15.11.07, 20:44
Mam pytanie chyba do administratorów. czy na tym forum pojawiały się wątki
dotyczące Romów w Rumunii? w dostępnych wątkach nie mogę nic znaleźć, a
chętnie bym poczytała takie dyskusje. Jest to w ogóle temat tak obecny i
często dość gorący w Rumunii, że dziwię się, że się tu nie pojawia częściej.
Obserwuj wątek
    • jutan Re: Romowie 16.11.07, 18:37
      Na forum jakiś czas temu również trwały burzliwe dyskusje, można
      powiedzieć, że wiele się działo wokół tego tematu.
      Musisz cofnąć się w czasie około roku lub nawet więcej.
        • transilvania Re: Romowie 19.11.07, 09:29
          Dzięki Catrinel! ciekawa i długa dyskusja. Są w niej też wypowiedzi, które mnie
          szczególnie interesują, to jest podejście Rumunów-nie-Romów do rumuńskich Romów.
          • Gość: Erdely Re: Romowie IP: *.internetdsl.tpnet.pl 21.11.07, 10:24
            transilvania napisała:

            (..) to jest podejście Rumunów-nie-Romów do rumuńskich Romów

            Jak "Rumunów, nie Rumunów"? Moja babcia opowiadała przedwojenny
            kawał, że "pies, ale nie pies" - i okazywało się, że suka... Ale co
            to by miało być "Rumun, nie Rumun" i jego stosunek do "rumuńskich
            Rumunów"?...
            Chyba, że chodzi Ci o obywateli Rumunii, innej narodowości
            (mniejszości narodowe), a więc: Wegrów i Szeklerów, Cyganów,
            Bułgarów i Ukraińców? Lub tez Rumunów obywateli sąsiednich państw.
            W Pradze spotkałem Szeklera. Na stwierdzenie, że jest z Rumunii
            (rozmawialismy po niemiecku i powiedział - jak Pan Bóg przykazał, ze
            mieszka w "Siebenburgen"), głośno i gwałtownie zaprotestował
            twierdząc, że jest Węgrem. Ale potem okazało się, że ne zadnym
            Węgrem tylko Szeklerem...
            Natomiast granicę rumuńsko-ukraińską przekraczałem w mikrobusie
            pełnym Rumunek obywatelek ukrainy. Miedzy soba rozmawiały po
            rumuńsku, a z osobami nie znającymi rumuńskiego preferowały
            rosyjski - nie ukraiński, choc były to mieszkanki Czerniowiec i
            okolic. Podobnie zresztą było wsamych Czerniowcach, gdy trafiłem do
            lokalu stowarzyszenia rumuńskiego.
            • transilvania Re: Romowie 21.11.07, 20:57
              Erdely, ja nie napisalam "Rumunów, nie Rumunów" tylko Rumunów-nie-Romów, czyli
              Rumunów, którzy nie są Cyganami. Świadomie nie pisałam "Cyganów", bo skądinąd
              wiem, że wolą być oni nazywani Romami.
              • Gość: Erdely Re:chyba jednak Cyganie! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 26.11.07, 13:08
                A ja wole byc nazywany "Polakiem", a jednak:
                1)Niemcy mówia na mnie "Pole"
                2)Anglosasy "Polish" - co jest szczególnie obraźliwe - gdyz oznacza
                równocześnie "polerowany" i "polerować"!!!
                3)Francuzi i część Belgów "Polonaise"
                4.Włosi "polacco"
                5)Węgrzy (to lubię szczególnie (((-; ) "Lengyel"
                6)Lietuwisi "lenkas"
                7)Juz zapomniałem jak mówia o mnie Rumuni - ale też nie "Polak"!...
                8)Nie mam pojecia jak wyrazaja to Cyganie - ale też chyba jednak
                nie "Polak" - a juz na pewno nie w każdym dialekcie.
                Nie zamierzam też nazywać: Niemców - "Dojczami";
                Włochów "Italianami"; Wegrów "Madziarami", Finów "Słomami" (to by
                było na prawdę obraźliwe!); Irlandczyków "Ajryszami", ani
                Cyganów "Romanami".
                Zwłaszcza, ze była by to głupota i niepotrzebne niszczenie polskiej
                tradycji językowej!
                Jesli chodzi Ci o Cyganów - to pisz o Cyganach - bo nazywanie ich
                Rómami, jest nie tylko bez sensu - ale w kontekście rumuńskim
                wprowadza niepotrzebne zamieszanie...
                Jadąc przez Rumunię widziałem wielu Rumunów - zapewne pewna ilość
                Węgrów, a nawet Szeklerów [bez świadomosci tego faktu] - a z pełną
                świadomością tego faktu widizałem dwa cygańskie tabory [nie mylić z
                romańskimi karawaningami!].
                • staua Re:chyba jednak Cyganie! 26.11.07, 16:20
                  Polscy Cyganie tez chca byc nazywanie Romami...(dokladniej "Rroma").
                  Ale nazywaj, jak chcesz, Twoja sprawa, Rumuni tez mowia na nich
                  Tigani.
                  Mimo to, wszyscy, ktorzy wypowiedzieli sie w tym watku (procz
                  Ciebie), zrozumieli, o co chodzilo zalozycielowi ;-)
                  • catrinel Re:chyba jednak Cyganie! 26.11.07, 17:13
                    Erdely(Ardeal);)mała poprawka, po francusku Polak to Polonais
                    (Polonaise to Polka:)a sami Cyganie CHCĄ być określani jako rromi,
                    mają nawet Partię Romów-Partida Rromilor, a nie Partida Ţiganilor;;)
                    • transilvania Re:chyba jednak Cyganie! 26.11.07, 20:57
                      Jeśli słyszę, że ktoś prosi, żeby być nazywanym tak a nie inaczej, to staram sie
                      to respektować. Nie jestem polonistką, ale wydaje mi się, że w języku polskim
                      słowo Rom (nie Róm!) sie już przyjmuje. Słowo Cygan ma złe konotacje. Każdy wie,
                      co znaczy czasownik "cyganić". Nie wiem czy podobnie jest w języku rumuńskim.
                      Ale w ogóle w mojej prośbie o podanie mi starych wątków na temat Romów chodziło
                      mi przede wszystkim o informacje, jak Rumunii odnoszą się do Romów. Mam różne
                      obserwacje z własnego (rumuńskiego) podwórka i ciekawiło mnie, czy to co widzę
                      na co dzień wynika z jakiejś lokalnej specyfiki, charakteru mieszkańców mojego
                      miasta, czy też jest to tendencja w całej Rumunii.
                      • Gość: Erdely zdecydowanie Cyganie! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 27.11.07, 11:57
                        Mi się też nie podoba dwóznaczność słowa "polish" - po angielsku - i
                        co z tego??? Nie biegam, za Walijczykami - i nie każę im nazywać
                        Polaków, polakami, a nie "Poliszami" - choć jest to wysoce
                        obraźliwe, by nazwa "polacy" pojawiała się na paście do butów, albo
                        środku czyszczącym.
                        Takie zabawy cudzym językie - to rzeczywiscie cyganienie.
                        Nie w chodzę w to jak Cyganie sami siebie nazywają [i dlaczego
                        nazwali się akurat "Rzym" - ich broszka], ani w to jak Polacy
                        nazywają się po cygańsku. Po polsku Cyganie, to Cyganie - i są
                        mądrzejsze sposoby by zmienić wizerunek tej grupy, niz zmienianie im
                        nazwy. Bo gdy juz ludzie zorientuja się, że "romowie" - to Cyganie -
                        zaczną sie przezywać "ty Romie", i "chciałeś mnie oromić"...
                        A tak wprowadza sie tylko niepotrzebny zament - zwłaszcza gdy mówi
                        sie o rumuńskich Cyganach.
                        Swoją drogą w latach 90-tych słyszałem określenie "ty Rumunie"
                        uzywane jako obelga...
                        • pawelboch Re: zdecydowanie Cyganie! 25.12.07, 10:11
                          Gość portalu: Erdely napisał(a):

                          > Mi się też nie podoba dwóznaczność słowa "polish" - po angielsku - i
                          > co z tego??? Nie biegam, za Walijczykami - i nie każę im nazywać
                          > Polaków, polakami, a nie "Poliszami" - choć jest to wysoce
                          > obraźliwe, by nazwa "polacy" pojawiała się na paście do butów, albo
                          > środku czyszczącym.

                          To z tego, że jest różnica pomiędzy tymi etnonimami. W Rumunii mieszkają przede
                          wszystkim Romowie (choć jest też trochę innych Cyganów) więc sądzę że interesują
                          Cię właśnie Romowie.
                          Zresztą pod pojęcie "Cygan" tradycja upchnęła również wszelkich europejskich
                          koczowników czy po prostu włóczęgów. Zajrzyj tu:
                          pl.wikipedia.org/wiki/Cyganie
                          pzdr., PB

                    • catrinel Re: Polak w Polsce, polonez w Rumunii, Pole w DE 27.11.07, 14:04
                      Wybacz, ale ta dyskusja nie jest zbyt mądra...skoro chcesz, by
                      wszędzie na świecie tytułowano Cię Polakiem, czy mówiłbyś również na
                      Francuza Frąse, na Niemca Dojtsze(r), na Rumuna romyn, na Greka
                      Ελληνας itd.?Wątpię. Wyczuwam u Ciebie jakieś lekko antyrumuńskie
                      nastawienie.
                      • Gość: napoca@gazeta.pl Re: Polak w Polsce, polonez w Rumunii, Pole w DE IP: *.internetdsl.tpnet.pl 27.11.07, 23:29

                        On,tylko prowokuje!
                        Co do Romów albo Cyganów(jak kto woli!)oni nie są zbyt lubiani w Rumunii.
                        Niestety!I tu bynajmniej nie chodzi o ich kulturę, sposób ubierania, itd., mowa
                        o to iż zawsze idą na łatwiznę żyjąc w nieuczciwy sposób. Kradną, oszukują,
                        wymigują się od szkoły (więc nie mogą zdobyć żadnego zawodu), większość odmawia
                        jakiejkolwiek pracy, tłumacząc się iż łatwiej jest żebrać.
                        W mojej miejscowości jest ich cała dzielnica i wierzcie mi iż budzą strach!
                        Bezczelnie czepiają się każdego, a w wulgarny sposób, młodych dziewcząt.
                        Większość kradzieży są przez nich popełnione.
                        Ponieważ w Rumunii dla rodziców nowo narodzonych dzieci są dość dobre
                        pieniądze(coś w rodzaju becikowe), no to się mnożą...
                        Cóż, a może my nie mamy kluczu do ich cywilizacji...
                        Wiem, że są nawet programy rządowe które dążą do "ujarzmienia" ich, lecz na
                        razie nie skutkują. Oni wcale nie chcą uczyć się, pracować, etc, bardziej im
                        odpowiada ich sposób życia.
                        Co nie oznacza, że pośród nich niema także wspaniałych i honorowych ludzi. Być
                        może oni będę z czasem coś działać...
                        • staua Re: Polak w Polsce, polonez w Rumunii, Pole w DE 28.11.07, 17:07
                          No wlasnie. Moj maz ma takie samo zdanie jak Ty, i podejrzewam, ze
                          wiekszosc Rumunow (zwyklych ludzi, nie zadnych nacjonalistow)
                          podzielilaby te opinie. Ja sie poczatkowo zloscilam, mowilam o
                          potrzebie akceptacji itd., ale teraz juz tak krancowo do tego nie
                          podchodze.
                          Pozdrawiam
                          • Gość: Erdely Re: Polak w Polsce, polonez w Rumunii, Pole w DE IP: *.internetdsl.tpnet.pl 30.11.07, 18:58
                            staua napisała:

                            > No wlasnie. Moj maz ma takie samo zdanie jak Ty, i podejrzewam, ze
                            > wiekszosc Rumunow (zwyklych ludzi, nie zadnych nacjonalistow)
                            > podzielilaby te opinie. Ja sie poczatkowo zloscilam, mowilam o
                            > potrzebie akceptacji itd., ale teraz juz tak krancowo do tego nie
                            > podchodze.

                            ##Bo to jest tak jak z tymi całymi "romami". Trzeba odejść od prób
                            bezsensownej afirmacji w imię skretyniałej poprawnosci politycznej...
                            Cyganie są ludźmi - a ludzie są różni: dobrzy i źli. To banał - ale
                            niektórzy w wypadku Cyganów (Żydów, Murzynów itd.) czasami o tem
                            zapominaja (albo nie chca pamiętać). Dodając do tego ogromne różnice
                            w mentalności - doprowadza sie do tego, że Cyganie znajduja wygodne
                            dla siebie luki w naszym sposobie myslenia i prawie...
                            Ale to trochę kwadratura koła - no bo nie do przyjecia jest
                            australijski pomysł sprzed kilkudziesięciu lat - by przymusowo
                            odbierać dzieci Cyganom i wychowywać je na "pożądnych" gadziów... A
                            wychowujac się w cygańskim środowisku, dzieci te wyrosna w
                            wiekszości na - w naszym mniemaniu - aspołeczne jednostki...
                            Z jednej strony ich bieda [zwłaszcza w Rumunii, czy Słowacji] albo
                            dyskryminacja, woła o pomste do nieba - a z drugiej strony - nie
                            tylko, że wiekszość z nich nic nie robi by zmienić swój los - ale
                            zachowuje sie w sposób nie wzbudzający sympatii...
                            Zresztą ja mam dobrze - bo Cyganów spotykam tylko na wyjazdach za
                            granicę - w mojej miejscowosci ich nie ma.
                          • pawelboch Re: Polak w Polsce, polonez w Rumunii, Pole w DE 25.12.07, 10:49
                            staua napisała:

                            > No wlasnie. Moj maz ma takie samo zdanie jak Ty, i podejrzewam, ze
                            > wiekszosc Rumunow (zwyklych ludzi, nie zadnych nacjonalistow)
                            > podzielilaby te opinie. Ja sie poczatkowo zloscilam, mowilam o
                            > potrzebie akceptacji itd., ale teraz juz tak krancowo do tego nie
                            > podchodze.

                            Uuuu, wyszło szydło z worka. Właśnie "zwykli ludzie" budowali obozy koncentracyjne.
                            /PB
                              • pawelboch Re: Polak w Polsce, polonez w Rumunii, Pole w DE 26.12.07, 23:36
                                staua napisała:

                                > Tzn, jesli kogos okradl Rom, czy Cygan, wiele razy, to znaczy, ze
                                > ta osoba rowna sie Hitlerowi, jesli potem nie lubi przedstawicieli
                                > tej nacji?

                                Tzn. masz jakieś twarde dane na temat podwyższonej przestępczości w tej nacji? Z
                                chęcią się zapoznam. W ogólę myślę, że takie dane chętnie kupią faszyści
                                wszelkiej maści, bo pomimo upływu wieku od tez Nitzego danych takich brak.

                                > Pawel jak zwykle ekstremalnie. Juz sie w sumie do tego
                                przyzwyczailam.

                                Napiętnowanie rasizmu to wg Ciebie jest ekstremum?
                                Ja też się przyzwyczaiłem, do relatywizmu moralnego.
                                Jak to powiedział (podobno, bo to niepotwierdzone przez biografów) Churchill:
                                nie mam nic do Murzynów ale lubię jak asfalt leży na swoim miejscu, przy czym on
                                miałby akurat odwagę powiedzieć że jest rasistą. A Ty?

                                Zdroofko
                                PB
                                • staua Re: Polak w Polsce, polonez w Rumunii, Pole w DE 03.01.08, 22:50
                                  Wiesz, Pawel, nie przeczytales chyba moich wszystkich wypowiedzi w
                                  tym watku, a mnie obrazasz, choc nie znasz mnie, nie wiesz, jakich
                                  mam przyjaciol i jakie mam poglady (nie napisalam nic o tym, co JA
                                  mysle o Cyganach - Ty tez zreszta nie napisales, co myslisz, tylko
                                  nazwales mnie rasistka, co jest chamstwem nawet, jesli mnie nie
                                  lubisz i zawsze sie czepiasz - tutaj juz posuwasz sie za daleko).
                                  EOT
                                  • pawelboch Re: Polak w Polsce, polonez w Rumunii, Pole w DE 05.01.08, 01:05
                                    staua napisała:

                                    > Wiesz, Pawel, nie przeczytales chyba moich wszystkich wypowiedzi w
                                    > tym watku, a mnie obrazasz, choc nie znasz mnie, nie wiesz, jakich
                                    > mam przyjaciol i jakie mam poglady (nie napisalam nic o tym, co JA
                                    > mysle o Cyganach - Ty tez zreszta nie napisales, co myslisz, tylko
                                    > nazwales mnie rasistka, co jest chamstwem nawet, jesli mnie nie
                                    > lubisz i zawsze sie czepiasz - tutaj juz posuwasz sie za daleko).
                                    > EOT

                                    Troszkę wyluzuj, proszę. To po pierwsze.

                                    Po drugie: proszę o cytat, w którym nazywam Cię rasistką.

                                    Po trzeci: czy tego chcesz czy nie, przypisywanie komuś jakiś cech charakteru ze
                                    względu na rasę (a to właśnie miało miejsce w postach powyżej: Cyganie kradną,
                                    są leniwi etc.) to właśnie jest _rasizm_.

                                    Po czwarte: Twoje oburzenie jest bardzo znamienne (moja babcia mawiała: uderz w
                                    stół a nożyce sie odezwą).

                                    I na koniec: pytasz co ja myślę. Więc odpowiadam: też jestem rasistą i tego się
                                    nie wstydzę.

                                    Mimo wszystko pozdrawiam serdecznie bo osobiście nie podzielam Twojego
                                    przeświadczenia że Cię nie lubię.
                                    /PB
                        • Gość: Erdely owszem - prowokuje... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 30.11.07, 18:50
                          ... w sprawie idiotycznych machinacji z nazwami narodowosci!

                          A cała reszta, o której piszesz - jest chyba aktualna we wszystkich
                          krajach gdzie sa znaczące skupiska Cyganów - przynajmniej w naszej
                          części europy...
                          Zobacz jak jest na Słowacji. Bo zastosowanie mechanicznie tych
                          samych - zwłaszcza socjalnych - praw wobec Cyganów [ale przecież i
                          Cyganie sa różni - i nie tyle o różnice miedzyosobnicze mi chodzi -
                          ile różne sposoby życia całych grup plemiennych) jest nieskuteczne -
                          bo stwierdzają, że mozna zyć z posiadania wielu dzieci.

                          A winni sa sami "biali" - bo w latach 50-60-tych zabronili im
                          koczowania i wsadzili do bloków.
                      • Gość: Erdely Re: Cygan w Polsce, gadzio wśród Cyganów... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 30.11.07, 18:44
                        catrinel napisała:

                        > Wybacz, ale ta dyskusja nie jest zbyt mądra...
                        ##Tu to akurat masz rację, ale...

                        skoro chcesz, by
                        > wszędzie na świecie tytułowano Cię Polakiem, czy mówiłbyś również
                        na
                        > Francuza Frąse, na Niemca Dojtsze(r), na Rumuna romyn, na Greka
                        > Ελληνας itd.?Wątpię.
                        ##Wybacz - ale najwyraźniej nieuważnie - lub wogóle nie czytałaś
                        poprzednich wypowiedzi moich...
                        To nie moja - tylko innych gosci tego wątku metodologia - by mówic
                        na przedstawicieli narodowości tak jak oni sobie ubzdają. Jak juz
                        napisałem uprzedni - chcę by polaków nazywano, zgodnie z tradycją
                        językową danego języka - a także by Polacy nazywali narodowości
                        zgodnie ze swoja tradycja jezykową - w szczególnosci Cyganie, by
                        byli nazywani Cyganami - podobnie jak Niemcy - Niemcami, czy Finowie
                        Finami. I tyle.

                        Wyczuwam u Ciebie jakieś lekko antyrumuńskie nastawienie.
                        ##Wybacz - ale albo zawiodło Cie "wyczucie" - albo stałas sie ofiarą
                        tej złosliwej podmiany nazw narodowosci Rumun-Rom - która powoduje,
                        że normalni ludzie nie wiedzą czy autorzy mają na myśli Rumunów,
                        Cyganów, czy kogo innego.
                        Nie jestem nastawiony szczególnie antyrumuńsko - choc może bardziej
                        prowegiersko - ale to nie ma nic do rzeczy...
                        ROMANIA MARE!
                        Chciałem tylko wykazać bezsensowność zbednego zmieniania nazw
                        narodowosci w cudzych językach - a Cyganie usiłuja zmienić swa nazwę
                        w kilku jezykach słowiańskich - ot i wsio!

            • kupiec_z_tirany Re: NIE Romowie lecz Cyganie 31.12.07, 14:27
              a co to są romowie ? aktorzy z teatru roma?
              nie istnieją romowie tylko cyganie . jak dla kogoś brzmi to
              obraźliwie to trudno , taki to już kraj mamy.
              żydzi , murzyni, cyganie .
              podobie można by nie używać określenia niewidomy lecz zorientowany
              słuchowo :) cygan to cygan czy RUMUN to cygan?, a rom to ator z
              teatru roma!
              nie mylmy pojęć!
              • trocadero-ltd Re: NIE Romowie lecz Cyganie 28.01.08, 18:56
                Rumun to rumun cygan to cygan nawet oni nie używają nazwa rom tylko cygan i dużo
                mylą przez nazwe rom kojarzą rumunów.Nazwe romania pochodzi od imperim
                roman(rzymskie)których pobili daków przodki dzisiaszych rumunów w roku 106 n.e.i
                zamienili dacje w provincia romana
                wiec nazwa pochodzi dużo wcześniej niż cyganie pojawili się w europie.
                Z tego co wiem nazwa rom nie od dawna prowadzona jakieś 20 lat nie jestem pewny.
    • transilvania Re: Romowie 28.11.07, 14:59
      Dużo w tym słuszności, ale jak każdy inny, ten kij też ma dwa końce. Bo się
      przykłada jedną miarę do wszystkich. Podam przykłady: na plac zabaw przyszły
      dzieci: 3 małych chłopców romskich. Grzecznie sie zaczęli bawić, aż nagle wszedł
      na plac taki dziadek, co się poczuwa do opieki nad skwerkiem, nawrzeszczał na
      nich i wyrzucił. Z jego wrzasków nie wywnioskowałam, że on ich zna i oni juz tu
      coś nabroili. Wylecieli za kolor skóry. Przykład 2: znam taką spokojną, miłą i
      bardzo biedną kobitkę. Przychodzi czasem, puka w parapet (mieszkam na parterze),
      ja jej daję ubranka dla dzieci, coś do zjedzenia, czasem jej wykupię receptę,
      trochę porozmawiamy. raz mnie nie było, ona przyszła, stuka i nagle na nią
      napadła nasza listonoszka, zwymyślała ją od złodziejek i wygoniła. Przykład 3:
      weszłam do sklepu, a sprzedawczyni cała spięta mówi: zaraz panią obsłużę, ale
      teraz nie mogę bo w sklepie jest CYGAN! rzeczywiście między wieszakami stał
      człowiek trochę biednie ubrany, ale poza tym oprócz koloru skóry niczym sie od
      reszty nie różniący. Popatrzył i wyszedł. Ja też.
      Wiem, że jak kogoś np. piegowaty okradnie 10 razy, to potem już każdy, kto ma
      piegi będzie budził podejrzenia. Ale to jest smutne. Bo zamiast konkretnego
      człowieka, widzimy symbolicznego CYGANA. Kiedyś podobna sytuacja spotkała mnie w
      Niemczech - jak usłyszano polską mowę, natychmiast skojarzono nas ze
      złodziejami. trochę mam po tym uraz. domyślam sie, ze podobnie mogą się czuć
      konkretni ludzie tutaj potraktowani w taki sposób.
      • staua Re: Romowie 28.11.07, 17:05
        Ale wiesz, kazdy kij ma dwa konce. To, co sie dzieje ostatnio we
        Wloszech, zostalo spowodowane zabojstwem popelnionym przez
        rumunskiego Cygana, a uprzedzenie rozszerzylo sie na wszystkich
        Rumunow. Moj maz (pisalam juz kiedys na forum o tym) mial wiele
        nieprzyjemnosci studiujac we Francji, raz zostal posadzony o
        kradziez, tylko dlatego, ze byl Rumunem, a Rumun to Cygan, ktory
        kradnie. Udowodnil, ze jest niewinny i w koncu kolega, ktory go
        oskarzyl, zaprzyjaznil sie z nim nawet...Nie do konca dziwie sie
        Rumunom, ze tak nie lubia Cyganow. Wiadomo, ze lepiej byloby, jakby
        lubili, ale mysle, ze duzo wysilku z obu stron byloby potrzebne -
        oficjalnie i nieoficjalnie.
        • Gość: Erdely Re: Cyganie IP: *.internetdsl.tpnet.pl 30.11.07, 19:06
          staua napisała:

          > Ale wiesz, kazdy kij ma dwa konce. To, co sie dzieje ostatnio we
          > Wloszech, zostalo spowodowane zabojstwem popelnionym przez
          > rumunskiego Cygana, a uprzedzenie rozszerzylo sie na wszystkich
          > Rumunow.(...)
          Kilka lat temu musiałem przespać się [nie sam] w Rumunii pod
          chmurka. Kładlismy się spać nocą - i niewiele z okolicy
          rozumielismy. A o swaicie okazało się, ze okoliczne krzaki pełne są
          młodych bezdomnych ludzi. Zaczęli podchodzic do nas i coś mówić. Nie
          podejmowaliśmy zadnych konkretnych kroków [nie było ich wielu i nie
          byli agresywni] - ale starałem sie nie dopuscić by podeszli bliżej
          niz 2 metry, do naszego obozowiska.
          Moze byłem niepoprawnym ksenofobem... ale obawiałem sie nieco o
          nasze rzeczy.
          Choć w sumie nie ważne bylo czy ci obywatele to Cyganie [nie jestem
          takim specjalista by odróżniać Rumunów od rumuńskich Cyganów - chyba
          że jada taborem...], Ukraińcy, Polacy, czy Gaugazi - ich bieda,
          bezdomność i wypowiadanie sie w nieznanym jezyku [a co z atym idzie
          nie zrozumienie co mówią] budziły we mnie obawy... Choc oczywiscie
          to przykre, że tak bywa. )))-:
    • Gość: geograf Re: Romowie IP: *.domainunused.net 25.11.08, 19:44
      w polsce utozsamia sie romow-cyganow z rumunami, co jest falszywe,
      romowie przybyli z polwyspu indyjskiego i naleza do grupy narodow
      indochinskich,a rumuni do narodow romanskich/
      francuzi,wlosi,hiszpanie/,romowie licza ok 15mln imieszkaja w
      kilkunastu krajach swiata sa narodem wedrujacym, w rumuni i w polsce
      mieszka podobna ilosc romow ok 4% ogolu ludnosci.nasza niewiedza,zle
      o nas swiadczy,
      • vineri Re: Romowie 25.11.08, 22:02
        Oj,przekonałem się o tym niejednokrotnie, podejmując rozmowę na temat mieszkańców Rumunii, co ciekawe również wielu czechów jest przekonanych że cyganie są większością w rumunii.
        I jeszcze kilka spostrzeżeń na temat romów:
        We krwi prawdziwego cygana płynie wolność, zamknięcie tych ludzi w czterech ścianach spowodowało u nich bardzo dużą frustrację, to tak jak by kilka wilków złapać w lesie i zamknąć w klatce, po pewnym czasie pozagryzają się nawzajem a te co zostaną przy życiu raczej nie będą miały ochoty by dalej żyć. Tak samo ma się to do indian zamkniętych w rezerwatach. To umiłowanie wolności i swobody przemieszczania się powoduje również kłopoty z podjęciem pracy na etacie często w fabryce, gdzie taki cygan musi się podporządkować, i co jest dla niego naprawdę czymś strasznym. Osobiście nie mam w rodzinie(prawdopodobnie)żadnego romskiego przodka, ale w mojej krwi również płynie wolność, może nie w takiej ilości jak u cyganów ale w wystarczającej by nie dać się zamknąć w fabryce na osiem godzin itp. Nigdy nie pracowałem i nie pracuję w zamkniętym zakładzie i raczej nigdy nie będę pracował. Kiedyś rozmawiałem ze starszym człowiekiem romem, i on mi powiedział coś ważnego na temat ich myślenia i filozofii życia, a odnosiło się do zlikwidowania przez władzę(czechosłowacką) wędrownego trybu życia cyganów, i osadzenia ich w blokowiskach. Siedząc w fotelu wskazał mi palcem sufit, i powiedział:"Zobacz, zabrano nam niebo" poczym wskazując podłogę wyszeptał:"I ziemię też"
        • Gość: romtam Re: Romowie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.11.08, 19:22
          Ja nieco inaczej widzę potrzebę ruchu i przemieszczania się z
          miejsca na miejsce całych rodzin cygańskich. Sądzę, że zmusza ich do
          tego nie umiłowanie wolności, ale konieczność zapewnienia
          podstawowych potrzeb bytowych. Opierając swój byt na jałmużnie,
          tudzież na podkradaniu miejscowym społecznościom ich zasobów
          żywnościowych, tak dla siebie jak i dla koni są zmuszeni często
          zmieniać miejsce pobytu. W przeciwnym przypadku łatwo wywołać
          konflikt w którym są na przegranej pozycji. Każdy nomada, ten dawny
          i ten współczesny ma wspólną cechę - musi zmieniać miejsce pobytu z
          powodu wyczerpywania się miejscowych źródeł utrzymania. Ten
          współczesny musi także liczyć się z zanikiem życzliwości wśród
          pobliskiej ludności, która może poczuć się nadmiernie wykorzystywana.
          Znamienne jest to, że to "umiłowanie wolności" dotyczy tylko
          przedstawicieli najniższych kast tej społeczności, natomiast
          Cyganie, którzy osiągnęli pewien poziom materialny życia, bardzo
          chętnie prowadzą osiadły styl życia budując przebogate wille lub
          pałace nie zważając na brak widoku nieba i ziemi.
          Przy okazji zwiedzania zamku w Hunedoarze można również
          obejrzeć "zamki" budowane przez Cyganów, jest co podziwiać.
          • vineri Re: Romowie 28.11.08, 19:38
            Tak kolego romtam po części się z tobą zgadzam, ale prawdziwi cyganie nigdy nie opierali swojego bytu tylko na kradzieżach, podstawowym źródłem utrzymania stanowił handel wyrobami własnymi (patelnie, garnki, pledy, pościel, itp.), nabytymi (wyroby ze złota ,srebra, itp.) oraz usługi (wróżenie, medycyna ludowa, prace sezonowe w polu itp.)A takie np. tajemnicze zniknięcia kur w wiosce po przybyciu romów to moim zdaniem, tylko efekt uboczny ich pobytu ;). Pamiętam jak moja mama mi opowiadała jak to do ich wioski cyganie raz do roku zajeżdżali, po wsi szybko roznosiła się wieść typu "Zamykejcie kury i chaupy bo cygany jadom!!" ale nigdy nie było przejawów wrogości ze strony mieszkańców, i tak przecież kontakty przynosiły obu stronom korzyści. Koczowniczy tryb życia też można łatwo wytłumaczyć, romowie byli, można tak powiedzieć, prekursorami dzisiejszych domokrążców oferujących wątpliwej jakości sprzęt AGD, oraz handlu obwoźnego. Jednym słowem można to wytłumaczyć tym że im więcej miejscowości odwiedzili tym więcej udało się im sprzedać.
            A co do "zamków", to również przejaw umiłowania wolności i przestrzeni, już sam rozmach i wielkość części przeszklonych tych budowli o tym świadczy, no ale to już jest sprawa dyskusyjna, bo równie dobrze można powiedzieć o właścicielu takiego cuda, łagodnie mówiąc że nie ma gustu. W rumunii (ale nie tylko) rzeczywiście można podziwiać istne pałace, a szczególne wrarzenie na mnie zrobiły niezwykłe dachy tych "domów" łącznie z rynnami i wykończeniami z nierdzewki a niektóre podobno nawet ze srebra i złota, w co osobiście wątpię. I jeszcze ważna rada jeżeli ktoś zechce uwiecznić sobie taki pałacyk na fotce, to niech to robi z rozwagą chyba że jest dobrym sprinterem bądź ma szybkie auto, piszą o tym przewodniki a mnie to samego spotkało (jedna z pierwszych moich wizyt w rumunii), poprostu właściciele domagali się zapłaty 50 leji za wykonane fotki, w końcu uśmiech, 5 leji i polskie pochodzenie załatwiło sprawę pozytywnie :) Właściciele chcieli mnie nawet zaprosić do środka ale wtedy jakoś nie skorzystałem. W takich pałacach byłem kilkakrotnie ale tylko w polsce i na słowacji, i muszę powiedzieć że w środku nie prezentują się już tak ciekawie jak z zewnątrz często są nie całkiem wykończone, ale uwagę wewnątrz zwraca prawie całkowity brak drzwi oraz wielkie pomieszczenia wliczając również łazienkę która jest olbrzymia w porównaniu do naszych (nie mówię tu o blokowych łazienkach :))
Inne wątki na temat:

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka