Dodaj do ulubionych

LAVRIS w Kato Gouves

28.07.05, 14:05
witam, czy ktoś był może w tym hotelu i mógłby napisać jakieś informacje na
temat samego hotelu, wyżywienia, okolicy, itp.. z góry bardzo serdecznie
dziękuję,
Obserwuj wątek
    • grecja-hotele Re: LAVRIS w Kato Gouves 11.08.05, 18:15
      Autor: ~Edka 28-07-2005 13:24 wyślij odpowiedź

      Hej,
      Ogólnie jestem zadowolona z mojej wyprawy na Krete. Najbardziej z jedzonka,
      pysznie było. ;). Hotel też niczego sobie, pokoje sprzątane były codziennie, co
      2-3 dni zmieniali pościel.Klimatyzacja - 5 euro/dzień, sejf - 15 euro/tydzień.
      Hotel położony jest wśród zieleni, dużo kwiatów, palemek i innych roślinek. Do
      plaży (piaszczystej) jest ok. 500 m. Przy drodze wzdłuż plaży mnóstwo tawern (
      ach ci kelnerzy...), na sklepiki też mozna było trafić. Wielkim minusem była
      obecność komarów, ale zakupiliśmy sobie "elektryczka" i problem mieliśmy z
      głowy. Jeżeli chodzi o latające tuż nad głowami samoloty, to mi nie
      przeszkadzały. Ale faktycznie latają i to często. Wróciliśmy bardzo zadowoleni.
      Kato Gouves, Hotel Lavris - jak najbardziej polecam. A, z Triady też jesteśmy
      zadowoleni.
      • pupik22 Re: LAVRIS w Kato Gouves 05.10.05, 15:16
        dziękuję ślicznie za informacje i pozdrawiam
        • neronka Re: LAVRIS w Kato Gouves 24.01.06, 14:59
          cytat z wspomnienia-Wakacje.pl - lenek

          Gorąco polecam wszystkim hotel Lavris Palace****!!! Jest to część kompleksu
          hotelowego Lavris wybudowana w 2002 roku (prawdopodobnie byliśmy pierwszymi
          mieszkańcami tego obiektu). W funkcjonalnie wyposażonych pokojach znajduje się
          wszystko co przydatne podczas wakacyjnego pobytu: indywidualna klimatyzacja (w
          cenie), lodówka, bardzo ładna łazienka z natryskiem i suszarką, sejf w pokoju
          (za dopłatą 10 eur), TV (w ofercie programowej m.in. Viva Polska oraz TV Polonia).

          Na terenie kompleksu znajdują się 2 średniej wielkości baseny oraz 2 małe
          baseniki dla dzieci. Do dyspozycji gości hotelowych nad basenem ustawiono leżaki
          i parasole. Miasteczko a raczej wioska Gouves przeznaczona raczej jest dla osób
          pragnących wypocząć w spokoju i ciszy. Nie znajdzie się tam dyskotek za to jest
          spokój. Wadą tego miejsca jest BRAK PLAŻY, bo jak nazwać plażą mały skrawek
          mokrego pisaku. Do najbliższej plaży trzeba dojechać autobusem (koszt przejazdu
          od 0,50 eur do 1 eur - w zależności od odległości).W miejscowości Kato Gouves
          znajduje się kilkanaście tawern, knajpek oraz barów.
          • neronka Re: LAVRIS w Kato Gouves 16.11.06, 11:43
            up
            • neronka Re: LAVRIS w Kato Gouves 16.11.07, 18:15
              up
              • koloris Re: LAVRIS w Kato Gouves 31.01.08, 23:27
                Witam, byliśmy z 3 letnią córką w tym Hotelu w zeszłym roku.
                Wróciliśmy bardzo zadowoleni. Jak już pewnie wiesz hotel składa się
                z Hotelu **** i bungalowów***. My byliśmy w bungalowach i całe
                szczęście. Hotel owszem miał może ładniej urządzone pokoje ale nasz
                był malutki, czyściutki i brakowało jedynie lodóweczki :) Dostaliśmy
                pokój w środkowym szeregu bungalowów i takie rozwiązanie nam się nie
                bardzo podobało. Widok na drugi budynek w dość bliskiej odległości.
                Poszłam do recepcji, poczekałam pół godzinki i dostaliśmy pokój w
                pierwszy szeregu od strony morza. To nas usatysfakcjonowało.
                Niezależne wejście z dworu, sąsiedztwa prawie nie było. Jedynie z
                hotelu poniżej naszego były do godz. 23ciej imprezy dla dzieci i
                dorosłych. Głośna muzyka, która potem milkła i było wspaniale. Przy
                basenie górnym, gdzie znajduje się restauracja również muzyka jest
                dość głośna i prawie do 24.00. Jest maleńki plac zabaw, czyli
                zjeżdżalnia i huśtawka. Cały hotel porośnięty palemkami i pięknymi
                kwiatami. W koło hotelu raczej wszystko wypalone, ale to normalne
                dla Krety na której nie pada od wczesnej wiosny do późnej jesieni.
                Bardzo mile wspominamy też jedzenie. PYCHA! Do wyboru do koloru.
                Tylko jak nie jesteś all incl. to płacisz za napoje. Był też świetny
                kelner, taki prawdziwy grek, który jak widział naszą córkę to zawsze
                zrywał dla niej kwiatka i mówił łamaną polszczyzną: dziewczyna
                kocham cię!. Ogólnie co do hotelu to nie mogę powiedzieć złego
                słowa. Plaży pewnie osoba, która pisała wcześniej nie poznała w
                Gouves. Trzeba zagadać z miejscowymi. Jest jedna powiedzmy główna
                plaża w „sercu” Gouves gdzie palca nie idzie wcisnąć a co dopiero
                pomyśleć o leżakach. My chodziliśmy na plażę gdzie kąpią się Grecy.
                Jak się dojdzie do morza trzeba iść w lewo w stronę Oceanarium
                jakieś 10 min. Jest najpierw wąska plaża z jednym paskiem leżaków a
                potem szeroka również piaszczysta bez leżaków. My zostawaliśmy na
                tej wąskiej, bo było tam spokojnie, mało ludzi. Z kolei jak pójdzie
                się na prawo to dojdzie się do ślicznej kapliczki za którą są małe
                zatoczki z bardzo drobnymi kamyczkami. Też super. Oczywiście musisz
                liczyć się z tym że w całym Gouves wzdłuż plaż jest asfaltowa
                uliczka po której wciąż jeżdżą samochody, skutery itp. Z pewnością
                nie jest to zaciszne miejsce ale i tak miało swój urok. Knajpki jak
                najbardziej, mnóstwo. Jest oprócz tych wzdłuż morza jeszcze jedna
                uliczka, powiedzmy handlowa na którą trafiliśmy przypadkiem a
                okazało się, że tam są jedynie skupione wszystkie sklepiki z
                pamiątkami i różnymi cudami. Rozpisałam się, ale miło mi opisywać
                fajnie spędzone wakacje. Byłam też 8 lat temu w okolicach
                Rethymnonu. Zwiedziłam autem prawie całą wyspę. Gdybym jechała po
                raz 3-ci pojechałabym w okolice Chani :) W razie pytań chętnie
                odpowiem. W tym roku wybieramy się na Korfu :)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka