roczne dziecko
                    tez ma takie pragnienia i czy jest w pelni predysponowane do planowanych
                    warunkow jakie mu sie szykuje.
                    Jesli ten rodzic sadzi za wie wszystko o tym malenstwie to twierdze ze jest w
                    bledzie. Kiedys, juz dawno temu dla noworodkow wymyslono filozoficzne okreslenie
                    "tabula rasa", czyli niezapisana tablica, ksiega, karta. Po narodzinach
                    nastepuje automatyczne jej zapisywanie. Glownie dotyczy to sfery mozgowej (sa
                    tacy ktorzy rozszerzaja ja na fizjologie czlowieka). To co w tej hipotetycznej
                    ksiedze zostanie zapisane jest ostateczne. Zapisane moga byc, strach, bol,
                    niewygoda, zmeczenie, oslabienie systemu odpornosciowego organizmu, infekcje.
                    Pewno na pierwszy rzut oka nic sie nie stanie. Fizjologia zwalczy infekcje, mama
                    poglaszcze, przytuli lecz zapis zostanie. Jaki bedzie mial wplyw na dalszy
                    rozwoj tego czlowieka nie wiem, nikt nie wie i temu mlodemu ojcu nie radze tego
                    sprawdzac. Te kilka dni spartanskich wakacji nie sa tego warte. Popatrz uwaznie
                    dookola. Popatrz na ludzi mlodych, starych, dobrych, zlych, zdrowych, chorych.
                    Wyobraz sobie ze oni tez maja swoja tablice i zastanow sie, co w tych tablicach
                    zostalo zapisane. Ludowe przyslowia okreslaja losy czlowieka "co komu pisane" i
                    by chronic bezwolna, bezbrona istote "kto ma pszczoly ten ma miod, kto ma dzieci
                    ten ma smrod". Ostatni wyraz przyslowia trzeba szerzej tlumaczyc. Oznacza on
                    prace, starannosc, odpowiedzialnosc i wyrzeczenia. Takie zycie.
                    Pozdrawiam i bez urazy. Czasem mnie poniesie.
      • Gość: ogórek Re: Wakacje w Grecji pod namiotem z dziećmi IP: *.adsl.inetia.pl 04.04.10, 18:56
        Tak szczerze - moim zdaniem 10-miesięczne dziecko na campingu to zaproszenie do
        dużej przygody. Jeśli jest w nocy ciche, w dzień nie marudne, odporne na choroby
        to OK. Jeśli nie - to będą kłopoty.

        Ja startowałem na campingi od niespełna 3-letnich i do tego bardzo
        zdyscyplinowanych. Teraz są dużo starsze i mamy już inne problemy..., nadal chcą
        z nami spędzać wakacje. Znajomi nam tego zazdroszczą, ich "dorosłe" nastolatki
        wolą siedzieć w domu niż pojechać ze starymi.
        Nasze wakacje zawsze były ciekawe, bo do końca nieprzewidywalne. Ci od hoteli
        tego nie zrozumieją, muszą wszystko mieć zaplanowane, poukładane przez kogoś.
        Nie doceniają swoistej campingowej wolności. Kiedyś ktoś mi powiedział: chłopie,
        czy ty nie masz pieniędzy na dach nad głową? Po co się tak męczysz na urlopie!?

        Grecja jest piękna(szczególnie na campingach), ale przemyśl jak duże podejmujesz
        ryzyko i jak wypasioną masz kartę kredytową - w przypadku niepowodzeń.
        POWODZENIA
        • Gość: zeus Re: Wakacje w Grecji pod namiotem z dziećmi IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.04.10, 22:28
          Ujales to bardzo delikatnie.
          Nie da sie jednak delikatnie ujac kolosalnej roznicy miedzy dzieckiem trzletnim
          a dziesiecomiesiecznym.
      • Gość: trzebis Re: Wakacje w Grecji pod namiotem z dziećmi IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.04.10, 01:18
        Tak przeczytałem wypowiedzi niektórych na tym forum i widzę że kompletnie
        niektórzy nie umieją czytać albo nie rozumieją co się do nich pisze:)). Kolega
        bob-bo1 nie pytał o oceny swojej decyzji tylko o rady!!!!. Więc tak jak na 10
        miesięcznego bobaska to polecam okolice riwiery Olimpijskiej, Poniżej Leptokarii
        jest parę kempingów o przyzwoitym standardzie, choć pod względem klimatycznym
        noce i ranki są dość chodne, więc obowiązkowo berbeć musi być dobrze ubrany i
        pod bacznym okiem mamusi. Zaletą okolic Leptokari jest to że na wypadek awaryjny
        jest w okolicy lekarz z którym nawet jak padnie można się porozumieć w naszym
        języku narodowym:)(studiował chyba u nas w kraju a żonę ma Rosjankę- też
        lekarkę). My mieliśmy ubezpieczenie z PZU i tam nas pokierowali...jak coś to
        mogę poszukać dokładniejszego namiaru.Pomoc medyczna na poziomie jakiego u nas
        nie będzie nawet za parę lat.Mnie przed decyzją o podaniu antybiotyku zrobiono
        badanie krwi i okazało się że antybiotyk jest niepotrzebny.
        Dalsze regiony(my preferujemy osobiście Peloponez)są delikatnie cieplejsze, z
        dwoma zaletami ranki są całkiem miłe czyli ciepłe i ogólnie mimo wyższej
        temperatury wilgotność powierza jest znacznie mniejsza niż na Riwierze
        olimpijskiej co przekłada się na większy komfort dzieci, najzwyczajniej są mniej
        zapocone.
        W jednym muszę się zgodzić z przedmówcami... nie warto ciągać dzieci w tym wieku
        po zabytkach bo to właśnie będzie dla nich męczarnią....ale na pewno nie będzie
        dla dzieci męczarnią nocowanie pod namiotem gdzie jest więcej świeżego powietrza
        i co najważniejsze nie klimatyzowanego.Ci którzy myślą żę pensjonat z
        klimatyzacją jest czymś wspaniałym dla ich dzieci to chyba się głęboko mylą, w
        każdym razie ja tak uważam. bob-bo1 jeżeli jest jeszcze coś co cię interesuje to
        z miła chęcią pomogę..zapraszam na GG 8631004
        • Gość: Maraska Re: Wakacje w Grecji pod namiotem z dziećmi IP: *.chello.pl 05.04.10, 17:10
          trzebis moze faktycznie malo napisano rad i porad i moze niepotrzebnie juz tu
          dalej pisze bo autor watku sie przeniosl na inne forum tylko nie wiem po co,
          sama jestem ciekawa co beda tam pisac...
          w kazdym razie czesc z nas, poza pewnymi wyjatkami (zeus pozdrawiam;-)) raczej
          radzilo ze szczerego serca a nie przez zlosliwosc, chcoiaz moze nie do konca w
          temacie.
          akurat jesli o mnie chodzi jestem zakochana w Grecji i dosc liberalna jesli
          chodzi o podrozowanie z dziecmi, moi znajomi nie raz sie za glowe lapali...ale
          nadal widze sporo minusow w planach autora.
          Meczaca dluga podroza samochodem, w sezonie, pod namiot - co nie zawsze musi sie
          okazac bardziej komfortowe dla tak malego dziecka do tego "podroz ma byc
          nastawiona przede wszsytkim na zwiedzanie"... o rany:-) sam przyznajesz ze to
          zwiedzanie cos nie bardzo moze:-) inni widza inne problemy, staralismy sie
          doradzic ale jak widac nie potrzebnie, takze juz koncze, zobaczymy co bedzie
          dalej na innym forum
          pozdrawiam
          Maraska
          • Gość: zeus Re: Wakacje w Grecji pod namiotem z dziećmi IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.04.10, 20:35
            Cieplutko, delikatnie, subtelnie i z pelnym szacunkiem wzgledem goscia ktory
            wlasne niemowle bedzie ukladal do dziennego snu pod palatke gdzie temperatura
            wynosic bedzie cos kolo 40 C.
            Wybacz mila pani. Ja tak nie potrafie.
            Tu nie rady sa potrzebne. Tu potrzebny jest solidny kopniak.
            Powiadasz ze przeniosl sie na inne forum. Szukac go nie bede a juz na pewno
            gdzies w temacie "wakacje z dzieckiem" czy gdzie sie tam zakamuflowal. Szkoda
            tej mojej emerytury a tak moglo byc pieknie.
            Pozdrowienia.
    • Gość: katka06 Re: Wakacje w Grecji pod namiotem z dziećmi IP: *.adsl.inetia.pl 05.04.10, 20:37
      A ja myślę ze nie ma co się denrwować,
      i tak życie zweryfikuje te szalone plany .....
      Co innego planować, pytać , marzyć,
      a co innego sama rzeczywistość ;)
      oby wspaniała podróż nie okazała się koszmarkiem .
      Mówię to jako podróżniczka i jako mama.
      Swoją drogą faktycznie ciekawe co odpowiedzą na drugim forum ;)
      • bebicka Re: Wakacje w Grecji pod namiotem z dziećmi 06.04.10, 09:12
        na razie milcza-)
        zanczy na tym drugim forum..
        szkoda mi troche autora, bo mam wrazenie ze nie uzyskawszy tutaj poparcia dla
        swojego pomyslu przeniosl sie gdzie indziej ignorujac nasze rady:-) tam zreszta
        napisal ze decyzja zapadla...wiec nie wiem czeka tylko zeby ktos mu napisal ze
        tak to swietny pomysl?
        Ja tez generalnie im zycze zeby podroz nie okazala sie koszmarkiem,szkoda by bylo.
        Maraska
    • Gość: kuchcik Re: Wakacje w Grecji pod namiotem z dziećmi IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.04.10, 21:58
      Rok temu bylismy nieopodal Sarti na Campingu Pistoni, obok trzy inne kampingi, sklepik, do wioski 2km, do maisteczka 5 min samochodem, niby pzrepiekna okolicatak mowili starzy bywalcy ale...
      potezna ulewa zmyla wiekszosc namiotow(2 dni suszenia..) rozmyte zostało nabrzeże, syf z gór rzeczką spłynął i piękna plaza była gorsza niz bałtyk, tzreba było jechac do kalamitsi lub Sarti-tam cudnie pieknie...tylko ta SŁONA WODA przeszkadzała dzieciakom...
      cena 2+1 to od 15 do 30 euro.
      Na plaże w Kalamitsi mzona wejśc legalna dziur aw płocie która nawet kasjerki wksazuja a tam basenik, zabawy dla dzieciakow sklepiki,boiska itd itp...
      Bungalowy trochę drozsze ale cenniki tez dostepne...

      Mieszkanie nad samą woda ma swoje plusy...
      ps po 23 lazilismy w polarach i dlugich spodniach- lipiec był jednym znajzimniejszych w historii i najbardziej "mokrych" na Halkidiki...

Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka