Dodaj do ulubionych

Do Antidotumm - Halkidiki (moja prośba)

11.08.05, 17:33
Cześć Dobra Duszo,
mam do Ciebie wielką prośbę:-)
Wiem, że się szwędałaś gdzieś w okolicach hotelu Mount Athos.
Moja bliska koleżanka wybiera się tam w okolicach września. Koleżanka jest z
takich szwędających się a nie leżących na plażach (nie jeździ jednak autem).
Zaproponowałam, że Ją przedstawę Tobie (co czynię) wprowadzając na to forum i
Ona Cię trochę pognębi w sprawie takich różnych szczegółowych kwestii:-)
Znajdziesz dla niej chwilkę czasu?
Ona to Maja1000 - wierzę w Ciebie Antidotumm:-)
I pozdrawiam serdecznie. B.
Obserwuj wątek
    • bebiak Re: Do Antidotumm - Halkidiki (moja prośba) 11.08.05, 17:53
      Acha, Maja ma do wyboru Mount Athos oraz coś w Paralii - nie muszę dodawać, że
      Paralię tudzież tamtejsze okolice już jej wybiłam z głowy.
      Nam chodzi np. o to, jak tam z Ierissos można się szwędać za pomocą KTEL-u.
      Chciałabym aby obejrzała Sithonie na tyle na ile jej się to uda (no cóż, będzie
      dreptać i z tym się liczy), Ouranopolis, rejsik na Amouliani, może wzdłuż
      Athos. Marzą jej się też Saloniki. Jeździłam tam ale autkiem i to zupełnie
      inaczej - w sprawach wędrówek i KTEL-u w tych okolicach jestem bezradna
      totalnie.
      Reszta - to już Maja.
      Dzięki z góry. B.
    • maja1000 Re: Do Antidotumm - Halkidiki (moja prośba) 11.08.05, 17:58
      Zgłasza się Maja1000, protegowana Bebiaczka:-)).

      Piszę od razu, nie czekając na pozytywną odpowiedź, bo niestety Triada - opcja
      7+7 przyparła mnie do muru, dziś rezerwacja, jutro zapłata (nadmienię, że
      jestem świadoma ewentualnych minusów i plusów, związanych z ta firmą...).

      Mam nadzieję, Antidotumm, że odwiedzisz to forum dzisiaj lub jutro i rozwiejesz
      moje wątpliwości związane z hotelem Mount Athos i tą okolicą.

      Trochę się boję tego odludzia, bo jak wspomniał Bebiak, lubię się szwędać i jak
      najmniej leżeć na plaży, a z opisów niestety wynika, że w pobliżu tego tego
      hotelu jest to jedyna atrakcja:-(

      W dodatku zdecydowaliśmy się wstępnie na opcję bez wyżywienia, a to oznaczałoby
      co najmniej 2 długie spacery codziennie do Ierissos (i z powrotem). Co może
      miałoby sens gdyby w w tym miasteczu były jakieś fajne tawerny i inne
      sympatyczne miejsca, a ponoć jest tam jeden sklep 'na krzyż'.

      Zastanawiałam się nad wycieczkami, które ewentualnie można byłoby stamtąd
      uskuteczniać, ale jestem zdana na transport lokalny. Czy z tego hotelu można
      się jakoś rozsądnie wydostać (niekoniecznie na piechotę) np. do Ouranopoli, a
      stamtąd gdzies dalej?

      Byłabym wdzięczna gdybyś napisała jak można sensownie spędzić tam ten jeden
      tydzień, którym Triada 'obdarowuje' tych którzy chcą w czasie drugiego,
      objazdowego zobaczyć większy kawałek Grecji.

      Już teraz dziękuję za porady i pozdrawiam serdecznie (Bebiaczka oczywiście
      też:-).
      M.

      btw, czy Ty też korzystałaś z usług wspomnianego biura podróży?
      • bebiak Re: Do Antidotumm - Halkidiki 16.08.05, 20:31
        Witaj Antidotumm:-)
        Dzięki za mailik - o ten wątek chodzi, o ten:-)
        Widzisz co się tutaj dzieje? Kilka dni Twojej nieobecności na forum a nasz
        wątek już ho ho (na stronie nr 2 go znalazłam).
        Dzięki bardzo z góry:-)
        Pozdrowienia. B.
        • bebiak Re: Do Antidotumm - Halkidiki 16.08.05, 20:33
          Ech, zapomniałam:(
          Sprawa nadal aktualna - Majka kupiła już to, o czym napisała, i teraz poławiamy
          wszystko to, co od strony praktyki może być przydatne.
          B.
          • Gość: helen Re: Do Antidotumm - Halkidiki IP: *.zgora.dialog.net.pl 16.08.05, 21:02
            myślę, że tę stronę znacie, a jak nie to sie pewnie przyda
            www.ktel.org/en/timetable.asp
            • antidotumm Re: Do Antidotumm - Halkidiki 16.08.05, 23:35
              Dzien dobry , czesc i czolem!
              Mysmy sie szwendali samochodem (glownie z powodu dwulatka, ktory ciezko znosi
              wszelkie czekanie, z czekaniem na autobus na czele), ALE:
              -50m od hotelu jest przystanek autobusowy, z tego co pamietam to mozna sie
              dostac:
              -do promu jadacego na Amouliani, a zwiedzenie pieszo niewielkiej Amouliani jest
              w Twoim zasiegu,
              -do Salonik (i pewnie tam, jak i po drodze jest mnostwo punktow przesiadkowych
              (!!!)-skad mozna dostac sie na Sithonie: Sithonie obejrzec trzeba koniecznie, i
              to cala: autobusem, autostopem, jak sobie chcesz, ale zachecam!
              -polecam trase wzdluz wschodniego wybrzeza az do Stavros! Piekna trasa, ale z
              Ierissos nie wiem czy sa autobusy- dowiedz sie na miejscu. Na mojej mapie jest
              zaznaczone, jakoby ze Stavros wyplywal prom na Thassos, ale nie wiem na ile to
              aktualne,
              -oczywiscie, autobusem mozesz dojechac do pobliskiego Ouranopoli i wioski Nea
              Roda, a stamtad podreptac pod mur uwodzic mnichow,
              Triada jest fajnym biurem, nigdy sie na nich nie zawiodlam!!! Ludziska placa po
              2 tysiace, a oczekuja standardu Hiltona, i to jest przyczyna zlej opinii o
              Triadzie: hotel Mount Athos jest po prostu sliczny, przepieknie polozony, wokol
              cudowne gory, 10 m od hotelu plaza, basen. Umeblowanie w pokojach jest
              starutkie, ale mnie to nie przeszkadzalo. My mielismy 2 posilki, jedzenie -
              jakby sie kto pytaol- jest odlotowe! Mozna tez wykupic posilek 'jednostkowo' na
              miejscu, znajomy placili za lunch (szwedzki bufet) 7 Euro, kucharz jest po
              prostu geniuszem, bylam 11 raz w Grecji, a jeszcze nie jadlam tak smacznego
              jadla!
              20 m od hotelu miesci sie port rybacki, gdzie pracuja rybacy, a pomiedzy
              hotelem a Ierissos jest chodnik (wazne przy spacerach), idzie sie wzdluz takich
              malych warsztatow remontowych jachtow.
              Samo Ierisssos nie jest jakies fascynujace, zwykla mala miescina. Nie wiem, czy
              jada jakies inne autobusy niz te ktore odchodzily spod hotelu...

              • bebiak Re: Do Antidotumm - Halkidiki 17.08.05, 17:08
                Cześć, ja w swoim imieniu EFCHARISTO PARA POLY Antidotumm:-)
                A protegowana niech sama się wypowie w swoim imieniu:-)
                Pozdrowienia. B.
              • maja1000 dzięki serdeczne 17.08.05, 17:13
                .... wszystkim dobrym duszom.
                Fajnie, że nie będe musiała plażowac cały tydzień:-)))

                Mam jeszcze pytania dodatkowe, czy na Sithonię wystarczy jeden dzień, czy
                zabierze więcej czasu? Czy Saloniki są punktem obowiązkowym programu (nie ma
                tego miasta na trasie naszego objazdu, tylko tam lądujemy), czy można sobie
                darować i próbować np. dostać się na Tassos?
                Rozumiem, Antidotumm, że tam nie dotarłaś, ale po cichu liczę też, że może
                jeszcze odezwie się ktoś, kto mógłby coś podpowiedzieć w tej kwestii.


                My już wpłaciliśmy zadatek. Okazało się, że mimo iż w promocji nie ma wzmianki
                o obu posiłkach w cenie imprazy, to jednak są oferowane. Więc już na starcie
                Trada u mnie 'przyplusowala'. Oby tak dalej:-)) Tym bardziej się cieszę, że
                jak sama piszesz jedzenie jest takie smaczne. A co do mebli w pokoju to nie
                mam większych wymagań, byle tylko robaki tudzież inne żyjątka w nich nie
                mieszkały.

                Mam tylko nadzieję, że pogoda dopisze, tzn nie będzie padało, upalnie być nie
                musi:-)

                Jeszcze raz dzięki,
                M.

                • bebiak Re: Majka, Thassos..... 17.08.05, 23:44
                  to Ty sobie zostaw póki co:-)
                  Obejrzyj te Halkidiki, poszwędaj się po Salonikach, może do Petralony zajrzyj
                  (śliczna jskinia, ale jak tam dojechać czymś innym niż autem?), no i ta
                  Amouliani i wokół Athos..

                  A na Thassos to Cię wyślemy następnym razem, tak na dwa tygodnie, i Ci
                  zaplanujemy ją w sposób cudowny razem ze szwędaniem się po sąsiednich wyspach:
                  Limnos i Samothrake oraz kawałku Tracji:-)
                  Z nami nie zginiesz, z pewnością nie:-)

                  A z Sithonie...
                  wg mnie wszystko zależy od tego jak tam jeżdżą autobusy, bo na piechotę w
                  całości to Ty jej nie przejdziesz, na to nie licz:-)
                  Ale może można podjechać busem do - powiedzmy - Porto Kouffo, stamtąd iść
                  sobie piechotą do jakiejś miejscowości skąd nas zabierze autobus na jakieś dwa
                  przystanki, tam się poszwędać, przejść znowu jakiś kawałek i następny bus...
                  Noooo, ja tak sobie wędrówki uskuteczniam po Helladzie właśnie.
                  Uściski. B.
                  • bebiak Re: Majka...... zapomniałam.. 17.08.05, 23:54
                    Zapomniałam (a potem może mi umknąć): miej Ty zawsze trochę euro więcej przy
                    sobie, szczoteczkę z pastą do zębów, jakieś gatki na zmianę, ofkors paszport i
                    (koniecznie!) nr telefonu do hotelu. To tak na wszelki wypadek gdyby Cię miała
                    nocka gdzieś tam zastać i nie wróciłabyś na noc:-)
                    Noo, to się zawsze może zdarzyć przy szwędaniu:-)
                    • maja1000 Re: Majka...... zapomniałam.. 18.08.05, 08:57
                      :-)))

                      Czy nie 'mówiłam' ostatnio, że jesteś nieoceniona.....
                      Powtórzę raz jeszcze: BEBIAKU JESTEŚ NIEOCENIONA:-)))

                      OK, pozostanę zatem na Chalkidiki, Thassos za następnych 8 lat, chociaż
                      niewykluczone, ze znacznie wcześniej.

                      Buziaki,
                      M.

                      • antidotumm Re: Majka...... zapomniałam.. 18.08.05, 12:19
                        Sithonie zwiedzalam pare lat temu, wlasnym pojazdem to spokojnie wystarczy 1
                        dzien, ale autobusami to nie wiem... W dodatku z Ierissos do 'poczatku'
                        Sithonii jedzie sie ok. 1 godziny.
                        • bebiak Re: Jak objechać Sithonie? 18.08.05, 23:31
                          antidotumm napisała:

                          > Sithonie zwiedzalam pare lat temu, wlasnym pojazdem to spokojnie wystarczy 1
                          > dzien,

                          Ja autkiem też objechałam w jeden dzień, zupełnie spokojnie, bez żadnego
                          pośpiechu zatrzymując się częstawo bo tak chciałam:-)

                          >ale autobusami to nie wiem... W dodatku z Ierissos do 'poczatku'
                          > Sithonii jedzie sie ok. 1 godziny.

                          I to jest problem: jak to objechać autobusem/autobusami? Hmmm, myślę, że
                          sensownie jest rozważyć jakiś nocleg po drodze (ja chyba tak jednak rozważała,
                          zwłaszcza w rozumieniu finansów - tak na wszelki wypadek).
                          Czasem również można się do kogoś dokleić w zamian za uczestnictwo w kosztach
                          wynajmu auta (niektórzy tak praktykują również, ale to nie jest pewne ofkors).
                          B.
                          • maja1000 Re: Jak objechać Sithonie? 19.08.05, 09:19
                            Też stwierdziliśmy, że musimy się z kimś 'zaprzyjaźnić' w hotelu. Może uda się
                            wówczas wypopożyc jakieś autko i objechac okolicę. Tak np. podróżowałyśmy po
                            Santorini z koleżnką i zapoznaną tam małą rodzinką (tatuś i 6-letnia córeczka).

                            Jeśli się nie uda to zawsze zostaje autobus, nawet jeśli mielibyśmy tam
                            pojechać 2 razy. W końcu mamy cały tydzień do wykorzystania:-)
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka