Dodaj do ulubionych

Santorini - parę pytań

23.08.11, 15:23
Jakie są ceny w knajpach i marketach? Mamy wykupione tylko sniadania, moze ktos podpowie gdzie mozna dosc tanio zjesc? Nie chodzi tylko o duze obiady, ale o rozne przekaski, kebab, pizza tez wchodzi w gre.
Druga sprawa - polecacie jakis fajny duzy market?
Czy na plazy zwirkowej trzeba miec specjalne buty, czy spokojnie mozna chodzic bez?
Czy ktos sie orientuje czy w sklepach dostepne sa bez problemu sloiczki dla dzieci? I czy jest ich duzy wybor, chodzi o sloiczki z pojedynczymi skladnikami, jak indyk, marchew, dynia, brokuly itd (mam malego alergika).
Obserwuj wątek
    • simon_r Re: Santorini - parę pytań 23.08.11, 16:07
      Santorini mimo że niewielka to jednak kilka miejscowości ma...
      • kotkowa Re: Santorini - parę pytań 24.08.11, 09:44
        Będziemy w Kamari. Mam wycieczkę z samymi śniadaniami, wątpię, żeby było mnie stać na jedzenie codziennie wspaniałych greckich obiadów w restauracjach, dlatego pewnie będą dni, gdzie zadowolimy się czymś tańszym typu kebab i pizza.
        • simon_r Re: Santorini - parę pytań 25.08.11, 09:52
          kebabów na szczęście w Grecji nie ma... jest za to gyros w picie.
          Pizza wcale nie jest tańsza niż mezedes czyli przystawki, którymi spokojnie można się najeść w tawernie. Przystawki kosztują od 3 do 7 euro i warto ich popróbować bo pizzę to się dostanie wszędzie a małe rybki, kalmary, faszerowane pomidory lub papryczki tylko w Grecji.
    • Gość: mmm Re: Santorini - parę pytań IP: *.warszawa.vectranet.pl 23.08.11, 17:53
      Na Santorini knajp zatrzesienie jest, w przeciwienstwie do sloiczkow, ktorych nie ma prawie wcale. To reszta dosc typowe dla calej Grecji- greckie matki nie wpadly w taka sloiczkomanie jak polskie
      • kotkowa Re: Santorini - parę pytań 24.08.11, 09:48
        No to mały problem z tymi słoiczkami :(
        Nie jestem maniaczką słoiczków, kocham takie komentarze. Moje dziecko jest alergikiem i zgodnie z zaleceniem lekarza wprowadzamy mu pojedyncze składniki ze słoiczków, bo niestety zwykłe jedzenie ze sklepów nafaszerowane chemią, konserwantami, barwnikami uczula go znacznie częściej, niż słoiczkowe.
        • Gość: mmm Re: Santorini - parę pytań IP: *.warszawa.vectranet.pl 24.08.11, 09:57
          Komentarze mozesz sobie kochac tak mocno jak chcesz, a sloiczkow od tego i tak w sklepach nie przybedzie. Po prostu nie sa tam zbyt popularne. Nie rozumiem jakimi niby konserwantami moze byc nafaszerowana marchewka, dynia, brokuly, o ktore pytasz. W wielu knajpach dostepne jest menu dzieciece, poza tym nie ma problemu jesli poprosi sie o np lekkie zmiksowanie porcji warzyw dla dziecka- efekt ten sam, a smakowo i odzywczo na pewno duzo wartosciowsze nic ze sloiczka.
          • kotkowa Re: Santorini - parę pytań 24.08.11, 10:11
            Nie wiem jak jest w Grecji, ale na wlasnym dziecku widze co sie dzieje u nas - maly ma wysypke po marchewce ze sklepu, a ze sloiczka nie ma. Ma wysypke po indyku ze sklepu (ponoc dodaja soje), a po sloiczkowym nie ma. I wiele mam takich przykladow, po prostu sloiczki sa robione z upraw ekologicznych, jak kupuje w sklepach eko, to tez jest ok - ale wybor mniejszy, niz w sloiczkach. Licze, z maly z tego wyrosnie, wcale sie nie ciesze, ze je sloiczki. Poki co bezpieczniej jednak od nich zaczac, bo cos jesc musi, a kazda wysypka to szlaban na dalsze rozszerzanie diety dopoki nie zejdzie.
            W kazdym razie dzieki za informacje, bo dobrze wiedziec na czym sie stoi - po prostu bede musiala zabrac jak najwiecej z PL, albo czesciowo zaryzykuje greckie sklepowe warzywa.
            • jacek1f wez zapas zelazny jak musisz, ale najprosciej 24.08.11, 10:18
              to w dwa pierwsze dni zaprzyjaznisz sie z wlascicielem tawerny i juz.

              Grecy sa walnieci na punkcie dzieci bardzij niz inni, i bedziesz miala najlepsze jedzonka dla Mlodego codziennie....
    • jaari_65 Re: Santorini - parę pytań 23.08.11, 18:35
      Ceny jak w całej Grecji - no chyba, że zamierzasz stołować się w usadowionych na kalderze knajpkach kat.lux (np. w Imerovigli czy w Oia).
      Co do kebaba i pizzy... Generalnie nie moje jedzenie, ale żeby chociaż troszkę pomóc napiszę, że oczywiście takie "specjały" dostaniesz na Santorini. Np.gyros w Oia kosztuje 2-3E.
      Jeżeli będziesz dysponowała autkiem - zdecydowanie rekomenduję tawernę w Agios Georgios tuż przy plaży. Wejdź tutaj i wpisz: 36.338718,25.451889
      Zobaczysz dokładną lokalizację tego miejsca. Warto pojechać !!!
      Co do kąpieli. Zależy od plaży. Ja preferuję buty do kąpieli od czasu jak nadepnąłem na jeżowca będąc na Naxos :)
      Pozdrawiam.
      • kotkowa Re: Santorini - parę pytań 24.08.11, 10:18
        Dzięki :) jedziemy na 14 dni, więc zapewne zdążę zasmakować zarówno pysznych greckich potraw, jak i tamtejszych fast foodów :) też nie jestem fanką takiego jedzenia, ale pewnie względy ekonomiczne sprawią, że częściowo będziemy się zadowalać tańszą wersją pożywienia. Nie byłam jeszcze w Grecji, nie wiem jakie są ceny.
        • jaari_65 Re: Santorini - parę pytań 24.08.11, 16:31
          kotkowa napisała:

          > Nie byłam jeszcze w Grecji, nie wiem jakie są ce
          > ny.

          A widzisz...Tego akurat nie wziąłem pod uwagę :) Moja wina, więc się poprawiam.
          Generalnie na Santorini (gdziekolwiek byś nie mieszkała) znajdziesz małe sklepiki z podstawowymi artykułami spożywczymi, chemicznymi,itp. Ceny żywności w Grecji nie odbiegają znacząco od cen w Hiszpanii, Niemczech czy Anglii. Kilka większych marketów też znajdziesz, aczkolwiek sieciówek na Santorini nie spotkałem.
          Zdecydowanie polecam wizytę w tawernie i zamówienie szaszłyka (souvlaki) czy zapiekanki (mussaka). Obydwie potrawy po ok. 7-8 E.
          Warto napić się kawy frappe (3-4E) lub zamówić karafkę różowego wina (8-10E).
          Co kto lubi...
          Pozdrawiam
          J.
        • jaari_65 Re: Santorini - parę pytań 24.08.11, 16:33
          Teraz doczytałem - jacek1f ma rację - postaraj się zrobić jak pisze.
          Grecy faktycznie mają fioła na punkcie dzieci :)
          • jacek1f wez poprawke o 1 euro i poczytaj 24.08.11, 17:00
            ///

            Może kilka gotowców menu tawernianego?

            Bo mezedes, to jednak nie przystawki, w pojęciu polskim. Są robione żeby zamówić kilka - jak tapas – i dzielić się radośnie. Nie powinno się zamawiać jednej „przystawki” do jednego dania..:-( bo szkoda tych wszystkich różnych smacznych oferowanych potraw.

            2 osoby np.
            Nakrycie – 2 euro, ale już mamy bułkę zwykle. Podgrzana w piecu i charakterystycznie nacięta, gotowa do rwania w kawałki i np. maczania w oliwie, jeśli ta jest na stole.
            (pierwszy sprawdzian dobrej tawerny – jak oliwa i to głęboka, domowa, czysta dziwica  stoi na stole z xido, czyli octem…)
            Klasyka – czyli sałatka grecka – 4 e, plus tzatziki (jeśli domowe, nie z wiadra…) 3 e,
            i kalmary smażone (ale z listy mezedes brane, a nie z dań, bo tamte będą z ziemniakami i warzywkami…) 4 e.
            Butelka retziny Ekavi lub karafka domowego białego lefko – 0,5 litra 4 e. Woda – 2 e.

            W zasadzie już można się najeść – i w porach lunchowych to z nadmiarem nawet, ale dodajmy jakieś meze kolejne – albo pastę z bakłażanów (melitzanosalate) 4 e do maczania pieczywa (albo favę – paste z fasoli, albo keftedes – dla mięsożerców – wszystko po 4e, albo saganaki – ser smażony..)

            2 osoby – 23 euro. (plus dostaniemy po lufie raki i talerzyk owoców.


            3 osoby – jak wyżej wszystko,
            plus 2 dodatkowe jakieś mezedes: może rybki atherina (takie malutkie jak zapałki smażone, do chrupania – kopiasty talerzyk, i np. ośmiornica (albo z grilla albo xidato, czyli marynowana po upieczeniu – po 5 e.
            I jakieś prawdziwe danie – może mielone soudzoukakia w sosie pomidorwym? Albo kotleciki jagnięce – od 6 do 8 sztuk, ale w towarzystwie ziemniaków – 8 e.
            [jeśli nie wystarczy jedynie domówić talerz patates tziganites, czyli ziemniaków smażonych lub pieczonych lub (jak tawerna średnia – frytek z paczki…) – 4 e, na środek dla wszystkich.]

            Czyli 23 plus 10 plus 8.
            3 osoby – ok 40 euro.

            4 osoby
            Nakrycie 2 e, literek wina i woda – 8 e.
            4 różne mezedes = 16 e. (np. placuszki z cukinii, talerz ślimaków, taramasalata – dip z ikry dorsza, keftedes w sosie pomidorowym)
            2-3 różne dania „główne”= 30 e. Do podziału.
            Ekstra! Mają tiropitkia, czyli pierożki – w cieście filo nadzienie z fety ale podawane są miodem… 5 e.

            Razem, 4 osoby = ok 60 e.

            Oczywiście napoje, piwo, sprite podbijają.
            Oczywiście dochodzi ryba – i już masakra – np. dorada jedna na 2 osoby z grilla – to ok 20-27 euro porcja. Inne świeże tak samo.
            Oczywiście – sałatka z jeżowców, jako najdroższe meze (10-12 euro za porcyjkę!!) i już więcej.

            pozdrawiam
            jf
            • kotkowa Re: wez poprawke o 1 euro i poczytaj 25.08.11, 08:52
              Dzięki wielkie!!
    • simon_r Re: Santorini - parę pytań 25.08.11, 09:56
      aha... na plaży w Kamari spokojnie da się wchodzić do wody bez butów.
    • lagaffe Re: Santorini - parę pytań 26.08.11, 18:41
      Przedwczoraj wróciliśmy z Santorini. Pozwolę sobie dorzucić swoje trzy drachmy.

      Co do prostego i taniego obiadu w Firze
      • Gość: Agata Re: Santorini - parę pytań IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.08.11, 20:33
        Spokojnie weż słoczki dla dziecka do walizki. Z tego co widze dziecko masz malutkie i lepiej nie mieć nerwówki na wakacjach. Tak to masz sprawdzone jedzonko i wiesz ze dziecko Ci nie zachoruje. Ja mam dziecko z alergią i wiem jak to jest. Tylko raz liczyłam na jedzenie -miejscowe- potem nerwy , szukanie lekarza i wakacje do bani. Na Santorini jest LIDL czy jakiś inny market. Zyczę miłych wakacji , Santorini jest cudna tylko pozazdrościc takiego wyjazdu. Agata
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka