Wrażenia z Kos

25.08.10, 15:10
Kos to mała wyspa, jakby mniejsza siostra Rodos i trochę ją
przypominająca. M.in. tym że głównym miastem (i najbardziej wartym
zamieszkania) jest i tu i tu stolica, mająca swą atmosferę, port,
pozostałości historyczne.
Z tym że samo miasto Kos za bardzo nie ma za bardzo plaż, stąd
najlepiej zamieszkać przy samym Kos tj. Lambi lub Psalidi (ale
Psalidi ciągnie się z 5 - 6 km i najlepiej gdzieś bliżej miasta coś
wybrać).
Pobyt na Kos dowodzi że każda grecka wyspa jest inna, nawet wyspy
będące w niewielkiej odległości mogą się różnić klimatem. O ile na
Rodos bardzo wieje meltemi, o tyle Kos ma klimat typowo "turecki", z
dużą wilgotnością, jest duszno, ciężej się znosi (inna rzecz że to
lato było wyjątkowo gorące).
Na Kos trochę wlaśnie tego Orientu i Turcji widać, dosłownie też bo
5 km dzieli od Turgutreis (dzielnica Bodrum), Kos to już w sumie
Azja, rosnie dużo bardzo wysokich palm, często czuć zapach jaśminu
co też przypomina Turcję czy Tunezję, stare miasto też nawet budzi
jakieś skojarzenia wręcz z mediną, tyle że bardziej cywilizowaną niż
np. w Tunezji. Np. bazar z przyprawami (a przecież takich niemało na
Krecie) zapachami też kojarzył się z krajami Orientu. Poza tym
ciekawostka - w telefonie lepiej wybrać manualny wybór operatora
żeby przypadkiem nie włączył się np. Turkcell (droższe połączenia bo
to nie UE :)).
Jeszcze a propos Turcji to można do niej popłynąć już za 5 euro +
opłata portowa 3 euro ale jest to prom do Turgutreis, wyjazd do "big
market". Od 10 + 3 euro (ta opłata) to prawdziwa wycieczka do
Bodrum, wbrew wielu opiniom warta. Bodrum to faktycznie tureckie
Saint Tropez, nie jest prawdą że ciągną tylko na zakupy. Owszem,
niestety 40 min. jest się w centrum złota, ale wiozą (bez
dodatkowych opłat) ok. półtora godz. busem po najciekawszych
miejscach w Bodrum, jest też kilka godzin czasu wolnego. Wycieczkę
najlepiej kupić w porcie, np. w Laumzis Travel (statki Nissos Kos,
Stefamar)czy na statek Kostakis. Wbrew pozorom zakupy nie są aż tak
opłacalne i na Kos bywa taniej. Tak więc lepiej nastawić się na
spacer, zwiedzanie, a może przy okazji - pamiątki. Wycieczka do
Bodrum na tle Rodos - Marmaris ma wiele plusów - kilkakrotnie
krócej, kilkakrotnie taniej, Bodrum ładniejsze od Marmaris.
Na Kos najlepsze plaże są w Tigaki i Marmari ale to małe wioski,
dlatego kompromisem między nimi a miastem Kos z kiepskimi plażami
jest Lambi, z którego tylko ok. 2 km do centrum Kos, a plaże nie tak
wiele ustępują tym z Marmari, Tigaki, poza tym mniej wieje. W ogóle
na Kos jak wspomniałem za bardzo to meltemi nie wieje, może trochę w
Marmari czy Mastichari na plaży. Sądziłem że Dodekanez jest bardziej
znany z tego wiatru tymczasem juz na Krecie była większa bryza. Może
tak by można jeszcze porównać - jeśli ktoś płynął z miasta Rodos na
Symi, to też musiał się przestawić że na Symi gorzej się odczuwa
upał.
Miasto Kos ma piękną promenadę ciągnącą się od granic z Psalidi,
dużo jest zieleni w ogóle, więcej niż na Krecie (bo więcej tu pada
zimą). Wnętrze wyspy takie trochę jak z innej bajki, wyschnięte,
pagórkowate, ale też krajobrazy warte zobaczenia.
Auto - mimo że wyspa jest mała - zawsze jest dobrym pomysłem na
zwiedzanie, można rozważyć skutery, quady. Oprócz tego świetną
rzeczą są rowery, w wielu miejscach ścieżki rowerowe, można
przejechać np. z 10 km w ogóle nie stresując się autami itp. Co do
zwiedzania - warto pojechać np. do Term (wschód wyspy za Psalidi i
Agios Fokas), zobaczyć plaże Marmari, Paradise, Kefalos, przejechać
się trasą górską z Kardameny do Zia (głupoty piszą w przewodnikach
że Kos taka nizinna bo serpentyny świetne :)).
Kos ma taka zaletę że na wycieczki jest blisko i tanio, oprócz tego
Bodrum polecam rejs na 3 wyspy (Kalymnos Pserimos Plaki) - statkiem
Kostakis 15 euro z wliczonym lunchem w Kalymnos. To chyba jedyny
statek który nie jest drewniany gdyby ktoś miał opory :).
Kalymnos trochę przypomina Symi (kolorowe domki, góry), Pserimos
zamieszkuje 25 osób i jest fajna plaza, przy Plaki jest kąpiel w
bardzo czystej wodzie - trochę ta wycieczka przypomina rozkładem
Agios Nikolaos-Spinalonga-Kolokhita na Krecie.
Nissyros też jest warte zobaczenia - z 2 co najmniej powodów,
miasteczko Mandraki z białymi domkami + wulkan. Na Nissyros (choć i
na Kos też są) skosztujcie miejscowego specjału tj. takich napojów
migdałowego i cynamonowego.
Można popłynąć i na Rodos - tak z 35 - 40 euro.
Czy jest drogo? Czasem ma się takie wrażenie, że drożej niż na
Krecie, mniejsza wyspa, sezon krótszy, ale jakieś 4 wycieczki wyjdą
podobnie jak Santorini (nie odradzam broń Boże Santorini to tylko
takie spostrzeżenie).
Wydaje mi się jednak że o ile na Krecie hotel z BB (ale od ***) +
dokupowanie obiadokolacji to może dobry pomysł o tyle ceny na Kos
chyba trochę bardziej "cypryjskie" :) i lepszy byłby hotel z HB. Ale
ten upał sprawia że je się mało. Mozna przekąsić pitę gyros (średnio
2,20 - 2,50 euro) czy sałatke grecką (ok. 5 euro), piwo duże 2,50 -
3 euro, ale wino tanie. Wypożyczenie roweru 5 euro za dzień ale za
tydzień 20 - 25 euro. Skuter od 15 euro za 1 dzień taki mniejszy.































    • Gość: qmka Re: Wrażenia z Kos IP: *.internetdsl.tpnet.pl 25.08.10, 15:46
      świetnie opisane :)
      w kilku miejscach mam zupełnie inne zdanie, ale to kwestia potrzeb.
      Jak dla mnie miasto Kos jest męczące i dużo chętniej wypoczywam w Marmari czy
      Tigaki.
      Podobnie jeśli chodzi o "cypryjskie" ceny, to tyczy się to miasta Kos. W
      mniejszych miejscowościach wszystko jest sporo tańsze. Wypożyczenie roweru w
      Tigaki to koszt 2,5e, a najtańszy skuter 8e.

      Więc zależy co kto lubi. W Marmari zdecydowanie mało atrakcji, za to cudowna
      plaża i bardzo kameralnie i krowy za oknami :)
      Tigaki, Mastichari- trochę więcej się dzieje, bardziej rozwinięte miejscowości.
      Samo miasto Kos- dla mnie wystarczy zobaczyć raz i tyle :)

      Tak więc, co kto lubi :)

      I oczywiście zdecydowanie polecam górskie wycieczki z cudnymi widokami oraz
      wypad w okolice Kefalos. Rzadko odwiedzane przez turystów miejsca, a
      zdecydowanie atrakcyjniejsze od tych, gdzie napływają tłumy.

      • Gość: edi Re: Wrażenia z Kos IP: *.internetdsl.tpnet.pl 25.08.10, 15:55
        Nawiązując do tych zdecydowanie atrakcyjniejszych miejsc polecam
        plażę Kavo Paradiso na Kefalos. Droga do niej co prawda dostarcza
        nieco adrenalinki ale kto przeżył wyprawę na Balos na Krecie lub
        n.p. zakrętasy na Gran Canarii pokona ją bez trudu.
        Dla tych widoków warto trochę się (i auto) trochę pomęczyć.
        • dodekanezowiec Re: Wrażenia z Kos 26.08.10, 10:10
          Mimo że mała wyspa to kierując się zasadą że zwiedza się dla siebie
          a nie wg zasady że trzeba się śpieszyc, zatrzymac na 5 minut zdjęć -
          da radę wypożyczając auto czy skuter na 2-3 dni - nie nudzić się.
          Kolejna kwestia - wiele osób narzeka na plaże w Psalidi; jadąc z
          dziećmi lepiej wybrać Lambi (rozważyć hotele Atlantis, Apollon -
          mają dobtre plaże i blisko do miasta Kos), jeśli już Psalidi to i
          tak coś przy samym Kos, dobre dla ludzi jadących bez dzieci, którzy
          na lepszą plażę pojadą rowerem, do miasta Kos też można rowerem czy
          autobusem miejskim (ok. 1 euro z Psalidi - tej części bliżej Kos).
          Pamiętam na forum słynne żale "paniwaz" z tego Psalidi z dziećmi i
          sądzę że gdyby mieszkała w Lambi, miałaby korzystniejsze wrażenia.
          Aha autobusy z Agios Fokas przez Psalidi do centrum jeżdżą całą
          dobę, w nocy co godzinę.
          Z plażami (piasek/kamienie) Lambi/Psalidi znalazłbym jeszcze takie
          porównania: Malia/Hersonissos (Kreta), Kalithea/Ixia (Rodos).
    • Gość: ania Re: Wrażenia z Kos IP: 83.143.137.* 30.08.10, 21:50
      hej, my byliśmy w lipcu z TUI w hotelu sol kipriotis village na Kosie. teraz z
      perspektywy czasu nie mogę go z czystym sumieniem polecić, jest to kompleks
      hotelowy z 7 basenami, przeznaczony dla rodzin z dziecmi, ale z monotonnym
      jedzeniem, bez polskiej animacji - tylko klub dla dzieci, w recepcji niczego nie
      mozna było załatwić... ludzie mieli problemy z pokojami - nie dostali tych
      wykupionych.
    • Gość: danni Re: Wrażenia z Kos IP: *.u.itsa.pl 31.08.10, 14:10
      Połączenie Kos i Bodrum to jeden z lepszych pomysłów.Będąc na Kos w Marmari
      popłynęłam do Bodrum (warto z zorganizowaną wycieczką z pilotem bo ogląda się
      nie tylko złoto ale i pozostałości po Mauzoleum (1 z 8 cudów świata)wzgórze
      wiatraków itd). Również będąc koło Bodrum na urlopie popłynęłam na Kos - to już
      indywidualnie bo i tak nie organizują polskiego pilota więc miasto Kos zwiedza
      się samemu. I tak warto i tak warto. Aha, w Marmari na plaży dobrze wieje
      • dodekanezowiec Re: Wrażenia z Kos 06.09.10, 08:38
        Kos i Bodrum to fajne kierunki. Przykro mi że Polacy ulegają pewnej modzie - Turcja "bo koleżanka
        była", Grecja nie. Polacy kierują się głównie ceną. A prawda jest taka, że w Turcji wiele rzeczy
        wcale nie jest taniej, a jakośc np. statków wycieczkowych jest dużo w tyle za Grecją. Stąd w
        Bodrum Polaków full, na Kos nie bardzo. Ale z drugiej strony nie jest też modna wśród Niemców
        jakoś.
        Co do cen jeszcze - przykłady:
        - plaża - parasol + 2 leżaki + wliczone 2 zimne napoje - 5 euro,
        - owoce np. nektarynki, winogrona - ok. 2 euro za 1 kg,
        - b. duża gałka lodów (jak w Polsce 2)- ok. 1,5 euro,
        - autobus Kos - Marmari 1,80 w jedną stronę,
        - piwo 0,5 l w tawernie - 3 euro, ale wino 0,5 l w karafce - 4 euro,
        - okulary słoneczne (podróby znanych marek, ładne modele) - 5 - 8 euro,
        - sejf w hotelu *** 2 tyg. - 20 euro,
        - benzyna ok. 1,60 euro,
        - widokówki - śr. 0,25 euro, znaczek 0,72,
        - woda mineralna mała od 0,20 euro, duża od ok. 0,40
        Słońce - gratis :)



        • dodekanezowiec Przydatne linki Kos i okoliczne wyspy 11.10.10, 09:48
          picasaweb.google.com/w.maruszewski/WyspyGreckie#, picasaweb.google.com/PeterRajwa/KOS2008#, picasaweb.google.com/kate061306/GrecjaTurcjaCzyliKosBodrum0310102009#, picasaweb.google.com/lh/view?q=pserimos&uname=kate061306&psc=G&cuname=kate061306&filter=1#,
          picasaweb.google.com/lh/view?q=kalymnos&uname=kate061306&psc=G&filter=1#, picasaweb.google.com/pehren/BodrumUndKos#,
          picasaweb.google.com/lh/view?q=leros&uname=kate061306&psc=G&filter=1#
          picasaweb.google.com/lh/view?q=datca&uname=kate061306&psc=G&filter=1#
          picasaweb.google.com/majka.tomas, picasaweb.google.com/lh/view?q=kos+stadt&uname=majka.tomas&psc=G&cuname=majka.tomas&filter=1#
          picasaweb.google.com/nironkush/KosGreece#, picasaweb.google.com/adamboss1/KosCity#, www.panoramio.com/map/#lt=36.949918&ln=26.984121&z=4&k=2, www.panoramio.com/map/#lt=36.5954188&ln=27.1617685&z=4,
          www.panoramio.com/map/#lt=36.891328&ln=27.283453&z=4&k=1&a=1&tab=1,
          fotoforum.gazeta.pl/72,2,882,56770139,56770139,0,2.html?v=2,
          picasaweb.google.com/david.maj.cz/GreeceKosIsland2008#,
          picasaweb.google.com/Bartek.Szot/MiastoKos#,
          picasaweb.google.com/tomas.k.sk/KefalosKosIslandGreece2007#,
          picasaweb.google.com/JohnnyDanmark/Kalymnos2008#,
          picasaweb.google.com/JohnnyDanmark/Kalymnos200802#,
          picasaweb.google.com/filmdil/GrecjaNissiros#,
          picasaweb.google.com/filmdil/GrecjaKosCz2#,
          picasaweb.google.com/Andrea.Buxbaum/KosJuni2008#,
          picasaweb.google.com/CarolinedeSilans/GrCeIleDeKos0807#,
          picasaweb.google.com/rhnoakes/TurkeyGreeceSailingHols08#,
          picasaweb.google.com/jmsueve/IslasGriegas#,
          picasaweb.google.com/metindenizmen/YunanAdalarDodekan#,
          picasaweb.google.com/michael.platsis/Pserimos#, picasaweb.google.com/nironkush/KosGreece#,
          picasaweb.google.com/joanna.wach/Turcja#
          picasaweb.google.com/tony.ainsworth/KOSMAY2009#
          kolumber.pl/m/722111-Kos
          picasaweb.google.com/krucha52/KOS#
          picasaweb.google.com/a.turkowska/GrecjaImpresje#
          images.google.pl/images?um=1&hl=pl&lr=&tbs=isch%3A1&sa=1&q=wyspa+kos&aq=f&aqi=&aql=&oq=&gs_rfai=&start=0
          www.pythontours.gr/default.asp?id=19&lg_id=1
          www.pythontours.gr/default.asp?id=25&lg_id=1
          www.pythontours.gr/default.asp?id=26&lg_id=1
          picasaweb.google.com/slikesveta/GrcijaKos#
          picasaweb.google.com/lutgartado/Kos03052008Tot08052008#
          picasaweb.google.com/laura.gardumi/Kos2006#
          picasaweb.google.com/marek.pes/TRkyeBodrum#
          picasaweb.google.com/marek.pes/GreeceNissyros#
      • Gość: mw wycieczka fakultatywna do Bodrum IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.06.11, 22:29
        odradzam stanowczo! ta wycieczka to największa porażka pobytu na wyspie Kos. Argumenty:
        1. komplenta dezorganizacja w porcie na Kos, brak polskiego przewodnika, jedynymi byli turek nie mówiący kompletnie po angielsku i dwie rosjanki które nie radziły sobie zupełnie z sytuacją
        2. samo Bodrum: smród potworny, zaduch, jazgot, na początku czerwca upał nie do zniesienia. Turcy oblegają człowieka, obmacują rękami, wiecznie coś chcą wcisnąć, nie dają przejść i odetchnąć resztkami powietrza, które nie capi spalonym kebabem i brudem.
        3. wyciekczka do fabryki zlota: co kto lubi, ale kupowanie czegoś co w Polsce nazywa się złomem po kilka tysięcy euro i puszenie się, że ktoś łaskawie w tym upale poda szklaneczkę z soczkiem i wódką to trochę głupie nawet jak na nas Polaków
        4. bazar w porcie: w przewodniku było wyraźnie napisane, że to "tradycyjny bazar z orientalnymi przyprawami". Przypraw nie znalazłem, za to roleksy, omegi i podróby skórzanych kurtek są na każdym kroku. Jakość śmieszna, ale logo że od armaniego jak najbardziej - już wiem jak te smarkule stąpające dumnie po ulicach stolicy stać na okularki od Diora - to nawet uspokaja, że ich rodzice nie są do końca rąbnięci. Nawet kebab był podły, nie przyprawiony i podany bez sosów, a buła czerstwa.
        Apropos jedzenia i tego jak turcy potragią byc "gościnni". Obok mnie w restauracji siedziała jakaś parka facetów. Zamówili sobie pizzę. Po 10 minutach podjechał pod restaurację koleś na skuterku z jakiegoś lokalnego Pizza Hut wręczył ją kelnerowi, który położył po prostu pizzę na talerz i podał swoim klientom zamówienie :D
        Podsumowując po prostu wieś tańczy wieś śpiewa, a biura turystyczne ściągające z ludzi nie małą kasę przytupują do rytmu.
        • dodekanezowiec Re: wycieczka fakultatywna do Bodrum 05.06.11, 10:55
          A po co Ci biuro podrózy za 40 euro? Z portu mozna za 13 popłynąć.
          Tam zaraz dezorganizacja, radze podejść bardziej na luzie.
          Ja byłem w sierpniu - jeszcze większy upał, tłok ludzi; nie wiń południa że jest ciepłe :), mozna na Grenlandię jechać.
          Z jedzeniem miałem lepsze wrażenia, tej natraczywości nie uświadczyłem (w przeciwienstwie do Egiptu czy nawet Alanyi).
          Bodrum to jak na te kraje pozaeuropej. chyba najbardziej cywilizowany :)
          Bez porownania z Hurghada czy nawet Sousse.
          Choc nie jest to cos nadzwyczajnego i lepsze są z Kos wycieczki na sąsiednie wyspy greckie.
          Jednak lepszy ten grecki leniwy spokój niż turecki bazar, wiem co masz na mysli, trochę Cię rozumiem.
          Ale port jest ładny, białe domki, no może mialeś skopaną wycieczkę, bo u nas Turek i po ang., i po niem. mowił, stawaliśmy kolo młynów, zdjęcia z góry z panoramą Bodrum,
          koło ruin z czasów Aleksandra Wlk.
          Tam zaraz kilka tys. euro za wyroby ze złota, bywają porownywalne ceny do naszych, kwestia gustu.
        • voyager747 Re: wycieczka fakultatywna do Bodrum 05.06.11, 11:44
          byliśmy w Bodrum we wrześniu, nie wszystko o czym piszesz to prawda :) Nie płynęliśmy tam z Kos, tylko byliśmy w Turcji przez tydzień.
          • dodekanezowiec Re: wycieczka fakultatywna do Bodrum 06.07.11, 21:55
            tak odnowię wątek bo naprawdę polecam Kos i warto tam pojechać :)
            • Gość: jacek Re: kos ??? wielkie halo IP: *.adsl.inetia.pl 07.07.11, 22:05
              nooo , jako dodekonez cos tam cos tam, wiesz chyba , ze kos jest jedna z mniej atrakcyjnych wysp. no chyba, ze dla tych all inclisive itp.
              klimaty grecji zaczynaja sie powyzej, a kos to takie hotelowo-piaszczysce- nic.
              dobre dla ludzi z malymi dziecmi.
              to wszystko.

              pozdrawiam.

              jacek
              • Gość: Piotr Re: kos ??? wielkie halo IP: *.ip.netia.com.pl 08.07.11, 08:57
                10 dni temu wróciłem z Kos. No rzeczywiście w porównaniu z Kretą to Kos jest dużo mniej atrakcyjna, choć wakacje na Kos jak najbardziej uważam za udane. To co mnie najbardziej zaskoczyło na minus to silny wiatr na północnym wybrzeżu (gdzie są najładniejsze plaże), często utrudniający lub uniemożliwiający plażowanie. Na Krecie meltemi przyjemnie orzeźwiało w upalne dni, a na Kos wiało tak ze wieczorami trzeba było ubierać długi rękaw. Poza tym ceny na Kos są wysokie - pewnie dlatego ze na wyspie praktycznie niczego się nie wytwarza - wina są z greckiej macedonii, słodycze z krety itd. Powiem tak - na Kos było fajnie ale więcej się tam nie wybieram, natomiast na Krete chętnie wrócę.
                • Gość: xxx Re: kos ??? wielkie halo IP: *.internetdsl.tpnet.pl 08.07.11, 09:34
                  Kwestia gustu, trzeba się ruszyć trochę poza hotel i plażę by poznać uroki Kos. Po zwiedzeniu Kos, Rodos, Korfu, Krety oraz Zakynthosu- zdecydowanie najbardziej spodobał mi się Kos. Jest zupełnie inny od pozostałych- poczytajcie trochę historii Wyspy Kos i stanie się jasne dlaczego nie jest tak "grecka".
                  Warto pojechać, zobaczyć- komu się spodoba to wróci.
                • Gość: xxx Re: kos ??? wielkie halo IP: *.internetdsl.tpnet.pl 08.07.11, 09:36
                  co do cen- to na tle innych wysp jedna z tańszych :)
                  2leżaki + prasolka- 4e (na Krecie bywało i 8e), rower za 1 dzień- 3e (6 na Rodosie)- podobnie ceny przekładają się również na jedzenie, wypożyczalnie itd. Zdecydowanie im dalej od miasta Kos, tym taniej.
                  • Gość: Piotr Re: kos ??? wielkie halo IP: *.ip.netia.com.pl 08.07.11, 12:40
                    Też uważam ze warto pojechać. Ale w Grecji byłem 3 razy i ten wyjazd najmniej mi się podobał co nie oznacza ze nie był udany. Co do cen - ja za 2 leżaki i parasol na plaży płaciłem 5 eur czyli tyle samo co na Krecie. Ale ceny w sklepach, tawernach znacznie wyższe niż np na Krecie, być może jest to spowodowane podwyżką podatków w Grecji bo poprzednim razem byłem w tym kraju w 2009 r.
                    • Gość: xxx Re: kos ??? wielkie halo IP: *.internetdsl.tpnet.pl 08.07.11, 12:42
                      ogólnie w tym roku było delikatnie drożej niż w latach ubiegłych- przynajmniej na Kosie, choć myślę, że ogólnie w Grecji poszło wszystko nieco w górę. Bez zmian pozostała cena mojego apartamentu i przelotu :)
              • dodekanezowiec Re: kos ??? wielkie halo 02.09.11, 08:06
                Jacek, sorki, ale lekko pierniczysz.
                Zgoda, Kos samo w sobie nie jest rewelacją, ale mieszkając blisko miasta Kos (np. Lambi) czyli też blisko portu - można łatwo, tanio i przyjemnie popłynąć na Nissyros, Kalymnos, Rodos, Symi, Patmos + do Bodrum, 1 dzień auto, na kilka dni rower.
                O jakim tu "nic" mówisz?
                O jakim leżeniu nieaktywnym z all inclusiv?
                Jakie masz argumenty wobec tylu faktów, linków z fotografiami?
                Co do cen - wcale nie jest drożej niż w Turcji, a dużo taniej niż np. w Portugalii.
                • katherina13 Re: kos ??? wielkie halo 29.03.12, 18:47
                  zgadzam się z dodekanezowiec:) na kos jest co robić! Oferta wycieczek fakultatywnych (rejsy wykupione w porcie) bardzo bogata i dostępna cenowo. Samo miasto Kos małe ale piękne - jak dla mnie ma swój klimat. Przyjemnie jest pospacerować, pojeździć rowerem, napić się pysznej kawy z lodami w porcie (za 3euro - duża pyszna kawa). Polecam hotel Atlantis - w Lambi 2km. od centrum Kos - może to jednak było 3km. bo na pieszo trochę się szło - ok 40 min. Ale jak już mieliśmy rowery to nie było problemu, można też podjechać autobusem z pod hotelu do centrum - ceny nie pamiętam. Wybierając się tam z dziećmi warto zwrócić uwagę, że plaża przy hotelu ma dosyć "strome" zejście do wody - od razu robi się głęboko - ja jestem z tych co nie umieją pływać - i to był minus tej plaży, przy wejściu do wody sporo było kamieni. Sama plaża żwirkowa, leżaki przy hotelu bezpłatne. Jak chciałam się trochę pomoczyć to chodziliśmy ok 3min na północ od hotelu za cypelek i tam woda była płytka ale bardzo silne fale i nieźle wiało ((byliśmy we wrześniu, może w innych miesiącach tak nie wieje). Polecam wypożyczyć rower na klika dni, skuter, lub samochód i pojechać na druga stronę wyspy - Półwysep Kefalos. - plaża Kavo Paradise. W Grercji byłam 3 razy Rodos, Kos i Zakyntos - wszystkie wyspy są piękne, każda inna - można je porównywać pod rożnymi względami ale nie widze takiego sensu :). Wszystkie wyjazdy były udane :)
                  • katherina13 Re: kos ??? wielkie halo 29.03.12, 18:50
                    Dodam jeszcze, że miasto Kos w nocy oferuje bogate życie nocne - można się bawić do białego rana:) Było super!
                    • katherina13 Re: kos ??? wielkie halo 29.03.12, 18:55
                      A tu bardzo fajna stronka - dużo zdjęć z Grecji
                      tu akurat znalazłam Lambi i hotel Atlantis , jest też plaża Kavo Paradise
                      www.fototravel.info/kos/e_kos_lambi_atlantis_hotel.php
                      • flyr Re: kos ??? wielkie halo 30.03.12, 09:53
                        a dla mnie Kos to lipa . Byłem , widziałem i tam wiecej nie wrócę . Ze wszystkich miejsc , które odwiedziłem ( Egipt kilka razy , tak samo Turcja , Tunezja czy inne wyspy greckie ) to stwierdzam , że to zupełnie miejsce bez jakiego kolwiek klimatu . Nie podobało mi sie i już .
                        • katherina13 Re: kos ??? wielkie halo 30.03.12, 18:32
                          To czy nam się gdzieś podoba czy nie zależy od wielu czynników. My poznaliśmy tam wspaniałych ludzi, miło spędzaliśmy czas - mam same dobre wspomnienia. Tak samo z Turcji , Tunezji , Majorki, Rodos, Zakyntos
                          Ja może tez już na Kos bym nie wróciła bo jest tyle innych miejsc do zobaczenia :). Jeśli pojadę kiedyś na wakacje w okolice Bodrum to na Kos na pewno popłynę:). Jeśli ktoś znajdzie dobrą ofertę cenowa na tą właśnie wyspie i ma jakieś wątpliwości - to mogę spokojnie powiedzieć -brać i nie zastanawiać się :) Szczególnie polecam okolice miasta Kos - np. Lambi , bo w innych rejonach 2 tyg. wakacji może okazać się rzeczywiście lipne - ale to zależy kto co lubi . Ja szukałam oferty na Korfu ale trafiła się okazyjna cena na Kos - zdecydowałam się i nie żałuję.
                • bebiak Re: kos ??? wielkie halo 30.03.12, 23:13
                  dodekanezowiec napisał:

                  > Jacek, sorki, ale lekko pierniczysz.

                  Obawiam się, Dodekanezowcu, że niestety nie pierniczy i wie co pisze:
                  Kos nie jest atrakcyjna sama w sobie, bo perełki Dodekanezu o czym jako Dodekanezowiec wiedzieć powinieneś a co napisał właśnie Jacek to Astipalea, to Patmos, to Lipsi, malutka Telendhos, nawet Chalki, to wielki raj w postaci Nissiros (raj od 15-tej raj - jak odpłyną statki z jednodniowymi turystami z Kos), dalej Tilos, może Arki (ale na niej akurat dotąd nie byłam stąd mi trudno coś powiedzieć).....
                  Można wskazać, że Kos ma zaletę w postaci promów na inne wysepki - perełki archipelagu (aczkolwiek rewelacyjnie to te połączenia nie wyglądają), ale żeby zachwycać się Kos jako taką?
                  No, chyba, że street bar'em w mieście ale to już inna historia....;),
                  albo zachodem słońca ze słynnej wioski górskiej wśród spędu w postaci tłumów turystów zwiezionych autokarami, od których hałas bo klimatyzacja, która to wioska nawet jest klimatyczna ale przed 7-mą rano zanim tłumy się tam zwalą.
                  Ja rozumiem, że turyści na Kos wyjeżdżają bo tam biura organizują wyjazdy (i niech się biura od małych wysepek trzymają z daleka!), ale żebyś Ty, Dodekanezowiec, pisał między wierszami, że Kos to cymesik? Ech... nie przystoi:)
                  I tak pozdrawiam. B.
                  • dodekanezowiec Re: kos ??? wielkie halo 02.04.12, 08:26
                    O gustach się nie dyskutuje i nikogo nie będę do niczego przekonywał, uszanuję czyjeś upodobania, ale od innych oczekując tegoż samego
                    > (...) ale żebyś Ty, Dodekanezowi
                    > ec, pisał między wierszami, że Kos to cymesik? Ech... nie przystoi:)
                    Że cymesik nie - natomiast kierunek niezły bo m.in. ... praktyczny.
                    Czy wakacje są od tego, żeby podchodzić jakoś "ideologicznie" czy od tego, żeby czuć się na nich dobrze?
                    Nie zamierzam się jakoś tłumaczyć, ale piszę to może bardziej w stosunku do tych, którzy myślą podobnie:
                    1. Na mniejszych wyspach niż Kos czy Rodos - co robić tydzień czy 2 tyg.? Ja patrzę pod kątem spędzenia urlopu. Co robić tydzień na Kalymnos? Co robić tydzień na Nissyros? - natomiast być na "dobrej" (db, 4) Kos + mieć świetne skomunikowanie z kilkoma atrakcyjnymi wyspami = bdb, 5 :)
                    2. Kos jest blisko Turcji, do której także chętnie jeżdżę i nie wymagam od innych lubiących greckie wyspy tego samego, ale i ode mnie niech nikt nie wymaga nielubienia Turcji :);
                    a już kwestia niechęci grecko-tureckiej, sorki ale zupełnie mnie nie dotyczy, tak jak nie wymagam od Greków jakiejś niechęci do Niemiec czy Rosji (zresztą odradzam ją nawet Polakom).
                    Co do Turcji - jedziesz samochodem po Kos i przełączasz stacje z greckiej na turecką, to jest dla mnie fajne; z Lambi na Kos widzisz białe domki Turgutreis - też fajne (zresztą w tym roku się wybieram do najbardziej greckiego miasta Riwiery Egejskiej, czyli Bodrum:).
                    3. Na Dodekanezie podobają mi się również wpływy włoskie, też kraj który lubię. I powiem więcej - moim marzeniem jest zobaczyć włoską Lampedusę, ale czy to aby teraz rozsądny pomysł?
                    4. Jak wspominałem, 4-5 wycieczek z Kos na sąsiednie wyspy w cenie wycieczki Kreta - Santorini to też jest atut.
                    5. Atutem jest równiez wylot z lotniska lokalnego, którego na jakieś Paros nie będzie, nie wiem czy w ogóle z Polski coś lata, przepraszam bardzo tych którzy sa urażeni, że myślę praktycznie.
                    6. Kolejna kwestia praktyczna - autobusy co 10-15 min. do 2 w nocy, ściezki rowerowe.
                    Te elementy nawet dają w tym aspekcie przewagę Kos nad Rodos, infrastruktura turystyczna mile mnie zaskoczyła zresztą nawet w porównaniu z Hiszpanią, która jest lepiej rozwinięta od Grecji.
                    7. Wrócę do kwestii, że Kos + wycieczki to dopiero coś fajnego, bo też zdaję sobie sprawę, że Kos sama w sobie nie jest rewelacją jakąś.
                    Weźmy takie porównanie - na Krecie też jest problem tego rodzaju, że w miejcu w którym "stacjonujesz", zwykle jest to np. jakas Stalida - to jeszcze bardziej nic nie zachwyca, ale taka Stalida przez to że ma dobra infrastrukture turyst. sprawia, ze co 20 metrów masz wypozyczalnie aut i jest dobra baza wypadowa przez dobre polozenie na wyspie.
                    I co, będziemy się teraz spierać, że Kreta to jedna wyspa, a z Kos to dopiero trzeba popłynąć żeby coś zobaczyć? A z miejscowosci na Krecie, zazwyczaj mniej atrakcyjnej, to tez nie trzeba dokads dojechac? Np. na wyspę Chrissi? Aha, Chrissi to już nie Kreta, więc Nissyros to już nie Kos, więc teraz będziemy się łapać za słowa?
                    8. Tez jestem zdania że w pewnym sensie "im mniejsza wyspa tym lepsza", stąd wyspy Dodekanezu wyżej cenię niż Kretę:), ale do pewnego momentu, tj. Rodos czy Kos, bo jednak mniejsze to mniej praktyczne. A przykład Chrissi - piękna, ale co tam robić dłużej niż kilka godzin?
                    9. Klimat - Kos czy Rodos mają pogodę pewniejszą np. od Korfu. Woda b. ciepła, jak na wyspy greckie (biorąc pod uwagę na zachód od miasta Kos) - dobre plaże.
                    10. Przesadzacie z tym z kolei, że Kos bardzo skomercjalizowana, że tłumy turystów itp.
                    W porównaniu z Hiszpanią jest jakoś klimatyczniej i mniejsze tłumy, bo Hiszpania to mi się kojarzy z rozrywkami czy zabytkami.
                    Bardziej cenię grecki spokój wysp niż tę hałaśliwość hiszpańską.
                    Ktoś mi zarzuci, że jestem niekonsekwentny, bo lubię "hałaśliwośc turecką".
                    Może i tak - czy mam się tłumaczyć ze swoich odczuć, gustów?
                    Nikomu nie narzucam swoich upodobań, nikogo nie krytykuję, ot co miałem do powiedzenia...







                    • Gość: Piotr Re: kos ??? wielkie halo IP: *.ip.netia.com.pl 02.04.12, 15:06
                      Częściowo się zgodzę z Dodekanezowcem.
                      Na początku zaznaczę ze byłem zarówno na Kos jak i na Krecie - na Krecie bardziej mi się podobało w porównaniu z Kos ale Kos też ma oczywiste zalety.

                      Po pierwsze z lotniska w Kos do wszystkich miejscowości jest max 20-30 km , na Krecie z lotniska do hotelu jechaliśmy ponad 100 km co dla ludzi podróżujących z małymi dziećmi jest oczywistą wadą. Po drugie na małej wyspie Kos jest dużo starożytnych zabytków (a to dla mnie bardzo ważne) i to był dla mnie istotny powód wyjazdu na tą wyspę; brak starożytnych "ruin" na wyspach takich jak np Korfu czy Zakynthos sprawie że nie biorę ich pod uwagę planując wakacje - ładne widoczki czy dużo zieleni to dla mnie stanowczo zbyt mało.
                      Na Kos spokojnie można spędzić dwutygodniowe wakacje jeżeli wybierze się hotel blisko nieco wiekszej miejscowości i w tym czasie zwiedzi wyspę, popłynie na np Kalymnos, Nissyros czy do Bodrum.
                      Jak napisał poprzednik na Kos można polecieć z kilku lotnisk w naszym kraju; a niestety niewiele osób może pozwolić sobie na pływanie promami po małych wysepkach w stylu Mykonos, Milos, Naxos jeżeli na wakacje wybiera się z małymi dziećmi (poza tym co tam robić dłuzej niż kilka dni).
                      Jak dla mnie KIos to całkiem niezły wybór dla rodzin z małymi dziećmi, natomiast turystom nastawiającym się głównie na imprezowanie Kos zdecydowanie odradzam.
                      W pierwszym poście Dodekanezowiec napisał że na koś bardzo słabo odczuwa się meltemi i ze jest tam parno i gorąco. Cóż ja byłem tam pod koniec czerwca i wrazenia mam zupełnie inne - meltemi przez 3 dni było bardzo silne a odczuwalna temperatura była wtedy znacznie poniżej oczekiwań - to jest moim zdaniem główna wada Kos. W trakcie tygodniowego pobytu na Krecie przez 2 dni też wiał silny wiatr (uniemozliwiając pływanie w morzu) ale był on "zbawczy" ze względu na wysoką temperaturę - było to jednak w 2 połowie lipca więc trudno porównywać.



                    • Gość: Joannawa Re: kos ??? wielkie halo IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.05.12, 11:03
                      Witam, w tym roku końcem czerwca wybieramy się na Kos. Hotel Apollon 2 tygodnie. chcemy urozmaicic pobyt miedzy innymi wycieczką do Turcji. Ze wzgledu na małe dzieci, nie chcemy brac udziału w intensywnym zwiedzaniu, odwiedzaniu fabryk złota itp. chcemy się tylko dostac do Bodrum pochodzic po mieście zjeśc jakis obiad i potem wrócic na Kos. Jak najlepiej taka przeprawę wykupić, czy da się właśnie tak.Czy mogłabym otrzymac informacje czysto techniczne w jaki sposób to się kupuje i gdzie, biorąc pod uwagę, ze mieszkac będziemy w Lambi. jaki jest mniej więcej koszt, jak odbywa się odprawa paszportowa po stronie turci itp..... dziękuje za info
                      • Gość: do joanny ws. Bodrum IP: *.play-internet.pl 04.05.12, 12:41
                        w porcie kupic, z poltora km od Lambi - małe pieniądze, szybko sie płynie, formalnosci malo, w sierpniu byla kolejka, z pol godziny sie stalo zeby zapł. opłate potrtową, ale w czerwcu moze byc spokojniej.
                        niestety kazda wycieczka wiaze sie ze zwiedzaniem złota (ale max. 40 min.)
                        • Gość: muchos ws. rejsu do Bodrum IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 04.05.12, 23:20
                          ja takze bede w lambi, nawet nie wykluczone ze w tym samym hotelu tyle ze na poczatku sierpnia ale i tak wg mnie grzechem byloby nie poplynac do Bodrum, czy taka wycieczke mozna zrobic bez biura? nie chce fabryk zlota, skory czy dywanow...rok temu z tego powodu odpuscilem sobie wycieczke z Rodos do marmaris:)
                          Zawsze jak sie leci do Turcji na wakacje to trzeba kupic wizy a to 15 euro lub 20 dolarow...czy przy wycieczke z Kos sa one koneiczne czy tylko oplata portowa i ile ona wynosi za doroslego oraz ile za dziecko??
                          • Gość: do joanny i muchos Re: ws. rejsu do Bodrum IP: *.play-internet.pl 05.05.12, 00:09
                            samolot z Polski do Turcji - fakt ze wiza 15 e./20 USD;
                            rejs Grecja - Turcja - nie ma wizy, jest oplata portowa 3 euro (Kos dane z 2010);
                            do Bodrum sie plynie kilka razy krocej, kilka razy taniej niz do Marmaris i jest ładniej :)
                            samodzielna wycieczka to wlasnie rejs kupowany w porcie;
                            trzeba pytac w porcie po prostu, niestety praktycznie zawsze wiązą to z wizyta u jubilera, ale mozna te 30-40 min. potraktowac jako przerwe w klimatyz. pomieszczeniu, odpoczynek od upalu :)
                            • Gość: ja Re: ws. rejsu do Bodrum IP: *.dynamic.chello.pl 07.05.12, 23:20
                              A ja w ubiegłym roku kupowałam wycieczkę do Bodrum w biurze w Mastichari- przyjechali po nas pod hotel, zawieźli do portu w Kos, dali bilety na wodolot i powiedzieli o której będą czekać żeby zawieźć nas z powrotem do hotelu. W Bodrum zwiedzaliśmy na własną rękę- wizyt u u jubilera nie było.
                              • Gość: Jaja Re: ws. rejsu do Bodrum IP: *.ip.netia.com.pl 08.05.12, 09:56
                                Ja także polecam zakup wycieczek w lokalnym biurze u Greków a nie u rezydenta. My rejs na 3 wyspy kupiliśmy w lokalnym biurze w Marmari i byliśmy bardzo zadowoleni - autobus także zabrał nas i odwiózł pod hotel. Wycieczki kupowane w lokalnym greckim biurze są min. 10 EUR od osoby tańsze niż u rezydenta. Dodatkowo za dziecko nie kazali nam płacić choć zgodnie z cennikiem powinniśmy byli zapłacić 1/2 ceny.
                    • yaacek Re: kos ??? wielkie halo 15.07.12, 09:52
                      hej

                      powracam do watku po roku.
                      rozumiem twoje subiektywne podejscie do tematu.
                      sam jednak potwierdziles ze Kos to nie jest nic atrakcyjnego na dwa tygodnie ,lecz mozliwosc 4-5 wycieczek na inne wyspy moze urozmaicic ten urlop.

                      moja dosyc ostra opinia na temat Kos, miala na celu uswiadomienie , ze ta wyspa ma niewiele do zaoferowania.

                      mozna kos zwiedzac 2 dni, a potem plaza albo
                      2 dni na kos a potem wycieczki na inne wyspy.

                      ale mozna zaplanowac urlop tak, zeby nie spac w hotelu z kilkoma gwiazdkami, tylko przyleciec na kos, 2 dni pozwiedzac, a potem ruszyc w objazdowke promami po dedokanezie.
                      prom lata przez wszystkie wyspy i mozna z kazdej praktycznie w jeden dzien wrocic na Kos i fru do polski.

                      taniej niz plywanie promami na wycieczki w ta i z powrotem na Kos. wiecej czasu na zwiedzanie wysp.
                      no i do tego wieczorne klimaty na kazdej wyspie sa inne, a tak pozostaje ci 14 dni " klimatow" Kos, ala Ibiza.
                      • dodekanezowiec Re: kos ??? wielkie halo 15.07.12, 12:05
                        1. Ja wolę rejsy i rower od jeżdżenia autem. Stąd Kos > Kreta.
                        2. Kos-Bodrum za 13 euro równa się ok. 8 litrom benzyny, czyli np. trasa Malia-Ierapetra i z powrotem. Ale dobra, nie chodzi o kasę, wiem, upraszaczam.
                        3. To kreteńskie kurorty typu Malia czy Hersonissos mają niewiele do zaoferowania poza imprezami. Miasto Kos, wliczając Lambi i Psalidi (nawet w sezonie) ma urokliwe miejsca, knajpki nad samym morzem, wąskie uliczki, ruiny, zamek, port, starówkę.
                        4. Piszesz że zrobileś 1.700 km - tak, bo miejsce do którego pojechałeś czyli kurort kretenski typu Hersonissos miało zero atmosfery, bo miejscowości tursytyczne na Krecie mają sztuczny charakter albo są na zapupiu.
                        5. Co za różnica - Lambi będące kilkaset metrów od portu z którego można się wybrać na wycieczkę (te skały widziane z morza z namalowanymi flagami greckimi - bezcenne) niż Hersonissos gdzie masz owszem i 50 metrów do wypozyczalni autem, którym też musisz gdizes dojechac.
                        6. Ja lubie plaże też i Kos ma lepsze plaże. Urlop to także wypoczynek bierny, oprócz roweru, rejsów. No sorry, mam prawo lubić to co lubię i wolę małe wyspy z przepięknym wybrzeżem, klifami, niż jakąs dużą Kretę o mniej wyspiarskiej atmosferze.
                        7. Nie znajdziesz na Krecie kurortu lepszego niż miasto Rodos - ta starówka, ten turkus wody, to meltemi, to skomunikowanie z innymi wyspami. Miasto Kos mu dużo ustępuje, ale tez ma swoje zalety. Na dobrą plażę z miasta Rodos trzeba w zasadzie dojechac kilka km do Kallithei (od biedy plaża Elli - miejska), a za Kos - w Lambi - już jest jaki taki piasek.
                        8. Totalnie nie zgodze się ze "Kos a la Ibiza" - to Malia/Hersonissos są a la Ibiza.
                        Moze patrzysz przez pryzmat Kardameny. I tu powiem tak - jesli Rodos czy Kos to tylko stolice.
                        9. Ja lece na urlop w 2 osoby mając 40 kg bagażu - nie będę się pałętał po objazdówkach czy rejsach objazdowych, wypakowywać, rozpakowywać, na walizkach cały czas. Urlop ma byc odpoczynkiem.
                        Reasumując - nadal dochodzimy do tego ze kazdy lubi co innego, ma inne oczekiwania, ale ciesze się że dyskusja jest kulturalna i na pewno innym da dużo wiadomości :)
                        • wojtek33 Re: kos ??? wielkie halo 19.07.12, 20:35
                          dodekanezowiec napisał:

                          > 7. Nie znajdziesz na Krecie kurortu lepszego niż miasto Rodos - ta starówka, te
                          > n turkus wody, to meltemi, to skomunikowanie z innymi wyspami.

                          Jesteś pewien, że wiesz o czym piszesz? Widziałeś na Krecie coś poza Malią, Hersonisoss i Vai?
                          • dodekanezowiec Re: kos ??? wielkie halo 20.07.12, 07:53
                            A czy Ty jesteś pewny tego, co ja mam na myśli?
                            Chodzi o to, że żadne miasto na Krecie nie ma tylu zalet naraz, co miasto Rodos (chodzi i o aspekty praktyczne - że jest port, plaża, dużo się dzieje, i o aspekty krajobrazowe, i architektoniczne, i możliwości zwiedzania).
                            Ale to moja subiektywna ocena.
                            W mieście Rodos mozna sie nie znudzic będąc tylko tam. Tam jest nagromadzonych full zalet.
                            W miescie Kos - zgoda, gdzies po 2-3 dniach sie mozna znudzic. Ale właśnie moi oponenci m.in. ze swoimi przesławnymi 1700 km po Krecie sami pośrednio przyznają, że Kreta jest świetna jako wyspa, do przemieszczania się, że dużo można zobaczyć, a już jak ja wspominam że z Kos mozna duzo zobaczyc, to juz "formalnie" niepoprawne stwierdzenie, bo nie na samym Kos. Niewazne ze z Kos do Turcji jest w najwezszej ciesninie 5 km (aha, Turcja na forum Grecja jest niepoprawna politycznie...), a na Krecie trzeba sie przemiescic z 50 km dokads.
                            Ludzie, wakacje są od tego, żeby się nimi cieszyć, a nie żeby łapać kogoś za słówka.
                            Mnie nie chodzi o szukanie wyzszosci Kos nad czyms - ja głównie "popełniłem" post informacyjnie.
                    • yaacek Re: kos ??? wielkie halo 15.07.12, 10:01
                      dodekanezowiec napisał:


                      > 7. Wrócę do kwestii, że Kos + wycieczki to dopiero coś fajnego, bo też zdaję so
                      > bie sprawę, że Kos sama w sobie nie jest rewelacją jakąś.
                      > Weźmy takie porównanie - na Krecie też jest problem tego rodzaju, że w miejcu w
                      > którym "stacjonujesz", zwykle jest to np. jakas Stalida - to jeszcze bardziej
                      > nic nie zachwyca, ale taka Stalida przez to że ma dobra infrastrukture turyst.
                      > sprawia, ze co 20 metrów masz wypozyczalnie aut i jest dobra baza wypadowa prze
                      > z dobre polozenie na wyspie.
                      > I co, będziemy się teraz spierać, że Kreta to jedna wyspa, a z Kos to dopiero t
                      > rzeba popłynąć żeby coś zobaczyć? A z miejscowosci na Krecie, zazwyczaj mniej a
                      > trakcyjnej, to tez nie trzeba dokads dojechac? Np. na wyspę Chrissi? Aha, Chris
                      > si to już nie Kreta, więc Nissyros to już nie Kos, więc teraz będziemy się łapa
                      > ć za słowa?
                      > 8. Tez jestem zdania że w pewnym sensie "im mniejsza wyspa tym lepsza", stąd wy
                      > spy Dodekanezu wyżej cenię niż Kretę:), ale do pewnego momentu, tj. Rodos czy K
                      > os, bo jednak mniejsze to mniej praktyczne. A przykład Chrissi - piękna, ale c
                      > o tam robić dłużej niż kilka godzin?

                      tu tez bede polemizowal z toba. Kos do Krety ma sie tak , jak zwiedzenie Rimini przy zwiedzaniu Rzymu.
                      we wrzesniu zrobilem 1700 km po Krecie w dwa tygodnie i zwiedzilem dopiero polowe.
                      cale Kos zwiedzilem w jedno popoludnie.
                      • dodekanezowiec Re: kos ??? wielkie halo 15.07.12, 12:12
                        Piszesz że Kos zwiedziłeś w jedno popołudnie. Bo z góry się nastawiłeś "anty" :).
                        Nie porównuj Kos z tak naprawdę juz azjatyckim klimatem i roślinnością do jakiegoś nieegoztycznego Rimini.
                        I znów mam udowadniać że nie jestem wielbłądem bo podoba mi się deptak w mieście Kos z palmami jakich nie ma w Stalidzie/Hersonissos. Że plaza Vai - są hotele w Vai, spędzisz tam tydzien?
                        Ale Twoim przeciwnikiem w naszej dyskusji powinien być tak naprawdę ktoś, kto siedzi 2 tyg. na plazy i pije piwo w all inclusive.
                        Natomiast ja tu jestem "centrowy" :) - widzę kompromis miedzy tym by mieć jakie takie warunki, powiedzmy hotel **** HB, troche powypoczywac, a troche pozwiedzac.
                        • Gość: Ydzio Re: kos ??? wielkie halo IP: *.ip.netia.com.pl 15.07.12, 13:25
                          Cóż pisanie że Kreta nie ma klimatu to lekkie nadużycie - miasto Kos choć w istocie ładne i z bardzo cennymi zabytkami, swoimi klimatem nie dorównuje np Rethymnonowi, a plaża rozciągająca się od Georgioupolis do Rethymnonu w niczym nie ustępuje tym na północnym wybrzeżu Kos z tą różnicą że meltemi na Krecie nie wieje tak mocno jak na Kos i nawet gdy wiatr na Krecie jest stosunkowo silny to na plażach można spokojnie wypoczywać, podczas gdy na płn wybrzezu Kos jest to wtedy niemożliwe.... Pozdrawiam
                • Gość: inny gość Re: jak wracać z sąsiednich wysp na Kos ??? IP: *.centertel.pl 23.07.12, 13:17
                  Filozofia wyboru Kos niezła. Jeśli dobrze rozumiem to Halikarnas(Bodrum), Kalymnos, Nissyros (swoją drogą jak wygląda komunikacja ok. 15 sierpnia gdy bywa tam święto i festyn? Bez kłopotów?) - odwiedza się przy pomocy lokalnych biur podróży. A jak to wygląda z Patmos? Czy trzeba szukać promu na własną rękę? Czy resjs powrotny można wykupić od razu na Kos, choć obsługuje go inna linia promowa? Ryzykować, że uda się kupić rejs powrotny dopiero z Patmos?
                  Co w przypadku gdy w szczycie sezonu się to nie uda, a w szycie sezonu miejsc noclegowych brak?
                  To tyle na początek.
                  Pozdrawiam
                  • dodekanezowiec Re: jak wracać z sąsiednich wysp na Kos ??? 26.07.12, 15:14
                    Gość portalu: inny gość napisał(a):

                    > Filozofia wyboru Kos niezła. Jeśli dobrze rozumiem to Halikarnas(Bodrum), Kaly
                    > mnos, Nissyros (swoją drogą jak wygląda komunikacja ok. 15 sierpnia gdy bywa ta
                    > m święto i festyn? Bez kłopotów?) - odwiedza się przy pomocy lokalnych biur pod
                    > róży. A jak to wygląda z Patmos? Czy trzeba szukać promu na własną rękę? Czy re
                    > sjs powrotny można wykupić od razu na Kos, choć obsługuje go inna linia promowa
                    > ? Ryzykować, że uda się kupić rejs powrotny dopiero z Patmos?
                    > Co w przypadku gdy w szczycie sezonu się to nie uda, a w szycie sezonu miejsc n
                    > oclegowych brak?
                    > To tyle na początek.
                    > Pozdrawiam
                    Wszystkie te rejsy - Bodrum, Nissyros, Kalymnos, Rodos, Patmos - są na 1 dzień, rano wypł., wiecz. powrót.
                    Kalymnos zresztą jest w połaczeniu z Pserimos - nie wiem jak teraz ale 15 euro za wycieczkę z wliczonym jakim takim lunchem, przewodnikami w muzeum gąbek na Kalymnos (ang. i niem.) to super sprawa.
                    Bodrum tez jest z wliczonym w cenę objazdem po miescie, ma to swoje minusy, bo ciągną tez do jubilera.
                    Ale gdyby ktos sie uparl, to w sumie mógłby wysiąść, zapytać o której odpływa prom z powrotem, pochodzic na własną rękę, chyba go zabiora z powrotem :).
                    Co do tego 15 sierpnia - turysta "nasz pan" i ten 15 sierpnia nigdy na wyspach greckich nie jest dniem wolnym. To szczyt sezonu turyst.
                    Co do noclegów na Patmos nie wiem.



                    • Gość: inny gość Re: jak wracać z sąsiednich wysp na Kos ??? IP: *.centertel.pl 30.07.12, 13:34
                      @dodekanezowiec: Dzięki. Rejsy w najbliższe okolice to głównie stąd?

                      www.laumzis-cruises.gr/en/program
                      Co zawiera w sobie objazd Bodrum związany z wizytą u jubilera? Zamek joannitów(ile czasu dają tam na zwiedzanie?), miejsce po mauzoleum? Bramę? Czy,kiedy i gdzie w porcie, na bazarze na starówce, na plaży(?) dają czas wolny turystom?

                      Czy istnieją w Kos możliwości popłynięcia w jednodniowe rejsy na jakieś jeszcze inne wyspy niż Rodos, Symi, Kalymnos, Pserimos, Patmos, Nissyros ?
                      Czy- jeśli się mieszka w okolicach Lambi warte zachodu jest próba dostyania się na Nissyros z przystani w Cardamenie - skąd podobno jest więcej rejsów? Czy biorąc pod uwagę przejazd przez Kos, łapanie promu w jedną stronę na Nissyros a potem powrót w ogóle nie warto komplikować sobie wyjazdu? Sprawdzałeś to połączenie w praktyce?
                      Pozdrawiam
                      • dodekanezowiec Re: jak wracać z sąsiednich wysp na Kos ??? 30.07.12, 21:46
                        Nie warto zawracac sobie głowy tym, że z Kardameny bliżej na Nissyros, a z Mastichari na Kalymnos. Ani to nie są specjalnie duże różnice odległości, ani oszczednosc pieniedzy. Lepiej więc z portu w miescie Kos. Do Kardameny nie tak łatwo dojechac z miasta Kos, zreszta trzeba by bardzo wczesnie wstac.
                        Program z linka - miarodajny.
                        Bodrum - pokazują jakieś ruinki, punkt widokowy, jubiler z 40 min., w miare duzo wolnego czasu w centrum do samodzielnego zagospodarowania. Zamek - mozna wejsc, 20 TL kosztuje (ok. 38 zł), drozyzna. W Bodrum z plazami kiepsko.
                        > inne wyspy niż Rodos, Symi, Kalymnos, Pserimos, Patmos, Nissyros ?
                        Na pewno te wymienione warto, łatwiej sie dostac, krócej, taniej.
                        Ale mozna by na miejscu popytac, moze nawet Santorini czy Paros, Mykonos.
                        Bo jakies Kastellorizo - to jest chyba w polowie drogi miedzy Rodos a Cyprem. Szkoda zachodu.
                        • Gość: inny gość Re: jak wracać z sąsiednich wysp na Kos ??? IP: 79.162.81.* 31.07.12, 16:12
                          @dodekanezowiec: Chodziło mi raczej o inne wyspy dodekanezu. Na mapie wydają się leżeć prawie w zasięgu ręki. Lipsi, Leros są bliżej niż Patmos na którą można popłynąć w jednodniowy rejs z Kos. Telendos na mapie jest tuż za Kalymnos, Tilos niewiele dalej za Nissyros. Wyszukiwarka wyrzuca jakieś późne godziny powrotu, i furmańskie godziny wyjazdu. Może w innych rejsach promy zawijają tam przy okazji? Z wyjazdu na Rodos pamiętam wyspy, które można było zobaczyć tylko z brzegu, ale już nie na nie dopłynąć(wszystkie prawie rejsy organizowano z portu w Rodos, skąd było daleko, tam gdzie było blisko), i koszmarnie dlugą przeprawę na Symi, która na mapie leży bliżej od Rodos niż od Kos. Czy w praktyce istnieją jakieś możliwości przeprawy na te wyspy z Kos? Czy w czasie rejsów o których wspominałeś pojawiają się w zasięgu wzroku? Niektóre.
                          Pozdrawiam
    • Gość: Rouby Re: Wrażenia z Kos IP: 93.89.107.* 30.03.12, 23:30
      KOS - Video:
      www.youtube.com/watch?v=TQRMgIicui4
    • magdalena1302 Re: Wrażenia z Kos 31.03.12, 12:20
      pracowałanm na Kosie 3 sezony i jedno co mogę powiedzieć, to to, że jest wieeeele piękniejszych wysp w Grecji :) Kos to w sumie jedno miasto,w którym wiele się dzieje, plaże średnie.. wole Paros zdecydowanie :)
      • Gość: Arek Re: Wrażenia z Kos IP: *.49.15.54.dsl.dyn.forthnet.gr 19.07.12, 16:50
        Wlasnie siedze w jednym z hoteli w Lampi. Uważam, żespędzone wakacje były porażką. Poniżej w kilku słowach dlaczego:

        Na wyspie jest brudno - i pisze to jako człowiek, który w ciągu tych kilkunastu dni zjechał wyspę wzdłuż i wszerz na rowerku + samochodem + zszedł gdzie ju,ż się wjechać nie dało. Pomijam specyficzny grecki smród. Po prostu nie rozumiem dlaczego w miejscu tak odległym od głównych szlaków turystycznych jak np . droga ZIA - główna magistrala wyspy czy okolice południowej części może być tak dużo śmieci. Konia z rzędem temu, kto mi to wytłumaczy. Dla mnie, mieszkańca jednego z gorszych pod względem utrzymania porządku regionów Polski ten bród działa odpychająco.

        Brud na plażach, plaża w stolicy to klasyka, mam wrażenie, że Grecy mają w głębokim poważaniu to, jak ich odbiorą turyści. Fajne plaże = plaże w których nei stąpa noga turysty/mieszkańca kos - co porównując do takiej np. Chorwacji jest znaczna różnicą.

        Jeżeli ktoś tu się wybiera - odradzam żywienie się we własnym zakresie. Efekt będzie taki, że będzie głodny i biedny. Na grekach chyba głęboką rysę wywarło UE tzn. dla większości restauratorów troska o klienta kończy się na złapaniu go z tłumu i posadzeniu przy stoliku. Nawet nie staram się zastanawiać co w serwowanych daniach jest naprawdę. W szczególności po zjedzeniu np. omleta z połową skorupki jajka. Tutaj trzeba dodać, że kontrastem jest jedzenie serwowane w hotelu - te jest naprawdę dobre.

        Plusem są naprawdę niskie ceny wynajmu środków transportu.

    • Gość: adam Re: Wrażenia z Kos IP: *.play-internet.pl 14.07.12, 19:38
      witam. a Czy kojarzysz czy są na Kos foteliki na rower w wypożyczalni rowerów? dziękuje
      • afork Re: Wrażenia z Kos 14.07.12, 21:12
        są :)
    • gustawi Re: Wrażenia z Kos 07.07.15, 09:27
      Ja też byłem i bardzo mi odpowiadało.
      Ma tu relacje
      www.panblu.pl/achilles-tez-jadl-oliwki-przysmaki-greckiej-wyspy-kos/
      • gustawi Re: Wrażenia z Kos 07.07.15, 09:27
        Ja byłem i bardzo mi odpowiadało. Tu mam relację.
        www.panblu.pl/achilles-tez-jadl-oliwki-przysmaki-greckiej-wyspy-kos/
        • Gość: Pozytywny Re: Wrażenia z Kos IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 02.08.15, 07:36
          Czytając większość wpisów, zastanawiam sie po co ludzkiej jadą na wakacje ... chyba tylko żeby marudzić , zniechęcać innych i wymądrzać sie na forum . Jak lubisz podróżować , to zaznacz to w swojej opinii , a nie marudzisz , ze Kos jest nudne . Nas z żona interesuje wylegiwanie sie na plazy przez 2 tygodnie . Jadąc w sierpniu nie mamy ochoty włóczyć sie po gorących miastach , bo trzeba koniecznie zrobić 1500 tys. km na wakacjach , inaczej to stracone wakacje . My pracując codziennie wystarczająca duzo musimy latać po świecie , dlatego wolimy leżeć w basenie i szaleć z synkiem na zjeżdzalniach . Jak uda sie nam zaliczyć 2 wyjścia za hotelowe bramy, to jest sukces . Preferujemy dobre animacje i bogata ofertę all . Kazdy lubi co innego i jakim zakompleksionym człowiekiem trzeba być , żeby krytykować wszystko i wszystkich . Trochę dystansu ludzie ... i więcej radości
Inne wątki na temat:
Pełna wersja