Dodaj do ulubionych

Costa del Sol

12.01.08, 10:27
mam forumowa znajoma, ktora od lat mieszka w Hiszpanii. Pisze o niej
pieknie. Cytowalam tu juz latem jej opisy Barcelony. Teraz
postanowilam kopiowac jej opisy, ktore mi przeslala na innym forum,
jak sie dowiedziala, ze lece na Costa del Sol. zeby bylo
przejrzysciej, zakladam na te opisy osobny watek. Milego czytania,
milego zwiedzania!
A ozo Blues:

Nie wiedzialam, ze wybierasz sie do Malagi!
Mam nadzieje, ze pogoda pokaze swoje typowe oblicze i bedziesz miala
piekne sloneczne dni, jakoze deszcze padaja tam raczej rzadko.
Zupelnie nieproszona, ale to tak jakbys "mój kraj" odwiedzala wiec
pare slow, które moze Ci sie przydadza.
Malaga co prawda, nie jest moim ulubionym miastem, ale to ze
wyjatkowej urody wybrzeze zostalo zurbanizowane (czytaj: oszpecone,
zabudowane), nie oznacza ze Malaga jest nieciekawa. Jest bardzo
stara (poczatki datuja sie z epoki fenickiej, choc prawdziwy rozkwit
nastapil w czasach cesarstwa rzymskiego) tyle ze bardzo niewiele
sladow zostalo z tamtych epok splendoru.
Niewatpliwie warto zobaczyc ruiny teatro romano i zaraz w poblizu
Alcazabe - palac forteca arabskiego króla Granady, Badisa.

Dla mnie osobiscie najcenniejszym "skarbem" Malagi jest Ogród
Botaniczny La Concepción (pólnocny-wschod, kierunek na Las
Pedrizas). Jest to najwiekszy i najwazniejszy w Europie ogród
roslinnosci tropikalnej i subtropikalnej, przepieknie
zaprojektowany. Warto poswiecic czas i zobaczyc szczególowo,
spacerujac po alejkach i zakatkach.
Naturalnie, zeby zlapac puls miasta trzeba przejsc sie glówna
arteria Malagi, aleja Marquez de Larios, nastepnie skrecic w Pasaje
de Chinitas (tam w slynnej kawiarni Café de Chinitas przesiadywal
F.Garcia Lorca) i dalej uliczka Santa María trafia sie do katedry.
Katedra jest stara, z XVI w i popularnie zwana "La Manquita"
(mankut) poniewaz nigdy nie zostala calkowicie ukonczona i brakuje
jej wiezy poludniowej.
Blisko katedry, w palacu Buenavista miesci sie Muzeum Picasso.
Kolekcja nie jest zbyt duza, ale ciekawa i warta obejrzenia.
Niedaleko, przy placu Merced znajduje sie dom rodzinny Picasso,
równiez zamieniony w muzeum. Trójkat muzealny zamyka Centro de Arte
Contemporaneo (muzeum sztuki wspólczesnej) ze zbiorami Miquela
Barceló, Cindy Sherman, Damien Hirst, Roni Horn....
W poblizy Plaza de la Merced znajduje sie juz wspomniany teatr
romanski i nieco dalej La Alcazaba; z obwarowan tej fortecy mozna
ogladac piekna panorame miasta.
Schodzac uliczka Aduana trafia sie na wspanialy park miejski zwany
po prostu Parque de Malaga. Kazdej niedzieli, dokladnie w poludnie
odbywaja sie tam pokazy "fandango malagueno", odmiana flamenco
typowa dla regionu; absolutnie spontaniczne tance i spiewy,
autentyczny folklor, siegajacy niepamietnych czasów i nieskazony
zadna aranzacja. Na ogól przewodniki o tym nie wspominaja, a szkoda,
bo jest to piekny, kolorowy, porywajacy spektakl.

No i koniecznie spacer Paseo Marítimo. Malaga to misto rybackie i na
Paseo Marítimo mozna zobaczyc niezwykle lodzie rybackie, wzorowane
na fenickich, pieknie i barwnie malowane, z fenickimi znakami jak
talizmanami które chronia rybaków. I niezliczone bary i
restauracyjki gdzie zjesc "pescadito frito" czyli swiezo zlowione
rybki (pyszne, koniecznie spróbowac). Wszystkie te knajpki sa fajne,
ale jednym z najciekawszych jest El Tintero: tam kelnerzy "spiewaja"
dania. O miejsce wcale nie tak latwo.

Wybrzeze Malagi czyli Costa del Sol, niegdys bardzo piekne
(autentyczna jego urode widzialam tylko na filmach archiwalnych),
obecnie zas mocno zabudowane ma specyficzny mokroklimat, lagodne,
cieple zimy i w miare umiarkowane temperatury latem. Wzdluz wybrzeza
sciela sie mekki jet-setu jak Marbella czy Estepona, calkowicie
zdominowane przez Skandynawów i Anglików Fuengirola, Benalmadena i
Torremolinos i nieco spokojniejsze Mijas i Nerja.
To co ja naprawde polecam to Ronda. Jesli odbijesz z nadbrzeznej
autostrady AP7 w San Pedro de Alcantara, autovia A376 do Rondy jest
bardzo blisko. Dla mnie, najciekawsze miejsce w rejonie Malagi,
bardzo warte odwiedzenia. Niezwyklej urody, stare miasto z wspaniale
zachowana dzielnica arabska, do której przechodzi sie przez Puente
Viejo (stary most). Waskie i krete uliczki, piekne domy w stylu
mudejar, arabskie fontanny. Tam czas stanal w miejscu, czujesz magie
tego zakatka. Do nowszych, zbudowanych po 1485 roku
dzielnic "chrzescijanskich" (ta czesc miasta zostala rozbudowana po
zwyciestwie Izabeli i Fernando tzw Króli Katolickich nad ostatnim
krolem Granady Boabdilem) prowadzi Puente Nuevo (nowy most)
zawieszony nad urwiskiem - jesli masz lek wysokosci to odpusc sobie,
choc widok jest niepowtarzalny. Puente Nuevo odtwarzany jest na
wszystkich widokówkach, przewodnikach i broszurach turystycznych o
Rondzie.
Orson Welles byl wielkim milosnikiem Rondy i spedzial tam wiele
czasu, generalnie zatrzymujac sie w domu swojego przyjaciela,
torreadora Antonio Ordoneza. W swoim testamencie zawarl zyczenie, by
prochy jego spoczely w Rondzie. I tak tez sie stalo.
Obserwuj wątek
    • ewa553 odc. drugi: 12.01.08, 10:33
      Ewo, plany zrobilas baaardzo ambitne:)) Duzo czasu spedzisz na
      autostradach. Obawiam sie, ze wiecej niz zwiedzajac ;) Nerja nie
      jest najlepszym punktem wypadowym po Andaluzji, bo dystanse bedziesz
      miala spore.

      Do Granady najblizej (ok. 1,5 do 2 godzin). Koniecznie zostaw
      samochod na pierwszym parkingu. Granada to miasto zawilych uliczek,
      wiekszosc jednokierunkowych i stracisz czas i nerwy próbujac gdzies
      dojechac. A trafic na zabytkowe miejsca latwo, bo najciekawsze
      widoczne sa z kazdego punktu miasta.
      Oczywiscie Alhambra (czerwona forteca). Nie bede o tym cudzie pisac,
      bo znajdziesz to w kazdym przewodniku, zreszta zeby opowiedziec choc
      troche o Alhambrze trzebaby oddzielnego, dluuugiego wpisu, bo to
      autentyczny cud architektoniczny. To jeden z nielicznych kompleksów
      palacowych, apogeum kunsztu architektury arabskiej, które nie
      zostaly zdewastawone, ogolocone i hyzo przerobione koscioly przez
      zdobywcze wojska Królów Katolickich. A takze jeden z nielicznych,
      które chloniesz nie tylko wzrokiem, ale sluchem i wechem. Bo ogrody
      Alhambry, które koniecznie trzeba obejrzec pelne sa uspokajajacego
      szmeru niezliczonych fontann i pelne zapachu roslin i kwiatów (nawet
      w lutym niektóre powinny sie trafic).
      Oprócz Alhambry, serdecznie polecam Barrio Albaicín. Rozciagnieta po
      drugiej stronie rzeki Darro, jakby uczepiona wzgórz Granady,
      Albaicín jest gmatwanina kretych uliczek, placyków, fontann,
      kwiecistych patio i typowych dla architektury mudejar domów. Ta
      dzielnica zachowala styl i klimat arabskiej mediny. Jest odbudowana
      z wielkim pietyzmem i bardzo zadbana (nalezy do Swiatowego Patronatu
      UNESCO). Najlepiej po prostu blakac sie po tych uliczkach i
      placykach, patrzec i podziwiac. Do dzis zostaly mi w pamieci calle
      del Bañuelo, paseo de los Tristes, cuesta de Chapiz, plaza San
      Salvador, plaza Larga, Calderia Nueva...
      Jesli bedziesz miala czas, to wspinajac sie jeszcze wyzej, trafisz
      na Barrio del Sacramonte (Swieta Góra). To jest pelna uroku i
      specyficznego klimatu dzielnica cyganska, z jaskiniami
      przetworzonymi na domy i jedyne w swoim rodzaju tablaos (tablao =
      local, przybytek tylko i wylacznie muzyki, tanca i spiewu flamenco)
      zwane "zambra".

      Musze teraz leciec. Jesli bedziesz potrzebowala cos o Sevilli czy
      Kordobie, to daj znac, jutro albo pojutrze podrzuce.

      Tu masz link Michelina (wyszykiwarka dokladnych tras):
      www.viamichelin.com/viamichelin/esp/dyn/controller/Itinerarios#startL
      ocid=3bMDhSRVA0NjMxMjZTRVJSRVAxMTEwZ016WXVOelk1TURReE9UUT1nTFR
      NdU9EUTFOVGczTnpjNA__&destLocid=3bMGxSRVBfVEFfMTcyNDAzMDAwNTEwMjk2U0V
      SUkVQMTExMGNNemN1TVRnME1UQTFjTFRNdU5qQTVNVEV4&step1Locid=&step2Locid=
      &vh=CAR&distance=km&strVehicle=0&intItineraryType=1&devise=1.0|EUR&is
      AvoidFrontiers=false&isFavoriseAutoroute=false&isAvoidPeage=false&isA
      voidVignette=false&isAvoidLNR=false&carTypeHidden=Citadine&caravaneHi
      dden=false&typeCarbHidden=essence&autoConso=6.8&villeConso=6&routeCon
      so=5.6&carbCost=1.3&dtmDeparture=12/01/2008
    • ewa553 Re: Costa del Sol 13.01.08, 12:38
      Piszac wczoraj o Granadzie spieszylam sie i nie wspomnialam o
      okolicach. Pewnie i tak nie bedziesz miala czasu, ale na wszelki
      wypadek....
      Jakies 50 km od Granady, wlasciwie juz na faldach lancucha górskiego
      Sierra Nevada znajduja sie Pueblos de Alpujarra (Lanjaron,
      Pampaneira, Bubión, Portugós, Fuente Vaqueros - miejsce urodzenia
      F.García Lorki...) Miejscowosci te, zwane tez Pueblos Blancos,
      polozone na wysokosci ok 1500 mpn wtapiaja sie w piekny, idyliczny
      pejzaz górsko-lesny i masz wrazenie, ze powietrze, którym oddychasz
      jest krystalicznie czyste, i takaz krystalicznie czysta jest woda,
      która pijesz. Cos w tym jest, poniewaz stopa dlugowiecznosci (w
      dobrym zdrowiu i kondycji) jest w tym zakatku najwyzsza z calej
      Hiszpanii.
      Niewatpliwa uroda tych wsi i miasteczek zaczela sciagac rezydentów z
      wolnym zawodami i artystów, nie tylko z Hiszpanii ale i z Europy.
      Jest coraz wiecej artystów angielskich, irlandzkich którzy osiedlili
      sie w Pueblos de Alpuharra. Ale nie jest to halasliwa turystyka
      masowa, sa to rezydenci, którzy wtapiaja sie w miejscowa spolecznosc
      wzbogacajac je swoja twórczoscia.

      Uwaga: Bielone wapnem domy sa rozpowszechnione w calej Andaluzji,
      wiec wiele miejscowosci okresla sie jako Pueblos Blancos.
      Ale "prawdziwe" Pueblos Blancos de Andalucia to ciag miejscowosci od
      Taryfy do Kadyksu . Ta niezwykle malownicza trasa warta jest
      zwiedzenia, ale Pueblos Blancos sa zbyt odlegle od Malagi zebym
      polecala ten wypad. Niemniej jednak Zachodnia Andaluzja jest bardzo
      piekna (Jerez de la Frontera, Kadyks, Huelva, Narodowy Park Doñana)
      i warto tam sie wybrac organizujac przylot do Sevilli (lub Jerezu).
    • ewa553 Re: Costa del Sol 13.01.08, 12:40
      Cordoba - miasto kalifów
      Autor: blues28 13.01.08, 09:34


      I kolebka Seneki naturalnie. Tu urodzil sie i wychowal, choc na
      studia pojechal juz do Rzymu.

      Z Nerja do Kordoby jest ok. 3 godz. jazdy.
      Nie wiem czy planowalas, ale jest to kolejne miejsce w Andaluzji,
      które trzeba koniecznie zobaczyc. Moze jeszcze w lutym nie, ale w
      marcu juz napewno kwitna drzewa cytrynowe, pomaranczowe i azahar;
      cale miaste oprócz tego, ze obsypane kwieciem, spowite jest lekkim a
      jednak upajajacym zapachem. Jesli Twój wyjazd jest pod koniec lutego
      masz szanse zalapac sie na ten magiczny moment. Wtedy Kordoba jest
      najpiekniejsza.
      Jak wiekszosc miast w Hiszpanii jest bardzo stara (miasto zalozone
      ok. 230 roku przed nasza era) i z tamtej epoki wciaz pozostaje most
      Puente Romano, który laczy dwa brzegi rzeki Gwadalkiwir.
      Ale Kordoba to przede wszystkim najwiekszy w Europie zespól
      architektury arabskiej. Perla w koronie tej architektury jest Wielki
      Meczet Aljama, postawiony na ruinach bazyliki wizygockiej Sw.
      Wicentego. Zbudowana w VIII w. byla to wowczas najwieksza swiatynia
      swiata muzulmanskiego, acz wyjatkowo zorientowana jest na poludnie i
      nie patrzaca w strone Mekki. Przygniata wrecz swoja wielkoscia
      (zajmuje 24.000 m2), a jej wnetrze to prawdziwy las kolumn i luków,
      z których wyróznia sie Mihrab z wersetami koranu wyrytymi w zlocie,
      niezwyklym bogactwem mozajek i kunsztem sztuki ornamentalnej na
      sufitach i kolumnach. Mihrab, to jest to miejsce w meczecie, gdzie
      zgodnie z kultem muzulmañskim, wierni w czci obchodzili na kolanach
      siedem razy. Do dzis na marmurze widoczne sa slady tego rytualu. W
      polizu Mihraby jest macsura, swiete miejsce meczetu, z którego iman
      zakanczal modly. Zwróc uwage na kopule. Z jednolitego, gigantycznego
      bloku marmurowego, ozdobiona jest tysiacami zlotych, krysztalowych i
      wielobarwnych mozajek.
      Po Reconquista (zwyciestwo Królów Katolickich nad Boabdilem),
      wewnatrz meczetu, w samym jego sercu wybudowana katedre. Mimo
      mieszaniny stylów gotyckiego, plateresco i baroku, katedra
      zdumiewajaco wkomponowala sie w meczet, a jej witraze spowijaja
      wnetrza, nawy i kaplice przepieknymi barwami; zalamujace sie
      promienie sloneczne wprowadzaja magiczna gre swiatel i cieni.
      Wychodzac z katedry (i wciaz na terenie meczetu) poprzez Puerta del
      Perdón (brama przebaczenia) wkracza sie na Patio de Naranjos. W
      okresie muzulmanskim patio zadrzewione bylo przede wszystkim
      palmami, a fontanny sluzyly do rytualnych ablucji. Izabela
      Katolicka, wielka milosniczka pomaranczy, zarzadzila usuniecie
      wiekszosci palm i zasadzenia drzew pomaranczowych. System
      irygacyjny, nawilzajacy ten ogród jest oryginalnie arabski,
      znakomicie zakonserwowany. To sa akurat te elementy wielkiego
      meczetu, które przychodza mi do glowy. Ale polecam wolne i spokojne
      obejrzenie calego monumentu, bo w kazdym zakatku tego cudu
      architektury trafiasz na piekno i prawdziwy kunszt.
      Niewatpliwie Wielki Meczet jest najcenniejszym zabytkiem Kordoby,
      ale warto tez zobaczyc pobliskiAlcazar de los Reyes Cristianos,
      rezydencja króli, ale tez i siedziba Inkwizycji. Alcazar ma piekne
      ogrody, w których zachowane sa mozaiki z okresu Cesarza Augusta.
      Oprócz tego, z murów fortecy mozna podziwiac niezwykla panorame
      miasta, rzeki Gwadalkiwir i wspomnianego mostu z epoki rzymskiej.
      Odbijajac od rzeki w góre, dochodzi sie do dzielnicy zydowskiej
      (Judería). Wspaniale zachowane Barrio Judería daje odczuc jak bardzo
      istotna role odgrywali Zydzi w przeszlosci Kordoby. Zachowala sie
      synagoga z XIV w, jedyna oprócz toledanskiej swiatynia zydowska,
      która nie ulegla zniszczeniu czy przebudowie. Mimo pokojowego
      wspólistnienia przez stulecia i pelnego rozwoju kultury zydowskiej,
      dzis w Hiszpanii jedyne i nieliczne slady mozna odkryc wlasnie w
      Kordobie i w Toledo. To tak jakby Inkwizycja zapragnela zetrzec z
      powierzchni ziemi jakakolwiek oznake kultury zydowskiej. I mocno jej
      sie to udalo.
      Kordoba ma tez wiele starych kosciolów i mozna je obejrzec wedrujac
      po uliczkach wychodzacych z centralnego placu Las Tendillas.
      Spacerujac, warto zwrócic uwage na typowe zaulki kwiatowe (domy i
      balkony pelne kwiecia, zwlaszcza pelargonie, które znosza zarówno
      chlody jak i upaly) no i patio cordobés, czyli wewnetrzene podwórka
      pelne roslinnosci i kwiatów. Takze w centralnej czesci Kordoby, w
      poblizu Plaza de Tendillas znajduja sie muzea (Sztuk Pieknych,
      Archelologiczne, taurino, muzeum Julio Romero de Torres).
      Ale przy braku czasu zamiast muzeów i kosciólków, polecalabym
      zobaczyc pobliska (jakies 10 km od Kordoby) Medina Azahara – miasto
      kwiatów. Zubudowana w IX w przez Abderramana II (dla ukochanej
      kobiety) medina arabska, to polozony na trzech tarasach kompleks
      ogrodów i luksusowych budowli, z których czesc jest pieknie
      zachowana i warta obejrzenia.

      To na razie tyle o Kordobie. O Sevilli napisze jak bede mogla.

      Milej niedzieli ;)
          • yanga Re: Costa del Sol 26.01.08, 22:17
            Jeszcze! Jeszcze! Właśnie czegoś takiego szukałam! Kupiłam niestety
            bardzo marny przewodnik, w którym są bardzo skąpe informacje, a cała
            trasa już zaplanowana, hotele i samochód zarezerwowane. Ma być tak:
            Malaga (maj) - przylot i zaraz w samochód do Manilvy (tydzień).
            Planowane wycieczki: Gibraltar, Kadyks, Ronda. Potem Sewilla (5 dni
            w La Algabie), Kordoba (3 dni w Montoro), Granada (4 dni w
            Monachilu) i na koniec 2 dni w Maladze, skąd odlot. Najbardziej
            zależy mi na informacji o małych, niewspominanych w przewodnikach
            miejscach. Np. skąd najlepiej wybrać się do Italica?
    • yanga Re: Ewo 26.01.08, 22:55
      Przeczytałam o Twoich planach w wątku "CdS w lutym" - nie wchodziłam
      tam wcześniej, no bo ja w maju, ale w końcu nie wytrzymałam. Czy my
      się czasem nie znamy z innych forów? Książki? Koty? A może pisałaś
      do mnie kiedyś na priva? A za to info o Andaluzji wielkie dzięki!
      Może napiszesz coś po powrocie?
    • ewa553 dziewczyny! 27.01.08, 11:40
      zaraz wkleje dalszy ciag, zrezygnowalam bo myslalam ze nikt sie nie
      interesuje. Ciesze sie, ze nie tylko ja doceniam wartosci tekstow
      bluesa.
      Yanga, kurcze, przeciez my kociary! Znamy sie przez kocie teksty na
      kocim forum, no i przez ksiazke ktora wydalas, ktora pozwole sobie
      tu zarekomendowac: "My mamy kota na punkcie kota" Autorka: Anna
      Bienkowska. Cudowna ksiazka dla wszystkich ktorzy koty kochaja lub
      maja zamiar pokochac:))))) Pozdrawiam!
      • ewa553 errata 27.01.08, 12:01
        wstyd mi, ze dzisiaj jestem taka niepozadna: najpierw zmienilam
        nazwisko autorki ksiazki: w rzeczywistosci nazywa sie Anna Bankowska.
        Yanka tez nie jest poprawnie. Ma byc Yanga. Bardzo przepraszam.
    • ewa553 Sevilla 27.01.08, 11:54
      Sewilla monumentalna
      blues28 20.01.08, 07:28 Odpowiedz
      Z Nerja do Sewilli – ok. 3 godzin

      Wiele róznych kultur zlozylo sie na historie i panorame
      architektoniczna Sewilli. Legenda glosi, ze zalozycielem miasta byl
      Herkules, ale zródla mówia o Hispalis zalozonej przez Iberów ok. II
      w.p.n.e, nastepnie zajetej przez Fenicje i Kartagine.
      Pod koniec II w.p.n.e. Rzymianie odbieraja Hispalis Kartaginie,
      zmieniajac nazwe osady na Italica, a w 45 roku p.n.e. Cezar August
      nadaje jej prawa miejskie. Ale jakiekolwiek slady splendoru epoki
      rzymskiej (a i wczesniejszych: fenickich i kartaginskich) nalezy
      szukac w Muzem Archeologicznym jakoze swiatynie, amfiteatry i inne
      budowle zniknely z powierzchni na skutek przejscia Seubów, Wandali i
      Wizygotów.
      Od VII w.n.e., przez szesc stuleci Sewilla byla we wladaniu
      muzulmanów i choc w cieniu kalifatu Kordoby i królestwa Granady,
      jest to epoka wielkiego rozkwitu tego miasta.
      Z tego wlasnie okresu datuje symbol miasta La Giralda. Jest to
      imponujacy, niemal 100 metrowej wysokosci minaret, pozostalosc
      Wielkiego Meczetu, zamienionego po rekonkiscie w katedre. Giralde
      równiez przebudowano dodajac czterokondygnacyjna dzwonnice, balkony
      i czterometrowa figure z brazu symbolizujaca Wiare. Figura ustawiona
      jest na wiatrowskazie, obraca sie zatem z kierunkiem wiatru i stad
      nazwa Giralda (girar = obracac sie). Giralda wyróznia sie gra cieni
      azurowej plecionki z cegly, niknacej w licznych niszach i oknach
      zwienczonych lukami. Mimo renesansowej przebudowy pozostaje jednym z
      najwazniejszych zabytków islamskiego swiata.
      Kunszt i piekno Giraldy sprawia, ze zastanawiasz sie jak wspanialy
      musial byc Wielki Meczet. Ale budowla ta zostala wyburzona i na jej
      miejscu postawiono katedre, wkomponowujac w bryle kosciola minaret
      Giralda.
      Jednak katedra w Sewilli to imponujacy monument w póznogotyckim
      stylu, najwiekszy osrodek kultu religijnego w Hiszpanii i bodajze
      trzeci co do wielkosci w swiecie chrzescijanskim. Zawiera cenne
      zabytki jak stary, gotycki oltarz, rzezby Chrystusa i Marii z XVI
      w. , plótna Murillo, Zurbarana i Goyi i przepiekne stare witraze.
      Warto tez zwrócic uwage na kaplice: Capilla Mayor, Capilla Real a
      takze chór i grobowiec Kolumba.
      Wychodzac z katedry, wstap na Patio de los Naranjos, jedyny oprócz
      Giraldy slad dawnego meczetu. Patio nie zostalo zmienione i
      zachowalo swoja forme z ok. XI wieku.
      Tuz obok Giraldy znajduje sie Ratusz, wspaniala renesansowa budowla –
      z piekna fasada w stylu plateresco – zbudowana na dawnym placu
      turniejowym.

      Po przeciwnej stronie placu Triunfo znajduja sie Reales Alcazares-
      palac królewski, którego poczatki siegaja XI w., kiedy rezydowali w
      nim przedstawiciele kalifatu kordobanskiego. Rozbudowywany po
      Rekonkiscie, zachowal jednak wplywy stylu mudejar. Budowla zawiera
      wiele sal, patios i przepiekne, rozlegle ogrody. Bogactwo
      ornamentyki, dekoracji ceramicznych i wyposazenie komnat sprawia, ze
      sewilski alcazar zalicza sie do najwspanialszych kompleksów
      palacowych w Hiszpanii. To tu wlasnie Krzysztof Kolumb zzostal
      przyjety na audiencji przez Królów Katolickich po powrocie z wyprawy
      do Ameryki.

      W poblizu znajduje sie równiez Palac Biskupi, w stylu barokowym,
      który zawiera ciekawa ekspozycje malarzy andaluzyjskich, a zaraz
      obok renesansowy budynek Gieldy handlowej z XVI w., zamienionej w
      Muzeum de las Indias (budynek zaliczony do patronatu UNESCO), w
      którym do dzis przechowuje sie dokumentacje zwiazana z dziejami
      odkrywania i podboju Nowego Swiata.
      Równiez na Starym Miescie znajduja sie prywatne palace starej
      arystokracji sewilijskiej, udostepniane sie zwiedzajacym.
      Na mnie szczególnie wrazenie wywarly Casa de Pilatos i Palacio de
      las Dueñas. Oba z XVI wieku posiadaja przepiekne patia, które
      stanowia prototyp typowego patio anadaluz. Legenda mówi, ze Casa de
      Pilatos zbudowana zostala na wzór palacu Poncjusza Pilata w
      Jerezolmie na zyczenie przodka obecnych wlascicieli palacu , Duques
      de Medina. Zas Palacio de las Dueñas nalezy do najbardziej
      utytulowanej arystokratki w Hiszpanii Duquesa de Alba, w prostej
      linii pochodzaca od Ksieca de Alba z obrazu Welazqueza (Poddanie
      Bredy) i Cayetany de Alba z obrazów Goyi (Maja ubrana i Maja naga).
      Wychodzac ze starego miasta w dól, w kierunku nabrzeza rzeki
      Gwadalkiwir i spacerujac po Paseo de Colon trafiasz na Sewille
      inna, z szerokimi awenidami wysadzanymi palmami, przestrzenia i
      ruchem. Por drugiej stronie rzeki znajduje sie Torre de Oro, Wieza
      Zlota, jedna ze budowli warownych wybudowana w okresie panowania
      muzulmanów. Nazwe zawdziecza nie tylko ówczesnej okladzinie
      zlocistymi plytkami ale faktowi przechowywania w niej zlota
      zlupionego w koloniach.
      A nieco dalej masz La Real Maestranza czyli arena walki byków, druga
      co do wielkosci i waznosci (po Madrycie) arena w Hiszpanii,
      zbudowana w XVIII.

      Nie wiem jak wiele czasu bedziesz miala na Sewille, ale tego mista
      nie da sie tak strescic jak Granade czy Kordobe. Sewilla jest o
      wiele wieksza i ma cala moc interesujacych zakatków.
      Plaza Nueva, Plaza de España wybudowana specjalnie na Expo 1929 jaka
      hold dla wszystkich 48 prowincji hiszpanskich, przepiekny,
      gigantyczny Park Maria Luisa, Real Fabrica de Tabacos, obecnie
      zamieniona w Uniwersytet, Magiczna Wyspa La Cartuja...
      No i barrios. Przynajmniej trzy z nich warto byloby zobaczyc: La
      Macarena, Santa Cruz, Triana.
      La Macarena jest nowsza niz Triana czy Santa Cruz. Jej nazwa wywodzi
      sie z neobarokowej bazyliki Nuestra Señora de Macarena (patronka
      Sewilli). Procesja Macareny jest jedna z naslynniejszych podczas
      Semana Santa.
      Ta dzielnica jest najbardziej reprezentatywna jesli chodzi o
      architekture barokowa Sewilli. Ale sa tam tez zabytki z epoki
      mudejar, przede wszystkim kosciólki i kaplice przerobione z dawnych
      meczetów. No i na placu de los Terceros znajduje sie El Rinconcillo-
      najstarszy bar w Sewilli, prawdziwa instytucja.
      El barrio Santa Cruz, to obraz Sewilli najbardziej tradycjonalnej.
      Pobielone domy suto udekorowane kwiatami, piekne, kwiciste patia
      wewnetrzne z malenkimi fontannami, zapach azaharu i pomaranczy.
      Uliczka del Agua , plac Las Cruces, ogrody Murillo, to niektóre
      czarowne zakatki w tym barrio pelnym tablaos flamenco,
      restauracyjek i sklepów z pamiatkami. Spacer po Santa Cruz wydaje
      sie wrecz obowiazkowy...
      Mostem Triana (oficialnie jest to most Isabel II), lub San Telmo,
      dociera sie do najstarszego barrio w Sewilli: La Triana. Sercem tego
      barrio jest plac Altozano. Stamtad, spacerujac ulica Betis ma sie
      jedyny i niepowtarzalny widok na Sewille monumentalna: Zlota Wieza,
      Palacio San Lelmo, La Giralda, katedra, La Maestranza...
      Barrio Triana to barrio starej i pieknej ceramiki sewilijskiej,
      waskich uliczek i starych kosciólków, wsród nich slynny pod
      wezwaniem Esperanza de Triana.
      Równiez w barrio de Triana znajduje sie Muzeum Archeologiczne,
      usytuowane na Plaza de America, ale popularnie nazywana Plaza de
      Palomas z uwagi na mase golebi , które klebia sie na tym placu.

      Napewno jeszcze moznaby bardzo wiele o tym miescie napisac....
        • ewa553 Re: edziewczyny! - jeszcze raz 29.01.08, 18:40
          zapomnialam sie bluesa zapytac gdzie najlepiej, a teraz juz Nerje
          mam zaklepana. Ale jej chodzi tylko o to, ze bede miala dluzszy
          dojazd wszedzie. Sprawdzilam sobie to na mapach: gdybym ieszkala w
          Maladze, oszczedzilabym akurat pol godziny jazdy. A to naprawde
          niewiele. A z wszystkich miejscowosci ktore tu polecano, Newrja byla
          najlepsza: wszystko na zachod od Malagi to te betonowe miasta, brrr!
          A wiec mysle ze w sumie nienajgorzej wybralam - za rada
          forumowiczow, zreszta, za co dziekuje.
            • ewa553 Re: edziewczyny! - jeszcze raz 29.01.08, 22:32
              zamowilam pokoj dwuosobowy w Nerja Club za podejrzanie niska cene:
              338,54 Euro za 9 dni ze sniadaniami i kolacja. To cena juz dla
              dwojga! Chyba jest blisko morza, bo mam pokoj z widokiem nad morze.
              Z tym ze mnie plaza mniej interesuje: to jest luty!
                  • bebicka Re: edziewczyny! - jeszcze raz 05.02.08, 15:12
                    a ja wyjezdzam juz jutro i na razie jestem cala nerwowa, bo Mlody ma katar ja
                    nie wiem albo chory zab albo zatoki (ani to ani to mi sie nie podoba:-()
                    Natomiast plan na miejscu juz jest, zobaczymy co z tego wyjdzie.Trzymajcie
                    kciuki zeby sie wszystko ulozylo, bo jak mnie dopadlo teraz to na calej lini:-(
                    Maraska
                      • zona757 Witam Panie 05.02.08, 21:49
                        Swietnie ze tu wpadlam,bo znalazlam KUPE przydatnych informacji.Juz nie moge sie
                        doczekac kiedy bede miala to wszystko w obiektywie.
                        Ale mam pytanie.14go wylatuje razem z 14to mc synkiem.To nasza pierwsza hotelowa
                        podroz!(Ale nie o tym).W te deszczowe zimne dnie nie jestem w stanie wyobrazic
                        sobie 20to stopniowego ciepla! I nie wiem jak mam przyszykowac dziecko(bo ja to
                        se jakosik poradze,nie?)Podkoszulki,koszulki,krotkie spodenki,sandalki...?
                        • smaja Re: Witam Panie 06.02.08, 10:53
                          Witaj,
                          Też mam z tym problem i zero wyobrażenia o pogodzie.
                          Wydaje mi się, że raczej ciuszki wiosenne i ubiór na cebulkę.
                          ja zabieram Tshirty, bluzki z długim rękawem, bluze plarowa i
                          cieńszą taką wiosenną kurtkę.
                          My będziemy sie przemieszczać z miasta do miasta i myślę, że pogoda
                          w tych miastach może się nieznacznie różnić.
                          Tshirt, bluza, jak będzie za gorąco to zdejmowanie. CZy krótke
                          spodenki i sandałki (nie wiem)? może weź na wszelki wypadek.(to nie
                          zajmie dużo miejsca w walizce)
                          W ciągu dnia jest chyba raczej ciepło, pogoda teraz w Maladze ok. 18-
                          20 stopni w dzień i 8-10 wieczór.
                          Pozdrawiam,
                          Asia

                          • ewa553 Re: Witam Panie 06.02.08, 12:30
                            obserwuje od paru dni pogode w internecie. Na moim portalu nie ma
                            Malagi, wiec patrze na Seville i Marbelle. I ostrzegam: w Granadzie
                            jest o wiele zimniej!!! A wiec wybierajac sie tam na wycieczke,
                            prosze nie ubierac sie letnio.
                            W S. i M. temperatury sa max.21 stopni, min.8 stopni. A w G. max.15
                            i min. 1!!!
                                • smaja dałam d... z Alhambrą 06.02.08, 16:09
                                  Drukuję dzisiaj te wszystkie vouchery, potwierdzenia rezerwacji
                                  hoteli i kurcze okazało się, że bilet do Alhambry kupiłam na inny
                                  dzień niż planowałam. Dzień później a tego właśnie dnia już miałyśmy
                                  się przemieszczać od rana do Cordoby, bo w Cordobie nocleg na 1 noc.
                                  Z tego wszystkiego sprawdziłam jeszcze raz dokładbnie czy aby hotele
                                  zarezerwowane w terminach planowanych. Na szczęście tak.
                                  Ewo mam pytanie na którą godzinę masz wejście do pałacu Nasrida.
                                  Zastanwiałam się, czy nie kupić jeszcze raz biletów, na ten dzień co
                                  chcę jest jeszcze 900 może nie zostaną wykupione w ciągu tygodnia.
                                  Pozdrawiam, Asia



                            • b541 Re: Witam Panie 07.02.08, 01:44
                              Nigdy nie byłem w tych okolicach w lutym, ale byłem w marcu ( było wręcz bardzo
                              gorąco ) i ładnych parę razy na święta Bożonarodzeniowe i Nowy Rok. "Te okolice"
                              oznaczają miejscowość ok.12 km od Marbelli ( od strony Malagi ) . Typowe
                              temperatury w noc sylwestrową ( jeżdzimy przeważnie do Marbelli na Plac
                              Pomarańcz ) z godziny 01:00 , to od 18 do 21 stopni. Nie wiem czemu w lutym
                              miałoby być tak zimno, ale może w tym roku tak jest ? Czasami góry zatrzymują
                              chmury deszczowe po stronie morza, ale wtedy jest idealna sposobność wyskoczyć
                              do przepięknej Antequery - czasem po przejechaniu gór jest się od razu w pełnym
                              słońcu. Wypad do Rondy zaliczam za każdym pobytem i ciągle podziwiam piękno tego
                              miasteczka, mimo, że znam je już na pamięć. Polecam również Mijas z pięknymi
                              osiołkami ( osiołkowe taxi to miejscowa atrakcja ), z tym, że tam już czuje się
                              chłodek, zwłaszcza w cieniu. Cała Andaluzja jest bajkowa. Zachęcam do
                              odwiedzenia Gibraltaru. Jeśli robi się to indywidualnie, to warto wydać parę
                              groszy i wynająć wycieczkową taksówkę - kierowca obwiezie was po całej skale.
                              Samemu trudno jest zorientować się w gąszczu uliczek i trudno jest zaliczyć
                              wszystko w jeden dzień. Oczywiście Sewilla, Cadiz itp, itp, itp ...
                              Pozdrawiam
                • domi_i_ja Re: edziewczyny! - jeszcze raz 06.02.08, 16:22
                  Hej, weszlam jako kalinka bo czasami uzywam tego nicka ale niestety
                  nigdy wczesniej z toba nie rozmawialam ;-(.Bede tu zagladac bo do
                  wyjazdu marcowego mam troche czasu.Nie mam jeszcze hotelu, na razie
                  szperam po www.pozdrawiam
                  • storczyk79 Re: edziewczyny! - jeszcze raz 06.02.08, 22:42
                    Witam!
                    w zwiazku z tym iz rowniez wybieram sie na costa del sol bardzo mnie ten watek
                    zainteresowal. Wspaniale opisy :-)
                    podroz zaplanowana na przelom sierpnia i wrzesnia. Kierunek Malaga, potem na 2
                    tyg chcielismy sie zatrzymac w Nerja. Jestem wlasnie na etapie szukania taniego
                    hotelu. Czy 700 euro za dwojke na 2 tyg to wysoka cena? bez wyzywienia. Czy jest
                    szansa ze znajde cos taniej? jakie strony mozecie polecic przy wyszukiwaniu hotelu?
                    z gory dziekuje za podpowiedzi
    • ewa553 smaja, 07.02.08, 08:36
      Asiu, do palacu mam wejscie za tydzien w piatek o 14-tej. Ogrody
      wzielismy osobno, w poniedzialek tez o 14-tej. Wzielismy na raty, bo
      i tak chcemy zwiedzac Granade, wiec i tak pojechalibysmy dwa razy.
      To juz za tydzien..... Ciesze sie bardzo.
      • smaja Ewo 07.02.08, 09:06
        Ewo
        No właśnie ja mam na godzinę 13-13.30. Mam ten bilet tez na ogrody i
        własnie nie wiem, czy jak wejście do połacu jest na tę godzinę to
        czy zdązyłabym jeszcze obejrzeć ogrody (są w cenie biletu), ktoś
        pisał na forum, że po pałacu wchodzi się do ogrodów i trzeba
        pilnować limitu czasu. Tzn ja mam kupiony na wejscia poranne od 8,30
        do 14 to po obejrzeniu palacu niewiele czasu zostałoby się na ogrody.
        Uf im blizej wyjazdu tym więcej wątpliwości.
        Pozdrawiam,
        Asia

        • Gość: A. z Malagi dalej IP: *.acn.waw.pl 19.02.08, 00:05
          Hej dziewczyny:-) Mam nadzieję, że po powrocie szybko napiszecie
          tutaj o swoich wrażeniach. Jeszcze zdążyłabym cos zmeinić w swoich
          planach;-) Lecę do Malagi 1 marca, na 4 mam bilet do Alhambry,
          planuję też wypad do Gibraltaru. Mieszkać będę na wsi, z widokiem na
          Sierra Nevada. Braku plaży nie żałuję, bo po pierwsze nie lubię
          bezruchu, a po drugie - jeszcze nie czas na to.

          Storczyk, ceny teraz są inne niż w sezonie. Teraz są niższe, ale
          rosną na święta i potem już nie spadają. Ale jest możliwość
          negocjacji, nawet w hotelach, na co wskazuje doświadczenie Ewy.
          Myślę, że cene masz zupełnie niezłą.
            • smaja Re: wrocilam 20.02.08, 19:53
              Ja też wczoraj wrócilam. Bylam 1 raz w Hiszpanii i mnie się bardzo
              podobało. Ostatnie 2 dni trochę pogoda spłatała figla (padało w
              Maladze), w pozostałych miastach pogoda super.
              Ja poruszałam się komunikacją publiczną pomiędzy większymi miastami
              Granada, Cordoba, Sewilla, Malaga.
              Pozdrawiam,
              Asia

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka