Dodaj do ulubionych

Lanzarote: 330 dni słońca na wyspie

25.07.06, 21:31
pani Magdo!
dlaczego w Coolturze nr 29/2006 powtarza pani slowo w slowo ten sam artykul?
czyzby weny nie starczylo?...
szkoda. myslalby kto, ze to swieza relacja, ta w tygodniku, a pani po prostu
sprzedala/oddala? "odgrzewane kotlety" sprzed dwoch lat...
coz za rozczarowanie.
Obserwuj wątek
    • Gość: sloneczko Lanzarote: 330 dni słońca na wyspie IP: *.internetdsl.tpnet.pl 21.10.07, 18:39
      wróciłam z lanzarote wczoraj i już tesknie za pieknym niebem,
      lazurowym oceanem, jestem zachwycona tym wspaniałym miejscem,
      polecam na odpoczynek i zwiedzanie. temperatura w październiku ok.
      28 C, promienie słoneczne skutecznie były chłodzone przez wiatr,
      który... praktycznie towarzyszyl nam przez cały pobyt. mam nadzieje
      ze to nie ostatni pobyt na tej przeuroczej wysepce!
    • elleonor Re: Lanzarote: 330 dni słońca na wyspie 30.01.08, 06:35
      Oczaruje was tropikalna roślinność, kolory nieba, wschody i zachody
      słońca. Takich konfiguracji chmur jak tu nie zobaczycie nigdzie na
      świecie

      Roslinnosci tam raczej za duzo nie ma:)) co do kolorow nieba i
      konfiguracji chmur, widac ze Pani Magda swiata zbyt dobrze nie zna.
    • Gość: danny Lanzarote: 330 dni słońca na wyspie IP: *.b-ras1.chf.cork.eircom.net 08.10.08, 02:19
      Byłem na Lanzarote w zeszłym tygodniu,całe dwa tygodnie.Dokładnie w Puerto Del
      Carmen.Wyspa warta zwiedzenia.Nurkowałem,pływałem katamaranem z którego potem
      można przesiąść sie na jeta i szaleć po oceanie,wynająłem auto,zwiedziłem całą
      wyspe:polecam Jameos Del Agua z piekną salą koncertową wewnątrz wulkanu,,El
      Golfo z zielonym jeziorkiem,Mirador del Rio z pieknym widokiem na La
      Graciose,Cueva de los Verdes z zapierającymi dech widokami.Są rejsy na
      Fuerteventura z których skorzystałem.Warto.Nie warto tłuc sie na te ich
      wycieczki autobusami.Umęczy sie człowiek.Prosciej i przyjemniej wynając auto
      najlepiej cabrioleta,jest w brud wypożyczalni.Był czas na 80% off
      road,pojazdami buggie.Tu zastrzeżenie-nie idzie poszaleć,strasznie ograniczona
      zabawa przez instruktora,nie warte tych 120euro od pary za 3 godziny jazdy.

      Treaz to co mnie najbardziej dotknęło...

      Jadąc do Lanzarote mieJ oczy wszędzie.Kradną na potęge!!!!!!!!!!

      Po tygoniu mojego pobytu w apartamencie,włamali mi sie do chaty,skroili
      wszystko co tylko było można.Zostawili tylko paszporty.Przed moim apartamentem
      (TENEGUIA w PUERTO DEL CARMEN))stała budka telefoniczna,pewnego dnia
      stwierdziliśmy że codziennie przy budce ktoś był non stop.Byliśmy
      obserwowani.Po włamaniu budka była nie używana!!!

      Policja przyjechała po 1'5 h!!!! Policjani gadają tylko i wyłącznie w jezyku
      hiszpańskim.Zero angielskiego.Tak samo jak ludzie w naszej recepcji(TENEGUIA
      APARTMENTS-NIE POLECAM).Ani be,ani me.

      Na komisariacie translejtor jest tylko kilka dni w tygodniu.Trzy dni po rząd
      chodzilem na komisariat doprowadzić sprawe do końca,ucząc ich angielskiego.

      Przedostatniego dnia moich wakacji (piątek),tydzien po wlamaniu do mojego
      apartamentu (TENEGUIA APARTMENTS - ODRADZAM) wracałem z żoną z
      kolacji,przyuważyłem dwóch młodzienców podążających żwawym krokiem,z
      wypchanymi torbami.Na bank mieli trefny towar.Nastepnego ranka idąc po
      bułeczki,potykałem sie o metki ubrań oraz o poodrywane kartki lotów,które są
      przyczepiane do bagaża przy każdej podróży samolotem.Tak samo jak swoją karte
      znalazłem za murkiem mojego apartamentu,a po mojej torbie ani śladu...

      Kilka razy idąc główną ulicą Puerto del Carmen słyszałem jak pewne osoby w
      panice krzyczą do słuchawki w budce telefonicznej : chciałabym zablokowac moje
      karty kredytowe!!!

      Wiec uważajcie,bo kroją ludzi bez cackania.

      Waściciele kompleksu byli bardzo agoganccy!!! Apartament nazywa sie TENEGUIA.





    • Gość: ewa i adam Byliśmy tam 1-8stycznia .. bardzo fajnie. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.01.09, 18:15
      Polecam, wspaniała wyspa. Troszkę padało, ale tylko przelotnie. Ogólnie bardzo wietrznie / każdy powinien mieć ze sobą przeciwiatrową kurtkę (w styczniu :) nie wiem jak w innych miesiącach) Byliśmy w Costa Teguise w Sands Beach / mogę polecić ten hotel (miła obsługa, dobrze wyposażone pokoje). Sama miejscowość nie jest jakoś szczególnie interesująca / dla turystów plażowo-barowo-kanapowych może być lekko niewystarczająca :)

      Bardzo piękne widoki, bardzo oryginalny krajobraz... jeżdżąc wynajętym samochodem często zwalniałem żeby chociaż przez chwilę się pogapić.. niestety bardzo skalisty teren nie pozwalał na zjechanie na pobocze / bardzo wygodne asfaltowe drogi niestety kończyły się ostrymi skałami .. także należy uważać :) od czasu do czasu zdażały się w ciekawszych miejscach małe pobocza lub parkingi.

      Co zaskakuje, to mili taksówkarze :) ustępują pieszym, chętnie pomagają znaleźć drogę, są bardzo wyrozumiali dla turystów w wynajętych samochodach.. którzy czasami robią dziwne rzeczy :)

      Wady: wyspa opanowana przez angielskich i niemieckich turystów / oferty restauracyjne i imprezowe skierowane praktycznie do nich. Każda restauracja ma w ofercie english breakfast i fish&chips. Praktycznie wszędzie mecze w tv i pełne menu oferujące hamburgery, pizze, paste, ryby, mięsa na wszelkie możliwe sposoby.. wszystko w każdej restauracji .. nic oryginalnego :) na prawdę ciężko znaleźć miłe miejsce na popołudniową kawę.

      Trochę też brakuje takiej dzikości w zwiedzaniu - praktycznie wszystkie drogi prowadzą do jakiejś z góry zaplanowanej atrakcji / bardzo ciężko zboczyć z wydeptanych ścieżek, szczególnie bez samochodu który potrafi jeździć po skałach :)

      Polecam wyspę, jeszcze tam wrócimy .. trochę pozwiedzać mniej uczęszczane miejsca, może trochę więcej poleniuchować na plaży :)
      • agulek_aa Re: Byliśmy tam 1-8stycznia .. bardzo fajnie. 17.01.09, 00:08
        Jaka temperatura oceanu ? Tzn wiem ze jakies 18- 19C ale czy mozna sie spokojnie
        pluskac czy jednak za chlodno? A co do tego wiatru to jestem troszke przerazona
        Wybieram sie z malenkim dzieckiem i... :-(
        A chociaz cieply to wiatr czy raczej chlodny? I jak wlasciwie sie spakowac ?
        Letnie ciuszki czy raczej jesienno-wiosenne? Masa pytan ale tak to juz jest
        przed podroza z dziecmi Sama sobie zawsze jakos poradze a dla malucha trzeba sie
        odpowiednio przygotowac Prosze o info i z gory dziekuje za pomoc Pozdrawiam
        • Gość: Dora19791 Re: Byliśmy tam 1-8stycznia .. bardzo fajnie. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.01.09, 14:15
          Witam.Bylismy na Lanzarote od 30.12.08 do 11.01.09.W tym czasie
          kilka dni deszczowych mielismy,w 2 bardzo lało a w 2 przelotnie.Jak
          przylecielismy to tak lało,ze woda plynela ulicami i chodnikami a w
          hotelu,głównie w jadalni byly porozkladane na podlodze koce i
          miski.Pozostale dni byly calkiem sloneczne,temperatura okolo 20
          stopni caly czas.Mozna bylo sie troche poopalac,ale nie bylo to
          wielogodzinne opalanie,popoludniu szybko sie ochladzalo.Bylismy w
          hotelu Barcelo La Galea,przy oceanie i wcale nie odczulismy tego
          wiatru,o ktorym czesto tu wspominano.Bylo bardzo
          przyjemnie,wieczorem mozna bylo długo spacerowac-jakas cieplejsza
          bluza zawsze sie przydawala.Co do oceanu trudno mi powiedziec jaka
          mial temperature,mysle,ze max 18-19 stopni,kapałam sie w nim
          często,ale wiekszosc osob rezygnowala z kapieli,bo woda wydawala sie
          im za zimna.Mój mąż np i znajomi wykapali sie przez 11 dni raz,bylo
          im za zimno,ja sie zminej wody nie boje,ale mogla byc
          cieplejsza.Wykupilismy na miejscu 2 wycieczki na Fuerte i zwiedzanie
          Lanzarote a potem sami objechalismy wypozyczonym autem
          wyspe,polecam.Wyjazd byl udany,choc czasem chcialoby sie,zeby bylo
          cieplej,ale cóż zapoznalismy sie przed wyjazdem z pogoda na
          wyspach,wiec nic nas nie zaskoczylo i znalezlismy troche lata w
          środku zimy:)Pozdrawiam serdecznie.
      • bah77 Re: Byliśmy tam 1-8stycznia .. bardzo fajnie. 17.01.09, 02:02
        > Byliśmy w Costa Teguise...

        Polecam na windsurfing.
        Choć Famara to jeszcze lepsze miejsce.

        > na prawdę ciężko znaleźć miłe miejsce na popołudniową kawę.

        Niemożliwe, poznałem tam takich miejsc całe mnóstwo, np.:

        - knajpka w marinie w Playa Blanca;
        - knajpka przy El Golfo;
        - muzeum wina "El Grifo";
        - knajpka w Castillo de San José w Arrecife;
        - Mirador del Rio;
        itd. itp.

        > Trochę też brakuje takiej dzikości w zwiedzaniu...

        Żartujesz?
        Przecież tam wystarczy wyjść z samochodu.
        A jeśli komuś jeszcze byłoby mało Natury, to popłynąć z Orzola na
        sąsiednią wysepkę Graciosa, gdzie jest prawie sama dzikość...

        Pzdr

        bah77
    • Gość: Emi Lanzarote: 330 dni słońca na wyspie IP: *.220.38.84.otvk.pl 21.09.09, 14:23
      Lanzarote to na prawdę najpiękniejsze miejsce na ziemi.Byłam na 2
      tygodniowych wakacjach właśnie na tej wyspie i wszystkim gorąco polecam taki
      wyjazd ,faktycznie wyspa ma coś w sobie co przyciąga i faktycznie to co piszą
      w powyższym artykule jest prawdą wszystkie informacje się zgadzają pogoda jest
      tam pewna a powietrze na prawdę czyste,planuje jeszcze myślę nie raz wrócić na
      tą najpiękniejszą wyspę na ziemi :):)
        • Gość: ep Re: Lanzarote: 330 dni słońca na wyspie IP: *.torun.mm.pl 10.11.09, 21:12
          Ciut drogi, a cos tanszego, sprawdzonego. Ten w terminie w ktorym jade kosztuje
          prawie 600 zl za dobe, ja celowalabym w cos do 300 zl za dobe. Jest masa hoteli
          nawet za 100-200 zl, ale troche sie ich obawiam. Z drugiej strony czasem hotel
          niby 4 gwiazkowy moze okazac sie znacznie gorszy niz 2. A ktos cos wie o Sands
          Beach Resort?

          A w ktorej czesci wyspy lepiej jest mieszkac (z wynajetym samochodem)

          Z gory dziekuje za odpowiedz i pozdrawiam
          • aqua_frigida Re: Lanzarote: 330 dni słońca na wyspie 21.11.09, 22:17
            Byłam na Lanzarote w Playa Blanca na poczatku kwietnia ubiegłego toku. Byłam z
            biura scanholiday, w hotelu H10 Bahia Blanca Rock. Miałam apartament,
            składający się z pokoju dziennego z wyposażonym aneksem kuchennym, sypialni i
            lazienki. Hotel dobrze połozony, wszedzie blikso i do promenady, i do plaży, i
            do centrum. Połozony w pieknym, zadbanym ogrodzie. Dwa baseny, jeden podgrzewany
            zima. Wyżywienie HB, smaczne, dużo. Obok, po drugiej stronie ulicy supermarket,
            ceny normalne.
            Chętnie wrócę jeszcze na te wyspę. Robi wrażenie.
      • Gość: Beata Re: Lanzarote: 330 dni słońca na wyspie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.09.10, 08:00
        My jechaliśmy na własną rękę i rezerwowaliśmy prywatnie apartamenty - polecam, standard znacznie wyższy niż w hotelu, i niezależnie, do tego tanio. Apartament dla 4 osób można mnie za mniej niż 200 euro za tydzień. My płaciliśmy 380 eur za tydzień za wypaśny apartamencik w którym może spać 6 osób (3 sypialnie, living room, kuchnia, pralnia, taras słoneczny, wyposażony we wszystko). Na Kanarach sporo Anglików i Niemców ma swoje chaty wakacyjne - są tam całe osiedla zbudowane właśnie z myślą o wynajmie, na których są wspólne baseny, infrastruktura, czasem sklepy etc. Polecam szukanie w necie self catering accommodation. Ja znalazłam przez Home Away Holiday Rentals ale jest masa innych portali, najczęściej .co.uk :)
        Na Wyspach nie ma akcyzy i VATu (chyba) - wszystko jest tańsze niż w kraju z którego dana rzecz pochodzi :) Papierosy za 6 zł, benzyna za 3,60 zł, perfumy, ciuchy - w cenach polskich lub dużo tańsze. Zabrałam za mało ciepłych rzeczy więc musiałam dzieciom kupić jakieś dresiki - byłam naprawdę zdziwiona cenami.
        Byliśmy na przełomie czerwca i lipca - temparatury od 21 st w dzień (tak, tak), do 25 st C. W ostatni dzień było 29 :) i było naprawdę gorąco. Wieje strasznie, w sumie w ciągu całego roku trzeba się nastawiać na zmienną pogodę i mieć cieplejsze rzeczy. Dopiero chyba po połowie lipca i sierpnia robi się gorąco. W ofertach apartamentów właśnie okres czerwcowy jest najtańszy, to chyba z czegoś wynika.
        • ali303 Re: Lanzarote: 330 dni słońca na wyspie 17.09.10, 10:24
          Beata, a gdzie kupowaliscie bilety na samolot? Ja szukam, i szukam, i nic sensownego nie widze w zadnych liniach, ani tanich lotow nie moge znalezc, ani czarterowych, ani rejsowych... Oczywiscie szukam tez z przesiadka, ale NIC nie znalazlam w sensownej cenie.
          • Gość: Beata Re: Lanzarote: 330 dni słońca na wyspie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.09.10, 10:42
            Najtaniej bez wątpienia Ryanair :)
            Najtaniej wychodzi przez Brukselę (wygodniej przez Frankfurt Hahn - przynajmniej dla mieszkańców zachodniej Polski) Frankfurt jest (mam na myśli lotnisko) spokojniejszy no i niemiecki :) Jest hotel naprzeciwko terminala za bardzo dobrą cenę (lecąc z Ryanair zawsze masz lot z dnia na dzień - trzeba przenocować, w Hahn nocleg to 59 lub 69 euro za 4 osoby w pokoju rodzinnym). Bruksela (Charleoi) najtańszy hotel to 49 eur x 2 lub jeśli rodzina jest 3 osobowa - w każdym pokoju są 3 łóżka więc jeden wystarczy. W Brukseli jest masakra z taksówkami, spóźniają się - mieliśmy chwile grozy że nie zdążymy, jedna taksówka zabiera kilku pasażerów, dzieci na kolanach etc.
            Ale do rzeczy
            www.bookryanair.com/skysales/FRSelect.aspx
            Z Wrocławia do Brukseli 152 zł :) wszystkie opłaty już w tym
            Z brukseli na Lanzarote wychodzi 77 eur, trzeba wybrać opcję wybierz i kontynuuj, wpisz jakieś nazwisko i wybierz opcje (nie bierz ubezpieczenia! nie ma sensu, pierwszeństwo wejścia może mieć sens :) w Ryanair) z opłatą za płatność kartą, etc. wychodzi 88 euro w obie strony - 352 zł. W sumie 504 zł w obie strony. Uważam że to bardzo dobra cena. Plus hotel po drodze (pisałam wyżej) 200 zł i masz ok 700 zł za wszystko.

            Można jeszcze przez Londyn Stansted, Madryt, i kilka innych miejsc w Europie ale Bruksela i Hahn wychodzi najtaniej i najlepiej. O Stansted słyszałam legendy, wolę unikać ...

            Druga opcja - zobacz Spanair - tanie hiszpańskie linie, samoloty latają na Kanary często jak autobusy :) www.spanair.com/web/en-gb/
            Przez Madryt - a do Madrytu możesz np. Wizzair albo Ryan albo nawet Lotem, może nie wyjdzie najdrożej.

            Z Warszawy masz czartery na Kanary, ale na Teneryfę i chyba Gran Canarię, cena ok 1000 zł od osoby. Musisz jeszcze z Teneryfy dostac się na Lanzarote - prom to pewnie ok 50-100 euro

            Ryanair ma pewne minusy, trzeba zaakceptować ich specyfikę, ale w sumie jest OK. Chociaż potrafią wyciąć pasażerom takie numery ... Trzeba uważać. Ale mimo wszystko polecam.
              • Gość: Beata Re: Lanzarote: 330 dni słońca na wyspie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.09.10, 10:56
                Kurcze, wcięło mi długiego posta o przelotach :(
                Jeszcze raz
                Najtaniej Ryanair przez Brukselę - wro- bruksela wychodzi 150 zł (w obie strony)
                Bruksela - Lanzarote 350 zł
                Trzeba wziąć hotel - najtaniej to 49 eur za dwójkę (są 3 łóżka, 3-osobowa rodzina się zmieści)

                W obie strony 500 zł plus cena hotelu ok 200, w sumie 700. Trzeba uważać na taksówki - bardzo niepunktualne! To nie Polska niestety.

                Przez Frankfurt - nieco drożej, ale wygodniej :) CO Niemcy to Niemcy, tańszy hotel i pewniej.

                Pisząc Bruksela i Frankfurt mam na myśli Charleoi i Hahn (odległość ponad 100 km od tych miast :) ) Nie ma połączeń tak żeby podróż odbyć w jeden dzień, hotel to konieczność.

                Można też do Madrytu (np wizz) a dalej Spanair. LOT charter - czartery na Teneryfę, a dalej promem, ale sam przelot to 1500 zł od osoby. Ryanair trudno rzebić cenowo :)

                Polecam spakować się do torby podręcznej żeby nie brać bagażu - podręczny w Ryan to 10kg można dać radę się spakować tak żeby wszystko wziąć do samolotu (kosmetyki do 100 ml! ) Można kupić na miejscu, tam wszystko tańsze.
    • Gość: Martina Lanzarote: 330 dni słońca na wyspie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.02.10, 18:48
      tydzień temu wróciłam z wakacji na Lanzarote i było SUPER
      zimą pogoda jest tam faktycznie jak u nas w maju, polecam jechać w styczniu/lutym jeśli ktoś nie lubi wielkich upałów
      ja mieszkałam w Costa Teguise, kilka razy przejeżdżałam przez Puerto del Carmen i byłam mega uradowana że tam nie mieszkam - dla mnie wizualnie Puerto było dość przerażające i nie wyglądało na luksusowy kurort
      wyspa faktycznie zdominowana przez niemieckich emerytów, zdecydowanie NIE Ibiza ;)
      jeśli ktoś zna na przyzwoitym poziomie angielski/niemiecki, to odradzam wykupywanie wycieczek i rezydenta !!! jest biuro Customer Travel, które organizuje wycieczki do najpopularniejszych atrakcji - super poziom, autokary, organizacja, obsługa a ceny - nawet do 20 euro za osobę taniej niż u rezydenta!!! (oczywiście opcja dla tych, którzy nie chcą wypożyczać samochodu). Ja byłam na wycieczce do parku Timanfaya itd oraz na północ - Jameos del Aqua etc, koniecznie trzeba zobaczyć punkt widokowy, niesamowite widoki :D
      polecam też zakupy w perfumerii Charlie - za 2 wody toaletowe Diora (50 ml) zapłaciłam mniej niż w Polsce za 1 :)
      • amaga56 Re: Lanzarote: 330 dni słońca na wyspie 14.09.10, 13:58
        Podpisuje sie w 100% Costa Teguise znacznie fajniejsze niz Puerto del Carmen, a na wycieczki tez jexdzilam z Costumerem: przyklad Fuerteventura z Rezydentką 68 euro a za tą samą wycieczkęz Costumerem zapłaciłam 40 euro! (z lunchem). Wycieczka na Poludnie wyspy 33 euro z lunchem, u rezydenta 68! Perfekcyjna organizacja, nowiutkie autokary, doskonali przewodnicy.
          • Gość: evulevu Re: Lanzarote: 330 dni słońca na wyspie IP: *.internetdsl.tpnet.pl 13.04.10, 13:53
            Na Lanza są głównie tereny wulkaniczne- np skalisto- "pustynne",
            gdzie się nie wjedzie, albo objęte zakazem wjazdu- wokół parku
            Timanfaya, albo przy Papagayo, gdzie jedzie się wytyczoną trasą,
            raczej nie powinno zjeźdżać się z drogi, poza tym są tereny
            prywatne, gdzie też się nie wjeżdża. Jest bardzo dobra "siatka"
            dróg, więc radziłabym ograniczyć się do poruszania się po nich.
            Poza tym, gdybyś pokusiła się o przeczytanie czegokolwiek o wyspie-
            to wiedziałabyś, że w całości uznana została przez Unesco za
            rezerwat biosfery, więc rozjeżdżanie jej terenówkami nie wchodzi w
            grę.
            • malgosia-beata Re: Lanzarote: 330 dni słońca na wyspie 13.09.10, 23:32
              Wróciłam przed tygodniem. Ciągłe mam "pod powiekami' krajobrazy,światło, zapach z Lanzaroty... Chcę dorzucic swoje 3 grosze.
              Byliśmy w Puerto del Carmen w Old Town. No cóz... to ciągnący się kilometrami olbrzymi kurort, pełen turystów z Anglii i Irlandii. Fakt, mnóstwo knajpek z angielskim jedzeniem, sklepów, barów... niestety podobny "klimat" jest w Playa Blanca.
              Byliśmy na to przygotowani, w końcu to są wyspy kanaryjskie i ów słynny hiszpanski przemysł turystyczny.
              Niezaleznosc dał nam wypozyczony Volkwagen Polo ( 25 euro za 1 dzień), kiedy mogliśmy posmakowac i zwiedzic cała wyspe.
              Te wszystkie miejsca o których pisza moi poprzednicy polecam z całego serca: Fascynujący dom Cezara Manrique'a wydrążony w lawie wulkanicznej, park Timanfaya, Mirador del Rio, Winnice Geria itd. Warto zjechac do malej Arietty albo do Yaizy na kolacje albo lunch po drodze.
              Z daleka od zgielku turystów popróbować prawdziwej kuchni kanaryjskiej, zapewniam wrazenia niezapomniane+widoki na wulkany i ocean gratis.
              Kolacja dla dwóch osób z duzym dzbanem domowego wina za 25 euro..
              Ta bryza na Lanzarote jest odpoczynkiem od uciażliwego upału, zwłaszcza wieczorem mozna przyjemnie odpocząć. Niemniej przestrzegam, słońce bywa zdradliwe i na pierwsze dni polecam smarowanie sie faktorem conajmniej 30.
              Pierwszego dnia mieszkaniec Lanzaroty powiedział nam: To, ze wszyscy tu mówia po hiszpańsku i jest kultura hiszpańska więc turyści myślą, że jest tu jak na południu Hiszpanii, a proszę popatrzeć: do Hiszpanii jest aż 1200 km a do brzegów Afryki zaledwie 120 km.
              Wzięliśmy to sobie do serca.
              Poza tym piękne miejsce na wakacje. Polecam!!!!
Inne wątki na temat:

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka